Dodaj do ulubionych

otyłość brzuszna

13.10.11, 12:51
ostatnio z przerażeniem widzę coraz więcej młodych osób z dość zaawansowaną otyłością brzuszną - chyba powoli w tej kwestii doganiamy kraje wysokorozwinięte

widzę że nawet producenci odzieży się dostosowują do potrzeb społeczeństwa

szlag mnie trafia kiedy widzę kilku-kilkunastoletnie dzieciaki opychające się bezmyślnie śmieciowym jedzeniem, rodziców, którzy zamiast ugotować dziecku porządny domowy oiad, kupują gotowce... obserwuję moje córki - jedna jest na drastycznej diecie... druga w ramach solidarności z siostrą nie je słodyczy, na szczęście ciągle wybierają "normalne" jedzenie, a fast food jest naprawdę "od wielkiego dzwonu" - max 1 raz w miesiącu, czasem nawet rzadziej

jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • zbyfauch My walczymy! 13.10.11, 12:57
      Aczkolwiek znamy jeszcze gorsze rodzaje, np. obrzuszność tylną, kiedy tłuszcz odkłada się także na plecach.
      Ba, kilkakrotnie widzieliśmy nawet ocycność tylną, u płci obojga, na plaży.
    • alienka20 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:03
      Ja tam schudłam z braku czasu na jedzenie/ugotowanie czegoś normalnego.
      • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:15
        i co jadłaś "nienormalne" czy wcale?
        • alienka20 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:26
          Kanapki/spaghetii/ryż z warzywami/coś gotowego do odgrzania/mrożonki
    • moonogamistka Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:15
      Zwolnienia z W-f, wozenie dzieciakow wszedzie autem, siedzenie dupskiem przy kompie godzinami, slodkie napoje, czipsy i inne zapychacze. Cudem mozna znalezc produkty bez dodatku cukru. Jak dzieci maja nie byc otyle?
      Ja akurat pilnuje, zeby w domu bylo zdrowe zarcie, zadnych smieci czy niepotrzebnego cukru. Jakos sie da, jak dziecko od malego przyzwyczajone.
      • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:17
        >Cudem mozna znalezc produkty bez dodatku cukru.

        ech, wiem coś o tym;) i bez słodzików w dodatku
        • moonogamistka Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:18
          O to to! :-)
    • marguy Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:26
      Ja na to, ze ja, z rocznika z ktorego wina sa juz bardzo drogie, nie moge sobie kupic spodni, bo wszystkie sa za szerokie w pasie. Wszystko jest szyte dla fok bez talii, za to ze sporym brzuchem.
      • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 13:32
        ja jestem tzw dużą babą, ale wcięcie w talii posiadam;)
        fizycznie cierpię widząc nastolatki które mają dwa razy grubsze uda niż ja i galaretowate ciało oblewające się potem po podbiegnięciu do autobusu

        moja starsza córka powiedziała ostatnio że mam ją zastrzelić, jak się doprowadzi do takiego stanu;)
        • virtual_woman Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:57
          varia1 napisała:

          > ja jestem tzw dużą babą, ale wcięcie w talii posiadam;)
          > fizycznie cierpię widząc nastolatki które mają dwa razy grubsze uda niż ja i ga
          > laretowate ciało oblewające się potem po podbiegnięciu do autobusu
          >

          Fizycznie ?


          > moja starsza córka powiedziała ostatnio że mam ją zastrzelić, jak się doprowadz
          > i do takiego stanu;)

          Napiszesz co jej odpowiedziałaś ?
          • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 16:10
            varia1 napisała:

            > ja jestem tzw dużą babą, ale wcięcie w talii posiadam;)
            > fizycznie cierpię widząc nastolatki które mają dwa razy grubsze uda niż ja i ga
            > laretowate ciało oblewające się potem po podbiegnięciu do autobusu
            >

            Fizycznie ?

            tak
            serce mnie boli




            > moja starsza córka powiedziała ostatnio że mam ją zastrzelić, jak się doprowadz
            > i do takiego stanu;)

            Napiszesz co jej odpowiedziałaś ?

            że nie po to ją taszczyłam w brzuchu 9 miesięcy żeby się tak łatwo poddawać ;)


            • virtual_woman Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 20:29
              varia1 napisała:

              > varia1 napisała:

              > Fizycznie ?
              >
              > tak
              > serce mnie boli
              >

              Aha.

              >
              >
              > > moja starsza córka powiedziała ostatnio że mam ją zastrzelić, jak się dop
              > rowadz
              > > i do takiego stanu;)
              >
              > Napiszesz co jej odpowiedziałaś ?
              >
              > że nie po to ją taszczyłam w brzuchu 9 miesięcy żeby się tak łatwo poddawać ;)

              Zapytałam, bo aktualnie moja 13letnia córka jest chora. Z powodu choroby w ciągu 2 miesięcy mocno przytyła.
              Robię wszystko by się nie załamała swoim wyglądem.
              • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 20:38
                > Zapytałam, bo aktualnie moja 13letnia córka jest chora. Z powodu choroby w ciąg
                > u 2 miesięcy mocno przytyła.
                > Robię wszystko by się nie załamała swoim wyglądem.
                >

                co robisz? rozmawiasz z nią o tym?
                • virtual_woman Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 21:07
                  Dużo rozmawiamy. Aktualnie ewentualne docinki rówieśników zamienia w żart, ale czasami dopada Ją przygnębienie z tego powodu.
                  Większość ludzi uważa, że wszystkie dzieci otyłe wyglądają tak dlatego, że niezdrowo się odżywiają, siedzą na kanapie itd. Moje dziecko zawsze było w ruchu, jak nie rolki to koszykówka, i trudno też aby od owoców i normalnego jedzenia przytyła. Kiedy co tydzień trzeba było kupować nowe spodnie, wiedziałam, że coś jest nie tak. Badania i lekarze niestety to potwierdziły. Z biegiem czasu spadnie z wagi, ale to jeszcze długa droga, a ludzie swoje powiedzieć muszą.
                  • lucusia3 Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 23:31
                    Moje dziecko uniknęło takiej sytuacji, bo zawsze czytam recepty i sprawdzam, co zapisują. Lekarz na spadek apetytu zapisał mojej 2latce hormony. Poszłam do lekarza, żeby sprawdził czy nic dziecku nie jest, a nie, żeby było grube. Receptę wyrzuciłam i dziewczyna jest teraz wysoka, zdrowa i szczupła. Znajomi nie zweryfikowali recept, paśli dziecko hormonami i teraz szczupła rodzina ma jedno dziecko w rozmiarze XXL. Niestety nie zawsze lekarze przepisują leków z rozsądkiem.
        • senseiek Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym.. 13.10.11, 17:45
          > ja jestem tzw dużą babą, ale wcięcie w talii posiadam;)
          > fizycznie cierpię widząc nastolatki które mają dwa razy grubsze uda niż ja i ga
          > laretowate ciało oblewające się potem po podbiegnięciu do autobusu

          Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym..
          Gdzie w polsce sa takie nastolatki i grubi ludzie?!
          U mnie standardem jest noszenie rurek, zarowno przez dziewczyny jak i chlopakow (nie mam innych spodni procz rurek!).. Mozna isc kilometrami przez miasto i nie spotykac nikogo grubego ponizej 30 roku zycia.. a jesli ktos taki sie trafi to od razu wiadomo, ze to przyjezdny, turysta z angli albo usa..
          Moglbym policzyc na jednej rece grubych ludzi ktorych znam.. Na moim osiedlu 1 osoba, i to przyjezdna.. feministka ;)
          • varia1 Re: Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym 13.10.11, 17:59
            ja te obserwacje poczyniłam w Warszawie, jakiś czas temu polubiłam przemieszczanie się pieszo+komunikacja miejska i kiedy nie muszę gdzieś jechać samochodem, to właśnie tak sobie podglądam społeczeństwo
            • senseiek Re: Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym 13.10.11, 18:28
              Po napisaniu poprzedniej wypowiedzi wyszedlem do sklepu ok 0,5 km drogi, ok 20 minut, specjalnie spogladalem na ludzi pod katem ich grubosci. W ciagu tych 20 min obejrzalem sobie kilkaset ludzi. Tylko 2 osoby byly grube- jedna kobieta z malym dzieckiem po 30-tce. Mysle ze wazyla jakies 70-75 kg. I druga, ale to juz sporo ponad 80-85 kg wazyla z dzieckiem w wieku ok 8 lat, a ona po 40-tce. Pozostale kilkaset osob, niezaleznie od wieku, ktore widzialem nie bylo nawet otylych (mysle ze ich BMI sporo ponizej 25). Wszystkie dziewczyny jakie spotkalem wazyly mniej niz 60 kg. W kolejce do kasy bylo ich troche zaraz za mna ok 5, same w rurkach. Widac na pierwszy rzut oka, ze w lecie nosza miniowy bez zazenowania ;)

              Ja wszedzie chodze na piechote. Z komunikacji miejskiej korzystam raz na ruski rok, bo i tak nie mam gdzie jezdzic. Wawel mam 1 km ode mnie..
              • varia1 Re: Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym 13.10.11, 18:53
                wygląda na to że mieszkańcy Warszawy się tak zapuścili:)
                • senseiek Re: Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym 13.10.11, 19:16
                  > wygląda na to że mieszkańcy Warszawy się tak zapuścili:)

                  Przyjechali przyjezdni ze wsi, zastali dobrobyt, dobre place w porownaniu z tym do czego byli przyzwyczajeni, i jedzenie w "nielimitowanej" ilosci, to zra na potege, na "zapas" i tyja..

                  Ten sam schemat widze u ludzi ktorzy pojechali do angli.. Znam pare ktora wazyla przed wyjazdem do UK ok. 80 kg mezczyzna, 90 kg kobieta (i tak byla wg mnie zajebiscie wtedy gruba!).. a teraz? Po 6 latach oboje waza po 120 kg..

                  Ich schemat jest taki: widza promocje w hipermarkecie (promocja jest dlatego, ze termin waznosci do spozycia sie szyybko zbliza wiec trzeba sie pozbyc tego albo wyrzucic, wiec lepiej sprzedac, nie?).. no to oni nakupuja tego gownianego jedzenia pare kg, i pozniej musza to jesc, czy chca czy nie, bo przeciez "oni nie wyrzuca jedzenia!"..

                  Zreszta wg mnie oni sa chorzy na Syllogomanie, czyli przywiazywanie sie do rzeczy, i nie potrafienie sie pozbywania "bo kiedys to sie moze przydac". W efekcie ich mieszkanie wyglada jak chlew, bo wnosza wszystkie sprzety i smieci ktore inni sasiedzi wyrzucaja do smietnika..
                  Ten sam schemat chory na Syllogomanie przenosi czesto tez na jedzenie "przeciez nie wyrzuce jedzenia".. wiec jedza, zeby nie wyrzucic..
                  • wersja_robocza Re: Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym 13.10.11, 20:29
                    senseiek napisał:

                    > Ten sam schemat widze u ludzi ktorzy pojechali do angli.. Znam pare ktora wazyl
                    > a przed wyjazdem do UK ok. 80 kg mezczyzna, 90 kg kobieta (i tak byla wg mnie z
                    > ajebiscie wtedy gruba!).. a teraz? Po 6 latach oboje waza po 120 kg..

                    A tubylcy z jakiej Anglii do jakiej Anglii przyjechali, że się zapuścili?
                    • raohszana Re: Wy chyba zyjecie w jakims swiecie rownoleglym 13.10.11, 20:34
                      wersja_robocza napisała:

                      > A tubylcy z jakiej Anglii do jakiej Anglii przyjechali, że się zapuścili?
                      *
                      Z Anglii do Nowej Anglii, tudzież odwrotnie? ;)
      • lacido Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 21:40
        mieszkasz chyba w wyjątkowo otyłym regionie ;)
        • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 21:52
          chyba tak, w Warszawie
          • lacido Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 22:24
            to było do Marguy odnośnie obecności w sklepach gatek z zapasem na brzuszek :) bo tak na logikę jeśli większość klientów jest brzuchata to normalne że ubrania dostępne w sklepie mają te potrzeby zaspokajać :)
      • lucusia3 Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 23:26
        Ja mam inny problem - wszystkie są za szerokie w tyłku. Jakieś takie na kobyły z wielkim d*pskiem i opasłymi szynkami. Jak rozmiar powyżej M to już musi się mieć siedzenie jak fortepian?
        • sid-sid Re: otyłość brzuszna 16.10.11, 09:37
          > Ja mam inny problem - wszystkie są za szerokie w tyłku. Jakieś takie na kobyły z wielkim
          > d*pskiem i opasłymi szynkami. Jak rozmiar powyżej M to już musi się mieć siedzenie jak fortepian?

          To się nazywa "kobieca sylwetka" bądź "krągłe kształty".:P
    • wez_sie oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 13:28
      tak na marginesie oczywiscie...
      • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 13:35
        no oczywiście że nie mam
        mam parę kilo nadwagi, ale ja tu piszę o młodych dzieciakach, awykach żywieniowych itepe:)
        wcięcie w talii posiadam, jakby cuś :)

        • marguy Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 13:43
          varia,
          no jak nie, jak tak! mamy figure modelki i basta.
          Do tych kilku kg nawiazki takze mamy prawo z racji wieku, stanu i urzedu ;)
          Kurcze, w ciagu 30 lat zalapalam rowne 10 kg wiecej wiec bez przesady. W koncu ubrania przestaly na mnie wisiec i mam na czym siedziec, bo nawet dupska nie mialam.
          A i tak, pomimo tego, mialam wciecie i wyciecie oraz zaokraglenia tam gdzie trzeba.
          Nie wiem, gdybym mieszkala w Polsce i jadla "po polsku" moze i by mi ten dupal bardziej urosl. Tu nabralam innych nawykow zywieniowych i dobrze na tym wyszlam.
          • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 13:50
            a ja nigdy nie byłam zbyt szczupła, ot taka "duża kobieta"
            i dobrze mi z tym;)
            • marguy Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:07
              Jak daleko siegam pamiecia wstecz, to mja tesciowa byla taka "duza" kobieta. Osobiscie okreslilabym ja jako kobiete dorodna. Wysoka, postawna, proporcjonalnie zbudowana - naprawde piekna kobieta.
              Tak, ze nie masz co sie szczypac, sliczniocha jestes i tyle :)
              • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:14
                ej no sorry, ale duze kobiety nie sa atrakcyjne.
                nie ma opcji po prostu.

                czesto sie spotykam z zachwytem kobiet na temat innych lekko otylych kobiet.
                nawet na fejsbuku jest specjalna grupa.
                i wtedy mowia, ze taka pani nie jest otyla, tylko ze ma kobieca sylwetke.
                to jest bzdura.

                kobieca sylwetke ma kobieta ktora jest szczupa i ma ladna pupe i piersi.
                a nie z duzym biustem i wielka doopa :)
                • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:17
                  > czesto sie spotykam z zachwytem kobiet na temat innych lekko otylych kobiet.
                  > nawet na fejsbuku jest specjalna grupa.
                  > i wtedy mowia, ze taka pani nie jest otyla, tylko ze ma kobieca sylwetke.
                  > to jest bzdura.
                  >
                  > kobieca sylwetke ma kobieta ktora jest szczupa i ma ladna pupe i piersi.
                  > a nie z duzym biustem i wielka doopa :)

                  Zgadzam się z weźsiem.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:19
                    kitek_maly napisała:

                    > > czesto sie spotykam z zachwytem kobiet na temat innych lekko otylych kobi
                    > et.
                    > > nawet na fejsbuku jest specjalna grupa.
                    > > i wtedy mowia, ze taka pani nie jest otyla, tylko ze ma kobieca sylwetke.
                    > > to jest bzdura.
                    > >
                    > > kobieca sylwetke ma kobieta ktora jest szczupa i ma ladna pupe i piersi.
                    > > a nie z duzym biustem i wielka doopa :)
                    >
                    > Zgadzam się z weźsiem.

                    Tyle że to JEST statystycznie kobieca sylwetka. Większość kobiet ma więcej niż mniej na sobie, więc takie określenie jest uzasadnione :P
                    Szczupłe to raczej wyjątek.
                    • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:24
                      zalezy w jakim przedziale wiekowym
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:19
                        wez_sie napisał:

                        > zalezy w jakim przedziale wiekowym

                        W całej populacji dorosłych kobiet. Na 30 się w końcu zycie nie kończy.
                        • senseiek Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 06:44
                          > > zalezy w jakim przedziale wiekowym
                          >
                          > W całej populacji dorosłych kobiet. Na 30 się w końcu zycie nie kończy.

                          Wez sie! Kto sie oglada za 30-tkami+.. jacys desperaci.. :))
                          • six_a Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 09:31
                            będziesz miał 60, to i trzydziestka cię kijem nie będzie chciała dotknąć.
                            • senseiek Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 09:55
                              > będziesz miał 60, to i trzydziestka cię kijem nie będzie chciała dotknąć.

                              Ale ja bede bogaty 60-latek.. :D
                              • six_a Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 10:03
                                super, nadasz się jako testator.
                                • senseiek Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 10:14
                                  > super, nadasz się jako testator.

                                  Spoko, jeszcze zajezdze mloda klacz.. :))

                                  Jak bede mial 60-tke to ludzie beda sie pytac czy mam 40-tke, jak juz teraz myla sie o 10 lat..
                                  • raohszana Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 10:22
                                    Ty, sensei, weź no się pokaż, bo ja w te cuda-wianki co Ty o sobie opowiadasz to jakoś nie wierzę :P
                                  • six_a Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 18:21
                                    nie chciałabym kasy po zoofilu, ale jeszcze się zastanowię.
                                    • senseiek Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 19:22
                                      pecunia non olet.. :)
                          • kitek_maly Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 09:50
                            > Wez sie! Kto sie oglada za 30-tkami+.. jacys desperaci.. :))

                            A daj Ty spokój, może nawet nie wiesz, że się oglądasz za 30+. Dopóki nie zobaczysz dowodu osobistego to nic nie wiesz. :)

                            Teraz ludzie tak wyglądają, że ja np rzadko kiedy trafiam w odpowiedni wiek, zwykle przestrzelam w różne strony. Ciężko to ocenić.
                            Ostatnio nowo poznany kolega w pracy zapytał mnie: a Ty to chyba jeszcze do SZKOŁY chodzisz?

                            :D
                            • senseiek Re: Kto sie oglada za 30-tkami+.. 14.10.11, 10:08
                              > Ostatnio nowo poznany kolega w pracy zapytał mnie: a Ty to chyba jeszcze do SZKOŁY chodzisz?

                              Bo Ty kitek jestes taki maly.. :D
                              Jak urosniesz to ludzie beda Cie powazniej traktowali.. ;P

                              Ja w zeszlym miesiacu 3 razy od roznych ludzi slyszalem "a to ty pewnie 25 lat masz?". Dzisas! Slepi jacys czy co?! :)) Czy w moim wieku facet musi miec wielki brzuch piwny, zeby wiek zgadywali poprawnie? :)
                              A najlepsze bylo pozniej "to pan zaczal chodzic na karate jak mial 4 latka?!" :D
                    • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:25
                      No nie wiem nie wiem.
                      Ja widzę dużo szczupłych dziewczyn. Nie wiem czy więcej czy mniej niż tych z dodatkowymi kg lub tych tzw większych (dla mnie większa to wysoka + dobrze zbudowana).
                    • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:33
                      to jeszcze zalezy od tego co rozumieja przez 'wielki biust i wielka doope'.I co varia rozumie prze duza kobiete.Teraz naprawde sa to okreslenia baaardzo relatywne.Czy owa wielka sepiterma to 110 czy 95(tak tak, dla niektorych od 95 zaczynaja sie wieloryby)czy wielki biust to miseczka D czy K(tu rzeczywiscie, rozumiem ze nie kazdemu sie podoba).W dobie obecnego zobledzenia kolorowa prasa mianem duzej kobiety moze sie okreslic osoba sredniego wzrostu majaca BMI na poziomie 24(zatem bez grama nadwagi). No bo normalna na BMI 16(Ania Rubik) -co dla wszystkich oczywiste chyba :-]
                • fajnajozia Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 19:23
                  kobieca sylwetke ma kobieta ktora jest szczupa i ma ladna pupe i piersi.
                  > a nie z duzym biustem i wielka doopa :)

                  A Marylin Monroe ? Jak to z nią jest ? Przecież to gruba baba była, a taka sexy ...
                  • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 19:42
                    no gruba szalenie była;)

                    www.youtube.com/watch?v=X46URbjqSaw&feature=related
                    www.youtube.com/watch?v=lrlgWLU_Hiw&feature=related
                    • fajnajozia Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 19:49
                      Tu jeszcze nie była :) Ale wejdź w grafikę albo po prostu zobacz jeszcze raz "Pół żartem, pół serio" :)
                      • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 20:04
                        nie jeszcze, tylko już: to są zdjęcia z ostatniego roku przed śmiercią.

                        w pół żartem też trudno ją nazwać grubą, po prostu przez zabójcze wcięcie w talii ciuchy podkreślały biodra i klatę;)
                        ale trochę była wtedy pełniejsza. z wiekiem schudła.
                        • fajnajozia Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 20:08
                          w pół żartem też trudno ją nazwać grubą, po prostu przez zabójcze wcięcie w tal
                          > ii ciuchy podkreślały biodra i klatę;)
                          > ale trochę była wtedy pełniejsza. z wiekiem schudła.


                          Taak ? Po głowie mi się kołacze, że nosiła rozmiar 42/44 - to nie jest rozmiar szczupłych kobiet :) I te bioderka (na moje oko 110cm, jak nic ) Wcięcie raz miała zabójcze raz wcale nie (filmy) A to zabójcze to za pomocą gorsetu. Ale może tylko moja Matka zmyśla, bo ona siedzi w tych wszystkich biografiach i potem jęzorem miele na okrągło co, kto i jak :)
                          • fajnajozia Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 20:15
                            Tu nie jest szczupła
                            Tekst linka
                          • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 20:27
                            być może w jakimś tam okresie nosiła, bo wiadomo że miała problemy z żarciem, przy pół żartem w ogóle miała fazę na dziecko, więc pewnie zdrowiej się odżywiała, ale generalnie przy talii circa about 60 ciężko być grubasem;)
                            • fajnajozia Re: oczywiscie ty masz figure modelki 14.10.11, 18:40
                              rzy pół żartem w ogóle miała fazę na dziecko, więc pewnie zdrowiej się odżywiała, ale generalnie przy talii circa about 60 ciężko być grubasem;)
                              Wszystko mi jedno, czy miała 44 rozmiar, czy 60 cm w talii - i tak mężczyźni za nią wariowali - bardziej chodzi mi o to, że trendy się zmieniają jakoś bardzo drastycznie. Pamiętasz Brylską w 07 zgłoś się ? Kiedy ją wtedy oglądałam, wydawała się dojrzałą, apetyczną babką, teraz znowu to obejrzałam - hm... wręcz otyła i wcale nie apetyczna. A to tylko 20 (chyba z hakiem) lat było. Chyba 30. Czyli 30 lat temu wcale nie była otyła. A teraz sądzę, że była i to bardzo :) Nie wspominam już o amantkach kina przedwojennego. :) Np. Smosarska :D Ogromna wręcz :) Z drugiej strony - te piękne suknie i biżuteria sprawiały, że wydawała się bardzo atrakcyjna. I też była przecież przez panów wielbiona. Bo w rułkach i balerinkach byłaby podstarzałą raszplą :)
                              • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 10:31
                                z tym, że inny typ figury jest apetyczny w różnych epokach to ja się zgadzam, ale nadal po przeniesieniu marilyn z lat 60. w dzisiejsze mielibyśmy szczupłą/normalną dziewczynę o kobiecej sylwetce.
                                jeśli weźmiesz dla porównania wieszak modelski, to jasne że będzie grubą beką. tylko że wieszakowate modelki w rozmiarze zero biustu i zero bioder wciąż nie są normą.

                                mogę się założyć, że większość chciałaby być tak "gruba" jak ta marilyn. a mówienie że była gruba to trochę zaklinanie rzeczywistości - o patrzcie, ja ze swoim 44 niewiele się różnię od takiej marilyn, która była gruba i na dowód bach ze dwa zdjęcia.

                                >wręcz otyła i wcale nie apetyczna.
                                się zgodzę co do nieapetyczności, allle brylska miała ze 4 dychy jak grała w 07, do tego beznadziejnego fryza i koszmarny makijaż;), ale i tak: gdzie jej tam do otyłości. otyłość to jest stan powyżej nadwagi i już choroba, weź no otwórz grafiki gógla i wpisz otyłość - widzisz tam typy figury zbliżone do monroe, brylska czy nawet smosarska? no litości.
                                • fajnajozia Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 14:49
                                  e większość chciałaby być tak "gruba" jak ta marilyn

                                  To jestem w mniejszości :) Wydaje mi się, że taka figura postarza. I Smosarska (która wtedy mieściła się w lansowanym typie chłopczycy) i Marylin były młode - wyglądały jak dzisiejsze 40 stki. I w porównaniu do obecnych gwiazd (które także mają talię, biodra i wcale nie zerowe cycki) są grube. A Marylin w jeansach ? Armata :D W ogóle nadmiar ciała postarza (wszystko jedno w którym miejscu - zdecydowanie wolę typ szczupły, lekki i zwinny. Ale to tylko moje zdanie :)
                                  • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 15:02
                                    No to naturalne ze lubimy rzeczy powiewne, szybkie i zwinne, nie ma nic zlego w takich upodobaniach.Masz prawo tez nalezec do mniejszosci ktora nie chcialaby wygladac jak Marylin.Bo to jest mniejszosc a moze nawet i polowa.Ta reszta doskonale zdaje sobie sprawe ze fotki i kamera potrafia dodac i 6 kilo i jednak lubi figure Marylin.
                                    Jest to jednak zupelnie co innego niz twiedzenie ze kobieta powyzej roz 36 powinna cos ze soba zrobic (nawet jesli ma 180) a od 42 zaczyna sie fauna wodna czyli foki i wieloryby.
                                    Upodobania a farmazony to dwa swiaty.
                                    • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 15:09
                                      To teraz już od rozmiaru 42 fauna morska? Olaboga, niedługo to w talii będzie mus mieć 35, w biodrach góra 50, w cyckach z drugie tyle i ważyć 30 kilo, coby nie być posądzonym o bycie leniwym waleniem :P
                                      • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 17:08
                                        No wlasnie -20 lat dzialalnosci kolorowego badziewia wspieranego dzielnie przez TV takie wydalo owoce .Plus znaczacy wzrost zachorowan na anoreksje.Poczytaj sobie forumowych oredownikow jedynej slusznej sylwetki.
                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 18:04
                                    > były młode - wyglądały jak dzisiejsze 40 stki.

                                    To bardziej kwestia tego, że ówczesna moda i fryzury były postarzające, szczególnie z dzisiejszej perspektywy.
                                    • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 19:40
                                      To nie fryzury same w sobie sa postarzajace-to kobity nosza na ogol fryzury z czasow kiedy mialy 20-30 lat.Teraz maja 60.Taka a ne inna fryzura kojarzy nam sie z 60 latka, zatem kiedy widzimy 3o latke w podobnej fryzurze automatycznie dodajemy jej 15 lat(no bo jednak zmarszczek nie ma).
                                      Tak to dziala.Brylska byla zgrabna kobita jak na swoj wiek.
                      • wez_sie Anna Dymna 14.10.11, 08:28
                        to tak, jakby pisac, ze anna dymna zawsze byla gruba.
                        a jak ogladam ja w filmach sprzed 20-30 lat to za kazdym razem sie zakochuje.
                        • kitek_maly Re: Anna Dymna 14.10.11, 09:50
                          To fakt, fajna z niej niunia była. :)
                    • stedo Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 22:11
                      A tu też nie można powiedzieć że była chuda:
                      www.youtube.com/watch?v=HcdlcnVkodg&NR=1
                      Czasami w filmach już wtedy, stosowali korekcję, wydłużali i wyszczuplali postacie, niczym w fotoszopie. Marylin, poza tym, miała właśnie taką kobiecą figurę, tzn. dość wydatne biodra i biust przy szczupłej tali. No i uda też miała całkiem, całkiem nie to co nasza Rubik;))
                      • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 23:03
                        jak rany, chuda jak w obozie pracy, czy inaczej chuda? przecież ja nie mówiłam, że była chuda, tylko że nie była gruba - taka mało subtelna różnica.

                        na większości z tych zdjęć w linku jest szczupła. metody ulepszania zdjęć swoją szosą, ale widać, że ma wąskie barki, szczupłe ramiona, czasami rysują się obojczyki, talię, nogi. była generalnie o wiele szczuplejsza niż standard w tamtej epoce i miała tę słynną figurę ca. 90-60-90.
                        jakby była jakimś pasztetem, to nikt by jej nie brał do pin-upu i nie uważał za boginię czy jakie tam ludziska epitety wymyślali:)
            • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:07
              aha
              bo myslalem, ze jestes supermodelka.
              wtedy bys pasowala do supermodela (czyli mnie).
              • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:16
                to nie możesz kupić kopii obrazu van klompa?
                taniej wyjdzie.
                • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:20
                  ok.
                  dzieki.
              • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:20
                oj nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
                • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:26
                  beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee <beksa>
            • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:18
              > a ja nigdy nie byłam zbyt szczupła, ot taka "duża kobieta"

              Masz na myśli typ takiej (jeszcze) większej Liszowskiej?
              • wersja_robocza Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:22
                Liszowska w tv czy na zdjęciach na tle małych i drobnych wygląda na potężną babę. Natomiast realnie sama w sobie wygląda zwyczajnie. Oczywiście złośliwie można powiedzieć, że z kilkoma kg więcej, niż przewidują oficjalne kanony dzisiejszej kobiecej urody. Ale żaden tam wielki cyc i dupa.
                • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:25
                  takie wpisy powinny byc kasowane.
                • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:27
                  > Liszowska w tv czy na zdjęciach na tle małych i drobnych

                  ...oraz tych 165cm i rozm. 38.

                  wygląda na potężną bab
                  > ę.

                  Bo taką jest. Jak ktoś nie jest potężny to tak na żadnym tle nie będzie wyglądał.
                  • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 14.10.11, 09:50
                    Liszowska ma 170 i rozmiar 40.Bredzisz jak potluczony.W TV nawet drobna Kwasniewska(drobna-widzialam na zywo) wyglada na hoza dziewoje.Lisza jest przecietnie zbudowana, dosc zgrabna na ogol kobieta,choc czasem troche przytyje ale nawet wtedy nie wyroznia sie tusza.Wiekszosc aktorek serialowych ma ok 160 i rozmiar 34-36.Wybieraja taki bo sie dobrze kadruja.Normalna kobieta wyglada przy nich jak slonica.
                    • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 14.10.11, 09:54
                      Liszowska ma 175 najmarniej.
                    • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 14.10.11, 09:57
                      Normalna kobieta wyglada przy nich j
                      > ak slonica.

                      Dla mnie normalna* kobieta to ok 165cm, rozm. 34-38. :) Takie widuję najczęściej.


                      * bardzo nieprecyzyjne i głupie określenie, zastąpiłabym je słowem przeciętna

                      > Liszowska ma 170 i rozmiar 40

                      Jak ona nosi rozmiar 40 to ja wtedy musiałabym nosić rozmiar yyyy 28?

                      Tutaj piszą, że jednak mierzy 175cm. Więc nie wiem skąd pochodzą Twoje dane a już dane o rozmiarze to jakiś kosmos, bo to też się zmienia w czasie.

                      Przy Cichopek wygląda wielka. Cichopek to kurdupel, ale do chudzinek nie należy (dla mnie np właśnie Cichopek to jest taka kobieca kobietka :) ).

                      koktajl.fakt.pl/Liszowska-nie-zmiesci-sie-w-kadrze,galeria-artykulu,116054,1.html
                • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:46
                  no po ciąży to akurat jej się przytyło jeszcze bardziej niż przedtem - zwyczajnie to na pewno nie wygląda.

                  https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTU6ekM7R30Pa-W3I4GRKaJm64bC-wc8wgXDGqAHgbDMteZMzMC
                  • wersja_robocza Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:54
                    5 miesięcy temu urodziła (wyszukałam w necie), więc nie oczekujmy cudów. Nawet doktory mówią, że skoro ktoś przez lata pracuje na nadwagę, to cudowne pozbywanie się ich mija się z celem. Co nagle to po diable;)

                    Widziałam ją nim wyszła za mąż i była w ciąży. Naprawdę nie wrzuciłabym jej do worka z serii wielka dupa i cyc.
                    • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:00
                      eee, wrzucaliśmy ją do worka duża kobieta, a nie wielki cyc i duża dupa. cyc to akurat ma zwykły przy tym wzroście.
                      • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:08
                        A co ma cyc do wzrostu? :P
                        • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:13
                          no pojęcia kurdę nie mam, ale jakbym se dwie piłki siatkowe przymocowała, to chyba lepiej będę z nimi wyglądać przy 2 m wzrostu niż przy 1,50.

                          a wogle to nie ja cyc wyciągałam;)
              • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:26
                mam na myśli że mam 176 cm wzrostu
                tyłek mieści mi się, z pewnym luzem w rozmiar 44
                ale biust mam wielki i w żakiecik 44 się nie dopinam ;)
                nogi mam długaśne, wszystkie standardowe spodnie są za krótkie o jakieś 5cm... dlatego nie noszę spodni

                a parametrów Liszowskiej nie znam, generalnie nie jestem taką przaśną pszeniczną blondyną


                • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:29
                  > a parametrów Liszowskiej nie znam, generalnie nie jestem taką przaśną pszeniczn
                  > ą blondyną

                  Przecież rozmawiamy o figurze a nie o kolorze włosów.

                  > mam na myśli że mam 176 cm wzrostu
                  > tyłek mieści mi się, z pewnym luzem w rozmiar 44
                  > ale biust mam wielki i w żakiecik 44 się nie dopinam ;)
                  > nogi mam długaśne, wszystkie standardowe spodnie są za krótkie o jakieś 5cm...
                  > dlatego nie noszę spodni

                  Hmmmmmm.
                  To ja już nic nie mówię, bo nie chcę być niemiła. ;)
                  • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 14:32
                    44 to duzy rozmiar
                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:05
                    kitek_maly napisała:

                    > Hmmmmmm.
                    > To ja już nic nie mówię, bo nie chcę być niemiła. ;)
                    *
                    Ależ powiedz, powiedz, my tu wszyscy wielce ciekawi :]
                  • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:10
                    >
                    > Hmmmmmm.
                    > To ja już nic nie mówię, bo nie chcę być niemiła. ;)
                    >

                    powiedz, wolność słowa tu panuje:D
                    a mnie naprawdę nie jest łatwo obrazić bo mam do siebie duży dystans... poza tym, ja siebie bardzo lubię :D
                    • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:15
                      >poza tym, ja siebie bardzo lubię :D

                      ojtak, dlatego w co drugim wątku o twoich rozmiarach czytamy;)

                      podpisano: czysta zawiść
                      • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:20
                        no, i jeszcze o otwartym związku i ff :) żeby był komplet:)

                        • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:22
                          I o dzieciach i ich chorobach, ale tutaj nie zawiść, a głębokie współczucie się musi podpisać.
                          • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:26
                            współczucie chętnie, o ile jest równie szczere jak głębokie
                            jest?
                            • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:31
                              Nie bardzo umiem współczuć, niestety.
                              • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:41
                                no to po co piszesz że współczujesz? szkoda czasu
                                • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:42
                                  Ależ ja nie piszę, że współczuję, tylko, że współczucie głębokie powinno się podpisać.
                                  • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:44
                                    ale masz poczucie że "powinnaś" mi współczuć?;) nie trzeba, wierz mi
                                    • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:46
                                      Nie mam żadnych poczuć. Wot, taki przypadek. A to było w kontekście wypowiedzi six_y i takie, powiedzmy, zachowanie klimatu.
                                      • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:47
                                        aaaaa, rozumiem...
                        • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:32
                          opszepraszam, dziś o tym jeszcze nie było, ale możemy nadrobić;)
                          • varia1 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 13.10.11, 15:42
                            ale może w innym wątku, co?;)
                • rejestracja_konta_gazeta.pl LOL 13.10.11, 16:01
                  > mam na myśli że mam 176 cm wzrostu
                  > tyłek mieści mi się, z pewnym luzem w rozmiar 44
                  > ale biust mam wielki i w żakiecik 44 się nie dopinam ;)

                  A no tak. To dlatego ubolewasz nad cudzą otyłością brzuszną, a nie otyłością w ogóle...
                  • varia1 Re: LOL 13.10.11, 16:02
                    ubolewam nad nawykami żywieniowymi młodych ludzi i ich kondycją fizyczną
                    • jael53 Re: LOL 13.10.11, 16:14
                      Też nad tym ubolewam. Coraz więcej ludzi znacznie młodszych ma problemy kondycyjne - żaden tam sport, 3. piętro schodami to już zadyszka. No i "młode foczki mają boczki"; jak to robią, nie mam pojęcia. Takie geny, że BMI krąży około 20, a jeszcze nie wpadłam na pomysł, żeby się jakąś "specjalistyczną" dietą zadręczać. Inna rzecz, że trzymam się bardzo nietradycyjnej kuchni; a od fastów zwyczajnie, odstręcza sam zapach (jakoś to trzeba grzecznie nazwać).
                    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 16:20
                      I to jest właśnie śmieszne. Zebrały się stare, grube kwoki i "ubolewają" nad kondycją fizyczną i zwyczajami żywieniowymi "młodych ludzi". Jakby trzydziesto-/czterdziestoletnia kobieta w rozmiarze 44 stała na pozycji, z której może kogokolwiek krytykować w związku z otyłością.

                      A ty czemu jesteś gruba? Może nie odżywiasz się prawidłowo? Bo nie powiesz mi chyba, że 44 to jest norma dla dość jeszcze młodej kobiety (masz czteroletnie dziecko, więc wnioskuję, że masz maks. czterdzieści lat)? Skądś się to musiało wziąć, nie?

                      Jaki sport uprawiasz?
                      • raohszana Re: LOL 13.10.11, 16:28
                        rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

                        > I to jest właśnie śmieszne. Zebrały się stare, grube kwoki i "ubolewają" nad ko
                        > ndycją fizyczną i zwyczajami żywieniowymi "młodych ludzi". Jakby trzydziesto-/c
                        > zterdziestoletnia kobieta w rozmiarze 44 stała na pozycji, z której może kogoko
                        > lwiek krytykować w związku z otyłością.
                        *
                        A jak ktoś ma -ścia lat i parę numerów mniej to już może się wypowiadać czy trza petycję pisać o specjalne zezwolenie i potem czekać na komisję pomiarową?
                        • varia1 Re: LOL 13.10.11, 16:34
                          nie no, ty też jesteś kwoką :)
                          • raohszana Re: LOL 13.10.11, 16:36
                            O chmurwa, a to się porobiło! Cie choroba!
                            I cóż ja mam teraz począć, skoro sytuacja ta na mię tak spadła? Pouczcie jak kwoczyć :D
                            • varia1 Re: LOL 13.10.11, 16:39
                              jajo znieś!, Kąbi napisał dziś że zero jaj
                              • raohszana Re: LOL 13.10.11, 16:53
                                Jak Kąbi chce to niech swoje oddaje, ale ja moich jaj nie oddam! Nie ma tak! Mamusiu, jaja mi chcą oberżnąć!
                                • varia1 Re: LOL 13.10.11, 16:58
                                  no przestań ... a skąd Kąbi ma jaja wziąć?;)
                                  • raohszana Re: LOL 13.10.11, 16:59
                                    Niech sobie w markecie nabędzie! Ja swoich jajec nie oddam dla jakiegoś piszczącego melepety! No nie i już! Nie jest on godzien jaj moich! ;)
                                  • raohszana Re: LOL 13.10.11, 16:59
                                    Ewentualnie mogę sobie z niego jaja porobić, o.
                        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 16:58
                          Ależ możecie się wypowiadać, tylko miejcie świadomość, że to jest groteskowe, gdy zbierają się kumy w takim wątku i biadolą nad tym, jak to inni strasznie się zaniedbują i ach-och świat zszedł na psy, bo dzieci jedzą hamburgery, a zaraz potem okazuje się, że inicjatorka jojczenia jest "dużą babą" (taki słodki eufemizm). Z tym że te "duże dzieci" to grubasy obżerające się słodyczami, ale varia nie jest gruba, ona tylko nosi 44 i jest "duża". No litości.
                          • raohszana Re: LOL 13.10.11, 17:00
                            A to 44 to jakiś straszliwy rozmiar babski jest?
                            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 17:02
                              Jak się występuje z pozycji "spójrzcie na te grubasy wokół", to tak, 44 to jest duży rozmiar.
                              • raohszana Re: LOL 13.10.11, 17:08
                                A jak już z innej pozycji - to mały?
                                A jakie wymiary odpowiadają temuż strasznemu 44?
                                • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 17:22
                                  Z innej pozycji - nie dokonuję takiej oceny, bo nie ma takiej potrzeby. Myślę, że każdy powinien żyć, jak chce, i mieć prawo do tego, by czuć się dobrze ze sobą. Tylko że ludzie mają jakąś dziwną skłonność do deptania tych, którzy w ich mniemaniu jeszcze gorzej spełniają standardy społeczne niż oni. Czyli panna z rozmiarem 44 piętnuje grube dzieci, bo "fizycznie cierpi", patrząc na ich "galaretowate uda". No więc dostała od panny z rozmiarem 36 to, co tak ochoczo serwuje innym.

                                  A jeśli chodzi o 44, to ponoć ta dziewucha taki rozmiar nosi: https://www.kozaczek.pl/img/a/772.jpg
                                  • raohszana Re: LOL 13.10.11, 18:08
                                    rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

                                    > Z innej pozycji - nie dokonuję takiej oceny, bo nie ma takiej potrzeby. Myślę,
                                    > że każdy powinien żyć, jak chce, i mieć prawo do tego, by czuć się dobrze ze so
                                    > bą. Tylko że ludzie mają jakąś dziwną skłonność do deptania tych, którzy w ich
                                    > mniemaniu jeszcze gorzej spełniają standardy społeczne niż oni. Czyli panna z r
                                    > ozmiarem 44 piętnuje grube dzieci, bo "fizycznie cierpi", patrząc na ich "galar
                                    > etowate uda". No więc dostała od panny z rozmiarem 36 to, co tak ochoczo serwuj
                                    > e innym.
                                    *
                                    Czyli, panie tego - wszyscy się muszą oduczyć plotkować i rozmawiać o innych. To forum trza zamknąć - bo jak tu kto o sobie prawi to jeszcze głośniej ciżba gardłuje niźli Ty. No nie wygodzi.

                                    > A jeśli chodzi o 44, to ponoć ta dziewucha taki rozmiar nosi:
                                    *
                                    A 36 to kto zatem nosi? Tak dla porównania.
                                    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 18:14
                                      Kto nosi 36? A o wyszukiwarce tu nie było żadnego wątku? Myślisz, że skąd wzięłam zdjęcie tej grubaski? Z prywatnego folderu?
                                      • raohszana Re: LOL 13.10.11, 18:35
                                        Ja się nie pytam o cudze 36, tylko o Twoje 36. Wyszukać to ja sobie mogę i słonia w rozmiarze 36, ale zapytuję, białogłowo, żeby nie było, o 36, które Ty dojrzawszy rzekniesz "Tak, to jest osoba w rozmiarze 36!"
                                        • varia1 Re: LOL 13.10.11, 18:54
                                          z tą białogłową to pojechałaś, Rao;)
                                          • raohszana Re: LOL 13.10.11, 19:01
                                            Zaraz tam pojechane! Ja kurtuazyjnie ino! ;)
                                        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 20:05
                                          A ty nie bardzo rozumiesz, o co się w tej całej awanturze rozchodzi, nie? Tak sobie siedzisz godzinami na tym forum i klepiesz byleby klepać? Co to ma w ogóle do rzeczy, kogo ja sobie uznam za 36? Ja noszę 36 i mi wystarczy. Jak się okazuje, że dany ciuch w 36 jest za mały i muszę brać 38, nie wpadam w panikę. A w przeciwnieństwie do autorki wątku nie łażę po ulicy, oceniając stopień nadwagi spotykanych ludzi i nie zaglądam kupującym w hipermarkecie do koszyków, żeby ocenić ich rodzicielską odpowiedzialność za tuszę pociech.

                                          Nie zakładam też wątków o kobietach noszących rozmiar 44 i ich niezdrowych nawykach żywieniowych i złej kondycji, bo uważam takie teksty za krzywdzące i upraszczające tak, że aż ocierają się o głupotę - a zwróć uwagę, że taki wątek byłby analogiczny do niniejszego.

                                          Jeszcze jakieś inteligentne i na temat pytanie chcesz mi zadać? Może o to, kto ma 34? Dalej, pytaj.
                                          • raohszana Re: LOL 13.10.11, 20:21
                                            rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

                                            > A ty nie bardzo rozumiesz, o co się w tej całej awanturze rozchodzi, nie?
                                            *
                                            Nie. Zupełnie. Zwłaszcza tego co ma rozmiar Varii do kwestii obgadywania. Jakby była chuda i obgadywała to by było lepiej czy cu? Wtedy byś nie miała uciechy, że jej pani w rozmiarze 36 dogadała?

                                            > Tak s
                                            > obie siedzisz godzinami na tym forum i klepiesz byleby klepać?
                                            *
                                            O chmurwa, to Ty ewidencjonujesz moje godziny forumowe? No proszę.

                                            >Co to ma w ogóle
                                            > do rzeczy, kogo ja sobie uznam za 36? Ja noszę 36 i mi wystarczy. Jak się okaz
                                            > uje, że dany ciuch w 36 jest za mały i muszę brać 38, nie wpadam w panikę. A w
                                            > przeciwnieństwie do autorki wątku nie łażę po ulicy, oceniając stopień nadwagi
                                            > spotykanych ludzi i nie zaglądam kupującym w hipermarkecie do koszyków, żeby oc
                                            > enić ich rodzicielską odpowiedzialność za tuszę pociech.
                                            *
                                            No, to się poczajnikowałaś, podbiłaś ego, proceed.

                                            > Nie zakładam też wątków o kobietach noszących rozmiar 44 i ich niezdrowych nawy
                                            > kach żywieniowych i złej kondycji, bo uważam takie teksty za krzywdzące i upras
                                            > zczające tak, że aż ocierają się o głupotę - a zwróć uwagę, że taki wątek byłby
                                            > analogiczny do niniejszego.
                                            *
                                            Ależ nie musisz - wystarczy, że dokładnie to samo robisz w takich wątkach jak ten. Nie zauważyłaś jeszcze?

                                            > Jeszcze jakieś inteligentne i na temat pytanie chcesz mi zadać? Może o to, kto
                                            > ma 34? Dalej, pytaj.
                                            *
                                            Jeszcze na jedno nie odpowiedziałaś, nie, żeby się nie pocieszyć jego "inteligencją"; a już o kolejne prosisz?
                                            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 20:45
                                              > Nie. Zupełnie. Zwłaszcza tego co ma rozmiar Varii do kwestii obgadywania. Jakby
                                              > była chuda i obgadywała to by było lepiej czy cu? Wtedy byś nie miała uciechy,
                                              > że jej pani w rozmiarze 36 dogadała?

                                              Jakby była szczupła, musiałabym jej dogadać przy zastosowaniu innej taktyki.

                                              > O chmurwa, to Ty ewidencjonujesz moje godziny forumowe? No proszę.
                                              >
                                              Widzę, ile tu twoich postów, i wiem z grubsza, jakiej są treści. Stąd uwaga o godzinach i bezsensownym klepaniu dla klepania.

                                              > No, to się poczajnikowałaś, podbiłaś ego, proceed.

                                              Nie muszę sobie podbijać. (Wy tu macie jakąś modę na udowadnianie co rusz, że znacie angielski? Jedna "next please", ty "proceed". Na forum można się oduczyć polskiego, nie?)

                                              > Ależ nie musisz - wystarczy, że dokładnie to samo robisz w takich wątkach jak t
                                              > en. Nie zauważyłaś jeszcze?

                                              Ma to swój wyraźnie określony cel, czego ty nie możesz (nie chcesz?) zauważyć.

                                              Jeszcze na jedno nie odpowiedziałaś, nie, żeby się nie pocieszyć jego "intelige
                                              > ncją"; a już o kolejne prosisz?

                                              Tak, potrzebuję czasu na zastanowienie, bo te pytania takie głębokie, ważkie i wiele wnoszące do dyskusji, że chciałabym mieć całą listę, by móc zastanawiać się nad całością.


                                              • raohszana Re: LOL 13.10.11, 20:53
                                                Skoro to wszystko ma tak głęboki cel, jakiego ja w życiu nie zauważę, bo tylko o niczym umiem - to co ja się będę, prawda, o niczym wypowiadać. Ja się misjonarzy forumowych boję - lepsze to jakieś, najmądrzejsze od razu, koniecznie musi stwierdzić, że rozmówca to o niczym i ironizuje marnie.
                                                Uciekam z piskiem. Se pani znaczek doklei.
                                                • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 14.10.11, 00:27
                                                  Uciekaj, uciekaj, bo cię zjem. Pewnie że lepiej sobie pojeździć po jakichś bliżej niesprecyzowanych (ale rzekomo wszechobecnych) grubych dzieciach i ich nieodpowiedzialnych rodzicach z pozycji tych mądrzejszych i uprawnionych do wydawania ocen na temat życiowych wyborów innych ludzi (na podstawie tak twardych dowodów jak cudzy wygląd albo zawartość koszyka). I byle nikt nie przeszkadzał i się nie wtrącał, bo misjonarzem można tutaj być tylko o ile poklepuje się po plecach innych forumowych wszechwiedzących. I wszystkie się zgadzajcie, klepcie się po pupciach i ubolewajcie sobie wspólnie. Przekupy.
                                                  • kitek_maly Re: LOL 14.10.11, 00:32
                                                    klepcie się
                                                    > po pupciach

                                                    Po XXL-pupciach. ;)
                                                    Czytaj: "kobiecych". ;)
                                                  • raohszana Re: LOL 14.10.11, 00:34
                                                    > Po XXL-pupciach. ;)
                                                    > Czytaj: "kobiecych". ;)
                                                    *
                                                    A jak ktoś nie ma? To po czym go mają klepać? Objaśnijcie! :]
                                                  • raohszana Re: LOL 14.10.11, 00:33
                                                    Witojcież, kumo-przekupo, robiąca to samo pod płaszczykiem dydaktyzmu :)
                                  • varia1 Re: LOL 13.10.11, 18:10
                                    i z pewnością siłownię i basen omija szerokim łukiem, to widac na pierwszy rzut oka

                                    a sam rozmiar 36 nie gwarantuje dobrej kondycji... moja babcia całe życie nosiła 36 i jakoś sił jej od tego nie przybywało;)
                                    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 18:16
                                      Tak, jesteś bardzo przenikliwa. Pewnie dzięki tej przenikliwości też wiesz, które grube dzieci są grube, bo pakują w siebie fastfudy, a rodzice dają im gotowce. Chyba że jesteś sklepową i rzeczywiście to "widzisz".
                                      • varia1 Re: LOL 13.10.11, 18:29
                                        widzę dzieci jedzące "obiad" w biegu
                                        wcinające masy słodyczy i innych przekąsek...
                                        widzę rodziców kupujących w marketach dlka swoich rodzin półprodukty albo wręcz gotowce
                                        widzę ofertę sklepików szkolnych, straganów z jedzeniem we wszystkich miejscach gdzie dzieci i młodzież się pojawiają (takich jak zoo np.)


                                        dawno nie widziałam na ulicy młodego człowieka jedzącego jabłko

                                        ale ty się upieraj przy swoim i kąsaj :)



                                  • baba67 Re: LOL 14.10.11, 10:02
                                    To jest 46
                                • lacido Re: LOL 13.10.11, 21:45
                                  chodziło pewnie o coś w sensie: przyganiał kocioł garnkowi ;)
                          • varia1 Re: LOL 13.10.11, 17:21
                            a może coś o sobie napiszesz , a nie o "kumach"?

                            nie jest to wątek o mojej doopie w jakimkolwiek rozmiarze by ona nie była

                            masz coś do powiedzenia na pytanie zadane na początku? nie? to next please

                            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 17:28
                              Co, mam ci powiedzieć, czy "szlag mnie trafia, gdy widzę kilku-kilkunastoletnie dzieciaki opychające się bezmyślnie śmieciowym jedzeniem, rodziców, którzy zamiast ugotować dziecku porządny domowy oiad, kupują gotowce..."? Nie, nie trafia mnie.

                              Zastanawia mnie za to, co sprawia, że gruba baba tak protekcjonalnie podchodzi do grubych dzieci i ch rodziców. Musisz sobie nastrój polepszyć: "tak, jestem gruba, ale przynajmniej nie pakuję w siebie tyle śmiecia, ile na pewno pakują w siebie inne grubasy"? To taki mechanizm?

                              • varia1 Re: LOL 13.10.11, 18:04
                                > Co, mam ci powiedzieć, czy "szlag mnie trafia, gdy widzę kilku-kilkunastoletnie
                                > dzieciaki opychające się bezmyślnie śmieciowym jedzeniem, rodziców, którzy zam
                                > iast ugotować dziecku porządny domowy oiad, kupują gotowce..."? Nie, nie trafia
                                > mnie.
                                >

                                dziękuje za odpowiedź na pytanie



                                > Zastanawia mnie za to, co sprawia, że gruba baba tak protekcjonalnie podchodzi
                                > do grubych dzieci i ch rodziców. Musisz sobie nastrój polepszyć: "tak, jestem g
                                > ruba, ale przynajmniej nie pakuję w siebie tyle śmiecia, ile na pewno pakują w
                                > siebie inne grubasy"? To taki mechanizm?
                                >

                                a w celu podyskutowania na ten temat , złóż sobie proszę własny wątek


                                • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 18:12
                                  > a w celu podyskutowania na ten temat , złóż sobie proszę własny wątek

                                  Aż tak to mnie znowu nie interesuje. Chociaż ta terytorialność ("to mój wątek, załóż sobie własny!) to całkiem ciekawe zagadnienie. Trochę jak w przedszkolu: "to moja zabawa i bawimy się tylko tak, jak ja chcę! Bo ja tak chcę! Idź sobie, idź sobie! Mamaaaa!"

                                  Idę poszukać sobie piaskownicy, w której nie urzędują takie nadęte grubaski.

                                  • varia1 Re: LOL 13.10.11, 18:19
                                    to w języku użytkowników forum nazywa się off topic
                                    ale w twoim to terytorialność
                                    no cóż...
                                    rzeczywiście lepiej weź te zabawki i przenieś się do wątku o chudych zołzach :D
                                  • raohszana Re: LOL 13.10.11, 18:38
                                    rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

                                    > Idę poszukać sobie piaskownicy, w której nie urzędują takie nadęte grubaski.
                                    *
                                    To standardowo, ja się muszę dopytać - od jakiego rozmiaru lub wagi to jest się "grubaską"?
                                    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 20:06
                                      <facepalm> Odpowiedź wyżej, chłopie.
                                    • baba67 Re: LOL 14.10.11, 10:10
                                      Wg wezsia i kitka podejrzewam ze 38 to juz jest bardzo niepokojace i kobita powinna sie ostro zabrac za siebie.44 przestaja sie juz miescic nawet w kategorii grubaski-to sa juz monstra.Na wyprany mozg ciezko cos poradzic.
                                      • raohszana Re: LOL 14.10.11, 10:25
                                        A, no chyba, że tak. To przekichane.
                                      • kitek_maly Re: LOL 14.10.11, 10:27
                                        Jaki wyprany mózg? Kobieto, to że masz kompleksy nie znaczy, że inni mają się źle czuć w swojej skórze i nie mieć żadnych preferencji.
                                        • raohszana Re: LOL 14.10.11, 10:41
                                          Fszyscy na forumie majo kompleksy i się wyzłośliwiajo.
                                          • kitek_maly Re: LOL 14.10.11, 10:44
                                            No nie wiem nie wiem. Ja mówię o swoich preferencjach i o faktach. :) A się okazuje, że mam mózg wyprany. :)
                                            • wez_sie Re: LOL 14.10.11, 10:49
                                              tez mam wyprany przez kolorowe czasopisma i reklamy :)
                                              • raohszana Re: LOL 14.10.11, 10:53
                                                I dobrze wam z tym? :]
                                                • wez_sie Re: LOL 14.10.11, 11:04
                                                  zycze wszystkim by mieli tak wyprany mozg jak moj.
                                                  dziekuje za uwage i pozdrawiam
                                                  • raohszana Re: LOL 14.10.11, 11:11
                                                    wez_sie napisał:

                                                    > zycze wszystkim by mieli tak wyprany mozg jak moj.
                                                    *
                                                    A czemuż?

                                                    > dziekuje za uwage i pozdrawiam
                                                    *
                                                    Prosz. Miłego dnia.
                                            • raohszana Re: LOL 14.10.11, 10:54
                                              O faktach jak o faktach - fakty z obu stron nieco naciągane i raczej nadal subiektywne opinie, a nie fakty :)
                                              A musk to mamy fszyscy wyprany, ino każdy w innym proszku, nie? :)
                                      • wez_sie i po co te wycieczki osobiste? 14.10.11, 10:30
                                        sie grzecznie i kulturalnie pytam, hę?

                                        jestes gruba, bo widocznie taka masz byc i nie obrazaj sie na ludzi, ktorzy uwazaja inaczej niz ty.
                                        38 to normalny rozmiar dla normalnie wygladajacej kobiety.
                                        no ale sorry 44, to jest naprawde sporo i to nie ma nic wspolnego z kobieca sylwetka.

                                        lubisz byc wielorybem - twoja sprawa. mi takie kobiety po prostu sie nie podobaja.
                                        dla mnie niestety nadwaga = zaniedbanie i tego nic nie zmieni.

                                        inwektywy sa tu zbedne.
                                        jestes ograniczona osoba.
                                        rusz sie, a nie siedz i obrazaj innych.
                      • varia1 Re: LOL 13.10.11, 16:33
                        pływam, bardzo dużo maszeruję, biegać niestety nie mogę, tańczę... pracuję w branży bezpośrednio związanej ze sportem
                        mam taką budowę ciała że mam dość szerokie biodra

                        a kondycji zazdrościć mi mogą nastolatki:)
                        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: LOL 13.10.11, 16:51
                          > mam taką budowę ciała że mam dość szerokie biodra

                          Mhm. Tułów i nogi masz szczupłe, tylko te biodra w rozmiarze 44, a cyce w 46. To może powinnaś pracować w cyrku, bo to musi być bardzo interesujący widok.
                          >
                          > a kondycji zazdrościć mi mogą nastolatki:)

                          Jasne. Szczególnie te z BMI 30.
                          • varia1 Re: LOL 13.10.11, 17:15
                            przemyślę tę pracę w cyrku;)
                            • grassant Re: LOL 13.10.11, 17:22
                              cyrków jest coraz mniej, ale moze, jak bohaterka "Czarnej Wenus" ;)
                              • varia1 Re: LOL 13.10.11, 18:01
                                przekonałeś mnie:)
                • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 14.10.11, 10:00
                  No to jestes z tych realnie wiekszych.Niemniej do wielorybow to Ci jeszcze daleko.
                  Mianem wielkiej baby okreslono kiedys mnie (168, dol 40 gora 42 44 -bo biust 34ff) na tym forum.
                  Granice manipulacji za pomoca TV i szmatlawcow nie istnieja.Naszczekiwanie na forach nie zmieni rzeczywistosci i powszechnych odczuc.
                  • wez_sie Re: oczywiscie ty masz figure modelki 14.10.11, 10:34
                    to ze masz potezna budowe i lekka nadwage, nie znaczy, ze jestes gorszym czlowiekiem i ze musisz sie bronic atakujac innych (tych szczuplejszych) i gadac glupoty o wypranym mozgu.
                    sa chudzi i sa grubi. taki jest swiat. zrozum.
                    • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 14.10.11, 21:38
                      Nie mam ani grama nadwagi, bo opieram sie na ogolnie dostepnym BMI a nie dzienniczku anorektyczki
                      Mam srednia budowe ciala i sredni wzrost.
                      Twierdzenie ze mam nadwage i potezna budowe ciala jest dowodem na slusznosc mojej opinii o wypranym mozgu. Moze 30 lat temu dalabym sobie wmowic podobne bredne ale to se nie vrati.
                      Nie atakuje ani szczuplejszych ani tezszych ode mnie, bo nie uwazam wymiarow za podstawe wartosci czlowieka, mam jednak nieodparte wrazenie ze dla Ciebie to zdecydowanie parametr nr 1
                      • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 17:31
                        No to gratuluję, że tak opierasz się na BMI. Ja średnio, bo ono określa zdrową wagę, ale nie mówi nic o wyglądzie. Dla mnie górna granica według BMI, to około 65 kg, a ja już przy 60 wyglądam pulchnie. I nie, nie mam wypranego mózgu - bardzo podoba mi się figura Jennifer Lopez czy Shakiry, a Anję Rubik uważam za obleśną.
                        Aczkolwiek niemieszcząca się w 44 autorka wątku, która wypomina młodzieży nadwagę - bezcenne.:P No ale ten wątek już przewałkowano.
                        • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 23:07
                          No, ale 44 to nie jest jakiś ogromny rozmiar przeca. Jest? Bo sądząc po ubraniach w tym rozmiarze to nie wydaje mnię się. Tak, poszedłwszy i oglądawszy :P
                          • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 23:31
                            >poszedłwszy
                            dobrze, że nie "oglądałwszy".

                            i to jest zaangażowanie w wątek, takie prawdziwe:)
                            • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 23:34
                              six_a napisała:

                              > i to jest zaangażowanie w wątek, takie prawdziwe:)
                              *
                              I gdzie mój order z ziemniaka?
                              • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 23:39
                                w warzywniaku zapewne;)
                                • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 23:40
                                  Ale ja chcę od Ciebie! No, może być i czekoladowy order!
                                  • six_a Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 23:43
                                    czekolady niet. były lody, ale właśnie wyszły. no teraz to może być szklanka wody zamiast.
                                    • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 15.10.11, 23:45
                                      Jakaś dieta odchudzająca? :P
                          • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 09:29
                            Ogromny nie, jeśli nosicielka ma powyżej 170 cm wzrostu. Ale sporawy.
                            • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 18:22
                              Dlaczego sporawy?
                              Przecież to właśnie tak jest, że im większy rozmiar to nie dla coraz grubszych, tylko coraz wyższych.
                              Nie?
                          • baba67 Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 12:34
                            Niestety ta banalna prawda ze 44 nie jest jakims ogromnym rozmiarem, a jesli kobita ma 180 moze wygladac proporcjonalnie, po prostu nie miesci sie w glowie.
                            • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 15:54
                              Zaraz będzie, że wszystkie noszące 44 są bardzo wysokie - jak wiadomo 180 cm to bardzo częsty wzrost u kobiet.:P
                              • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 18:23
                                Ale sidu, z moich obserwacji wynikło, że rozmiary rosną głównie na długość, niezbyt na szerokość. Źle patrzę?
                                • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 18:56
                                  > Ale sidu, z moich obserwacji wynikło, że rozmiary rosną głównie na długość

                                  :DD
                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 18:58
                                    Ale o so chozi?
                                    • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 18:59
                                      Dzisiaj sobie zerknęłam na ubrania rozm. 46, 54 w H&M. Jak dla Ciebie one się różnią głównie długością, to chyba je oglądasz nie w tę stronę co trzeba. :)
                                      • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 19:06
                                        Te powyżej 50 to może i owszem, przyznam się, że zatrzymało mnię na 48, w dziale zwykłym, nie dla dużych czy małych. Głównie to 44 mnie interesowało.
                                        Znaczy wiesz, Kitku, ja się spierać z Twoją wizją świata nie zamierzam ani jej wyśmiewać, albowiem wizje to wizje.
                                        • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 20:18
                                          Śmiesz chyba żartować koleżanko. :>
                                          Dziś na oko widziałam różnicę w wielkości bluzki XS i S i wybrałam S, bo w XS nie mogłabym oddychać. A Ty mi mówisz, że między S 36 a 44 czyli XXL nie ma różnicy?
                                          I spodnie też takie same? Tylko długością się różnią? :>
                                          • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 20:23
                                            kitek_maly napisała:

                                            > Śmiesz chyba żartować koleżanko. :>
                                            *
                                            Śmiertelnie poważnym.

                                            > Dziś na oko widziałam różnicę w wielkości bluzki XS i S i wybrałam S, bo w XS n
                                            > ie mogłabym oddychać. A Ty mi mówisz, że między S 36 a 44 czyli XXL nie ma różn
                                            > icy?
                                            *
                                            A ja aż tak drastycznej różnicy nie widzę, żeby to nie wiadomo ile miało być. I co? I nic.

                                            > I spodnie też takie same? Tylko długością się różnią? :>
                                            *
                                            Ze spodniami jest weselej - bo każdy wariant ma trzy długości nogawek. Ale w pasie to nie jest tak, że jeden rozmiar to, dajmy na to 60, a następny to od razu z 10 więcej. Po kilka cm idzie, ale po ile to mi się już mierzyć nie chciało i "na oko" tylko wiem jak to wygląda.
                            • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 16:02
                              44 nie jest jakims ogromnym rozmiarem, a jesli ko
                              > bita ma 180

                              Dobrze to określiłaś - KOBITA. :)
                              • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 18:23
                                A co, kobieta to już nie jest?
                                • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 18:58
                                  Sama baba tak napisała - kobieta metr 80, rozmiar 44 to musi mieć posturę chłopa - bez urazy. :) Kobieta to takie małe, poręczne i miłe w dotyku. ;)
                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 19:07
                                    Zabrakło mi konstruktywnego komentarza.
                                    • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 20:23
                                      Ehhh powiedz mi w takim razie jak wygląda kobieta o wzroście 180cm i odpowiedniej do tego rozmiaru posturze na tle społeczeństwa, w którym mężczyźni przeciętnie mierzą 175 cm... :>

                                      https://tajemniczy.eu/images/tabela_rozmiarow_3-2.jpg

                                      Z tabelki wynika, że kobieta nosząca rozmiar 44 jest ode mnie szersza w biodrach o 16 cm. :>
                                      Moim zdaniem gołym okiem taką różnicę widać.
                                      • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 20:25
                                        kitek_maly napisała:

                                        > Ehhh powiedz mi w takim razie jak wygląda kobieta o wzroście 180cm i odpowiedni
                                        > ej do tego rozmiaru posturze na tle społeczeństwa, w którym mężczyźni przeciętn
                                        > ie mierzą 175 cm... :>
                                        *
                                        Kituś, ja się z Twoją wizją świata wykłócać nie będę, niewyraźnie się wyrażam. Mam zdanie odmienne i tyle. Normalnie wygląda. Jak kobieta. Taka mała też wygląda jak kobieta. Wot i wsio z mojej strony.

                                        > Z tabelki wynika, że kobieta nosząca rozmiar 44 jest ode mnie szersza w biodrac
                                        > h o 16 cm. :>
                                        > Moim zdaniem gołym okiem taką różnicę widać.
                                        *
                                        A moim zdaniem nie.
                                        • kitek_maly Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 20:29
                                          Nie mówię, że taka kobieta nie wygląda jak kobieta, ale że bardziej jak kobita. :D No nie mów, że nie rozumiesz. :P

                                          Rao, a Ty jaki masz rozmiar?
                                          • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 16.10.11, 20:36
                                            kitek_maly napisała:

                                            > Nie mówię, że taka kobieta nie wygląda jak kobieta, ale że bardziej jak kobita.
                                            > :D No nie mów, że nie rozumiesz. :P
                                            *
                                            Nie rozumiesz. Autentycznie.

                                            > Rao, a Ty jaki masz rozmiar?
                                            *
                                            W tej chwili mam na sobie S, ale to jest męskie S. A cu?
                                            • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 07:56
                                              Rao, ale to nie jest kwestia wizji świata, czy moim, Kitka albo Twoim zdaniem. To jest fakt - im większy rozmiar, tym większe ubranie, nie tylko na długość, ale przede wszystkim na szerokość. Rozmiarówki mogą się różnić w zależności od firmy, no ale nie ma siły, żeby 36 i 46 były takie same. Jak ostatnio kupowałam spodnie, to w 36 nie mogłam oddychać, 38 były ok, a 40 musiałam trzymać, żeby z tyłka nie spadła - różnica trzech rozmiarów, nie dziesięciu.:)
                                              • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 09:59
                                                No w przypadku spodni to zdecydowanie, zwłaszcza jeśli, tak jak w sklepie w którym mi się zdarzyło oglądać, każda szerokość ma trzy różne długości nogawek.
                                                Natomiast rozmiar między rozmiarem nie różnił się, wg. mnie aż tak znacząco. Co rozmiar to parę cm szerokości w obwodzie - góra to może z, ja wiem, do pięciu? To tak niesamowicie dużo?
                                                • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 09:59
                                                  raohszana napisał:

                                                  > No w przypadku spodni to zdecydowanie, zwłaszcza jeśli, tak jak w sklepie w któ
                                                  > rym mi się zdarzyło oglądać, każda szerokość ma trzy różne długości nogawek.
                                                  *
                                                  Zdecydowanie na szerokość - winno być, ale się zjadło część zdania.
                                              • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 10:00
                                                Anyway, wracając do meritum - 44 to nie był jakiś ogromniasty rozmiar na nie wiadomo kogo.
                                              • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 10:02
                                                A i sidu - z wizją chodziło o to właśnie, że rozmiar ogromniasty, kwestia różnienia się ilością cm między rozmiarami była właśnie celem porówniania.
                                                Kitek uważa, że 44 to "kobita" bardziej, a ja uważam, że to żaden wielgachny rozmiar i też kobieta i wot.

                                                Chmurwa, 4 wiadomości. Za wcześnie jest, za wczesnie.
                                                • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 10:56
                                                  Ja się zgadzam, że jeśli babka wysoka, to nie żaden wielki rozmiar, ale wysoki wzrost taki bardzo powszechny nie jest. I, jak dla mnie, jeśli weźmiemy, dajmy na to, pięć ciuchów w pięciu rozmiarach, to różnica miedzy najmniejszym a największym będzie dostrzegalna i to ze znacznej odległości. Naprawdę nie wiem, gdzie tu kwestia sporna - chyba, że czegoś nie łapię.:)
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 12:27
                                                    sid-sid napisała:

                                                    > Ja się zgadzam, że jeśli babka wysoka, to nie żaden wielki rozmiar, ale wysoki
                                                    > wzrost taki bardzo powszechny nie jest.
                                                    *
                                                    Akuratnie obserwacje mam nieco inne znowuż :)

                                                    > I, jak dla mnie, jeśli weźmiemy, dajmy
                                                    > na to, pięć ciuchów w pięciu rozmiarach, to różnica miedzy najmniejszym a najwi
                                                    > ększym będzie dostrzegalna i to ze znacznej odległości.
                                                    *
                                                    A dla mnie ta różnica jest taka sobie, z daleka zwłaszcza. A już na osobie to musi być więcej niż przytaczane 16 cm. Najwidoczniej nie zwracam uwagi na to, co istotne ;)

                                                    > Naprawdę nie wiem, gdzi
                                                    > e tu kwestia sporna - chyba, że czegoś nie łapię.:)
                                                    *
                                                    Nie ma kwestii spornej przecież. Jest wymiana spostrzeżeń.
                                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 12:29
                                                    > Akuratnie obserwacje mam nieco inne znowuż :)

                                                    Ale Ty chyba jesteś wysoka, prawda? Ja mam 163 cm wzrostu, więc może się pocieszam.:)
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 12:37
                                                    sid-sid napisała:

                                                    > Ale Ty chyba jesteś wysoka, prawda? Ja mam 163 cm wzrostu, więc może się pocies
                                                    > zam.:)
                                                    *
                                                    Ja to nie tak znowu bardzo - raptem 174 cm. I budowa ciała jak trzeba - przyzwoity ze mnie viking :)
                                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 12:46
                                                    Z mojej perspektywy 174 cm to wysoka.:)
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 12:53
                                                    Z perspektywy mojej Mamy to ja wielkolud wręcz ;)
                                                    A z mojej to wygląda tak, że całkiem sporo jest dziewczyn wyższych i uznaję, że jestem raczej średniego wzrostu.
                                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:18
                                                    Jesteś wysoka nawet według statystyk, średni wzrost dla kobiet, to coś poniżej 170 cm (chyba dokładnie 165 cm).:)
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:29
                                                    Pozwolisz, że zostanę przy swoim. W statystyce japońskiej jestem wielkolud, w statystyce Tatowych to średniak ze wskazaniem w dół. Polska statystyka mnie może i łapie, nie sprawdzam, przyznaję się bez bicia.
                                                    Co nie zmienia faktu, że jednak nie wystaję nad morze niskich osób.
                                                    No, ale co właściwie mam do tego wszystkiego ja?
                                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:32
                                                    > No, ale co właściwie mam do tego wszystkiego ja?

                                                    Zaczęło się od tego, że mamy różne obserwacje.:)
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:35
                                                    sid-sid napisała:

                                                    > Zaczęło się od tego, że mamy różne obserwacje.:)
                                                    *
                                                    Owszem, ale co ma do tego mój wzrost?
                                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:39
                                                    W sumie nic. A co?
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:40
                                                    sid-sid napisała:

                                                    > W sumie nic. A co?
                                                    *
                                                    Tak się zaciekawiam, bo może coś ma. A tu wychodzi, że ino zdrożną ciekawość chciałaś zaspokoić ;)
                                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:43
                                                    A owszem, bo myślałam, że różnica w postrzeganiu może z różnic wzrostowych wynikać, ale szczerze mówiąc już kompletnie pogubiłam się w temacie.:)
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:46
                                                    I trza będzie z tym pogubieniem żyć :)
                                                    A różnica wynika najpewniej z tego, że jako modelowy chłopina to ani kolorów ani rozmiarów ani całego tego kobiecego ochędóstwa nie rozróżniam ;)
                                                  • sid-sid Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:48
                                                    To trzeba było od tego zacząć, a nie ze ślepym o kolorach!:P
                                                  • raohszana Re: oczywiscie ty masz figure modelki 17.10.11, 14:51
                                                    Oj tam, dla mnie po prostu drobne różnice nie mają znaczenia. Ale jak która jak kolubryna to już zauważę, o :P
    • passu Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 14:22
      Chciałem dodać, że gdyby można było kupic bigos w kubku na wynos i chodzić z nim po ulicy, to byłaby z tego taka korzyść, że spalałoby się kalorie, które by się własnie zjadało. Oczywiście to samo dotyczy pierogów (najlepiej z grzybami, bo tak nie tuczą), schabowych z kartoflami, różnych zup itp. Ale to wszystko też pod warunkiem, że bierze się ja na wynos i zjada w trakcie chodzenia.
      • wersja_robocza Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 14:25
        Z kebabami i zapiekankami już maszerują po chodnikach. I z kawą ofc. Do tego papierosy a czasem i butelki z alkoholem. Na bigos i schabowe też przyjdzie czas.;)
    • six_a Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 14:57
      wracając do tematu:
      "Jak uznaje Międzynarodowa Federacja Diabetologiczna, otyłość brzuszna występuje u kobiet przy talii powyżej 80 cm i u mężczyzn powyżej 94 cm."


      www.cyberbaba.pl/profilaktyka/2693-grozna-otylosc-brzuszna
      • chersona Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 14:59
        czy organizacja bierze pod uwagę wzrost? mała kuciapka z 80 cm w pasie gorzej będzie wyglądać niż herod baba.
        • six_a Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:01
          nie chodzi chyba o wygląd, tylko o otłuszczenie pasa, wzrost do tego nie jest potrzebny.
          • wez_sie Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:03
            80 w pasie u kobity to spooooro
            • kitek_maly Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:09
              A czy pas i talia to to samo?
          • chersona Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:15
            mnie również nie chodzi o wygląd, lecz o proporcje i rozłożenie się tych centymetrów. nie sądzisz, że te wyliczenia są pewnym uproszczeniem? wzrost z pewnością odgrywa tu rolę. podobnie z indeksem BMI. Każdy z nas ma inną masę kostną, mięśniową. weź sobie obwód 80 cm przy babce 1,90 i ten sam przy 1,50. ta pierwsza niekoniecznie może się borykać z otyłością brzuszną.
            • six_a Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:31
              nie wiem, moim zdaniem to nie ma znaczenia, budowa kośćca i masy mięśniowej u dorosłego mieści się w jakichś tam granicach. Może jakby wzrost ludzi był tak do 3 m, to miałby znaczenie. pas 80 i powyżej da ci rozmiar 44 tak czy owak lub jego odpowiednik przy ciuchach dla niższych osób.

              jest jeszcze inny sposób stwierdzania tendencji do otyłości brzusznej: obwód w pasie dzielisz przez obwód w biodrach 0,8 i powyżej otyłość brzuszna. tutaj również wzrost nie ma znaczenia.

              www.twojdietetyk.com.pl/kl2whr.htm

              BMI jest zdecydowanie bardziej mylące, ponieważ nie uwzględnia budowy i w ten prosty sposób większości sportowców wyczynowych wyjdzie, że mają nadwagę;)
              • chersona Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:39
                six_a napisała:

                >
                > BMI jest zdecydowanie bardziej mylące, ponieważ nie uwzględnia budowy i w ten p
                > rosty sposób większości sportowców wyczynowych wyjdzie, że mają nadwagę;)

                mnie po obliczeniu BMI w ciąży wyszło skrajne niedożywienie, a patrząc po mnie nikt by tego nie powiedział.
                >
                >
                • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:42
                  masz ponad 2 metry wzrostu?;)
                  • chersona Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:47
                    nie, ale wedle zaleceń przy swoim wzroście powinnam ważyć 55 kilo a nie 47.
    • raohszana Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:06
      Jak już się czepiać - drastyczna dieta odchudzająca wcale nie jest zdrowsza od wpierniczania byle czego. A jak jeszcze córka nastoletnia - no to tym lepiej, lepiej, więcej sobie rozfalfluni. Chyba, że lekarz zalecił i ustalona odpowiednio.
      • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:14
        moja córka (lat 4 i pół)jest na drastycznej diecie z powodu zespołu dziurawego jelita charakterystycznego dla dzieci autystycznych
        oczywiście że pod kontrolą lekarza

        bardzo bym chciała żeby mogła jeść nabiał np... ale kazeina zawarta w mleku i jego przetworach działa na nią jak narkotyki z grupy opiatów
        bardzo chciałabym, aby mogła jeść wszystkie warzywa i owoce - ale większość z nich zawiera salicylany, których nie może
        to samo jest z cukrem i wszelkimi słodzikami, glutenem i soją

        jeszcze chciałabyś się czegoś czepnąć?;)
        • raohszana Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:19
          varia1 napisała:

          > jeszcze chciałabyś się czegoś czepnąć?;)
          *
          Jasne, zawsze. Jak tylko coś znajdę.
          Nie znam historii choroby Twojej córki, a jak coś piszesz to się akuratnie tego czepiam, bez jasnowidztwa i zastanawiania się nad ewentualnymi chorobami. Aczkolwiek ostatnio opowiadasz o tym chętnie, więc pewno zapamiętam i odpowiednie pytania wystosuję przed przyczepieniem się :]
          • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:24
            nie wiem, czy opowiadam o tym chętnie
            po prostu nie ukrywam tego
            napisałam że jedna moja córka jest na drastycznej diecie, a druga w ramach solidarności z siostrą nie je słodyczy

            bo wątek o młodych ludziach i ich nawykach żywieniowych miał być :D
            • raohszana Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:30
              Nu ta, ale lekarska dieta z powodu choroby to jednak nie to samo co nawyk żywieniowy młodego człowieka, nie? :P
              Aczkolwiek, coś mi to przypomniało - kuleżance likorz wlepił, miast śniadania i kolacji, szklankę mleka i dwa daktyle. I ona tak dalej je, chociaż już nie musi. Jakoś mało zdrowe mnię się to zdaje.
              • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:40
                no tu racja że dieta z powodu choroby to coś innego... w przypadku mojej córy to trwa od około roku, ale wcześniej też raczej obie dziewczyny preferowały "normalne" jedzonko, a nie fasfoody i kolorowe słodycze i napoje...
                największym problemem było odstawienie małej owoców, które uwielbiała... ty wiesz jakie to smutne nie móc dziecku dac najzwyklejszego jabłka?
                • raohszana Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:45
                  varia1 napisała:

                  > no tu racja że dieta z powodu choroby to coś innego... w przypadku mojej córy t
                  > o trwa od około roku, ale wcześniej też raczej obie dziewczyny preferowały "nor
                  > malne" jedzonko, a nie fasfoody i kolorowe słodycze i napoje...
                  *
                  Wiesz co? Ja zupełnie nie znam dzieci, które by takie preferencje miały. Za to nastolatki - ooo, to już cała ideologia do tego nawet dorobiona i wcinają słodkości i dziwności na tony.

                  > największym problemem było odstawienie małej owoców, które uwielbiała... ty wie
                  > sz jakie to smutne nie móc dziecku dac najzwyklejszego jabłka?
                  *
                  Bladego pojęcia nie mam. Za to z drugiej strony frontu, chociaż nie z jabłkami akurat, to wiem jak jest.
        • rannie.kirsted Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:48
          aaa jak jest taka sytuacja to wszystko jasne i nie da sie inaczej, robicie co mozecie.
          ja tez podobnie jak przedmowczyni na haslo "corka jest na drastycznej diecie" wyobrazilam sobie nastolatke ktorej dzienne pozywienie to 2 jablka i 2 marchewki;)
    • salma75 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:43
      Normalny obiad jest u mnie codziennie.
      Słodycze, zwykle w postaci kawałka dobrej czekolady, po obiedzie.
      Czasami kawałek ciasta, ale nie przepadamy.
      Fast foodów nie jadamy, sporadycznie sie zdarza - 3-4 razy w roku podczas jakiejś długiej trasy samochodem. Generalnie wszyscy źle się czujemy po zjedzeniu tego świństwa, więc unikamy.

      • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:45
        dzięki za pierwszą chyba konstruktywną i na temat wypowiedź

    • kombinerki.pinocheta Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 15:54
      A mnie ostatnio ubylo kilka kg.

      Teraz tylko czekam jak panny zaczna mnie podrywac. Ostatnio im cos nie idzie, chyba sa strasznie niesmiale, a moze powinienem z domu wyjsc. Co sie porobilo z tymi kobietami? Zero jaj.
      • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 16:04
        ale mam nadzieję że te kilka kilo to nie z bicepsów i klaty ci zleciało, tylko z brzucha

        wyjście z domu faktycznie powinno nieco pomóc, jakby panny nie miały chęci cię poderwać to wiatr jesienny na pewno z miejsca cię poderwie;)
    • 0ion Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 16:26
      Ja jestem normalnie zbudowany 34/34 i nie mogę k!@!#$ znaleźć niczego co byłoby wąskie w brzuchu i szerokie w klacie. Nawet sportowe rzeczy ciężko znaleźć. Wszystko albo dla trolli albo dla pedałów, nic po środku.
    • grassant Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 17:12
      dużą masz tę oponę, czy też felgę?
    • soulshunter Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 18:31
      tez mi sie zdazy 2-3 razy isc do mc lub kfc. Nie rozumiem co takiego smieciowego jest w coli lub kawie z mlekiem, bulce z qrczakiem lub wolowina, salata, pomidorem cebula, majonezem i salatka?
      • mumia_ramzesa Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 19:13
        Wiesz, ze cola jest swietna do radzenia sobie z zardzewialymi srubami? A wiesz dlaczego?
        • mi_nutka3 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 19:41
          Jak widac po powyzszej wypowiedzi soulshantera - ludzie po prostu nie widza co jest zdrowe a co nie. Nie maja podstawowych wiadomosci z zakresu zdrowego odzywiania. Z tego tez powodu jedza co i gdzie popadnie. Druga przyczyna jest brak czasu na gotowanie, czy chocby zrobienie kanapek do szkoly dla dziecka. Przyczyna moze tez byc zwykle lenistwo. Mnie tez sie noz otwiera w kieszeni jak widze 2-3 latki w mcdonaldzie lub kfc. Inna sprawa, ze domowe posilki nie musza sie rownac ze zdrowym odzywianiem. Pierogi, bigosy, ziemniaki z tlustymi sosami, ciezkie ciasta - oto nasza narodowa kuchnia. Niestety ja sama zostalam nauczona tak jesc i ciezko jest sie z tego wyplatac, ale wciaz walcze;) Aha i jeszcze jedno - nie wkladaj wszystkich grubasow do jednego worka. Masz chora corke, ktora musi byc na diecie, wiec powinnas rozumiec, ze niektore choroby sa z niejako sprzezone z nadwaga. Osobiscie znalam dziewczyne, ktora miala problemy z tarczyca i po prostu nie mogla schudnac, a tez spotykajac ja na ulicy powiedzialabys ze ma galaretowate uda. Z drugiej strony znam zdrowa jak rydz dziewuche, ktora wcina co popadnie, o kazdej porze dnia i nocy a wciaz ma niedowage. Czasem to zasluga genow. Ma swietna figure i pewnie na ulicy stwierdzilabys ze to okaz zdrowia. Dlatego nie lubie takiego klasyfikowania. Sama nie wtracam sie do nadwagi czy niedowagi innych i o ile taka osoba jest schludna i czysta to nie wyobrazam sobie zebym stwierdzila ze wzbudza we mnie fizyczny bol jej nadwaga. Nigdy nie wiesz z jakiego powodu tak wyglada. Byc moze katuje sie codziennie cwiczeniami i zmaga z jakas choroba. A moze ma tak jak Ty i czuje sie tak po prostu dobrze i lubie siebie taka jaka jest (napisalas to w ktoryms z pierwszych postow). Tak czy siak kazdemu czlowiekowi nalezy sie szacunek.
          • varia1 Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 19:49
            nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale po prostu ostatnimi czasy (kilka miesięcy) często widzę takie otyłe młode osoby i to zazwyczaj w sytuacjach kiedy jedzą... nie jabłuszka czy jogurciki bynajmniej;) widze też że młodzież i dzieci mają słabą fizyczną kondycję - chociaz mam na codzień do czynienia z grupą młodzieży uprawiającą sport regularnie

            bardziej chodzi mi o takie wygodnictwo rodziców ...

            oczywiście to temat na osobny wątek, ale przychodzi mi też na myśl pytanie czy młodzi ludzie potrafią posługiwać się poprawnie sztućcami i "jakoś" poprawnie zachować przy stole spożywając obiad z rodziną... ot, takie refleksje... ale zostałam tu zaklasyfiowana do grubasów, więc może faktycznie nie powinnam się wypowiadać
            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 20:16
              ale zos
              > tałam tu zaklasyfiowana do grubasów, więc może faktycznie nie powinnam się wypo
              > wiadać

              Zostałaś, owszem. Po to, żeby dotarło do ciebie, jak krzywdzące jest takie głupie uogólnianie i teksty o fizycznym bólu na widok cudzych grubych nóg, ale widzę, że nawet, gdy potraktować cię tak, jak ty traktujesz innych, nie dotrze do ciebie, co właściwie jest nie w porządku w twoim wątku. Osoba wyżej napisała ci to bardzo kulturalnie, a ty i tak nie rozumiesz.

              Skoro ani chamską odpłatą pięknym za nadobne, ani kulturalnym wyłuszczeniem ci problemu nie da rady dotrzeć do ciebie, to chyba nie da się już zrobić. Tylko nie naucz swoich dzieci takiego oceniania innych ludzi na podstawie rzutu okiem na ich tuszę... Ale nie, zaraz. Przecież ty już je tego nauczyłaś (patrz post o córeczce, która chce zostać zastrzelona, gdyby "doprowadziła się do takiego stanu").
      • lacido Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 21:57
        musiałeś to zrobić?
        teraz mam ochotę coś zjeść :)
    • pendzacy_krolik zycie jest za krotkie,zeby sobie odmawiac 13.10.11, 19:20
      po co zyc,jesli nie mozna skosztowac tylu smacznych rzeczy? restrykcyjna dieta? po co i na cio?zeby potem wysmiewac sie z grubszych od siebie.co innego byc szczuplym dla zdrowia.
      • jej_torebka Re: zycie jest za krotkie,zeby sobie odmawiac 13.10.11, 19:31
        taa, bo opcje są tylko dwie: głodzenie się albo obżarstwo. :/

        moim zdaniem jeżeli ma się ochotę powinno się próbować wszystkiego, tylko niekoniecznie wszystkiego na raz lub w ilościach grubo przekraczających "próbowanie".
    • happy_time Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 19:33
      Niewiele widuję młodych, otyłych osób. Na ulicy, w pracy, wśród znajomych większość osób szczupłych, ewentualnie z niewielką nadwagą. Wśród dzieci podobnie. Mieszkam koło szkoły, podstawowa i gimnazjum więc często widuję dzieci w drodze do szkoły. Nie ma specjalnie dużo grubych dzieci.
    • berta-death Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 21:15
      Otyłość brzuszna nie jest efektem otyłości jako takiej tylko typu figury. Zdaje się, że jest to typ jabłko. Tutaj ktoś to dobrze opisał:
      bra-fitting.eu/category/fitting/typy-figury/
      I nie jest prawdą jakoby śmieciowe żarcie było bardziej kaloryczne niż domowe. Zwykła kanapka zrobiona do pracy czy szkoły ma dokładnie tylko samo kalorii co hamburger kupiony w fastfoodzie, czy zapiekanka w budce.
      Podobnie domowy obiad składający się z ziemniaków, surówki, mięcha, itp ma tyle samo kalorii co typowy obiad w McDonaldzie albo KFC. O makaronach i pierogach nawet nie wspomnę, bo to żarcie dla tuczników. Tylu kalorii to nawet bic mac z podwójnymi frytkami nie ma. Bombą kaloryczną są wszelkiej maści owoce. Absolutnie zabronione cukrzykom. Kaloryczne są również soki, kompoty, zupy a nawet sałatki. Tego ile w sałatce jest oleju, cukru, śmietany, majonezu i cholera wie czego, tego na ogół nie wie nikt. Kubek herbaty bądź kawy z cukrem to tyle samo kalorii co duża cola. Chyba, że ze słodzikiem, wtedy mamy ekwiwalent coli light. Wysokokaloryczne są również kiełbasy, sery, pełnotłuste twarogi, pełne mleko i pieczywo. A wszelkiej maści serki, jogurciki itp to najzwyklejszy wysokosłodzony i wysokotłuszczowy deser typu lody. Wypozycjonowany jedynie przez producentów jako zdrowy posiłek.
      • green-chmurka Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 21:35
        no to tylko wode mozna pic.
        • berta-death Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 22:11
          I liście selera jeść. Tak podobno odchudzające się modelki jedzą. Wszystko jest tuczące. Patologią jest to, że ktoś jest w stanie zjeść więcej niż jego organizm jest w stanie przetworzyć. Podobnie jak nieprawidłowością jest to, że organizm wchłania wszystko jak leci, zamiast tylko to co jest mu potrzebne a resztę wydalić. Z tym, że póki co nauka nie zna tych mechanizmów i nie potrafi ich kontrolować. Stąd ludzie z jakąś olbrzymią nadwagą.

          A co do wystających zwijków spod przyodziewków, to jest to tylko i wyłącznie wina współczesnej mody. W zalinkowanym w poprzednim poście blogu też to opisują. Po prostu zdecydowanej większości kobiet nie jest dobrze w spodniach typu biodrówki a nie sposób na rynku dostać spodnie sięgające głęboko do pasa. Biodrówki dobrze leżą wyłącznie na osobach o wciętej talii i wystających pośladkach. Wtedy nawet otyłej dziewczynie nic się nie wylewa. W przeciwnym wypadku to nawet anorektyczka będzie miała wystające wałki bo spodnie tak się jej opną na ciele, że nawet te resztki tłuszczu wypchną na wierzch.
      • six_a Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 22:32
        >Kubek herbaty bądź kawy z cukrem to tyle samo kalorii co duża cola.
        na pewno. taka sama prawda oświecona jak to, że lody są wysokotłuszczowe. chociaż jakby boczku do nich dodać, to pewnie tak.

        ja nie mogę, berta, twoje posty zawsze zawierają miliard informacji na centymetr kwadratowy, z czego połowa jest wyssana z palca, a reszta przeczy sobie.

        anorektyczce wałki wyjdą? ciekawe skąd.
        • berta-death Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 22:40
          Fakt, jak sobie zamrozisz wodę z sokiem to będziesz mieć lody zerotłuszczowe. A anorektyczki jak nie są w stanie agonalnym to tkankę tłuszczową nadal posiadają i nadal ma im co wypływać znad paska spodni biodrówkowych.
          Co do kalorii i wartości odżywczych różnych produktów, to nie jest to żadna wiedza tajemna ani żaden top secret. Stosowne informacje są ogólnodostępne.
          • six_a Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 22:48
            poszłam sprawdzić, berta, lody, 117 kcal w 100 ml, i żadna bida z sokiem to to nie jest, tylko moevenpick wiener kaffee - normalne lody na śmietanie.

            posiadanie tkanki tłuszczowej nie oznacza zwałów tłuszczu wylewających się z biodrówek. nie rozśmieszaj mnie.

            > Co do kalorii i wartości odżywczych różnych produktów, to nie jest to żadna wie
            > dza tajemna ani żaden top secret.
            pewnie że nie, ale nazywanie owoców bombami kalorycznymi jest tym samym co nazywanie anorektyczki w wersji skóra i kości grubasem. fakt że anorektyczka nadal mówi o sobie grubas nie ma najmniejszego znaczenia.
            • berta-death Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:03
              A jogurt albo serek potrafi mieć więcej kcal niż lody, zwłaszcza jak nie jest naturalny tylko jakiś owocowy czy czekoladowy. Zwykły danone owocowy to około 110-115. A serek danio to w niektórych wersjach ma i 130. A opakowanie to 150g. Tylko, że nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby zamiast śniadania, czy drugiego śniadania zjeść sobie porcję lodów a zjedzenie porcji dania nie robi na nikim wrażenia. Ba, płatki śniadaniowe z jogurtem to dla niektórych regularne śniadanie. A płatki czekoladowe, miodowe, czy jakiekolwiek inne, nawet te reklamowane jako fit, to prawie 400kcal/100g. A zawierają praktycznie sam cukier.
              • six_a Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:10
                >Tylko, że nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby zamiast śniadania, czy drugiego śniadania zjeść sobie porcję lodów a zjedzenie porcji dania nie robi na nikim wrażenia.

                a dlaczego niby nie, ostatnio wyznawałaś teorię, że nie ważne co się je, byle doprowadzać ilość kalorii odpowiadającą zapotrzebowaniu.

                specjalnie dla ciebie, płatki chocapic, ultraczekoladowe na dodatek ze znienawidzonego koncernu nestle, ojbędzie się działo: 30 g płatków + 150 ml mleka półtłustego = 178 kalorii - w sam raz na śniadanko, uważam.
                co się tyczy samego cukru jako zawartości, to sorry, ale: zawierają też tłuszcz, białko, błonnik i nie są dostawcą wyłącznie węglowodanów.
                no ale zara się dowiem, że producenci kłamią, podając te wartości, więc wiadomo, że takie śniadanie to to samo co duża cola.

                dobranoc



                i nie mąć teraz,
                • berta-death Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:58
                  Wątek jest o śmieciowym żarciu, które niby przez swoją wyskokokaloryczność powoduje otyłość. Ja tylko pokazuję, że normalne domowe, uznane przez obiegową opinię za zdrowe i nieśmieciowe żarcie, jest dokładnie tak samo kaloryczne jak to śmieciowe.

                  A 30g płatków chocapic to raptem 3 łyżki a 150ml mleka to nieco powyżej pół szklanki. Już widzę jak ktoś się tym naje. To jest taki deserek jak batonik a nie śniadanie. W sam raz do zaostrzenia apetytu. Nie mówiąc o tym, że mleko niskotłuszczowe, to jak woda z cukrem. Nie ma żadnych wartości, bo wszystko co mleko zawiera albo rozpuszczone jest w tłuszczu albo ten tłuszcz jest niezbędny żeby te składniki zostały przyswojone.
                  • six_a Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 09:40
                    akurat wątek to jest o tym czy marilyn była grubasem i nosiła 48;) - wszystko po to, żeby panie 44/46 mogły o sobie powiedzieć: prawie jak marilyn.

                    ja tam się najadam, bertuś, i tobie też polecam. czekolada koi nerwy, będzie idealna na ten twój zastrzał informacyjny.

                    >że mleko niskotłuszczowe, to jak woda z cukrem.
                    już nie jak duża cola? dziwne.
                    a gdzieś ty widziała wodę z cukrem o zawartości białka hę? przestań już tworzyć takie bzdury, bo nawet śmieszne to nie jest.


                    w śmieciowym żarciu nie chodzi tak bardzo o kalorie, a o zawartość, a ta zawartość to jest mrożone ch... wie ile czasu mięso, najtańsze tłuszcze, na których się to mięso smaży czy co tam z nim robi, plastikowe bułki nieprzypominające w smaku pieczywa tylko jakąś gąbkę i na poprawę wizerunku kawałek sałaty+plasterek pomidora.
                    • berta-death Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 10:33
                      Marylin otyłości brzusznej raczej nie miała. Jej poszło w krągłe pośladki, uda i biust.

                      > ja tam się najadam, bertuś, i tobie też polecam. czekolada koi nerwy, będzie id
                      > ealna na ten twój zastrzał informacyjny.

                      A na jak długo się najadasz?

                      > a gdzieś ty widziała wodę z cukrem o zawartości białka hę

                      No chyba, że jedynie o to białko chodzi. Ale to raptem 3g. A dzienne zapotrzebowanie dorosłej kobiety to jakieś 60g. Zdecydowanie lepiej zjeść 10dkg chudego twarogu. Raptem 100kcal ale za to 20g białka.

                      > w śmieciowym żarciu nie chodzi tak bardzo o kalorie, a o zawartość

                      Cały czas wątek i wszelakie akcje antyfastfoodowe skierowane są na kaloryczność tego typu jedzenia. W przypadku takiego McDonalda to nie udowodniono im, żeby ich produkty zawierały jakiekolwiek szkodliwe substancje. Zdaje się nie mają żadnej chemii w środku, tylko obniżoną zawartość wody, stąd ta ich długowieczność.

                      Nie mówiąc o tym, że współcześnie nie znajdziesz zdrowego żarcia. Nawet z tym ekologicznym to ściema. Wszystko co hodowlane, to faszerowane jest hektolitrami nawozów, pestycydów, hormonów, antybiotyków i cholera wie czym jeszcze. Celem jest, żeby wydajność była jak największa, czyli żeby rosło szybko i szlag tego nie trafił zanim dotrze do lodówki klienta.
                      • six_a Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 17:57
                        > A na jak długo się najadasz?
                        na tyle ile potrzeba, czyli do drugiego śniadania.

                        > Cały czas wątek i wszelakie akcje antyfastfoodowe skierowane są na kaloryczność
                        > tego typu jedzenia. W przypadku takiego McDonalda to nie udowodniono im, żeby
                        > ich produkty zawierały jakiekolwiek szkodliwe substancje.
                        możliwe, że nie znaleziono, ale rozumiesz chyba, że oliwy z oliwek to oni tam nie stosują nawet do sałatek. a fakt, że coś nie jest szkodliwe, nie oznacza że jest pożyteczne.

                        >nie znajdziesz zdrowego żarcia.
                        tak, to niestety smutne jest, chociaż przy ekologicznych eliminuje się chemię, tyle że ona i tak z nieba leci, chyba że w szklarniach. ale jeśli mam wybór, to przynajmniej wolę świeże, a nie już przetworzone ze składnikami, które ktoś wybrał za mnie.
                        • sid-sid Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 18:09
                          > >nie znajdziesz zdrowego żarcia.
                          > tak, to niestety smutne jest,

                          No racja, ale mnie bawi i żenuje takie podejście - każde żarcie jest niezdrowe, wiec wpieprzam Makdonalda i batony. Że niby na jedno wychodzi w porównaniu do tzw. normalnego obiadu i domowego ciasta na deser? A gucio prawda, jedno i drugie tuczy, ale to drugie nie truje. A zamiast schabowego można zjeść rybę z sałatką i jabłko na deser. No ale przecież nie ma zdrowego żarcia, więc po co.
      • mumia_ramzesa Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 18:52
        > Podobnie domowy obiad składający się z ziemniaków, surówki, mięcha, itp ma tyle
        > samo kalorii co typowy obiad w McDonaldzie albo KFC.

        Typowy obiad w KFC czy MacD. ma frytki, ktore maja wielokrotnie wieksza kalorycznosc niz ziemniaki gotowane. Ponadto teraz robi sie frytki nie z krojonych ziemniakow, tylko z maki (de facto wiec sa to kluski smazone na oleju). Nie wiesz tez jakiej jakosci byl olej uzyty do smazenia.

        > Tego ile w sałatce jest oleju, cukru, śmietany, majonezu i cholera wie czego,
        > tego na ogół nie wie nikt.

        Jak kupujesz gotowe to nie wiesz, ale jak zrobisz sama to masz nad tym kontrole. Mozna zamiast smietany uzywac jogurtu 0% tluszczu i bez dodatku cukru. Mozna dodac min. ilosc oleju albo sos winegret z olejem zaw. kwasy omega.

        > Kubek herbaty bądź kawy z cukrem to tyle samo kalorii co duża cola.

        Napar herbaty (bez cukru i in. dodatkow) ma zero kalorii.

        > A wszelkiej maści serki, jogurciki itp to najzwyklejszy wysokosłodzony
        > i wysokotłuszczowy deser typu lody.

        Sa jogurty naturalne i serki 0% tl. i bez cukru. Coraz wiecej jest takich produktow, a poza tym mozna czytac etykiety i wybierac te z mn. zaw. tluszczu (sa jogurty o kilkunastoprocentowej zaw. tl. i majace 1% czy 0%).
      • asiu_3 Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 16:53
        Kubek herbaty bądź kawy z cukrem to tyle samo k
        > alorii co duża cola

        Co za bzdura! Szklanka coli (240g) ma 101 kcal, nie mowiac juz o duzej coli... Natomiast lyzeczka cukru ma 20 kcal. Do reszty rewelacji nawet nie chce mi sie odnosic...
        • berta-death Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 17:19
          Wszystko zależy ile tego cukru do herbaty ładujesz i jak duża i mocna jest ta herbata. Kubki, które ostatnio zastąpiły szklanki mają pojemność 300 nie 250ml. Reszta rewelacji jest jak najbardziej prawdziwa. Ludzie po prostu nie chcą przejrzeć na oczy i przyznać, że dali się wydymać. Bo to co mówi się o fastfoodach to prawda, natomiast to co o zdrowej żywności przeciwstawianej tym fastfoodom to najzwyklejsza w świecie łeż.
          • asiu_3 Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 17:41
            Nie znam nikogo, kto by slodzil kubek herbaty piecioma lyzkami cukru, a wlasnie tyle kalorycznoscia odpowiada malej coli. A przypomne, ze pisalas o wiekszej niz mala. Oczywiscie, ze fastfoody sa strasznie niezdrowe, wcale tego nie neguje! Ale porownywanie kanapki zrobionej w domu do burgera? No chyba, ze jesz obrzydliwe biale bulki z serem zoltym... Ja najczesciej jem chleb razowy z twarozkami i np. pomidorem. Gdzie takiej kanapce do fastfooda? A cukry proste z lodow i owocow akurat latwo spalic, wiec tez nie mozna ich tak demonizowac... Przesada, przesada, przesada.
            • berta-death Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 17:55
              Tak samo przesadą jest demonizowanie fastfoodów. Wystarczy porównać skład poszczególnych produktów. 100ml coli zawiera 50kcal, łyżeczka cukru 20kcal. Łatwo to sobie przeliczyć na ilość wchłanianych kalorii z węglowodanów.
              Podobnie można sobie porównać ilość kalorii w hamburgerowej bułce z ilością kalorii w sklepowej kajzerce czy kromce chleba. Ilość kalorii w mielonym hamburgerowym mięsie z ilością kalorii z kanapkowej kiełbasy, szynki czy sera. Do tego jeszcze trzeba wziąć pod uwagę wartość odżywczą danego produktu, czyli ile zawiera białka, ile tłuszczu, ile cukru, ile witamin, mikroelementów i błonnika. Bo od tego zależy czy dany produkt będzie tylko przekąską zaostrzającą apetyt albo poprawiającą humor czy konkretnym posiłkiem, który człowieka nasyci na kilka godzin i sprawi, że przez ten czas nie będzie miał ochoty na podjadanie.
              • sid-sid Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 18:17
                Biorąc pod uwagę, że fast foody nie maja wartości odżywczych, są robione z produktów złej jakości, smażone na starym oleju etc., to spokojnie można je "demonizować". No ale rozumiem, że zawsze musisz być kontrowersyjna.:)
    • happy_time Re: Może uwierzyli reklamie 13.10.11, 21:49
      Przed chwilą widziałam reklamę płatków nesqiuk itp i tak powiedzieli: "zdrowe odżywianie może być pyszne" :D Ciekawe czy ktoś w to wierzy? :)
    • lacido Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 21:51
      Mnie też zaskakują galaretowate i wystrajające brzuchy u gimnazjalistek
      Co do nawyków żywieniowych to jestem w tej komfortowej sytuacji, ze nie muszę ograniczać ani siebie ani dziecka. Lubie czasem zjeść słodycze, czipsy czy jakiś fast food a ponieważ nie chcę być hipokrytką pozwalam tez na to synowi (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku) Dziecko zawsze pyta czy może zjeść cukierka, chipsy itp. dzięki temu uniknęłam wielu śmiesznych sytuacji, gdzie dzieci zdrowo karmione rzucały się na czipsy bo w domu tego nie ma a na urodzinach kolegi mama nie widzi :)
      I rzecz jasna uświadamianie, dlaczego nie powinno się jeść takie żywności :)
    • lled Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:18

      > jak jest u Was?

      a u nas nie jest
    • kitek_maly Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:19
      > szlag mnie trafia kiedy widzę kilku-kilkunastoletnie dzieciaki opychające się b
      > ezmyślnie śmieciowym jedzeniem, rodziców, którzy zamiast ugotować dziecku porzą
      > dny domowy oiad


      Czy masz może na myśli to? :))))
      • lacido Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:25
        :DDD

        niezła jesteś :)
        • kitek_maly Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:57
          Poszłam poćwiczyć i mi się przypomniało. ;)
      • varia1 Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 08:38
        tak, mam na myśli to, że przynajmniej wiem, co jest w składzie posiłku który jem
        mięso, nabiał i warzywa są bazą mojej diety
        ja się na niej dobrze czuję, mam dużo energii i tej diety nie zmienię
        moje dzieci jedzą coś innego

        ale ja nie piętnuję wegetarian, chociaż ich nie rozumiem

        chodzi mi w tym wątku o to, czy tylko ja natykam się na taką słabą kondycyjnie młodzież opychającą się mcdonaldowymi "obiadami", kebabem, zapiekankami i pizzą , a mającą zadyszkę po przebiegnięciu 15 metrów, czy Wam też się to zdarza (nie zadyszka, oczywiście ;) )równie często?


        • wez_sie Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 09:35
          ja nie wiem co to zadyszka.
        • kitek_maly Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 09:46
          > chodzi mi w tym wątku o to, czy tylko ja natykam się na taką słabą kondycyjnie
          > młodzież opychającą się mcdonaldowymi "obiadami", kebabem, zapiekankami i pizzą
          > , a mającą zadyszkę po przebiegnięciu 15 metrów, czy Wam też się to zdarza (ni
          > e zadyszka, oczywiście ;) )równie często?

          Spoko, przy tych wymiarach jakie podałaś to akurat Ty na pewno masz kondycje sportsmenki. :) Nikt tego przecież nie neguje.
          A my wszyscy mamy zadyszkę i się objadamy.

          Pomyśl sobie, że jak ktoś patrzy na Twój wózek z zakupami to też może się za głowę złapać czym Ty dzieci karmisz (mimo że nie karmisz, ale w wózku siedzi 'tłusta dieta').
        • six_a Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 09:53
          nawiązując w końcu:) do tematu, chciałam rzec, że te dzieci, które widujesz, prawdopodobnie wyrosną z otłuszczenia (poza jakimiś przypadkami chorobowymi) - dzieci rosną i ich potrzeby energetyczne są takie, że będą w stanie przetrawić każdą ilość jedzenia łącznie z najbardziej kalorycznym hamburgerem czy czym tam.

          większość dzieci, jakie widuję czy na ulicach, czy w swoim ogródku to chude leszcze, które człowiek ma ochotę dożywić przymusowo;)

          gorzej jest, uważam, z dorosłymi, faceci w wieku ok. 40 mają brzuszki ciążowe, babki przybierają na ciele, bo jedzą tak samo jak zwykle, a organizm już zwalnia z przemianą materii.

          w ogóle jak czytam ten wątek, to mam ochotę przebiec 15 kilosów i normalnie dziś południe agrykola welcome to. zadyszkom mówimy nie.
          • wez_sie Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 10:31
            ile przerw robisz podczas tych 15km?
            nie odbieraj tego jako atak. pytam z czystej ciekawosci.
            ja po 5km mam juz dosc wszystkiego (ale sie nie zatrzymuje ;)
            • six_a Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 18:24
              nie no żartowałam z to pietnastko, czasu tyle nie mam w ciągu dnia.
              piątki odwalam przeważnie, a przerwę robię, jak mi tętno wyjeżdża w kosmos. zależy od dnia, czasami często, czasami w ogóle.
          • varia1 Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 10:32
            biegnij do mnie na Bielany:)
        • berta-death Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 10:45
          Zadyszka to zazwyczaj efekt słabej kondycji a nie złego odżywiania. Jakby delikwent zaczął się więcej ruszać, jakiś sport uprawiać, czy chociaż na spacery codziennie wychodzić, to i zadyszka by mu przeszła.

          Poza tym zdrowy, młody człowiek to z natury rzeczy ma dobrą kondycję i dobre zdrowie, nawet jak o nie nie dba. Młody organizm wszystko przetrwa i szybko się regeneruje. Do tego bardzo szybko wszystko spala, więc nadmiar niezdrowego jedzenia rzadko kiedy jest problemem. Organizm weźmie sobie co potrzebuje, szybko to przemieni na energię a resztę wydali. I jeszcze młodych zazwyczaj energia rozpiera, więc są cały czas w ruchu i mają milion pomysłów na sekundę, z których wszystkie muszą zrealizować, bo nie potrafią żyć statycznie jak emeryci. A ci, którzy tak nie mają to znaczy, że są chorzy.
    • disa Re: otyłość brzuszna 13.10.11, 23:52
      ja mam dietę "żrę wszystko na co mam ochotę"
      i mi z tym dobrze :)
      • wez_sie Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 10:37
        stosuje taka sama, z tym, ze ja mam zawsze ochote na dobre i (mam nadzieje) zdrowe jedzenie.
        polskie fastfoody po prostu mi juz nie smakuja, odkad zjadlem kebaba w berlinie.
    • kochanic.a.francuza Re: otyłość brzuszna 14.10.11, 18:54
      Ja dla mnie to wszystko o geny sie rozchodzi. Moj nastolatek wcina ciacho, popija cola (kupiona potajemnie, nie ze ja czy ktos mu kupuje) i ani deko tluszczu. A sportem tez sie szczegolnie nie interesuje.
    • qw994 Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 07:19
      Dla mnie bardziej podstępne od śmieciowego jedzenia są tuczące produkty reklamowane jako zdrowe. Bo to, że junk food tuczy, to każdy we. A mama, która litrami wlewa w swoje dziecko słodzone soki owocowe, uważa, że postępuje jak najbardziej prawidłowo.
      • mumia_ramzesa Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 09:54
        Ludzie nie wiedza co jedza, dopiero w badaniach okazuje sie, co w siebie i swoje dzieci wrzucaja codziennie, ale te informacje (owszem, podawane w mediach) gina w natloku innych.
        • baba67 Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 14:54
          Swiete slowa mumii dobrodziejki.Niby wciaz sie o tym mowi i pisze i teoretycznie rodzice wiedza ze fast food, ze cukier, ze batoniki i cola ale kompletnie nie dostrzegaja ze ich dzieci maja z tym problem.
          • mumia_ramzesa Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 15:12
            A to wszystko krazy w organizmie, zatyka zyly i wyzera mozg. ;-)
            I juz nie tylko starzy ludzie maja powazne problemy zdrowotne.
        • berta-death Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 17:26
          A po co od razu badania i medialne informacje? Wystarczy zerknąć na etykietę produktu, który się kupuje. W przypadku każdego produktu producent musi przedstawić pełen jego skład. Takie są prawne wymagania. I nikt nie kryje tego co zawierają płatki, co soki a co inne rzeczy. Tylko komu by się chciało czytać, porównywać z danymi dotyczącymi zaleceń dziennego spożycia określonych składników, czy wreszcie przeliczać te 100g na dzienną porcję, żeby zobaczyć ile w rzeczywistości się tego zjada.
          • mumia_ramzesa Re: otyłość brzuszna 15.10.11, 21:18
            Badania robi sie chociazby po to, zeby sprawdzic, czy deklaracje producenta (na etykiecie produktu) pokrywaja sie z rzeczywistoscia. Wiele osob nie zdaje sobie sprawy, ze produkty zaw. tak duze ilosci skladnikow, ktore sa szkodliwe, wiec potrzebny jest tez komentarz specjalisty.
    • liza_s Re: otyłość brzuszna 16.10.11, 23:10
      Ale na czym właściwie polega problem? Temat i pierwsze słowa wskazują na narastającą falę otyłości brzusznej, ale potem mówisz o złych nawykach żywieniowych u dzieci. Ja tu nie widzę związku - typu sylwetki sobie przecież nie wybieramy, a jak ktoś je za dużo, to przytyje niezależnie od tego, czy jest "jabłkiem", "gruszką", "klepsydrą", czy jeszcze innym typem. Sama według klasyfikacji Trinny i Susannah jestem "rożkiem" i gdybym przytyła jakieś 20 kg, to miałabym otyłość brzuszną. Nic na to nie poradzę, taka się urodziłam. Uważam, że otyłość to zawsze powód do niepokoju, niezależnie od tego, jakie partie ciała szczególnie upodobał sobie nasz tłuszczyk.

      Co do pytania - nie ukrywam, że śmieciowe jedzenie bardzo mi smakuje, ale zachowuję bezpieczny umiar w jego konsumpcji. Jako dziecko byłam gruba, ale utuczył mnie nie junk food (jeszcze nie tak rozpowszechniony), a babcine obiadki i pieczywo. Do dzisiaj największe problemy z utrzymaniem wagi mam gdy siedzę bezczynnie w domu z nieograniczonym dostępem do "normalnego" jedzenia. Ogólnie jestem przeciwko demonizacji fast foodu, zakazom sprzedawania chipsów i słodyczy w sklepikach itd. Wszystko jest dla ludzi, byleby zachować zdrowy rozsądek - i tu się pojawia kwestia odpowiedzialności rodziców.
      • mumia_ramzesa Re: otyłość brzuszna 17.10.11, 13:23
        > Ogólnie jestem przeciwko demonizacji fast foodu, zakazom sprzedawania chipsów i słodyczy
        > w sklepikach itd. Wszystko jest dla ludzi, byleby zachować zdrowy rozsądek - i tu się
        > pojawia kwestia odpowiedzialności rodziców.

        Dzieci sa tylko dziecmi i trudno im sie oprzec pokusie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka