ursyda
08.07.10, 10:51
Mama połamała rękę tydzień temu w zwiazku z czym dziś woziłam ją
kontrolnie do lekarza. Ręka składana była operacyjnie i (jak
twierdzi mama) lekarz jej coś tam wstawił. Mamę bardzo intrygowało
co, bo się nie dopytała i dziś zaraz po otwarciu drzwi od gabinetu
lekkim tonem rzuciła: "Panie Doktorze, a Pan to mi wyjmie to co mi
Pan wtedy wsadził?"
W życiu nie widziłam tak rozbawionej poczekalni o lekarzu już nie
wspomnę.