notoja11
04.09.10, 19:45
nie to, co myślicie:]
jadłam ostatnio coś przepysznego. coś, bo nie wiem, co to było:/ koleżanka
mnie poczęstowała, ale nie miała oryginalnego opakowania. kupione zagranicą.
wyglądało to tak jak wata (taka, z której - lat naście temu - robiło się
waciki do mycia buzi, przemywania wodą utlenioną itp.), tylko jakby
przerośnięta czymś takim podobnym do pleśni;p podobne też to to było do waty
cukrowej, tylko bardziej zbite, zwarte. po oderwaniu kawałka nitkowało się to
to, rwało jak puch. bardzo delikatne, rozpływa się w ustach, słodkie jak
cholera, ale! smakowało jakby chałwą, a nie po prostu cukrem:)
to po prostu taka sklepowa, paczkowana wata cukrowa, tylko wzbogacona jakimiś
innymi smakowymi substancjami? można coś takiego w PL kupić? jakąś nazwę to to
posiada? pomóżcie, jeśli wiecie, co to jest, bo umieram z tęsknoty za tym
smakiem:) słodyczy w ogóle nie jem, ale za to oddałabym wsjo!