Dodaj do ulubionych

zdrada emocjonalna?

10.08.11, 09:24
Witajcie.
Nie ma z kim pogadać, zresztą - nie chcę nikogo informować o moim problemie.
Może ktoś z Was coś mi podpowie.

Mąż ma koleżankę ze szkoły średniej. Podkochiwał się w niej przez cały okres liceum. Miała chłopaka, więc odpuścił temat. Potem "wpadła" i wyszła za mąż.
Gdy pobraliśmy się i jechaliśmy na tydzień nad morze zadzwoniła do niego. Takie tam gadanie o niczym. Pytała gdzie jesteśmy, dokąd jedziemy. Trochę to dziwne, aby po 10 latach od szkoły prowadzić tego typu rozmówki z osobą, której nie widziało się kilka ładnych lat. Odepchnęłam ten temat, postanowiłam się nie przejmować.
Rok po ślubie zaszłam w ciążę. 2 tygodnie przed rozwiązaniem siedziałam sobie na kanapie, oglądałam tv. Mąż intensywnie rozmawiał z kimś na gg. Był po kilku piwach. Poszliśmy spać. Gdy zasnął postanowiłam wejść w historię i sobie przeczytać ową rozmowę. Wiem, to głupie, dziecinne itp. Miałam dziwne przeczucie. No i zaczęłam czytać... A tam rozmowa niczym utęsknionych kochanków. Że tęskni, że nie chcą urywać kontaktu, on wspomina jej gładką skórkę (o mojej "skórce" też tak mówił...teraz rzygać mi się chce jak tak mówi), że ona koniecznie musi przyjechać (mieszkamy w Wawie, ona jest w jego rodzinnym mieście 600km dalej) no i ona bardzo by chciała, że ona się boi że ja przeczytam na gg o czym oni tak debatują, no i w końcu w tej rozmowie sypnął, że ją kocha od...początku liceum. Wspominała ich spotkania w mieszkaniu mojej teściowej...
Mąż - lat 30. My - udane małżeństwo, czekające na Juniora.
A tu takie "kwiatki". I co człowiek ma sobie mysleć?
Obudziłam go, poinformowałam, że "to" przeczytałam. Wkurzył się, rzucił moim laptopem, poszedł spać. Ja w totalnej rozsypce. Tuż przed porodem. Zaczął mi strasznie twardnieć brzuch, Junior się nie ruszał, tzn. ja nie odczuwałam jego ruchów. Zebrałam się i pojechałam do szpitala. Na szczęście nic się nie działo. Wróciłam, poszłam spać. Totalnie załamana przeleżałam i przepłakałam cały dzień.
Na spokojnie porozmawiałam z mężem. Stwierdził, że to było głupie gadanie po pijaku. Że kiedys się spotykali, zanim mnie poznał, przychodziła do niego i się wypłakiwała, bo mąż ją zdrdza i leżeli sobie na łóżku i się obściskiwali.
Pozbierałam się. Urodził się Synek. Minęło 15 miesięcy od całej afery.
Miałam różne pomysły. Np. aby zagadać jej męża na naszej klasie i powiedzieć, czego się dowiedziałam. Ale jakoś nie miałam odwagi.
Sprawa ucichła. Żyjemy sobie jak dawniej.
Ale...
To wszystko wciąż we mnie siedzi. Nie mogę sobie z tym poradzić. Czasem, w złości sypnę mężowi aluzję, że np. ja jeszcze wiernego faceta nie spotkałam. Najbardziej uderzyło mnie to, że powiedział, że ją kocha. Od tamtego momentu jakoś mniej mi na nim zależy. Taka znieczulica mnie dopadła, że niby jakby wyszła na jaw jakaś tam jego zdrada to bym się nawet ucieszyła, bo miałabym powód do rozwodu i czyste sumienie, że mogę zacząć wszystko od nowa.
Niby banalna sytuacja, twierdzi, że sexu nigdy z nią nie było. My stanowimy rodzinę, zapomniało się o tym wszystkim. Ale mnie wciąż to dusi. W sumie, to nie mam zaufania do własnego męża i mi na nim nie zależy...Popsuł wszystko
Dodam, że mam 25 lat.
Może ktoś mi odpowie na post. Chciałam w końcu komuś opowiedzieć o tym "wydarzeniu".
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:28
      deszczowa.pogoda napisała:

      > Może ktoś mi odpowie na post. Chciałam w końcu komuś opowiedzieć o tym "wydarze
      > niu".

      ah ci gazetowi forumworkerzy
      • disa Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:31
        ej ja bym się wkurzyła jak by moj facet powiedział, że kocha inną

        z dnia na dzień byłby definitywny koniec
        albo JA albo mnie nie ma ;]
        • wicehrabia.julian Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:36
          disa napisała:

          > ej ja bym się wkurzyła jak by moj facet powiedział, że kocha inną

          to oczywiste, ale ten post wygląda na "pracę" gazetowych naganiaczy
          • disa Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:39
            być może ;] wypadłam z obiegu więc już trollingu nie ogarniam ;]
    • disa Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:30
      jasno i wyraźnie napisał, że kocha ją
      gzie Ty masz tu jeszcze miejsce na rozmyślenia ?
      jak się tamtej popsuje w małżeństwie to bądź pewna, ze podbije do Twojego męża ... a on.. no cóż ... kocha tamtą
      • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:36
        łudzę się, że zakończył tamten temat, bo zobaczył co mógłby stracić. takie mam wnioski.
        zresztą - kończyć małżeństwo na podstawie paplaniny na gg?

        kilka razy zapewniał mnie, że żałuje tej bzdurnej rozmowy. wiem, że brzmi to mało wiarygodnie...

        staram się jakoś trzymać. bądź co bądź - jesteśmy rodziną, wychowujemy dziecko.
        • qw994 Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:41
          Pomyślcie lepiej o jakiejś terapii dla par. Gra jest w końcu warta świeczki.
          • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:45
            nie pomyślałam o czyms takim jak 'terapia'.
            to może być dobry pomysł.

            o ile istnieje coś takiego jak odbudowanie zaufania.
            bo osoba, której bezgranicznie ufałam kopnęła mnie w d.
            nie wierzę juz w coś takiego jak wierny facet. nie występuje 'to' w przyrodzie.
            • makwalz Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 12:51
              Nie istnieje nic takiego jak odbudowanie zaufania.
            • qw994 Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 21:17
              Tak czy owak - spróbujcie. Na pewno nie zaszkodzi. W przeciwnym wypadku doprowadzicie ten związek do katastrofy.
        • disa Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:44
          czyli podsumowując:
          Twój facet kocha inną (od lat)
          Ona wybrała innego i ma z nim dziecko starsze niż Wy
          Twój ma dziecko z Tobą, ale wolałby z tamtą

          Ty masz gdzieś, że on kocha inną bo jesteście rodziną/macie dziecko
          Rozumiem zatem, że uważasz iz fakt posiadania dziecka rekompensuje Ci fakt że jesteś z mężczyzną który kocha inną

          nie.. kawy nie piłam wiec jeszcze nie jestem w stanie ogarnąć JAK można być z kimś kto
          1. pije i rwie dupy na gg
          2. wyznaje miłość Ex laskom
          3. jest głupi bo ma archiwum na gg a rwie dupy
          4. okłamuje Cie
          5. upija się jak jesteś kilka dni przed rozwiązaniem
          6. nie szanuje Cie
          7. traktuje Cie jako jako czasozapychać bo ta która kocha nie chciała go

          GRATULUJE musisz być niesamowicie szczęśliwa bo dokonałaś świetnego wyboru
          • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:52
            disa,
            dzięki za podsumowanie.

            to teraz ja:
            1. minął ponad rok, dużo się wydarzyło w naszym życiu (dziecko, praca - wszystko na plus)
            2. widzę, że mężowi zależy
            3. wałkuję w sobie tę okropną sytuację z rozmową na gg. męczę się.
            4. mam jakąś dziwną ochotę zemsty np. poinformowanie męża tamtej babki. niech zatrzęsie tyłkiem.
            5. mąż widzi, że nie mam do niego zaufania i że mniej mi na nim zależy - boli go to,
            6. zapewne wszystko pozostanie tak jak dawniej. dalej będziemy sobie razem żyli. w momencie, gdy znowu coś takiego mnie spotka - koniec z nami.
            • disa Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 09:57
              o tak poinformuj męża tamtej
              Koles byc może ją zostawi, a wtedy Twój mąż będzie ją pocieszał i wreszcie stanie się to co i tak się później stanie ponieważ... Twój mąż kocha JĄ
              • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 10:05
                no tak.
                pewnie by zaraz się odezwała i pojawiła.

                disa,
                widzę, że zakładasz najbardziej pesymistyczną wersję.
                nie istnieje u Ciebie takie przekonanie, że: "a tam, wspominasz jakieś pijackie rozmowy na głupim gg. przecież to nie jest powód do rozwalania małżeństwa i rodziny. zapomnij o tej sprawie, zresztą nie ma czego wspominać. jest z Tobą, to znaczy, że Cię kocha. a 'tamto' to jakaś żenująca sytuacja, nie warta wałkowania".
                • disa Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 10:14
                  jestem realistką
                  skoro dla Ciebie fakt iż Twój mąż kocha inną i jej miłość wyznaje nie jest powodem do rozwodu to OK. Twoje życie, widocznie tak Ci z jakiegoś powodu wygodniej.

                  Mnie "kocham Cie" bardzo dużo kosztuje wiec tym bardziej po pijaku by mi nie wyszło.

                  żenujące jest tłumaczenie że "po pijaku to powiedział" alkohol nie jest usprawiedliwieniem głupoty i nie rozgrzesza
                  • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 10:17
                    oczywiście - masz rację.

                    i nie bierzesz pod uwagę opcji pod tytułem - każdemu zdarza się popełnić błąd/głupstwo?
                    • disa Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 10:22
                      zdarza to się wdepnąć w psią kupę, a nie wyznać miłość
                    • raohszana Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 10:46
                      deszczowa.pogoda napisała:

                      > oczywiście - masz rację.
                      >
                      > i nie bierzesz pod uwagę opcji pod tytułem - każdemu zdarza się popełnić błąd/g
                      > łupstwo?
                      *
                      Tak, tak, przekonuj się dalej - albowiem go kochasz, nie potrafisz być sama, tak to dobry mąż, a w ogóle to za mało zarabiasz żeby się zająć wyjaśnianiem i ewentualnym rozstaniem.
                      Bogowie, ile jeszcze takich?
                      • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:01
                        raohszana napisał:

                        > deszczowa.pogoda napisała:
                        >
                        > > oczywiście - masz rację.
                        > >
                        > > i nie bierzesz pod uwagę opcji pod tytułem - każdemu zdarza się popełnić
                        > błąd/g
                        > > łupstwo?
                        > *
                        > Tak, tak, przekonuj się dalej - albowiem go kochasz, nie potrafisz być sama, ta
                        > k to dobry mąż, a w ogóle to za mało zarabiasz żeby się zająć wyjaśnianiem i ew
                        > entualnym rozstaniem.
                        > Bogowie, ile jeszcze takich?
                        >

                        wszystko się zgadza.
                        - kocham go
                        - nie wierzę w to, że dziecko można dobrze wychować bez taty
                        - jest dobrym mężem (oczywiście pomijając sytuację z gg)
                        - guzik zarabiam, jestem na utrzymaniu męża, za tydzień idę do pracy, gdzie dostanę na rękę 1500zł
                        - wątek finansowy jest tutaj znaczący - nie mam mieszkania, nie miałabym gdzie pójść, do rodziców nie wrócę, mąż zarabia nieźle

                        dalej będziemy żyć tak jak dotychczas. jednak przy drugim ostrzeżeniu - zawinę się, bo już nie będzie o czym rozmawiać i czego naprawiać.

                        jestem zaskoczona Waszą zgodnością w podejściu do tematu :)
                        nikt nie powiedział - olej sprawę, to nie jest powód do rozwalania rodziny.
                        • ursyda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:06
                          I podejrzewam, że nikt tak nie powie.
                        • miau_weglowy Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:26
                          deszczowa.pogoda napisała:
                          > tanę na rękę 1500zł
                          > - wątek finansowy jest tutaj znaczący - nie mam mieszkania, nie miałabym gdzie
                          > pójść, do rodziców nie wrócę, mąż zarabia nieźle
                          >
                          > dalej będziemy żyć tak jak dotychczas. jednak przy drugim ostrzeżeniu -



                          oooo, to sprezaj sie kobieto, musisz szybciutko zaczac duzo zarabiac, bo co bedzie, jak drugie ostrzezenie bedziesz musiala wyartykulowac za miesiac? ;P (a potem kolejne, i kolejne...)
                          nie zebym ci zle zyczyla, ale zycie juz raz cie zaskoczylo...
                        • raohszana Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:30
                          deszczowa.pogoda napisała:

                          > - kocham go
                          *
                          Niczego innego się nie spodziewalim.

                          > - nie wierzę w to, że dziecko można dobrze wychować bez taty
                          *
                          <parsk>Ale bzdet.

                          > - jest dobrym mężem (oczywiście pomijając sytuację z gg)
                          *
                          "Tylko" [ jak pisała Samozwaniec ] kocha inną i do niej skołczy.

                          > - guzik zarabiam, jestem na utrzymaniu męża, za tydzień idę do pracy, gdzie dos
                          > tanę na rękę 1500zł
                          *
                          To wiele wyjaśnia.

                          > - wątek finansowy jest tutaj znaczący - nie mam mieszkania, nie miałabym gdzie
                          > pójść, do rodziców nie wrócę, mąż zarabia nieźle
                          *
                          To wyjaśnia jeszcze więcej.

                          > dalej będziemy żyć tak jak dotychczas. jednak przy drugim ostrzeżeniu - zawinę
                          > się, bo już nie będzie o czym rozmawiać i czego naprawiać.
                          *
                          Oh? A co jeśli zrobi to np. jutro?

                          > jestem zaskoczona Waszą zgodnością w podejściu do tematu :)
                          > nikt nie powiedział - olej sprawę, to nie jest powód do rozwalania rodziny.
                          *
                          'm sorry - jaką rodzinę wy macie? Bo jak na razie to wychodzi na to, że jesteś zapychaczem miejsca bo tamta go nie wzięła. Ciebie nie kocha, kocha ją.
                        • wicehrabia.julian Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:35
                          deszczowa.pogoda napisała:

                          > - guzik zarabiam, jestem na utrzymaniu męża, za tydzień idę do pracy, gdzie dos
                          > tanę na rękę 1500zł
                          > - wątek finansowy jest tutaj znaczący - nie mam mieszkania, nie miałabym gdzie
                          > pójść, do rodziców nie wrócę, mąż zarabia nieźle

                          no i mamy sedno sprawy, tyle gadania żeby się dowiedzieć, że chodzi o kasę - to nauczka dla innych kobiet żeby nie zostawały bezwolnymi warzywami na utrzymaniu pana i władcy
                    • dominikaonline Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 18:52
                      "..i nie bierzesz pod uwagę opcji pod tytułem - każdemu zdarza się popełnić błąd/głupstwo?.."

                      ok - skoro tak uważasz to po co nam tu stękasz, że ta sprawa cię męczy?
            • ursyda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 10:24
              Nie bardzo rozumiem dlaczego piszesz te wszystkie punkty Disie i chcesz ją przekonać. Siebie przekonaj najpierw.
          • qw994 Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 21:18
            > nie.. kawy nie piłam wiec jeszcze nie jestem w stanie ogarnąć JAK można być z k
            > imś kto
            > 1. pije i rwie dupy na gg
            > 2. wyznaje miłość Ex laskom
            > 3. jest głupi bo ma archiwum na gg a rwie dupy
            > 4. okłamuje Cie
            > 5. upija się jak jesteś kilka dni przed rozwiązaniem
            > 6. nie szanuje Cie
            > 7. traktuje Cie jako jako czasozapychać bo ta która kocha nie chciała go
            >
            > GRATULUJE musisz być niesamowicie szczęśliwa bo dokonałaś świetnego wyboru

            Aleś ty mądra... w teorii.
        • grassant Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:17
          zakończył tamten temat, bo zobaczył co mógłby stracić

          co takiego mianowicie???
          • raohszana Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:31
            grassant napisał:

            > zakończył tamten temat, bo zobaczył co mógłby stracić
            >
            > co takiego mianowicie???
            *
            Obsługę, seks i takie tam.
          • takajatysia Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:53
            Żonę, spokojne rodzinne życie, dziecko na co dzień... niektórzy to cenią.
    • lew_ Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:39
      Roa po Tobie wlasnie widac skutki wychowania bez ojca !
      • raohszana Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:47
        lew_ napisał:

        > Roa po Tobie wlasnie widac skutki wychowania bez ojca !
        *
        Oh? Jakie na przykład?
        • lew_ Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:50
          Np to,ze jestes wiecznie na "nie",cos mi sie wydaje ze za malo bylas glaskana jako dziecko ,dzis wychodzi ci tylko frust dobrze.
          • raohszana Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:53
            lew_ napisał:

            > Np to,ze jestes wiecznie na "nie",cos mi sie wydaje ze za malo bylas gla
            > skana jako dziecko ,dzis wychodzi ci tylko frust dobrze.
            *
            Aleś wykoncypował.
            I skąd wiesz o mojej frustracji oraz jakie wiecznie "na nie"? Bo nie przypominam sobie, żebyśmy się osobiście znali. Jasnowidz?
    • takajatysia Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 11:50
      Oczywiście rozstanie (rozwód i wszystkie konsekwencje) z powodu rozmowy na "gg" byłoby totalną głupotą. Optowały za tym forumowe singielki, ale może lepiej najpierw spróbować coś naprawić zamiast niszczyć to co dobre.
      Wątpię, żeby Twój mąż kochał tamtą kobietę. Po paru latach niewidzenia osoby (nawet jeśli się było zakochanym w KOLEŻANCE), to można ewentualnie tęsknić do swoich wyidealizowanych wspomnień. Podejrzewam, że mu się tak jakoś napisało po piwie, różne rzeczy się robi i mówi pod wpływem alkoholu, ja na bombie kocham wszystkich i wszystko ;) oczywiście, to co zrobił Twój mąż było złe i głupie, ale skoro się pokajał i z Panią nie kontaktuje, to chyba najrozsądniej jest zapomnieć o sprawie.

      A już porady w stylu rozstania są grubą przesadą.
      • lonely.stoner Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 12:21
        porozmawiaj z nim o tym, powiedz mu o tym wszystkim, i zacznij wiecej wymagac.
        Co do meza tamtej - pewnie ze mu powiedz, wyslij cala ta rozmowe na gg, ja bym nie miala zadnych wyrzutow sumienia. Moze taka mala zemsta jakos cie oczysci.
    • sweet_pink Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 12:47
      Niszczysz się rozdrapując tamtą sytuację, takie patrzenie wstecz jest bez sensu unieszczęśliwiasz się i to bez żadnej z tego korzyści. Owszem trzeba umieć się na przeszłości uczyć, wyciągać wnioski...ale nie można się nią zamartwiać i nią żyć. Zdarzyła Ci się taka, a nie inna sytuacja (okropna, szczerze współczuję), zostałaś poważnie zraniona. Teraz jednak cierpisz jedynie przez to jakie masz podejście do tej przeszłości, to Twoje myślenie o tym burzy Ci życie. Ważne jest to żebyś była szczęśliwa, a twoje dziecko miło szczęśliwą mamę (gwarant dobrego rozwoju), dlatego musisz się z ta przeszłością emocjonalnie rozstać i tyle. Jak? To już musisz sama poszukać drogi, bo nikt na forum nie podpowie najlepszej...możesz decydować, że zapominasz i nie pozwalasz wpływać temu na obecne życie, możesz rozstać się z mężem, możesz naleźć jeszcze inna drogę. Jeśli nie masz totalnie pomysłu jak to uciąć to skonsultuj się z psychologiem.
    • n.michal Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 13:21
      mysle ze wcale jej nie kocha tylko w tej jednej chwili samotny wieczor, piwko, ckliwa rozmowa na gg z dawna miloscia i przepis na glupstwo gotowy. jeszcze wieksza glupota bylo by rozstawanie sie z takiego powodu szczegolnie biorac pod uwage postawe meza tak przed faktem jak i po. rzecza ludzka jest bladzic ale i wybaczac.
      moim zdaniem zle robisz dystansujac sie od meza bo "karanie" za popelnione glupstwo to jedno ale umacnianie wiezi miedzy wami (nie na fundamencie dziecka) pozwoli wam wybrnac jeszcze z niejednej trudnej sytuacji.
      • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 15:25
        dziękuję za Wasze odpowiedzi.
        ta bzdurna rozmowa z gg nigdy by nie była dla mnie powodem do rozwodu.
        dziś stanowimy naprawdę szczęśliwą familię. układa się nam.
        trudno przewidzieć, czy jeszcze kiedyś nie dostanę po d.
        jednak zaryzykuję. ostatni raz.
        • izabellaz1 Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 15:39
          W międzyczasie staraj się zacząć zarabiać więcej, żebyś nie została z ręką w pełnym nocniku.
          • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 15:49
            zaryzykuję.
            jestem także matką i muszę wychowywać Synka.
            jest to możliwe przy tej mojej robocie za 1.5 tys.
            • izabellaz1 Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 16:00
              deszczowa.pogoda napisała:

              > jestem także matką i muszę wychowywać Synka.

              To jeśli kobieta zarabia więcej niż 1,5 to nie jest matką i nie wychowuje swoich dzieci??
              • deszczowa.pogoda Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 20:51
                izabellaz1 napisała:
                >
                > To jeśli kobieta zarabia więcej niż 1,5 to nie jest matką i nie wychowuje swoic
                > h dzieci??
                >
                >

                nie,
                pewnie, że nie o to mi chodziło.
                gdybym pracowala w pełnym wymiarze godzin w zawodzie, który wykonuję, to nie byłoby mnie w domu od rana do nocy.
    • lew_ Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 16:00
      Ludzie puknijcie sie w czolo,z powodu takich pie...w ma sie rozwiesc?? To ma byc problem?? Pekam ze smiechu !"!
      • jasna_olera Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 16:20
        eee tam... pieprzą trzy po trzy!
        Czasem mam wrażenie, ze tu ludzie nie tworzą nic stałego i z byle pierdnięcia zmieniają całe swoje życie. O nic się nie starają, niczego nie wyjasniaja, niczego nie naprawiają, o nic nie walczą.
    • mirtillo25 Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 16:37
      Skoro do zdrady fizycznej nie doszło można jeszcze próbować zawalczyć o ten związek. A dlaczego? Bo z Twojego postu wynika, że oni cały czas żyją przeszłością, tamtymi spotkaniami, tamtymi wrażeniami. Jest to nawet śmieszne. Zachowują się jak dzieciaki ;)
      Wiesz może, ile trwał ich związek? Czy to w ogóle był związek? Podejrzewam, że gdyby teraz zszedł się z tą kobietą, pewnie nic by z tego nie wyszło. Ona ma dziecko, mąż ją zdradzał, on ma żonę, będzie miał dziecko... Mało jest facetów, którzy wplątaliby się w taki porąbany związek.
      Przykro dowiedzieć się, że napisał do kogoś innego "kocham Cię", ale z drugiej strony - skoro tak ją kocha, to czemu w ciągu tych lat nie ruszył dupska, żeby ją odzyskać? Jak facet kocha, to góry przeniesie. Łatwo jest "kochać" kiedy jedno (ona) potrzebuje pocieszyciela, a drugiemu (jemu) brakuje wrażeń. Jak dla mnie Twój mąż ma jakiś chwilowy kryzys, brakuje mu wrażeń i złapał się tego "ochłapu romantyzmu" w postaci byłej dziewczyny w potrzebie. Urwij ten kontakt czym prędzej.
      Na Twoim miejscu pojechałabym do tej kobiety. Szalone i niełatwe zadanie, ale babka się wystraszy, skoro już trzęsie portkami na samą myśl o tym, że mogłaś te rozmowę przeczytać ;P Możesz ewentualnie do niej zadzwonić. Powiedz jej, że jeśli nie odpier*** się od Twojego męża, to sobie z nią inaczej porozmawiasz i na pewno skontaktujesz się z jej mężem. Powiedz jej, że ma definitywnie urwać z nim kontakt.
      Następnie skup się na odbudowie uczuć w Waszym związku i poprawieniu sobie humoru. Kup sobie fajne ciuchy, wychodźcie z mężem na romantyczne wieczory, spełniajcie swoje zachcianki. Spróbuj sprawić mu i sobie kilka niespodzianek. Być może przez szarą rzeczywistość Twój mąż zapomniał zapomniał jaka była z Ciebie fajna kobitka ;) Powtarzaj sobie, że robisz to chociażby dla dziecka. Warto spróbować.
      Powodzenia!
    • moonogamistka Re: zdrada emocjonalna? 10.08.11, 21:23
      Postaw jasne warunki.
      Nie ma kolezanki- bo jak widac, bedzie stanowila zagrozenie dla Waszego zwiazku.
      Zawsze bedzie powod, a to czul sie zaniedbany, a to za malo seksu, albo odrzucony. Wymagaj i niestety musisz kontrolowac jak chcesz utrzymac ten zwiazek.
      Lasia bedzie sie krecic- bo co jej zalezy.
      Albo sie zgra albo rzuc w cholere gada...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka