lonely.stoner
17.09.11, 21:18
taki fenomen spoleczno-kulturowy- blond wlosy. Wystarczy sie zrobic na blond (najlepiej jasny) zeby atrakcyjnosc podskoczyla o conajmniej 50%. Tak zauwazylam, po samej sobie i dziewczynach z otoczenia.
Moze byc przecietnej urody dziewczyna, w miare zgrabna, ale taka dosc nijaka, wystarczy ze sie zrobi na blond (najlepiej dlugowlosa ) i wyglada od razu lepiej, jakos tak seksowniej...
Czy to oznacza ze wystarczy sie zafarbowac na blond zeby robic za seksbombe?
byc uznawana za atrakcyjna???