izabellaz1 01.07.11, 14:22 czy gdyby jednak były parytety dla kobiet w sejmie, to takie historie nadal miałyby miejsce wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9877532,Sejm_nie_odrzucil_obywatelskiego_projektu_ustawy_calkowicie.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sumire Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 14:27 nie da się niestety wykluczyć, że byłoby więcej posłanek typu Anna Sobecka, której poglądy mnie zatrważają :( Odpowiedz Link Zgłoś
facettt I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 14:47 normalna kielbasa (przed)wyborcza glosowac tak- by sie nikomu nie narazic - czyli skierowac projekt do komisji. A komisja (po wyborach-naturalnie) sie wypowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 15:22 Ja się domyślam, że to nie przejdzie. Ale wqrwia mnie choćby bezowocne bicie piany w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 15:24 izabellaz1 napisała: > Ja się domyślam, że to nie przejdzie. > Ale wqrwia mnie choćby bezowocne bicie piany w tym temacie. I traktowanie przez komentatorów tej propozycji jako wartej dyskusji. Jestem zdania że za taki projekt powinien spotkać się z banem medialnym. Czyli uznajemy że projekt jest na tyle idiotyczny że nie będziemy o nim nawet wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 15:37 > Jestem zdania że za taki projekt powinien spotkać się z banem medialnym. > Czyli uznajemy że projekt jest na tyle idiotyczny że nie będziemy o nim nawet w > spominać. Święte słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 15:38 Warte jest jedynie jej zanegowanie. Do cholery ci ludzie mają w poważaniu narodzone dzieci, które nie mają miejsc w przedszkolach, mają w poważaniu te, które rodzą się chore, bo nie ma za co ich leczyć. Gdyby to ci decydenci rodzili dzieci, to aborcja byłaby dostępna "bez recepty", a każdy poród obowiązkowo bezpłatnie znieczulony :/ Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:03 izabellaz1 napisała: > Warte jest jedynie jej zanegowanie. Do cholery ci ludzie mają w poważaniu narod > zone dzieci, które nie mają miejsc w przedszkolach, mają w poważaniu te, które > rodzą się chore, bo nie ma za co ich leczyć. > Gdyby to ci decydenci rodzili dzieci, to aborcja byłaby dostępna "bez recepty", > a każdy poród obowiązkowo bezpłatnie znieczulony :/ > Mnie za to dziwi twoja argumentacja...czy naprawde uwazasz ze aborcja moglaby stanowic rozwiazanie problemu braku miejsc w przedszkolach? takiego belkotu jak twoj dawno nie czytalam...Jestem zdecydowana przeciwniczka aborcji, mam nadzieje ze przynajmniej w Polsce nie dopusci sie do zabijania dzieci dla zwiekszenia komforu pieprze...nia sie niedouczonych w zakresie antykoncepcji panienek, ktore w zasadzie powinno sie wysterylizowac, bowiem tak jak przeciwniczka aborcji, jestem zdeklarowana zwolenniczka projektu(nieistniejacego niestety) sterylizacji kretynow. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:11 Nikt nie mówi o 'niedouczonych panienkach', ale o trzech ustawowych wypadkach, które chyba nie są dyskusyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:20 kosc_ksiezyca napisała: > Nikt nie mówi o 'niedouczonych panienkach', ale o trzech ustawowych wypadkach, > które chyba nie są dyskusyjne. Ja sie ustosunkowalam nie do ustawy ale do wypowiedzi autorki postu, ktora zestawia aborcje ze znieczuleniem i uwaza ze wystarczajacym powodem do jej wykonania jest perspektywa problemow ze znalezieniem dla dziecka miejsca w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:22 Aleś pojechała z "interpretacją". Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:33 izabellaz1 napisała: > Aleś pojechała z "interpretacją". > Bardzo przepraszam ale w jednym temacie piszesz o aborcji i braku miejsc w przedszkolach oraz koniecznosci leczenia chorych dzieci, jak inaczej mozna to zinterpretowac? Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:57 W jednym poście poruszyłam kilka kwestii, ale na pewno nie miałam na myśli aborcji jako panaceum na przepełnienie w przedszkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:28 Tak z czystej złośliwości nadinterpretowałaś posty autorki? Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:19 W imię miłości mają się rodzić niechciane dzieci? Takie twoje miłosierdzie i moralność? Sumienie by narażać zdrowie i życie kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:29 wersja_robocza napisała: > W imię miłości mają się rodzić niechciane dzieci? Takie twoje miłosierdzie i mo > ralność? Sumienie by narażać zdrowie i życie kobiet? Zdrowie i zycie kobiety jest nie mniej ale tak samo wazne jak zycie i zdrowie nienarodzonego dziecka-to odnosnie twojej innej wypowiedzi. Nie rozpieszczam glupoty i braku odpowiedzialnosci, w ciaze nie zachodzi sie przez zapylenie, nie rozumiem dlaczego kobiety, ktore nie chca miec dziecka nie zapobiegaja temu w jakikolwiek z tak wielu sposobow mniej lub bardziej radykalnych, ja jestem zwolenniczka sterylizacji osob chorych, niepelnosprawnych, obciazonych genetycznie(w rodzinach ktorych wystepowaly ciezkie choroby dziedziczne)czy takich, ktore absolutnie nie moga sobie na dziecko pozwolic, inaczej mowiac uwazam ze ciazy nalezy i mozna zapobiegac. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:31 Ale przecież zgodnie z nauką KK antykoncepcja też jest grzechem. Tylko kalendarzyk dozwolony. Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:34 izabellaz1 napisała: > Ale przecież zgodnie z nauką KK antykoncepcja też jest grzechem. Tylko kalendar > zyk dozwolony. > Nie obchodzi mnie moralnosc KK, jestem czlowiekiem, mam wlasna metode moralnej oceny przypadkow, nie pytam o zdanie ksiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:39 A jeśli czyjaś moralność jest inna niż twoja to czemu twoja jest ta lepsza? Przecież nawet po zalegalizowaniu aborcji nie będzie ona obowiązkiem ciężarnych. Więc może tak każdy wedle własnego sumienia powinien móc decydować. Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:44 wersja_robocza napisała: > A jeśli czyjaś moralność jest inna niż twoja to czemu twoja jest ta lepsza? Prz > ecież nawet po zalegalizowaniu aborcji nie będzie ona obowiązkiem ciężarnych. W > ięc może tak każdy wedle własnego sumienia powinien móc decydować. a czyja jak nie moja wlasna moralnosc ma byc dla mnie lepsza? co za pytanie... Zbyt duzo masz ludzi niezdolnych do podjecia jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za wlasne uczynki, nie majacych ani sumienia ani moralnosci ani rozumu, stad potrzeba istnienia kodeksu prawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:49 To prawda. Jednak kobieta cały czas jest odpowiedzialna za siebie, za to co się z nią dzieje i jakiejkolwiek decyzji by nie podjęła: skutki ZAWSZE obciążają ją. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 04.07.11, 01:31 wersja_robocza napisała: > To prawda. Jednak kobieta cały czas jest odpowiedzialna za siebie, za to co się > z nią dzieje i jakiejkolwiek decyzji by nie podjęła: skutki ZAWSZE obciążają ją. Interesujace. No wlasnie, zawsze zle, zawsze winna kobieta i wszystkiemu, czy zrobi tak, siak, czy inaczej. Lepiej, to zwykly kalizm, w dodatkowo wypaczonej formie - czy od niej cos zalezy, czy nie - jest odpowiedzialna/winna, ale zeby rozwiazac sprawe samodzielnie podejmujac decyzje, to juz nie ma prawa, bo ostatni sejmowy nieudacznik, albo dewota podpisujacy sie pod czyms, czego nawet nie przeczytal WIE LEPIEJ od niej, co jest dla niej dobre, albo co jej sie nalezy. Szkoda ze tacy ludzie naprawde nie widza jacy sa zalosni i mali. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 04.07.11, 09:21 A zgodnie z tym projektem kobieta stałaby się własnością publiczną, o jej być albo nie być decydowaliby inni tylko nie ona. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 02.07.11, 11:15 a jesli moralnosc i sumienie kogos przyzwala na gwalty, morderstwa, molestowanie dzieci... to w imie tego co napisalas pozwolilabys mu na to? Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:34 A jeśli chodzi o choroby genetyczne bywa tak, że gen jest recesywny, u niektórych w którymś momencie choroba się uaktywnia przy pojawieniu się "sprzyjających" warunków. I co, taka kobieta już nie może usunąć płodu? Mam mimo wszystko nadzieję, że nigdy nie staniesz w życiu przed podobnym dylematem. Bardzo szczerze życzę zdrowia Tobie i Twoim dzieciom jeśli zechcesz je mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:37 rach.ell napisała: > Zdrowie i zycie kobiety jest nie mniej ale tak samo wazne jak zycie i zdrowie n > ienarodzonego dziecka-to odnosnie twojej innej wypowiedzi. Serio? A wyżej napisałaś, ze jesteś zwolenniczką całkowitego zakazu aborcji. Zatem życie zarodka, potem płodu i dopiero w efekcie dziecka jest dla ciebie ważniejsze niż życie i zdrowie kobiety. I dalej... kilkadziesiąt lat temu aborcja mogła być traktowana jako antykoncepcja. Z braku lub ograniczenia innych środków. Ale dzisiaj jeśli jakakolwiek kobieta tak ją traktuje to margines. Więc nie spychaj problemu aborcji do wora z głupimi idiotkami, które bezmyślnie się pieprzą. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 02.07.11, 10:51 Tak obiektywnie patrząc, to dlaczego zdrowie i życie kobiety jest ważniejsze od życia nienarodzonego dziecka? Subiektywnie, to oczywiste - kobieta już przyszła na ten świat, kocha i jest kochana, dla jej rodziców, męża, chłopaka, rodzeństwa i przyjaciół na pewno jej zdrowie i życie i równowagę psychiczną (piszę o osobach, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub kazirodztwa) jest ważniejsze niż życie jej nienarodzonego dziecka, lub jak kto woli - płodu. Ja to rozumiem, ale jak staram się popatrzeć na to obiektywnie, to mam ogromny dysonans, więc proszę, niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego pewne osoby* mają być z góry skazane na niebyt i kim my jesteśmy, żeby o tym decydować? Przecież u nas nie ma nawet kary śmierci, ze względu na prawa człowieka. Pewnie uznacie, że jestem jakąś nawiedzoną radiomaryjomaniaczką, ale nie jestem. Mam tu dylemat moralny. Gdybym byłą w sejmie, pewnie wstrzymałabym się od głosu, bo po prostu nie wiem i jestem ciekawa, skąd wy bierzecie taką pewność, co w tym "konflikcie" jest dobre, a co złe. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 02.07.11, 11:32 Ale ja nawet nie chcę liberalizacji prawa aborcyjnego. Ja tylko nie chciałabym aby ktoś np. skazywał kobietę na śmierć i osierocenie już narodzonych dzieci ze względu na jej stan zdrowia, który na poród nie pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
ivoncja Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 22:22 rach.ell napisała: >Jestem zdecydowana przeciwniczka aborcji, mam nadziej > e ze przynajmniej w Polsce nie dopusci sie do zabijania dzieci dla zwiekszenia > komforu pieprze...nia sie niedouczonych w zakresie antykoncepcji panienek A ja ciekawa jestem, czy jesteś w wieku produkcyjnym... Tobie się wydaje, że tylko i wyłącznie "panienki niedouczone w zakresie antykoncepcji" dokonują aborcji? Ciekawe, jaki byłby twój wybór, gdybyś w początkach ciąży dowiedziała się, że urodzisz ciężko upośledzone dziecko, albo że istnieje ogromne ryzyko, że w momencie narodzin twoje dziecko (i jego starsze rodzeństwo) straci matkę... Bo domyślam się, że urodzenie dziecka gwałciciela przy tym wszystkim nie byłoby dla ciebie żadnym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 02.07.11, 11:02 Mam ostatnio dużą styczność z upośledzonymi dziećmi i dorosłymi, z rodzicami tych dzieci. Jest to strasznie ciężka sprawa, takie dziecko właściwie przeorganizuje życie rodziny, ale one naprawdę potrafią być szczęśliwe. Nie jestem więc pewna, czy upośledzenie powinno być przesłanką do aborcji. Zdaję sobie sprawę, że są osoby, które nie podołają, dlatego moim zdaniem powinno się rozwijać ośrodki opieki i nie piętnować rodziców, którzy nie dali rady i oddali tam swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 01.07.11, 21:26 Niestety, mediami rządzą nieco inne zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: I niepotrzebnie (jestes ciekawa) 02.07.11, 11:15 izabellaz1 napisała: Ale wqrwia mnie choćby bezowocne bicie piany w tym temacie. dziwnie, bo mnie wcale :) gdy chcesz wygrac wybory, to muszisz udawac , ze dostrzegasz problem, troszczysz sie o problemy i watpliwosci wyborcow i dlatego wlasnie kierujesz wniosek do komisji dla jego calosciowego wyjasnienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:10 Kradnę wypowiedź masztubigos z FF: Każdy kto tupta do kościoła, nawet jeśli tylko 2 razy w roku przy okazji świąt jest współwinny temu przerażającemu projektowi, który tak naprawdę pozwoli okaleczać i zabijać kobiety bezkarnie. Przypieczętuje to ostatecznie polską hierarchię wartości obywateli, w której kobieta jest znacznie mniej ważna od zarodka. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:12 A nie widzisz ile kobiet w typie Sobeckiej poparłoby to do krwi ostatniej ? Myślisz, że zaplecze polityczne tych, którzy to forsują , składa się z samych mężczyzn ? A to wszystko i tak jebane tematy zastępcze. Gdybym oglądał telewizję pewnie musiałbym sobie strzelić w łeb, wystarczy mi , że posłucham w radio co poniektórych debili i mam dosyć. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:17 1. Wiem, że to temat zastępczy, ale żeby z niego przez jakieś niedopatrzenie nie zrobili z Polski Chile. 2. Wiem, że są kobiety pokroju Sobeckiej. 3. W nic sobie nie strzelaj ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:25 W nic sobie raczej nie strzelę bo nie oglądam :). Przepraszam też za wulgaryzm, myślałem , że filtr to wytnie a tu małe zdziwienie ... Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:27 Silic, tak, to zawsze jest temat zastępczy przed wyborami. Ale niestety nawet tematy zastępcze można próbować forsować. Ból prawdziwy będzie, jeśli uda się przeforsować. Bo projekt np. będzie przepracowany w komisjach, podkomisjach, zespołach eksperckich, konsultacjach społecznych, aż zastanie go nowy sejm np. w składzie okołokościelnym. I jaki wtedy mamy scenariusz? Ostatnia prosta do uchwalenia. Dodatkowo cala sprawa kwasi atmosferę wokół dzisiaj legalnych zabiegów aborcji. Sprzyja to jeszcze większemu utrudnianiu przeprowadzania legalnych zabiegów, a przez to powiększaniu liczby aborcji za pieniądze, gdzie lekarze już nie maja sumień ani wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:38 Nie dostanie go Sejm w nowej kadencji, bo nie w Polsce nie ma ciągłości prawnej jednej kadencji za drugą. Czyli: jak przed wyborami nie zdążą, projekt przepada. Dwa, wypowiadało się wielu konstytucjonalistów, że ustawa jest sprzeczna z ustawą zasadniczą, więc realnej paniki nie ma. Bardziej boli, że w ogóle dyskutuje się nad zaostrzeniem tej ustawy - ale cóż, taka specyfika demokracji. Dziwi jednak, że nie odrzucono tego w pierwszym czytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:41 Kadencyjność w niczym nie przeszkadza. Nowy sejm może zgłosić 'nowy' projekt zaostrzający obecną ustawę. Obecna atmosfera wokół tematu uderza w kobiety. Znów. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:49 Ale TEN projekt przepada i owszem, kadencyjność ma wiele do gadania. Chyba, że znów zbiorą 600 tysięcy podpisów i znów będzie musiało to trafić pod obrady. Zgłoszenie takiego projektu PO wyborach nie będzie leżało w interesie żadnej partii, bo... będzie po wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 22:53 Ale dla nich zebranie 600tys. podpisów to 3 niedziele i po kłopocie. Kość, ten przepada, dlatego zgłoszą 'nowy' (widzisz cudzysłów?, puszczam oko jak przy bezalkoholowym). A ja tam jednak jestem zdania, ze jak oszołomstwa będzie jeszcze więcej w sejmie to razem z KK mogą dopiąć swego. Wtedy emigruję. Z bólem serca, choć nigdy nie rozważałam takiej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 23:03 Wersjo mojo, podczas zaprzysiężenia Lecha K. w 2005 mój Tato niemal płakał przed telewizorem, bynajmniej nie ze szczęścia :) Podobnie było z Lepperem, kiedy został (wice) premierem: chciał emigrować :D Myślę, że gorzej niż w 2005 roku po wyborach nie będzie, bo trzeba by się było naaaprawdę postarać. Także iść w październiku na wybory i dobrze oddać głos, o! :) Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Jestem ciekawa 01.07.11, 23:11 Ależ zamierzam. To nie ulega wątpliwości.;) Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Jestem ciekawa 02.07.11, 11:05 dobrze? to chyba na siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Jestem ciekawa 02.07.11, 11:06 albo na mniejszość niemiecką, bo oni jeszcze nic w sejmie nie spieprzyli... ;) tylko nie jestem z Opola i nie wiem, czy na nich się też głosuje. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Jestem ciekawa 02.07.11, 07:41 Jeśli parytety oznaczałyby więcej dewotek, to raczej nie. Mnie to już chce się rzygać, jak na to patrzę. Z tym, że mieszkam w państwie wyznaniowym, już się oswoiłam, teraz widzę, że to taliban. Tak poza tym, czy gdzieś dostępna jest imienna lista posłów, jak kto głosował? Bom bardzo ciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 08:35 Myślę, że warto się zapoznać. orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&95&126 Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 10:25 Przeciw odrzuceniu było więc 15 pań z PO, wszystkie z PIS. Za odrzuceniem jakieś 30 pań z PO, wszystkie z SLD i SDPL. Pobieżnie można stwierdzić, że kryterium płci nie odegrało tu jakiejś znaczącej roli. Sprawę i tak przesądził PIS. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 10:30 Nie rozumiem, jak kobieta kobiecie może coś takiego robić... Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 10:44 Ja bym naprawdę nie patrzył tak na kryterium płciowe. Mężczyznom wszak bez problemu przychodziło (przychodzi) wysyłanie innych mężczyzn na śmierć czy zapisanie, że mają pracować dłużej od kobiet. Kobiety też są różne. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 11:09 Racja. Ale mimo to mam wrażenie, że generalnie kobiety są dużo mniej solidarne z przedstawicielkami tej samej płci, niż mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 11:25 nie bardzo rozumiem jak mialaby wygladac solidarnosc w tej kwestii moze kazda kobieta powinna zastanowic sie nad tym czy chcialaby aby ona sama, jej corka albo siostra zostala unicestwiona przed narodzinami... i solidaryzowac sie z soba/nimi?? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 11:34 A ty pomyśl o swojej hipotetycznej córce, która zmarłaby, bo nie wolno byłoby jej usunąć ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 11:44 Daj spokój, kliknij niżej i zobacz z kim i na jakim poziomie w ogóle toczyła się ta "dyskusja" forum.gazeta.pl/forum/w,567,126631898,126637653,Re_Z_ostatniej_chwili_sejm_i_aborcja.html Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 11:53 Nie mam zamiaru dyskutować, bo wiem, że to bez sensu. Ale argumentacja w rodzaju "i nie mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie" po prostu powala głupotą. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: MAM! Oto imienna lista. 02.07.11, 22:10 Najlepsze było transportowanie zarodka w przypadku ciąży poza macicznej :) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 03.07.11, 13:05 odwracasz kota ogonem a w dalszym ciagu nie odpowiedzialas mi: dlaczego kwestia usmiercania poczetych ludzi jest kwestia solidarnosci plciowej? czy jesli ktos wpadlby na zatwierdzenie ustawy zezwalajacej na eutanazje niepelnosprawnych dzieci... to kwestia popierania albo niepopierania tej ustawy tez byloby kwestia solidarnosci miedzy kobietami? wszak wychowywanie niepelnosprawnych dzieci glownie obciaza kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 03.07.11, 13:17 > odwracasz kota ogonem Ekskiuzmi? Podałam realne efekty wejścia w życie podobnej ustawy. Co do reszty posta - sorry, ale z nawiedzonymi nie dyskutuję. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 03.07.11, 13:27 widzisz... brak Ci argumentow... potrafisz tylko bic piane i podawac argumenty nawiedzonych nadal nie potrafisz wytlumaczyc dlaczego akurat w tym temacie ma zachodzic jakas solidarnosc Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 03.07.11, 13:45 Ale zrozum - ja nie mam ochoty niczego tłumaczyć, nie chce mi się. Bo to i tak do niczego nie doprowadzi. To nie jest kwestia braku argumentów. Dyskusja jest bezcelowa i szkoda klawiatury. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 19:29 no wlasnie to jest ciekawe... nie masz zamiaru nic tlumaczyc, nie chce Ci sie rozmawiac... ale rzucic slonga zawsze mozna.. prawda? skoro dyskusja na ten temat jest bezcelowa... to po co marnowalas klawiature i napisalas na ten temat tyle postow? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 20:07 Sorry, ale ostatnią rzeczą, na jaką mam ochotę, to tłumaczenie się z czegokolwiek :) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 20:14 i nie wytlumaczysz mi nawet dlazego odzywasz sie w watkach/tematach na ktore nie masz nic do powiedzenia... albo masz jedynie oklepane slogany? no wez mnie nie drecz... i odpowiedz chocby na to.. prosze :] Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 20:37 Parę razy brałam udział w tego typu dyskusjach. Dlatego właśnie uważam, że to kompletnie bez sensu. Jeśli nie ma mowy o najmniejszej nawet szansie kompromisu, to nie ma po co nadużywać sprzętu komputerowego. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 20:49 Zgodnie z tym, faktycznie nie ma sensu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 20:52 widzisz... ja tez wiele razy bralam udzial w takich rozmowach... choc bardziej na blogach niz forach (ludzie na blogach jakos bardziej sie pilnuja, choc tez wieksze wzajemne adoratorstwo towarzyskie jest) nikt nigdy nie potrafil wyjasnic mi dlaczego aborcja jest sprawa kobiet... dlaczego podmiotem jest tylko i wylacznie kobieta... a szczegolnie bez odpowiedzi jest pytanie... gdzie przebiga granica miedzy czlowiekiem ktory nalezy chronic, a czlowiekiem ktorego nie trzeba... dlaczego wyznacza sie takie abstrakcyjne granice jak 12tygdzien po zaplodnieniu, 24tydzien po zaplodnieniu, moment urodzenia... w przypadku aborcji najwieksza konsekwencje ponosi czlowiek na ktorym dokonano tego zabiegu... w jezyku biologicznym plod... aborcji dokonuje sie zarowno na chlopcach jak i dziewczynkach.... Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:02 tygrysio_misio napisała: > a szczegolnie bez odpowiedzi jest pytanie... gdzie przebiga granica miedzy czlo > wiekiem ktory nalezy chronic, a czlowiekiem ktorego nie trzeba... Albo pytanie w ogóle czy ten zlepek komórek początkowy można nazwać człowiekiem. Nikt Ci na to pytanie nie odpowie, bo różne środowiska mają swoje granice i definicje. Dla mnie istotnym jest fakt, że medycyna nie nazywa we wstępnej fazie tego zlepka komórek nawet płodem. Najpierw jest morula, blastula, gastrula, dopiero potem zarodek. A dla innych potencjalne dziecko jest wtedy kiedy mężczyzna stoi metr od kobiety, która w tym czasie ma owulację. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:10 alez wcale nie... medycyna i wszytskie pokrewne nauki nazywaja to od chwili zawiazania nowego zycia homo sapiens.... jedynie stadium rozwoju nazywa sie inaczej to tak jak z zaba... jakas tam zabka zielona bedzie z biologicznego punktu widzenia zawsze zabka zielona.. czy bedzie jajem, czy kijanka, czy dojrzalym osobnikiem no i nikt nie mowi o bronieniu ludzi przed poczeciem... zawsze chodzi o obrone po poczeciu.. i to o obrone przed usmiercaniem, a nie naturalnym umieraniem oczywiscie i w prolajfowcach znajda sie jednostki wyjatkowo niemyslace i fanatyczne... ale mowiac o drugiej stronie nalezy brac pod uwage argumenty tej "normalnej" strony mocy... a nie lekcewazyc je i podnosic do rozmowy tylko te skrajne rownie dobrze moznaby zapomniec te wszytskie argumenty o prawie do decyzji kogo branic w sytuacji zagrozenia zycia itpe.... i zajmowac sie tylko tym, ze proaborcjonisci sa za eugenika i zabijaniem niepelnosprawnych umyslowo Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:14 > i zajmowac sie tylko tym, ze proab > orcjonisci sa za eugenika i zabijaniem niepelnosprawnych umyslowo o_O Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:23 no tak.... bo jesli zezwalac kobietom na usmiercanie plodow, ktore moga byc zniksztalcone, byc obarczone powaznymi wadami genetycznymi itpe.. jesli niektorzy sa za tym aby kobiety z zagrozeniem urodzenia dziecka z np zespolem downa mogly pozbywac si ciazy.. to czym to sie rozni od eutanazji niepelnosprawnych? niektorzy tak to widza... nie ma w tym chocby czastki racji? nie jest to pewien sposob na selekcje ludnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:31 no a masz jakis argument... bo tak bez argumentu to jest z dupy wziete bajdurzenie idei, ktore ktos Ci wlozyl w glowe, a Ty nawet ich nie przemyslalas.... Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:37 Tak, oczywiście, że nie przemyślałam :) Błagam, skończmy już to, dobrze? :) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:40 dobrze... ale musisz liczyc sie z konsekwencjami tego dla oceny Twojego zdania choc oczywiscie Cie one nie obchodza... bo oczywiscie tylko Ty mozesz miec racje,a inny sa 100 lat za murzynami prawda?... i jak oni moga mic inne zdanie niz Ty ;] Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:48 Powiem ci tylko tyle - każdy widzi świat na swoje podobieństwo. To, co teraz napisałaś, świadczy o tym, że sama tak myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:14 Ja Cię przepraszam za odniesienie, ale chodzi tylko o zobrazowanie, a nie lekceważenie tematu: czy jeśli mam w lodówce jajka, masło, drożdże i mleko, a w szafce cukier waniliowy i mąkę, to znaczy że mam ciasto drożdżowe? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:17 no to inne zobrazowanie... kazdy skladnik osobno nie jest ciastem... ale jesli je polaczysz.. to czy przed wypieczeniem to jest cisto, tylko surowe... czy moze nie jest ciastem??? Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:27 To się wtedy nazywa zaczyn :) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 21:32 zaczyn to jest woda z cementem... tudziez gipsem ;] Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 22:01 Nie tylko. Tak nazywa się również faza fermentacji w procesie wytwarzania ciasta ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 22:04 bos sie uparla drozdzowego... a ja lubie bardzo kryche... i kruche ciasto na surowo z lodowki jest pyszne i jest ciastem, nawet nieupieczone!! Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: MAM! Oto imienna lista. 04.07.11, 22:11 Od niepieczonych boli brzuch ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: MAM! Oto imienna lista. 07.07.11, 23:55 > a szczegolnie bez odpowiedzi jest pytanie... gdzie przebiga granica miedzy czlo > wiekiem ktory nalezy chronic, a czlowiekiem ktorego nie trzeba... dlaczego wyzn > acza sie takie abstrakcyjne granice jak 12tygdzien po zaplodnieniu, 24tydzien p > o zaplodnieniu, moment urodzenia... Mam podobne pytania i chciałabym usłyszeć racjonalne odpowiedzi. Chciałabym się również dowiedzieć, czy to sprawiedliwe, aby człowiek decydował, kiedy kończy się "tylko płód", a zaczyna się drugi człowiek. Czy nikogo nie przeraża fakt, że granica ta się przesuwa - dzisiaj tą granicą jest załóżmy 12 tydzień, dokonujemy legalnej aborcji na zarodku 10 tygodniowym, a za miesiąc ta granica może przesunąć się do 9 tygodnia. Nie wiem, czy to nie jest trochę za duża odpowiedzialność jak na człowieka, nawet bardzo mądrego. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova A ja jestem ciekawa, 02.07.11, 10:37 skąd założenie, że tylko mężczyźni mogą być przeciwko aborcji?? Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: A ja jestem ciekawa, 02.07.11, 11:34 mandolinka.bramborova napisała: > skąd założenie, że tylko mężczyźni mogą być przeciwko aborcji?? A kto dokładnie tak napisał? Że tylko i że tylko mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: A ja jestem ciekawa, 07.07.11, 23:40 Twoje zdanie z pierwszego wątku mogłoby sugerować, że Twoim zdaniem sytuacja prawna aborcji jest w jakiś sposób skolerowana z ilością kobiet w sejmie. Dopatrzyłam się tu drugiego dna - może niepotrzebnie, zresztą wątek pokazał, że ludzie są świadomi, że jednak to nie takie proste - są kobiety popierające całkowity zakaz aborcji, są mężczyźni popierający liberalne podejście w tej kwestii. Więc parytety nie mają moim zdaniem nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Jestem ciekawa 02.07.11, 11:20 a ja nie rozumiem dlaczego sejm mialby olewac zdanie 600tys ludzi.... to byloby skandaliczne gdyby projekt poparty formalnie przez tylu ludzi zostalby olany Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Jestem ciekawa 02.07.11, 11:29 Ale zdanie owych 600 tys. osób miałoby skutki prawne dla , lekko licząc, kilkunastu milionów. Wszak ci ludzie nie chcą czegoś dla siebie tylko chcą przymusić do czegoś wszystkie kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Jestem ciekawa 02.07.11, 22:23 Mnie tez rzad Tuska zmusza do wielu rzeczy,pomimo ze na niego nie glosowalem.Takie sa prawa demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Jestem ciekawa 03.07.11, 12:25 Jednak ilość osób popierających (czyli głosujących na PO ) była sporo większą od tych 600 tys. Gdyby przejść się z propozycją ustawy abolicyjnej wśród więźniów zakładów karnych to pewnie dałoby się zebrać sporo podpisów za uwolnieniem wszystkich osadzonych - tylko to wcale nie znaczy, że należy to wziąć pod uwagę. To i tak oczywiście niczego nie zmieni, zamiast zająć się poważnymi ustawami to bije się pianę. Zdecydowanej większości osób kwestia takiej czy innej aborcji nie dotyczy. "Obrońcy" zaś niepoczętego mogliby energię skierować na ochronę już poczętego - tam się dzieje dużo więcej niedobrych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Jestem ciekawa 03.07.11, 13:47 Problem w tym, że ci ludzie widzą poczętego człowieka w comiesięcznej owulacji i plemniku w odległości metra od jajeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Jestem ciekawa 03.07.11, 13:03 jakich kilkunastu mln? kilkuset... bo tyle jest legalnych aborcji w Polsce druga kwesia... zakaz zabijania tez dotyczy kilkunastu mnl ludzi... tak? czy prawodawsto ma wiec prawo ingerowac w zycie tych kilkunastu mln? bijesz piane tylko.... nie podajac zadnych argumentow a ja spytam jeszcze raz... dlaczego parlament mialby niezajmowac sie ustawa przygotowana i popierana przez ogromna czesc narodu? od czego jest parlament jak nie od tego? Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Jestem ciekawa 03.07.11, 13:49 tygrysio_misio napisała: > bijesz piane tylko.... nie podajac zadnych argumentow Podajesz ten "argument" większości osób. Czy to Twój jedyny w repertuarze? Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Jestem ciekawa 03.07.11, 14:15 > jakich kilkunastu mln? Tyle zdaje się mamy kobiet w Polsce. Tych zdolnych do zajścia w ciąże trochę mniej, ale co roku dochodzą (dojrzewają ) nowe. Każda z nich może kiedyś owej legalnej aborcji potrzebować. > druga kwesia... zakaz zabijania tez dotyczy kilkunastu mnl ludzi... tak? > czy prawodawsto ma wiec prawo ingerowac w zycie tych kilkunastu mln? Napisz to proszę w jakiś zrozumiały sposób. Napisałem, że fakt poparcia jakieś projektu przez 600tys. osób niewiele znaczy w porównaniu do kilkunastu milionów osób , które skutkami nowego prawa zostałyby objęte. Co najlepsze - pewnie okazałoby się , że z tych 600tys. osób przynajmniej połowa to mężczyźni oraz kobiety po menopauzie czyli ich owo prawo nie objęłoby w żaden sposób... >dlaczego parlament mialby niezajmowac sie ustawa przygotowana i popierana przez > ogromna czesc narodu? 600tys. to ogromna część narodu ? To nawet nie jest 2% ludności Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Jestem ciekawa 04.07.11, 19:27 dajmy spokoj tym 0.04%... czy 2% Polakow to jest za malo aby sejm zajal sie projektem pod ktorym podpisalo sie tyle osob? to co powiesz o 330tys ludzi, ktorzy podpisali sie pod protestem o rozpoczynaniu nauki przez 6-latkow? po co w ogole jest ten caly parlament i inicjatywy ustawodawcze, skoro parlament ma olewac 2% ludzki, ktorzy sie podpisali i jeszcze wiecej, ktorzy podpisac sie nie mogli, a popieraja ustawe? nie chodzi o to aby cos uchwalac.... chodzi o poszanowanie demokracji i praw obywatelskich Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Gdyby byly parytety,to Sejm bylby pelen 02.07.11, 22:21 nieudacznic,ktore dzisiaj nie maja wystarczajacej sily przebicia, zeby sie do niego dostac.I to stado nieudacznic by tak samo nie mialo sily przebicia w Parlamencie.To by byla latwa do manipulowania masa. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Gdyby byly parytety,to Sejm bylby pelen 02.07.11, 23:11 magnusg napisał: > nieudacznic,ktore dzisiaj nie maja wystarczajacej sily przebicia, zeby sie do n > iego dostac.I to stado nieudacznic by tak samo nie mialo sily przebicia w Parla > mencie.To by byla latwa do manipulowania masa. Też prawda. Dzisiejszy parlament jest jak najbardziej kompetentny, profesjonalny, wykwalifikowany, pełen samych myślicieli, mężów i zon stanu, wszyscy razem i każdy z osobna, to ludzie z których jesteś dumny. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Gdyby byly parytety,to Sejm bylby pelen 03.07.11, 09:43 ale znalezli sie tam,bo maja sile przebicia, a nie tylko dlatego bo sa dziewczynkami. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Gdyby byly parytety,to Sejm bylby pelen 03.07.11, 09:54 Ty w ogóle wiesz co znaczą parytety albo kwoty na listach i kto decyduje czy Iksińska czy Iksińki znajdą się w ławach parlamentarnych? Czy rżniesz głupa dla zasady? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_57 Re: Gdyby byly parytety,to Sejm bylby pelen 03.07.11, 13:40 wersja_robocza napisała: > > Też prawda. Dzisiejszy parlament jest jak najbardziej kompetentny, profesjonaln > y, wykwalifikowany, pełen samych myślicieli, mężów i zon stanu, wszyscy razem i > każdy z osobna, to ludzie z których jesteś dumny. Ten sarkazm jest zupełnie niezrozumiały. Godząc się na przyjęcie reżimu demokratycznego, godzimy się na rządy idiotów, pisał o tym już Platon w "Politei". Elektorat głosuje na "sobie podobnych", a że w każdym społeczeństwie co najmniej 80% to głupcy więc.... Natomiast nie bardzo wiem jaką różnicę stanowi płeć głąbów pobierających pensje "polityków". Odpowiedz Link Zgłoś
pmorphy Re: Gdyby byly parytety,to Sejm bylby pelen 07.07.11, 23:45 > Ten sarkazm jest zupełnie niezrozumiały. > Godząc się na przyjęcie reżimu demokratycznego, godzimy się na rządy idiotów, p > isał o tym już Platon w "Politei". Elektorat głosuje na "sobie podobnych", a że > w każdym społeczeństwie co najmniej 80% to głupcy więc.... > Natomiast nie bardzo wiem jaką różnicę stanowi płeć głąbów pobierających pensje > "polityków". kto się godzi!? Odpowiedz Link Zgłoś