piataziuta 07.02.11, 21:35 Mój facet myśli tylko o sobie, a jam jest młoda i niewyżyta. Co się w takich sytuacjach robi? -pytanie do doświadczeńszych koleżanek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
princessjobaggy Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:42 Zostan niania i poczekaj az zona szefa wyjedzie na ferie. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:46 nokurde, a ja stwierdziłam, że przegnę z takim tekstem;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:45 piataziuta napisała: > Co się w takich sytuacjach robi? najlepiej w takim wypadku kupić wiertarkę, podobno Bosha są dobre Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:46 ty nie ściemniaj teraz, ostatnio zachwalałeś wiertacza. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:50 wiertacze są dla porządnych kobiet, o! Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:51 noprzesz jest pożądna, męża ma, a ty nawet tego nie;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:00 może jest nieporządną mężatką, he? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:03 no napisała przecież, że pożąda, czyli pożądna jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:08 zamiast wiertarki to może słowni sobie kup Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:56 najpierw nauczyć się je pisać a później w nie graj Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 23:11 Najpierw nauczyć się używać trybu rozkazującego i, w miarę możliwości intelektualnych, także przecinków, a potem pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 23:28 domyślam się, że ten bełkot - to jakaś większa forma intelektualna? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 23:36 skąd, proste zdanie. kuśwaolek, nie sądziłam, że będzie kłopot. nie mam na takie gadki czasu, kochanieńka, więc ci to wyklaruję, żebyś się dłużej nie męczyła: pożądny jest grą słów i zlepkiem pożądliwy+porządny. radzę więcej nie komentować moich postów, bo stosuję takie zabawy dość często, ale niezwykle rzadko wynikają one z nieznajomości zasad ortografii. chociaż zawsze możesz próbować. jak walnę ortografa, to się do tego przyznam, o ile go wcześniej nie poprawię. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 23:41 zlepkiem pożądliwy+porządny a co niby ten zlepek znaczy? kombinujesz jak mały dzieciak, tylko w ich przypadku tworzenie "zlepków" to normalne ale oczywiście zlepiaj sobie Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:04 nie mam męża i mam wiertarkę to za mało Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:07 w rzeczy samej, zestaw mąż, wiertarka plus wibrator to minimum życiowe;) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:10 Wiertarkę i wibrator mam, tzn że powinnam męża sobie sprawić?? Na zasadzie kozy do ciasnego mieszkania?? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:40 sprawić nie zaszkodzi, chocia lepiej, żeby taka koza miała własne mieszkanie. mężów ostatnio najłatwiej kupić w egipcie, koszt karty telefonicznej albo coś w podobie;) Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:48 Mlode i niewyzyte to tera w gimnazjach som.... Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:50 Owulację masz ? Poczekaj, przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:06 Nie miewam owulacji. Mam za to bunt. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:52 zakladasz konto na sympatii i piszesz w opisie "szukam rozrywki" Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:54 badz - "wykluczam zonatych" - ponoc to bardzo prowokujace :D- uswiadomil mnie zonaty;))) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:08 a potem ląduje z jakimś w urzędzie stanu cywilnego i po roku rodzę bachora? moja koleżanka tak zrobiła, fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 17:58 Niekoniecznie. Ukrywanie się przed żonami to i sport kondycyjny i rozrywka i adrenalinka w jednym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 21:56 piataziuta napisała: > Co się w takich sytuacjach robi? Zgłoś się do Ursydy. Dobry przepis na makowiec Ci da. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:05 już mnie dała na maseczkę, co bym nie wyglądała jak własny ojciec wyczerpałam limit rad na dzisiaj, zapytam jutro Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:13 jak bez okularów patrzyłam, to tak:P Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:32 ekhm, muszę o to spytać ZMYŁAŚ??? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:35 hahahahahahhahahaahhahahaha Czekam, aż sama odpadnie. Najlepiej z twarzą. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:10 ...ot właśnie... echhh.... Odpowiedz Link Zgłoś
generation_p Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:11 W kwestii niewyżycia, ja niedoświadczona. Ale zwykle kobiety sprawiają sobie w takich sytuacjach : -gumowego przyjaciela -prawdziwego przyjaciela z funkcją gumowego przyjaciela Wybór należy do Ciebie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:16 guma uczula jak już to silikon medyczny Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:22 jak juz nie da sie dogadac z chlUpem, to zostaje ten mlodszy;) entuzjazm, energia, spontan, zero goryczy, cynizmu, zaangazowanie;) Pod warunkiem, ze wiesz co robisz;))) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:26 piataziuta napisała: > Co się w takich sytuacjach robi? puść się... następny! Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:36 Luljan pekasz?;))) Stajesz w kolejce?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:38 moonogamistka napisała: > Luljan pekasz?;))) Stajesz w kolejce?;)) dziękuję, nie zajmuję się żonatymi/w związku Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 23:14 moonogamistka napisała: > bosz... idealista:)) pragmatyk, nie lubię tłoku i problemów Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 07.02.11, 22:32 Wokół tylu pięknych i młodych którzy twierdzą, że by się starać móc chcieli, a ja ich odrzucam wytrwale dla tego, który się już od dawna nie stara. To marnotrawstwo i brak logiki. Czyż nie?! Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 12:31 piataziuta napisała: > Wokół tylu pięknych i młodych którzy twierdzą, że by się starać móc chcieli, a > ja ich odrzucam wytrwale dla tego, który się już od dawna nie stara. > To marnotrawstwo i brak logiki. > Czyż nie?! Ależ skąd...! To naturalne... najlepiej smakuje coś co samemu trzeba upolować, oporządzić, przyprawić, ugotować... tyle, że jak już si e zrobi to się odechciewa i się znowu idzie na polowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 16:18 Nieustanne polowanie to coś, co zawsze wychodziło mi najlepiej. Niestety, człowiek się rozwija i musi podnosić sobie czasem poprzeczkę. Bo ile można, skoro już od dawna wiem, że jestem w tym dobra? :P Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 20:33 piataziuta napisała: > Nieustanne polowanie to coś, co zawsze wychodziło mi najlepiej. > Niestety, człowiek się rozwija i musi podnosić sobie czasem poprzeczkę. > Bo ile można, skoro już od dawna wiem, że jestem w tym dobra? :P ale to jest jak narkotyk...uzależnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
gracja_0 Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 12:16 A to chłop taki stary, że już nie może? Odpowiedz Link Zgłoś
nagialeniedokonca Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 12:31 sprawa prosta, potrzebny ci młody(niekoniecznie) i niewyżyty(koniecznie) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 16:14 Ale obeccny jest i młody i troche niewyżyty. Problem w tym, że myśli już tylko o sobie :] Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 17:45 > Mój facet myśli tylko o sobie, a jam jest młoda i niewyżyta. zrezygnuj z faceta i się wyżywaj, a potem... lej łzy w samotności do poduchy Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 17:54 w zależności od tego, czy ci na nim bardzo zależy, czy nieco mniej to: - wibrator - nowy kochanek Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.g Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 17:59 nie dawaj z miesiac, sam zmieknie Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 18:03 mrs.g napisała: > nie dawaj z miesiac, sam zmieknie ja pier#dole, ciocia dobra rada pojechała po bandzie, dziewczę ma pościć, żeby faceta ukarać. Nie da. Gościu pójdzie i bzyknie kogoś na boku, a dziewczę się łzami rzewnymi zaleje i tyle będzie z twoich durnych rad, panienko Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 18:12 hahaha Twoje zdrowie! Idę się na początek złoić z rozpaczy z kolegami. Jutro się zastanowię co dalej. :P Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: Z rozmyślań o puszczaniu 08.02.11, 19:37 z tego co piszesz to tylko płacz do poduszki pozostał :) Odpowiedz Link Zgłoś