Dodaj do ulubionych

zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły...

19.08.11, 16:05
banalnie - kolega z pracy. lubimy się, świetnie dogadujemy, mam takie samo poczucie humoru... no i takie tam. nigdy nie wierzyłam w przyjaźń między kobietą a mężczyzną, ale to mnie właśnie spotkało. ale... jest chemia między nami, choć trzymamy hamulce naprawdę nieźle. on ma żonę, ja męża i dziecko. nie wyobrażam sobie innego życia, niż to, do którego przywykłam. męża nigdy nie zdradzałam. ale...
czy da się żyć po zdradzie będąc tą "złą"?
nie chcę żadnych umoralniających odpowiedzi, od tej strony mam wszystko jasne, wiem, rozumiem, jestem w stanie przewidzieć swoje samopoczucie "po"...
ale gdybyśmy jednak ulegli... to...?
Obserwuj wątek
    • malwan Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:10
      przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest możliwa jeśli jest doprawiona pewną dozą antypatii sexualnej, inaczej to nie przyjaźń. Masz zwykłą chcicę-nie gadaj o przyjaźni
      • facettt przyjazn miedzy kobieta, a mezczyzna jest mozliwa 19.08.11, 16:14
        malwan napisała:

        > przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest możliwa jeśli jest doprawiona pewną do
        > zą antypatii sexualnej, inaczej to nie przyjaźń.

        przyjazn miedzy kobieta, a mezczyzna jest mozliwa
        gdy byli kochankami
        rozstali sie w zgodzie i nie sa juz siebie erotycznie ciekawi.
        ale intelektualnie nadal tak.
        • malwan Re: przyjazn miedzy kobieta, a mezczyzna jest moz 20.08.11, 16:42
          masz swoje zdanie
          nie wierzę, że chemia przechodzi ot tak, wyłączysz ją i już. Zawsze istnieje ryzyko, ze znów wrócicie do łóżka. Aczkolwiek moje poglądy ewoluowały i teraz uważam, ze tam gdzie zaczyna się sex przyjaźń nie musi się skończyć. Jestem złaaaaa ;-)
        • cowgirl_ride Re: przyjazn miedzy kobieta, a mezczyzna jest moz 23.08.11, 21:54
          Niekoniecznie muszą być byłymi kochankami...Mam Przyjaciela, tak naprawdę, jedynego, znamy się od blisko 20 lat, nigdy nie było cienia sexu. Jest homoseksualistą, ze tak powiem, "czystej krwi".
        • nienawidze_pomidorowej Re: przyjazn miedzy kobieta, a mezczyzna jest moz 24.08.11, 09:46
          "Posuwaj mnie rok a później będę Twoją przyjaciółką." Bardzo ciekawa teoria...
        • ulisse sedno problemu 24.08.11, 10:16
          Problem to nie atrakcyjny kolega/facet etc, (bo takich sa miliony) tylko aktualny stan Twojego zwiazku. Jesli zaczynaja cie interesowac inni faceci, Twoj zwiazek jest w kiepskim stanie i tylko naprawa, terapia (lepsze wyjscie) lub rozstanie (nieslychanie smutna i klopotliwa sprawa) moze cos tutaj zmienic. Nie lekcewaz sygnalow, bo moze byc bardzo zle dla wszystkich (szczegolnie dla dzieci).
    • potworski Ciekawe... 19.08.11, 16:10
      Czy nie jest tak, że samo takie pragnienie zdrady jest niemal równe popełnionemu faktycznie czynowi?
      • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:11
        Można mieć różne fantazje, a niekoniecznie chcieć je spełniać.
        • ursyda Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:13
          Coś jak upiec samodzielnie tort?
          • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:19
            Ty to prawdziwa fantastka jesteś.:P
            • grassant Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:32
              fantastyczna, nieprawdaż?
              • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:33
                Prawda. Óla jest debest. I jej gang też.
                • grassant Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:46
                  w gangu chodzi?
                  • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:49
                    Ólka to herszt gangu.
                    • grassant Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:56
                      Ólka to cóś jak Ólsen.
                      • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 17:02
                        Tylko ze ona jest skuteczna. No i nie nosi za krótkich portek.
                    • salma75 Re: Ciekawe... 19.08.11, 18:39
                      wersja_robocza napisała:

                      > Ólka to herszt gangu.

                      Chyba szef mafii ;).
                      Coś tam zetka brzdąkała, że tu mafia rządzi ;).
                      • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 18:44
                        I pytałam ją o członków to nie powiedziała. Natomiast Ólka ma swój gang. Nie wiem czy o tym samym mówiła zetka.
                        • salma75 Re: Ciekawe... 19.08.11, 19:52
                          wersja_robocza napisała:

                          > I pytałam ją o członków to nie powiedziała. Natomiast Ólka ma swój gang. Nie wi
                          > em czy o tym samym mówiła zetka.


                          No to tylko kwestią czasu są krwawe porachunki między gangiem a grupą mafijną, nie?

                          • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 21:43
                            Tak. Trzeba tylko znaleźć Romea i Julię, coby dodać romantyzmu porachunkom.;)
        • potworski Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:16
          wersja_robocza napisała:

          > Można mieć różne fantazje, a niekoniecznie chcieć je spełniać.


          Fantazja to co innego.
          • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:20
            Dlaczego? Panna ma chcę, fantazjuje, marzy, może nawet się tym rajcuje.
            Myśl o zdradzie to zdrada?
            • aroden Re: Ciekawe... 19.08.11, 16:25
              wersja_robocza napisała:

              >Myśl o zdradzie to zdrada?

              no tak. dla forumowych moralnych-purystow :)
              • puszysta_gimnazjalistka Re: Ciekawe... 23.08.11, 13:23
                Jakich purystów, to myślozbrodnia, już Orwell o tym pisał.
              • czarna.bez Re: Ciekawe... 23.08.11, 21:02
                Nie dla takich którzy to już przeszli i wiedzą co mówią.
            • potworski Re: Ciekawe... 19.08.11, 17:40
              wersja_robocza napisała:

              > Dlaczego? Panna ma chcę, fantazjuje, marzy, może nawet się tym rajcuje.
              > Myśl o zdradzie to zdrada?


              Fantazjuje koleś, który klepie rynnę oglądając filmy na redtube i fantazjuje laska, która weszła w zażyłą relację z innym kolesiem - takim prawdziwym z krwi i kości, myśli o tym jakby się tu z nim przespać a jedyne co ją powstrzymuje to kwestia tego czy nie będą ją dręczyły wyrzuty. Widzisz jakąś różnicę?
              Poza tym nigdzie nie napisałem, że myśl o zdradzie to zdrada=przeczytaj mojego poprzedniego posta.
              • empeczy Re: Ciekawe... 19.08.11, 17:59
                potworski napisał:

                > Fantazjuje koleś, który klepie rynnę oglądając filmy na redtube

                Czyli opisujesz swój przykład, skoro takie pierwsze skojarzenie? Nigga plz, kolesie nie fantazjują o lasce z redtube, tylko raczej też o takiej z krwi i kości, z którą również mogą mieć zażyłe relacje, ale nie chcą zdradzać swojej partnerki (fizycznie).

                A autorka wątku jest co najmniej niepoważna. Wóz albo przewóz. W takich sytuacjach nie ma niczego pomiędzy, a nawet jeśli jest, to myślę ze jest to jeszcze bardziej wyniszczające wewnętrznie. Więc zdecyduj się, czy myślisz cipką, czy głową.
                • potworski Re: Ciekawe... 19.08.11, 18:50
                  empeczy napisał:

                  > Czyli opisujesz swój przykład, skoro takie pierwsze skojarzenie?
                  -
                  -
                  Tak kur#wa=brawo Komandorze Picard za przenikliwość umysłu i umiejętność wyciągania wniosków. Zapewne drugi twój wniosek był taki, że w dowodzie mam napisane "potworski" zamiszkały na "forum gazeta.pl", mam czarne pióra i palę szlugi.

                  https://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
                  • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 19:02
                    W dowodzie to masz Zenon Piekutowski.
                    • wersja_robocza Re: Ciekawe... 19.08.11, 19:03
                      Gugiel tak cię opisuje:
                      https://mihurybi.website.pl/Klub%20Rekin/Portrety2/piekutowski.JPG
                  • empeczy Re: Ciekawe... 19.08.11, 19:41
                    potworski napisał:

                    > Zapewne drugi twój wniosek był taki, że w dowodzie mam napisane
                    > "potworski" zamiszkały na "forum gazeta.pl", mam czarne pióra i palę szlugi.


                    That's a great story, grampa.
                  • khadroma Re: Ciekawe... 19.08.11, 22:03
                    potworski napisał:
                    > Tak kur#wa=brawo Komandorze Picard za przenikliwość umysłu i umiejętność wyciąg
                    > ania wniosków. Zapewne drugi twój wniosek był taki, że w dowodzie mam napisane
                    > "potworski" zamiszkały na "forum gazeta.pl", mam czarne pióra i palę szlugi.

                    Z twoich tekstow i sygnatury wynika raczej, ze robisz pod siebie.
                    • potworski Re: Ciekawe... 20.08.11, 02:28
                      khadroma napisała:

                      > Z twoich tekstow i sygnatury wynika raczej, ze robisz pod siebie.
                      -
                      -

                      Mocna teza=zapewne ma jakieś oparcie w faktach skoro w tak pewny sposób ją wypowiadasz. Zatem zdradź w jaki sposób doszłaś do tak fantastycznych obserwacji. Napisz, w którym poście jasno widać, iż potworski robi pod siebie i jak to wynika z jego sygnatury.


                      https://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
                      • khadroma Re: Ciekawe... 20.08.11, 08:43
                        A potrafisz czytac miedzy wierszami? ;)
                      • empeczy Re: Ciekawe... 20.08.11, 10:06
                        https://twenty-somethingtravel.com/wp-content/uploads/2010/08/haters_gonna_hate.gif
            • vandikia Re: Ciekawe... 23.08.11, 21:41
              myśl o zdradzie nie
              ale ona napisała to tak, że zdrada to kwestia godzin, dni, a może już po
              to nie jest porada czy marzenie, to jest zapowiedź "popełnienia zbrodni"
      • rach.ell Re: Ciekawe... 19.08.11, 21:53
        potworski napisał:

        > Czy nie jest tak, że samo takie pragnienie zdrady jest niemal równe popełnionem
        > u faktycznie czynowi?
        >

        Nie, pragnienie zdrady to wyzwanie dla moralnosci, jesli sie nie poddasz, mozesz byc z siebie dumny:)
      • aniorek Re: Ciekawe... 23.08.11, 20:23
        potworski napisał:

        > Czy nie jest tak, że samo takie pragnienie zdrady jest niemal równe popełnionem
        > u faktycznie czynowi?

        LOL. Czyli nigdy, przenigdy, nie pomyslalbys sobie "poruchalbym", widzac fajna dupe mijajaca cie na ulicy? Wyraze odwazna opinie, ze ok. 99% facetow hetero tak robi, a jednak nie wszyscy zdradzaja. Panowie mnie poprawia, jesli sie myle.
        • potworski [...] 24.08.11, 11:05
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • czarna.bez Re: Ciekawe... 23.08.11, 21:01
        niestety jest, człowiek nawet jak jest z kimś związany to i tak myśli o ty/tej innej jakby to było. Z czasem zaczyna się w tym zapamiętywać.
      • erillzw Re: Ciekawe... 24.08.11, 14:14
        Za intencje jeszcze nikt do wiezienia nie trafił. Więc chyba nie. Póki nie zrobisz - nie ma. jakkolwiek w tym akurat przypadku zdrada juz jest tyle, że bez konsumpcji wiec nie ma o czym deliberowac ;)
    • wersja_robocza Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:11
      Nie wiem, ale zawsze możesz sprawdzić na własnej delikatnie ujmując skórze.
    • mrsnice Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:15
      ale gdybyśmy jednak ulegli... to...?

      ... to są miłe wspomnienia. Ja nie żałuję
    • grassant Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:16
      ale gdybyśmy jednak ulegli... to...?

      to, olalaboga, nie bylibyście pierwsi, ani ostatni. napisz, jak ulęgniecie.
      • ursyda Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:17
        A co można ulęgnąć?
        • grassant Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:21
          to samo, co skonsumowac.
        • wersja_robocza Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:22
          Lęg młodych jak na animalplanet.
        • mumia_ramzesa Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:23
          Chyba uląc?
    • chwilazapomnienia Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:22
      nie rób tego, stracisz do siebie szacunek, czy warto poświęać tak wiele dla kilku ulotnych chwil, raczej nie
      • mrsnice Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:24
        srali muchi
        • chwilazapomnienia Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:32
          może i srali muchy, ale trzeba też być człowiekiem i przestrzegać pewnych zasad, a to, że Ty akurat tego nie żałujesz to trudno i takie zdarzają się przypadki
      • grassant Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:25
        żyje się raz, m.in.po to, aby sobie odmawiać, hehe
        • wojtas1303 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 24.08.11, 12:08
          odmówię to ja sobie różańca ale napewno nie seksu z kumpelą z pracy:)
    • pisze.sobie Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:36
      e tam... chemia zawsze była, ale gdzieś na dalszym tle. mamy zresztą tak samo - bardziej się lubimy, niż się pociągamy... choć pewnie to jeszcze gorzej.
      fantazja to nie zdrada, ludzie... i przedtem miałam fantazje :) z nimi lepiej się żyje ;)
      oboje boimy się na pewno jednego - że potem mogłoby być jeszcze trudniej... bo nie chciałabym się zakochać, on jest już mocno zauroczony. jak kiedykolwiek myślałam o zdradzie, to była ona "jednorazowa", bez powtórki... a tu tak na pewno nie będzie :/
      pytał się, czy biorę pod uwagę rozwód... haha... jak już teraz jesteśmy na takim etapie...
      musiałam napisać, bo się wstydze o tym komuś powiedzieć, a nosi mnie już strasznie :(
      ech, my baby to zawsze wszystko na czynniki pierwsze rozkładamy. a potem oszaleć można.
      • wersja_robocza Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:38
        pisze.sobie napisała:
        > musiałam napisać, bo się wstydze o tym komuś powiedzieć, a nosi mnie już strasz
        > nie :(
        > ech, my baby to zawsze wszystko na czynniki pierwsze rozkładamy. a potem oszale
        > ć można.

        Tak? To bądź jak facet. Nie myśl. Bzyknij. Martwić się będziesz, jak się wyda. Włala.
        • pisze.sobie Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:40
          czasem naprawdę bym chciała... ale nie umiem. i nie chcę... chyba :/
          • villemo79 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 24.08.11, 13:17
            "lepiej zrobić i żałować, niż nie zrobić i na starość żałować"
            Sprawę znam z autopsji. Ja zrobiłam i nie żałuję... No może tylko tego, że mąż się dowiedział. Tylko muszę szczerze przyznać, że gdybym znowu stanęła przed takim dylematem, to ... zrobiłabym to samo (chyba?!). Czemu my kobiety zawsze mamy jakieś dylematy natury moralnej? Nie umiemy po prostu korzystać z chwili ciesząc się życiem. Zastanów się nad tym, bo widzę, że jeszcze możesz spokojnie myśleć. Zadowolenie i szczęście jest bardzo istotne. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona ze swojego wyboru...
      • mrsnice Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:41
        lepiej żałować, że tak się zrobiło niż żałować, że się tego nie zrobiło.
        A ile takich porywających chwil w życiu cię czeka?
        A gdyby to przytrafiło się twojemu mężowi, to myślisz, żeby nie skorzystał?
        • simply_z Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:48
          nie ,bo prazem pracujecie ,to sie nie uda.
        • wersja_robocza Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 16:51
          Ciekawy argument: twój mąż na pewno by cię zdradził, więc nie miej oporów i zrób to pierwsza. Albo druga.
        • kapusta.glowa.pusta Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 24.08.11, 09:42
          a póżniej powstają takie sliczne piosenki z podobnych wahań

          "Ech mała, poszalej
          Masz 80 lat
          Coś zapal i nalej
          Tak mało dał ci świat
          Baw się wreszcie zapałkami
          Niech cię sparzy żar
          Nie siedź w domu wieczorami kiedy kusi bal

          Ech mała, poszalej
          Garściami bierz co chcesz
          Takie życie mała
          Takie jest"
    • moonogamistka Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 17:30
      ..to byloby nudne i typowe i normalne;_))
      Wczesniej czy pozniej albo wpadniecie, albo mu sie znudzisz;-)) Ty sie zakochasz, on zacznie Cie unikac. Ujowa sytuacja jak na prace;_))
    • fajnajozia Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 17:39
      "lubimy się, świetnie dogadujemy, mam takie samo poczucie humoru"

      To świetnie, że macie takie samo poczucie humoru - jak sprawa się rypnie, to trzeba będzie trzymać fason przed zdradzonymi a także przed ludźmi z pracy. I o tyle o ile tym pierwszym nie będzie do śmiechu, ci drudzy mogą mieć mega rozrywkę - oj będzie wesoło :D A jak jeszcze żona "kolegi" publicznie Ci nawrzuca od szmat, to dopiero się podrasuje Wasze poczucie humoru :D
    • grzeszna_marta Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 17:56
      na razie jest miło , sympatycznie jest chemia i przyciągania
      a jak sie okaże ,że w łóżku nie zgrywacie się ? myślisz ,ze facet będzie chciał się dalej kumplować ? watpię
    • six_a Re: zdrada tuż tuż... 19.08.11, 18:00
      zdrada taś taś - tak przywołujemy zdradę.

      > ale gdybyśmy jednak ulegli... to...?
      w pracy w każdym razie będzie wesoło.
    • varia1 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 18:26
      powiem tak
      banalnie, ale prawdziwie
      przyjaźń między kobietą i mężczyzną zaczyna się i kończy w łóżku
      wyjątek stanowią homoseksualiści

      sprawdziłam niejednokrotnie, zawsze się sprawdziło
      • moonogamistka Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 19:01
        Nie zawsze sie konczy w lozku;-) dla mnei przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna jest wtedy, gdy jedna ze stron nie chce pojsc krok dalej;-)
        • butterfly_33 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 19:35
          Przyjaźń między kobietą a facetem jest jak najbardziej mozliwa!!! Ale nie w przypadku, kiedy oboje mają swoje rodziny i sypiają ze sobą. Tak jak ktoś wyzej napisał. Facet nie zastanawia się czy będzie załował czy nie...ma chec bzyknac to bzyknie..potem sie bedzie martwił...a kobieta i tak bedzie miała wyrzuty sumienia gdy emocje opadą......taki urok kobiet. chyba, ze potrafi podejsc do tego na zimno.

          Wg mnie ta "przyjeźń" zmienia się w momencie pójscia ze soba do łózka.....

          ale to jest tylko moje zdanie:)

          pozdrawiam:)
          • moonogamistka Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 19:38
            No sorry , jak laza do lozka to gdzie tu przyjazn?;-)) Oki moze byc przyjazn miedzy partnerami , kochankami, nawet wskazana, ale rozpartujemy inny uklad:-)
        • varia1 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 21:40
          nie będę Cię przekonywać
          pożyjesz, zobaczysz, że to powiedzenie (nie moje zresztą, gdzieś zasłyszane) jest prawdziwe
    • rach.ell Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 21:51
      Po prostu po wszystkim wiecej o tym nie mysl, mozesz wspominac ale nie rozwazaj na ten temat bo sobie smak zepsujesz na przyszlosc...
      • pattaya_x Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 19.08.11, 21:59
        miedzy mezczyzna a kobieta nie ma przyjazni bo albo bedzie to milosc albo tylko historia.

    • policewoman35 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 20.08.11, 10:16
      Uważam,że skoro masz udane życie, dobrego męża to powinnaś wystopować ze znajomością z tym kolesiem z pracy.
      Prawdopodobnie nie masz 15-stu lat zeby nie umieć kontrolować tej "chemii" o któej pisałaś w pierwszym poście
    • kolczykowa Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 20.08.11, 18:45
      Ja nie zdradziłam, nie zdecydowałabym się na taki krok, majac dziecko, uważam że dziecku należy się pełna rodzina, jeśli się w niej dobrze dzieje, to nie ma co szukać.


      Rozważ taką ewentualność (nie da się jej wykluczyć):

      zdradzisz, może nawet obejdzie się bez wyrzutów sumienia, ale wszystko się rypnie, bo jakoś Twój mąz się o tym dowie, bez względu na łagodność jego charakteru i uczucia, zdecyduje się na rozwódz orzekaniem o winie (Twojej), wywalczy opiekę nad dzieckiem, na które Ty będziesz płaciła alimenty, przeboleje to jakoś i ułoży sobie życie. Twoje dziecko z przyszywaną mamą, która o dziwo, nie będzie jędzą, lecz fajną macochą będzie spędzało większość czasu.


      Tak się zdarzyło mojej znajomej.

      Od czasu tej historii dość zdecydowanie odróżniam świat flirtu i fantazji od tego, no co bym się zdecydowała. Za duzo można stracic.

      Poza tym zwykle większą ochotę ma się na pyszne ciasto zanim się je skonsumuje:-) Może i tak jest w Twoim wypadku:-)
      • pisze.sobie Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 09:04
        przystopowałam... jak ktoś wcześniej napisał, nie mam 15-tu lat, żeby nie umieć się kontrolować.
        chemia jest, ale nigdy świadomie z nim się nie umówię. jeżeli kiedykolwiek zdradzę męża, to będzie to pod wpływem chwili, a nie zaplanowana zdrada.

        > Poza tym zwykle większą ochotę ma się na pyszne ciasto zanim się je skonsumuje.
        Motto :)
      • simply_z Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 09:46
        zdradzisz, może nawet obejdzie się bez wyrzutów sumienia, ale wszystko się rypn
        > ie, bo jakoś Twój mąz się o tym dowie, bez względu na łagodność jego charakteru
        > i uczucia, zdecyduje się na rozwódz orzekaniem o winie (Twojej), wywalczy opie
        > kę nad dzieckiem, na które Ty będziesz płaciła alimenty, przeboleje to jakoś i
        > ułoży sobie życie. Twoje dziecko z przyszywaną mamą, która o dziwo, nie będzie
        >
        w Polsce w 90% przypadkow sad przyznaje dziecko matce;)
        • wez_sie Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 09:48
          a psa komu przyzna?
          zawsze mnie ciekawilo co sie dzieje z czworonogami...
          • sal-la Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 12:23
            Zdradzilam, ale z pelnym poczuciem konsekwencji. Oczywiscie nie bylo mowy o ciagnieciu zwiazku ze zdadzonym, wady staly sie tak widoczne ze przeslanialy wszystko co kiedys tam bylo ok (i tego sie obawiaj, mozesz poczuc obrzydzenie do meza, bo dotyk nie taki, bo seks jakis nudny) ale nie mielismy dzieci wiec w miare bezkonfliktowo to przeszlo. Swoja droga, nigdy sie nie dowiedzial o moim romansie. Za to kolega z pracy wciaz jest moim bliskim kolega, mimo ze nie sypiamy juz ze soba. No taka bratnia dusza, przyjaciel, ale zwiazek nam nie wychodzil na dobre, stad pokojowe ustalenie kontaktow przyjacielskich. Z nim zawsze sie po ludzku dogadac moglam:)
      • carlito-3 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 14:09
        @kolczykowa

        Czy mógłbym Cię prosić o kontakt na priv'a (carlito-3@gazeta.pl)? Z góry dzieki
    • gaddzina Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 13:11
      No to powinnas sie rozwiesc, tak z szacunku dla meza i dzieci. Proste.
    • malabasia1234 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 13:25
      Nie radzę. Mi też wydawało sie, że przeżywam kryzys w małżeństwie, że potrzebuję czegoś nowego, ekscytującego ... I pojawił sie ON. Czarujący, komplementy, kolacje przy swiecach i takie tam... Wydawało mi sie, że zacznę nowe życie. Zdradziłam, co więcej wydawało mi się, że się zakochałam, motyle w brzuchu - całkiem jak nastolatka. Ktoś doniósł meżowi. Nie krzyczał, nie wyrzucił z domu. Po prostu zapytał: "Czy chcesz być z nim?" I wtedy (dopiero wtedy!) zapaliło mi się czerwone światełko. Boże, co ja zrobiłam? Rodzina, dom, dzieci, tyle wspólnych lat, wspomnień. Odezwały sie wyrzuty sumienia. Napisałam JEMU że to koniec, żeby się wiecej ze mną nie kontaktował, zniknał z mojego życia. I wiecie co - pomimo wcześniejszych zapewnień kochanka o "dozgonnej miłości" - odpuścił zupełnie, zniknał, a ja dowiedziałam się, że już ma inną "wybrankę" (chyba nawet niejedną).
      A mąż cóż - mówi, że kocha, że chce być ze mną. Jesteśmy razem. Ale widzę smutek w jego oczach, nie jest już taki jak dawniej. Chyba już nie mamy szans na odbudowanie tego, co było miedzy nami. Boje się, że nigdy tego nie zapomni, że nigdy nie wybaczy, że któregoś dnia powie:"nie mogę tak dalej, próbowałem ale nie umiem znowu zaufać, musimy sie rozstać"
      Dlatego radzę, jeżeli między wami jest jeszcze coś, co można uratować - zawsze lepiej spróbować odbudować związek. Jeżeli nie - rozstańcie się i dopiero wtedy, z czystym sumieniem możemy szukać kogoś innego.
    • aleksandrat Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 14:07
      mogłabyś po tym wszystkim spojrzeć w oczy mężowi? kim on jest dla ciebie ,że chcesz go zdradzić? skoro na zimno przemyślasz i bierzesz pod uwagę zdradę to moim zdaniem nie możesz go szanować i kochać....masz ochotę na skoki w bok to weź rozwód i wtedy skacz! nie tylko twój mąż zostanie zraniony ale i żona twojego kolegi...ale przez takich ludzi myślących tylko d..ą jest mnóstwo rozwodów!
      • tomalamas Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 14:42
        Eeee, tam... pisze.sobie chciała pogłaskania po głowie i doradzenia jak zrobić, żeby mieć ciastko i jednocześnie je zjeść. Tymczasem wy wyskakujecie z moralitetami... ;-)

        A tak na serio, kolejna dzidzia we mgle... Nie rozumiem, po co wam(piszącym takie wątki) mężowie/żony, po co wam dzieci, itp...?
        Fajnie się rozmawia, rozumiemy się, mamy podobne poczucie humoru, itp... Kurcze, co to jest? Jak otworzysz oczy to znajdziesz takich setki... i co wtedy, z każdym się bzykniesz?!
        A chemia to tylko takie tłumaczenie, które ma usprawiedliwić..., nie ogarniam ostatnio tych waszych dylematów :-)
        • buazen Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 15:15
          Touché
        • jake210 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 22:46
          Otoz to, smutne to ze dorosli ludzie wyzej cenia burze hormonow w mozgu niz stale wartosci jak maz czy dzieci. Przeciez to az do bolu oczywiste, ze w pracy czy na wakacjach zawsze jest milo, przyjemnie i bezproblemowo, natomiast gdyby taki kochanek ubral kapcie meza to po pol roku by sie znudzil.
    • roomster Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 14:47
      pisze.sobie napisała:

      > czy da się żyć po zdradzie będąc tą "złą"?
      > nie chcę żadnych umoralniających odpowiedzi, od tej strony mam wszystko jasne,
      > wiem, rozumiem, jestem w stanie przewidzieć swoje samopoczucie "po"...
      > ale gdybyśmy jednak ulegli... to...?

      Przecież "wszystko" wiesz, jesteś w stanie przewidzieć swoje samopoczucie "po". To o co pytasz?
    • w.s3 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 14:52
      Pod żadnym pozorem nie można przyznać się do zdrady.Nawet przyłapany in flagranti ma wmówić partnerce (partnerowi), że mu sie przewidziało. Wiesz kochanie muszę ci sie do czegoś przyznać bo dręczy mnie sumienie - coś takiego to czyste samobójstwo.
      • trupyirobaki [...] 23.08.11, 15:06
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • trupyirobaki [...] 23.08.11, 19:20
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • lacatus Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 15:19
      to potem nic NIGDY nie będzie już tak samo.....pamiętaj
    • mitonielata Da się żyć po zdradzie ale... 23.08.11, 15:25
      Musisz być przygotowana, że mąż zabierze Ci dziecko, mieszkanie, samochód. Bądź twarda, dasz radę,trzymam za Ciebie kciuki

      ..........
      dietadlafaceta.blogspot.com/
      • mitonielata [...] 23.08.11, 15:31
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • tomalamas Re: Da się żyć po zdradzie ale... 23.08.11, 15:38
        Dlaczego zaraz zabierze?! Przecież koleżanka chce to zachować w tajemnicy i liczy, że będąc świnią, nikogo innego tym świństwem nie obciąży.
        Aczkolwiek w jej pytaniu jest dziwne zaprzeczenie, bo pyta jak to będzie "po", przy czym wie jak się będzie czuła "po". Cóż, skoro znasz swoje uczucia nie pytaj jakie one będą. Wreszcie nie pytaj innych o to jak się czuły po bo odpowiedzi będą w zakresie "świetnie, seks był boski, zrobię to jeszcze wielokrotnie" po "wszystko sie posypało, przyjaciel był beznadziejny"... Bo ludzie są różni, mają rożne motywacje, inne podejście do wielu spraw... Jeśli liczyłaś na błogosławieństwo to na pewno znajdziesz je w tym wątku, jeśli liczyłaś, że cię odwiodą od tego, też znajdziesz.
        Na dodatek sama przyznajesz że będziesz "tą złą". Ok, jeśli wiesz kim będziesz i ci to nie przeszkadza, to masz odpowiedź na swoje wątpliwości!
        Zatem po co pytasz?! Kurcze, kolejna szesnastolatka. Pytanie nadaje się tylko do "Bravo".

        Aaaaa, jest jeszcze jedno wytłumaczenie. Jesteś facetem, znasz nicka swojej partnerki w gazeta.pl i liczysz, że opowie ona o swoich doświadczeniach... :-D
    • 4v a ten kolega z pracy.... 23.08.11, 16:32
      ... to pewnie się znacie od niedawna, albo on nowy, albo (co częstsze i bardziej beznadziejne) - Ty.

      i się tak jako nowo poznani idealizujecie siebie. beznadziejne do kwadratu.

      nigdy tak do końca nie rozumiałem, czemu miejsca takie jak szkoła, praca, bardziej ludzi na siebie napalają. rzecz jasna na przestrzeni lat opracowałem sobie kilkanaście argumentów.... ale z pewnością nie wyczerpują tematu.

      ja w każdym razie jestem od tego wolny, ludzie z prac, szkół itp są dla mnie aseksualni od zawsze (na pewno od czasów liceum). to nie jest teren neutralny i taka znajomość niszczy psychikę.

      jest takie rosyjskie, lub stylizowane, powiedzenie, które wszyscy powinni znać.


      KUDA RABOTAJESZ TAM NIE JEBIOSZ

      i obojgu proponuję, dla własnego dobra, przyswoić. po takich zdradach jest podwójny kac moralny. a facet, co zarywa do kobiet w robocie, to słaba i zakompleksiona jednostka. olać takiego ciepłym moczem...
      • mgrek Re: a ten kolega z pracy.... 23.08.11, 20:04
        a jakże wszyscy/lub prawie/ je znają ..a brzmi : gdzie zywiosz nie jebiosz ..
      • mumia_ramzesa Re: a ten kolega z pracy.... 23.08.11, 20:07
        Nie ma takiego powiedzenia, bo kuda oznacza dokad.
    • anet-3 Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 16:47
      nie da się żyć po zdradzie będąc tą "złą"...ciągłe podejrzenia...zaglądanie do torebki...sprawdzanie telefonu...sprawdzanie poczty...sprawdzanie..sprawdzanie..patrzenie..patrzenie,żeby coś znaleźć,wypatrzeć..a bo może znowu...
      jestem tą "złą",mąż mi za grosz nie wierzy, nie ufa mimo ,że obiecywał..prosił,żebym została,nie odchodziła..teraz wiem ,że to był większy błąd niż sama zdrada...
      • ursyda Re: zdrada tuż tuż... do tych, które zdradziły... 23.08.11, 22:53
        no jaki niedobry, no
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka