Dodaj do ulubionych

Upragniona Ciaza

IP: 85.90.76.* 01.04.11, 15:47
No i przyszla moja kolej.
Czekam az mi sie spozni okres... Tak bardzo chcialabym byc w ciazy. Mam 29 i planujemy z moim facetem slub dopiero za rok. Potem moze dziecko. A ja juz bym chciala takiego malego berbecia... Rozmawialismy o tym, ale jak narazie jedyna odpowiedz jaka od niego mam to nie teraz, sloneczko, pomyslimy po slubie.
Co robic? Nie chce czekac, chce zostac mama... Przeciez nie przestane brac pigulek bez jego wiedzy a potem udam ze nie wiem jak to sie stalo.
Ale mi smutno...
Obserwuj wątek
    • kasienka23a Re: Upragniona Ciaza 01.04.11, 16:55
      kochana ja ma dopiero 25lat,i jestem w podobnej sytaucji,z tym że ja nie licze mój wieloletni partner się ze mną ożeni.Jestem coraz starsza i coraz częściej myślę o dziecku i rodzinie,własnej rodzinie.A mój partner ciągle goni za pieniędzmi i karierą,jest ode mnie straszy,30stke przekroczył nie wiem czy może jeszcze nie dorósł do roli ojca?
      Ja prawdę mówiąc nie wiem czy chcę jeszcze czekać,aż on będzie gotów!
      On nie che rozmawiać na temat dziecka,o ślubie nawet nie marzę,bo znam jego zdanie na ten temat.Mój partner umie ostatnio obrażać się jak przysłowiowa baba i mówieć "nie wiem" na wszystko o co go pytam.Na Dzień Kobiet nie usłyszałam miłego słowa,ani życzeń ani kwiatka.
      Zastanawiam się czy to dalej ma sens.Liczyłam że jak osiągnie wiek 30,to coś się zmieni,ale wręcz przeciwnie jest coraz gorzej.
      Rozumiem Cię doskonale,ja też nie mam zamiaru zachodzić w ciążę przez "wpadkę rzekomą",nie na tym związek polega.Z drugiej strony może wtedy mój facet by wkońcu dorósł,i wiedział czego chce?
      Nie wiem co robić,szukam odpowiedzi na wszystkie dręczące mnie pytania,ale jeszcze żadnej nie znalazłam.Życzę Ci powodzenia,może chociaż Tobie się poszczęści.
      • Gość: asia Re: Upragniona Ciaza IP: *.dynamic.mm.pl 01.04.11, 19:31
        Ja też mam podobny problem. Wychodzę za mąż we wrześniu tego roku, kończe studia w czerwcu, a od 2 lat marzy mi się mały bobas :( Czekam cały czas na ten "odpowiedni" moment w moim życiu (stabilizacja finansowa itp, bla,bla,bla). Łykam sobie tabletki antykoncepcyjne i oszukuje tak naprawdę sama siebie. Zawszę wkurzam się przy realizacji recepty że znowu nic z tego nie będzie. No ale cóż, z moim narzeczonym nigdy nie przeprowadziłam porządnej i sensownej rozmowy na temat dzieci (kiedy miały by przyjść na świat). Zawsze zaczynałam taką rozmowę niby na żarty aby coś od niego wyciągnąć żeby nie wyszło że mam tzw "szamotanie macicy". Rozumiem cie bo ja też chciałabym zajść natychmiast w swoją ciąże i marzyć o tym jak to staję się przyszłą mamą, ale może tak jak ja wytrzymaj jeszcze ten rok do ślubu i wtedy na spokojnie jako małżeństwo planujcie powiększenie swojej rodziny. Skoro facet decyduję się na żeniaczkę to w 90% ma świadomość tego, że jego żona będzie chciała urodzić mu dziecko. Po ślubie na pewno będzie to lepiej wyglądało i będzie zaakceptowane przez rodzinę jako naturalna kolej rzeczy. A tak niektórzy będą gadać za plecami że zaciążyła i potrzebny był ślub (niepotrzebne głupie gadanie). Ja trzymam się takiej wersji i mam nadzieję że dzięki temu przetrwam ten ciężki czas "tykania" biologicznego budzika który mnie dopadł. Pozdrawiam:)
    • mieczakzkrakowa Re: Upragniona Ciaza 02.04.11, 12:29
      Faceci sa wygoni boją się takiej odpowiedzialności rzucaja się w wir pracy
      czasem wpadka jest dobra
      dawniej tak było
    • Gość: Joanna Re: Upragniona Ciaza IP: *.adsl.wanadoo.nl 03.04.11, 15:54
      No wlasnie, kiedy bedzie ten wlasciwy moment?
      Mieszkamy za granica, ja mam stala prace ale zaczynam tez studia (zaocznie), On ma prace, ktora jest tylko na kilka miesiecy. Niby jestesmy juz "ustawieni" ale zawsze cos sie znajdzie co powoduje, ze przekladamy decyzje o dziecku.
      Mielismy wziasc slub we wrzesniu tego roku, niestety musielismy przelozyc go na przyszly rok.
      Wiem, ze to jest najlepsz decyzja, ale jest mi troche przykro ze sie to wszystko przesunie, a moj zegar naprawde glosno bije, zaglusza wszystko inne co bylo dla mnie kiedys wazne.
      Podroze, studia, praca juz nie sa tak wazne jak kiedys...
      Jego przyjaciel zaliczyl wpadke z dziewczyna po 3 miesiacach znajomosci. wzieli slub jak ona byla w 3cim miesicu ciazy. Znali sie wiec 6 miesiecy. Ich syn ma juz prawie 1,5 roku a oni sa naprawde szczesliwi razem. Zazdroszcze im tego malego skarbu.
      Czasami zastanawiam sie dlaczego to ja jestem ta osoba ktora czeka na niego az on dorosnie i bedzie gotowy? Jak dluge bede czekac? A co ze mna?
    • neotehuana Re: Upragniona Ciaza 06.04.11, 13:55
      Zegar biologiczny zaglusza wam mozg. Najpierw wybieracie facetow, ktorzy nie maja ochoty sie rozmnazac, a teraz planujecie wpadki.
      • joannaho85 Re: Upragniona Ciaza 11.04.11, 11:04
        Wow, wiedziałam że ciotka dobra rada musi się w końcu znaleźć na tym forum. Za wiele do powiedzenie nie masz neotehuana, sama pewnie nie masz chłopa i żal ci d... ściska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka