zonka77 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 12:34 rozumiem że ma Cię przeprosić za tego "ryja" ? Bo to bardzo chamskie było... Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 12:37 chyba nie jestem tolerancyjną niunią, generalnie nie wypatruję męża z zapartym tchem i talerzem zupy...więc tematu z tym wracaniem i rozmową ze znajomymi nie czuję - dla mnie pachnie przesadą. Ale za tego "ryja" obraziłabym się baaardzo i oczekiwałabym wielkich przeprosin. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 15:18 > Ale za tego "ryja" obraziłabym się baaardzo i oczekiwałabym wielkich przeprosin. Takie samo prawo ma on do przeprosin za to, ze ona tego 'ryja' na niego wydarla, czyz nie? Moze zbyt czesto sie to zdarza, chlopina nie wytrzymal i wreszcie nazwal rzeczy po imieniu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
haku.mokuren Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 12:43 Nie żartuj, kobieto, nawet gdyby na pół godziny wpadł codziennie do znajomych to nie powód do wiecznego ciosania kołków na głowie. A 10-miesięczne niemowlę nie wie, że istniejesz, kiedy znikasz mu z oczu, a co dopiero kojarzy bzyczenie domofonu z przyjściem ojca. jedyne, co tłumaczyłoby Twoje zachowanie, to że nie lubisz tych ludzi i dlatego Ci przeszkadza, że mąż z nimi rozmawia. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 14:06 haku.mokuren napisała: A 10-miesięczne niemowlę nie wie, że istniejesz, kiedy znikasz mu z oczu, Większej bzdury dawno nie czytałam Odpowiedz Link Zgłoś
haku.mokuren Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 15:51 Trochę przesadziłam, 10-miesięczne może już wiedzieć. Jednak bardzo wątpię, żeby orientowało się w znaczeniu dźwięku domofonu. Zwłaszcza, że ojciec zwykle pojawia się jakiś kwadrans po domofonie, a nie tuż po nim. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 14:30 ..ojca 10 miesięcznego dziecka jest wykonywać swoją działkę opieki nad dzieckiem. On idzie do pracy, ona sie opiekuje dzieckiem pozostały czas opiekują sie po połowie. Jeśli któreś chce iść na ploteczki proszę bardzo niech sobie idzie, ale w czasie ustalonym z partnerem (choćby na drodze pewnych kompromisów), bo partner też ma prawo do zaplanowania sobie wolnego czasu. Absolutnie nie dziwi mnie, że kobieta po ok 9 godzinach spędzonych z dzieckiem, czeka na męża by móc zgodnie z jakimś tam rozkładem jazdy pozamykać domowe obowiązki i mieć czas żeby się za przeproszeniem wysr... bez nerwicy, że dziecko będzie akurat płakać czy na spokojnie wziąć prysznic. Facet jest głuchy jak pień na potrzeby autorki i ja akurat się nie dziwę, że jest wkur... (choć nie popieram załatwiania takich spraw awanturami i krzykami) bo jedyne co dostaje to dodatkowe półgodziny samotnego opiekowania się dzieckiem, do tego najprawdopodobniej dzieckiem marudnym, wytracanym z drzemki przez pikanie domofonu. Luz luzem, wolność wolnością, ale co po niektórym na tym topiku to sie w dupach za przeproszeniem od fałszywie pojmowanej wolności po przewracało. Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 14:44 Przeczytalas caly watek? Toz to autokratka. ten czas o jaki jej chodzi, to dziennie jakies 15 min. Owszem ona jest wkurzona. Tyle ze za to, ze on sie jej nie slucha. Nie postepuje tak jak ona mu kaze. To typ despotki majacej sie za pepek swiata i wyrocznie we wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:08 Co do czasu to nie dopatrzyłam się spójnej wersji, w pierwszym poście doczytałam się o półgodzinnym czekaniu. Przy marudnym dziecku to to są wieki i ja to wiem, nawet nie mając własnego dziecka. Na prawdę to poświęcenie na miarę żył wyprucia sobie, że facet wróci prosto do domu, a pogadać z sąsiadem pójdzie dwie godziny później, jak już dziecko zostanie położone spać? Przeciętny facet wraca z pracy ok 18, 10 miesięczniaka szykuje się do snu około 20 (jak nie wcześniej). To są dwie godziny, w których ta kobieta chce mieć pod ręka faceta do pomocy (który będzie bujał jak ona grzeje mleko, albo pomoże przygotować kąpiel) doprawdy wymaganie przekraczające możliwość herosa, a pan herosem nie jest i pan musi codziennie sobie wolną rączką urywać z tych 2 godzin 1/4. Prawdopodobnie to żadna despotka tylko kobieta zmęczona i przerażona faktem, że między ojcem a dzieckiem więź jest zerowa i która sobie z tym faktem (w połączeniu pewnie ze zmęczeniem i ogólnym stresem towarzyszącym młodym mamom) zwyczajnie nie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:23 powiedziala dokladnie: dziennie 15 min. Dziecko 10 miesieczne spi ok 2 godz w czasie dnia. Pieluch nie trzeba juz prac ani prasowac. Sa pampersy. Sprzatania po takim dziecku tez nie ma zbyt wiele. Po prostu facet ma dosyc zrzedzacej baby i jej autokratyzmu. Nie zdziwie sie jak kopnie ja w miejsce gdzie plecy traca swa szlachetna nazwe Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:26 Oj na podstawie wpisów nas obojga widać pięknie jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :P Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:59 Nie. Bo ja mialem okazje doswiadczyc 3 letniej opieki nad dzieckiem. Na noc chodzilem do pracy, w dzien bylem przy mlodej. I z nas dwojga to ja wiem o czym mowie Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:17 Toobis...a kiedy spałeś? Nie wiesz jakie jest dziecko autorki. Ja mam w otoczeniu 4 w wieki 8-16 miesięcy i jedni znajomi sobie na luzaku żyją, a jedni oboje ledwo na oczy widzą, bo kolki, żeby i ogólnie rozwrzeszczane i niespokojne im się trafiło. To ze wychowałeś jedno dziecko czy dwoje, to nie znaczy, że wiesz jak to jest :) (na szczęście, bo jakby każdy miał tak samo to po przykładzie jednych znajomych to bym od razu na podwiązanie jajników poszła). Po za tym tak naprawdę to zbaczamy z dyskusji. Ja tylko chciałam zauważyć swoim wpisem, że ojciec ma obowiązki wobec dziecka i że ma je robić i że podział tych obowiązków rodzice miedzy sobą maja ustalać, czyli czas wolny od odpowiedzialność za dziecko ma się wtedy gdy się z partnerem w tej kwestii dogadało..a nie że facetowi się z należy, że żona pilnuje dziecka jak on chce z kumplem gadać...bo sie nie należy, chce gadać niech z żoną to wynegocjuje, a nie się na nią wydziera, że śmiała go zawołać. Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:22 Nie martw sie, na sen tez starczalo czasu. Wprawdzie mocno nie dosypialem, ale jakos to wsztsyko udalo sie poukladac. Bedziesz moze miala kiedys swoje, to zrozumiesz I dalej nie chcesz zrozumiec, ze baba jest przeczulona na wlasnym punkcie terrorystka. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:29 Może i jest. Mi chodzi o to, że ona nie ma obowiązku godzić się być opiekunką do dziecka od 18-00 do 18-15 jeśli może w tym czasie zająć się dzieckiem równie dobrze tata. I ze czas wolny od 18 do 18-15 nie należy się facetowi ani jej dopóki nie ustalą komu ten czas wolny się należy. I moim zdaniem te 15 może być podwodem różnicy zdań. To jaki autorka ma charakter i jak tą co z ta różnicą zdań robi to inny temat. Moim zdaniem i autorka i jej maż podchodzą do sprawy niepoważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:34 Moim zdaniem, gdybys nbyla moja kobieta to na 3 dni. Nic nie psuje tak relacji jak lazenie za partneren ze stoperem, linijka czy waga aptekarska. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 21.06.10, 10:27 Helou po weekendzie. W ramach równowagi dodam, że ja bym nawet 3 dni nie wytrzymała z chłopem na którego liczyć nie można i któremu ma się chęć powiesić olbrzymi budzik na szyji :D Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 14:45 Współczuje twojemu mezowi. No jasne facet ma zapieprzać 8 godz na rodzinę a po przyjściu z pracy od razu brać sie za druga robote czyli opieke nad dzieckiem a czas wolny nalezy mu sie gdzies kolo godziny 24. szaleństwo, szaleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 14:50 Roza, A Ty siedziałaś kiedyś cały dzień z takim 10-miesięczniakiem, albo lepiej 6-miesięczniakiem ? Nie jeden by się wymknął do biura ! Wierz mi. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 14:57 Nawet z trojgiem (oczywiście wszystkie moje) Najmłodsze ma 15 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 14:59 To podziwiam. Nie wiem, gdzie Twój mąż pracuje. Ale na prawdę myślisz, że on ma ciężej w pracy niż ty przy opiece nad trójką ? Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:10 Myślę ze oboje nie mamy lekko, ale staramy sie jakoś sobie pomagać. przecież nie chodzi o to żeby sie licytować kto ma gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:14 Zgadza się. Dlatego macie być prawo oboje "padnięci". A zatem jestem tego zdania, co sweet, że po pracy obowiązki rodzicielskie dzielone są na pół ! Odpowiedz Link Zgłoś
papapapa.poker.face Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:20 tak, ale bez przesady z tym liczeniem kazdej minuty Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:27 Jasne, że nie wyliczałabym minut. Może jestem małostkowa, ale też wolałabym, żeby Romeo najpierw przyszedł do domu, a potem leciał do koleżki ! "Ryja" bym nie darowała, no ale my nie używamy w stosunku do siebie takich słów. Może u autorki jest większa "wolność słowa". Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:10 A dlaczego kobieta po 8 godzinach zapieprzania ma się od razu brać za kolejną robotę czyli dalszą opiekę nad dzieckiem? A czemu czas wolny ma sie jej należeć około 24? Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:15 No to teraz ja moge znowu zadać to pytanie odnośnie faceta tylko co z tego wyjdzie. Każde małżeństwo musi samo opracować sobie jakis plan a stawianie wszystkiego na ostrzu noża do niczego dobrego nie prowadzi Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:20 Moim zdaniem też nie...sprawa jest na ostrzu noża, bo mąż autorki ignoruje jej wielokrotne prośby i robi co mu pasuje i autorka z marszu (w parze z dzieckiem) czuje sie odtrącona i olana. Po za tym cała dyskusja w okół tego, że dziecko czeka jest dla mnie sygnałem, że sprawa ma nie tylko pierwsze dno, ale i drugie mianowicie takie, że facet nie dba o budowanie relacji z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:24 Nie prosby a zadania! Tu jest zdecydowana roznica Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 15:30 Cytat z autorki: "Prosiłam grzecznie by tak nie robił". Żądania pojawiły się z raczej później w bezsilności w poczuciu olania. Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:01 Chcialbym uslyszec ten ton "grzecznej prosby". Z jej postawy jasno wynika, ze to co nie dzieje sie zgodnie z jej wola rani jej ego. Typowy typ autokraty Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:25 No nie masz przez net jak usłyszeć. Możesz sobie zgadywać i oceniać wedle subiektywnych doświdczeń swoich. Ja Ci akurat powiem, że ja potrafię 5 razy naprawdę prosić o coś czego potrzebuje, uprzejmie bez żądań i z uzasadnieniem....za to za szóstym (o ile wcześniej nie zostanie mi wytłumaczony powód odmowy i nie zostanie przedstawiony kompromis) potrafię z bezsilności się drzeć i rzucać garami. jakbym się tu w takim stanie wpisała, to autorka w porównaniu ze mną wyszła by na aniołka. Na szczęście mój partner jest na tyle rozgarnięty, że wie jak proszę drugi raz to znaczy, że na prawdę czegoś potrzebuję i daje mi to zwyczajnie lub omawia problem. Za tyrankę sie nie uważam, tyle że nerwy mi puszczają jak nie jestem traktowana poważnie, przez osobę która ma być wsparciem. Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:36 Ja juz kilka razy mowilem: Dlaczego ona nie poszuka powodow zachowania meza u siebie? Moim zdaniem on robi wszystko, by nie musiec wlezc w lel pazerne lapska i narazic sie na wyrzuty o przyslowiowa niedokrecona tubke pasty do zebow Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Zasranym obowiązkiem... 21.06.10, 10:28 A to akurat fakt...kobieta, która nie umie zrobić tak, by chłop sam z siebie robił z radością to czego ona potrzebuje, to hmm...frajerka? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Zasranym obowiązkiem... 18.06.10, 16:51 roza06 napisała: > Współczuje twojemu mezowi. No jasne facet ma zapieprzać 8 godz na rodzinę a po > przyjściu z pracy od razu brać sie za druga robote czyli opieke nad dzieckiem a > czas wolny nalezy mu sie gdzies kolo godziny 24. szaleństwo, szaleństwo I tak oto kobieta sama strzela sobie w stopę Ok sama sobie strzelaj, ale nie rób tego idiotko innym kobietom ok? Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: Zasranym obowiązkiem... 19.06.10, 19:15 to wlasnie takie kobiety wychowuja takich facetow, o ktorych pisze autorka. 18_lipcowa1 napisała: > roza06 napisała: > > > Współczuje twojemu mezowi. No jasne facet ma zapieprzać 8 godz na > rodzinę a po > > przyjściu z pracy od razu brać sie za druga robote czyli opieke > nad dzieckiem a > > czas wolny nalezy mu sie gdzies kolo godziny 24. szaleństwo, > szaleństwo > > I tak oto kobieta sama strzela sobie w stopę > Ok sama sobie strzelaj, ale nie rób tego idiotko innym kobietom ok? Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 15:12 Bony, ty chyba nie masz problemow, wiec je stwarzasz. Jestes durna - Twoj maz jest indywidualnym czlowiekiem, a nie Twoim psem ktorego trzeba trenowac. Twoj partner ma swoje potrzeby, inny swiatopoglad i inne myslenie. Jezeli nie potrafisz tego zaakceptowac to nie jestes dobra partnerka. A musisz trenowac dziecko aby czekalo na tate? nie mozesz dziecka czyms zajac? Musisz stac w tych dzwiach jak pies? nie mozesz dopiero otworzyc jak zadzwoni w drzwi? albo niezamykac drzwi na klucz aby mogl sobie otworzyc kiedy chce??? (jezeli drzwi sa samozatrzaskowe to przekrecic zamek aby sie nie domknely). Jak mozesz tak zniewalac drugiego czlowieka??? Wasz dzieciak przezyje, krzywda mu sie nie stanie ze zobaczy tatusia pol godziny pozniej. Nie rozpieszczaj go tak ze musi miec wszystko od razu bo chce. Sama tez daj mezowi odpoczac, zrelaksowac sie pogawetka z sasiadem zanim wejdzie do domu i zacznie byc dobrym ojcem i mezem. Moim zdaniem to ty powinnas go przeprosic. Jak traktujesz czlowieka jak psa, w dodatku dziobiac go kijkiem - to wkoncu pies burknie/odszczeka. A ty dokladnie to zrobilas. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 19.06.10, 03:12 a i co chodzi?/?? nastepna do nieba? Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 19.06.10, 19:17 nastepna szara skarpetka gloryfikujaca plec meska. a to sa przeciez tacy sami ludzie,jak my,plec meska. skarpetka_szara napisała: > a i co chodzi?/?? nastepna do nieba? Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 19.06.10, 21:18 Dokladnie masz racjie: mezczyzni to tacy sami ludzie jak kobiety. Gdybym chciala porozmawiac z kolezanka 15 minut przed przyjsciem do domu i zajeciem sie wtedy obowiazkami, a maz mi zabranial i robil mi z tego powodu piekielko to bym szybko takiemu osobnikowi podziekowala. Przeciez jestem czlowiekiem i mam prawo do prywatnego zycia, bez innych ingerowania w moje zycie. Dlatego przeciez szanuje mezczyzn wybory, zycie, bo tego samego oczekuje od nich. pendzacy_krolik napisała: > > nastepna szara skarpetka gloryfikujaca plec meska. a to sa przeciez > tacy sami ludzie,jak my,plec meska. Odpowiedz Link Zgłoś
korcz81 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 21.06.10, 12:17 I następna szara komórka w umyśle lipcowej odmówiła woli współpracy... Odpowiedz Link Zgłoś
marripossa Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 16:39 A co w tym takiego złego, że przed przyjsciem do domu facet chce się zrelaksować pół godziny bez marudzącej żony i dziecka? Ja też od razu po pracy do domu nie wracam, bo potrzebuję chwili dla siebie. A już na pewno bym od razu nie wracała, gdyby zaraz po wejsciu do domu zaczynało mi się marudzenie faceta czy dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 16:53 marripossa napisała: > A co w tym takiego złego, że przed przyjsciem do domu facet chce się > zrelaksować pół godziny bez marudzącej żony i dziecka? Ja też od > razu po pracy do domu nie wracam, bo potrzebuję chwili dla siebie. > A już na pewno bym od razu nie wracała, gdyby zaraz po wejsciu do > domu zaczynało mi się marudzenie faceta czy dziecka. > I kolejna kobieta strzela w stopę innej. Odpowiedz Link Zgłoś
korcz81 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 21.06.10, 12:18 I kolejna szara komórka odmawia kolaboracji. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 16:59 Już chciałam Ci przyznać racje, ale odczytałam, że maż zachodzi do sąsiadów na "aż" 15 minut, a czekające z utęsknieniem dziecko ma 10 miesięcy i wymiękłam. Tu nie o dzieciaka chodzi, tylko o to, że maż ma się słuchać i z domu nie wyłazić. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 17:13 sid.leniwiec napisała: > Już chciałam Ci przyznać racje, ale odczytałam, że maż zachodzi do sąsiadów na > "aż" 15 minut, a czekające z utęsknieniem dziecko ma 10 miesięcy i wymiękłam. Aha znaczy 10 miesieczniak nie ma prawa tesknic. W ogole nie ma zadnych praw? Bo nic nie rozumie. A to w sumie roczniak tez moze, dwulatek, pieciolatek i dziesiecio. Kazde dziecko malo rozumie ,mozna je zawsze nakłamać, byle bron boze tatusiowi relaksu nie zepsuc. Wyobraz sobie ze ja mam 8 miesieczniaka i moje dziecko CZEKA na ojca i ojciec do niego wraca. CZEKA Z UTESKNIENIEM WLASNIE. I stary wie że dzieciak CZEKA, nawet jesli ono sobie samo nie mysli ''czekam na tatusia'' I ja mysle ze to miala tez na mysli ,autorka- ze to dziecko po prostu jest, ze trzeba sie nim zajac, ze ona chce odpoczac- to sie rozumie pod pojeciem CZEKA. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 17:19 Gratuluję nadinterpretacji. I oczywiście zgadzam się, ojciec wraca z pracy i powinien zająć się dzieckiem. Ale babka dostaje fioła, bo mąż na 15 minut zachodzi do znajomych. Aha - żeby nie było. Odezwał się nieładnie, to fakt, też bym się wkurzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 17:21 sid.leniwiec napisała: > Gratuluję nadinterpretacji. > > I oczywiście zgadzam się, ojciec wraca z pracy i powinien zająć się dzieckiem. > Ale babka dostaje fioła, bo mąż na 15 minut zachodzi do znajomych. >CODZIENNIE, w drodze do domu????????? Też bym dostała fioła. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 19.06.10, 03:24 jestes wariatka. ni nie przyszloby do glowy aby meza poganiac bo chce pogadac z kolega. Ja swojego meza nawet wyganiam z domu aby poszedl z kolegami do baru na mecz, albo albo sie z jakims spotkal jak za dlugo nie rozmawiaja. Przeciez to facetowi dobrze robi. a co do dzieci... to nie wiem czy to jest takie dobre zaspokajac ich wszystkie tesknoty. Przeciez w zyciu nie dostana wszystkiego co chca, a ty juz je uczysz ze ma miec i to jak najszybciej (pol godziny nie moze zaczekac). uczysz dziecko aby bylo nieszczesliwe w zyciu. I nie mysle ze strzelam sobie w noge. Moj maz jest szczesliwy, ja jestem szczesliwa, i nasze malzenstwo jest szczesliwe. Nie mam glupich awantur, nie musze sie obrazac, nie musze milczec ani myslec co zrobic z "chamskim mezem", wiec to Twoje podejscie jest strzelaniem sobie w noge. Pamietaj ze przed dzieckiem poznalas meza, i to z nim chcialas stworzyc rodzine, a nie z dzieckiem. Wiec dlaczego teraz to jest TY i dziecko przeciwko facetowi? zastanow sie nad priorytetami. Takie glupie awantury o nic to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
amilos Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 20.06.10, 22:22 Pamietaj ze przed dzieckiem poznalas meza, i to z nim chcialas stworzyc > rodzine, a nie z dzieckiem. Wiec dlaczego teraz to jest TY i dziecko > przeciwko facetowi? zastanow sie nad priorytetami. Właśnie, z mężem a nie mąż z sąsiadem, może niech mąż przemyśli priorytety??? Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 17:37 Czyli ty warujesz po pracy w domu, zeby podac malzowi zarcie pod nos, a on sie rozrywa? Masz to, na co pozwalasz. nastepnym razem zjedz sama i wyjdz z dzieckiem, cieplo jest. Odpowiedz Link Zgłoś
coralina1982 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.06.10, 18:49 Przesadzasz. Może zrobiłoby mi się przykro, gdyby się najpierw nie przywitał, ale to wszystko. Byłabym może nawet Cię w stanie zrozumieć, gdybym nie przeczytała wszystkich Twoich wypowiedzi. Myślę, że problem jest dużo większy i tkwi w Tobie - uważasz, że jesteś ideałem i MUSI BYĆ ZAWSZE PO TWOJEMU. A związek to jeden wielki kompromis, bo "spotyka się" dwoje zupełnie innych ludzi - inny charakter, wychowanie, przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 19.06.10, 03:40 przeczytalam jeszcze pare wypowiedzi autorki i mysle ze to czubek. Jest po prostu zazdrosna ze maz nie chce z nia spedzac czasu i woli przedluzyc przyjscie do domu jak najdluzej (bo kto z taka zolza by wytrzymal). Zalosne. Autorko, ty swojego wybranka katujesz. nie bedzie miedzy wami lepiej - moze go wytresujesz, ale stlamszony zwierz z czasem albo wpadnie w depresjie, albo ucieknie gdzie pieprz rosnie. Wspolczuje i jemu i tobie, bo te "ciche dnie" beda coraz czestrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kubez_z_kawa Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 19.06.10, 12:23 zawsze możesz iść i zagłosować na kogoś lepszego... Odpowiedz Link Zgłoś
lidka_77 niech używa klucza cham jeden! ;)) 19.06.10, 12:34 a nie kod se wstukuje. no! Odpowiedz Link Zgłoś
nayami Re: niech używa klucza cham jeden! ;)) 19.06.10, 13:04 Kompromis!!!!! Ty akceptujesz jego takie dziwactwo czyli konsultujesz z nim zeby otwierał sam cicho, zebys nawet nie słyszała, ze wchodzi do klatki.Niech se idzie do tych sąsiadów przyjdzie w lepszym humorze swoja drogą to facet wymyslił sobie niezłe odstresowanie.Ty nie czekasz a jak przychodzi witasz go słowami -Kotku jak fajnie ze jesteś itp.Zobaczysz ,ze po pewnym czasie szybciej niz myslisz bedzie do was gonił a omijał sasiada.A przeprosić powinien za obrazliwego ryja.I tu masz racje.Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: niech używa klucza cham jeden! ;)) 19.06.10, 19:20 ale on na to jeszcze nie wpadl. lidka_77 napisała: > a nie kod se wstukuje. no! Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: niech używa klucza cham jeden! ;)) 29.06.17, 13:31 jak to nie. wstukuje kod, ale piknie raz że wchodzi wiec ona i tak wie:D Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik w obronie autorki 19.06.10, 19:04 masz prawo wymagac,aby maz po pracy wracal prosta droga do domu.nawet nie musisz zaslaniac sie dzieckiem.aby rodzina prawidlowo funkcjonowala powinna przynajmniej jeden posilek dziennie zjesc razem.w rodzinie pracujacej tym posilkiem jest przewaznie obiad. jesli Twoja rola jest ten obiad przygotowac na okreslona godzine,to meza OBOWIAZKIEM jest wrocic z pracy na czas. chyba,ze jest to niemozliwe,wowczas powinien do Ciebie zadzwonic. u mnie rodzina rozlazla sie kilka lat temu wlasnie przez mojego meza. wracal u roznych porach z pracy (taka praca).ale tez b.czesto zalatwial jakies sprawy po pracy,nie zwiazane z naszym zyciem. niedzielne sniadania to juz prehistoria. jezdzi wtedy na gielde, albo idzie na rynek.odpuscilam sobie sniadania,obiady. efekt jest taki,ze syn jada w swoim pokoju, ja w swoim,maz w kuchni. final - moj watek dzisiaj zalozony.maz "pracowal" na taka sytuacje 20 lat. i wypracowal. robil zawsze to na co ma ochote,z ta roznica,ze kiedys liczyl sie ze mna. nie zycze Ci ,abys doszla do tego w malzenstwie do czego ja doszlam,ale na to mi wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
evolventa Re: w obronie autorki 03.07.17, 12:02 witaj w klubie, mój eks mąż też codziennie zachodził do mamusi, bo pracował blisko niej...... i nieważne było, że i ja i dzieci czekają, no bo on MUSIAŁ, dzień bez mamusi był dniem straconym....... po 16 latach też miałam już dość i dlatego jest byłym mężem. Nie byłam taka wojownicza jak zonka77 ale może właśnie źle? może gdybym od razu ostrzej reagowała ocknąłby się i byłoby lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
real.becwal Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 19.06.10, 23:21 Ten Twój małżonek powinnien po pracy iść na piwo z kumplami, a nie wystawać pod drzwiami piętro niżej. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka ważny fakt z życia małżonki 19.06.10, 23:25 ewatwardowska33 napisała: > Mieszkamy na 2 piętrze. to źle, czy dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: ważny fakt z życia małżonki 20.06.10, 20:18 Ależ śmieszne. Nie wiesz co to wprowadzenie w temat? Odpowiedz Link Zgłoś
white.apple Re: ważny fakt z życia małżonki 21.06.10, 11:42 0ffka, niekumata jesteś okrutnie. Skoro mieszkają na drugim piętrze to zanim mąż dojdzie do domu, mija parter i pierwsze. Halo?! W standardowym bloku to jakies 4 pary drzwi, za którymi mogą czekać żądni towarzystwa męża sąsiedzi!! Odpowiedz Link Zgłoś
white.apple Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 21.06.10, 11:40 Ja mam tylko jedno pytanie: skoro mąż nagminnie wraca 15-30 minut po dźwięku domofonu to jak możliwe jest, że 10-miesięczne(!) dziecko czeka na niego jak tylko domofon zabrzęczy? Nic w tym logiki. Jakby ktoś pisał o mnie, że mam "mordę", to nie miałabym wyrzutów powiedzieć, że on ma "ryja". Sama sobie na takie traktowanie zapracowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja_m Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 22.06.10, 16:52 A ja sie zgadzam z autorką wątku - mąż powinien wrócić do domu, później ewentualnie iść do sąsiada. Nie podoba mi się sposób załatwienia(?) problemu, ale to inna sprawa. Chyba nie byloby dla niego wielkim problemem gdyby zajął się dzieckiem po powrocie z pracy, a kiedy ono pójdzie spać (taki niemowlak zapewne nie baluje do północy) poszedł pogadać z sąsiadem. Nie wiem dlaczego piszących większość tak współczuje biednemu uciemiężonemu mężowi. A gdyby tak była to sytuacja w pracy? Współpracownik codziennie spóźnia się o jedyne 15 minut, w tym czasie wykonujecie jego zadania. Niby to tylko 15 minut, ale w ciągu miesiąca sporo się uzbiera. Zajmowanie się dzieckiem nie jest rozrywką i może dlatego mąż się nie spieszy do obowiązków domowych. Ale chyba nikt go nie zmuszał do ślubu i spłodzenia dziecka, więc teraz powinien ponosić "konsekwencje" swoich decyzji. Nikt nie obiecywał, że będzie lekko miło i przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
deczko Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 22.06.10, 17:29 Mysle, ze Twoj maz,albo zakochal sie w sasiedzie, albo mu do domu nie chce sie po prostu wracac. Ta mila pogawedka z sasiadem, troche go odprezy przed wejsciem do jaskini zla. W to, ze dziecko 10 miesiecy kojarzy domofon z przyjsciem ojca nie wierze. Predzej dzieciak kojarzy, ze matka po dzwieku domofonu robi sie nagle wnerwiona. Meza nie usprawiedliwiam, przeciwnie, uwazam, ze to co robi, jest chamskie. Moze nie jestes potulna niunia, ale szacunku to Ty sobie w malzenstwie nie wypracowalas. Konkretnie to ma Ciebie i Twoje potrzeby gdzies. Wez sie za niego, dobrze Ci radze. Odpowiedz Link Zgłoś
palecwzupie Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 29.06.17, 10:50 Najprostsze rozwiazanie ktore mi przychodzi do glowy: daj mezowi klucz do drzwi zeby nie musial domofonem dzwonic. Wtedy obie z corka nie bedziecie wiedziec ze juz przyszedl i nie bedziecie czekac. I wrzuc na luz, maz tez czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 29.06.17, 13:50 po siedmiu latach to ona pewnie już dawno jest z kimś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyy3 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 07.07.17, 10:12 ja też nie widzę za bardzo problemu, co w tym złego że sobie pogada z kolegą? Tworzysz sztuczne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 15.04.18, 19:57 Moja droga, zle robisz. Jak zadzwoni domofonem i wiesz, ze idzie a dziecko sie niecierpliwi, to bierz dziecko na rece, zejdz do sasiadow, przywitaj sie z usmiechem i wrecz dziecko tatusiowi, odwroc sie na piecie i powiedz, ze masz obiad czy jakastam robote do skonczenia. I tyle :D Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa.s Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 16.04.18, 14:42 Może wystarczy po prostu zmienić męża :)) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy mozna taniej 17.04.18, 16:42 ewaaa.s napisał(a): > Może wystarczy po prostu zmienić męża :)) mozna taniej (ktos to juz tu napisal) wystarczy dorobienie mu wlasnego klucza do drzwi, by nie musial korzystac z domofonu i dziecie wraz mamusia nie musialo sie niecierpliwic i denerwowac.. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_nowa Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 18.04.18, 20:59 Nie wiem co teraz zrobić, ale możesz mu powiedzieć żeby używał klucza a nie kodu i wtedy nie będzie dziecko wyczekiwalo go pod drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
akn82 Re: Jak postąpić z chamskim mężem? 21.04.18, 20:37 A nie mógłby nie dzwonić domofonem , tylko otworzyć drzwi kluczem? Pogadać z sąsiadami a potem iść do domu? Odpowiedz Link Zgłoś