kokainistka Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 13:31 I jeszcze troche matematyki - zakladajac, ze kobieta wspolzyje od 18 roku zycia, wychodzi 2 partnerow w roku - to nie naprawde nie jest duzo w okresie kiedy ciagle sie czlowiek uczy, czego oczekuje od partnera i jak funkcjonuja zwiazki, od tego sa te lata, zeby zdobywac jakies tam zyciowe doswiadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 13:39 To jest bardzo duzo. Jesli seks traktujemy jako cos powaznego, to do lozka idzie sie jak sie jakosc pozna te druga osobe, czyli gdzies tak po 2-3 miesiacach. Zakladajac, ze dluzszy zwiazek trwa 2-4 lata, a ktorszy jakies pol roku, no i ze po rozstaniu czlowiek daje sobie jakies pol roku spokoju, to normalna liczba parnerow w wielu 26 jest 1-3, a nie 16. Odpowiedz Link Zgłoś
kokainistka Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 13:51 Ja traktuje seks jako cos Bardzo Powaznego. Uwazam, ze dobry zwiazek jest bez niego niemozliwy. Wiec nie bede tracic 3 miesiecy na sprawdzenie, czy w ogole jestem kompatybilna z potencjalnym partnerem. Oraz: mysle, ze wiesz, gdzie mozesz sobie wsadzic swoje normy krotkosci/dlugosci/normalnosci (tak tak, dokladnie tam, skad je wyciagnales). PS. 4 lata to jest BARDZO dlugo w tym wieku, porownaj sobie osobe jaka byles w wieku lat 18-22-26. Czlowiek dorasta, uczy sie, jego potrzeby i samoswiadomosc ewoluuja - bardzo trudno dorastac z partnerem dokladnie w tym samym kierunku. Wiekszosc moich kolezanek w "powaznych zwiazkach" od liceum (!) zakonczyly je kolo 22-23 i nadrabialy zaleglosci potem. Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:05 > PS. 4 lata to jest BARDZO dlugo w tym wieku, porownaj sobie osobe jaka byles w > wieku lat 18-22-26. Czlowiek dorasta, uczy sie, jego potrzeby i samoswiadomosc > ewoluuja - bardzo trudno dorastac z partnerem dokladnie w tym samym kierunku. W > iekszosc moich kolezanek w "powaznych zwiazkach" od liceum (!) zakonczyly je ko > lo 22-23 i nadrabialy zaleglosci potem. Osobicie pierwszy moj zwiazek zaczal sie w wieku 20 lat i twal 4 lata. Rozpadl sie z powodu niekompatybilnosci, ale trzeba bylo tych 4 lat, by ja wykazac. Drugi zaczal sie w wieku 25 lat i trwa 7 lat, od 2 juz jako malzenstwo. Taki model przewaza wsrod rozsadnych ludzi. Co do testowania partnera. Pierwsze 2 miesiace sa od tego, by poznac czy ta osoba w ogole pasuje do nas od strony osobowosci. Nie trzeba isc do wyra, by poznac temperament. Seks jest w glowie, fizyczne niedopasowanie to jakis margines. Ale o tym, czy mozna zbudowac zwiazek na cale zycie to trzeba byc ze soba kilka lat i mieszkac razem. Odpowiedz Link Zgłoś
kokainistka Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:25 Wiesz co, spadaj. Taki model podzialal dla ciebie, i swietnie, gratuluje. Jak komus nie wyjdzie, to widac sa "nierozsadni"? Proponuje jednak przyjac, ze ludzie sie roznia. Ja mam krotka liste warunkow, ktory potencjalny partner musi spelniac, do sprawdzenia w 2 tygodnie, bez tego nawet nie ma po co bawic sie dalej - lacznie z seksem, bo moje gusta sa na tyle sprecyzowane, ze wiekszosc populacji moze sie z nimi nie zgadzac i takie ich swiete prawo. Ale po co wtedy brnac w to dalej i robic sobie wzajem nadzieje, wobec nieuchronnego rozczarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
poe Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 18.11.11, 12:53 Absolutnie sie z kokainistka zgadzam. Seksndla mnie rowniez to cos bardzo powaznego i niezbednego w dobrym zwiazku, no i latwe do sprawdzenia. Dopasowanie psychiczne, zyciowe etc - na to trzeba lat, a nie zamierzam tracic tyle czasu na kogos, z kim nie bede w stanie byc razem ze wzgledu na niekompatybilnosc seksualna... Dwa tygodnie to standardowy okres :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 18.11.11, 13:51 A mnie się pójście do łóżka by kogoś "sprawdzić" kojarzy źle, niezależnie od horyzontu czasowego. Co ja jestem, towar do macania? Odpowiedz Link Zgłoś
facet_1977 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:10 19 partnerów seksualnych w wieku 26 lat to nie jest dla ciebie dużo? Wow! Raport Durexa z 2001: Średnia liczba partnerów seksualnych dla osób na całym świecie wynosi 8,2. Średnia liczba partnerów seksualnych dla mężczyzn na całym świecie wynosi 11,7 a dla kobiet 4,6. Według badań Polacy mieli średnio 4,2 partnerów. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:25 > Średnia liczba partnerów seksualnych dla mężczyzn na całym świecie wynosi 11,7 > a dla kobiet 4,6. Co świadczy o tym, na ile to badanie jest nieprawdziwe. W końcu z kimś muszą ci mężczyźni uprawiać seks, a proporcje między płciami są jednak bardziej wyrównane niż 2,5:1. No chyba że wśród mężczyzn jest aż tylu homo i biseksualistów, że zaczyna to być istotne statystycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kokainistka Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:29 Si, si, ludzie nagminnie mijaja sie z prawda w takich ankietach, naukowcy wciaz sie glowia, jak pytac o liczbe partnerow, zeby panowie sobie nie dopisywali, a panie nie skreslaly. Nie mowiac juz o tym, ze srednia w takim wypadku niewiele nam mowi, lepiej sprawdzic wartosc modalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:58 Ilość w ogóle nic nie mówi, a już na pewno nie jeśli idzie o ustalanie "normy" - przynajmniej w tym przypadku. W ogóle dziwi mnie potrzeba rozmawiania o ilości swoich byłych - co mnie to obchodzi ilu chłopaków moja partnerka miała przede mną? Co ją obchodzi ile ja miałem dziewczyn? Albo jest mi z nią dobrze, albo nie, reszta nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 18.11.11, 08:27 Rozsądek przez Pana przemawia, Panie Kwieto :) Najserdeczniejsze pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
e.i.t.h.e.l Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 19:25 Jestem średnia aż do bólu, nawet te dwie dziesiąte się zgadzają :) Odpowiedz Link Zgłoś
mowmidobrze Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 13:40 Człowieku daj sobie z nią spokój. Piszesz, że jest wspaniałą kobietą więc myślę, że ona zasługuje na wspaniałego faceta. Na mężczyznę, który nie będzie zakompleksiony, i który w razie czego będzie potrafił z nią szczerze pogadać o swoich wątpliwościach a nie podpytywał na forum co ma zrobić. Z takim nastawieniem to i tak nie ma szans, a ty jesteś zbyt niedowartościowany żeby stworzyć z nią dojrzały związek. Tu potrzeba mężczyzny a nie chłopaczka. Z inteligencją twoją też jest chyba nie najlepiej skoro uważasz, że jak miała 17 to kopnie w tyłek i ciebie a jak nie miała żadnego to nie. Gdyby tak było to każdy pierwszy byłby jednocześnie ostatnim i wszyscy mielibyśmy po jednym związku w życiu. A poza tym dlaczego to jest takie ważne ilu miała? I co w tym złego, że dorosła kobieta, która nie jest w stałym związku decyduje się na współżycie? Przecież ich nie zdradzała, nie zmuszała, nie krzywdziła. Wielkie halo. 19 facetów na ileśtam lat to (pomijając stałe związki) wychodzi 1 stosunek na kilka miesiecy. Ojej to naprawdę straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskakielbaska Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 13:48 Kilkunastu partnerów to rozwiązłość? Ja myślę, że każdy ma swoje granice, według mnie dwóch - trzech w tym wieku to nadmierna wstrzęmięźliwość (lub kwestie religijne czy inne takie w które nie wnikam bo się nie znam), kilkunastu - raczej norma dla zdrowej, atrakcyjnej kobiety. Ale to moje zdanie, Ty sądź według własnych standardów. A którym numerem byłaby ona tak z ciekawości? Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 13:57 > Ja myślę, że każdy ma swoje granice, według mnie dwóch - trzech w tym wieku to > nadmierna wstrzęmięźliwość (lub kwestie religijne czy inne takie w które nie wn No patrz, wsrod moich znajomych (w wiekszoci ateistow, dobrze wyksztalconych, z fajna praca, niezakompleksionych) przewazaja malzenstwa, zawierane wlasnie tak gdzies miedzy 25-30 lat, w ktorych polowa to PIERWSZE, studenckie zwiazki, druga prawie polowa miala 1-2 partnerow przed tym slubnym, a jakis tam marnines bardzo temperamentnych mialo kilku, ale ponizej 10. Ludzie nie w malzenstwach tez sa w zwiazkach srednio 3-4 letnich. Bzykaczy i bzykaczek osobiscie nie znam, chyba ze jacys cichociemni. Nie zgrywajcie tu takich "nowoczesnych", bo wiekszosc ludzi ma do zwiazkow i seksu podejscie odpowiedzialne, powazne i tradycyjne, choc nie ma to nic wspolnego z religia. Co jest dobre i zdrowsze, co wykazali nawet "amerykanscy naukowcy", hehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 19:31 Tak, na pewno wszyscy chwala sie znajomym, ile mieli partnerow przed slubem - szczegolnie w obecnosci wspolmalzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja To ja dziękuję za takie atrakcyjne kobiety 17.11.11, 20:16 Sam jestem prawiczkiem i nie chcę takiej po wielu partnerach Odpowiedz Link Zgłoś
yanca1 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:01 Czyli +/- 2 facetów rocznie - wow cóż za rozwiązłość, prawie jak mężczyzna :P Skoro ich tak skrupulatnie policzyła to pewnie z każdym wiązało się coś więcej niż tylko seks, ale coś nie wyszło. Gdyby tylko zaliczała kolejnych na imprezach pewnie by tak dokładnie nie wyliczyla, no i liczba byłaby chyb nieco bardziej "imponujaca". A ty postąpiłeś zgodnie z zasadą "pytał pytał i dopytał", a teraz masz do niej żal. Miałeś nadzieję, że powie ci ze jesteś pierwszy? Pomyśł, ż jeżeli przyznała ci sie do 16 facetów to ci ufa, a na zaufaniu można zacząć coś budować Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:02 Pomyśl sobie, że tych 16 gości, którym wcześniej obciągała gałę też kiedyś myśleli, że "poznali cudowną, fajną itp." :> Odpowiedz Link Zgłoś
tomtg123 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:13 Ja to sądzę tyle, że trzeba właśnie mieć jaja i że Twoje zastrzeżenie "tylko bez jaj proszę" jest największym problemem w tej sprawie. ;) Chcesz się angażować, to się angażuj. Nie chcesz, to sie nie angażuj. Wóz albo przewóz. Jakaś decyzja. TWOJA decyzja, a nie cudza. Ty znasz siebie samego, ty znasz ją, no to kto inny zdecyduje jeśli nie ty ? Nie oczekuj od anonimowych ludzi na jakimś forum pomocy w sprawie, o której ty wiesz wszystko, a oni - właściwie nic. ps. A jak Cie to nie przekonuje, to idź do wróżki. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:30 Stary moim zdaniem już masz problem, bo w głowie siedzą ci jej byli partnerzy i się pewnie zastanawiasz czy było jej lepiej z nimi czy ze mną itp itd. Jak twoja kobieta to zauważy to przy pierwszej lepszej okazji (np. jakiejś sprzeczce, kłótni nawet drobnej) będzie pociągać za ten sznurek, żeby ci dopiec ale też sprawdzić czy sobie poradzisz i jakim jesteś meżczyzną, żeby cię przetestować. Dlatego - przede wszystkim nie zaprzątaj sobie tym głowy i nie poruszaj tego tematu. Zachowuj się tak jakby dla ciebie to nic nie znaczyło - czy miała przed tobą jednego partnera czy też 100. Zachowuj się tak jakby zupełnie cię to nie obchodziło. Na jej ewentualne docinki odpowiadaj z dowcipem i bądź lekko bezczelny - bezczelność i pewność siebie działają na kobiety jak cholera, a jak jeszcze dodasz do tego poczucie humoru - to masz mieszankę wybuchową, której nie oprze się żadna kobieta, no chyba, że ta która gustuje nie w mężczyznach tylko kobietach ;-) Zachowuj się tak jakbyś to ty był właśnie dla niej najlepszym mężczyzną jakiego spotkała i że żadne docinki, czy wspomnienia o facetach które miała, nic dla ciebie nie znaczą - ty jesteś dla niej najlepszy! Wtedy będziesz ją miał - a jak się będziesz zachowywał jak płaczek i się zastanawiał, że może z innymi było jej lepiej itp itd to na pewno wylądujesz na kupce jak nr 17. Weź się chłopie w garść!!!! Powodzenia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:39 > chodziło. Na jej ewentualne docinki odpowiadaj z dowcipem i bądź lekko bezczeln > y - bezczelność i pewność siebie działają na kobiety jak cholera, a jak jeszcze > dodasz do tego poczucie humoru - to masz mieszankę wybuchową, której nie oprze > się żadna kobieta, no chyba, że ta która gustuje nie w mężczyznach tylko kobie Hehehe, kolega naczytal sie poradnika podrywania? Spoko spoko, poprobuj w realu, ale na kims powyzej poziomu jakiejs blachary albo zakompleksionej myszy. Zapewniam Cie, ze kobieta na poziomie probujac rozwiazac problem, nawet ocierajac sie o sprzeczke, ostatniego czego oczekuje od faceta to chamstwo i glupie zarciki. Facet ma byc konkretny, odpowiedzialny i ma problem przemysles i pomoc rozwiazac. Wczesniej w spokoju wysluchac. A nie odpowiadac glupimi docinkami. Jakos wszystkie kobiety ktore znam szanuje, z moja zona na czele, tego wymagaja. A "dowcipnych i bezczelnych macho" spuscilyby w kiblu. Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 15:28 Ale gdzie ja napisałem chamstwo??? Człowieku ogranij się - jak jesteś tępak i prostak to już twój problem. Bezczelność to wcale nie chamstwo, to są dwie róźne rzeczy. Dowcipnych i bezczelnych spuściłyby w kiblu, naprawdę??? Ha ha ha - może jeszcze takiego nie spotkały? "Popróbuj w realu ale z kimś powyżej poziomu jakiejś blachary albo zakompleksionej myszy" - człowieku ja już jestem ponad 5 lat w stałym związku z bardzo dobrze wykształconą i inteligentną kobietą, i co - owszem od czasu do czasu próbuje lub próbowała mi docinać wspominając coś o swoich partnerach itp itd zawsze zbywałem to śmiechem i dowcipem, albo dawałem jej do zrozumienia że mnie to zupełnie nie obchodzi ... bo też tak w rzeczywistości jest ;-)))) nie obchodzi mnie to wcale ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Bezczelność nic nie da bez wyglądu 17.11.11, 20:21 Żeby podrywać piękne kobiety trzeba mieć niezły wygląd Odpowiedz Link Zgłoś
kokainistka ^powod dla ktorego nie randkuje z Polakami 17.11.11, 14:34 Lol, smieszny czlowieczku, spi*rdalaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
olek_m trudno przyznać się do prawdy, a ci cudzoziemcy to 17.11.11, 15:11 takie Jelenie... Odpowiedz Link Zgłoś
kokainistka Re: trudno przyznać się do prawdy, a ci cudzoziem 17.11.11, 15:18 naprawde myslicie, ze bede tracic czas tlumaczac wam jak bardzo sie mylicie? bo co, jak sie okaze, ze to on moze leciec na moja kase, to uslysze "och przepraszam, tak bardzo pomylilem sie w twojej ocenie"? a won mi, zakompleksieni mizogini. i tak, lubie sie bawic i jestem wesola, mam po temu powody (fajne zycie, fajny zwiazek). cudzoziemcy chociaz nie uwazaja tego za cos nienormalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: trudno przyznać się do prawdy, a ci cudzoziem 17.11.11, 16:01 > i tak, lubie sie bawic i jestem wesola, mam po temu powody (fajne zycie, fajny > zwiazek). cudzoziemcy chociaz nie uwazaja tego za cos nienormalnego. zobaczymy za 20 lat kto na czym lepiej wyszedl Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 14:47 Ale o co Ci właściwie chodzi? Chcesz ustalać własne normy moralne drogą anonimowej ankiety na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 daj spokój 17.11.11, 15:08 Składek, daj spokój. Jest Ci dobrze ? to super i nie wymyślaj, naprawdę. Polecam Ci film Kevina Smitha 'W pogoni za Amy'. www.filmweb.pl/film/W+pogoni+za+Amy-1997-195 Tam też gość zmarnował ciekawie zapowiadający się związek przez żal za przeszłość. Warto posłuchać wypowiedzi Amy, dlaczego miała tylu partnerów/partnerek. Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
hm1234 Re: daj spokój 17.11.11, 15:11 składek ma po prostu kryzys 3 miesiąca. Pierwsze zauroczenie minęło i chce się ulotnić, więc szuka usprawiedliwienia w drugiej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
mkkos123 Osobiście nie polecam. 17.11.11, 15:22 Osobiście nie polecam. Wiem że to małomiasteczkowe, wbrew nowoczesnym trendom równouprawnienia, szowinistyczne i w ogóle... Ale ... liczba partnerów kobiety świadczy o tym jak ważnym dla niej wydarzeniem jest pójście z kimś do łóżka. Jak dużego wymaga to od niej zaangażowania i jaką ma dla niej to wartość. Związek z kobietą o małej liczbie partnerów ma większą szansę na przetrwanie, gdyż jest ona w stanie więcej dla niego poświęcić (w sensie ewentualnie Ci wybaczyć lub zaakceptować). Jeśli kobieta chodzi do łóżka z miłości i tylko w ramach "związku" to im dłużej trwa związek tym bardziej potwierdza się jej przekonanie że warto byłoby pójść do łózka. Kończąc związek po tygodniu stawałby wbrew swoim przekonaniom, bo tygodniowy związek trudno uznać za ważny. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzyk444 Większość takich, które dają d.... 17.11.11, 16:03 na prawo i lewo w wieku młodzieńczym potem wiążę z jednym jedynym i staję się świętymi, które wyrzucają w niepamięć swoją przeszłość. Nagle stają się super żonami, matkami itp. Sorry, ale 16 gości w wieku 26 lat to jednak sporo, już nawet nie chodzi o samo bzykanie (bo że na prawo i lewo to fakt niezaprzeczalny) tylko czy ona jest w ogóle stała emocjonalnie? Bo przecież może robić 16 awantur dziennie. Przecież to o to chodzi, a nie o seks! Jeżeli babka ma spore potrzeby seksualne, to po prostu często to robi. W pierwszej dziesiątce nie znalazła gościa, który by ją zaspokajał? Przecież to aż niemożliwe! Ona musi mieć coś z emocjami, uważaj bratku! Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: Większość takich, które dają d.... 17.11.11, 16:15 > aspokajał? Przecież to aż niemożliwe! Ona musi mieć coś z emocjami, uważaj brat > ku! No dokladnie. Sa osoby niezdolne po prostu do zbudowania trwalego zwiazku. Jakkolwiek bys sie nie staral, ona po prostu sie znudzi, bo emocjonalnie czuje sie spelniona jedynie w fazie poznawania i odkrywania. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Większość takich, które dają d.... 18.11.11, 08:38 Ciekawe teorie, panowie przedstawiacie :) Po pierwsze: kobieta ma prawo tak samo lubić seks jak facet (mówię o sobie) Po drugie: znalezienie kogoś, kto pasuje zarówno łóżkowo jak i intelektualnie jest niezwykle trudne Po trzecie: po kilkunastu partnerach znalazłam w wieku 25 lat gościa, który mi daje to, czego potrzebuję, zwłaszcza intelektualnie, bo bzykać się można zawsze, ale ważniejsze jest to, co dzieje się PO bzykaniu. Po czwarte: w momencie rozstania pomiędzy nami poszłam z kimś innym do łóżka, powiedziałam o tym mojemu mężczyźnie i... nie miało to żadnego wpływu na nasz układ. Jest tak samo intensywny, zwłaszcza pod względem intelektualnym :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Twój facet to pewnie sam miał wiele kobiet 18.11.11, 09:57 Jakbym miał z kobietą przerwę w związku i ona przez ten czas by spała z innym to już by do mnie nie mogła wrócić. A po Twoim facecie to spływa, bo pewnie sam bardzo doświadczony Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Twój facet to pewnie sam miał wiele kobiet 18.11.11, 11:52 No i dobrze, że doświadczony : W łóżku potrafi cuda :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Twój facet to pewnie sam miał wiele kobiet 18.11.11, 21:53 Ale ja jestem prawiczkiem i do zbyt doświadczonej bym nie pasował Odpowiedz Link Zgłoś
sta-fraszka Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 16:08 Jesli pierwszego partnera miala w wieku lat 18 (liczmy srednio), to bylo to osiem lat temu. 16 partnerow przez 8 lat to raptem dwoch na rok. Czyli co pol roku ktos inny. Ja wiem, czy to tak duzo, statystycznie rzecz ujmujac? Odpowiedz Link Zgłoś
wsciekly69 Re: smiechu warte 17.11.11, 16:24 A jakie to ma znaczenie ilu partnerow miala twoja dziewczyna? Jest XXI wiek. Chyba, ze jestes jednym z tych katolickich czubkow, ktorzy seks uprawiaja tylko po slubie z dziewica, w sobote i od tylu - bo blizej krzyza. Osobiscie wole dziewczyny majace doswiadczenie niz nowicjuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzyk444 Re: smiechu warte 17.11.11, 16:36 ... o to że jest niestabilna emocjonalnie, a wtedy to jest dramat, Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja A ja jestem prawiczkiem 17.11.11, 20:23 Dziewicy nie szukam, ale dziewczyna która ma jakieś zasady i łatwo do łóżka nie idzie Odpowiedz Link Zgłoś
wojtas1303 Re: A ja jestem prawiczkiem 18.11.11, 09:46 no to łatwo dziewicy Kolego nie znajdziesz.Ale szanuję Twój wybór, to ma zalety, ale niestety i wady.Byłem prawiczkiem do 21 roku życia i nie żałuję tego wyboru.Przeciąganie czasu w nieskończoność to bezsens. A bardziej na temat, ta kobieta jest wspaniała, a fakt, że miała 16 tu o niczym nie świadczy. Może być tak, że tych 13 traktowało Ją np na ,,jedną noc". Wstrzymałbym się zatem ze zbyt wczesnym pochopnym posądzaniem jej o ,,aktywne życie erotyczne". Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: A ja jestem prawiczkiem 18.11.11, 09:50 Ale żeby mieć tylu partnerów to łatwo trzeba z facetami do łóżka chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
wojtas1303 Re: A ja jestem prawiczkiem 18.11.11, 09:56 i znów zaraz mnie trafi...Nie znasz Kobiety i symulujesz że łatwo idzie do łóżka.Mi się zdarzyło że Kobieta poszła ze mną do łóżka na pierwszej randce już kilkakrotnie i powiem Wam że wcale o Niej źle nie pomyślałem.Dla mnie ,,łatwo" nie istnieje.Jest chemia, nastrój i jest seks.Czy to takie trudne do przekalkulowania?:) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Musisz być niezłym przystojniakiem 18.11.11, 10:04 A tak poza to szacunek za sprawiedliwość i brak hipokryzji. Też jestem za równością w tej materii Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 16:30 Ojjj chłopie! -Po co pytałeś? -Zazdrość o to co było zanim Cię poznała to głupota. -Czy to ważne ilu? A gdyby było 12tu to byłoby Ci lżej? -Ty jesteś święty? Boli Cię że miałeś mniej dziewczyn? -A może było 16tu, ale ze trzy razy podwójnie? To lepiej czy gorzej? -A może 2 razy był tylko anal więc się nie liczy? itd, itp. Za rok wylądujesz u czubków. Umiejętność oddzielenia tego co było od tego co jest to w dzisiejszych czasach dosyć istotna sprawa. Mnie zawsze dziewczyny opowiadały o swoich przygodach i nigdy nie byłem o to zazdrosny- to nawet ciekawe:) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja A mnie to przeraża 17.11.11, 20:24 A to dlatego, że jestem prawiczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tow.janwinnicki Obrabie kiełbe na potęgę - bywa. 17.11.11, 17:14 Nie piszę "z jajami" czy "bez jaj" jak sobie życzysz bo nie należę do tych 16. To już sam wiesz :D Odpowiedz Link Zgłoś
rachela180 A ona? 17.11.11, 18:23 Pomyślałeś o niej? Skąd się wzięła aż taka liczba facetów? Wiesz czemu wiele kobiet idzie do łóżka z facetem? Bo ma niskie poczucie własnej wartości. Bo ktoś ją wcześniej skrzywdził i chce teraz udowodnić sobie, byłemu i światu, że jest zajebista laska. Tak czasem postępują tzw. groupies, dziewczyny szlajające się wokół słynnych muzyków czy aktorów. A czy powieszenie sobie na ścianie foty ze znanym aktorem/politykiem/piosenkarzem (mówię też o ścianie na FB) to nie jest określanie swojej wartości przez znajomość? Doceniaj ją więc, chwal za to, co robi, mów, że ma talent, podziwiaj jej urodę, a jak ją krytykujesz, to mów "wiesz co, a gdybyś zrobiła tak... (tu wstawić swój pomysł)". I popracuj nad soba, bo zdaje się, że też się boisz bycia odtrąconym. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: A ona? 17.11.11, 20:26 I on ma ponosić konsekwencje jej niskiej samooceny? Też mam niską, nie szlajałem się po burdelach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_myszkina Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 18:45 Naprawdę nie wiem, gdzie jest problem? Mężczyzna może prowadzić życie seksualne a kobieta nie? Nie wiem, o co Ci chodzi. Zazdrosny jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 20:26 A jak facet sam jest porządny? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_myszkina Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 20:29 A ile ta panna ma lat? Bo jak np.33 a zaczela w wieku lat 17-tu, to wychodzi 1 na rok. Chyba nie tak źle? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 20:35 Ja nie wiem ile ma lat, nie jestem autorem tematu Odpowiedz Link Zgłoś
wojtas1303 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 18.11.11, 09:50 mama_myszkina napisała: > A ile ta panna ma lat? Bo jak np.33 a zaczela w wieku lat 17-tu, to wychodzi 1 > na rok. Chyba nie tak źle? Dokładnie.Z resztą nie osądza się człowieka po tym, z kim i ile sypiał.A jeśli to jest Kobieta Jego Życia? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 18.11.11, 10:05 Obawiam się że będzie mu ciężko się z nią dogadać Odpowiedz Link Zgłoś
agrafka111 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 21:06 jak pewnie zauważyłeś co człowiek to inne zdanie, każdy ma swoje indywidualne kryteria więc przy ocenie trzeba słuchać siebie. Jeśli Ciebie ta liczba partnerów uwiera znaczy to że Twój "wewnętrzny głos" zapalił Ci pomarańczową lampkę. Skoro wątek wypłynął a Tobie coś nie leży i masz zamiar tworzyć poważny związek- pogadaj z nią o tym, poproś o więcej szczegółów, opis tych sytuacji z partnerami- nie po to by robić przesłuchanie ale właśnie po to by mieć jakieś zdanie i sobie to poukładać. A co jeśli tych 16 zaliczyła w rok a nie jak tu liczycie co pół roku jeden- to już wtedy jest puszczalska czy jeszcze nie? A może miała jakieś problemy ze sobą? A może była głupia i lekkomyślna i w wieku 18 lat przespała się z 10 w ciągu miesiąca? Od siebie powiem tak- nieważne jak płeć- dla mnie duża liczba partnerów seksualnych świadczyć może o lekkim/tylko fizycznym podejściu do tej sprawy. I ja czegoś takiego w moim potencjalnym partnerze bym nie akceptowała chyba, że poznałabym inną przyczynę tej dużej liczby partnerów. Ogólnie duża liczba- dwucyfrowa- wygląda źle. Ale dziewczyna była szczera- to na plus (choć może to jej głupota i naiwność). Ogólnie uważam, że każdy miał prawo do pomyłek i błędów, nie każdemu wychodzi za pierwszym razem- ale ludzie którzy mają po "naście" partnerów mają najprawdopodobniej problemy sami ze sobą (że nie potrafią tego ułożyć) i to z nimi coś jest nie tak a nie z partnerami/ albo taki styl życia im pasuje/pasował w danym momencie... czyli seks- to był dla nich tylko seks i tu raczej nie uwierzę, że mogą go głębiej przeżywać- a osoby z którymi łączy ich fizyczność nie są już dla nich tak wyjątkowe w tym aspekcie. A co do Pań mówiących o tym że miały kilka przygód i uważają się za porządne- niektóre kobiety biorą za seks kasę/ciuchy i też mówią, że nie czują się prostytutkami. Tak samo z facetami- dla mnie taki z dużym przebiegiem to potencjalny dzifffkarz i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
porucznik.rzewski Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 23:19 Nie wierzę że pojąłeś!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opozycyjnykoalicjant jak głosi stare mądre przysłowie 17.11.11, 19:44 z najgorszej kur*y najlepsza żona ;)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.fils Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 21:11 Ja, osobiście, nie tknąłbym takiej metrowym kijem. Co z tego wynika dla Ciebie? Kompletnie NIC! To jest moje zdanie, wyraziłem je - ok. Twój problem jest tylko Twój i to do Ciebie pytanie czy nr 17 Ci odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
zebrzec Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 21:30 i znow jakis socjolog czy psycholog Was wkręca a Wy sie tu rozpisujecie pisząc mu pracę dyplomowa, ech ludzie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
mgrek Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 21:59 Jakiej rady tu można oczekiwać ? czy są jakieś normy w "tym" zakresie? raczej nie ma .. o ile faktycznie jesteś nasty i nie ma spadku typu hpv , hiv to całkiem spoko ..pomyśl mógłbyś być np. setny i tu sytuacja mogłaby być nieco gorsza , ciesz się życiem , zakonnicą chyba ta pani nie jest ale one bywają w klasztorze lub po prostu nie mają partnerów ot co.. Odpowiedz Link Zgłoś
adrenalina120 Re: Byli partnerzy: co sądzicie? 17.11.11, 22:45 Chcesz rady, to zostaw ja zanim staniesz się 17 stka. Za chwilę okarze się że masz za mało kasy, twoja rodzina nie pasuje do jej wizerunku albo poznała wlaśnie kogoś kto cyt"potrafi przytulić". I wyjdzie z niej całe kobiece ku...two. Więc skoro znasz jej przeszłośc to trzymaj się z daleka. Być może jej wspaniałość wynika właśnie z tego że zna wszystkie sztuczki i podchody - w końcu trening czyni mistrza.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtas1303 do adrenalina 120 18.11.11, 10:29 a skąd Ty możesz wiedzieć że ona jest ,,k...."?. Oceniasz kogoś nie znając osoby. Masz jakieś średniowieczne podejście do życia (zakładam, że sama sypiasz tylko z mężem i wcześniej nikogo nie miałaś):) Odpowiedz Link Zgłoś
zielony.raj Na serio 17.11.11, 23:26 Twoja dziewczyna niekoniecznie musi być łatwa czy puszczalska. Można ja nazwać dobrze doświadczoną. Jednak wydaje mi się, że albo ma dość spore wymagania co do facetów, albo sie po jakimś czasie nimi nudzi. Może tez mieć spory temperament seksualny, co oznacza, że takie osoby nie sa zbyt stałe w uczuciach. Nigdy. Nawet po małżeństwie. Poza tym, dlaczego od razu zakładać, że to ona wszystkich zmieniała jak rekawiczki?! Połowa z tych facetów mogła być g...warta, np. byli niestali itp., albo to oni pierwsi ją rzucili. Co możesz zrobić w tej sytuacji? Kochaj ją, rozmawiaj z nią, nie oskarżaj ją o nic (w końcu to przeszłość, w której miała wielu mężczyzn, kiedy jeszcze ciebie nie znała). Na pewno nie śpiesz się z żadnymi deklaracjami typu oświadczyny, ślub i dzieci. Niech wszystko toczy się swoim naturalnym biegiem tak jak to było zanim dowiedziałeś się o jej seksualnej przeszłości. Bądź z nią co najmniej 3 lata zanim zdecydujesz się na jakiekolwiek deklaracje. Jesli po tym czasie wasz związek bedzie udany, bez zdrad, to sadzę, że dziewczyna naprawdę cie kocha i nie będzie szukac wrażeń gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 prawda 17.11.11, 23:26 Hehehe, a najlepsze że chyba większość tu piszących lubi być okłamywana. Porównując to do przebiegu to tak jak kupcy używanych aut z silnikiem diesla- każdy 10cio letni ma 123 tys przebiegu:):):) Czyli wolicie partnerki z cofniętym licznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rudenko przywiąż babę do kaloryfera 18.11.11, 10:07 taaa....w myśl zasady - czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Takie zamiatanie pod dywan, dokładnie jak małe dzieci zakrywające oczy i myślące że ich nie widać. Problem w tym, ze licznik cofnięty a bogata flora bakteryjna pozostaje (a potem płacz, bo HIVpozytyw) A w tym wątku autorowi chodzi przede wszystkim o to, ze babka okazała się fajna w łózku i teraz ma dylemat czy aby będzie tylko jego, bo jakoś ciężko zaufać takiej panience nagle zmieni się i będzie wiernie tkwić przy jednym? Bo świat przecież pełen facetów i kazden coś atrakcyjnego ma co kusi. A ja mam rewelacyjne rozwiązanie problemu dla autora watku Przywiąż babę do kaloryfera wtedy na pewno będzie tylko Twoja :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtas1303 Re: przywiąż babę do kaloryfera 18.11.11, 10:33 Przepraszam bardzo a gdzie padło stwierdzenie że ,,jest fajna w łóżku"?:)Tego Nam Autor nie napisał i tego nie wiemy:)Mam propozycję, prześpię się z Nią i sprawdzę w czym tkwi problem:) Odpowiedz Link Zgłoś
rudenko Re: przywiąż babę do kaloryfera 18.11.11, 12:08 Wyczytałam między wierszami :)))) a co! Wiesz sperać się nie będę, bo jakoś nie przkładałam się do uważnego czytania w końcu to tylko forum, wiec mogłam coś przeoczyc lub nadinterpretować facet pisze, że jest mi z nią bajecznie :)))) no chyba nie z podziwiania księżyca te uniesienia. Poza tym pisał gdzieś w dyskusji, ze sa ze sobą 3 miesiące. Mimo mojego podeszłego wieku i małego doświadczenia w randkowaniu wiem, ze aktualnie obowiązują standardy nieco dla mnie szokujace - seks na drugiej randce albo spadaj babo. Nie sadzę aby laska z przeszłością (16 stu partnerów seksualnych) czekała z łózkiem do ślubu lub oficjalnych oświadczyn Odpowiedz Link Zgłoś
destin Nie wróżę powodzenia-z własnego doświadczenia... 17.11.11, 23:40 Wszystko też zależy co dla Ciebie i dla niej oznacza słowo "partner".Czy była z tymi facetami związana na dłużej?czy tygodniowa znajomość to już partner?Ja wiem jedno - też poznałem taka kobietę i wytrzymaliśmy 2 lata.Nawet się zaręczyliśmy.Przede mną miała 9 związków a lat 22.Cóż się okazało?Femme fatale, kobieta pragnąca życia pełnego wrażeń, a ja byłem za spokojny i za bardzo się zaangażowałem.Dla takich kobiet każdy kolejny facet jest odreagowaniem po poprzednim i poszukiwaniem czegoś nowego.Niestety.Moja rada:pukaj ile możesz bo odejdzie z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
basic.woman222 przechodzona 18.11.11, 06:26 No cóz, trafił ci się mocno przechodzony towar. Nie brzydzisz sie moczyć w niej ogórasa? IMHO panna ma coś z głowa, byc może jakieś kolosalne kompleksy, które leczy w łóżku, naiwnie sądząc, ze skoro ktoś chce j bzykac, to jest atrakcyjna. Kopa w dupę, alleluja i do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sid-sid Re: przechodzona 18.11.11, 12:02 Jeśli naprawdę jesteś kobietą (w co wątpię, obstawiam trolla płci męskiej), to bardzo, bardzo ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: przechodzona 18.11.11, 21:51 Niestety gada ona totalne bzdury. Ja uważam, że każdy ma prawo do swojej drogi Odpowiedz Link Zgłoś