Dodaj do ulubionych

Mężatka,lecz samotna

01.10.11, 23:03
Dziewczyny ile nas jest? W związku. Facet w domu raz na jakiś czas. A wy? Wszystko na waszej głowie.I wciąż same. Czujecie smutek? Rozterkę? Macie ochotę krzyczeć? I ja tak mam. Dotego nie mam nawet z kim pogadać. Jestem sama w tym cholernym Kołobrzegu,choć mieszkam tu już 1o lat. Może ktoś chicalby się spotkać,pogadać? Może ktoś czuje się jak ja? Zapraszam,Jola.
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:06
      Ja nie, podziękuję.
    • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:11
      To na co Ci taki związek?
      Współczuję wielce, ale po co w tym trwać?
      • salma75 Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:14
        Pewnie żona marynarza...
        • salma75 Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:14
          Albo tirowca.
          • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:16
            Tyle, że widziały gały co łapy brały. A potem płacz i zgrzytanie zębów. Ja nie wiem, czy te ludzie to nie mogo pomyśleć przed? :/
            • deodyma Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 12:53
              raohszana napisał:

              > Tyle, że widziały gały co łapy brały. A potem płacz i zgrzytanie zębów. Ja nie
              > wiem, czy te ludzie to nie mogo pomyśleć przed? :/



              ekspertka od zwiazkow sie znalazla...
              proponuje poczytac dalsze wypowiedzi autorki watku i nie pisac glupot.
              znasz powiedzenie takie jak FORTUNA KOLEM SIE TOCZY?
              • salma75 Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 12:58
                A zauważyłaś może, że wypowiedzi Rao pojawiły się przed kolejnymi wypowiedziami autoki wątku?
              • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 17:34
                deodyma napisała:

                > ekspertka od zwiazkow sie znalazla...
                *
                Ekspertka od ekspertów się znalazła.

                > proponuje poczytac dalsze wypowiedzi autorki watku i nie pisac glupot.
                > znasz powiedzenie takie jak FORTUNA KOLEM SIE TOCZY?
                *
                Nie znam. A pisać będę co mi się żywnie spodoba.
                Zwłaszcza, że pisawszy zanim baba się przyznała o co jej właściwie chodzi. Co ja, chmurwa, jasnowidz, żeby się jakieś starsze panie nie czepiały?
                • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 10:38
                  Czyli sama przyznajesz, że nie jesteś jasnowidzem. Ona też nie. Czyli też mogła nie przewidzieć jak się jej życie ułoży.
                  • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 13:11
                    ursyda napisała:

                    > Czyli sama przyznajesz, że nie jesteś jasnowidzem. Ona też nie. Czyli też mogła
                    > nie przewidzieć jak się jej życie ułoży.
                    *
                    W kwestii swojego życia jak najbardziej jestem.
                    • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 15:08
                      Przestań pieprzyć bo tak naprawdę nikt nie wie co nas w zyciu spotka. można planować, przewidywać a nawet do wróżki chodzić.
                      • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:26
                        ursyda napisała:

                        > Przestań pieprzyć bo tak naprawdę nikt nie wie co nas w zyciu spotka. można pl
                        > anować, przewidywać a nawet do wróżki chodzić.
                        *
                        Ni. Dlaczego mam przestać wyrażać swoje poglądy? Bo Twoje są inne?
                        • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:29
                          Trzeba było od razu napisać, że będziesz twierdzić, że mleko jest czerwone bo taki masz k.urwa pogląd i już:/
                          • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:32
                            ursyda napisała:

                            > Trzeba było od razu napisać, że będziesz twierdzić, że mleko jest czerwone bo t
                            > aki masz k.urwa pogląd i już:/
                            *
                            Oczywiście, że mogę twierdzić, że mleko jest czerwone - postrzeganie kolorów to kwestia akuratnie dosyć subiektywna i, co do zasady, mleko niekoniecznie jest czerwone - po prostu odbija takie, a nie inne pasmo widma. To tak jak z tym, że śnieg nie jest niebieski.
                          • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:34
                            A w ogóle to po co tracisz cenny czas na czczą pogadankę zamiast proponować pani rozwiązania tudzież zająć ją czymś albo pocieszać, a?
                            • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:38
                              Ja pani rozwiązanie zaproponowałam. Odpowiadam każdemu kto odpowiada mnie o ile odpowiada sensownie, tu się rozczarowałam więc kończę.
                              • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:40
                                ursyda napisała:

                                > Ja pani rozwiązanie zaproponowałam. Odpowiadam każdemu kto odpowiada mnie o ile
                                > odpowiada sensownie, tu się rozczarowałam więc kończę.
                                *
                                Pójdę sobie popłakać w kącie z tego powodu. I następnym razem obiecuję odpowiadać tak, coby Ci się podobało, ino daj wytyczne.
            • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 10:42
              raohszana napisał:

              > Tyle, że widziały gały co łapy brały.

              Cieszymy się, że ty w życiu dokonywałaś tylko słusznych wyborów:/
              • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 13:11
                ursyda napisała:

                > Cieszymy się, że ty w życiu dokonywałaś tylko słusznych wyborów:/
                *
                Wypraw jakieś party czy cuś.
          • green-chmurka Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:13
            zona tirowca to tirowka.:)
      • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:01
        Bo mamy dzieci,bo nie jego wina,że rozwiązali jego pracę,a teraz jest tylko na weekendy. Czy to powód,by przekreślać wszystko? Łatwo się poddać.
        • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:02
          A to dlaczego nie przeprowadzisz się tam gdzie on pracuje?
    • wicehrabia.julian Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:14
      yolande napisała:

      > Macie ochotę krzy
      > czeć?

      tego nie rozumiem, czemu nudzisz na forum zamiast porozmawiać z mężem?
    • berta-death Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:21
      Z dobrego związku nikt nie ucieka, nawet w pracę.
    • sandokan-ka Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:56
      wybrałas takiego, cóż ja nie poradzę.
    • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 01.10.11, 23:59
      Ludzie,rany,może trochę zrozumienia? Tylko byście na krzyż wieszali.Litości! Czy ja tu szukam kogoś na boku,czy może ktoś nie rozumie? Ale odpisując...Rozmowy z mężem są,były.Nie poddaję się.Walczę o ten związek. Potrzebuję tylko zwykłych rozmów z kobietami.Tyle. Skąd zaraz krytyka? Piszecie,ale nie rozumiecie albo jesteście za młodzi,albo nie wiecie o czym piszę.Nie pisz jeśli nawet nie masz pojęcia,co znaczy samotność w związku.Kropka.
      • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:02
        Po prostu nie wchodzimy w związki, w których byśmy byli samotni. Tak trudno zrozumieć, że ktoś o tym pomyślał wcześniej, a nie jęczy poniewczasie?
        • aneta-skarpeta Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 13:49
          a zakladaz, ze ludzie sie czasem zmieiają? np po latach?
          ze tak naprawde to trudno ocenic jakim bedzie ojcem facet, ktory ojcem jeszcze nie jest?
          i nawet jesli on daje jasne komunikaty, ze bylby swietnym to roznie moze byc?
          ze czasem choroba, stres, okropna praca, dramat w rodzinie powoduje ze ludzie staja sie inni?
          • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 17:36
            aneta-skarpeta napisała:

            > a zakladaz, ze ludzie sie czasem zmieiają? np po latach?
            *
            Niewiele i raczej jest to do przewidzenia. W sensie - w jakim kierunku.

            > ze tak naprawde to trudno ocenic jakim bedzie ojcem facet, ktory ojcem jeszcze
            > nie jest?
            *
            Aha. Bidne te ludzie, bo się nie da ocenić.

            > i nawet jesli on daje jasne komunikaty, ze bylby swietnym to roznie moze byc?
            *
            No mówię - bida z nyndzo.

            > ze czasem choroba, stres, okropna praca, dramat w rodzinie powoduje ze ludzie s
            > taja sie inni?
            *
            Naprawdę? Słabe jakieś te ludzie.
            • jasna_olera Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 10:16
              ja pie.... Już chyba kiedyś to Tobie pisałam, że Ty głupia dziewczyna nie jesteś... ale czasem jak coś palniesz to nie wiadomo czy płakać czy się śmiać... Twój post wskazuje na to, że masz nikłą wiedzę odnośnie ludzi i zbyt radykalne wymagania jeśli chodzi o ludzkie słabości. Otóż ludzie zmieniają się przez całe życie i nie jest możliwe przewidzieć w jakim kierunku, zwłaszcza jeśli zmiana następuje po trudnych wydarzeniach. Ludzie różnią się między sobą swoimi możliwościami psychofizcznymi i to co dla jednych jest bułką z masłem, dla innych jest sytuacją tragiczną. I nie jest to, tak jak byś chciała nazwać "słabość" - co za brzydkie i etykietujące słowo!

              • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 13:12
                jasna_olera napisała:

                > ja pie.... Już chyba kiedyś to Tobie pisałam, że Ty głupia dziewczyna nie jeste
                > ś... ale czasem jak coś palniesz to nie wiadomo czy płakać czy się śmiać...
                *
                Siąść i ręce załamywać.

                >Tw
                > ój post wskazuje na to, że masz nikłą wiedzę odnośnie ludzi i zbyt radykalne wy
                > magania jeśli chodzi o ludzkie słabości. Otóż ludzie zmieniają się przez całe ż
                > ycie i nie jest możliwe przewidzieć w jakim kierunku, zwłaszcza jeśli zmiana na
                > stępuje po trudnych wydarzeniach. Ludzie różnią się między sobą swoimi możliwoś
                > ciami psychofizcznymi i to co dla jednych jest bułką z masłem, dla innych jest
                > sytuacją tragiczną. I nie jest to, tak jak byś chciała nazwać "słabość" - co za
                > brzydkie i etykietujące słowo!
                *
                Bidne te ludzie, co wiater zawieje to się zmieniają. Po cholerę to żyć, skoro nikogo nie można być pewnym?!
            • lospecchio Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 12:01
              raohszana napisał:
              >Niewiele i raczej jest to do przewidzenia. W sensie - w jakim kierunku.
              >Aha. Bidne te ludzie, bo się nie da ocenić.
              >No mówię - bida z nyndzo.
              > Naprawdę? Słabe jakieś te ludzie.


              Ty to chyba życie oraz ludzi tylko z "Mjak miłość", "Klanu", czy innej "Pierwszej miłości" oraz z forów gazetowych znasz, no nie? Bo tak głupio pier...sz? Normalnie bida z nyndzo umysłowo, a nie "złośliwe bydle".

              • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 13:13
                lospecchio napisała:

                > Ty to chyba życie oraz ludzi tylko z "Mjak miłość", "Klanu", czy innej "Pierws
                > zej miłości" oraz z forów gazetowych znasz, no nie? Bo tak głupio pier...sz? No
                > rmalnie bida z nyndzo umysłowo, a nie "złośliwe bydle".
                *
                Ale jeszcze coś czy to już wszystko?
          • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 09:50
            Dziękuję!Czyli jednak są jeszcze porządni ludzie na tym forum.
        • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 10:22
          Nigdy nie wiesz wchodząc w związek czy nie będziesz samotna. Gdyby tylko ludzie byli tacy wszystkowiedzący i przewidywalni.
          • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 13:13
            ursyda napisała:

            > Nigdy nie wiesz wchodząc w związek czy nie będziesz samotna. Gdyby tylko ludzie
            > byli tacy wszystkowiedzący i przewidywalni.
            *
            No mówię - strach się bać, bo wiecznie coś się dzieje i na nic się nie ma wpływu i nic się nie przewidzi.
            • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 15:07
              Spytam cię o to za 10 lat
              • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:27
                ursyda napisała:

                > Spytam cię o to za 10 lat
                *
                Dopsz, tylko zapisz w kapowniku, coby nie zapomnieć.
      • bupu Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:08
        Trza się było liczyć, psze pani, z tym, że nie wszyscy tu szanowną panią poklepią po pleckach i pokiwają główkami ze zrozumieniem. Normalne, ludzie mają różne opinie i je wyrażają, prawdaż. Taki lajf.
        • deodyma Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 12:55
          bupu napisała:

          > Trza się było liczyć, psze pani, z tym, że nie wszyscy tu szanowną panią poklep
          > ią po pleckach i pokiwają główkami ze zrozumieniem. Normalne, ludzie mają różne
          > opinie i je wyrażają, prawdaż. Taki lajf.



          sek w tym, ze na FK, malo kto jest normalny.
          • salma75 Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 13:01
            Dlatego pewnie sama tu zaglądasz ;).
            • deodyma Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 13:09
              kiedys zagladalam czesciej, bo tych glupot czytac sie nie da:D
    • deodyma Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:04
      a dlaczego jest w domu raz na jakis czas?
      • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:21
        Rany Julek,toż ja nie oczekuję poklepań po pleckach.Losiczku. :-D Aż mnie teraz śmiech ogarnął z całej tej wymiany poglądów,z samej siebie też.Hej ludziska,hmmm,kwestia jest taka: jestem w związku,nie szukam przygód,ma się nam tak,a nie inaczej,nie żalę się.Może tak wyszło,ale... Nie możecie pisać "widziały gały ,co brały" itp.,bo byliśmy razem,pod jednym dachem,ale dnia brzydkiego,firma się zwinęła,otworzyła filię parędziesiąt km.-ów dalej,dali mu etat.Na miejscu nie ma szans,na taką pracę (tu nie będę się rozwijać >why?<) Zatem koniec końców,ja tu,on tam,nie mam z kim się spotkać i pogadać,bo tak mi cholera wyszło,towarzystwo koleżankowe sie rozmyło.Dluższa gadka. Po prostu chciałabym nawiązać nowe znajomości.Nie krzyczcie na mnie.Odechciewa się pisać.O co chodzi?
        • salma75 Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:35
          A to nie lepiej na jakimś regionalnym forum napisać?
          • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 00:45
            Tak,masz rację.Spróbuję.Dzięki.
    • qw994 Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 08:51
      Co do znalezienia jakiejś koleżanki, to kiepsko się zareklamowałaś :)
      • jael53 Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 10:55
        Jak to zwykle, doskonała próbka tzw. kobiecej solidarności. Tak, jakby wątek Joli wielu strzelił w jakieś własne skrywane obawy. Sytuacja, którą opisała, nie jest unikalna; ludzie dla utrzymania siebie i rodziny są na wiele gotowi. I nie muszą być pracoholikami; i nie pomoże "widziały gały". Nie pomoże - bo ludzie się zmieniają i zmieniają się okoliczności życiowe.
        Na codzień widzę, jak trudno jest tym, którzy mają pozorny wybór: być z rodziną (i wpędzić ją w nędzę i powolny rozkład) czy być "niedzielnym mężem/żoną", żeby jakoś tę rodzinę utrzymać (ryzykując rozkład).
        Jolu, c mądrego Ci nie powiem - ale że jest Ci trudno, to rozumiem. Nie aż tak, jak rozumie się z własnego doświadczenia; ale tak, jak można po wysłuchaniu wielu takich historii.
        • sid-sid Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 11:19
          No właśnie, "rzuć go", bo ma pracę w innym mieście.:)
          Autorko wątku, a czy nie ma jakiejś możliwości, żeby jedno się przeprowadziło, np. Ty do niego? Poza tym piszesz o kilkudziesięciu kilometrach - to wcale nie jest masakryczna odległość, ludzie potrafią codziennie tyle dojeżdżać do pracy, mąż tak nie może?
          A co do Twojego czasu wolnego, to może spróbuj odnowić stare znajomości? Zapisz się na jakiś kurs (niby banalne, ale jeśli jesteś otwartą osobą, to w ten sposób naprawdę można poznać ludzi).
          • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 15:09
            Tak właściwie to tylko Roha tutaj takimi mądrościami sypie
            • raohszana Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 16:28
              ursyda napisała:

              > Tak właściwie to tylko Roha tutaj takimi mądrościami sypie
              *
              I co, uwagę dostanę za to? Spoko, nie pierwszy i nie ostatni raz obrywam za swoje poglądy. Wpisz mnie jako forumowego "złego i głupiego"
      • izabellaz1 Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 10:16
        No weź, w Kołobrzeg mieszka...możemy w sumie pojechać na jakiś weekend :D
    • khadroman Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 13:08
      ja bym dzwonil na koma jak mnie nie ma, smsesy nie bo bym sie bał ze wtenczas pisze jak mnie zdradza, takie jazdy mam
      Roman
    • funny_game Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 13:16
      Piszesz, że macie dzieci.
      Jeśli chodzą do szkoły, do przedszkola, chodzisz z nimi na plac zabaw, na imprezy dla dzieciaków, na basen, to może tam możesz poznać inne mamy, starać się z nimi zakumplować?
      Czy masz czas dla siebie? Bo jeśli tak, to leć na jakieś zajęcia sportowe albo choćby kurs bukieciarstwa i tam może znajdą się dobre dusze, które, jak Ty, szukają kogoś do pogaduszek, wspólnego spędzania czasu, itp.?
      • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 10:01
        Ja też pracuję.Stąd mało czasu i dla siebie.Nie mam kiedy na basen czy kurs. Ale dobrze by było poznać kogoś z kim możnaby było pogadać przy kawce,choc na godzinkę, dwie wyjść w weekendzik.
        Zaczynam żałować,że w ogóle rozpoczęłam ten wątek.
        Przypomina mi się wierszyk:
        > Choćby Twa dusza rwała się na strzępy,
        Choćby serce z bólu pękać miało,
        Ty pokaż uśmiech,bo ludzie jak sępy-
        Spodlą,wyśmieją i jeszcze im mało...<
        Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i dziękuję za wypowiedzi.
        • ursyda Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 10:40
          Już Ci tam salma wyżej mądrze doradziła, spróbuj na jakimś forum regionalnym. Co do samotności w związku to musisz już pogadać z mężem, nie ma sytuacji bez wyjścia.
          Życzę Ci powodzenia, nie ma co się nad sobą użalać tylko zacząć żyć:)
    • lonely.stoner Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 14:32
      moj facet duuuzo pracuje, i czesto nie ma go w domu, czesto w ogole nie mamy czasu sie spotkac w ciagu tygodnia (pomimo tego ze mieszkamy razem), nawet mialam ochote sie przez to z nim rozstac bo mnie to strasznie wkurzalo. W koncu jednak doszlam do wniosku ze wytrzymam jeszcze jakis czas taka sytuacje- mam nadzieje ze za pare lat on zmieni prace i bedziemy mogli miec normalne zycie heh.
      Ale nie czuje sie samotna, albo ze wszystko na mojej glowie. Jakby to byly dodatkowe problemy to pewnie bym jednak odeszla, ale mam od niego tyle wsparcia i milosci ze na pewno nie moge powiedziec ze czuje sie samotna albo ze sama sie wszystkim w domu zajmuje bo go ciagle nie ma. To sa rozne sprawy jednak.
      • torado Re: Mężatka,lecz samotna 02.10.11, 17:02
        lonely.stoner napisała:

        > moj facet duuuzo pracuje, i czesto nie ma go w domu, czesto w ogole nie mamy cz
        > asu sie spotkac w ciagu tygodnia (pomimo tego ze mieszkamy razem), nawet mialam
        > ochote sie przez to z nim rozstac bo mnie to strasznie wkurzalo. W koncu jedna
        > k doszlam do wniosku ze wytrzymam jeszcze jakis czas taka sytuacje- mam nadziej
        > e ze za pare lat on zmieni prace i bedziemy mogli miec normalne zycie heh.
        > Ale nie czuje sie samotna, albo ze wszystko na mojej glowie. Jakby to byly doda
        > tkowe problemy to pewnie bym jednak odeszla, ale mam od niego tyle wsparcia i m
        > ilosci ze na pewno nie moge powiedziec ze czuje sie samotna albo ze sama sie ws
        > zystkim w domu zajmuje bo go ciagle nie ma. To sa rozne sprawy jednak.

        lonely.....mądra z Ciebie babka......:)
      • 3-mamuska Re: Mężatka,lecz samotna 19.12.17, 22:28
        lonely.stoner napisała:

        > moj facet duuuzo pracuje, i czesto nie ma go w domu, czesto w ogole nie mamy cz
        > asu sie spotkac w ciagu tygodnia (pomimo tego ze mieszkamy razem), nawet mialam
        > ochote sie przez to z nim rozstac bo mnie to strasznie wkurzalo. W koncu jedna
        > k doszlam do wniosku ze wytrzymam jeszcze jakis czas taka sytuacje- mam nadziej
        > e ze za pare lat on zmieni prace i bedziemy mogli miec normalne zycie heh.
        > Ale nie czuje sie samotna, albo ze wszystko na mojej glowie. Jakby to byly doda
        > tkowe problemy to pewnie bym jednak odeszla, ale mam od niego tyle wsparcia i m
        > ilosci ze na pewno nie moge powiedziec ze czuje sie samotna albo ze sama sie ws
        > zystkim w domu zajmuje bo go ciagle nie ma. To sa rozne sprawy jednak.


        Za pare lat zmini prace? I nie bedziesz miec meza w domu tylko obca osobę.
        Dla mnie długotrwałe małżeństwa na odległość i brak chęci na zmiany na lepsze to nizbyt rokujące małżeństwo.
        To fikcja.
    • akle2 Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 11:32
      Albo kochasz, tęsknisz, wspierasz albo nie kochasz, rozwodzisz się i układasz życie od nowa. Naprawdę nie umiesz wypełnić sobie czasu realizacją jakiegoś hobby? Twoja praca zawodowa jest tak lajtowa, że nie czujesz się wieczorem zmęczona? Zazdroszczę. Mnie dym uszami wychodzi i chwile samotności są w moim przypadku bezcenne.
    • 83kimi Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 14:18
      Nie macie żadnych znajomych? Nie potrafisz sobie sama zorganizować czasu? W jakich godzinach pracujesz? Ile lat mają Twoje dzieci? I jak często widujesz męża?
      • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 09:12
        Gdy firma męża się rozwaliła,to i towarzystwo się rozjechało.Mam dwójkę dzieci 6 i 8 lat.Mąż jest tylko na weekendy. Nie pojechałam za nim,bo na miejscu mam dobrą pracę,a tam nie mam szans na taką.On tam mieszka w internacie. Zresztą nie odpisujcie mi,bo to nie ma sensu.Nie chce mi się juz czytać tych wszystkich "mądrości".Pozdrawiam.
        • 83kimi Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 09:42
          A jak daleko mieszka mąż? Napisałaś wcześniej, że kilkadziesiąt kilometrów? Ile dokładnie? Naprawdę nie mógłby dojeżdżać? Mama mojej koleżanki codziennie dojeżdża 2 h pociągiem do pracy (w jedną stronę), żyje i ma się dobrze. Może Twój mąż też tak mógłby? Poza tym piszesz, że macie dla siebie weekendy. Ja bym na Twoim miejscu postarała się w tygodniu wszystko ogarnąć (sprzątanie, zakupy), tak żeby weekend był tylko dla rodziny - wspólne wycieczki, spacery itp.
          I na pewno przez 10 lat w Kołobrzegu nie poznałaś żadnych ludzi?
          • mumia_ramzesa Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 10:26
            Nie mozna sie dowiedziec zadnych konkretow. Kilkadziesiat km to moze byc rownie dobrze 99 co 25. W Anglii ludzie dojezdzaja codziennie do pracy z bardziej oddalonych miejscowosci (np. z Colchester do Londynu) i nie sa to pojedyncze osoby.
            Ale w tym przypadku chodzilo chyba tylko o pouzalanie sie nad soba, bo nawet trudno bylo wymyslic, ze raczej na forum Kolobrzegu trzeba szukac niz na ogolnopolskim (szczegolnie, ze Autorka nie zaprosi nikogo do siebie, ona tylko chce wypic kawe).
    • mumia_ramzesa Re: Mężatka,lecz samotna 03.10.11, 15:06
      Mnie najb. zastanawia po co szukasz takich samych jak Ty. Zeby sie razem pouzalac nad soba i ponakrecac jakie jestescie biedne?
      Samotnym w zwiazku mozna byc przebywajac z partnerem 24/7/365.
      • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 09:14
        Ja pierdziu! Nie jakie my biedne,ale by razem móc sie odstresować,po całym tygodniu,po pracy,dzieciach,opiekunkach,gotowaniu,sprzątaniu.Czy to do jasnej ciasnej aż tak niepojęte?
        • mumia_ramzesa Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 10:14
          Tak, to ze chcesz sie odstresowywac z osoba nieszczesliwa, sfrustrowana itp. nie jest normalne. Dobrze to nikomu nie zrobi. Zajmij sie czyms, to odstresowanie samo przyjdzie. Pewnie masz za duzo czasu, stad te problemy psychiczne.
          Zastanawiajace tez dlaczego stracilas znajomych. Gdyby przebywanie z Toba bylo przyjemnoscia to moze nie milabys takich problemow.
          • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 12:59
            Czy wy ludzie na prawdę czerpiecie przyjemność z deptania innych? Zanim zaczniesz określać jaką jestem osobą,zastanów się jaką Ty jesteś,skoro potrafisz pisać takie farmazony. Nie mam za dużo czasu,żyję w kołowrotku,jak jakiś cholerny chomik.Nie znasz mojego życia,więc nie osądzaj.
            • zielona.zgaga Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 13:28
              Tu panuja specyficzne zasady, jak w wojsku. Po pierwsze chrzest na kota, jesli dasz rade to bedzie drugi stopien wtajemniczenia :)
              Nie przejmuj sie, z toba wszystko ok.
              Zrob cos dla siebie, cos co sprawi ci przyjemnosc, zebys nie miala poczucia, ze kazdy dzien jest taki sam. Monotonia zabija. Wtedy tez zmenisz podejscie do zycia. A w soboty jak meza nie ma, to z dzieciakami pojsc tam gdzie sa ludzie i mozliwosc poznania fajnych kobiet do pogadania.
              Powodzenia

            • mumia_ramzesa Re: Mężatka,lecz samotna 04.10.11, 14:05
              Poznalam Cie juz na tyle, ze nawet jakbym mieszkala na tej samej ulicy to bym sie z Toba nie chciala spotkac. Z czego Ty czerpiesz przyjemnosc? Z uzalania sie nad soba? Nie odpowiedzialas ile to jest kilkadziesiat km.
              Idz do psychologa, zaplacisz to bedziesz bardziej zadowolona z "obslugi".
    • prawdziwy.nenufarek Re: Mężatka,lecz samotna 07.10.11, 12:15
      witaj, z przyjemnością z Tobą porozmawiam , niestety mieszakam na drugim końcu Polski ale temat nie jest mi obcy ... Pozdrawiam i ... wszystko będzie dobrze . lila
      • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 17.12.17, 01:08
        Odczytane po kilku latach :-D Dziękuję! Pozdrawiam ciepło!
    • n.michal Re: Mężatka,lecz samotna 07.10.11, 13:59
      czy ja dobrze przeczytalem ze maz nie mieszka z toba i dziecmi bo mialby do pracy paredziesiat kilomertow?
      ja od kilku lat codzienie 130km w jedna strone i zyje, moze nie chodzi o te pare kilometow.
      twoja potrzeba kontaktu z innymi zrozumiala.
      • yolande Re: Mężatka,lecz samotna 17.12.17, 01:05
        Hmm, po latach kilku przeczytałam w końcu miłą, sensowną odpowiedź. Dziękuję! Pozdrawiam ciepło .Jola
    • ewagrab39 Re: Mężatka,lecz samotna 09.10.11, 15:09
      Yolande, daj znac na rata.tuj@wp.pl
    • nutka07 Re: Mężatka,lecz samotna 09.10.11, 19:26
      Yolande zajrzyj moze na emame, tam sa kobiety z roznym stazem, z dziecmi, wspolnym domem, zobowiazaniami, z mezami na wyjazdach itd.
      Tez lubia napisac widzialy galy co braly ;) ale maja wieksze pojecie o zyciu w porownaniu do niektorych tutaj.

      forum.gazeta.pl/forum/f,567,emama.html
    • krystynkaczarodziejka Re: Mężatka,lecz samotna 19.12.17, 11:00
      Rozmawiałaś z nim o tym jak się czujesz?
      • mariuszg2 Re: Mężatka,lecz samotna 20.12.17, 07:33
        akurat facetów mało interesuje jak się czuje kobieta...może ją wysłać do specjalisty co najwyżej... ja bym tak zrobił i to z troski o zdrowie kobiety oraz w dobrej wierze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka