hermina1984
13.08.10, 19:25
Kierownik cham,kosmetyczka chamka,prezes banku-cham....
Słuchajcie,a może to jakieś rozluźnienie obyczajów i ja po prostu nie znam się
na nowoczesnych żartach...
Znowu będę monotematyczna i poruszę temat mojej pracy-ludzie po studiach
(prawo,ekonomia),a zachowują się jakby z więzienia przed chwilą
wyszli...słownictwo,żarty,sposób bycia-no po prostu ręce opadają.
Już abstrahując od tej mojej nieszczęsnej pracy,to ludzie na prawdę mało
kulturalni są...począwszy od młodzieży licealnej,studentów,a na grupie
pracującej zawodowo kończąc.
Zastanawia mnie tylko jedno?Skąd,aż taki natłok tego?Dosłownie mam czasem
wrażenie ,że chamstwo i "buractwo" jest modne...Ostatnio przysłuchując się
rozmowie jakieś grupki studentów (rozmawiali o jakimś egz poprawkowym na
jakimś zarządzaniu) ,straciłam nadzieje w przyszłość polskiej
inteligencji...Dwóch chłopaków ,dwie dziewczyny-miejsce akcji
tramwaj...rozmowa o jakiejś imprezie
kolega do koleżanki
-ty piczka,ale ,żeś się najebała,normalnie mieliśmy ochotę ci dupę zkapiszonować
na to drugi kolega
-no co ty stary,my skorzystaliśmy z okazji,a ty nie?oj idioto....
Dziewczynka na to szczerzy się idiotycznie i szepce coś koleżance do ucha,na
co ta parska głośnym,końskim śmiechem....
Słuchajcie o co tu chodzi?