Dodaj do ulubionych

przytyłam, a zawsze to był sport...

29.06.10, 11:53
przyznam,że nigdy zbyt zdrowo się nie odżywiałam
kalorie redukowałam wzmożonym wysiłkiem fizycznym (około 3-4 godziny dziennie:
bieganie i/lub pływanie, siłownia)
niestety od dłuższego czau jestem niedyspozycyjna, po wypadku mam poważny uraz
nogi i sama nie wiem kiedy będę do końca mobilna.
Nie muszę wspominać jaki to straszny przeskok z mojego dotychczasowego
aktywnego życia,do pierdzielonego siedzenia ewentualnie wolnych spacerów z
waloną "laską" i rutynowych nudnych brzuszków, jestem zła, jednak nie w tym
rzecz, przytyłam około 7 kg, musze to cholerstwo zrzucić- szybko!!!, ale jak?
może jakaś dieta?:) znacie coś? mam dwa tygodnie:)
Obserwuj wątek
    • kombinerki_pinocheta Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 11:58
      W tej sytuacji zaleca sie odezwanie do naszego forumowego Technika żywienia i gospodarstwa domowego, czyli Figgin1. :)
      • piekna.i.wyrafinowana Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:02
        no wlasnie przeczytalam jej watek,niestety ja jestem calkiem uposledzona jeśli
        chodzi o gotowanie
    • s.p.7 Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:02
      jestes przyzwyczajona do pewnoej porcji kalorii dziennie, którcyh nie spalisz bo
      nei masz mozliwosci.

      ejdynym skutecznym srodkiem jest odpowiednia dieta, mniej energi, wiecej
      posiłków wartosciowych nieprzetworzonych, weglowodany zlozone, ciemne pieczywo,
      troche bialka, witaminy,

      tak by dostarczyc organizmowi to co potrzebuje jesli hcodzi o odzywanei ale
      przy minimum energii dostarczonych,
      ok 5 razy dziennie w drobnych przekąskach i powinno byc ok.

      • piekna.i.wyrafinowana Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:11
        ograniczylam jedzenie, jem piec posilkow dziennie w rownych odstepach,jem malo,
        ciemne pieczywo, owoce, warzywa, zrezygnowałam z jedzenia obiadów w restauracji,
        ewentualnie zamawiam tylko ryby, niestety w kuchni jestem beznadziejna i nic mi
        nie wychodzi, więc spory problem mam z obiadami, nic wagowo jednak sie nie
        zmienia,dlatego mysle o jakiejś diecie specjalnej:)
        • s.p.7 Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:17
          jakas kuracja alkoholowa moze :)
          lduzie po tym zazwyczaj chudną... tak z obserwacji tylko ;)
        • mohinder Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 16:34
          Jeżeli jesteś masochistką (albo bardzo Ci zależy na zrzuceniu tych paru kilogramów) to polecam dietę kopenhaską - można szybko schudnąć, ale to bardziej głodówka niż dieta. Z drugiej strony 2 tygodnie to na prawdę mało, żeby zmienić przyzwyczajenia żywieniowe.
          Pięć posiłków - bardzo dobrze, ale ważna jest też ich objętość. Ciemne pieczywo jest lepsze niż białe, ale wcale nie jest małokaloryczne. Podobnie z owocami (też mają sporo kalorii). Jedynie warzywa są ok (ale też raczej te 'nie słodkie' typu marchewka).
          Szybkie dane? Musli z jogurtem (naturalnym, odtłuszczonym). Pomidor + serek biały 0%.
          Obiad? Ryba z rusztu, albo białe mięso z warzywami. Czasem kasza gryczana, albo makaron pełnoziarnisty (ale to tak długoterminowo).
          Kolacja nie za późno, pomiędzy posiłkami kawa, herbata, woda (bez dodatków).
          Wytrwałości życzę!
    • izabellaz1 Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:04
      Ale co Ci z tą nogą i jak długo będzie "nieczynna"?
      • pompeja Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:07
        Właśnie o co chodzi z nogą i w jaki sposób jest unieruchomiona (o ile jest)?
    • pompeja Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:09
      Przestać wrzucać w siebie co popadnie. Jak będziesz się odżywiać tak dalej, to
      przyszykuj się na wymianę garderoby ;)

      Jest też mnóstwo ćwiczeń, które można wykonywać bez używania tej uszkodzonej
      nogi. Musisz tylko poszperać w necie. Nawet zwykłe napinanie pośladków coś daje.
    • sumire Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:15
      słusznie powiedziane: na czas unieruchomienia MŻ, choć z
      doświadczenia wiem, że wtedy je się dwa razy tyle, co zwykle - z
      nudów :)
      nogę masz w gipsie czy po prostu niesprawną jeszcze do końca?
    • mamba8 Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 12:30
      Sprawdzone: jeden dzień głodówki, jesz same białko o obniżonym poziomie tłuszczu
      i tak codziennie w małych porcjach. Grillowana pierś z kurczaka, chudy ser
      biały, jajka na twardo, tuńczyk w zalewie no i proste sałatki. Wtedy osiągniesz
      szybki efekt (ale to raczej niezdrowe). Aha jeden dzień w tygodniu możesz jeść
      co chcesz i ile chcesz (i tak Ci się żołądek skurczy).
    • figgin1 Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 16:37
      Piękna, odbij ty mi się o skrzynkę, bo chyba mail nie doszedł.
    • warszafffka Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 16:45
      jedz dużo chudego białka i warzyw. głodna nie będziesz a schudniesz.
    • opcja-0 Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 16:55
      pic dużo wody, jeść do godziny 18, i spozywac dużo owoców i warzyw,
      powoli waga będzie spadać dodając ta umiarkowana aktywność
    • kitek_maly Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 17:54
      ŻM i PT.
      • warszafffka Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 18:03
        Zasadę Żryj Mniej znam. Ale PT? Co to znaczy oprócz Pociągu Towarowego, Pieprz
        poTrójnie albo Pij Tequilę.
        • kitek_maly Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 18:48
          Przestań trollować.
    • kochanic.a.francuza Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 19:08
      Wspolczuje, ja sie bije z dwoma kilogramami, 7 to juz meczarnia.
      Nic nie polece bo wszystko sprowadza sie do ZM. Jako srodek
      dopingujacy wchodzenie na wage 5 razy dziennie, zeby nie zapomniec.
      Nalezy to robic w sekrecie bo zanim wytlumaczysz o co chodzi,
      wmowia ci obsesje:) Na 75% odchudzajacych sie dziala. Na nie nie;)
    • skarpetka_szara Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 29.06.10, 19:09
      nie jedz tak duzo i rob pompki na jedna noge.
    • nstemi Dukan... 29.06.10, 21:41
      Zrób sobie dietę proteinową (słynny Dukan). 5 dni (nie dłużej) ryby, owoce
      morza,chude mięso i wędliny, jajka, chudy nabiał.Zero smażenia, tylko gotowane,
      pieczone, duszone. Można się najadać do syta. Dużo wody. Potem 5 dni
      proteinowo-warzywna. Trzeba sobie też narzucić stałe pory posiłków (idealnie 5)
      7 kg nie zrzucisz, ale ze 3, 3,5 prze te dwa tygodnie powinno dać radę.Przy
      zachowaniu odpowiednich zasad efektu jojo nie ma.
      Przetestowane na mojej skromnej osobie i wielu znajomych
    • uleczka_k Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 30.06.10, 07:36
      Skoro masz dwa tygodnie, to pewnie tylko głodówka, albo ta dieta 13-dniowa
      (kopenhaska czy jakoś tak?), ale po tym jak sama spróbowałam, to Dukan, Dukan i
      tylko Pierdukan. Choć w dwa tygodnie siedem kilo to raczej pierdukan nie ściągnie
    • sadaga Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 30.06.10, 08:21
      również polecam Dukana (jest forum dot. tej diety), na tej diecie szybko się
      chudnie. Aha - "zdrowszy" od Dukana jest Montignac (oparty na indeksie
      glikemicznym)również chwalony przez odchudzających się. szkoda że nie możesz się
      ruszać, bo siedzenie jednak spowalnia przemianę, ale jak chora noga to nic się
      nie zwojuje, siła wyższa.
      zdrowia :)
    • cioccolato_bianco Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 30.06.10, 08:31
      może dieta kopenhaska?
      forum.gazeta.pl/forum/w,342,846917,846917,DIETA_OPRACOWANA_PRZEZ_RZADOWY_SZPITAL_W_KOPEN_2_.html
    • takajatysia Re: przytyłam, a zawsze to był sport... 30.06.10, 08:33
      W końcu mnie chyba natchnęło do odchudzenia. Bardzo mi nieprzyjemnie od
      jakiegoś czasu z 2-3 kg. Chyba w końcu się postaram je zrzucić :)
      Praca mi się siedząca zrobiła, głównie dlatego że unikam chodzenia w
      niej (też kolano) i zaczęłam lubić pączki. A-fe!
    • kamel-leon mam cie 30.06.10, 09:58
      widziałem na tumskiej w sobotę, nie bylem pewien ale teraz z ta noga się
      sprzedałaś, śliczna jesteś, odbierz pocztę <prosi>
      • deczko Re: mam cie 30.06.10, 10:29
        kamel-leon napisała:

        > widziałem na tumskiej w sobotę, nie bylem pewien ale teraz z ta
        noga się
        > sprzedałaś, śliczna jesteś, odbierz pocztę <prosi>

        Widzisz
        Mimo iz tyle przytylas, nadal jestes sliczna, ale czy wyrafinowana?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka