Dodaj do ulubionych

Kobieta, seks i otoczenie

28.02.11, 11:41
Mam wrazenie ze w polskim spoleczenstwie nadal funkcjonuje zasada, ze kobietom w sprawach seksu nadal mniej wolno niz mezczyznom. Nawet takie podstawowe sprawy jak anatomia ciala sa czesto tematami tabu nie mowiac juz o masturbacji czy seksie bez milosci. Mamy XXI wiek, srodki masowego przekazu "uginaja" sie wrecz od tematow seksu, uswiadomianie w szkolach to juz regularny przedmiot a mimo wszystko kobieta i seks to temat tabu. Wiele rzeczy nie przystoi kobietom, wiele rzeczy nie powinny robic, a ta ktora sie odwazy zostaje od razu zbluzgana i nazwana prostytuka.
Jak to wiec jest z ta seksualnoscia i kobieta?
Obserwuj wątek
    • bar.anek Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 11:46
      matka zabrania ci się masturbować?
      • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 11:50
        a wiesz gdyby jeszcze zyla, to jestem pewna, ze bylaby zszokowana gdyby sie dowiedziala, ze sie masturbuje.
        • ursyda Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 11:51
          bo to matka, myślisz ze nie byłaby zszkowana tym, ze się masturbuje jej mąż, syn lub sąsiad?
          • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:04
            Moja matka mimo ze byla kobieta po studiach zobaczywszy u mnie depilator, zapytala mnie, czy maz mi na to pozwolil. Przypuszczam, ze masturbacje u mezczyzne uwazala za normalna, na zasadzie, mlody facet to musi, ale kobieta?!
            • ursyda Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:11
              nie wiem co mają skończona studia do tego co napisałaś
              serio
              no i sama piszesz o matce
              od czasów młodości matki jednak coś tam się zmieniło
              moja mama, też za każdym razem mów: zrób mężowi herbaty a ja za każdym razem pytam czy ona uwaza, że mojemu mężowi ręce do dupy przyrosły
              • kochanic.a.francuza Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:48
                Ha, moja tesciowa pytala sie mnie dlaczego nie robie jej synowi kolacji. A to byl czas kiedy i ja i on wychodzilismy z domu i 9-tej, maz wracal o 27-stej a ja o 21-ej!
                Moja mama z kolei dopytywala sie mnie czy ja obiady gotuje mezowi, bo on musi byc najedzony.

                Odpowiadalam wtedy, ze ja tez mam zoladek i potrzebuje jesc.

                Czy one maja niedostatki w umietnosci logicznego myslenia?

                • urko70 Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:00
                  kochanic.a.francuza napisała:

                  > Ha, moja tesciowa pytala sie mnie dlaczego nie robie jej synowi kolacji. A to b
                  > yl czas kiedy i ja i on wychodzilismy z domu i 9-tej, maz wracal o 27-stej a ja
                  > o 21-ej!
                  > Moja mama z kolei dopytywala sie mnie czy ja obiady gotuje mezowi, bo on musi b
                  > yc najedzony.
                  >
                  > Odpowiadalam wtedy, ze ja tez mam zoladek i potrzebuje jesc.
                  >
                  > Czy one maja niedostatki w umietnosci logicznego myslenia?

                  Różni ludzie różnie liczą czas i to logiczne, że jeśli wracałaś wcześniej to powinnaś zrobić posiłek.
                • reniatoja Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:19
                  Kochanica, godzina 27 mnie urzekła, też chcę mieć taką długą dobę. :)
                  • kochanic.a.francuza Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:36
                    No kurcze pomylka. Maz wracal o 17-stej!
              • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:16
                Wiesz moja matka w innych tematach byla bardzo "do przodu" a powodem tego, bylo tez jej wyksztalcenie, skonczone studia. Niestety temat seksualnosci kobietey byl dla niej tabu. Oczywiscie, ze "czasy sie zmienily", poglady i podejscie do pewnych tematow ale czy aby napewno?
            • jeriomina Re: Kobieta, seks i otoczenie 02.03.11, 18:11
              female.pl napisała:

              > Moja matka mimo ze byla kobieta po studiach zobaczywszy u mnie depilator, zapyt
              > ala mnie, czy maz mi na to pozwolil. Przypuszczam, ze masturbacje u mezczyzne u
              > wazala za normalna, na zasadzie, mlody facet to musi, ale kobieta?!

              Onanizujesz się za pomocą depilatora?
              Szacun, niezły hardcore...
              • wymiatator1 Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 20:37
                Ja bym się bał sobie to wyobrazić.
        • bar.anek Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 11:54
          to w takim razie nie wina opinii publicznej
      • krzywelustro Kobiecie wypada krzyczeć, u faceta to obciach. 18.03.11, 21:44
        To jest jeden z tych aspektów seksu, kiedy kobiecie wypada więcej niż facetowi.
    • reniatoja Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 11:47
      Opowiadaj. W czym konkretnie czujesz się ograniczana? Czego ci nie wolno? Zaradzimy. Pomozemy.
    • zawsze-soffie Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 11:48
      "Wiele rzeczy nie przystoi kobietom, wiele rzeczy nie powinny robic, "

      No właśnie!!! Dlaczego więc denerwujesz moderatora i piszesz o seksie na forum kobiecym?

      Pozdrawiam najcudowniejszego i najwspanialszego moderatora.
      • ursyda Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 11:51
        :D
      • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:08
        no to przepraszam, ze w ogole osmielilam sie z takim tematem.
    • hejterzyna ja pozwalam na wszystko 28.02.11, 12:05
      j.w.
    • triismegistos Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:10
      Zależy gdzie. Ja akurat w swoim prywatnym otoczeniu nie muszę się wstydzić bujnego życia erotycznego. A znajomym np. z pracy, czy nobliwej cioci nie chwaliłabym się nim nawet, gdybym była facetem. Owszem, widzę pewną dysproporcję w tych sprawach, ale nie odczuwam na własnej skórze tego.
      Dodam jeszcze, ze kobiety nie tylko są surowiej oceniane za to samo, ale też obwiniane za męskie grzeszki, vide wątek o zdradach.
      -
      • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:13
        kobieta ktora ma/miala wiecej niz 2-3 partnerow to po prostu puszczalska
        sorry, ale takie moje zdanie
        • ursyda Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:18
          a jak miała pięciu meżów? bo znam takie przypadki?
          • urko70 Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:02
            Oj to zła kobieta byyyyyłaa
          • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:22
            to powinna sie zastanowic nad soba
        • pysiolive Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:21
          kobieta ktora ma/miala wiecej niz 2-3 partnerow

          zdecyduj się, 2 czy 3?
          • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:16
            moze byc 3
        • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:23
          masz rację, powinno Ci być przykro.
        • triismegistos Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:30
          Ale dlaczego przepraszasz za swoje zdanie? Dla mnie możesz nawet uważać, ze twój kot jest agentem z innej galaktyki, każdy ma prawo do nawet najidiotyczniejszych opini :)
          • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:16
            to taki zwrot, wcale nie przepraszam
            • triismegistos Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:31
              Aa, kolega się chciał jako otrzaskany z kulturą pokazać :) Pozdro dla kota-agenta.
              • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:51
                ty sie pokazujesz od tej najlepszej strony - buraczanej
                • songo3000 Wieszczu ty mój! 19.03.11, 17:31
                  Gromisz puszczalskich buraków swoimi świetlanymi i śmiałymi tezami niczym Goliat z muzułmańskiej ambony ale zaklinam Cię! bądź precyzyjny bo zgorszenie siejesz.
                  Przemyśl raz jeszcze kwestię 2 czy 3 'dopuszczeń', przemyśl poważnie bo straszne konsekwencyje nad nami tu stoją. Toż dwóch, trzech czy więcej mężów przy dziewicy to tyle samo razy więcej sodomii_i_gomorii. Rozumiem, pokusa jest wielka, bądź co bądź prawdopodobieństwo, że w końcu i Tobie coś się trafi wzrasta diametralnie ale nie możesz myśleć tylko o sobie, dobry człowieku.
                  • ursz-ulka Re: Wieszczu ty mój! 19.03.11, 19:28
                    Songo ty to masz metafory niczym Wojewódzki...
        • krwawa_orlica Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:43
          hejterzyna napisał:

          > kobieta ktora ma/miala wiecej niz 2-3 partnerow to po prostu puszczalska
          > sorry, ale takie moje zdanie

          Prowokujesz czy naprawdę jesteś taki moherem? :P
          • six_a Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:47
            to jest kulawa kreacja forumowa stałego bywalca. szkoda tylko, że taka nudna i nieudana.
            "projekt ferie"
            ziew.
            • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:14
              to ze mnie nie lubisz, nie znaczy, ze musisz opowiadac o mnie niestworzone historie.
              i tak traktuje cie jak nic nie znaczacy plankton, ktory gryzie nogawke i sznurowki
          • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:17
            a czy musze byc albo albo?
            po prostu takie mam zdanie
            • cus27 Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:21
              "Wolnosc Tomku w swoim ...domku",nieprawdaz ?
              • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:29
                ale to komentarz do mojego komentarza czy do komentarza ktory komentowalem?
          • kochanic.a.francuza Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:57
            Prowokujesz czy naprawdę jesteś taki moherem?

            Niestety moher?
            Moze jak sie wyrobi w tych sprawach zmieni zdanie;)
        • kochanic.a.francuza Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:53
          "kobieta ktora ma/miala wiecej niz 2-3 partnerow to po prostu puszczalska
          sorry, ale takie moje zdanie"

          mezczyzna, ktory nie nie zapewni jednej nocy siedmiokrotnego orgazmu jest nieudacznikiem
          sorry, ale takie moje zdanie


          ciekawe czy sie hejterzyna lapie:)
          • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:19
            to ze twoj maz/kochanek czy inny przydupas nie daje rady w lozku, nie oznacza ze na swiecie wszyscy mezczyzni sa tacy.
            nie mysl stereotypowo
            • kochanic.a.francuza Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:55
              Wiekszosc z moich 100 kochankow nie dala rady codziennie
              Dobrze byc doswiadczona w te klocki wtedy ma sie jako taka wiedze.

              sorry, ale mezczyzna ktory limituje kobiecie liczbe partnerow zdradza sie niepotrzebnie
              z nieudolnoscia w seksie,
              kobiety juz wiedza o tym dzieki swobodnej wymianie zdan, wiec radze ci dla wlasnego dobra
              nie osmieszaj sie
              • hejterzyna Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:22
                wspolczuje ci i zycia, i seksu
                • kochanic.a.francuza Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 15:53
                  Oj sorry, ze cie tak potraktowalam.
                  Pewnie jestes mlodiutki i niedoswiadczony, stad obawa przed doswiadczona partnerka. Ale gearantuja Ci, jak juz sie otrzskasz, to na takie takie z 2-3 partnerami nie bedziesz chcial spojrzec?
                  Practice makes master w kazdej dziedzinie:)
                  • hejterzyna [...] 28.02.11, 17:13
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • kochanic.a.francuza Re: Kobieta, seks i otoczenie 01.03.11, 00:12
                      Przykro to sie czyta wulgaryzmy.
        • reniatoja Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 13:28
          Czy mógłbyś to swoje oświadczenie jakoś uzasadnić? Czy istnieją jakies wyjątki, okoliczności łagodzące? Czy wszystkie powyżej 3 partn. to puszczalskie?

          A jeśli któraś straciła dziewictwo w ogólniaku na studniówce, potem wyszła za maż gdy miala 21 lat, ale w wieku 21 lat owdowiała, potem znów miała narzeczonego i ją porzucił, a teraz ma 26 lat i koniec? Teraz ma dożyć do grobu w celibacie, albo bedzie juz na amen puszczalska?

          A mężczyzna, który miał więsej niż 2-3 partnerki to też puszczalski, czy on nie? I jeśli nie, to od ilu partnerek, jeśli w ogóle, mężczyzna staje się puszczalski?

          • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 13:35
            specjalnie wymyslasz jakies dziwne przypadki, zeby sie ze mna klocic.
            ciekawe ile 21latek owdowialo w tym wieku? w polsce pewnie rocznie 1 albo 2.
            laski ktore traca dziewictwo pijane na studniowce to juz w ogole bym skresil.

            to sie tyczy tylk kobiet.
            faceci moga ile chca.
            • jasna_olera Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 13:40
              faceci moga tyle ile mogą :) to kobiety moga tyle ile chcą :)
              • ursz-ulka Re: Hejterzyna mam kilka pytań 18.03.11, 20:14
                no proszę - i odpowiedź na pytanie w wątku gotowa!
            • krwawa_orlica Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 13:42
              ejterzyna napisał:

              > to sie tyczy tylk kobiet.
              > faceci moga ile chca.

              Widzę, że kiepski jesteś w argumentacji, ale nie licząc na mądrą odpowiedź, spytam, dlaczego niby faceci mogą ile chcą?
              Zresztą i tak jestem pewna, że prowokujesz, niestety zgodzę się z Siksą, mało interesująco i inteligentnie.
              • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:01
                strasznie ujadasz
                sorry ale wygaszam cie, bo nic z tej dyskusji nie wyniknie juz nigdy
                • krwawa_orlica Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:14
                  I znowu zero argumentacji, tylko atak, atak i chamstwo.
                  • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:23
                    to samo moge powiedziec o tobie
                    ,<wygaszam cie>
              • urko70 Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:28
                krwawa_orlica napisała:

                > dlaczego niby faceci mogą ile chcą?

                Przyczyn szukałbym w uwarunkowaniach biologicznych, te znów ukształtowały uwarunkowanie kulturowe.
            • reniatoja Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 13:43
              Oczywiście, ze wymyślam hipotetyczną sytuację specjalnie, na potrzeby tego posta, ale nie po to, by się z toba kłócić. chodzi mi raczej o uświadomienie Ci, że nie wszystko jest białe i czarne. celowo też umieściłam tę studniówkę. Pijana maturzystka tracąca dziewictwo - oczywiście, ze to nie jest powód do chluby, ale czy to naprawdę powód, by skreślić ja raz na całe życie jako puszczalską? Nie dopuszczasz żadnej możliwości zmiany zachowania, żalu, rehabilitacji? Raz się puściła - na zawsze niech pieklo ją pochłonie? I to wczsne wdowienstwo itd - owszem, nie zdarza się pewnie czesto, natomiast chciałam Ci uświadomić, ze bywają w zyciu naprawdę różne losowe sytuacje, nie można wrzucać wszystkiego do jednego wora.

              Prosiłam też o uzasadnienie. Czy poza "a bo ja tak uważam" możesz wyjaśnić logicznie dlaczego właśnie ta, a nie inna ilość partnerów czyni z dowolnej kobiety puszczalską?

              I dlaczego facet może ile chce i on puszczalski nie jest?
              • krwawa_orlica Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 13:49

                reniatoja napisała:

                > Prosiłam też o uzasadnienie. Czy poza "a bo ja tak uważam" możesz wyjaśnić logi
                > cznie dlaczego właśnie ta, a nie inna ilość partnerów czyni z dowolnej kobiety
                > puszczalską?
                >
                > I dlaczego facet może ile chce i on puszczalski nie jest?

                Nie liczyłabym na logiczną argumentację i myślę, że serio koleś trolluje, bo qrde nie wierze, że można być tak, sorry- tępym.
                • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:00
                  no ty to chyba prosto z mensy tu przyszlas
                  • krwawa_orlica Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:09
                    Słuchaj stary, ale to Ty się ośmieszasz i Ty nie potrafisz logicznie uargumentować swojego zdania.
                    Argumentacja na zasadzie, tak, bo tak, jest dobra dla pięciolatka, stąd mam wrażenie, że właśnie taki potencjał IQ reprezentujesz.
                    Wykaż się, udowodnij, że potrafisz myśleć i wyciągać wnioski oraz bronić własnego zdania, to uwierzmy, że jest inaczej.
                    • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:26
                      ej ale o co ci chodzi?
                      raz mnie obrazasz, zaraz pozniej udajesz, ze mnie dopingujesz...
                      sama sie osmieszasz bo ujadasz ujadasz a nic sensownego nie napisalas, tylko nonstop sie do mnie dopieprzasz.
                      o co ci chodzi? gdzie jest twoja teza ktorej tak bronisz?
                      • urko70 Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:29
                        :) kto sie czubi ten się lubi.
                        • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:35
                          a w ogole to
                          https://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/19328-d191e4ff4944a0a48f4797b98e880ded..jpg
                      • krwawa_orlica Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:37
                        Po pierwsze, to nie ja napisałam coś, czego zupełnie nie potrafię uargumentować.
                        Skoro masz jakieś zdanie na dany temat, spoko, nikt nie broni Ci go mieć, ale uzasadnij je proszę logicznie, a nie, bo tak uważam i już.
                        Po drugie nie ujadam, a jedynie domagam się argumentacji tego co napisałeś, bo jeszcze się jej nie doczekałam.
                        Obrażam? Czy ktoś tutaj jest przewrażliwiony na swoim punkcie?
                        Skoro napisałeś o czymś, to racz to uzasadnić, bo tym sposobem Twoje zdanie, to tylko słowa rzucone bezsensownie w nicość, a nie dyskusja.
                        • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:45
                          ale ja juz dawno tu uargumentowalem.
                          gdybys tak chaotycznie nie skakala po moich wpisach, byleby tylko naublizac to juz dawno bys sobie dala spokoj.
              • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 13:58
                ok.
                sa wyjatki, wiec je pozostawmy, a skupmy sie na standardzie. bedzie latwiej.

                2-3 partnerow to wystarczajaca ilosc by sie dobrze zabawic, pozniej kobieta powinna sie skupic juz na wychowywaniu dzieci i dbaniu o dom.
                1-2 partnerow: szkola, studia - tu mozna sie wyszalec, ale i z glowa dobierac partnerow, a nie na kazdej imprezie inny. idac z kims do lozka trzeba byc przekonanym ze z ta osoba chce sie miec dziecko przeciez
                3ci - maz - tutaj chyba nie ma co wyjasniac
                maz do konca zycia

                facet ma prawo do wiekszej ilosci partnerek z tego wzgledu ze to ma zapisane w genach
                • krwawa_orlica Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:02
                  hejterzyna napisał:

                  > facet ma prawo do wiekszej ilosci partnerek z tego wzgledu ze to ma zapisane w
                  > genach

                  Proszę o naukową interpretację tego założenia, dlaczego facet ma w genach możliwość rżnięcia wszystkiego na co ma ochotę, a kobieta nie?
                  Czekam na argumenty poparte myślą naukowców, podręczników i wykładowców?
                  Możesz powołać się na znanych biologów i psychologów.
                  Czekam.
                  • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:27
                    hahahaha
                    dziwne
                    nie trawie cie, a mimo tego rozbawilas mnie i pozytwnie nastroilas
                    dzieki
                    • krwawa_orlica Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:38
                      Ja tam bym się na Twoim miejscu z własnej głupoty nie śmiała. :P
                      • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 14:44
                        no widzisz....
                        kto tu kogo wyzywa od glupkow
                  • ritsuko Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 19:54
                    Trochę nie trafiłaś. Koszty, które kobieta może ponieść w związku ze stosunkiem seksualnym (ew. ciąża, długi okres dorastania dziecka, ograniczona liczba komórek jajowych i parę innych) czynią ją mniej skłonną do kontaktów seksualnych z wieloma partnerami. I antykoncepcja tego jeszcze nie zmieniła.
                    Cindy M. Meston, David M. Buss „Dlaczego kobiety uprawiają seks. Motywacje seksualne- od przygody po zemstę”, Smak Słowa, Sopot 2010
            • mrarm Re: Hejterzyna mam kilka pytań 18.03.11, 18:54
              Nie wiem czy wiesz, ale PRZECIĘTNY człowiek ma w ciągu życia 12 partnerów seksualnych. Jedni mają 2-3 (ale to pewnie 1%) a inni mają 40. Przeciętny ma 12! Jeśli masz poczucie, że 2-3 powinno starczyć - to ok, ale fakty mówią, że jesteś w tej grupie mniejszej liczby partnerów doświadczającej (albo masz takie zdanie, że tak powinno być, ale tak nie jest, więc przykro mi;)
              • ursz-ulka Re: Hejterzyna mam kilka pytań 18.03.11, 20:16
                to wyniki oparte na amerykańskich czy afrykańskich badaniach?
                • wymiatator1 Re: Hejterzyna mam kilka pytań 18.03.11, 20:41
                  Jeśli 9 osób zarabia po 1000zł a dziesiąta 11000 to średnio wychodzi po 2000 na łeb. Używając średniej jako argumentu trzeba być wyjątkowo ostrożnym.
          • kochanic.a.francuza Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 15:56
            Reniatoja, ale co to za glupie tlumaczenie, chcesz sie hajtnac z hejterzyna czy co?
            Olac i nie dyskutowac.
            • hejterzyna Re: Hejterzyna mam kilka pytań 28.02.11, 17:19
              ale jestes zalosna
        • josef_to_ja A jak facet miał więcej niż 2-3 partnerki? 01.03.11, 18:06
          To jaki jest?
    • sundry Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:25
      Ja bym na to spojrzała z innej strony. Seks i pokrewne sprawy są sprawą prywatną. To z kim, i czy sypiam, jest sprawą moją i tego, z kim sypiam. Ludzie paplają na prawo i lewo o tym, gdzie, z kim i ile razy, a potem wielkie halo, że otoczenie ich ocenia. Rób co chcesz, nikt ci do łóżka przecież nie zagląda, jak go sama tam nie wpuścisz.
      • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:35
        a jednak śmiem twierdzić, że ludzie sami włażą nieproszeni do cudzego łózka i zachowują się jak materace. Trzeba się ostro nagimnastykować by bujne życie erotyczne ukryć. A już samotna kobieta, powiedzmy po 30, zapraszająca od czasu do czasu miłych panów w celu spędzenia przyjemnie i bez zobowiązań czasu jest pod wzmożonym nadzorem wszystkowiedzących sąsiadek. Masz rację, to z kim sypiamy jest sprawą naszą i naszych współspaczy, gdyby tylko inni chcieli to prawo respektować.
        • samentu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:12
          jest pod
          > wzmożonym nadzorem wszystkowiedzących sąsiadek


          no i?
          a jaką rolę odgrywają w Twoim życiu te sąsiadki, że ich opinia tak bardzo Cię interesuje?
          • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:33
            jeżeli mieszkam w dużym mieście to odgrywają rolę minimalną, jeżeli w mniejszym powodują, że do tej pory zawsze miła dla mnie ekspedientka z piekarni spina się na mój widok, albo wymienia porozumiewawcze spojrzenia z babka z działu z bagietkami, a jeżeli na wsi to powodują, że inne sąsiadki nie chcą mi jajek pożyczyć gdy mi się nioska rozchoruje.
            Co mam ci powiedzieć, plotki szkodzą, zwłaszcza te wywodzące się z uprzedzeń.

            I czemu sprowadzamy sprawę wyłącznie do sąsiadek.

            Ludzie sa różni, dla niektórych ważne jest co inni o nich myślą dla innych mniej. Nie możliwe jest jednak, żeby zupełnie nie przejmować się tym jak postrzegają nas inni. Problemem nie jest jednak to, ze ludzie wyrabiają sobie opinie o innych, lecz to, że z uwagi na fakt posiadania waginy lub penisa, to samo zjawisko jakim jest aktywność seksualna, jest ocenianie inaczej. Już pisałam, albo jednakowoż piętnujemy, albo jednakowo tolerujemy.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:27
      Ale kto na co Ci nie pozwala? Przeciez to tylko i wyłącznie Twoja sprawa i tylko Ty masz wpływ na to czy jesteś ze swoją seksualnością poukładana czy nie. Co inni mają do tego? A poza tym-ci inni to nie jest jedna masa. Nie sposób się sugerować innymi bo musiałabyś co chwila zmieniać zdanie w kwestii tego co ci wolno, co nie albo co jest dobre. To głupota.
      • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:46
        Gdyby inni nie mieli wpływu na to czy ludzie są poukładani ze swoja seksualnością (albo nawet innymi bardziej błahymi sprawami) to nie było by żadnych zaburzeń i lęków na tle seksualnym. Ludzie uprawiali by radosny niczym nie skażony i dziki seks, a tymczasem popatrz fakt że inni mają coś do tego spowodował wiele obostrzeń związanych z życiem seksualnym człowieka. Naiwnością jest myśleć, ze inni ( społeczność, rodzina, wspólnota religijna, paczka przyjaciół, itd) nie mają wpływu na nasze zachowanie. Nie sposób się nie sugerować tym co myślą, to by była dopiero głupota. Poza tym aprobata społeczna jest silną motywacją. Nie oszukujmy się, ale w naszej kulturze kobietom w kwestii wyrażania swej seksualności można o wile mniej niż mężczyznom bez narażania się na ostracyzm. Takie myślenie (wdrukowane w toku wychowania) może prowadzić do wielu problemów ( ile mocno wierzących katoliczek nie osiągnęło orgazmu z uwagi na poczucie winy, skąd bierze się syndrom Madonny i Ladacznicy?).
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:02
          Ależ to co napisałaś jest dość oczywiste, tylko, że ja poszłam już krok dalej. Każdy z nas musi wziąć odpowiedzialność za swoje życie, rownież za sferę seksualną. To co wdrukowali nam rodzice to jedno, to co my z tym dalej zrobimy to drugie-i ważniejsze. I w tym sensie to napisałam. Jeśli zostaniesz ze swoimi lękami i zahamowaniami bo tak Cię wychowano to będzie to Twój wybór. Możesz z tym iść do seksuologa, psychologa, możesz sama pracować nad sobą by tę swoją seksualność zmienić na tyle, żeby była ona dla Ciebie satysfakcjonująca.

          A co do innych to jest bardzo często świetna wymówka, żeby nic ze swoim życiem nie robić. 'Bo inni się będą krzywo patrzeć, bo inni coś na mnie powiedzą...'-tylko, że to Twoje życie a nie innych. I jeśli nie nauczysz się wewnątrzsterowności to będziesz marionetką w rękach innych i w zależności od tego co Ci jakiś tam człowiek powie to albo będziesz zadowolona albo nie. I w kwestii seksualności albo będziesz miała wyrzuty sumienia bo byłaś super otwarta w łóżku albo będziesz czuć się z tym dobrze.
          • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:19
            Oczywiście, ale zgodzisz się również, że kobietom jest po d tym względem trudniej niż mężczyznom. Oni nie muszą się zmagać dodatkowo z naciskiem społecznym ( swoboda seksualna mężczyzn jest bardziej tolerowana a bywa, że społecznie nagradzana). Kobieta jeśli chce się cieszyć niczym nieskrępowaną aktywnością seksualną musi stawić czoła sąsiadce Ziucie z naprzeciwka (bo ta nie wyznaje zasady twoje łóżko twoja sprawa ), przerażonej matce do której dochodzą niepokojące słuchy, kumpeli z pracy która tolerancyjna jest tylko na poziomie deklaratywnym, przyjaciołom z paczki, którym w sumie nic nie przeszkadza, ale wewnętrznie czują, że coś jest nie tak (bo im tez to zostało wdrukowane, choc świadomie mogą sobie nie uprzytomniać) oraz własnym myślom, bo niby taka wyzwolona i seks lubi, ale jak jej się zdarzy "bez miłości" to ma wrażenie że jest puszczalska (patrz wątek niejakiej czkowskiej)
            • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:28
              A i tak sobie jeszcze myślę, że to jest bardziej problem społeczny niż indywidualny problem jednostki nadający się do terapii. Warto zmieniać nastawienie społeczeństwa do seksualności kobiet i nie oszukiwać się że kobiety potrzeb nie mają. Bo potem taki hejterzyna jeden z drugim będą pieprzyć farmazony że więcej niż 3 partnerów seksualnych w ciągu życia kwalifikuje kobietę do burdelu.
              • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:50
                jasna_olera napisała:

                > A i tak sobie jeszcze myślę, że to jest bardziej problem społeczny niż indywidu
                > alny problem jednostki nadający się do terapii. Warto zmieniać nastawienie społ
                > eczeństwa do seksualności kobiet i nie oszukiwać się że kobiety potrzeb nie maj
                > ą. Bo potem taki hejterzyna jeden z drugim będą pieprzyć farmazony że więcej ni
                > ż 3 partnerów seksualnych w ciągu życia kwalifikuje kobietę do burdelu.


                Zawsze znajdzie się ktoś kto ma jakieś dziwne poglądy ale to od Ciebie zależy czy będziesz się kims takim przejmowac. Mnie interesują moje własne poglądy i opinie bliskich mi osób. A że na bliskich wybieram sobie mądrych to nie mam problemu z odnoszeniem się do farmazonów;)
              • mrarm Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 19:02
                Jak już napisałem wcześniej, 2-3 partnerów seksualnych to 4x mniej niż ma PRZECIĘTNY CZŁOWIEK w trakcie życia. Więc jeżeli hejterzyna ma ochotę być w tej grupie, lub nie ma ochoty "sprawdzac" więcej parnerów seksualnych w życiu - to jego sprawa, ale nie powinien raczej głupio komentować, bo ktoś ze znajomością np. raportu Kinseya, albo innych tego typu badań łatwo go wyśmieje.
                • mrarm Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 19:04
                  Ok, doczytałem, to raport Durexa, cytuję fragment:

                  Dwie nacje bardzo się różnią, jeśli idzie o ilość partnerów seksualnych oraz częstość uprawiania seksu. Norwegowie deklarują, iż mieli 12 partnerów seksualnych, zaś przeciętny Polak - 6. Średnia światowa to 9, a rekord należy do Turków –statystyczny badany z tego kraju miał 14 partne-rów,podczas gdy mieszkaniec Indii zaledwie 3.

                  Także, hejterzyna uważa, że starczy mu 2x mniej partnerów seksualnych niż przeciętnemu Polakowi..
                  • iamhier Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 19:38
                    do mram-a no! bo najwieksze ku...ary i dziwkarze to ci ,co naciskaja na wagę ślubu i obraczki nosza na reku.i oczywiscie ci co sexu przed slubem nie uznaja.A wiec wszyscy,za wyjatkiem ludzi z Indii (kultura,obyczaje,sex przedślubny).Dlatego katolicy z obraczka na reku,grający wiernych mezow,niedostepnych,to pierwsza kategora tych,ktorzy zdradzaja! Jesli nie aktualnie,to sa na dobrej drodzie do tego,a ich zony nic juz z tym zrobic nie moga!
            • sundry Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:42
              Przepraszam, a z jakiej racji matka, sąsiadka czy przyjaciele mają informacje o twoim życiu seksualnym? Wymyślili sobie, czy od ciebie?
              • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:52
                przyjaciele np stąd, że bywają na tych samych imprezach, sąsiedzi stąd, że strasznie im się nudzi, wobec czego co sobota o 6 rano wyglądając zwyczajowo przez okno, widzą czmychającego obcego faceta ( to na pewno spod czternastki, znowu sobie gacha przyciągnęła, ach ta młodzież) a matka stąd, że jej życzliwi w warzywniaku doniosą ( a ta Pani córka, to się chyba w życiu nie ochajta, co rano widzę innego przyjaciela). Wiesz co, to nawet nie musi być kobieta rozwiązła seksualnie, może mieć życie nudne jak flaki z olejem a i tak babe spotka większa krytyka za model życia jaki przyjęła niż mężczyznę. to jest problem, że kobiety są surowiej oceniane niezależnie od tego skąd sie biorą oceny.
              • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:52
                sundry napisała:

                > Przepraszam, a z jakiej racji matka, sąsiadka czy przyjaciele mają informacje o
                > twoim życiu seksualnym? Wymyślili sobie, czy od ciebie?

                Słyszą odgłosy. Ochhh achhhh, o takkkkkk, jeszcze tutaj, głębiej, wyżej, ooooo, terazzzz, nie przestawaj....ależ on jest ogromny!!!!!!!!!!!! ochhhhh
                :P
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:42
              jasna_olera napisała:

              > Oczywiście, ale zgodzisz się również, że kobietom jest po d tym względem trudni
              > ej niż mężczyznom. Oni nie muszą się zmagać dodatkowo z naciskiem społecznym (
              > swoboda seksualna mężczyzn jest bardziej tolerowana a bywa, że społecznie nagra
              > dzana). Kobieta jeśli chce się cieszyć niczym nieskrępowaną aktywnością seksual
              > ną musi stawić czoła sąsiadce Ziucie z naprzeciwka (bo ta nie wyznaje zasady tw
              > oje łóżko twoja sprawa ), przerażonej matce do której dochodzą niepokojące słuc
              > hy, kumpeli z pracy która tolerancyjna jest tylko na poziomie deklaratywnym, pr
              > zyjaciołom z paczki, którym w sumie nic nie przeszkadza, ale wewnętrznie czują,
              > że coś jest nie tak (bo im tez to zostało wdrukowane, choc świadomie mogą sobi
              > e nie uprzytomniać) oraz własnym myślom, bo niby taka wyzwolona i seks lubi, al
              > e jak jej się zdarzy "bez miłości" to ma wrażenie że jest puszczalska (patrz wą
              > tek niejakiej czkowskiej)


              Tak, kobietom jest trochę trudniej bo kobiety mają za sobą taką a nie inną historię.
              Tylko, że trochę tutaj wracamy do tego co napisałam w pierwszym poście. Nie ma sensu czekać sto lat, żeby zmieniła się kultura i podejście do seksualności całego, czy większości społeczeństwa. Żyjesz tu i teraz masz 30 lat(dobrze trafiłam?:P) i musisz sama poukładac się na tyle, żeby żyć w takich okolicznościach jakie masz. I to jest bardziej wykonalne aniżeli czekanie na to, aż Cię zaakceptują sąsiedzi.
              Jeśli będziesz miała wysokie poczucie własnej wartości i będziesz dobrze się ze sobą czuła to jakaś pani frania czy inna naprawdę nie będzie Cię interesować.
              Być może tu chodzi o jeszcze o coś innego. Być może ta kobieta aktywna seksualnie ma wyrzuty sumienia bo wcale nie jest szczęśliwa. Może szuka czułości i miłości i nawiązując te kontakty seksualne próbuje zagłuszyć ten głód. I te wyrzuty sumienia mogą świadczyć o tym, że to jej wcale szczęscia nie daje.
              A druga sprawa-naprawdę myślisz, że bardzo aktywny seksualnie facet nie jest negatywnie oceniany? Mnie na przykład taki ktoś się nie podoba. I ja bym miała problem z wejściem w związek z takim facetem i wcale taki mężczyzna nie jest dla mnie super męski maczo. Ciebie kręcą tacy faceci? Być moze to jest bezrefleksyjnie powtarzany stereotyp, który niewiele ma wspolnego z prawdą.
              • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:06
                Oczywiście, zgadzam się, ze łatwiej jest popracować nad sobą i np próbować zmniejszyć swoją potrzebę aprobaty społecznej by móc stawić czoła nieprzychylnym opiniom, niemniej można też równoległe próbować zmieniać podejście do pewnych kwestii w społeczeństwie np poprzez debatę publiczną (czy dyskusje na forum:)

                Pytasz o tych mężczyzn bardzo aktywnych seksualnie. Ja w ogóle nie oceniam ludzi pod tym kątem, czy to mężczyzn czy kobiet, właśnie dlatego, że nie wnikam w cudze sprawy łóżkowe. Ale widzę, że łatwiej jest innym przejść do porządku dziennego nad aktywnym mężczyzną niż nad aktywna kobietą. I to mnie wkurza. albo jednakowo zjawisko piętnujemy tak w wydaniu męskim jak i żeńskim, albo jednakowo tolerujemy.
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:12
                  jasna_olera napisała:

                  > Oczywiście, zgadzam się, ze łatwiej jest popracować nad sobą i np próbować zmni
                  > ejszyć swoją potrzebę aprobaty społecznej by móc stawić czoła nieprzychylnym op
                  > iniom, niemniej można też równoległe próbować zmieniać podejście do pewnych kwe
                  > stii w społeczeństwie np poprzez debatę publiczną (czy dyskusje na forum:)

                  Oczywiście, zgadzam się. Dlatego coraz więcej się o tym mówi. Prasa, tv, warsztaty. I widać, że społeczeństwo powoli się zmienia i dorasta.

                  > Pytasz o tych mężczyzn bardzo aktywnych seksualnie. Ja w ogóle nie oceniam ludz
                  > i pod tym kątem, czy to mężczyzn czy kobiet, właśnie dlatego, że nie wnikam w c
                  > udze sprawy łóżkowe. Ale widzę, że łatwiej jest innym przejść do porządku dzien
                  > nego nad aktywnym mężczyzną niż nad aktywna kobietą. I to mnie wkurza. albo jed
                  > nakowo zjawisko piętnujemy tak w wydaniu męskim jak i żeńskim, albo jednakowo t
                  > olerujemy.

                  Zgadzam się, że sprawy łóżkowe to prywatna sprawa innych. Mnie chodziło o sytuację w której poznajesz faceta i wiesz, że spał z setką kobiet. Czyli sprawa dotyka bezprosrednio Ciebie. Ja tez nie jestem z tych, którzy wnikają co inni robią jesli mnie to w żaden sposob nie dotyczy.
                  I nie chodzi o piętnowanie-bo nie nazwałabym takiego faceta zdzirem;) ale potraktowałabym go jako mężczyzne z problemami i czułabym dyskomfort na myśl o jego przeszłości. Tym samym nie wiem czy bym chciała wejść z nim w zwiazek.
          • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:33
            Ja rozumiem, ze istnieje seksuolog, psycholog, doradca itp. masz problem, to oczywiste zglaszasz sie z nim do wykwalifikowanej osoby w celu jego rozwiazania.
            Problem lezy w tym, ze sam temat seksualnosci kobiet jest juz tematem na pograniczu pornografii i dobrego prowadzenia. Jesli tylko o niego zahaczysz, to juz jestes wyzwany od najgorszych, lub po cichu uswiadomia cie, to "to nie jest temat dla publiki, nie wypada".
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:51
              female.pl napisała:

              > Ja rozumiem, ze istnieje seksuolog, psycholog, doradca itp. masz problem, to oc
              > zywiste zglaszasz sie z nim do wykwalifikowanej osoby w celu jego rozwiazania.
              > Problem lezy w tym, ze sam temat seksualnosci kobiet jest juz tematem na pogran
              > iczu pornografii i dobrego prowadzenia. Jesli tylko o niego zahaczysz, to juz j
              > estes wyzwany od najgorszych, lub po cichu uswiadomia cie, to "to nie jest tema
              > t dla publiki, nie wypada".

              Ale kto? Kto Ci tak mówi i gdzie? Ja się z tym nie spotkałam.
              • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:54
                A ja owszem, tu na tym forum. Watki typu "seks bez milosci".
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:07
                  female.pl napisała:

                  > A ja owszem, tu na tym forum. Watki typu "seks bez milosci".

                  :D
                  A Ty długo tu jestes? Naprawdę traktujesz poważnie to forum? Szczegolnie wpisy obrazające kobiety?
                  Poza tym, ludzie są różni i każdy ma prawo do swoich opinii. Chcesz, żeby wszyscy uważali tak samo? To niewykonalne. Najważniejsze to otaczać się takimi ludźmi, którzy mają podobny światopogląd do Twojego.
                  • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:21
                    Wyobraz sobie, ze bardzo dlugo. Pod roznymi nickami z rozna czestotliwoscia czasowa i nie tylko na tym forum.
                    Nie traktuje forum powaznie ale zdarzaly sie dyskusje, ktore akurat traktowalam calkiem powaznie.
                    Gdyby wszyscy mieli to samo zdanie, nie zainstnialaby dyskusja, nie istnialoby forum. Istota forum lezy w tym, ze kazdy moze przedstawic swoje zdanie, bronic go i wysunac kontrargumenty.
                    I z ostatnim zdaniem sie z Toba zgodze:)


                    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:30
                      female.pl napisała:

                      > Wyobraz sobie, ze bardzo dlugo. Pod roznymi nickami z rozna czestotliwoscia cza
                      > sowa i nie tylko na tym forum.
                      > Nie traktuje forum powaznie ale zdarzaly sie dyskusje, ktore akurat traktowalam
                      > calkiem powaznie.
                      > Gdyby wszyscy mieli to samo zdanie, nie zainstnialaby dyskusja, nie istnialoby
                      > forum. Istota forum lezy w tym, ze kazdy moze przedstawic swoje zdanie, bronic
                      > go i wysunac kontrargumenty.
                      > I z ostatnim zdaniem sie z Toba zgodze:)

                      No tak, tylko, że dyskutować to można z kimś kto pomimo odmiennych poglądów jest kulturalny i na tyle dojrzały, żeby umieć się zachować i swoje zdanie przedstawić.
                      Jeśli ktoś tu pisze(a było takich wpisów na fk sporo), że kobieta, która ma za sobą kilka związków, lubi seks, itd to puszczalska zdzira, suka czy dziwka to automatycznie przestaje być partnerem do dyskusji. I na pewno nie jest też osobą z którą ludzie na pewnym poziomie powinni się liczyć.
                      Więc jeśli piszesz w starterze, że masz problem ponieważ ktoś Cię(lub jakąś inną kobietę) wyzwał od prostytutek dlatego, że piszesz o seksie to moim zdaniem masz problem ale ze sobą. Poświęcanie wątku ludziom, którzy odzywają się w ten sposób nie jest chyba rozsądne, prawda? I jeszcze traktowanie ich jako jakąś reprezentatywną grupę naszego społeczeństwa.
                      • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:37
                        I chyba tu jest pies pogrzebany asystentko. To może być całkiem spora grupa, obawiam się, że to właśnie grono nieco bardziej wyzwolonych bywalczyń forum jest niereprezentatywne :(
                      • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:43
                        Nie no, napewno mam problem ze soba, gdyz w ogole pisze o seksie. O seksie pisza tylko ludzie ktorzy maja problemy. Nie wazne jakie. Wystarczy, ze je maja.
                        Ciekawa argumentacja. Wiem, czytalam juz wczesniej twoj wpis, ze seks i seksualnosc to prywatna sprawa i nie powinno sie o niej dyskutowac.

                        Zakladam watek na forum w celu wywolania dyskusji, poznania pogladow innych ludzi zwlaszcza jesli temat moze byc dosc kontrowersyjny.

                        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:48
                          female.pl napisała:

                          > Nie no, napewno mam problem ze soba, gdyz w ogole pisze o seksie. O seksie pisz
                          > a tylko ludzie ktorzy maja problemy. Nie wazne jakie. Wystarczy, ze je maja.
                          > Ciekawa argumentacja. Wiem, czytalam juz wczesniej twoj wpis, ze seks i seksual
                          > nosc to prywatna sprawa i nie powinno sie o niej dyskutowac.

                          Nie zrozumialas tego co napisalam. Napisalam, ze masz problem ze sobą skoro bierzesz pod uwagę opinie ludzi, którzy w obrzydliwy sposob wypowiadają się o kobietach, które mają swoje życie seksualne i zakładasz wątek sugerujący, że tych paru panów z FK to jest reprezentatywna grupa naszego społeczeństwa.
                          To napisałam.

                          > Zakladam watek na forum w celu wywolania dyskusji, poznania pogladow innych lud
                          > zi zwlaszcza jesli temat moze byc dosc kontrowersyjny.

                          No rozumiem, wyraziłam swoją opinię;)
    • a_nie_mowilam Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:31
      Kobiety z tego forum nie uprawiają seksu!
      • ursz-ulka Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 20:26
        nie uprawiają, one się kochają
    • piataziuta Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 12:45
      Ja to nie wiem, ale spytaj na forum "Partnerstwo i seks" eksperta, współczesnej pani psycholog, bardzo popularnej obecnie w tv i czasopismach pani Ewy Żeromskiej.
      Ona ci dosadnie wytłumaczy dlaczego nie wypada kobiecie np. po raz pierwszy inicjować seksu.
      :]
    • n.michal Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:31
      mylisz rozwiązłość z seksualnością. kobieta to coś więcej niż materia i seksualność to również niedopowiedziane eteryczne i ulotne COŚ, które najlepiej czuje się pod cieniutka woalką tajemnicy i niedopowiedzenia.
      • a_nie_mowilam Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:35
        Cosie to masz tu :P
        www.cosie.ipn.mx:70/ssa/jsp/cosie/instructivo.jsp
      • jasna_olera Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 13:37
        a która kobieta konkretnie?
    • samentu Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:15
      > Mam wrazenie ze w polskim spoleczenstwie nadal funkcjonuje zasada, ze kobietom
      > w sprawach seksu nadal mniej wolno niz mezczyznom


      oj, oj
      znowu to bezosobowe społeczeństwo w roli opresora absolutnego
      łatwa wymówka inteletualna
      nie w społeczeństwie obowiązuje, ale wśród Polek
      faktycznie w pokoleniach starszych jakoś silniej
      ale zauważam że to zjawisko powszechne
      dla kobiet w ogóle posiadanie potrzeb seksualnych jest tematem głębokiego wstydu
      • female.pl Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 14:27
        Na drugi raz sie poprawie, spojrze w statystyki i okresle grupe wiekowa i plec.
    • stephanie.plum Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 18:15
      może sytuacja zależy od tego, jakie się ma potrzeby.
      ja, przykładowo, w ogóle nie czuję chęci, by omawiać z moją matką, czy kimkolwiek innym spraw takich, jak masturbacja (której nota bene nie jestem entuzjastką, gdyż jest to moim zdaniem czynność raczej smętna w porównaniu z tym, co można osiągnąć w zgranym duecie). tak się szczęśliwie złożyło, że seksu bez miłości nie uprawiam, ale nawet gdyby zły los postawił mnie w sytuacji, w której oferta wykonywania śmiesznych ruchów li tylko dla uczynienia zadość instynktom stałaby się dla mnie kusząca, również nie sądzę, bym miała potrzebę ogłaszać to publicznie.
      więc nie podzielam, Autorko, twej troski...
      ;~)
      • ursyda Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 18:17
        a gdzie całuski dla moda?:D
        • stephanie.plum Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 18:21
          aaa!
          :~* całuski i ukłony, oczywiście.
          tak się zachwyciłam własną mądrością, że najważniejsze przeoczyłam!
      • sid-the-sloth Re: Kobieta, seks i otoczenie 01.03.11, 18:38
        W świetle całego postu nie dziwota, że nie podzielasz.;)
      • samentu Re: Kobieta, seks i otoczenie 02.03.11, 15:36
        gdyż jest to moim zdaniem czynność raczej smętna w porównaniu z tym, co można
        > osiągnąć w zgranym duecie


        nie wiesz o czym mówisz
        jakim cudem w duecie ma być och i ach jak Ty sama siebie nie potrafisz doprowadzić do tego stanu?
        facet ma być cudotwórcą?
        doznac boskiej iluminacji przed?
        pomysl logicznie
        • stephanie.plum Re: Kobieta, seks i otoczenie 02.03.11, 15:45
          ha! nie muszę myśleć logicznie.
          och i ach mam i bez tego.
          musi, mój facet jest cudotwórcą. ;~)
          zawsze wiedziałam, żem w czepku urodzona.
    • kobieta_z_polnocy Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 21:53
      Zależy o jakim poziomie generalizacji mówimy.

      Bo rzeczywiście, na jakimś tam abstrakcyjnym poziomie kobieca seksualność zawsze (?) była uważana za coś niebezpiecznego i tym samym krępowana. Do pewnego stopnia jest to wciąż obecne, nie tylko w Polsce. Naprawdę, to nie jest tak, że jesteśmy ostatnim zaściankiem europy, a cały zachód beztrosko głosi seksualne wyuzdanie kobiet ;)

      Czy to jest wielki problem? Trudno dyskutować bez kontekstu. To że sąsiadka zauważy wymykających się chyłkiem panów o świcie trudno traktować obiektywnie jako wielką uciążliwość. Małe miasto? Małomiasteczkowość dotyka nie tylko kobiety, ale i mężczyzn, zresztą chyba w naszym rejonie jest nieco przereklamowana.

      To że kobiety powinny się "szanować"? A nie powinny? :)
      • lukasmartin Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 21:58
        Maly moj wtręt.Kobiety jesli chca to moga spac z iloma-tam facetami,czy kobietami,psinco komu do tego,ja nie odczuwalbym wstretu do babki,o ktorej bym wiedzial,ze spala z ilomas-tam facetami,tylko sprawdzilbym,czy cos z tego wyniosla,czy byla tylko "materacem" czy stala sie boginia wyszukanego seksu i swiadoma swojego ciala istota.W dodatku nie ma nic przyjemniejszego dla meskiego ego,jak uslyszec od takiej "baby",ze "mialam juz wielu,ale zaden nie zrobil tego co ty...".Nie ma facetow-bogow seksu,ktorzy spali z 2-3 kobietami, i potem to juz kazda zaspokoja w 100% ;),kazda z was jest inna,inaczej reaguje na rozne rzeczy,praktyka czyni dobrym,a ten mit macho,ktory spal z "milionem" kobiet,to chyba tylko sie tyczy niejakiego Julio Iglesiasa,kiedy kobiety byly dumne ze znajomosci z nim dla samego faktu,nie tyle jego umiejetnosci co "Boskiego Imege'u",a umiejetnosci mial juz zupelnie poza tematem na pewno spore,z powodow wczesniej poruszonych,ale i tak wiekszosc jego przygod to jak mniemam byly "szybkie numerki" po koncertach,bez wznoszenia sie "na wyzyny"
        Koncze moja mysla o "zyczliwych sasiadkach".O czymze moga se pogadac jak same juz nie maja..? Albo jeszcze jest to objaw strachu,ze jej polityka "dawania mężowi" w zamian za cos runie,gdy on bedzie mial to "ot tak" i trzeba sie bac mlodych,przebojowych kobiet,ktore po prostu lubia seks i nie potrzebuja do tego kupienia BMW.
        pozdrawiam wszystkie Panie,jakiebyscie nie byly,kochamy was
        • lukasmartin Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 22:04
          acha,zapomnialem,faceci lubia te "cnotliwe" nie dlatego,ze chca miec kobiete "czysta",tylko boja sie porownan,ot co...
    • lonely.stoner Re: Kobieta, seks i otoczenie 28.02.11, 23:54
      a ja mam wrazenie (ale to tylko wrazenie na podstawie tego co i jak kolezanki mowia o seksie) ze wiele kobiet tak po 30tce (takie dziwne pokolenie) nie mialo nigdy orgazmu, nie wie co to jest, facet w lozku zatem w sumie jest od brania a ona od dawania, pewnie sie nie masturbuja. Znam naprawde duzo takich dziwnych kobiet. Glowny schemat- kobieta lat ok.35, maz (zazwyczaj jej pierwszy, ewentualnie drugi partner), dzieci. Na ladne i zgrabne kobiety patrzy podejrzliwie i z niechecia.
      JA mam w d.pie co ludzie powiedza, ale tez nie chodze i sie nie chwale na prawo i lewo o tym ile mam wibratorow, i co robie z moim facetem w lozku. A poza tym to unikam polskiego towarzystwa.
      • samentu Re: Kobieta, seks i otoczenie 02.03.11, 15:32
        ze wiele kobiet tak po 30tce (takie dziwne pokolenie) nie mialo
        > nigdy orgazmu


        mam podobne odczucia wynikajace z własnych doświadczeń

        pewnie sie nie masturbuja

        ano nie
        bo dla nich w ogóle seksualnośc jest tematem tabu i powodem do wstydu
        i ma na celu wyłącznie funkcje prokreacyjne
        wiele z takich panien zatrzymało się na poziomie małej dziewczynki
        nie wiedzą i pewwnie się nigdy nie dowiedzą co to jest orgazm
        typ łatwo rozpoznawalny gdyz poziom frustracji bije po oczach
        • iamhier Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 19:46
          do samentu-małżeństwo,konkubinat jest doskonałą formą ukrycia braku powodzenia i dysfunkcjonalności spolecznej.Prawda znana od wiekow.A juz na pewno powodzenia u atrakcyjnych gosci z duzym sekapilem i dobrych w lozku.

          Niestety im mniej atrakcyjna panna fizycznie i spolecznie tym szybciej wyszla za maz i tym bardziej malzonka pilnuje.Nijak sie to ma do jej wartosci ogolnej,ktora jest niestety niemalze zawsze bardzo niska.
    • josef_to_ja Równouprawnienie jest. Każdy ma wolny wybór. 01.03.11, 18:05
      Więc robi co chce.
      Tylko ja będąc prawiczkiem nie mam obowiązku wiązać się z kobietą, która ma za sobą przygodny seks albo wielu partnerów
    • sid-the-sloth Re: Kobieta, seks i otoczenie 01.03.11, 18:37
      Ha, kiedyś założyłam podobny wątek. Mogę tylko napisać, że zgadzam się z Tobą. Ale rzecz do zwalczenia chyba tylko przez asertywność i wdupiemanie.
      • josef_to_ja Re: Kobieta, seks i otoczenie 01.03.11, 18:50
        Najlepiej niech każdy pilnuje swojego nosa i nie ocenia innych. Ja mam w nosie życie seksualne innych. Niech każdy robi co chce. A że partnerkę bym wolał bardziej cnotliwą to już moja prywatna sprawa, która nie zwalnia mnie od szanowania innych
    • sylwia.20 Re: Kobieta, seks i otoczenie 01.03.11, 19:10
      a ja się zgodzę w 100 % ... facet który zdradza kobietę, czy facet który spotyka się z kobieta tylko dla seksu, będzie o wiele lepiej traktowany , niż kobieta która robi to samo... bo facetowi wolno a kobiecie nie :) takie jest nasze społeczeństwo
      • iamhier Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 20:25
        do sylwia20-o to jest wlasnie sedno tematu! Bardzo ciekawa jest tez nowa forma teroru wobec kobiet,czyli tak zwana gra na zwłokę z sexem.Jak bedzie czekac i ona bedzie musiala sie postarac to zapewne a) zaangazuje sie ,wciagnie w tę gierke emocjonalna,b) osiagnie taki wiek,ze bedzie musiala wejsc w zwiazek z jednym facetem....
    • wicehrabia.julian Re: Kobieta, seks i otoczenie 01.03.11, 19:15
      female.pl napisała:

      > Wiele rzeczy nie przystoi kobietom, wiele
      > rzeczy nie powinny robic, a ta ktora sie odwazy zostaje od razu zbluzgana i naz
      > wana prostytuka.

      tylko przez lud ciemny, który na szczęście wymiera
      • lonely.stoner Re: Kobieta, seks i otoczenie 02.03.11, 22:12
        a tak z innej beczki to znam takie katolyckie towarzystwo gdzie kazdy ogolnie uwaza ze ze seks to zlo. Nie wiem czy mezowie tych pan tak tylko przytakuja czy tylko udaja przy nich?? bo u mezczyzny przyjemnosc seksualna jest ze tak powiem darem naturalnym hehe, ale panie na pierwszy rzut oka wygladaja jak zimne klody ktore w lozku to pewnie tylko po ciemku i pod koldra. A najlepiej lubie jak sie na te tematy wypowiadaja takie 30letnie dziewice o tym jak to seks jest zlem i grzechem, prezrwatyw nie trzeba uzywac bo kazda kobieta moze swoj naturalny cykl obserwowac, i potem doznaja szoku jak nagle po slubie (przewaznie haha) stosujjac owe kalendarzywkoe czy inne tam metody zachodza w ciaze. Niby mamy 21 wiek a nadal jest sporo ciemnoty na swiecie. Spora czesc w tej kwestii osmielam sie twierdzi propagowana przez Kosciol Katolicki, ktory nadal ludzi traktuje jak jakies stado bez ladu i skladu ktore gdyby nie nadzor pastezry w czarnych sukienkach pewnie by sie rabalo na prawo i lewo z kim popadnie.
        • iamhier Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 19:42
          do lonely-stoner.Też tak uważam!
    • kombinerki.pinocheta Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 18:59
      Musicie walczyc dziewczyny o swoj wizerunek. Po prostu wiecej sie prujcie.
      • iamhier Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 20:06
        To ironicznie niezwykle.A problem jest powazny.Na czele z poznym macierzynstwem lub bezdzietnoscia....
        A co do tej seksualnosci w Polsce,to prawda jest taka,ze kobieta bez obrączki jest niemalże pozbawiona prawa do sexu.Czasami,co jest tym bardziej niepokojące,przez zainteresowanych nią mężczyzn.

        Czyli albo sie ubezwlasnowolnisz,albo nie i nie masz sexu.A jak wiadomo malzenstwo to isntytucja,ktora dobrze sluzy tylko mezczyznom.
        • kombinerki.pinocheta Re: Kobieta, seks i otoczenie 18.03.11, 21:59
          > A co do tej seksualnosci w Polsce,to prawda jest taka,ze kobieta bez obrączki j
          > est niemalże pozbawiona prawa do sexu

          buahaha
          Druga kochanica francuza?
          Dziewczyno przejdz sie na jakas impreze studencka. Sypia sie jak choinka na trzech kroli.
    • pppopularna mam trzeciego męża, miałam wielu kochanków 19.03.11, 11:14
      i z wiekszością mężczyzn, którzy mnie w życiu seksualnie interesowali poszłam do łóżka na pierwszej randce lub niewiele później. zawsze miałam w doopie co na mój temat myśli otoczenie (zresztą otoczenie to znaczy kto? rodzinie i kolegom z pracy nie zwierzam się ze swojego życia seksualnego, więc sąsiedzi? przyjaciele i znajomi? twój problem jakich sobie dobierasz) a moi mężczyźni zawsze byli mi wdzięczni za brak trzymiesięcznej gry wstępnej i szybkie wyklarowanie się sytuacji. nie spotkałam w praktyce faceta, który "szanowałby" kobietę za to, że każe mu rok robić podchody do swoich majtek, raczej każdy sobie by taką odpuścił i pozostawił w tej niezdobytej wieży aby się tam samotnie starzała w cnocie :)
      o ile tylko nie kobieta nie obraca się w środowisku ortodoksyjnych katolików z poglądami ze średniowiecza, to w praktyce nie ma ze swoim życiem seksualnym żadnych problemów, o ile mentalnie jest gotowa nie tylko na rolę żony i matki, co tylko z mężem po bożemu w niedzielę pod kołdrą, ale również rolę świadomej swoich potrzeb kochanki. niestety, w Polandii o to trudno właśnie przez kościół katolicki, który skutecznie zabija radość z seksu sprowadzając go do grzechu, ostatecznie prokreacji bez żadnej frajdy, bo trzeba oglądać śluz szyjkowy i przed każdym numerkiem mierzyć temperaturę w pochwie :) w ten sposób chodzą po Polsce zastępy przykładnych żon poślubionych w kościele w białej sukni ale kochanek jak na lekarstwo ...
      • stephanie.plum Re: mam trzeciego męża, miałam wielu kochanków 19.03.11, 17:40
        co się martwisz, przynajmniej konkurencję masz mniejszą, skoro wszystkie inne zajęte śluzem szyjkowym pod białą suknią w kościele.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka