integrum4 03.10.10, 00:17 Czy macie przyjaciela w mężu? Kochacie się, a jednak do przyjaźni daleka droga? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:32 Hmm, no ja właśnie też chyba podobnie. Dzięki za odzew... Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:35 Tak, od lat, mój najlepszy przyjaciel. Nie wyobrażam sobie by małżonkowie nie byli przyjaciółmi... Odpowiedz Link Zgłoś
real_mayer Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:38 ale czasem tak bywa, jestem świadkiem takiej sytuacji fakt, że nie jest to małżeństwo, ale wspólne plany, mieszkanie i przy okazji oboje nie potrafią ze sobą rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:39 ja tez sobie nie wyobrażałam. A jednak... Kurrr!!! Nie usnę... Odpowiedz Link Zgłoś
real_mayer Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:41 a co nagle się przyjaźń skończyła? Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:43 Nie wiem, czy istniała między nami kiedykolwiek? Miłość tak, a ta druga? Nie umiem sama tego ogarnąć. Bo to przecież nielogiczne. A jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mayer Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:45 no trochę nielogiczne, nie wiem co się stało, nie myśl wstecz, tylko o tym co jest teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:53 Właśnie myślę o tym, co teraz i do takich wniosków dochodzę. Jest mi smutno, przykro i jestem mega wściekła. Zaznaczam jednak, że nie piszę po to, by mnie pocieszać, nie mam zamiaru też użalać się nad sobą. Chciałam poznać Wasze zdanie, po prostu:) Odpowiedz Link Zgłoś
autokrata.fetyszysta Rozwiązanie: trzeba, wicie rozumicie, powołać... 03.10.10, 02:55 .... www.youtube.com/watch?v=_kVLmFer1uc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Rozwiązanie: trzeba, wicie rozumicie, powołać 03.10.10, 22:44 Autikrato-fetyszysto Dopiero teraz obejrzałam filmik:) Świetne!!! Dzięki:) Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 00:42 A to da się inaczej w ogóle? Przecie to bez sensu zupełnie - zakontraktować się z takim, co się z nim nie przyjaźni ino na motylkach leci. Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 01:04 Czy macie przyjaciela w mężu? Kochacie się, a jednak do przyjaźni daleka droga? Tak, i to najlepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 01:04 Raczej nie. Ja mam ochotę go zabić, a on mnie. Czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 01:10 Ale czy to "zabijanie" stanowi dowód na to, ze przyjaciółmi nie jesteście? Ja też tak czasem mam ochote go "zabić", choć kocham i nie przestanę:) A dzisiaj wkurzył mnie totalnie. I stąd moje zastanawianie sie nad istotą tej całej miłości. No bardziejj nad tym, czy on jest moim kumplem? Bo przecież gra, układa się, a tu nagle boom. I staję się "głupia" i już nic nie jest jasne:) Wrrrr...... Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 01:10 Ja ostatnio doszłam do wniosku, że miłość (romantyczna) i przyjaźń (która jest jedną z odmian miłości ogólnie, tak jak miłość macierzyńska też jest jedną z odmian) nie mogą być odczuwane jednoczenie do jednej osoby. Miłość jest do przyjaźni bardzo podobna i łatwo jedno z drugim pomylić, wiele cech mają wspólnych...np lojalność, oparcie, zaufanie, ale to dwa różne uczucia. To trudny temat do dyskusji bo ludzie różnie rozumieją słowa "miłość" i "przyjaźń". Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 01:15 sweet_pink No właśnie zrozumiałaś, o co tak właściwie mi chodzi. Ja własnie tak czuję. Kocham, ale zupełnego zaufania nie mam, niestety. I coraz bardziej zdaję sobie z tego sprawę. A chciałabym inaczej. Cóż... Dziękuję Ci za te fajne, i co by tu nie mówić, mądre słowa.... Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 01:16 Moim zdaniem z miłością jest o tyle trudno, że ma wiele faz poprzedzających, często z nią mylonych - a przyjaźń albo jest albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 01:29 He he, te poprzedzające miałam jakieś 17 lat temu:).Nie, nie mam 50-tki na karku, 40-tki też jeszcze nie:). Ale mam nadzieję, że kobiety w tym wieku zechcą się też wypowiedzieć i podzielić doświadczeniem:) Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 21:50 No ja się ciut nie zgadzam. Przyjaźń potrafi przyjść od razu, albo zostaje zbudowana po latach znajomości. Ja mam przyjaźnie i takie i takie. Jednak prawda jest taka, ze jak już przyjaźń jest to jest. A miłość cóż...jest dziwna, nieprzewidywalna i łatwo się pogubić. Odpowiedz Link Zgłoś
panismok Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 08:54 Tak. I nie zgodzę się ze sweet_pink - miłość i przyjaźń mogą istnieć "równolegle". W zależności od potrzeb, można być dla partnera dobrym słuchaczem, wspierać go (przyjaźń), lub bez gadania od progu zaciągnąć go do łóżka ;-) Jedno drugiemu naprawdę nie przeszkadza. Tylko o oba te aspekty trzeba dbać, co jakiś czas przezwyciężyć własne lenistwo - to dotyczy obojga partnerów. I to jest najtrudniejsze, zwłaszcza gdy opadnie pierwsza euforia. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 15:04 Mój mąż jest moim największym przyjacielem, mówię mu to wszystko czego nie mówię innym, wie o mnie to, czego nie wiedzą nawet rodzice..Nie wiem jaki jest sens posiadania męża, który nie jest Twoim przyjacielem. Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 22:40 "Nie wiem jaki jest sens posiadania męża, który nie jest Twoim przyjacielem". Smutno mi jest, kiedy czytam takie stwierdzenia. Jednak jakiś sens jest. Bo kocham, czuję się kochana. Kurde, to nie jest takie proste! Dziękuję dziewczyny, że nie zbagatelizowałyście tematu. Pozdrawiam wszystkie mężatki- i te co się przyjaźnią, i te, co już niekoniecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 23:06 No dobra, czujesz się kochana - czyli co? On mówi, że kocha, czy też robi coś - rozmawia, zajmuje, troszczy, rozrywkuje? Odpowiedz Link Zgłoś
integrum4 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 23:18 No właśnie tak jest, jak piszesz raohszano. I mówi, i daje potwierdzenie, dba, przytula, rozmawia. Ale nie do końca szczerze. Tu właśnie szkopuł. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 23:25 Hmm, ale szczerość to i przy kochaniu ważna i przy przyjaźni - to zbyt głębokie relacje, coby dało się obejść bez szczerości. Czy wiesz może, czemu nie jest do końca szczery? Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Mąż-przyjaciel 04.10.10, 09:49 Bycie do końca szczerym to wcale nie jest nieodzowną częścią przyjaźni...to jedna z piękniejszych cech przyjaźni, że ktoś może być przyjacielem mimo, że nie wiemy o nim wszystkiego, nie oczekujemy, że wyjawi każdy sekret...bo nie musi bo jest przyjacielem i wiemy, że nic co chce zachować tylko dla siebie nie jest wymierzone przeciwko nam. Za to miłość ma o wiele większe wymagania, wyczuwalne braki w szczerości bardzo łatwo naruszają jej fundamenty, bo jesteśmy z drugą osobą tak blisko, że nasze życia mocno wpływają na siebie nawzajem i gdy partner jest nie do końca szczery to rodzi się obawa jak to co ukryte wpływa na moje życie, tak jakby to kawałek mojego własnego życia był przede mną ukryty. Przyjaciel może nie podzielić się jakimś trudnym problemem który ma, partnerowi bym tego nie wybaczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina1984 Re: Mąż-przyjaciel 03.10.10, 21:52 nie mam męża :) ale każdy z moich facetów zawsze był moim przyjacielem :] Odpowiedz Link Zgłoś
szalenstwo.mam.we.krwi Re: Mąż-przyjaciel 04.10.10, 09:14 przyjaźń jest najpierw. wg mnie to ważniejsze. miłość przemija a przyjaźń nie. i oczywiście że mąż jest moim przyjacielem. do tego najlepszym. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Mąż-przyjaciel 04.10.10, 10:47 Oczywiście, że mąż jest moim najlepszym przyjacielem. Nie wyobrażam sobie życia z kimś, z kim bym się nie przyjaźniła. Odpowiedz Link Zgłoś