berta-live
09.02.11, 22:40
Pamiętacie ten wierszyk ze szkoły? Podstawowej, teraz pewne gimnazjum. Jakby ktoś nie pamiętał, to tu jest link:
literat.ug.edu.pl/amwiersz/0073.htm
I we wszystkich opracowaniach stoi czarno na białym, że wiersz to satyra na głupie i uparte baby, które wolą dać się utopić, niż zmienić zdanie. I ja się pytam dlaczego na baby a nie na chłopów. To zaciągnięcie żony do sadzawki i topienie jej, żeby przyznała mężowi rację w jakiejś błahej sprawie świadczy o tym, że on nie jest ani głupi ani uparty?