umathurman
03.03.11, 16:29
uwielbiam buty na wysokim obcasie.
uwielbiam i zbieram ... i niestety zazwyczaj oglądam je w szafie.
dlaczego zawsze tak jest, że jak przymierzam buty w sklepie, to wydają się wygodne i nic mnie nie uwiera, również gdy przespaceruję sie w nich dookoła półek..., a gdy tylko je kupię i założę do pracy, to po godzinie mam ich serdecznie dość?
Marzę o wygodnych obcasach, miałam w swoim życiu jedna taką parę, mogłam w nich pójść na imprezę całonocną i nie oszczędzać się absolutnie, a nogi dawały radę. Oczywiście buty szybko się zużyły, a model przestał być produkowany, więc nie mogłam kupić sobie kolejnych.
Więc wszystkie moje obcasy kurzą się w szafie, w pracy noszę baleriny lub sportowe pumy i z zazdrością patrzę na koleżanki, które dzień w dzień pomykają w spileczkach.
No i co ja mam zrobić? Czy znacie jakieś marki obuwia, które jest wybitnie wygodne?
P.S. Dodam, że niski obcas nie wchodzi w grę, kompletnie mi sie takie buty nie podobają, kojarzą mi się z "babcinymi" trzewikami - minimum 8 cm musi być.