02.11.10, 10:05
Przed wojną były dwie płcie: męska i żeńska, tak pisano w oficjalnych dokumentach.
Dzisiaj wprowadzono, na przykład tu - na portalu gazety, dwie nowe płci : kobieta i mężczyzna.
Moim zdaniem to wprowadza w błąd i zubaża język.
Przecież nie każdy posiadacz penisa jest mężczyzną, i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwać kobietą.
Tak mi się to nasunęło na myśl. pod wpływem wątku Kombiego.
Obserwuj wątek
    • hermina1984 Re: Płeć. 02.11.10, 10:13
      OMG?
      a Ty co jesteś? :D
      • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 10:18
        A jak Ci napisze, że ładną siedemnastolatka, to wniesie to cokolwiek do problemu przedstawionego w starterze ??
        • hermina1984 Re: Płeć. 02.11.10, 10:20
          no jaki problem,takie pytanie :D
          • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 10:31
            Moim zdaniem problem jest. Określenia "męska i żeńska" informowały tylko o płci, określenia mężczyzna i kobieta, przenoszą pewne elementy ocenne.
            "Zrównanie" wszystkich osobników płci żeńskiej, po prostu obraża kobiety, tak samo jak zrównanie płci męskiej obraża mężczyzn. Prowadzi to do tego, że kobiety czują się obrażane gdy mówi się o kur.ach czy prostytutkach, a mężczyźni gdy mówi się (np) damskich bokserach, a to jest idiotyczne. Kur.a nie jest kobietą, a damski bokser mężczyzna, gdy jest mowa o takich indywiduach, ani kobiety ani mężczyźni nie powinni się czuć dotknięci.
            gdyby się tego "trzymać" łatwiej by było dyskutować, bo nie byłoby potrzeby tłumaczenia rzeczy oczywistych.
    • sadosia75 Re: Płeć. 02.11.10, 10:20
      Ja tez wole okreslenie zenska, meska.
      Zreszta ja jestem wielbicielka "wymarlych" slow. Nikt juz nie uzywa mojego ulubionego slowa kajet. Praktycznie nie slyszy sie juz slowa tornister. A ma swoj urok :)
      • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 10:36
        też lubię takie perełki:)
        Ale gdy ktoś powie, zamiennie do kajetu - zeszyt, to i tak wiesz o co chodzi.
        Gdy ktoś mówi, że "mężczyzna skatował dziecko", to ja dla mnie jest niezrozumiałe.
        To coś podobnego do oksymoronu, wewnętrzna sprzeczność, w obrębie jednego zdania.
        • sadosia75 Re: Płeć. 02.11.10, 10:40
          Swego czasu tu na forum napisalam, ze nie kazdy facet to mezczyzna. Podnioslo sie oburzenie "narodu" , ze jak to tak, ze jestem dziwna, ze to nie na tym polega. Ze plec okresla z gory to czy ktos jest mezczyzna czy kobieta.
          Milo, ze nie tylko ja jedna chce dostrzegac taka roznice :) Witaj w swiecie "wariatow" :)
          • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 10:55
            sadosia75 napisała:

            > Swego czasu tu na forum napisalam, ze nie kazdy facet to mezczyzna.

            Bardzo slusznie napisałaś :)

            Podnioslo s
            > ie oburzenie "narodu" , ze jak to tak, ze jestem dziwna, ze to nie na tym poleg
            > a. Ze plec okresla z gory to czy ktos jest mezczyzna czy kobieta.

            Jasne:) tak samo jak samo wejście "przed kamerę" powoduje , że jesteś aktorem:D:D:D.


            > Milo, ze nie tylko ja jedna chce dostrzegac taka roznice :)

            A mnie "niemiło" , że tak mało ludzi to rozumie.

            Witaj w swiecie "wa
            > riatow" :)

            Tylko "wariaci" budują społeczństwa, reszta tylko korzysta z ich pracy:)
            • sadosia75 Re: Płeć. 02.11.10, 11:16
              Widze, ze czesciej bede zagladac na Kobiete :) i czesciej bede prowadzic ciekawe rozmowy :)
        • karmmi Re: Płeć. 02.11.10, 12:23
          > Ale gdy ktoś powie, zamiennie do kajetu - zeszyt, to i tak wiesz o co chodzi.
          > Gdy ktoś mówi, że "mężczyzna skatował dziecko", to ja dla mnie jest niezrozumia
          > łe.

          Więc jak widziałbyś taki komunikat: Osobnik płci męskiej skatował dziecko? Osobnik płci żeńskiej potrącił pieszego na pasach? Takie trochę obrażanie się na rzeczywistość.
          • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 12:42
            karmmi napisała:


            >
            > Więc jak widziałbyś taki komunikat: Osobnik płci męskiej skatował dziecko?

            ...niezrównoważony osobni... pijane bydle..., lub po prostu bandyta. Język polski jest dość "bogaty".

            , Osob
            > nik płci żeńskiej potrącił pieszego na pasach?

            Wystarczy "kierowca", "prowadzący pojazd' itp, cóż wnosi określenie płci do Takiej info??

            trochę obrażanie się na rz
            > eczywistość.

            Raczej protestowanie przeciwko sprowadzania języka do roli sposobu przekazywania tylko podstawowych informacji. Przy zaniku tego typu zróżnicowań, pozostają zjawiska których nie można opisać w sposób werbalny, pozostaje tylko machanie rączkami.
            • karmmi Re: Płeć. 02.11.10, 12:51
              Bez wątpienia wiadomości byłyby ciekawsze. Czy tylko na tytuł kobieta/mężczyzna należy zasłużyć sobie całym kryształowym życiorysem, czy również miano człowiek, zarezerwowane jest dla istot wyższych...?
              • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 13:06
                karmmi napisała:
                Czy tylko na tytuł kobieta/mężczyzna
                > należy zasłużyć sobie całym kryształowym życiorysem

                Juz manipulujesz moją wypowiedzia. Nigdzie nie napisałem, że trzeba:"zasłużyć sobie całym kryształowym życiorysem". Rozumiem, że dla Ciebie są tylko dwa rodzaje ludzi : ci o kryształowych życiorysach i ci którzy katują dzieci. To jest właśnie klasyczny przykład zubożenia języka, prowadzącego do zubożenia i pojęć i przekazu.


                , czy również miano człowie
                > k, zarezerwowane jest dla istot wyższych...?

                Może w Twoim otoczeniu "wyższych"?- w moim, o takich ludziach mówi się "normalni".
                Człowiek jest pojęciem określającym gatunek, "mężczyzna" i "kobieta" to są bardziej role społeczne, przypisywane pewnym samcom i samicom, tego gatunku. .
                • karmmi Re: Płeć. 02.11.10, 13:34
                  No dobrze. Ról społecznych jest więcej, ot choćby matka/ojciec też role w które wchodzą przedstawiciele gatunku ludzkiego. Dla mnie omijanie tych słów w zdaniu, ze względu na np. negatywny ładunek tego zdania związany z jakimś podłym zachowaniem danej jednostki, niczego nie zmienia. Nakombinuję się, nagimnastykuję jak nazwać pijaną kobietę kopiącą psa, bo łajdaczka nie wszędzie ujdzie, coś w końcu górnolotnie wymyślę i co z tego? Nic.
                  • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 14:00
                    karmmi napisała:

                    > No dobrze. Ról społecznych jest więcej, ot choćby matka/ojciec też role w które
                    > wchodzą przedstawiciele gatunku ludzkiego.

                    Dokładnie:) To samo mąż i żona, córka, syn, ciocia, babcia, itp.

                    Dla mnie omijanie tych słów w zdani
                    > u, ze względu na np. negatywny ładunek tego zdania związany z jakimś podłym zac
                    > howaniem danej jednostki, niczego nie zmienia.

                    Ależ Ty nie omijasz tych słów ze wzgledu na to, że.... tylko dlatego , że one oznaczają co innego :)
                    Można na żniwiarkę mówić kosiarka, ale to nie zmienia faktu, że pozostaje ona żniwiarką.
                    Tak samo, możesz łajdaka niełożącego na rodzinę nazywać mężczyzną, ale on nadal będzie łajdakiem :)

                    Nakombinuję się, nagimnastykuję
                    > jak nazwać pijaną kobietę kopiącą psa, bo łajdaczka nie wszędzie ujdzie,

                    Dlaczego "nie ujdzie" skoro tak uważasz ?
                    Ale zamiennie możesz powiedzieć : pijana szantrapa, pijany babsztyl, itp, to tylko kwestia znajomości zasobów języka.

                    coś w
                    > końcu górnolotnie wymyślę i co z tego? Nic.

                    Dlaczego górnolotnego? Zwyczajnego:)
                    Dlaczego nic??? Chociażby to, że zgłębiasz i utrwalasz znajomość języka :), a przy okazji "przedstawiasz" się jako osoba bardziej skomplikowana niż konstrukcja cepa :). Wiele osób, szczególnie młodych, posługuje się językiem prostym(w granicach1500słów) i dziwi się, że na swojej drodze spotykają tylko prostaków. Ale to właśnie ich "ubogość' językowa, od razu, ustawia ich w roli "znajomych" prostaków. To słychać na odległość, po jednym zdaniu, czy warto daną osobę poznać, czy tylko .... np. "zdupczyć".

                    Ale takich powodów jest więcej :)
                    • karmmi Re: Płeć. 02.11.10, 15:00
                      Hm, może i racja.
    • tajemnica33 Re: Płeć. 02.11.10, 10:29
      a mnie przy takich tematach od razu przypomina się wielka walka o równouprawnienie. Tak to jest z nami Kobietami (mówię za siebie nie generalizuję) z jednej strony chciałybyśmy dorównać facetom i być nawet lepsze od nich ... w sumie udało się poniekąd, mamy swoje maszynki do golenia, pianki i żele (w kolorze różowym fujjj), zajmujemy wysokie stanowiska, możemy głosować a nawet brać czynny udział w życiu publicznym i politycznym. Z drugiej jednak strony wymagamy a nawet głośno o tym mówimy, że mężczyźni nie przestrzegają zasad, tzn nie przepuszczają nas w drzwiach, nie całują w dłoń na powitanie, nie ustępują miejsca w autobusie.
      W Internecie także szukamy swojego miejsca, chcemy aby mocno było zaznaczone, że tutaj są Kobiety .... kurde czasami się zastanawiam o co chodzi? Czy to możliwe, że mam mózg faceta i nie rozumiem żeńskiego gadania?
    • eastern-strix Re: Płeć. 02.11.10, 10:44
      To dlatego,ze w naszym spoleczenstwie zrownano lec biologiczna z plcia kulturowa, co przeciez nie zawsze jest prawda.
      • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 10:52
        eastern-strix napisała:

        > To dlatego,ze w naszym spoleczenstwie zrownano lec biologiczna z plcia kulturow
        > a, co przeciez nie zawsze jest prawda.

        Myślę, że zgeneralizowałaś. Nie w społeczeństwie. Raczej tylko w pewnej części społeczeństwa, w pewnych kręgach społeczno-kulturowych. Niestety opanowało to i fora gazety, w dużej części, z winy właściciela portalu. Wypełniając formularz rejestracyjny, do wyboru masz płeć kobieta/mężczyzna! Horrendum.
    • jack20 Re: Płeć. 02.11.10, 10:54
      Mylisz pojecia genetyczne z przyjetymi kiedys standartami przynaleznymi plciom.
      Mezczytzna obojetnie czy katujacy dziecko czy nie pozostaje osobnikiem plci meskiej (n.b. jest 12 kryterium na okreslenie plci).
      Podobnie prostytutka pozostaje kobieta .. moze nawet bardziej od innych tej samej plci.
      Facet posiadajacy penis wg seksualnego kryterium MOZE BYC : bi- , homo- czy aseksualny , podobnie jak genetyczna kobieta) .
      • piotr_57 Re: Płeć. 02.11.10, 11:06
        jack20 napisał:

        > Mylisz pojecia genetyczne z przyjetymi kiedys standartami przynaleznymi plciom
        > .
        > Mezczytzna obojetnie czy katujacy dziecko czy nie pozostaje osobnikiem plci mes
        > kiej (n.b. jest 12 kryterium na okreslenie plci).
        > Podobnie prostytutka pozostaje kobieta .. moze nawet bardziej od innych tej sam
        > ej plci.
        > Facet posiadajacy penis wg seksualnego kryterium MOZE BYC : bi- , homo- czy ase
        > ksualny , podobnie jak genetyczna kobieta) .

        Tiaaaaa...
    • maitresse.d.un.francais i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwać kob 02.11.10, 15:23
      Ale ginekolodzy żadnej nie wyrzucą z gabinetu!
      • piotr_57 Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 15:29
        znając pazerność co niektórych, parających się tą profesja, to i kulawego psa nie wypędza, jeśli tylko uiści opłatę za wizytę. :D
        • maitresse.d.un.francais Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 15:45
          piotr_57 napisał:

          > znając pazerność co niektórych, parających się tą profesja,

          tych pracujących w państwowych przychodniach?
          • piotr_57 Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 15:53
            Prawdę mówiąc nie bardzo "znam temat". Muszę Ci, w tajemnicy, powiedzieć, że jeszcze nigdy nie byłem u ginekologa. :D
            • maitresse.d.un.francais Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 15:57
              piotr_57 napisał:

              > Prawdę mówiąc nie bardzo "znam temat". Muszę Ci, w tajemnicy, powiedzieć, że je
              > szcze nigdy nie byłem u ginekologa. :D

              O, widzę, że się migasz. A u androloga byłeś czy cię jednak wyrzucił?
              • piotr_57 Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 16:01
                maitresse.d.un.francais napisała:

                . A u androloga byłeś czy cię jednak wyrzucił?

                Nawet nie mam pojęcia co to za bydle i czym się zajmuje :D:D:D


                • maitresse.d.un.francais Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 16:04
                  .google.piotr_57 napisał:

                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                  >
                  > . A u androloga byłeś czy cię jednak wyrzucił?
                  >
                  > Nawet nie mam pojęcia co to za bydle i czym się zajmuje :D:D:D
                  >
                  >
                  Ergo nie jesteś mężczyzną.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Andrologia
                  • piotr_57 Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 16:07
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    Ergo nie jesteś mężczyzną.

                    :D:D:D przewidując tego typu konstatacje, zdążyłem już i na odpowiedzieć :)
                    >
              • piotr_57 Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 16:05
                maitresse.d.un.francais napisała:


                > O, widzę, że się migasz.

                Jeśli jednak chodzi o męskość, to jestem już w okresie "po":) i to we wszystkich prawie aspektach. (to małe "prawie" pozostawiam sobie za fakt opłacania rachunków:)).
                • maitresse.d.un.francais Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 16:11

                  > h prawie aspektach. (to małe "prawie" pozostawiam sobie za fakt opłacania rachu
                  > nków:)).

                  E kolego fiutkiem machać każdy umie, opłacanie rachunków jest trudniejsze!
                  • piotr_57 Re: i nie każdą istotę płci żeńskiej, można nazwa 02.11.10, 16:21
                    To i mile, i budujące, że są tu i kobiety:) ; dzięki.
    • 2szarozielone Re: Płeć. 02.11.10, 16:45
      Aaaa tam, do XVII w. okreslenie "kobieta" było określeniem mocno obelżywym, w przeciwieństwie m.in. do "żony" (pokrewnej do uznawanego przez Ciebie do neutralnego i czysto "biologicznego" określenia "żeńska"). I nie ma co do tego ideologii dorabiać; język się zmienia, obyczaje się zmieniają i tylko jedno pozostaje stale. Upieranie się starszych osobników, że "kiedyś było lepiej" i że mamy obecnie upadek obyczajów, a świat zmierza ku zagładzie ;)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka