kombinerki.pinocheta
06.03.11, 16:58
Nerwowy jestem. Potrzebuje jakichs rad na szybkie uspokojenie.
Jade samochodem. Sprawdzam czy swiatla wlaczone. Mija 15 minut. Cholera nie wiem czy swiatla wlaczone, szukam, chybaj jednak wlaczalem, ale i tak reka wedruje na wlacznik. I tak kilka razy w czasie dlugiej podrozy.
Dostaje papiery z wykazem elementow. Sprawdzam czy wszystko jest, ale dokumentow nie chowam tylko trzymam przy sobie. Dostaje sprzet, sprawdzam czy wszystko sie zgadza. Zgadza sie. Sprawdzam jeszcze raz. Przed odjazdem ponownie. Stoje na swiatlach i znowu to samo, bo moze o czyms zapomnialem. Licze - to jest, tamto jest - ale czy to zaladowalem? Nie wiem. Staje, sprawdzam, chociaz zdawalo mi sie, ze ladowalem i ilosc sie zgadzala. Zgadza sie.
Nerwica natrectw czy cholera wie co.
Jak popelniam bledy to bardzo sie denerwuje. Blad w liczeniu, obsludze programu, wypisywaniu papierow i juz bluzgi w myslach leca.
Jakies manewry myslowe? Ziolka? Macie jakies swoje sprawdzone sposoby?