Dodaj do ulubionych

Cos na uspokojenie

06.03.11, 16:58
Nerwowy jestem. Potrzebuje jakichs rad na szybkie uspokojenie.

Jade samochodem. Sprawdzam czy swiatla wlaczone. Mija 15 minut. Cholera nie wiem czy swiatla wlaczone, szukam, chybaj jednak wlaczalem, ale i tak reka wedruje na wlacznik. I tak kilka razy w czasie dlugiej podrozy.

Dostaje papiery z wykazem elementow. Sprawdzam czy wszystko jest, ale dokumentow nie chowam tylko trzymam przy sobie. Dostaje sprzet, sprawdzam czy wszystko sie zgadza. Zgadza sie. Sprawdzam jeszcze raz. Przed odjazdem ponownie. Stoje na swiatlach i znowu to samo, bo moze o czyms zapomnialem. Licze - to jest, tamto jest - ale czy to zaladowalem? Nie wiem. Staje, sprawdzam, chociaz zdawalo mi sie, ze ladowalem i ilosc sie zgadzala. Zgadza sie.

Nerwica natrectw czy cholera wie co.

Jak popelniam bledy to bardzo sie denerwuje. Blad w liczeniu, obsludze programu, wypisywaniu papierow i juz bluzgi w myslach leca.

Jakies manewry myslowe? Ziolka? Macie jakies swoje sprawdzone sposoby?
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:05
      Podobno odcięcie się od for internetowych pomaga. Spróbuj.
    • funny_game Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:05
      A z liścia se świsnąć ze dwa razy próbowałeś?
    • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:06
      W sensie, że za bardzo się nakręcasz z powodu pierdół? To możemy razem iść na terapię, bo ja od jakiegoś czasu mam podobnie i zaczyna mnie to wk...
      • simply_z Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:11
        moze rodzice powinni przestac ci placic za benzynę:)
        oszczedzisz na cukierki
        • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:17
          Ja autobusem jeżdżę.:)
          • simply_z Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:18
            pisalam do kbma;)
            • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:23
              Aha, ok, to dołączam się do rady.:)
    • mallwia Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:46
      Dużo relaksującej muzyki,mnie zawsze pomaga.Staram się w ogóle dużo muzy słuchać.Czy to w domu,samochodzie, słuchawkach.Uspokaja.No i wrzuć na luz,świata nie zbawisz.Za dużo na głowie?Przecież nawet jak nie zapalisz świateł,zapomnisz dokumentów czy nie sprawdzisz sprzętu to nic się nie stanie? Zawsze można coś poprawić,naprawić,sprostować.
    • chersona Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:46
      obcować z naturą. kota sobie sprawić, w leśnej głuszy się zaszyć.
      podobny jesteś do mnie. też, jak gdzieś wychodziłam, to się stresowałam układaniem w głowie szczegółów typu, gdzie może być szatnia, czy najpierw należy odwiesić ubranie a potem zgłosić się gdzieś tam, czy odwrotnie. tylko że Ty przy tym wszystkim tyjesz, a ja chudłam.
      a jak ze snem Kombi, ładnie sypiasz?
      aha, zapisz się razem z Sidem. obojętnie gdzie, na terapię, czy na kurs. to chyba dobra kobieta, a Ty wydajesz się porządny. razem będzie łatwiej.
      • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:48
        Coś Ty, byśmy się z Kombim od razu pokłócili albo i zatłukli. Ja tak tylko kurtuazyjnie zaproponowałam.:)
        • chersona Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:52
          mało prawdopodobne byście się od razu pokłócili. ludzie na żywo nie zabijają się o poglądy, tylko kłócą o pierdoły. także źle by nie było. no ale nie ma co gdybać, bo Kombi pewnie stchórzy.
          • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 17:58
            Albo kłócą na tematy ważniejsze niż pierdoły.:)
            • chersona Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 18:01
              no ale nie z miejsca przecież.
              • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 18:02
                Fakt, ale o co zakład, że jednym z trzech tematów poruszonych jako pierwsze, byliby habisie i łatwe Polki?:)
                • chersona Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 18:08
                  Chętnie bym się założyła, ale do konfrontacji pewnie nie dojdzie. w każdym razie obstawiam, że prawdziwy Kombi jest dobrze ułożonym chłopakiem, tyle tylko, że nieśmiały z niego snob i dlatego ma problemy z dziewczętami: wybredny jest i byle kogo nie weźmie.
                  • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 18:12
                    Ja nic nie obstawiam, ogarnięcie Kombiego chyba mnie przerasta.:)
                    • chersona Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 18:17
                      mnie w sumie też.
    • princessjobaggy Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 19:03
      Na szybkie uspokojenie to chyba tylko jakis dozylny oglupiacz, ale wtedy z kierowania samochodem nici. :P

      Na troche wolniejsze - pozycja kwiatu lotosu, gleboki oddech, liczenie do 10, spokojna muzyka, herbatki ziolowe albo hipnoza. ;)

      Nie wiem czy to nerwica natrectw. Bylam swiadkiem podobnego zachowania u wielu ludzi (co ciekawe, glownie mezczyzn). Musisz chyba ogolnie wyluzowac, mniej analizowac, przestac niedowierzac samemu sobie i w koncu - nauczyc sie bez strachu improwizowac, kiedy sytuacja tego wymaga. Nie da sie wszystkiego przewidziec, miec pod kontrola.

      Ze przesadny perfekcjonizm i wiecznie wysokie wymagania moga utrudniac zycie przekonalam sie na wlasnej skorze wiele razy. Sprawdzony sposob? Nie polece zadnego konkretnego. Po prostu widzialam, co sie dzieje i uwieralo mnie to na tyle, ze postanowilam to zmienic. Nie odbywa sie to z dnia na dzien, niestety.
    • qw994 Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 23:33
      > Nerwica natrectw czy cholera wie co.

      Ze dwa miesiące temu ci o tym napisałam.
    • six_a Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 23:53
      połóż się do trumny, trzaśnij wiekiem i postaraj się nie wychodzić przez jakieś dwa lata. trądzik przynajmniej minie.
      • akle2 Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 23:59
        Kombi też ma trądzik?
        • six_a Re: Cos na uspokojenie 07.03.11, 00:03
          ta:)
    • happy_time Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 23:53
      Melisy sobie zaparz ;)
      • niefrasobliwa Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 23:57
        Ja mam na takie coś jedno lekarstwo - budzę się!
    • best.yjka Re: Cos na uspokojenie 06.03.11, 23:57
      Polecam jazdę na ręcznym;) W przypadku młodych mężczyzn, potrafi zdziałać cuda nerwicę.
      • ursyda Re: Cos na uspokojenie 07.03.11, 10:24
        jak kombi zwiększy częstotliwość to mu ręka odpadnie
        • sid-the-sloth Re: Cos na uspokojenie 07.03.11, 19:31
          :)))
          Wylałam herbatę.:D
    • racjonalne-oszczedzanie Zwolnić tempo życia + dobre piwko wieczorem 06.03.11, 23:57
      do tego dobre jedzonko
      i powinno pomóc
      • akle2 Re: Zwolnić tempo życia + dobre piwko wieczorem 07.03.11, 00:02
        Z czym on ma zwalniać, jak pracy szuka?
        Brak pracy i niepowodzenia u kobiet to, moim zdaniem, przyczyna owej nerwowości.
        Hmm, a może odwrotnie?
        • princessjobaggy Re: Zwolnić tempo życia + dobre piwko wieczorem 07.03.11, 10:30
          > Brak pracy i niepowodzenia u kobiet to, moim zdaniem, przyczyna owej nerwowości.

          Mowisz tak, jakby kazda praca byla wieczna przyjemnoscia, bez zadnych stresow.
          A przebywanie z co niektorymi kobietami moze byc jeszcze gorsze niz ta stresujaca praca.
          • akle2 Re: Zwolnić tempo życia + dobre piwko wieczorem 07.03.11, 13:51
            Ale Pan Kombi skarżył się na brak jakiejkolwiek pracy, a nie na to, że nie może się w dziesiątej z rzędu zaklimatyzować (bo wszyscy winni, tylko nie ja).
            Co do kobiet - podobnie. Nie chodzi o to, że po raz dziesiąty z rzędu się rozwodzi, tylko że jeszcze się taka nie narodziła, co by mu...
            • princessjobaggy Re: Zwolnić tempo życia + dobre piwko wieczorem 07.03.11, 15:51
              Nie rozumiesz. Napisalas:

              Brak pracy i niepowodzenia u kobiet to, moim zdaniem, przyczyna owej nerwowości.

              A ja Ci mowie, ze niektorzy ludzie ogolnie sa z tych nerwowych i zawsze znajda sobie powod do denerwowania sie. Niezaleznie od tego czy maja prace, czy nie, czy maja trzy kobiety na raz, czy zadnej.
              • akle2 Re: Zwolnić tempo życia + dobre piwko wieczorem 07.03.11, 20:37
                To zdanie odnosiło się do tego Pana i jego obecnej sytuacji życiowej.
                Nie wiem, jak by zareagowali inni, ale z pewnością tak jak mówisz. Ja co drugi dzień mam ochotę rzucić swoją robotę, taka jestem wypluta. A żyć z czegoś trzeba :P Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
    • detour Re: Cos na uspokojenie 07.03.11, 00:17
      Melisa, Nervinum albo Nervosan Fix, jeśli nerwowość objawia się tez przyspieszonym tętnem, nie zaszkodzi Kwiat Głogu. No i pozostaje jeszcze Neospasmina i Waleriana.

      Tylko ziółka trzeba pić regularnie, żeby zaczęły działać, a nie od czasu do czasu, więc wypadałoby chociaż raz dziennie kubek melisy.
    • m.ocna Re: Cos na uspokojenie 07.03.11, 00:40
      Wozić ze sobą / miec przy sobie młotek np. na siedzieniu obok kierowcy, nachodzi cie świr, bierzesz narzędzie i walisz sie z całej siły przez łeb, na ciebie powinno zadziałać.
      Nie sprawdzałam, bo w miarę spokojna jestem.
    • stephanie.plum Re: Cos na uspokojenie 07.03.11, 11:12
      zaczęłabym od ziołowych tabletek uspokajających, łykanych regularnie.

      jeśli nie pomogą ani zioła, ani ich efekt placebo, a obsesyjne myśli w dalszym ciągu będą uniemożliwiały normalne funkcjonowanie i pozbawiały komfortu życia, pokusiłabym się o wizytę u speca.
      po co się tak męczyć, do nędzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka