Dodaj do ulubionych

najciemniej pod latarnia...

29.07.10, 22:42

Jestem wkurzona na swoja matke.

Kiedy bylam nastolatka (ok 17-18 lat) i mialam swojego pierwszego
chlopaka - (starszego wiec wiadomo bylo ze seks albo uprawiamy albo
niedlugo bedziemy )- to razem z ojcem robili mi pieklo w domu,
chcieli mnie zamykac pod kluczem, wrzeszczeli, doslownie cyrki
wyprawiali aby utrudnic mi zycie. Mojemu lubemu tez. W ogole
zmienili sie w psycholi.

No i niedawno sie dowiedzialam, ze moja matka, ktora cale zycie
robila z siebie cnotke - byla 2 miesiace w ciazy w czasie slubu!!!

Swietna robota hipokrytow!!!!

Zamiast rozmawiac ze mna o niebezpieczenstwach ciazy, o seksie,
itd... to woleli zachowywac sie jak idioci, wrzeszczac, i przenosic
swoje kompleksy, i obawy na mnie.

Zastanawiam sie czy powinnam im to wypomniec, czy puscic w
niepamiec jako nastepny dramat ludzi-ignorantow. To bylo ponad
dekade temu...
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 22:47
      Dopiero teraz nauczyłaś się liczyć?
      • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 22:51
        widocznie
      • yannika Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 22:53
        Nie no, zdrowy wcześniak był ;-)
        • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 22:59
          Nie, wlasnie dowiedzialam sie od kogos z rodziny ze tak bylo.

          (nie jestem tym dzieckiem ktore ich do oltarza zaciagnelo)

          Ale oczywiscie przedemna swietoszkow udawali cale zycie i
          zaoferowac mi tej informacji nie chcieli.
    • mvszka Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:02
      pomyśl sobie, że matka Waris Dirie pozwoliła wykastrować swoją córkę, a ta po
      latach potrafiła zapytać się matki: Dlaczego mi to zrobiłaś??
      • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:09
        To tak jakbym zapytala sie swojej matki : Dlaczego mnie ochrzcilas?

        mvszka napisała:

        > pomyśl sobie, że matka Waris Dirie pozwoliła wykastrować swoją
        córkę, a ta po
        > latach potrafiła zapytać się matki: Dlaczego mi to zrobiłaś??
        • mvszka Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:11
          tak mocno chrzczenie bolało????

          a wogóle pomyliłam- obrzezanie miało być
        • yannika Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:16
          Chrzest nie zostawia fizycznego okaleczenia na całe życie, nie mówiąc już o
          upośledzonych funkcjach seksualnych...
          • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:19

            no moglabym z wami dyskutowac tu o okaleczeniu duszy, jak rowniez
            okaleczeniu zycia seksualnego przez rozne nakazy i zakazy i pranie
            mozgu itd...

            Ale macie racjie ze nie powinnam porownywac strasznego bestjialstwa
            wobec kobiet do chrztu.
          • berta-live Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:26
            > Chrzest nie zostawia fizycznego okaleczenia na całe życie

            A jakiś prawosławny pop niedawno utopił niemowlę podczas chrztu. Ale
            przynajmniej do nieba od razu poszło.
            • a1ma Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 15:42
              berta-live napisała:

              > > Chrzest nie zostawia fizycznego okaleczenia na całe życie
              >
              > A jakiś prawosławny pop niedawno utopił niemowlę podczas chrztu. Ale
              > przynajmniej do nieba od razu poszło.

              Nie wierzę.
          • a1ma Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 15:41
            yannika napisała:

            > Chrzest nie zostawia fizycznego okaleczenia na całe życie, nie mówiąc już o
            > upośledzonych funkcjach seksualnych...

            Z tym drugim stanowczo się nie zgadzam!
            Owszem, upośledza i okalecza.
    • zonka77 Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:04
      Ale ile Twoja mama miała lat zachodząc w tą ciążę? Bo jeśli była starsza to może
      nie chodziło rodzicom o kwestię moralności a wieku?
      • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:16

        Wow, dalas mi do myslenia. Matka miala prawie 22 lata jak przyszlo
        na swiat jej pierwsze dziecko. Czyli byla zaplodniona w wieku 21
        lat. To tylko 3 lata roznicy, ale wiem z w tym wieku jest to
        znaczne.

        Aczkolwiek ja bylam i fizycznie i psychicznie o wiele bardziej
        rozwinieta niz moje rowiesniczki. Trzeba to wziasc pod uwage.
    • jan_hus_na_stosie typowe 29.07.10, 23:19
      też mam taką ciocię, agentkę w rodzinie, obecnie starsza pani latająca ci
      niedzielę do kościoła i słuchająca codziennie Radia Maryja a w młodości piękna i
      wystrzałowa dziewczyna, która od mężczyzn nie stroniła i moralnością nie grzeszyła

      ale jak widać niektórym we łbach na starość się przewraca i rżną hipokrytów
      • skarpetka_szara Re: typowe 29.07.10, 23:23

        ale oni nie tacy starzy znowu...

        Po prostu z jakis powodow nie umieli rozmawiac normalnie o seksie.
        (tak teraz mysle ze gdyby umieli rozmawiac o seksie to by sami nie
        wpadli ;)
    • berta-live Re: najciemniej pod latarnia... 29.07.10, 23:25
      A pomobinguj ich trochę. Poużywaj sobie na ich moralności powypominaj, pogadaj
      na głos z babcią jak to źle córki strzegła. W końcu kara musi być.
    • haldeman79 Zaczekać aż sama będziesz matką nastolatki. 30.07.10, 14:56
      skarpetka_szara napisała:

      > Zastanawiam sie czy powinnam im to wypomniec, czy puscic w
      > niepamiec jako nastepny dramat ludzi-ignorantow. To bylo ponad
      > dekade temu...

      Zobaczymy na ile będziesz jej pozwalała.Perspektywa zmienia się niestety z
      wiekiem.Oczywiście możesz im już dziś wypomnieć hipokryzję ale nie zdziw się,
      jeżeli sam też zostaniesz obdarowana tym określeniem w przyszłości.
      • skarpetka_szara Re: Zaczekać aż sama będziesz matką nastolatki. 30.07.10, 15:14

        fakt.
    • megi1973 Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 14:56
      a ty w wieku 17-18 lat musisz mamusi się pytać o zabezpieczenie???
      mamuśka nie wie bo w jej czasach nie było prążkowanych prezerwatyw i
      100 piguł;)
      • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 15:12

        antykoncepcjia lub jakas jej forma znana jest juz od tysiecy lat.

        • haldeman79 Zew natury jeszcze dłużej:) 30.07.10, 16:00
          skarpetka_szara napisała:

          >
          > antykoncepcjia lub jakas jej forma znana jest juz od tysiecy lat.
          >
          Zawsze oczywiście można łyknąć coś po.
    • kate-1979 a czy to kogokolwiek uszczęśliwi? 30.07.10, 15:05
      > Zastanawiam sie czy powinnam im to wypomniec, czy puscic w
      > niepamiec jako nastepny dramat ludzi-ignorantow. To bylo ponad
      > dekade temu..

      bo jeśli dla samego szukania ulgi, to równie niedojrzałe, jak to, co chciałabyś z siebie wyrzucić - czyli powielanie schematu z przygadywaniem kotła garnkowi.
    • menk.a Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 15:21
      Mogę się czepnąć? Czepnę się.

      Patrzę: skarpetka założyła wątek. Wpadam. Czytam starter. Oczy coraz szerzej
      otwarte. I znów patrzę, czy aby na pewno to skarpetka puściła taki wątek.

      I moja rada: wypomnij też rodzicom w tych samych wypominkach, że jak miałaś 6
      lat, 7 miesięcy i 17 dni to kupili Ci tylko jedną paczkę dropsów zamiast tak jak
      chciałaś 3.;)
      • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 15:53
        lol, kochana jestes.
    • mumia_ramzesa Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 17:19
      Oni chcieli Ciebie uchronic przed tym, co sami przeszli: zalatwianie slubu na
      lapu-capu, stres, wstyd itp. Daj sobie (i im) spokoj.
      • skarpetka_szara Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 17:40

        No i chyba tak zrobie....

        mumia_ramzesa napisała:


        Daj sobie (i im) spokoj.
    • 0ffka Re: najciemniej pod latarnia... 30.07.10, 18:53
      Twoi rodzice nie są dumni i szczęśliwi z tego powodu, że powodem ich związku
      była wpadka i chcieli Cię przed tym ustrzec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka