Dodaj do ulubionych

Pogubiłam się

12.01.11, 15:45
Dorosłość mnie emocjonalnie obciąża.
Od wczoraj nie jestem nastolatką i źle mi z tym. Bo zawsze można było zrzucić winę na wiek, hormony i inne bzdety.
A teraz? Teraz mija miesiąc za miesiącem a ja stoję w miejscu.
Kiedyś było życie, pogowanie pod sceną, picie, palenie (oczywiście jako środek pobudzający do twórczego działania), nocne włóczenie się. Pamiętam, miałam taką fajną paczkę, taka Anka chociażby. Do dziś pamiętam jak potrafiłyśmy przegadać całą noc o poezji Gałczyńskiego, rozszyfrowywałyśmy wzory chemiczne substancji, którymi ućpał się Witkiewicz malując obrazy.
Z zapartym tchem słuchało się Jeffersonów albo Doorsów.
Oglądało się "Casablancę".
A dzisiaj?
Mnie gdzieś wywiało, żyję z facetem, który mógłby być moim ojcem, Anka jest postulantką w zakonie, nawet boję się z nią spotkać, żeby nie dostrzec w jej oczach choćby cienia współczucia, pobłażania dla sposobu, w jaki wiodę życie. Bo to ja miałam iść do zakonu,a nie ona. Życie potrafi jednak zaskakiwać. Wszystko się zmieniło, nie chodzę do kościoła, nawet nie chce mi się szukać żadnego Boga, książki, oprócz tej wymuszonej przez studia, dawno nie miałam w ręku. Zresztą świadomie chyba po nią nie sięgam bo wiem, że coś się we mnie zmieniło, że nie umiem przeżywać sztuki tak, jak kiedyś.
W ogóle nic nie jest tak, jak kiedyś, nic nie jest tak, jak być powinno. Patrzę na swoich rówieśników, jak się rozwijają, jak odkrywają swoje pasje.
Ja mam wrażenie, że wszystko już było, że wszystkiego już doświadczyłam . I że nic mnie nie czeka.
Dekadentyzm w pełnej krasie, to ja :(
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Pogubiłam się 12.01.11, 15:53
      no i? Zalisz sie, 3 o droge pytasz?
      • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 15:59
        > no i? Zalisz sie, 3 o droge pytasz?
        Raczej to pierwsze, Soul .
        • soulshunter Re: Pogubiłam się 12.01.11, 21:57
          ale przeciez to "twoj samochod" ty jestes "kierowca", ty wybierasz droge. Jesli uwazasz ze cos jest ten teges, stan na poboczu i przeanalizuj dokad zamierzasz dojechac i jaka droge wybrac. Nic wiecej.
    • pompeja Re: Pogubiłam się 12.01.11, 15:53
      Malutka..
    • 0riana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 15:54
      Ojoj, za wczesnie na takie mysli, duzo za wczesnie!

      > Mnie gdzieś wywiało, żyję z facetem, który mógłby być moim ojcem

      nie odpowiada Ci to? Jesli nie, to czemu to robisz?

      > ja miałam iść do zakonu,a nie ona. Życie potrafi jednak zaskakiwać. Wszystko s
      > ię zmieniło, nie chodzę do kościoła, nawet nie chce mi się szukać żadnego Boga,

      Tez mialam kiedys takie durne pomysly, ja tam sie ciesze ze mi przeszlo!

      > książki, oprócz tej wymuszonej przez studia, dawno nie miałam w ręku. Zresztą
      > świadomie chyba po nią nie sięgam bo wiem, że coś się we mnie zmieniło, że nie
      > umiem przeżywać sztuki tak, jak kiedyś.

      Moze zle ocenilas swoje zainteresowania? Moze ta sztuka byla troche wymuszona kregiem przyjaciol w ktorym poprostu trzeba bylo sie pewnymi rzeczami jarac? Zle dobralas studia?
      • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:07
        > Moze zle ocenilas swoje zainteresowania? Moze ta sztuka byla troche wymuszona k
        > regiem przyjaciol w ktorym poprostu trzeba bylo sie pewnymi rzeczami jarac? Zle
        > dobralas studia?

        Być może. Może po prostu coś się we mnie przepaliło. Aktualnie mam ogromny problem ze stwierdzeniem, co mnie tak naprawdę kręci.
    • wicehrabia.julian Re: Pogubiłam się 12.01.11, 15:57
      dziewczyna_rzeznika napisała:

      > Mnie gdzieś wywiało, żyję z facetem, który mógłby być moim ojcem

      o co ci chodzi? to nie jest obowiązkowe, a każdy jest kowalem swojego losu
      • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:04
        Wiem, że nie obowiązkowe.
        Tylko, że nie mam żadnej koleżanki, która jest w podobnej sytuacji, nie mam za bardzo z kim o tym pogadać. Czasami po prostu czuję się jak staruszka w dwudziestoletnim ciele.
        Część moich przyjaciół w ogóle nie zaakceptowała mojego związku i się rozproszyła. Jakoś przebolałam.
        Kocham swojego faceta, po prostu zastanawiam się, co się porobiło :D
        Przedtem potępiałam tego typu związki, dopóki mnie samej nie 'trafiłlo'.
        • 0riana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:17
          > Część moich przyjaciół w ogóle nie zaakceptowała mojego związku i się rozproszy
          > ła. Jakoś przebolałam.

          Pociesz sie, ze Kamila Lapicka ma gorzej ;-P
          • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:19
            O! Może nawiążę z nią kontakt :D Wyżalę się Kamilce, skoro Soul mnie wyśmiewa :P
        • wicehrabia.julian Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:23
          dziewczyna_rzeznika napisała:

          > Tylko, że nie mam żadnej koleżanki, która jest w podobnej sytuacji, nie mam za
          > bardzo z kim o tym pogadać.

          co za bzdura, albo ci pasuje, albo nie i wtedy musisz szukać potwierdzenia u innych wyborów, co do których nie masz przekonania, myślisz, że ktoś będzie żył za ciebie...?
          • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:18
            No wg. mnie nie bzdura, wiesz, ja nie szukam jakiegokolwiek 'potwierdzenia' bo jestem ze swoim ukochanym ponad rok i nie zamierzam niczego zmieniać. Po prostu troszkę się zagalopowałam w 'byciu twardą", jak przyjaciele nawalili to nie płakałam tylko grzecznie im podziękowałam za taką przyjaźń. Jak rodzice byli przeciwni to0 też byłam dumną księżniczką "to moje życie, mój cyrk i moje małpy". Nic dziwnego, że jak sporo bliskich Ci osób nie akceptuje Twoich decyzji, zastanawiasz się, co jest tego powodem. Myślę, że nie dałam sobie prawa do wątpliwości, do słabości po prostu i teraz to mi się odbija.
            To chyba normalne, że zastanawiam się nad przyczynami dla których żyję u boku faceta, który mógłby być moim ojcem?
            Zwłaszcza po dzisiejszym wątku "co was łączy" czy coś w tym rodzaju.
            • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:23
              dziewczyna_rzeznika napisała:

              > To chyba normalne, że zastanawiam się nad przyczynami dla których żyję u boku f
              > aceta, który mógłby być moim ojcem?
              Coś citkię późno, nad tym to się zastanawia zanim się wejdzie w związek zwykle.
              • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:23
                *ciutkię miało być
                • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:30
                  raohszana napisała:

                  > *ciutkię miało być
                  >

                  Lepiej późno niż wcale.
                  Żeby było jasne: nie mam wątpliwości co do tego, czy chcę z nim być, to jest dla mnie pewne jak ruch obrotowy Ziemi.
                  Chodzi tu bardziej o przyczyny psychologiczne, co zadecydowała. Czym on się różni od swoich rówieśników, a czym ja od moich, że się dobraliśmy w tak nietypowy sposób. Bo nie powiesz mi chyba, że to nie ma żadnego związku.
                  • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:35
                    dziewczyna_rzeznika napisała:

                    > Lepiej późno niż wcale.
                    Ponoć.

                    > Chodzi tu bardziej o przyczyny psychologiczne, co zadecydowała. Czym on się róż
                    > ni od swoich rówieśników, a czym ja od moich, że się dobraliśmy w tak nietypowy
                    > sposób. Bo nie powiesz mi chyba, że to nie ma żadnego związku.
                    Od swoich to się różnisz tak tyle o ile jak na razie wynika z rozpoczynającego wątek posta. Czy on się różni od swoich - niekoniecznie to ma znaczenie. I nie sądzę, żeby w ogóle wasze wyróżnianie się bądź nie ze środowiska miało kluczowe znaczenie i wielki związek z tym, żeście są razem. Raczej to, co was łączy - aczkolwiek, jeśli jest to np.bardzo wyróżniające hobby to pewnie związek ma, bo bez niego byście się nie spotkali i tak w ten deseń.
                    • malamelania Re: Pogubiłam się 13.01.11, 15:52
                      raohszana napisała:
                      > Od swoich to się różnisz tak tyle o ile jak na razie wynika z rozpoczynającego
                      > wątek posta

                      Racja.

                      >Czy on się różni od swoich - niekoniecznie to ma znaczenie.

                      A może ma? Jakie potrzeby emocjonalne ma dojrzały facet, że zaspokaja je z młodziutką , niedoświadczoną, zagubioną dziewczyną?
                      Celowo pomijam temat seksu i młodego ciała, prawie każdy facet ma na to chęć, ale nie każdy ją zaspokaja.
                      • raohszana Re: Pogubiłam się 13.01.11, 18:33
                        malamelania napisała:

                        > A może ma? Jakie potrzeby emocjonalne ma dojrzały facet, że zaspokaja je z młod
                        > ziutką , niedoświadczoną, zagubioną dziewczyną?
                        > Celowo pomijam temat seksu i młodego ciała, prawie każdy facet ma na to chęć,
                        > ale nie każdy ją zaspokaja.
                        Prawdopodobnie potrzeby emocjonalne ma takie same, jak każdy facet - wbrew pozorom to się nie zmienia z wiekiem aż tak bardzo jak u kobiet. Pokazać się, zaopiekować, nauczyć, wychować pod siebie, zabawić się, poseksić.
            • mumia_ramzesa Re: Pogubiłam się 13.01.11, 14:01
              > Nic dziwnego, że jak sporo bliskich Ci osób nie akceptuje Twoich decyzji, zastan
              > awiasz się, co jest tego powodem.

              Rodzice sie o Ciebie martwia, zebys nie zostala wykorzystana itp., zreszta sama ich zapytaj.
              Natomiast przyjaciele nie musza akceptowac Twoich wyborow zyciowych, oni sa po to zeby byc przy Tobie. Jesli sie odsuneli to nie byli przyjaciolmi. Ze swoja kolezanka zakonnica sie spotkaj, skad wiesz jak to spotkanie bedzie wygladalo? Moze sie za Ciebie co najwyzej pomodli wieczorem, Tobie to nie zaszkodzi.
              Sa psychologiczne powody wiazania sie z mezczyznami duzo starszymi, poszukac czegos na ten temat (szczegolnie, ze w ogole wolisz towarzystwo osob starszych od siebie).
    • magnusg Re: Pogubiłam się 12.01.11, 15:57
      w tym wieku to najwyzszy czas zaczac juz odliczac czas do emerytury:)
    • 0ion Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:01
      Jedź na studia do Londynu lub Barcelony. W Wawie tylko depresji się nabawisz.
      Nastolatki są porąbane:)))
    • zlako.bieta Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:02
      > Zresztą świadomie chyba po nią nie sięgam bo wiem, że coś się we mnie zmieniło, że nie
      > umiem przeżywać sztuki tak, jak kiedyś.

      Tez tak kiedyś miałam przez chwile. Ale nowi ludzie, nowe fascynacje i jakos mi przeszedl dekadentyzm. Głowa do góry!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:02
      >> Ja mam wrażenie, że wszystko już było, że wszystkiego już doświadczyłam .

      Taaaa, na bank... Nic tylko umierać w wieku lat 24. Gwiazda rocka normalnie. :D
      • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:44
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Taaaa, na bank... Nic tylko umierać w wieku lat 24. Gwiazda rocka normalnie. :
        > D
        Ty się nie śmiej - taki jeden skołczał, że co to ma być, że on w pewnym wieku, przed trzydziestką jest i, cytuję: wiesz jak to jest żyć ze świadomością, że jest się starszym niż wszyscy twoi idole kiedykolwiek byli?! :D
    • kombinerki.pinocheta Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:03
      Nie rycz. Moze juz masz taki charakter, lubisz sie dolowac, kreci Cie rozpacz, nie potrafisz sie cieszyc z tego co masz. Pogodz sie z tym.
      • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:05
        Haha, Kąbi działasz jak prozac :D
        Nie, właśnie o to chodzi, że dawno nie miałam takiego kryzysu, czy doła, jak to nazywasz.
        • kombinerki.pinocheta Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:27
          Ja tez jestem juz zmeczony i sie zastanawiam czy cos ciekawego mnie czeka. Nie wyobrazam sobie tylko co to mogloby byc.
    • teletoobis Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:19
      gdybys zyla ze mna moglabys napisac, ze zyjesz z facetem, ktory moglby byc Twoim dziadkiem :)
      • pompeja Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:24
        Ja nigdy nie miałam dziadka. Przygarniesz mnie? :)
        • teletoobis Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:30
          a potrafisz wybierac groch z popiolu?
          • pompeja Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:35
            Co?
            • pompeja Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:35
              Wróć!

              Słucham??
              • teletoobis Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:50
                ktorego slowa nie rozumiesz; groch. popiol czy oddzielac? :)

                Po prostu sprawdzam, czy nadajesz sie na Kopciuszka :)
                • pompeja Re: Pogubiłam się 13.01.11, 15:57
                  Kopciuszek i groch? Coś nie teges ;)
        • piotr_57 Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:43
          On się na dziadka tak nadaje, jak ja na baletnicę :D:D
          Nie minąłby tydzień i już by siedział za pedofilie, mając taka wnuczkę jak Ty :D:D
          • teletoobis Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:49
            Wszystkich po sobie sadzisz?
        • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:08
          Też nie miałam. Jestem ostatnim dzieckiem rodziców spośród trójki rodzeństwa, obaj dziadkowie sonie czmychnęli zanim się urodziłam :(
        • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:10
          pompeja napisała:

          > Ja nigdy nie miałam dziadka. Przygarniesz mnie? :)
          >

          Też nie miałam. Jestem ostatnim dzieckiem rodziców spośród trójki rodzeństwa, obaj dziadkowie sonie czmychnęli zanim się urodziłam :(
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:20
      > Dorosłość mnie emocjonalnie obciąża.

      O, skoro już jesteś dorosła, to musisz poznać parę przykrych prawd.

      Nie jesteś wyjątkowa,
      Wszystko co zrobiłaś, wcześniej zrobił ktoś inny
      Wszystko co potrafisz, ktoś umie zrobić lepiej.
      Każdej rzeczy którą przeżyłaś towarzyszy tysiąc których nigdy nie doświadczysz.
      A teraz powodzenia i miłej zabawy.
      • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:12
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > > Dorosłość mnie emocjonalnie obciąża.
        >
        > O, skoro już jesteś dorosła, to musisz poznać parę przykrych prawd.
        >
        > Nie jesteś wyjątkowa,
        > Wszystko co zrobiłaś, wcześniej zrobił ktoś inny
        > Wszystko co potrafisz, ktoś umie zrobić lepiej.
        > Każdej rzeczy którą przeżyłaś towarzyszy tysiąc których nigdy nie doświadczysz.
        > A teraz powodzenia i miłej zabawy.
        >

        Ale ja to już wiem, serio, serio.
        I to mnie właśnie jakoś dziś przytłoczyło.
        Ale piosenka fajna :)
        Chociaż ja wolę rockowe kawałki, ew. lata 80-te. :)
    • brms Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:23
      E, to minie.
    • mallwia Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:33
      Posłuchaj muzyki to cię zrelaksuje:)))



      www.youtube.com/watch?v=X0BRhBft-Xc&feature=related
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pogubiłam się 12.01.11, 16:37

        mallwia napisała:

        > Posłuchaj muzyki to cię zrelaksuje:)))
        >
        >
        >
        >
        rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=X0BRhBft-Xc&feature=related

        O, moja absolutnie ulubiona piosenka...
        • simply_z Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:08
          zdziwilabys ile ludzi sie pogubilo i nie wie co dalej i to znacznie starszych.
          nie jest źle ,ze zaczelas sobie zadawac pytania.
    • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:19
      Jaki dekadentyzm? Marudzenie i tyle.
      • sundry Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:32
        Dekadentyzm znacznie ładniej brzmi:)
        • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:42
          No pewno, lepiej być dekadenckim, zblazowanym dorosłym niż marudzącym dzieciakiem ;)
          Eufemizmy górą :D
          • sundry Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:43
            Jako stara zgrzybiała 25-latka całkowicie się zgadzam:D
            • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:46
              Jako, że rocznikowo żem starszy od Ciebie osobnik, to Ci rzeknę - dziecko, a co Ty wiesz o życiu, posłuchaj tu, jak pani prawi, jakie mundrości i ile przeżyła :D
          • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:23
            Zblazowany też jest złe...kojarzy mi się z jakimś głupim człowiekiem, Mariusz Błaszczak czy jakoś tak się zowie.
            Lepiej być dekadenckim i cierpieć na weltschmerz :D
            • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:27
              A idź się dekadencko nachlaj absyntu bez cukru i wtedy narzekaj :P
        • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:21
          Ot, co. Sundry, zawsze mnie rozumiałaś :)
          • sundry Re: Pogubiłam się 13.01.11, 11:39
            Mnie na weltschmerze zawsze pomaga solidna dawka alkoholu. Na kacu tak źle się czuję, że ból istnienia przy tym to pikuś:D
    • izabellaz1 Re: Pogubiłam się 12.01.11, 19:26
      No w wieku dwudziestu lat nie miałam takich nastrojów :)

      Weź się do roboty jakiejś. To zawsze pomaga:)
      • dziewczyna_rzeznika Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:07
        Oj dobra, już wiem, że w kwestii celebracji własnego doła nie można na Was liczyć! :D
        A bujajcie się, Wy. Wszystkie takie mondre.
        No dobra, przyznaję- wyspałam się, przed chwilą wstałam i jest dobrze.
        Pokornie przepraszam za piepszenie o szopenie i uroczyście przysięgam, że to nie ostatni raz .
        • raohszana Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:14
          Można liczyć. Na wredne komentarze zawsze.
        • izabellaz1 Re: Pogubiłam się 12.01.11, 20:18
          Ależ możesz się dołować! Bylebyś potem odzyskała chęć do działania...i my jesteśmy właśnie od dawania kopa w doope :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pogubiłam się 12.01.11, 21:10
      A dekadencja to zawsze najlepszy okres w dziejach.
      Najsmaczniejsze żarcie, najlepsza muzyka, najwięcej alkoholu i najswobodniejsze kobiety.
      Za wszystko płaci kolejne pokolenie.
    • soulshunter jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:00
      to do mnie. Ja bede lepszsym dziadkiem niz tubis. I biore mniej za godzine dziadkowania.
      • akle2 Re: jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:13
        To ile Ty masz lat? Zawsze myślałam, ze jesteś tak z dychę młodszy ode mnie.
        • soulshunter Re: jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:22
          na dziadka sie nadaje. Zawsze mam cos slodkiego ze soba.
      • raohszana Re: jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:21
        A cukierki wliczone w cenę czy trzeba dopłacać?
        • soulshunter Re: jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:23
          cuksy i lizak gratis
          • raohszana Re: jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:26
            O, to ja poproszę. A dziadkowe historyjki opowiadasz?
            • soulshunter Re: jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:29
              pt jakzesmy panie niemca pod Kurskiem pogonili? Jasne, na peczki.
              • raohszana Re: jak ktoras potrzebuja dziadka 12.01.11, 22:35
                Takie, ale inne też, no, wiesz, różniste. Nie tylko batalistyczne. No chyba, że Ty z dziadków-demonologów, z dziwnymi zainteresowaniami.
    • akle2 Re: Pogubiłam się 12.01.11, 23:39
      Jak sobie przypomnę te moje "problemy" i "ból istnienia" sprzed kilkunastu lat... Normalnie śmieję się sama do siebie.
    • six_a Re: Pogubiłam się 12.01.11, 23:54
      >Anka jest postulantką w zakonie, nawet boję się z nią spotkać, żeby nie dostrzec w jej oczach choćby cienia współczucia, pobłażania dla sposobu

      rozumiem, że jest styczeń, rano ciemno, o 16.00 też ciemno, ale tu to chyba przesadziłaś. narzekasz na brak koleżanek, a z tą niby najfajniejszą się nie umówisz? nodajże spokój. mam jedną znajomą w zakonie i jeszcze jak się z nią widywałam, to była to najbardziej pozytywna osoba pod słońcem, życzliwa, w ogóle nie krytykancka, może właśnie taka sama jest ta Twoja, a ty laskę położyłaś na dziewczynę, bo spodziewasz się ochrzanu?
    • uleczka_k Re: Pogubiłam się 13.01.11, 11:18
      Podejdź do tematu optymistyczny sposób i zacznij o swojej sytuacji myśleć jak o pozytywnej dekonstrukcji.
    • megi1973 Re: Pogubiłam się 13.01.11, 13:25
      moim zdaniem-to ten związek z facetem dużo starszym tak ciebie postarza!!! sory ale w takim związku nie możesz być sobą-czyli roześmianą 19-latką (czy teraz już 20-latką) z głową pełną szalonych pomysłów i marzeń, balangującą po nocach no bo co twój Pan na to powie...on chce mieć kobietę poważną i ustatkowaną.Tak wiem-kochasz go i chcesz go, ale kiedyś wspomnisz moje słowa że zmarnowałaś sobie młodość. Wiem to, bo znam takie kobiety które żałują związku z dużo starszym facetem. Jedna została wdową, 2 rozwódkami a 2 się męczą.A na dodatek-inni (znajomi i rodzina) mają takie samo zdanie-czy to nie świadczy o czymś???
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pogubiłam się 13.01.11, 13:32
        sory
        > ale w takim związku nie możesz być sobą-czyli roześmianą 19-latką (czy teraz j
        > uż 20-latką) z głową pełną szalonych pomysłów i marzeń, balangującą po nocach n
        > o bo co twój Pan na to powie...on chce mieć kobietę poważną i ustatkowaną.

        Jakby szukał kobiety ustatkowanej to by nastolatki nie podrywał. Jeeez. Poważna kobieta to ostatnia rzecz o której myśli taki facet.
      • marina.sy Re: Pogubiłam się 13.01.11, 14:00
        megi1973 napisała:

        > moim zdaniem-to ten związek z facetem dużo starszym tak ciebie postarza!!! sory
        > ale w takim związku nie możesz być sobą-czyli roześmianą 19-latką (czy teraz j
        > uż 20-latką) z głową pełną szalonych pomysłów i marzeń, balangującą po nocach n
        > o bo co twój Pan na to powie...on chce mieć kobietę poważną i ustatkowaną.Tak w
        > iem-kochasz go i chcesz go, ale kiedyś wspomnisz moje słowa że zmarnowałaś sobi
        > e młodość. Wiem to, bo znam takie kobiety które żałują związku z dużo starszym
        > facetem. Jedna została wdową, 2 rozwódkami a 2 się męczą.A na dodatek-inni (zna
        > jomi i rodzina) mają takie samo zdanie-czy to nie świadczy o czymś???

        A skąd masz takie info o jej związku i jej facecie?


        > ale kiedyś wspomnisz moje słowa

        boszzze
    • looona Re: Pogubiłam się 13.01.11, 14:40
      Spokojnie :)

      Chyba nie ma osoby, która nie miewa tzw. "dołków" od czasu do czasu. One też są potrzebne żeby sobie pewne rzeczy uzmysłowić, dojść do jakichś wniosków, a być może coś zmienić. Dlaczego myślisz, że w wieku 20 lat jesteś za stara na szaleństwo? Ja mam 28 i oprócz tego, że zmarszczki mimiczne są trochę bardziej widoczne, nie zmieniłam się wewnętrznie na niekorzyść. Może trochę bardziej dojrzałam, wiem czego chcę i do tego dążę, ale nadal jeżdżę na festiwale, organizuję sabaty z morzem wina i dobrym jedzeniem, imprezuję i mam kaca, odkrywam coraz to lepsze książki i filmy, mam nowe zainteresowania.

      Głowa do góry, będzie dobrze!
    • kokolina_koko Re: Pogubiłam się 13.01.11, 15:30
      Ale Ty tak na serio?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka