Dodaj do ulubionych

"To TYLKO seks"

25.04.11, 15:54
Ostatnio bardzo modne jest powiedzenie u kobiet, ze spotykaja sie one z danym osobnikiem TYLKO na seks bez zobowiazan. Nic ich nie laczy TYLKO lozko.

Spory % takich osobniczek znajduje sie na forum. Mam pytanie.

Co dla was nie jest "TYLKO"?

Wydaje mi sie, ze wpuszczenie faceta do wlasnego domu, lozka, oddanie mu swojego ciala to nie jest "TYLKO", ale widocznie wiekszosc kobiet sadzi inaczej, wiec interesuje mnie co takie kobiety sobie cenia w relacji z facetami? Co maja do zaoferowania?
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 15:59
      Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby :)
      • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:03
        Nie ma regularnego seksu bez zobowiązań, ale niektóre panie wolą się o tym przekonać na własnej skórze.
        • triismegistos Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:04
          To co ja wielokrotnie praktykowałam?
          • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:05
            ty jesteś triss merigold?
    • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:06
      Nie uważasz, że to jest prywatna sprawa tej kobiety i jej partnera?
      Jak sam znajdziesz sobie kobietę z prawdziwego zdarzenia, to zobaczysz, o co w tym wszystkim biega, co ona sobie będzie ceniła w relacji z Tobą i co wzajemnie będziecie sobie mieli do zaoferowania. ;P
      • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:12
        o jesus, jak ja bylam single i nie mialam stalego partnera na powaznieto, to tez mialam takiego kolege:) lubilismy razem spedzac czas, poseksic sie troche, porozmawiac ale nic wiecej nas nie laczylo- w tym sensie, ze nie bylo zoobowiazan ani planow na przyszlosc, ani zadnych obietnic, a jakby zaczal jeczec ze sie zakochal to by wylecial z mojego lozka baaardzo szybko. I uklad byl dosc jasny, zadnego oklamywania siebie nawzajem. Teraz juz sie z nim rzecz jasna nie koleguje haha.
        Poza tym to prywatna sprawa kazdego czlowieka.
        • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:14
          a co do tej kwest ze to TYLKO seks to chodzi o to chyba wlasnie ze nie ma MILOSCI ani wlasnie tego co robia normlane pary- planuja wspolna przyszlosc, zakochani sa w sobie, swiergocza o uczuciach, nie moga przestac o sobie myslec... no slowem to wszystko co sie robi jak sie jet w normlanym zwiazku :)
        • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:16
          Ale Kombi lubi zaglądać ludziom pod kołdry. Może jak pozna dziewczynę na pierwszy seks (i co za tym idzie - dalsze z nią życie ;P), to się skupi na niej a nie na tym, co robią inni.
          • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:22
            akle2 napisała:

            > Ale Kombi lubi zaglądać ludziom pod kołdry. Może jak pozna dziewczynę na pierws
            > zy seks (i co za tym idzie - dalsze z nią życie ;P), to się skupi na niej a nie
            > na tym, co robią inni.


            eee, watpie, pewnie przejrzy jej i jej rodziny przeszlosc milosno-seksualna do 3 pokolenia wstecz, a potem bedzie sledzil wszystko na fb i nk ;P
            • simply_z Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:24
              ja mysle ,ze to jest takie usprawiedliwanie sie przed samym soba ,ze sie nie ma zycia intymnego.
              Bo wszystkie kobietyyy sa takie zle i bezwstydne.
              a tak naprawde nie sadze ,zeby zjawisko faceta od seksu bylo az tak rozpowszechnione ,to faceci predzej w tym celuja .
              • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:31
                Dokładnie, w końcu to faceci szukają seksu bez zobowiązań. Z kim by go uprawiali, gdyby nie czasowa "promocja" u kobiet?
        • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:26
          lonely.stoner napisała:

          > o jesus, jak ja bylam single i nie mialam stalego partnera na powaznieto, to te
          > z mialam takiego kolege:) lubilismy razem spedzac czas, poseksic sie troche, po
          > rozmawiac ale nic wiecej nas nie laczylo- w tym sensie, ze nie bylo zoobowiazan
          > ani planow na przyszlosc, ani zadnych obietnic, a jakby zaczal jeczec ze sie z
          > akochal to by wylecial z mojego lozka baaardzo szybko. I uklad byl dosc jasny,
          > zadnego oklamywania siebie nawzajem. Teraz juz sie z nim rzecz jasna nie kolegu
          > je haha.

          Rozumiem słonko, że zakończenie tej znajomości było równie bezbolesne. Po prostu powiedzieliście sobie cześć i mocno uścisnęliście dłonie na pożegnanie. Tiaa. :)
          • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:35
            riki_i napisał:

            > Rozumiem słonko, że zakończenie tej znajomości było równie bezbolesne. Po prost
            > u powiedzieliście sobie cześć i mocno uścisnęliście dłonie na pożegnanie. Tiaa.
            > :)

            hm, ale jakto - rozstalismy? wez mi to wytlumacz bo teraz to ja czegos nie rozumiem?? przestalam sie z nim kolegowac, bo poznalam mojego obecnego faceta i sie zakochalam po prostu. Chyba dziwaczne by bylo jakbym taka znajomosc kontynuowala do tej pory nie sadzisz?
            • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:14
              No, a on spokojnie przyjął, że odmawiasz dalszych spotkań na seks, bo właśnie poznałaś kogoś innego...

              Możliwe, acz wyjątkowo mało prawdopodobne. No chyba, że oprócz ciebie niezobowiązująco bzykał jeszcze parę innych panienek.
              • triismegistos Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:06
                Hym, ze wszystkimi moimi kochankami rozstawałam się dość bezboleśnie.
                • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:08
                  Może nie budziłaś żadnych gorętszych uczuć. Jak sobie przypomnę, to faktycznie podczas studiów mieliśmy kilka koleżanek pełniących funkcję niezobowiązującego worka na spermę.
                  • triismegistos Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 10:03
                    O matko, ależ to właśnie o to chodzi, że nie budziliśmy w sobie żadnych gorących uczuć. A próby obrażenia mnie wcale nie dodają twoim wypowiedziom wagi.
                  • hobbit303 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 13:37
                    o na pewno miałeś też trochę jakiś kolegów którzy byli drążkiem do pocierania,

                    facet czasem musi spuścić spermę

                    a kobietę czasem swędzi
              • po-trafie Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 10:07
                Oj bzdury. Opcji jest kilka:
                - mniej lub bardziej dyskretne splawianie prob kontaktu;
                - jasne powiedzenie ze teraz juz nie;
                - przy nastepnym spotkaniu od progu jasna duza informacja o np nowym facecie.

                Jasne, ze jest to nieco przykre, ale przeciez byl informowany o tym, ze to zadne bycie razem i trzymanie za rece, jego czas minal, wiekszosc sie z tym jakos godzi, z mniejszym lub wiekszym zawodem.
        • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:37
          Ale nie każdy facet musi taką przeszłość akceptować u kobiety
          • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:41
            Musi to tylko umrzeć, resztę może ;P
            • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:51
              Przeszłość seksualną kobiety można tolerować - ale nie trzeba :P
              • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:53
                To prawda. Można się przerzucić na kolegów albo dalej ćwiczyć nadgarstki ;P
                • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:56
                  Może to lepsze i zdrowsze niż związek z kobietą, która robiła to z obcymi bez gumki albo uprawiała przygodny anal
                  • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:58
                    Józek, litości! Przygodny anal???
                    • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:01
                      Czasem i to się zdarza
                    • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:02
                      aaa, nie gadaj z jozkiem, on ma taka wersje swiata- wersja nr 1. nabozne maryjki co seks tylko po slubie, albo wersja numer 2- rozwydrozna dziwka co uprawia anal w przydroznym kiblu bez zabezpieczenia z kierowca tira. I pobiera za to oplate.
                      IDe gotowac obiad, Adios!
                      • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:04
                        Jestem prawiczkiem i ogólnie nawet dziewczyna trochę doświadczona to przy mnie jest jak znawczyni świata seksu
                        • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 01:29
                          josef_to_ja napisał:

                          > Jestem prawiczkiem i ogólnie nawet dziewczyna trochę doświadczona to przy mnie jest jak znawczyni świata seksu

                          W takim razie po co teoretyzujesz? Czemu jesteś prawiczkiem? Czekasz, tak? Na jaką kobietę?
                          • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 17:55
                            Tak się złożyło, że jestem. Z różnych przyczyn, min. zapewne również wizualnych
                            • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 27.04.11, 00:47
                              josef_to_ja napisał:

                              > Tak się złożyło, że jestem. Z różnych przyczyn, min. zapewne również wizualnych

                              Że co? Brzydki jesteś? Ale to pojęcie względne. Jedna na Ciebie nawet nie spojrzy, a druga oszaleje na Twoim punkcie.
                              • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 27.04.11, 17:25
                                Jakoś na razie takich zbytnio nie spotkałem
                                • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 03:15
                                  josef_to_ja napisał:

                                  > Jakoś na razie takich zbytnio nie spotkałem

                                  Znaczy - teoretycznie - "problem wizualny" masz Ty?
                                  • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:08
                                    Po prostu uważam, że nie wyglądam najlepiej
                                    • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 23:06
                                      josef_to_ja napisał:

                                      > Po prostu uważam, że nie wyglądam najlepiej

                                      Nie rób scen! :)
                        • chavez666 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 01:32
                          zawsze się zastanawiałem czy Józef zaproponował kiedykolwiek Maryi coś więcej niż nowy stół, a jeśli tak to jak na to zareagowała.... czy powinienem iść do spowiedzi :>?
                          • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 17:57
                            Jeśli chodzi o mnie to ja bym zaproponował np. seks na tym stole swojej wybrance
      • sid-the-sloth Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 20:17
        Ooo właśnie.:) Bo teoretyzowanie w tej dziedzinie, to jednak na manowce prowadzi, jak widać.:)
        • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 20:58
          Mi na razie praktyka nie jest potrzeba, jakoś sobie daję radę sam ze sobą, a na związek nie jestem gotowy
          • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 01:31
            josef_to_ja napisał:

            > Mi na razie praktyka nie jest potrzeba, jakoś sobie daję radę sam ze sobą, a na związek nie jestem gotowy

            Czytam od góry i wcześniej zadałam pytanie, na które poniekąd odpowiedziałeś... Ale - co to znaczy, że nie jesteś gotowy na związek? Związek u Ciebie = ślub? Radzisz sobie tak, jak to ogólnie "przyjęto"?...
            • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 17:57
              Związek się nie równa ślub, ale nie jestem jeszcze gotowy na bliższe kontakty z kobietami
              • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 27.04.11, 00:48
                josef_to_ja napisał:

                > Związek się nie równa ślub, ale nie jestem jeszcze gotowy na bliższe kontakty z kobietami

                Przyznam, że nie rozumiem. Na czym polega brak gotowości?
                • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 27.04.11, 17:23
                  Uważam, że "słaba" partia ze mnie. Nie wiem co bym był w stanie interesującego zapewnić kobiecie. Mam wrażenie, że wręcz czasem mogę być dla nich pośmiewiskiem
                  • gobi05 Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 07:43
                    > Nie wiem co bym był w stanie interesującego zapewnić kobiecie.
                    > Mam wrażenie, że wręcz czasem mogę być dla nich pośmiewiskiem

                    Kup dwa wina. Jak po pierwszym będzie się śmiała, to otwórz drugie. Jeśli i po drugim będzie się śmiała, to kup dwa wina i idź do innej.
                    • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 18:43
                      Z Ciebie to chyba strasznie praktyczny facet jest :)
                  • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 03:16
                    josef_to_ja napisał:

                    > Uważam, że "słaba" partia ze mnie. Nie wiem co bym był w stanie interesującego zapewnić kobiecie. Mam wrażenie, że wręcz czasem mogę być dla nich pośmiewiskiem

                    A czego Ci brakuje??
                    • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:09
                      Trudno mi powiedzieć, ale pewnie wielu rzeczy
                      • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 23:06
                        josef_to_ja napisał:

                        > Trudno mi powiedzieć, ale pewnie wielu rzeczy

                        Po pierwsze i ostatnie - wiary w siebie.
                        • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 15.05.11, 13:13
                          Łatwo tak pisać ;)
    • kobieta_z_polnocy Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:22
      Nie wiem do końca jak to jest, bo większych doświadczeń w tym względzie nie mam. Jedyne przypadki jakie znam to były próby wmawiania sobie, że nic nas nie łączy i że to "tylko" potrzeby biologiczne. Wystarczyło jednak, by "przyjaciel" zaczął zakładać nowe "przyjaźnie" i już zapominano o braku zobowiązań.

      Ponieważ jednak forum uparcie powtarza, że takie sytuacje mają miejsce i nikomu krzywda się nie dzieje, przyjmuję do wiadomości, że jest to jak najbardziej możliwe.
      • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:39
        kobieta_z_polnocy napisała:
        > Nie wiem do końca jak to jest, bo większych doświadczeń w tym względzie nie mam
        > . Jedyne przypadki jakie znam to były próby wmawiania sobie, że nic nas nie łąc
        > zy i że to "tylko" potrzeby biologiczne. Wystarczyło jednak, by "przyjaciel" za
        > czął zakładać nowe "przyjaźnie" i już zapominano o braku zobowiązań.

        no bo duzo dziewcznym ktore tak robia to jednak oszukuja same siebie, tez mam pare kolezanek ktore wyszly z takich znajmosci poharatane, ale to sa takie co same nie wiedza czego chca. Trzeba jednak byc troche bardziej dojrzalym i swiadomym siebie.
    • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:35
      może cię zszokuje moja wypowiedź, ale nie każda kobieta spotykająca się na niezobowiązujący seks wpuszcza faceta do własnego domu i do własnego łóżka

      teraz będę szokować bardziej - jestem w stałym związku z facetem, z planami na przyszłość... jego praca wymaga częstych nieobecności w domu, czasem to są 2-3 tygodnie i drugi koniec świata... no i , wyobraź sobie, że akceptujemy wzajemnie seks bez zobowiązań wtedy, kiedy nie możemy mieć go razem...

      uważaj teraz, bo może twój światopogląd tego nie zniesie: zdarza mi się mieć kilku kolegów, z którymi spotykam się wymiennie... co cenię sobie w tych relacjach? że wspomniani panowie nie przekraczają progu mojego domu, nie zadają pytań, nie dzwonią bez potrzeby, wiedzą że nie są "tym jedynym" i że spotykamy się w miejscu i czasie dogodnym dla obojga.... cenię sobie to, że kiedy mi się nie chce z danym panem spotkać, to mówię to otwarcie... cenię sobie to, że niczego ode mnie nie oczekują ani ja od nich

      mój facet kiedy jest daleko ode mnie robi to samo
      i wcale mi to nie przeszkadza

      to nie znaczy że opowiadamy sobie szczegóły
      mamy jedynie pewne zasady związane z bezpieczeństwem takich kontaktów

      mam nadzieję że wyczerpująco udzieliłam odpowiedzi na twoje pytania, chociaż nie powiedziałam jeszcze wszystkich szokujących szczegółów:D
      • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:47
        No dobrze, ale gdzieś ta granica tolerancji musi jednak przebiegać. Co zrobisz, jak zobaczysz, że Twój stały partner więcej uwagi poświęca jakiejś wybranej kobiecie; nie tylko seks, ale zwierzenia, emocje, itp. Naprawdę będzie Ci wszystko jedno?
        • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:51
          no przyznaje ze varia to juz jednak hardcore, ja nie moglabym takiego ukladu miec z kims na kim mi zalezy i kogo kocham. To jak zycie w jakims wielkim haremie!
          • kobieta_z_polnocy Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:59
            No ja również muszę stwierdzić, że to jednak mocno kontrowersyjne rozwiązanie, które zawsze kojarzyłam raczej z filmami niż z rzeczywistością... Aż takie pokłady zrozumienia, tolerancji i szlachetności przekraczają moje możliwości ;)
          • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:05
            to zupełnie nie jest jak życie w haremie
            pomijając właściwe i pierwotne znaczenie słowa harem, to bardziej zeuropeizowane dotyczy sytuacji kiedy wiele kobiet utrzymuje stosunki intymne z tym samym mężczyzną i odnosi się do pojmowanego za modłę zachodnia wielożeństwa.
        • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 16:58
          no więc na razie wiem, że emocje i zwierzenia są tylko dla mnie - nie wiem, czy by mi to przeszkadzało, ale wychodzę z założenia, że jeśli jest ok to fajnie, a jak się popsuje to znaczy że to był niewłaściwy człowiek, powiemy sobie do widzenia i pójdziemy każde w swoim kierunku




          • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:08
            Chodziło mi o to, że w którymś momencie taka niezobowiązująca relacja pomiędzy nimi może przekształcić się w więź, a Tobie wymknie się z to spod kontroli. W którym momencie będzie już "zdrada" a w którym jeszcze nie? Jak dla mnie to ryzykowna sprawa, ale skoro jesteś zdania, że nad tym panujesz, to jest ok :)
            • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:23
              ale ja nie chcę nikogo "mieć pod kontrolą" - i sama też tego oczekuję
              błędne założenia robisz
              zdrada to stan umysłu - dopóki to ze mną dzieli się swoimi przemyśleniami, wybiera tapety do pokoju, dzwoni z końca świata żeby mnie rano obudzić, pyta o dzieci (nie wspólne żeby była jasność, tylko moje z pierwszego małżeństwa), konsultuje większość decyzji i po wykonanej robocie wraca do domu, wychodzimy gdzieś razem, gotuje w domu, sprawdza się w łóżku - to nie uważam za zdradę tego, że się z jakąś panią przespał

              wiem, że to takie dość nietypowe
              ale ja już byłam przez 15 lat w związku uświęconym powagą KK - byłam traktowana jak własność bo pan miał na mnie kwitek
              dzięki, więcej tej głupoty nie powtórzę
              • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:40
                notak, ale równie dobrze można powiedzieć, że skoro z innymi dzieli łóżko, to czemu nie miałby dzielić przemyśleń;)

                ciekawi mnie, na ile to wynika z Twojego podejścia, tzn. tego, że np. nie chcesz ograniczać się do jednego faceta seksualnie, a na ile z tego, że on tak żyje i nie wytrzymuje bez seksu te 3 tygodnie czy ile to trwa. dał Ci to do zrozumienia, więc wypracowaliście konsensus w tej sprawie.

                w sumie znalezienie kobiety tolerującej sypianie z innymi i takiej, której wystarcza wybieranie wspólne wybieranie tapet (to jest skrót myślowy nie zarzut boszbroń) to jest jak los na loterii dla faceta.
                • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:51
                  > w sumie znalezienie kobiety tolerującej sypianie z innymi i takiej, której wystarcza wspólne
                  > wybieranie tapet (to jest skrót myślowy nie zarzut boszbroń) to jest jak los na loterii dla faceta.

                  Los na loterii to byłby, gdyby ona wiernie czekała przy domowym ognisku na pana i władcę. Jeśli sama na sportowo bzyka się z kilkoma misiami, to jest śmierdzący kibel, a nie wygrana na loterii. ps. Mówię jako facet.
                  • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:54
                    rozumiem, że jak facet bzyka wszystko, co się rusza, jest ok, a jak robi to kobieta, to śmierdzący kibel. porąbało cię?
                    • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:57
                      co ja poradzę, że typowo męski punkt widzenia tak właśnie wygląda? skąd w historii świata wzięły się haremy, poligamiczne sekty, gwiazdorzy rockowi i Hugh Hefner? :)
                      • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:07
                        co ma piernik do wiatraka? czy w naszym kręgu kulturowym mamy haremy? czy gwiazdorzy oczekują wierności od fanek?

                        gdyby w świecie zachodnim nie bylo przyzwolenia na przygodny seks, to z kim ci faceci by go uprawiali? chyba ze sobą;)
                        • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:16
                          six_a, nie zrozumiemy się.
                          • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:20
                            oszywiździe że nie, bo ja z zasady nie rozumiem ludzi, którzy łączą seks ze śmierdzącym kiblem.
                            smacznego!
                      • zmruzyslaw Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:57
                        riki_i napisał:

                        > co ja poradzę, że typowo męski punkt widzenia tak właśnie wygląda? skąd w histo
                        > rii świata wzięły się haremy, poligamiczne sekty, gwiazdorzy rockowi i Hugh Hef
                        > ner? :)


                        Nie dorabiaj gęby hipokryzji wszystkim facetom, są tacy, którzy w pewnych okolicznościach są w stanie przystać na taki układ, ale obustronnie. Tak samo jak istnieją kobiety do tego zdolne. Nawet jeżeli zaoferujesz drugiej stronie swoją wierność i oddanie, z automatu oczekując tego samego, nie oznacza jeszcze, że to otrzymasz. Na tym właśnie polega ryzyko.

                        Wierność to nie jest coś, co jeden człowiek ma prawo na drugim wymuszać, inaczej nie jest prawdziwa. Każdy wymagać ma jej od siebie i ufać, że druga strona - o ile jasno nie ustali się odmiennych zasad - również egzekwuje je w taki sam sposób. Wzajemne pilnowanie się nie ma nic wspólnego z moralnością. Tylko lęk przed samotnością i urażeniem dumy podtrzymuje taki układ. Że większość związków jest zamknięta a nie otwarta oznacza, że rozumie się to samo przez się. Dziwnym trafem świeżo zakochani stanu wolnego nie mają rozterek co do skoku w bok. Sami dobrowolnie i bez deklaracji wyznaczają sobie granice. Sobie w rozumieniu "self", nie "each other" ;) Taka miłość nie zawłaszcza, nie jest zaborcza i przesadnie zazdrosna. Taka miłość wyzwala z kajdan zadufania w sobie i lęków ego. Jest wolnością, a nie zniewoleniem.

                        Wolnych związków potępiać nie ma sensu, czasem więcej jest w nich zaufania i mniej obłudy, niż w niejednym zamkniętym. Jest tylko jedno życie, po co zmuszać wszystkich do odgrywania jedynego słusznego scenariusza?:)) To tylko wzorce ustalone po to, by mężczyźni nie rozsiewali za dużo genów, nie biorąc za to odpowiedzialności. Monogamia dla mężczyzny też ma swoje zalety, m.in. taką, że zwiększa szanse na wychowanie własnego biologicznego potomstwa. Ale tylko zwiększa:)))
                        • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:17
                          > Taka miłość nie zawłaszcza, nie jest zaborcza i przesadnie zazdrosna. Taka miłość wyzwala z > kajdan zadufania w sobie i lęków ego. Jest wolnością, a nie zniewoleniem.

                          Tiaaa. Pamiętam jeszcze jak aktor Nowicki i pani reżyser Marta Meszaros reklamowali tę wolność na własnym przykładzie. Po czym Pan Nowicki odnowił seks z tancerką Potocką i postanowił, że jednak wprowadzi się do niej i weźmie ślub. Co i się niebawem stało, a Pani Meszaros została z kwitkiem. Wolne związki to chwilowy ersatz miłości. Bardzo marny, za to najczęściej bardzo wygodny dla którejś strony.
                          • zmruzyslaw Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:38
                            riki_i napisał:

                            > Tiaaa. Pamiętam jeszcze jak aktor Nowicki i pani reżyser Marta Meszaros reklamo
                            > wali tę wolność na własnym przykładzie. Po czym Pan Nowicki odnowił seks z tanc
                            > erką Potocką i postanowił, że jednak wprowadzi się do niej i weźmie ślub. Co i
                            > się niebawem stało, a Pani Meszaros została z kwitkiem. Wolne związki to chwilo
                            > wy ersatz miłości. Bardzo marny, za to najczęściej bardzo wygodny dla którejś s
                            > trony.

                            Jak już cytujesz wyrwany z kontekstu fragment to bądź łaskaw nie przeinaczać intencji cytowanego albo przeczytaj jeszcze raz aż wyłapiesz ten przeoczony, być może przez pomyłkę, niuans. Rzeczony fragment dotyczył wierności w związku zamkniętym, gdzie ona sama (wierność) dla każdego z obojga jest taką oczywistością, że w niczym ona nie krępuje, nie zniewala obu stron - jest naturalna. Wolna wola sankcjonować ten stan prawnie.

                            Że nie potępiam jakichkolwiek zdrad: kontrolowanych lub tych wymykających się spod schematu społecznych oczekiwań, nie oznacza, że jestem ich zwolennikiem. To samo tyczy się orientacji i parafilii. Zwyczajnie mnie nie to nie interesuje, podobnie jak nagłówki prasy bulwarowej.

                            Nie potępiam dlatego, że w życiu wszystko może się zdarzyć. Nie święci garnki lepią, każdy niech robi po swojemu:)
                          • magika_inc Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 12:36
                            Mhm... bo w tradycyjnym związku to by z kwitkiem nie została... gwarancja taka! Mój ci on po wsze czasy i nie ma, że boli!

                      • raduch Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 19:53
                        riki_i napisał:

                        > co ja poradzę, że typowo męski punkt widzenia tak właśnie wygląda?
                        Czyżby? To może jednak coś poradź. To, że wypowiadasz się w moim imieniu tylko mi się nie podoba. Ale to, że z rozpędu wypowiadasz się też w imieniu partnera varii1 zwyczajnie mnie śmieszy.
                        • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:08
                          raduch, umiesz czytać ze zrozumieniem? nie wypowiadam się w imieniu partnera varii1 ani w twoim. Stwierdzam tylko, że gdyby dać populacji facetów niczym nie ograniczoną możliwość kształtowania sobie życia (tak swobodnie jak w bajce i w sennych marzeniach - kumasz o co chodzi?), to zdecydowana większość mężczyzn w aspekcie alkowy wybrałaby harem.

                          I może ty wytłumacz łaskawie o co ci qrwa chodzi? Bo atakując to co wiedzą wszyscy, sam się ośmieszasz.
                          • raduch Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:31
                            Po pierwsze to grzeczniej proszę. Po drugie to obserwuj drzewko, byłoby łatwiej rozmawiać.
                            O tę Twoją wypowiedź mi chodziło "Los na loterii to byłby, gdyby ona wiernie czekała przy domowym ognisku na pana i władcę. Jeśli sama na sportowo bzyka się z kilkoma misiami, to jest śmierdzący kibel, a nie wygrana na loterii. ps. Mówię jako facet."
                            Skoro nie potrafisz zaakceptować tego, co akceptuje partner varii to trudno. Wcale nie musisz. Ale, proszę, nie powołuj się przy tym na jakiś ogół populacji. Mów sobie jako facet, ale wyłącznie we własnym imieniu.
                          • mumia_ramzesa Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 14:06
                            > gdyby dać populacji facetów niczym nie ograniczoną możliwość kształtowania sobie życia
                            > to zdecydowana większość mężczyzn w aspekcie alkowy wybrałaby harem.

                            Tylko, ze ten harem to nie tylko przyjemnosci alkowy, dlatego niewielu mezczyzn byloby stac na wielozenstwo. Nawet w krajach, w ktorych jest ono dopuszczalne wiekszosc malzenstw stanowia zwiazki monogamiczne.
                          • wen_yinlu Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 16:58
                            > ennych marzeniach - kumasz o co chodzi?), to zdecydowana większość mężczyzn w a
                            > spekcie alkowy wybrałaby harem.

                            Sporo kobiet również, oj również :)
                            • wen_yinlu Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 16:59
                              Znaczy się ona jedna i różnorodnych panów kilku - kilkunastu...
                  • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:00
                    tak sobie myślę, że między wygraną na loterii a śmierdzącym kiblem, jest jeszcze cała gama czegoś pośrodku

                    i jeszcze jedno : z "misiami" się nie bzykam
                    misie przytulam i odkładam na półkę
                • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:56
                  no niezupełnie tak, jak piszesz, że on mi dał to do zrozumienia, że nie wytrzymuje bez seksu 3 tygodnie

                  w zasadzie to on wolałby chyba mieć bardziej tradycyjny układ... ale ponieważ w tradycyjnym układzie ja się dusiłam już raz w życiu, on wie, że nie miałby wtedy mnie wcale
                  wygrana na loterii to jest to, że kiedy jedno z nas ma jakiś problem, to nawet będąc tysiące km od siebie, wyczuwamy to nawzajem... to,że wiem, że on poza wspaniałym seksem daje mi jeszcze dużo dużo więcej

                  • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:03
                    varia1, nie wiem z jakiego powodu, może z racji odreagowania traumy po nieudanym małżeństwie, ale z dużym uporem brniesz w bagno

                    skoro to ty jesteś stroną inicjującą patologię, to nie zdziw się, jak ten cudowny facet tego w końcu nie zdzierży i ci odpłynie. masz 34 lata na karku i za chwilę wcale nie będzie tak lekko złapać kolejnego fajnego faceta.

                    ps. skoro seks jest wspaniały, a empatia łapie przez tysiące kilometrów, to po co te akcje w drodze? nie możesz wytrzymać paru tygodni bez seksu???
                    • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:17
                      mam 35:)
                      jak nie będę mogła - jak to wdzięcznie określiłeś - złapać kolejnego faceta, to uznam że mój czas minął i zajmę sie pisaniem książek albo szydełkowaniem, albo wreszcie zrealizuję wszystkie swoje marzenia
                      dlaczego uważasz że to patologia? po prostu taki układ, wolny związek z prawdziwego zdarzenia

                      żebyś wiedział, jak bardzo moje doświadczenia wzbogaciły moją wiedzę o człowieku:)

                      i jeszcze jedno - jeśli mój wspaniały partner odpłynie - będę mu życzyć szczęścia, bo zasługuje na to żeby być szczęśliwy - nawet jeśli nie ze mną
                      • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:34
                        varia1 napisała:

                        > mam 35:)
                        > jak nie będę mogła - jak to wdzięcznie określiłeś - złapać kolejnego faceta, to
                        > uznam że mój czas minął i zajmę sie pisaniem książek albo szydełkowaniem, albo
                        > wreszcie zrealizuję wszystkie swoje marzenia
                        > dlaczego uważasz że to patologia? po prostu taki układ, wolny związek z prawdzi
                        > wego zdarzenia
                        >
                        > żebyś wiedział, jak bardzo moje doświadczenia wzbogaciły moją wiedzę o człowiek
                        > u:)
                        >
                        > i jeszcze jedno - jeśli mój wspaniały partner odpłynie - będę mu życzyć szczęśc
                        > ia, bo zasługuje na to żeby być szczęśliwy - nawet jeśli nie ze mną
                        >


                        Varia1, masz warunki na Matkę Teresę:P A tak na poważnie, to łatwo rzucać zaklęciami o pisaniu książek czy szydełkowaniu, w czasie, gdy u twych bram stoi wciąż kolejka facetów. Twoje lusterko za 10 lat najprawdopodobniej będzie wyglądać dokładnie tak samo jak dziś. Ale Ty już nie. Nie masz żadnej podstawy do tego aby autorytatywnie wyrokować, jak się będziesz czuła i co będziesz robiła w diametralnie odmiennej sytuacji życiowej.

                        Uważam, że gdyby ten facet był tym jedynym, sama nie miałabyś ochoty na jakiegokolwiek innego.

                        Jeśli naprawdę czujesz, że on to Ten Jedyny, a mimo to brniesz w hurtowy seks na boku, to radziłbym udać się na terapię póki nie jest jeszcze za późno. "Busy" i inne niedopowiedzenia nie zmienią faktu, że na waszym związku osadza się gó..., które kiedyś eksploduje.
                  • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:03
                    jeżeli sama to wybrałaś, a Twój facet ma podobne podejście, to jak dla mnie OK i taka realizacja wolnego związku ma sens. ale jeżeli odreagowujesz poprzedni związek, dopasowujesz się na siłę do faceta, albo on do Ciebie to nie OK. tzn. na razie OK, ale potem wyjdzie bokiem;)
              • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:46
                Ja Ciebie nie oceniam, jeżeli radzisz sobie w swoich emocjach z tym, że on do Ciebie dzwoni i pyta się o dzieci, a innej w tym czasie odgarnia kosmyk z twarzy, to ok. Ja tam bym wolała mieć chłopa tylko dla siebie.
                • magika_inc Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 12:52
                  Też bym wolała, ale każdy woli co innego, więc również nie oceniam... Natomiast przytoczona sytuacja jest mocno naciągana, chyba, że kogoś kręci rozmowa przez telefon w trakcie ; )

      • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:04
        mnie to szokuje, jak się baby kombinerkom spowiadają.
        jeeeezu;)

        ale skoro tu już wlazłam, to zapytam. taki styl życia wynika ze stylu życia pana i jego nieobecności, prawda?
        • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:11
          Może rzeczywiście dla varii1 jeden facet to za mało, ale dopóki nikogo to nie krzywdzi to niech sobie żyje jak chce.
          A co do Kombinerek, to podpucha, kochaneńka. Gospodarz rzucił "chodliwy" wątek i poszedł sobie i liczy że same sobie będziemy skakać do oczu :P
          • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:14
            :)jaka tam podpucha, on od Was wszystko wyciągnie pod postacią kombi oraz józia i zapisze w kajeciku.

            co do drugiej sprawy, to nie wyobrażam sobie szczerze mówiąc. dzwoni własny facet z końca świata, a ja: wiesz, henio jeszcze nie wyszedł, zadzwoń później. ;D
            • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:21
              Wiesz, ja też nie wyobrażam sobie żeby to się mogło dziać JEDNOCZEŚNIE, dlatego bardzo sobie cenię, że jakąś tam skalę porównawczą za młodu posiadłam i jak w danej chwili jest jakiś facet to jest tylko ten jeden. Chyba, że będzie miał mnie dosyć i się zmyje, to się rozejrzę za następcą.
              Varia1 jest widocznie kobietą o mocnych nerwach, ale dopóki im to odpowiada, to niech sobie tak robią.
              • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:28
                o tak, jestem kobietą o mocnych nerwach :)
                ale to mój pierwszy ex- prawowity małżonek mnie tak zahartował:D


                reszta przyszła na gotowe







            • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:31
              i znów nie czytasz uważnie, tego co piszę: nie napisałam, ze się dzielimy tym ze sobą, chociaż nie ukrywamy tego że każde z nas ma czasem TYLKO seks z innym partnerem

              więc sytuacja wymyślona przez ciebie po prostu nie ma miejsca.... po drugie, henio nie przychodzi do mnie ani ja do henia , spotykamy się gdzieś w połowie drogi ;) to właśnie sobie cenię, że nie włazimy sobie w prywatne życie.







              • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:40
                W połowie drogi... rozumiem, że to przydrożny zajazd na trasie katowickiej? z noclegiem, czy na godziny? a może w aucie nad rzeczką lub w lasku? Pytanie o telefon z końca świata, w trakcie gdy ty spuszczasz sobie napięcie z Heniem nie jest wcale bezzasadne. Parę razy w życiu zadzwoniłem do różnych kobiet łapiąc je w takiej sytuacji i pamiętam to bardzo dobrze do dzisiaj. Miło mi nie było, niezależnie od tekstu jaki akurat usłyszałem.
                • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:19
                  dlaczego przydrożny zajazd a nie luksusowy hotel?
                  widzisz, zakładasz że jestem tanią dziwką:D
                  stereotypy

                  po prostu to co robię nie mieści się w twoim poukładanym światopoglądzie
                  nie rozumiesz mnie i masz do tego prawo;)
                  • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:23
                    a jest jakaś różnica czy w zajeździe czy w hotelu? mnie zawsze było stać na najdroższe hotele, ale robiłem to też w krzaczorach nad Wisłą, bo to dawało fun i rajc. Ale nie chodzi o miejsce i okoliczności, zdrada zawsze będzie zdradą. Nie wierzę w otwarte związki
                    • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:30
                      nie musisz wierzyć:)
                      wrócę później do rozmowy, idę z córkami na rolki
              • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:45
                w dobie komórek chyba nie ma znaczenia, czy seks jest w pół drogi ani czyje to było łóżko;)

                źle mnie rozumiesz, nie stawiam zarzutów, tylko pytam o logistykę tudzież nastawienie, z ciekawości głównie;)
                • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:10
                  kiedy jestem z kimś, nie odbieram telefonów
                  oddzwaniam później

                  i jednocześnie rozumiem, że kiedy mój facet nie odbiera, to jest po prostu zajęty
                  oddzwania, kiedy może

                  i nie pytamy się nawzajem, co robiliśmy w tym czasie, kiedy nie mogliśmy odebrać... słowo klucz brzmi "busy";)









                  • riki_i Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:20
                    varia1, ja nie wiem jak często on dzwoni z tego końca świata, ale w naprawdę bliskim związku już po samym tonie głosu można wyczuć, że była akcja. I milczenie na ten temat oznacza pudrowanie syfa.
                    • varia1 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:23
                      no tak, tylko że ja nie ukrywam tego że - jak to nazywasz "była akcja"

                      nie odbieram telefonu, kiedy jestem z innym mężczyzną - nieważne czy zadzwoni mój partner, czy Prezydent Polski, po prostu wtedy jest mój czas relaksu

                      notabene, zamiast eufemizmów, mógłbyś spróbować używać określeń adekwatnych do sytuacji?
                    • six_a Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:24
                      a coś ty się przypiął do niej jak rzep? tobie nie pasuje, a innym pasuje. koniec i kropka.
                      • magika_inc Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 12:58
                        Bo on to dla jej dobra wszystko! ;)
              • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 02:01
                varia1 napisała:

                > i znów nie czytasz uważnie, tego co piszę: nie napisałam, ze się dzielimy tym ze sobą, chociaż nie ukrywamy tego że każde z nas ma czasem TYLKO seks z innym partnerem

                Varia, z czego to wynika? Brakuje Wam seksu? Czas, który spędzacie osobno nie jest aż tak długi? Czy Ci inni mężczyźni, w momencie, gdy masz "swojego" nie wydają Ci się "obcy"?
        • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 01:56
          six_a napisała:

          > ale skoro tu już wlazłam, to zapytam. taki styl życia wynika ze stylu życia pana i jego nieobecności, prawda?

          Się wtrącę - znam żonę marynarza, co nie zdradza (żona, co do męża głowy nie dam, ale wątpię), a nie ma go w domu co najmniej przez pół roku. 2-3 tygodnie można więc tym bardziej (według mnie) wytrzymać. Nie oceniam, bo nigdy nie wiem, co mnie kiedyś spotka. Póki co każdy seks wiąże się u mnie z emocjami, a te potrafię skupić na jednym mężczyźnie. Bez tych emocji jakoś nie umiem się cieszyć bliskością podczas seksu i zastanawiam się, jak varia sobie z tym radzi.
    • bimota Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:15
      100x wole taki laski niz te pseudocnotki, ktorych zdecydowanie wiecej...
      • akle2 Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:22
        A jakie to są pseudocnotki? :D
        • bimota Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 11:14
          Normalne... Udaja cnotki, a pukaja sie na lewo i prawo.
    • zamysleniee Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 17:30
      >Wydaje mi sie, ze wpuszczenie faceta do wlasnego domu, lozka

      Z pewnością, to zużycie prądu - światło (lub świeczki, chyba że po ciemku), wody (umycie się),
      no chyba, że odbywa się to na neutralnym gruncie, wtedy opłaca się, hotel, motel itd.
      Chociaż też pozostać łono natury - za darmo (dojazd rowerem, lub na piechotę)

      >interesuje mnie co takie kobiety sobie cenia w relacji z facetami?

      Cenią chyba najbardziej farmaceuci, że mają zbyt różnego rodzaju produktów. Albo zapobiegających leczeniu, albo leczniczych :D

      No bo chyba nie seks? ;)
    • krwawa_orlica Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:10
      Dla mnie w takiej relacji istotna była szybka możliwość zakończenia jej, bez wyrzutów sumienia i poczucia winy, że kogoś zraniłam.
      Mój obecny związek też pochodzi z takiej relacji i do typowego czyt poważnego związku dalej mu daleko, ale mam za to dużo dobrego seksu, zupełnie za darmo. :)
      • lew_ [...] 25.04.11, 18:22
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • krwawa_orlica [...] 25.04.11, 19:29
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • lew_ [...] 25.04.11, 19:32
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • rzeka.chaosu Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:40
      Jak tornado przyjdzie, to nie powiem, że to TYLKO tornado.


      Kąbi naprawdę aż tak obchodzi cię kobieca seksualność z którą nic wspólnego nie masz?

      Idź pozmywaj po kolacji, matkę wyręcz, zamiast na forum siedzieć.
      • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:51
        > Kąbi naprawdę aż tak obchodzi cię kobieca seksualność z którą nic wspólnego nie
        > masz?

        Nie rozumiem. Z wyprawami w kosmos tez nie mam nic wspolnego, a czasami artykuly na ten temat sobie czytam.

        > Idź pozmywaj po kolacji, matkę wyręcz, zamiast na forum siedzieć.

        Zmywarke mamy. ha ha
        • rzeka.chaosu Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:57
          TO idź wyjąć/włożyć naczynia do zmywarki.


          A co do tematu: teoretyzujesz i wyolbrzymiasz. Zapewniam cię że zdecydowana większość dziewczyn ma jednego faceta i nie robi wycieczek do cudzych łóżek. Druga "większość" jest po prostu samotna i penisa ogląda tylko na zakończenie Seksmisji.

          Jaka twoim zdaniem jest szansa na to, że trafisz na foremkę praktykującą! seks bez zobowiązań jako sposób na życie seksualne?

          Nawet mając faceta seks uprawia się bezinteresownie, bo to przyjemność. I tu szukaj klucza do odpowiedzi na twoje pytanie.
          • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 19:23
            Zawsze wkladam jak skoncze.

            Tez teoretyzujesz, bo nie znasz calosci populacji.
            Ja sadze co innego. Wiekszosc jednak ma kochankow. Czasami rozne kobiety maja tych samych kochankow, bo samce alfa maja kilka samic.

            > Jaka twoim zdaniem jest szansa na to, że trafisz na foremkę praktykującą! seks
            > bez zobowiązań jako sposób na życie seksualne?

            A jaka jest szansa, ze znajde sie jako jeden z czlonkow w pierwszej misji zalogowej lecacej na marsa?
            Interesuje mnie to po prostu.

            > Nawet mając faceta seks uprawia się bezinteresownie, bo to przyjemność. I tu sz
            > ukaj klucza do odpowiedzi na twoje pytanie.

            Wracajac do problemu ze startera.
            Samo okreslenie "to tylko seks" jest chyba obnizeniem wartosci seksu samego w sobie jako nic nie znaczacej przygody (tylko).
            Zastanawiam sie co dla tych kobiet nie jest "tylko". Co stoi ponad "tylko" i dowiaduje sie, ze wspolne rozmowy czy pomoc w roznych codziennych pracach. Chyba zgodzisz sie ze mna, ze w tym pomagac moze takze kochanek na telefon?
            Z tego wnioskuje, ze zwiazek to nic innego jak szukanie jelenia, ktory jest na tyle odpowiedzialny zeby wychowac dzieci. I nic wiecej.
            • rzeka.chaosu Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 19:40
              Pytasz mnie o coś co dla mnie jest abstrakcją, bo po prostu nigdy "tylko seksu" z kimś przypadkowym nie uprawiałam i mogę się tylko domyślać dlaczego ludzie to robią (popęd, przyjemność).

              A do związku potrzebna jest właściwa osoba. Związek z właściwą osobą nie będzie polegał na robieniu z kogoś jelenia. Właściwej osobie jest się na ogół wiernym.
              • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 19:45
                > Pytasz mnie o coś co dla mnie jest abstrakcją, bo po prostu nigdy "tylko seksu"
                > z kimś przypadkowym nie uprawiałam i mogę się tylko domyślać dlaczego ludzie t
                > o robią (popęd, przyjemność).

                To co startujesz do mnie, ze interesuja mnie tematy, z ktorymi w realu nie mam blizszego kontaktu jak sama jestes zielona, a najwiecej masz do powiedzenia?

                > A do związku potrzebna jest właściwa osoba. Związek z właściwą osobą nie będzie
                > polegał na robieniu z kogoś jelenia. Właściwej osobie jest się na ogół wiernym

                Czyli chodzi o wiernosc?
                W zwiazku ma sie pewnosc, ze kobieta nie zrobi skoku w bok?
                • rzeka.chaosu Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 19:49
                  W związku z właściwą osobą ryzyko jest mneijsze i można je kontrolować.
                  • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 19:56
                    Ale po co, jezeli "to tylko seks"?

                    Nie dowiem sie na co wiecej stac kobiety. Seks jest niczym, a podejrzewam, ze w seksie jest wiecej emocji niz w przyjazni i seks lepiej laczy niz to drugie.
                    Wspolne rozmowy, pomoc mozna uzyskac od wiekszosci ludzi ze swojego towarzystwa.

                    Odpowiedzialnosc i bezpieczenstwo do mnie przemawiaja, ale to raczej oferuje facet, bo ktos kase musi zarobic i wykarmic szczeniakow. Szkoda mi tych facetow.
                    • rzeka.chaosu Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 19:59
                      Powiem ci tylko tyle: wszystkie twoje przypuszczenia wynikają chyba z tego właśnie, ze nigdy poważnego związku nie praktykowałeś. jak już zaczniesz to zobaczysz jak to jest, kim jest partner w związku, kiedy rusza cię sumienie i co jest dla ciebie w tej osobie ważne/co przesądza o tym, ze z nią jesteś.
                    • po-trafie Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 10:32
                      Osobiscie uwazam, ze przyjazn, solidna taka, dlugotrwala, z przetrwaniem wspolnie roznych sytuacji, ze znaniem sie conajmniej pare lat i widzeniem w sobie roznych zmian, postaw, zachowan, mysli czy reakcji na sytuacje, jest o niebo bardziej laczace niz seks.

                      Mysle ze blad ktory popelniasz to zakladanie ze jest jeden rodzaj seksu. A tak nie jest, seks z kims z kim ma sie tylko seks, a seks z kims z kim ma sie intymnosc, bliskosc, zaufanie, podklad emocjonalny i cala reszte - to dwie zupelnie inne rzeczy.
                      Jak z jedzeniem, mozna zjesc cos bez smaku ale odzywcze i zaspokoic glod, a mozna miec wsplnie przygotowana uczte dajaca niesamowite wrazenia smakowe.

                      Z mojego punktu widzenia:
                      - seks nie musi laczyc, pozwalam komus poznac troche swojego ciala, poznaje troche jego ciala, zaspokajamy na wzajem jakies swoje potrzeby. Stopien bliskosci moze przy tym byc jak z wibratorem, z lekarzem, jak ze znajomym, jak z ciekawym kolega, jak z kims z kim sie dobrze bawie jeden czy dwa wieczory. Nijak sie to ma do przyjazni. Nawet jesli to ulad dluzszy, to i tak poznajemy sie raczej jednostronnie.
                      - oczywiscie, jest tez seks z osoba ktorej sie ufa, z ktora sie, ktora sie moze kocha. I to jest zupelnie inny seks. to jest cos co sie pielegnuje, rozwija, dba. Kiedy czlowiek chce sie otworzyc, nauczyc kogos, pozwolic komus nauczyc sie siebie. Kiedy samym celem i powodem seksu jezt duzo wiecej niz potrzeba zaspokojenia fizycznego.
                      • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 18:34
                        "A teraz panowie czekajcie na telefon. Jak poczuje chec na ty byscie mi wkladali swoje palce to zadzwonie. Czekajcie cierpliwie, a kazdemu z was dam poznac moje cialo. Moj osobisty komitet kolejkowy zadba o porzadek i kulture przy wejsciu. Pozdrawiam, po-trafie."

                        Cisniesz mi tutaj takie bzdety, ze rece opadaja. Po prostu masz ochote poczuc w sobie siusiaki pewnych panow nawet, jezeli nic cie z nimi nie laczy. Zapewne czesci z nich nawet nie lubisz?
                        Ja jak za kims nie przepadam to go do domu nie wpuszcze nie mowiac juz o sypialni.
                        Jak mozna dac sobie wlozyc przez obcego faceta nic o nim nie wiedzac? I po co? By stopien bliskosci byl porownywalny do tego podczas uzywania wibratora?
                        To tak samo jak drapac sie widlami, gdy swedzi palec. Nie lepiej uzyc czegos lepszego, bezpieczniejszego?

                        Jak juz dopadne jakas maniure i mi sie przyzna do takich przygod, a jak jeszcze zacznie mi jakies filozoficzny belkot to jak jej pociagne z lacia i poprawie z kopyta to jej sie odechce wszelkich "milosnych" uniesien.

                        Dorabianie ideologii do wystawiania tylka pierwszemu przystojniejszemu. Jakie to plaskie.
                        • zmruzyslaw Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 18:53
                          Płaskie to jest traktowanie każdej jak maniury po wyjściu z mamra. Byleby jakaś była, wyleczyła z niespełnienia. Nie uleczy, bo to właśnie niespełnienie jest przeszkodą w nawiązaniu bliższej relacji.
                        • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 19:11
                          A Ty nie masz prawo oceniać, co komu wolno a co komu nie. A najpierw może umów się z taką, bo panie uprawiające przygodny seks straasznie lecą na ponad 25letnich prawiczków, zwłaszcza mogąc w każdej chwili mieć doświadczonego przystojniaka
                        • po-trafie Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 21:00
                          O, jak sobie slicznie ogromne ilosci facetow dopisales ;-) Haremy! Meskie haremy, a ja tylko wchodze, pokazuje palcem i mowie 'dzisiaj ty mnie bedziesz borsuczyl!'

                          Ze mam po prostu ochote na seks z kims nie zaprzeczam, a wrecz to wlasnie pisze.
                          Ze mam ochote JEDYNIE na seks z jakas osoba. O nielubieniu sam sobie dopowiedziales. Wybrednam dosc i potrzebuje do drapania widel nieglupich, sympatycznych, przystojnych i wiedzacych co robia.

                          Pewnie nie powinnam sie nawet rozpisywac, ale a nuz przeczytasz i zamiast demonizowac kazda kobiete o doswiadczeniu wiekszym niz twoje, costam jednak do ciebie przesiaknie.
                          Jak np to, ze nie kazdy sympatyczny i fajny facet nadaje sie na partnera. Bo mama mu robi pranie mimo tego, ze ma 30 lat i sam sobie wiecej niz herbaty zrobic nie umie.
                          Bo jest tak zapatrzony w swoja prace i hobby i tak na nich skupiony, ze bycie z nim to jak bycie z facetem oddalonym o 500km.
                          Bo zdecydowanie zbyt dobrze mu sie relaksuje przy alkoholu lub innych uzywkach.
                          Bo na dluzsza mete jest przemadrzaly i irytujacy.
                          Bo ma inne cele i inne podejscie do pieniedzy.
                          Bo jego idealem zycie jest praca w dzien i gry komputerowe z kumplami wieczorem.
                          Bo uzywa slow jak 'maniura' lub 'lacia'.

                          I niektorzy z takich wlasnie panow, zamiast uslyszec 'sluchaj, jestes swietnym chlopakiem, milo sie z toba spedza czas, ale wiesz, zostanmy przyjaciolmi. To nie twoja wina tylko moja, jestes dla mnie zbyt dobry' czy inne tego typu gadki, moga sie w gruncie rzeczy i ku obopolnej korzysci sprawdzic jako partnerzy do lozka.

                          A o moje zdrowie sie nie martw, wystarczy wiedziec jak sie chronic i rpbic to co sie robi z glowa.
                          Jestem regularnie badanym dawca krwi, przy okazji od dawna zarejestrowanam jako mozliwy dawca szpiku, moge tobie albo komus z twojej rodziny zycie uratowac.
                          • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 22:17
                            A jak ktoś używa słowa maniura w sposób ironiczny i pejoratywny?
      • josef_to_ja Może on chce "porządną" dziewczynę? 25.04.11, 19:32
        I się boi, że trafi na taką, która uprawiała seks bez uczucia?
        • anais_66 Re: Może on chce "porządną" dziewczynę? 26.04.11, 02:16
          josef_to_ja napisał:

          > I się boi, że trafi na taką, która uprawiała seks bez uczucia?

          Jeśli wszystkie będziecie tak prześwietlać, to Wasza sytuacja się nie zmieni i nawet w bujanym fotelu będziecie wspominać tylko prawą/lewą dłoń :) A z czasem będzie coraz trudniej. I chyba nie chodzi tylko o seks bez uczucia. W Twoim przypadku chodzi chyba ogólnie o seks... Stań więc przed podstawówką i czekaj aż Twoja wybranka dorośnie.
          • josef_to_ja Re: Może on chce "porządną" dziewczynę? 26.04.11, 17:58
            Nie przesadzaj, jakbym się zakochał to bym pewnie tak nie patrzył przez pryzmat przeszłości
            • anais_66 Re: Może on chce "porządną" dziewczynę? 27.04.11, 00:51
              josef_to_ja napisał:

              > Nie przesadzaj, jakbym się zakochał to bym pewnie tak nie patrzył przez pryzmat przeszłości

              To się zakochaj, fajne uczucie (byle w miarę szczęśliwie, rzecz jasna) :)
              • josef_to_ja Re: Może on chce "porządną" dziewczynę? 27.04.11, 17:25
                Ale do tanga trzeba dwojga ;)
                • anais_66 Re: Może on chce "porządną" dziewczynę? 29.04.11, 03:20
                  josef_to_ja napisał:

                  > Ale do tanga trzeba dwojga ;)

                  Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale warto, żebyś się za tancerką rozejrzał :)
                  • josef_to_ja Re: Może on chce "porządną" dziewczynę? 29.04.11, 09:12
                    Na razie mam póki co sporo różnych rzeczy i różnych planów na głowie
    • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 18:46
      Pomijajac juz to, ze dwie forumki (varia, lonely) sa w stanie odpowiedz na pytanie, a reszta wypowiada sie na zasadzie: patrzcie mam seks i to, ojp (moj komentarz) za darmo i jeszcze sa z tego dumne. Rece opadaja.

      Z wypowiedzi varii, ktora mnie nie do konca przekonuje i chociaz z samego opisu mozna wywnioskowac, ze ona i jej facet potrzebni sa sobie do rozmow czy wspolnego wybierania tapet, a samo rozstanie byloby dla nich tak bolesne jak dla mnie bolesna bylaby porazka iranskiego zespolu w walce o utrzymanie w okregowce. Chociaz varia tez nie udzielila odpowiedzi bo tu nie ma porownania.
      Pytalem co moze wiecej dac facetowi, ktorego traktuje sie na powaznie, a jej zwiazek nie jest powazny.
      Odpowiedz lonely mi sie podobala i na jej podstawie wnioskuje, ze milosc, wspolne plany to duza odpowiedzialnosc. Po cholere to komu? Wiekszy fan jest w takim bzykaniu na telefon. Tez mozna wspolnie "wybrac tapety" czy pogadac o polityce, muzie, filmie czy wspolnie wybrac sie do restauracji.

      Faceci w zwiazkach to frajerzy. :)
      Ich panienki bzykane sa przez innych, a oni wychowuja dzieci. Czasami nie swoje.
      Naprawde zaczynam podziwiac gosci, ktorzy potrafia wyrwac kazda lasie. Ciekawe czy mezatke trudniej poderwac niz taka chodzaca luzem. Chyba zaloze na ten temat watasek. :)
      • josef_to_ja Warto też dodać... 25.04.11, 19:35
        Warto też dodać, że dzisiaj wiążąc się musisz liczyć się z tym, że Twoja wybranka mogła być już posuwana przez całą drużynę piłkarską a nawet całą korporację
      • gr.eenka Re: "To TYLKO seks"-czy to wniosek? 25.04.11, 20:05
        Nie bardzo rozumiem o co ten cały wątek.
        Żle, że sa tylko dla seksu i źle gdy to jest trwały związek z dziećmi bo być może nie swoimi.
        To o co ci chodzi?
      • po-trafie Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 10:41
        Ostatnio ktos mnie spytal, jak moge sie nie nudzic mieszkajac i bedac z jednymn facetem juz dobrych kilka lat. I tlumaczylam, ze w zwiazku z dobra osoba zyjesz dwoma zyciami, a nie jednym.
        Masz wiecej radosci, wiecej mysli, wiecej pomyslow, wiecej doswiadczen. Czasem tez wiecej smutkow. Zyskujesz zupelnie inna perspektywe, mozesz dyskutowac idee czy testowac pomysly seksualne czy planowac przyszlosc czy podejmowac wyzwania bazujac nie tylko na swoim osadzie, ale majac druga glowe i drugie serce. Kogos kto spojzy inaczej, rozwinie, dopowie, odpowie.
        Kogos z kim chce sie planowac nie tylko kolejne wakacje. Kogos z kim kupno totalnie zdewastowanego mieszkania i remontowanie go wspolnymi silami nie zdaje sie straszne, z kim parumiesieczna wyprawa w nie do konca cywilizowane miejsca, albo 3dniowa podroz w trakcie ktorej przebywasz 6-7000km nie jest straszna a jest po prostu przygoda z ktora sobie dajecie rade.
        Kogos dla kogo chce ci sie starac przeskoczyc samego siebie.
        A seks? Przy okazji tego wszystkiego okazuje sie ze masz tez przy sobie caly czas osobe, ktora cie czuje, wie, zna, ma fantazje, zna twoje fantazje, wie co i jak z toba zrobic.

        {rzy tym wszystkim, facet od 'tylko seksu' jest gdzies na podobnym poziomie bliskosci co wibrator.
        • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 19:02
          Czyli miłość uskrzydla :)
    • vandikia Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 20:05
      myślę, że "tylko" dla tych kobiet znaczy odrzucenie górnolotnych określeń typu "oddawanie ciała i duszy" na rzecz zaspokojenia podstawowych potrzeb fizjologicznych człowieka dorosłego
      • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:01
        Ale te "tylko" jest i tak nie na miejscu. Seks to zbyt poważna sprawa i nie powinno się jego traktować tak "lekko".
        • vandikia Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:39
          dlaczego w sumie ma się ją traktować jakoś "oh ah" ? narzucanie takich oh ahów wiąże się na ogół ze zdrętwieniem w łóżku
          więcej luzu, dla normalnej, dorosłej osoby, seks to taka potrzeba jak jedzenie, picie, sport i jesli ma się go z kim robić, to trzeba robić
          się będzie dłużej i szczęśliwej żyło
          • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 22:16
            A mi się nie marzy kobieta, która robiła to bez związku. I tu nie chodzi o sztywność w łóżku, bo ja uważam że w sypialni partnerskiego związku nie ma granic. Natomiast ja jestem prawiczkiem i nie zamierzam sobie w przyszłości psuć nerwów przez bujną przeszłość jakiejś kobiety. Związki z takimi kobietami to nie na moje nerwy
            • anais_66 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 02:21
              josef_to_ja napisał:

              > A mi się nie marzy kobieta, która robiła to bez związku.

              Jak zamierzasz ocenić, czy była w związku? Zresztą mogła być w związku i zdradzać...
              • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 18:00
                Cenię sobie ludzi z kręgosłupem moralnym. Myślę, że taka "zła" kobieta i ja to dwa różne światy i taka i ja nawet byśmy się nie poznali
          • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 06:53
            >dla normalnej, dorosłej osoby, seks to taka potrzeba jak jedzenie,
            > picie, sport i jesli ma się go z kim robić, to trzeba robić

            Moment moment. Nie wmawiaj ludziom, ze dla "NORMALNEJ, dorosłej osoby" seks jest jak potrzeba fizjologiczna, bo nie kazdy traktuje seks jak robienie kupy. I nie pisz, ze jest to normalne, bo kupa smierdzi.
            • six_a Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 09:58
              nocusz, gdyby nie był potrzebą fizjologiczną, to chyba nie trzeba by się było onanizować 15 razy na dobę jak niektórzy, nie?

              i przestańcie już z tymi skojarzeniami fekalnymi, bo się porzygać można. macie wyobraźnię rozjechaną na miazgę pornolami, ty i minasz. wyrazy współczucia waszym rękom (kombi), żonom i dzieciom (minasz).

              fuuuuuuj i rzyg.
              • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 17:14
                pozdrawiam

                https://www.nto.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=NO&Date=20070724&Category=REGION&ArtNo=70723042&Ref=AR&border=0&MaxW=180
              • sid-the-sloth Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 19:17
                Sixa - dobre.:)
    • sid-the-sloth Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 20:13
      Ja zwróciłam uwagę na takie sformułowanie, ale w kontekście wątków o zdradzających facetach. Gdzie kobiety masowo piszą zdradzanej, że nie martw się, bo to z kochanką to jest "tylko seks". I ja się wtedy mniej dziwię tym facetom skaczącym w bok.:)
      • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:02
        Zdradzające kobiety też mówią "to tylko seks", więc nie tylko usprawiedliwiają facetów
        • sid-the-sloth Re: "To TYLKO seks" 25.04.11, 21:07
          Może i tak.
    • shilaa Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 01:17
      Nie chce generalizowac, ale wsrod moich znajomych i znajomych znajomych (dodam, ze przedzial wiekowy 20-35 lat), ktore praktykuja seks "bez zobowiazan", mozna wydzielic cztery grupy - te, ktorym wystarczy postawic kilka drinkow i odwiezc samochodem po imprezie do domu (pozniej ma sie jej numer w telefonie i kolejnym razem wystarczy juz tylko zadzwonic - prawie kazdy moj znajomy ma przynajmniej kilkanascie takich numerow, rekordzisci po 40-50 i wiecej), te, ktore oszukuja same siebie, zwykle kolezanki i znajome, z ktorymi czasem zdarza sie pojsc raz, dwa razy do lozka plus malenka grupa kobiet, ktore oddzielaja seks od milosci, sa swiadome swoich potrzeb, ale jednoczesnie rozsadne i dajace spokoj po skonczonej przygodzie. Mozna jeszcze dodac wakacyjny seks bez zobowiazan. Te, ktore oszukuja same siebie to kobiety, ktore otwarcie deklaruja, ze seks bez zobowiazan to dla nich tylko przygoda, ale w glebi licza na to, ze a nuz znajomosc sie rozwinie (przewaznie sie nie rozwija, bo dla mezczyzn seks bez zobowiazan jest seksem bez zobowiazan). Znak rozpoznawczy - podczas spotkania twarza w twarz z dziewczyna swojego ex-seks przyjaciela sa chorobliwie niesympatyczne, bo zzera je zazdrosc, albo traktuja ja jak powietrze (bedac jednoczesnie przesadnie sympatyczne dla niego). Jednak osobiscie najbardziej nie lubie pierwszej grupy, powiedzmy 'imprezowej'.
      • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 06:51
        I napisala to kobieta? Szok.
        Tez mi sie wydaje, ze jest sporo takich panienek.
        • shilaa Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 12:17
          Dlaczego szok? :)
    • minasz Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 09:28
      no własnie jak sie bzykaja na lewo i prawo to co nam moga zaaoferowac oprocz przejezdzonej ci-py????????
      i tu jest problem wiekszosc kobiet oprocz ciała nie ma nic fajnego
      • simply_z Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 10:01
        no dobra ale co jest dla ciebie fajnego?
        ilu jest tak naprawde interesujacych ludzi w populacji?
    • princess_yo_yo Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 13:48
      taka moda, cos podobnego?

      a co do oczywistych oczywistosci - sa ludzie ktorych seks jest jednym z elementow zwiazku, i bliskosc definiuja nie poprzez wymiane plynow ustrojowych ale wspolne plany na przyszlosc, dzielenie sie emocjami i bardzo intymnymi szczegolami dotyczacymi zycia osobistego ktore daleko wykracza poza cielesnosc. sa tez ludzie ktorzy dla ktorych fizycznosc jest najwazniejsza i dlatego uwazaja ze seks to najwyzszy stopien bliskosci miedzyludzkiej.
      kazdy niech robi tak jak lubi, nie musze chyba wspominac ze jesli dwoje ludzi o tak skrajnych pogladach zapragnie sie zwiazac ze soba to chyba sie nie dogadaja :-)

      co do pytan koncowych w relacjach pod tytulem 'tylko seks' obie strony cenia sobie seks i to sobie oferuja - po co dorabiac do tego ideologie?
      • lonely.stoner Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 16:24
        a mnei nadal zadziwia jak to mozliwe ze 21 wieku nadal tyle przesadow krazy w tej kwestii, pomijam jozka ktory jest z kosmosu, ale jakies indywiduum jak ten riki ktory mowi jak dres, wypowiada sie jak dres i stara sie wmowic wszystkim zainteresowanym ze kazdy mezczyzna ma takie dresiarskie poglady, jesus... ja sie nie dziwie ze w Polsce kobiety nadal sie msuza ukrywac z roznymi zachciankami, pewnie jakby taka przy rikim zapowiedziala ze ma ochote na orgazm wielokrotny to by ja od przydroznego kibla na sperme wyzwal... makabra.
        Ja czasem naprawde nie wiem skad sie bierze tylu ignorantow, debili i jakis po prostu glupkow wsiowych ktorzy nie wstydza sie takich pierdow wygadywac??
        Ten watek to mi swietnie obrazuje dojrzalosc mentalna polskiego spolecznestwa w kwesti seksualnej,ciezko uwierzyc ze wszyscy zyjemy w 21 wieku :)

        • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 17:12
          > pewnie jakby taka przy rikim zapowiedziala ze ma ochote na orgazm wielokrotny

          Ale po co? Po co mialabys przy nim o takich sprawach rozmawiac?
          Kiedys w tramwaju - juz chyba o tym kiedys pisalem - pewna mloda koza darla sie do swoich kolegow tak zeby wszyscy slyszeli, ze jak ona zajdzie w ciaze to pojedzie do Czech i dokona aborcji. No JP, po co o takich drazliwych tematach rozmawiac jak o myciu zebow? To sa intymne sprawy. Nic tylko skapiszonowac taka lalke.
          To nie swiadczy o luzie czy o otwartosci. Mnie takie cos zniesmacza, bo osobiste sprawy ludzie powinni zachowac dla siebie, a nie spotykamy sie w towarzystwie, a jakas panna wyskakuje z tekstem, ze wlasnie wrocila z imprezy i Antonio wsadzil jej swoje 20 cm. Co, gdzie, na co, po co, kogo to k... obchodzi?
          Co innego forum, na ktorym sobie mozna gadac o wypadaniu macicy, ale w towarzystwie chyba o czyms tkaim nie rozmawiasz?

          I kobiety w Polsce nie musza sie ukrywac. Jak widac chociazby po forum - chca to korzystaja.

          Jeszcze jedno. Ciekawe jakby w towarzystwie facet powiedzial, ze wlasnie zaliczyl panne. Jaka bylaby reakcja kobiet. Na pewno po glowie by go poglaskaly i cieszyly sie jego szczesciem. Ta, jus to widzie.
          • bez_obcasow Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 17:39
            kombinerki.pinocheta napisał:

            >Mnie takie cos zniesmacza, bo osobiste sprawy ludzie powinni zachowac dla siebie,
            Co, gdzie, na co, po co, kogo to k... obchodzi?

            Ciebie to interesuje. I zniesmacza jednocześnie. Najchętniej siedziałbyś w majtkach forumowiczek. Czy kobiet w ogóle.

            > Jeszcze jedno. Ciekawe jakby w towarzystwie facet powiedzial, ze wlasnie zalicz
            > yl panne. Jaka bylaby reakcja kobiet. Na pewno po glowie by go poglaskaly i cie
            > szyly sie jego szczesciem. Ta, jus to widzie.

            A kto się przejmuje wtedy reakcją kobiet? Taki koleś czeka na oklaski od innych facetów, bo dzięki takiemu chwaleniu się to w ich oczach chce zyskać.
            • kombinerki.pinocheta Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 17:46
              > Ciebie to interesuje. I zniesmacza jednocześnie. Najchętniej siedziałbyś w majt
              > kach forumowiczek. Czy kobiet w ogóle.

              Jedna foka by mi w zupelnosci wystarczyla i nie mowie o forumkach.
              Nie gadam o seksualnosci dziewczyn moich znajomych. Nie interesuje mnie to. A na forum moge sie zapytac o wszystko, bo np mi sie nudzi.

              > A kto się przejmuje wtedy reakcją kobiet?

              Wlasnie tylko idiota sie nie przejmuje. Wiadomo, ze w towarzystwie mieszanym lepiej o takich rzeczach nie mowic kobietom, bo jednak do pewnych majtek faceci chca sie dostac, a takie chwalenie sie zamyka automatycznie drzwi, bo maniury sie boja, ze takze o nich, jak o podboju, dany facet bedzie opowiadal kolegom.
          • po-trafie Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:05
            "osobiste sprawy ludzie powinni zachowac dla siebie"

            To zalezy od tego, jakich ludzi masz w kolo i kogo nazywasz 'towarzystwem'. Jesli masz krag bliskich znajomych, z ktorymi znacie sie lata, wiekszosc z was na jakims etapie zycia mieszkala razem w rozmaitych konfiguracjach, napatrzylo sie na siebie, naprzezwalo wspolnie osobiste dramaty czy szalenstwa, robilo sie rano herbate na kaca i pytalo czy chociaz wie skad sie ta osoba w jego/jej sypialni wziela, to podchodzi sie do takich spraw z dystansem i swoboda.
            Wszyscy wiemy ze nie jestesmy swieci i nagle krygowanie sie 'ojej, bo o seksie to nie porozmawiam, bo to nie wypada, bo to intymne'.
            Nie przesadzajmy. Seks jest tak dobrym tematem jak kazdy inny i jesli ma sie odpowiednie 'towarzystwo' to w tym 'towarzystwie' mozna porozmawiac o wiekszosci spraw 'intymnych'.
            • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:26
              Ja do bycia prawiczkiem w życiu realnym mało komu się przyznałem i raczej wolę się z tego już nie spowiadać. O seksie umiem porozmawiać, ale o swoim prawictwie wolę nie trąbić
              • wersja_robocza Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:56
                josef_to_ja napisał:

                > Ja do bycia prawiczkiem w życiu realnym mało komu się przyznałem i raczej wolę
                > się z tego już nie spowiadać. O seksie umiem porozmawiać, ale o swoim prawictwi
                > e wolę nie trąbić

                Wiemy, że umiesz rozprawiać o seksie jak mało kto. Kondrado.
                • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 22:18
                  To jakaś ironia?
        • josef_to_ja Może faceci nie chcą kobiet z prtzeszłością... 26.04.11, 18:14
          bujniejszą od swojej?
        • to.niemozliwe Re: "To TYLKO seks" 27.04.11, 03:34
          Trzech gentelmanow o dosc oryginalnym podejsciu do kwestii seksu i partnerstwa to jeszcze nie reprezentacja calego polskiego spoleczenstwa...;-)
          • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 19:01
            Jakich 3 dżentelmenów?
    • yoko0202 Re: "To TYLKO seks" 26.04.11, 16:46
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > interesuje mnie co takie kobiety sobie cenia w relacji z facetami? Co maja do
      > zaoferowania?

      być może cokolwiek więcej mają do zaoferowania niż tylko własną du*pę i cycki

      czytaj: du*pa i cycki nie są najważniejsze, a facet żeby dostać uwagę kobiety, jej zaangażowanie, myślenie o nim, docenianie go, itp itd. musi się nieco bardziej postarać, niż w przypadku starania się o bycie wpuszczonym do jej łóżka.
    • gobi05 Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 07:38
      > Wydaje mi sie, ze wpuszczenie faceta do wlasnego domu, lozka, oddanie mu
      > swojego ciala to nie jest "TYLKO", ale widocznie wiekszosc kobiet sadzi inaczej,
      > wiec interesuje mnie co takie kobiety sobie cenia w relacji z facetami?

      Zaraz tam "oddanie mu swojego ciała"! Sportowy wysiłek, zdrowie i przyjemność zarazem, kto tu mówi o oddawaniu czegokolwiek? Do tego potwierdza to własną dorosłość i atrakcyjność, pozwala cieszyć się z własnej niezależności (mogłabym owinąć ich sobie dookoła palca, ale jestem ponad to), nie stresuje koniecznością dopasowywania się z mężczyzną, bo przecież on jest tylko na chwilę... Nie robię tak, ale potrafię zrozumieć.

      Nie patrz na to jak na karanie się albo ucieczkę, ale raczej potwierdzenie własnej siły.
      • timetotime Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 10:02
        gobi05 napisał:

        > Do tego potwierdza to własną dorosłość [...]

        Możesz rozwinąć?
        • gobi05 Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 10:27
          > > Do tego potwierdza to własną dorosłość [...]
          > Możesz rozwinąć?

          Niektórym nie wystarcza posiadanie dowodu osobistego, praca itp. Potrzebują zachowywać się jak dorośli, wyglądać jak dorośli, mówić jak dorośli - tzn. jak wyobrażają sobie, że dorośli się zachowują, wyglądają, mówią... Taka autokreacja, która u szesnastolatka/-tki nawet by specjalnie nie dziwiła, a logicznie rzecz biorąc jest zbędna u osoby pełnoletniej. Psychika jednak nie opiera się na logice.
    • po-trafie Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 10:03
      Bycie z facetem to duzo wiecej niz seks - to spedzanie wspolnie czasu, umiejetnosc rozmowy z soba, czucie sie przy sobie swobodnie nawet przez dluzszy czas, po miesiacu, po roku, po 10 latach, umiejetnosc przetrwania trudnych i nie-trudnych sytuacji, zaufanie, oparcie w sobie na wzajem, chec podazania w te sama strone. I swietny seks.

      A seks? to godzina czy dwie fizycznej przyjemnosci. Zdarzaly mi sie relacje 'tylko dla seksu' i faktycznie polegaly tylko na tym. Z facetami z ktorymi bym nie wytrzymala wiecej niz 3h, ktorych mam ochote po sprawie jak najszybciej wyprosic z mieszkania, bo przeszkadzaja ;-)
      Ktorzy w zaden sposob nie sa czescia mojego zycia.
      • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 19:02
        Ale niektórzy myślą, że związek to głównie seks ;)
        • po-trafie Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:07
          no wlasnie ja nie wiem skad sie to poczucie bierze. Moze jak ktos ma wyjatkowe niedobory to bycie z kims = w koncu SEKS, duzo SEKSU, bo on ma dziewczyne wiec ma zawsze SEKS.

          Seks jest waznym elementem zwiazku, ale ani go nie tworzy, ani nie jest fundamentem.
          • josef_to_ja Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:11
            A może ktoś jest po prostu mało wrażliwy, nie ma wielkich potrzeb duchowych i skupia się na fizyczności. A w ogóle to zauważyłem, że wielu facetów sprawiających niedoświadczonych myśli, że sam odpowiedni wygląd dziewczyny zapewni szczęście w związku :(
        • timetotime Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 09:18
          josef_to_ja napisał:

          > Ale niektórzy myślą, że związek to głównie seks ;)

          I mają rację.
          Poczytaj, ciekawa dyskusja:
          forum.gazeta.pl/forum/w,15128,124536805,124536805,Od_drugiej_strony_wieziotworcza_moc_braku_seksu.html
    • nagialeniedokonca Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 18:49
      a to nie jest tak, że mają takie same jak faceci potrzeby i takie samo prawo aby je realizować?
      • zmruzyslaw Re: "To TYLKO seks" 28.04.11, 18:56
        nagialeniedokonca napisał:

        > a to nie jest tak, że mają takie same jak faceci potrzeby i takie samo prawo ab
        > y je realizować?

        Jest. I właśnie dlatego niektórych to tak boli, że w każdej chwili może dać mu kopa w drzwiach.
      • princessjobaggy Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 06:00
        > a to nie jest tak, że mają takie same jak faceci potrzeby i takie samo prawo aby je realizować?

        A czy ktos tu napisal, ze nie powinny miec tego prawa?
      • gobi05 Re: "To TYLKO seks" 29.04.11, 10:05
        > a to nie jest tak, że mają takie same jak faceci potrzeby

        Tak, czyli nie.
        - Po pierwsze, tylko niewielu facetów ma chęć na seks z mężczyzną, dosłownie parę procent, za to u kobiet jest to nagminne.
        - Po drugie, są ekshibicjoniści parkowi - mężczyźni, a jakoś nie słyszałem o takich kobietach.
        - Po trzecie, nawet to co na pierwszy rzut oka wygląda tak samo (np. stosunek waginalny), jest przez różnych ludzi rozmaicie traktowane - jedni lubią pod kołderką, drudzy w parku, trzeci z kajdankami itd. Czy rzeczywiście facet, który musi przykuć partnerkę do łóżka żeby w ogóle skończyć, mieści się jeszcze w normie?

        Mówi się, że głównym organem do seksu u człowieka jest mózg. To tam pojawia się pożądanie. U jednych atrakcyjność partnerki trwa na wysokim poziomie, mimo iż spotykają kobiety obiektywnie ładniejsze - ponieważ w miłości liczy się nie tylko uroda. U innych atrakcyjność wydatnie spada natychmiast po "zaliczeniu" - widać kochają inaczej. Jeszcze inni w ogóle nie męczą się ocenianiem atrakcyjności, ponieważ jest im wszystko jedno, byle tylko spuścić sobie ciśnienie - ci zapewne kochają tylko siebie i to ich udział w stosunku się liczy. Są i tacy, którzy nie potrzebują kobiety ani nawet jej wizerunku, i na samą myśl o seksie potrafią zrobić sobie dobrze - może kochają orgazm, a nie kobietę?

        Czy coś pominąłem?
        • konsta-is-me Re: "To TYLKO seks" 15.05.11, 02:58
          > - Po pierwsze, tylko niewielu facetów ma chęć na seks z mężczyzną, dosłownie pa
          > rę procent, za to u kobiet jest to nagminne
          Skad takie info?
          To raczej faceci uwielbiaja lesbijski seks (w sensie obejrzenia ,nie wykonania:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka