stedo
14.10.11, 16:23
film.gazeta.pl/film/10,28313,10320115,_Baby_sa_jakies_inne_.html
A tu niektóre z refleksji recenzujących film:
"I faktycznie - baby są jakieś inne. "Niby słabsze, niby głupsze, niby oderwane od ziemi, a
jednak uporczywie wiodące w codzienności prym"
"Kobiety, na pozór istoty irracjonalne, dobrze wiedzą, czego chcą - pełnej władzy nad mężczyznami, którym tylko się wydaje, że jeszcze coś od nich zależy"
"my, faceci, jesteśmy kompletnie beznadziejni" - mówił Robert Więckiewicz
"totalna wiwisekcja relacji męsko-damskich, z których wyłania się porażający obraz mężczyzn, jako tych dociśniętych obcasem do podłogi" .
Pójdziecie "baby"? Recenzenci, sami faceci, ogólnie sceptycznie się wyrażają n/t.. Ale chyba zobaczyć warto, zwłaszcza że film aspiruje do miana współczesnej "Seksmisji". Wypadałoby mieć własne zdanie.