Dodaj do ulubionych

eeeeeeee, Triss....

20.05.04, 20:55
czy Ty potrafisz byc mila. To znaczy dowcipna, czula, wspolczujaca,
empatyczna. Kurde no, jakos nie moge sobie wyobrazic Twojego zachowania w
realu. Mam wrazenie, ze chyba nigdy sie nie smiejesz. Wstajesz rano, idziesz
do sklepu po chleb z usmiechem na ustach?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 20:58
      aaa tak. Śmieję się jak idę z psem bo lubię na niego patrzeć, rozmawiam z panią
      z kiosku o byle czym, kupuję z uśmiechem kwiatki na targu.. zarykuję się
      czytając forum humorum...
      Mam osobowość wieloraką najwyraźniej.
      Współczuję rzadko bo mierzę innych własną odpornością.
      • frontenac Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 21:04
        No to to ja wiem, psychicznie to jestes silna babka i mazgaic sie nie lubisz.
        Nie uwazasz, ze masz chwilami meski charakter?
        • triss_merigold6 Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 21:06
          Uważam. Lepiej dogaduję się z panami i towarzysko i w pracy. U faceta moje
          teksty zostałyby uznane za normalne, u kobiety rażą. Na szczęście nie
          wszystkich.
          • Gość: Poxipol Re: eeeeeeee, Triss.... IP: *.toya.net.pl 20.05.04, 21:11
            hej triss, ja tam lubie jak kobieta jest konkretna, nie lubie tylko
            gruboskornosci u kobiet w koncu jaka bedzie wtedy roznica miedzy kobietami i
            mezczyznami, nie mozecie zatracic delikatnosci ale nie mozecie gruboskornoscia
            isc przez zycie nie?
      • mobypussy Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 21:04
        no to rzeczywiście musisz byc gruboskórna ;)
        • Gość: Mania Re: eeeeeeee, Triss.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 21:18
          O, jaki przeprowadziliście podział:na charakter męski i żeński. No i oczywiście
          wychodzi na to, że ten męski to taki fajniejszy, bo to i siła i poczucie humoru
          i w ogóle...tralalala
          A mi się wydaje, ze Triss to tak troszkę gardzi kobietami,bo nie ma o czym z
          nimi rozmawiać, poważne i wartościowe dysputy to tylko z mężczyznami. A z
          paniami, to najwyzej w kiosku, ot tak sobie, by poprawić sobie humor,że one
          wszystkie takie niemądre.
          Pamiętam jak sensatki w początkowych klasach liceóm mowiły: "ja to się dobrze
          czuję tylko w towarzystwie chłopców, jest o czym porozmawiać, a dziewczynom to
          tylko lakier do paznokci w głowie".Że niby takie oryginalne. No i
          przeinteligentne, bo to wiadomo,że u kobiet inteligencja nieczęst tak wysoka
          jak u mężczyzn. HAHAHA. Trzeba się dowartościować tym "męskim" charakterem.
          • triss_merigold6 Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 21:29
            Z panem w drugim kiosku też rozmawiam, ok.? I też o pierdołach za
            przeproszeniem a nie naprawianiu świata.
            Nie gardzę kobietami. Unikam lub staram się ignorować ludzi, którzy nie są
            ciekawymi rozmówcami bez względu na płeć. Kobiety częściej mówią o modzie,
            dzieciach, swoich rodzinach a to mnie akurat nudzi chyba, że mam konkretne
            pytanie lub problem.
            • Gość: Mania Re: eeeeeeee, Triss.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 21:39
              A mnie się wydaje,że to tylko stereotyp, ze większość kobiet rozmawia tylko o
              dzieciach, rodzinie, modzie itp. To tak samo mozna powiedzieć,że ogół mężczyzn
              rozmawia o rodzajach piwka, samochodach i laskach. Bo jest tak i zarazem tak
              nie jest. Fajni są ludzie (zarówno KOBIETY JAK I FACECI) z którymi mozna
              porozmawiać o dzieciach, rodzinie, modzie, polityce, filozofii,czy o
              czymkolwiek się chce, pośmiać się przy piwku itp. Szowinizmem jest dla mnie
              twierdzenie, że większości kobiet w głowie tylko same nudziarstwa, a facetom
              wzniosłe idee. Poza tym nie mogę zgozdić się z nonsensem, że jak kobieta jest
              inteligentna to od razu ma męski charakter!
              • triss_merigold6 Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 21:53
                Również uważam to za nonsens. Może to stereotyp ale większość moich koleżanek
                po wyjściu za mąż (a już przy dziecku całkiem) straciła zainteresowanie światem
                zewnętrznym. Polityka ich nie interesuje, mnie owszem więc mam męskich
                rozmówców.
                • frontenac Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 21:58
                  Bys sie dogadala z Anna Mucha, mysli tak samo...:)
                • Gość: Mania Re: eeeeeeee, Triss.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 22:00
                  No niestety tak jest,że czasami sytuacja życiowa jakoś tak niezauważalnie
                  ściąga nawet najbardziej interesujące osoby na jeden tok myslenia. Masz rację
                  Triss, że często to się zdaża młodym mamom, ale również czasami np: zakochanym.
                  Ale z regóły to mija i wracają do swoich przed "kataklizmowych" osobowości.
                  Ps."kataklizm" w użytym przeze mnie znaczeniu nie jest pejoratywny.

                  Pozdrawiam
                  Mania
                  • triss_merigold6 Re: eeeeeeee, Triss.... 20.05.04, 22:03
                    No to jestem dziwaczna bo mnie się tak nie zdarzyło. Jako nastolatka dręczyłam
                    otoczenie opowieściami o tym jak on spojrzał i co powiedział itd., potem
                    starałam się tego unikać.. A dzieci nadal mnie niezbyt interesują.
                    Pozdrawiam również.
                    • oralhella Re: eeeeeeee, Triss.... 26.05.04, 03:01
                      triss_merigold6 napisała:

                      > No to jestem dziwaczna bo mnie się tak nie zdarzyło. Jako nastolatka
                      dręczyłam
                      > otoczenie opowieściami o tym jak on spojrzał i co powiedział itd., potem
                      > starałam się tego unikać.. A dzieci nadal mnie niezbyt interesują.
                      > Pozdrawiam również.

                      Az strach myslec o tym ze jestes w ciazy:-(
    • Gość: if13 Re: eeeeeeee, Triss.... IP: *.gorzow.mm.pl 20.05.04, 21:16
      bo Triss jest Hi Menką i tak już jest. A i powiem Ci,że jest więcej takich
      kobiet......
    • malicious_girl IMHO 25.05.04, 19:48
      To ja tez dorzuce swoje 3 centy (w koncu w UE juz jestesmy :D). Na fk raczej
      sie nie udzielam, jestem jego bierna uzytkowniczka, ostatnio z powodu choroby
      mialam troche wiecej czasu, to przyjrzalam sie dokladniej niektorym postom. I
      musze przyznac, ze postac Triss bardzo mi odpowiada (moja opinia jest
      oczywiscie wysnuta jedynie na bazie tego, co moge przeczytac na forum). W wielu
      sprawach nie zgadzam sie kompletnie z jej pogladami, ale podoba mi sie sposob
      chlodnego i konkretnego podejscia do sprawy. Popieram ja w kwestii
      nieprzestawania z idiotkami, ktore interesuje tylko slodkie pierdzenie na temat
      ciuchow czy makijazu i rowniez wole spedzac czas w meskim gronie (lub w gronie
      kobiet o szerszych horyzontach). Mezczyzni sa konkretni, nie maja PMSa, z
      reguly nie pierdziela od rzeczy. Oczywiscie takze bywaja wkurzajacy, ale
      polemizuje sie z nimi na zupelnie innych falach niz z kobietami.
      A co do Triss, to dodam jeszcze, ze bardzo spodobal mi sie sposob w jaki
      dopierdolila pewnemu chlopieciu w watku pt. "Poradnik mezczyzny ktory moze miec
      kazda" - spokojnie i chlodno urazila biedna meska dume do tego stopnia, ze
      chlopie jelo tracic argumenty w tempie lawinowym. Opanowanie i rzeczowosc - oto
      i podstawa w polemice.
      z podziwem i na marginesie
      M_G
    • Gość: noco Re: eeeeeeee, Triss.... IP: *.dialup.mindspring.com 26.05.04, 03:03
      ....ja nie wstaje rano po chleb, ja spie do 10.oo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka