gr.eenka
15.10.11, 21:33
Ostatnio jechałam samochodem jak co jakiś czas dość dlugi odcinek drogi . W pewnym momencie na światłach , droga wjazdowa do miasta z boku zatrzymał się bus z młodymi panami, kilku z niego wybiegło i dołączyło siędo grupki panów z innego busu i wszyscy razem obstąpili samochód osobowy i zaczeli go szarpać. Światła się zmieniły, tak,żę ruszyłam a za mną wjechał jeden z tych busów. Przede mną kilka tirów , z na przeciwka sznur samochodów i ten busik nerwowo siedzący mi na kufrze . Niezbyt miła droga, kierowca busika cały czas rozmwiał przez radio , wreszcie tiry zrobiły przerwę i te busy wyprzedziły mnie . Odczułam ulgę pozbywając się tych kierowców.
A tak lubię jeździć samochodem,