Dodaj do ulubionych

Singiel z biedy?

12.12.11, 15:27
Pewnie żadna się nie przyzna ale większość singielek klepie biedę tzn. zarabia średnią krajową albo i mniej i żyje od pierwszego do pierwszego bez żadnej nadziei na wzbogacenie.
Zamiast męża mają od czasu do czasu tzw. partnera, który też na ogół pieniędzmi nie śmierdzi. Jakby trafiło się dziecko oznaczałoby to znaczne obniżenie standardu życia.
I tak się starzeją do 30tki, zamiast dziecka mają kota i kaktusy, dziwaczeją i w końcu lądują na tym forum by wieść chociaż wirtualne życie.
No ale może się mylę...
Obserwuj wątek
    • princess_yo_yo Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:31
      a komu dziecko nie obniza standardu zycia, poza lista najbogatszych?
      • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:36
        Nie obniżył mi się standard życia. Zrozumiałam, że trzeba skończyć z pensją nauczycielki i kierownika budowy. Otworzyliśmy swój biznes i mamy wyższy standard życia niż przed dzieckiem. Po prostu jak są większe wydatki, to trzeba więcej zarobić.
        • princess_yo_yo Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:40
          to gratuluje bezbolesnego przejscia z etatu do dobrze rozwinietago i dzialajacego wlasnego biznessu i to na dodatek w trakcie ciazy / porodu.
          • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:41
            Rok po porodzie i rzeczywiście to możliwe.
            • princess_yo_yo Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:45
              co jest mozliwe, zmiana pracy albo wieksze zarobki jak sie ma dzieci? oczywiscie ze sa mozliwe, nie zmienia to faktu ze w wiekszosci przypadkow konsekwencja posiadania dziecka jest obnizenie standardu zycia przynajmniej do czasu az dojdzie sie z powrotem do dawnych mozliwosci zarobkowych albo je przewyzszy.
              • ultimate.strike Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:56
                Zacznijmy od tego, że nie każdy ma uprawnienia budowlane. W zawodach, do których dostęp nie jest tak ściśle reglamentowany nie ma takich niedoborów kadrowych i zakładanie własnej firmy jest zwykle skazane na klapę.
    • sundry Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:32
      Teza ta dotyczy nie tylko singielek, ale i większości ludzi.
    • raohszana Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:34
      W tym kraju większość ludzi klepie biedę? Singli i sparowanych?
      • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:38
        Polska to biedny kraj, skoro zamożny człowiek wg Tuska ma 7 tys/mc a bogaty 20 tys/mc. Każda sprzątaczka w Anglii jest zamożna.
        • raohszana Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:41
          Ano jest, bo za pensję przeciętną to spokojnie można tam wyżyć, a tutaj nie. Inna wartość pieniądza w stosunku do ceny dóbr.
          • simply_z Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:42
            to panstwo nie jest prorodzinne w,iec czemu sie dziwisz? n
            • raohszana Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:47
              Państwo prorodzinne a biedni obywatele to trochę dwie różne rzeczy ;)
              • simply_z Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:55
                ale cos jest na rzeczy ,np po urlopie macierzynskim kobieta nie ma czesto gdzie wrocic do pracy ,nie ma praktycznie ulg na dzieci ,ubrania ,leki sa potwornie drogie.
                • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:57
                  Ubrania dla dzieci już nie będą z vat 7% tylko 23% od stycznia 2012.
                  • departamencik Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 20:19
                    georgia241 napisała:

                    > Ubrania dla dzieci już nie będą z vat 7% tylko 23% od stycznia 2012.

                    Dobre nie? niech zyje Tusk! i ekipa!
                • raohszana Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:57
                  No tak, ale ubrania i leki i inne rzeczy są drogie i to kwestia nie państwa prorodzinnego, tylko biedy. Oczywiście, państwo sprawia, że ludzie są biedni, ale tu inaczy :)
                  Teraz tak - jakie ulgi na dzieci byłyby pożądane? Wrócić do pracy - w większości jest to kwestia tego, że pracodawcy nie opłaca się trzymać etatu i płacić. Znaczy, dobra, opłaca-nie opłaca, jest zwykle chciwym penisem.
                  • kseniainc Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:00
                    Tia...Kobieta szuka pracy, ale dziecko ma małe więc potrzebuje by chodziło do przedszkola, ale nie pójdzie do przedszkola, bo kobieta nie ma pracy, a na prywatne nie stać.....Koło się zamyka
                    • raohszana Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:01
                      Ok, to jest głupie i to jest kwestia państwa. Fakt, dają dupy.
        • princess_yo_yo Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:41
          ze co? jestes jakims nowym trollem?
          • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:52
            Serio Tusku tak powiedział u nie sprecyzował czy to ma być na osobę te 7 tys. czy na rodzinę i iluosobową. Sam chyba się mieści w kryterium magnata.
    • devilyn Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:44
      Dzieci mają Ci co nie mogą mieć kota...
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:58
        Znaczy się z powodu alergii na sierściuchy?
        • devilyn Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 17:41
          :D a paprykę masz??
    • kseniainc Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:52
      Z mojej obserwacji wynika właśnie biedniejsi się parują. Sama kobieta jak ma zapłacić np, za stancję, ciuch, przedszkole itp.itd.To co zostanie jej na waciki?Chyba nawet nie. 2 nawet średnie wypłaty do kupy i jakoś do ostatniego da się radę.
      • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:55
        Z nadgodzinami w mojej dawnej pracy miałam około 2 tys/mc. Gdybym sama zapłaciła opłaty, czynsz, przedszkole, bilet miesięczny, toby zostało z 600 zł na jedzenie, chemię i ubranie. Szok!
        • simply_z Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:57
          i jeszcze nam wmawiaja ,ze ciagle mamy wolne, Moze nauczyciele ,z racji charakteru pracy ,maja wiecej dni wolnych ale przecietny pracownik?
          nie dziwie sie ,ze ludzie emigruja.
          • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:00
            Akurat dużo wolnego to jedyna jasna strona (poza uczniowskim fan-clubem) tej pracy!
            • martuha Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:19
              nie przesadzalabym z ta duza iloscia wolnego. owszem, moze w wakacje, ale poza tym?
        • kseniainc Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:58
          i jak tu być singlem?Z wyboru?Z biedy? We dwoje zawsze raźniej;-)
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 15:59
        Biedniejsi ale chyba ci z klasy robotniczej a nie singielki z ambicjami?
        • raohszana Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:02
          Ambicje można mieć, ale nie znaczy to, że każdy ma możliwość je zrealizować. Jest bidnie i mało pracy dobrze płatnej.
        • georgia241 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:09
          Ambicja to niewiele da jak konkursy/rekrutacja poustawiane. W moim mieście, gdzie nie mam "pleców" przegrałam niejeden konkurs, bo był rozpisany pod kogoś innego a jak dureń się starałam. Już sobie nawet głowy nie zaprzątam konkursem na kierownicze stanowisko.
          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:16
            Miałem na myśli, że biedacy z klasy robotniczej chętniej się parują bo i tak nie mają nadziei na lepsze zarobki a singielki aspirujące do klasy średniej liczą że im się uda i prześlizgną się przez życie bez wiekszych wyrzeczeń.
    • wyzuta Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:03
      a ty z jakiego powodu wulądowałeś na forum? bo nie masz tej średniej i żadnej nadzieji na cokolwiek?
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:18
        Na cokolwiek to owszem, mam.
    • sumire Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:13
      a skąd ta teza?
      komu z biedy opłacałoby się samotne życie? w takiej sytuacji człowiek raczej stara się wejść komuś do kieszeni niż sam sobie radzić...
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:20
        Teza stąd, że brak odpowiednio zamożnych kandydatów jak się ma jakieś ambicje.
        • sumire Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:25
          jakaś aspirująca singielka dała kosza?... :)
          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:31
            Kto nie ryzykuje nie dostaje. Najwidoczniej chyba nie rokuję;)
        • sundry Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:31
          Ambicją nazywasz chęć znalezienia sobie odpowiednio zamożnego kandydata?
          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:33
            A co, wzięłabyś sobie biedaka nie rokującego, że kiedyś będzie zarabiał?
            • sundry Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:36
              Wiesz, mnie mama uczyła, żebym zarabiała sama na siebie, a nie siedziała komuś w kieszeni. Zarabiać owszem, powinien, ale na siebie, a nie na mnie.
              • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:38
                A jak zajdziesz w ciążę to co wtedy, też wtedy ma zarabiać tylko na siebie?
                • sundry Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:46
                  Wolałabym mieć zaoszczędzoną wystarczającą ilość kasy, żeby nikt mi nie wyliczał na szampon i waciki.
                  • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:51
                    Kobiety to mają chyba problem z oszczędzaniem:)
                    • kseniainc Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:55
                      racja, zauważyłam ze faceci tego problemu nie mają. Za darmochę chcą mieć, zonę, kucharkę, sprzataczkę, kochankę, matkę dziecka...................Ale z logicznym myśleniem problem za to mają spory. Jak już taki wół roboczy domowy-tzw. kura domowa pozałatwia wszystkie sprawy domowe, to się jej wytyka ze leniwa i nic nie robi tylko w domu siedzi......
                      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:06
                        Nie mówię, że wszystkie nie potrafią oszczędzać. Tylko te, które znam. Nie ma takiej możliwości, żeby nie wydały całej kasy na wycieczki, imprezy, ciuszki czy buty.
                        • sundry Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 09:42
                          Ja osobiście kupuję bluzki za 19,90, a faceci, których znam, laptopy za 3000:) Z oszczędzaniem nie mam problemu.
                          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 12:43
                            No ok ale ja nie mam w szafie 3000 laptopów po 19.99:)
                            • sundry Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 15:18
                              Ja też nie mam 3000 bluzek, nawet 50 nie mam. Sprzeciwiam się wrzucaniu wszystkich kobiet do jednego rozrzutnego worka.
    • mmagi Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:15
      a Ty mały fiu.tku co o sobie powiesz:O?
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:17
        A co jeszcze chciałbyś wiedzieć poza rozmiarem fiutka?:)
    • martuha Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:29
      ciesze sie, ze starzejemy sie tylko do 30stki :)
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:31
        To jest właśnie plus życia wirtualnego:)
    • berta-death Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:32
      A sparowani to nie klepią biedy? Z tym, że jak jest para, to większe prawdopodobieństwo, że przynajmniej jedno z nich będzie sobie dobrze radzić w życiu.
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:36
        Pewnie też. Ale jest sporo osób, które mieszkają z rodzicami lub są zdani na ich pomoc i nie stać ich założenie rodziny.
        • simply_z Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:47
          ludzi nie stac na mieszkania ,a rynek wynajmu nie istnieje.
          • samentu Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 17:06
            a rynek wynajmu nie istnieje.
            istnieje
            tylko ceny tam kształtują nie dochody ewentualnych klientów, a cena odtworzeniowa metra kwadratowego, która jest gruuuuubo zawyżona
          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:49
            > ludzi nie stac na mieszkania ,a rynek wynajmu nie istnieje.
            Co masz na myśli? Istnieje i chyba ma się dobrze skoro takie wysokie ceny.
    • samentu Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:54
      > I tak się starzeją do 30tki, zamiast dziecka mają kota i kaktusy, dziwaczeją i
      > w końcu lądują na tym forum by wieść chociaż wirtualne życie.

      gratuluje odwagi
      całość mocna (i raczej prawdziwa)
    • martishia7 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 16:58
      Tak tak, ale z tego wynika raczej, że z biedy to się ludziska w pary łączą, żeby obniżyć koszty życia.
      • kseniainc Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 20:25
        też;-)
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:55
        W pary mieszane? Kobiety wychodzą za biedaków?
        Z biedy to chyba wynajmuje się pokój zamiast mieszkania?
        • martishia7 Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 01:02
          Niemieszane też, ale tych jest wyraźnie mniej jak wiesz.
          A to biedacy się nie żenią? Ożenek to instytucja dość egalitarna, z tego co widzę. Z resztą nie o ożenku mowa, tylko łączeniu się w pary i prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego. We dwie pracujące osoby wychodzi taniej - proste.
    • lew_ Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 17:19
      Ach wy polskie bidoki:) naprawde wam wspolczuje:)
    • lonely.stoner Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 17:43
      wszedzie- nie tylko w Polsce, jest ciezej sie utrzymac samotnej osobie niz komus kto zyje w parze. I oczywiscie nie dotyczy to tylko kobiet. Ci co maja dzieci nie wazne czy razem czy jako samotni rodzice tez maja spore obciazenie finansowe. Poza tym to ze sie ma faceta czy tez meza nie jest zadna gwarancja ze sie zostanie samotna matka.
      No i poza tym z takimi pogladami to daleko nie zajedziesz, moze na zebraniu kolka parafialnego zostaniesz jakas gwiazda :)
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:59
        Niekoniecznie. Jeśli facet mieszka z rodzicami to koszty ma niskie. Tyle, że zanim się kiedyś usamodzielni kobieta się zestarzeje.
        Jakie poglądy masz na myśli?
        • lonely.stoner Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:06
          lazy.eye napisał:

          > Niekoniecznie. Jeśli facet mieszka z rodzicami to koszty ma niskie. Tyle, że za
          > nim się kiedyś usamodzielni kobieta się zestarzeje.
          > Jakie poglądy masz na myśli?

          aha, jesli kobieta mieszka z rodzicami to tez ma koszty niskie. No i starzejemy sie niezaleznie od plci.
          Moze zamiast tak operowac plciami po prostu napisz- czlowiek? to sa te poglady o ktorych mowie: Dulskie, zza plota spozieranie, jak sie komu zyje, kto ile na co wydaje??
          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:17
            Sorry, starzejemy się zależnie od płci.
            Dulska to akurat mi się pozytywnie z drobnomieszczaństwem kojarzy.
            Nie pisałem o podglądaniu sąsiadów tylko o zarobkach potencjalnego partnera. Nie interesuje Cię jaki ma zawód, rodzinę, przeszłość, perspektywy i ile zarabia?
    • wloczykijcom Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 18:19
      No pewnie, że tak ( odnośnie 1 części, bo z dziwaczeniem i życiem na forum różnie bywa ). Sporo osób pisze, że singielka to bogata kobieta, mająca chatę i licho wie co jeszcze, jeżdżąca często za granicę, imprezująca, zaliczająca związek za związkiem, robiąca karierę etc. Bzdura. To stereotyp. Takich pań jest kilka procent. Reszta pracuje w sklepach, biurach, rzadko ma nieruchomość, zagranicy mogła na oczy nie widzieć, zamiast imprez może woleć książki, filmy, albo robótki ręczne...Szkoda gadać, jakie dziwne rzeczy się potrafią ludziom ubzdurać.
      • gr.eenka Re: Singiel z biedy?-tak 12.12.11, 20:08
        a średniej krajowej na oczy nie widziałam.
        ale mam kota, czasami nawet dwa. W tej chwili jeden jednak obraził sie na mnie .
        I dziwna jestem.
    • shirleey Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 19:59
      Większość ludzi zarabia średnią krajową. Ci użerający się z gderającą żoną, zdradzającym mężem i absorbującymi, upierdliwymi dzieciakami, też.:)
      • wloczykijcom Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 16:46
        Wg statystyk owszem, zgadza się. W realu kwestia zarobków przedstawia się zupełnie inaczej.
    • ka-mi-la789 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 20:09
      Owszem, mylisz się.
      • departamencik Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 20:25
        Dzieci sa drogą imprezą. Wiekszosc zapomina, ze po ciazy i pierwszym roku zycia dziecka, sa jeszcze kolejne lata... Za ktore płaci sie słono. Nak azdmy kroku.
        Wyborazcie osbie sytuacje: przychodzicie po pracy do odmu, siadacie, nic sie wam nie chce, zasypiacie, jecie albo i nie. myjecie sie i spać. A jak glodni jestescie-to zjecie serek, albo bułke, albo kromkę chleba
        Jak jest dziecko to: odbieracie jak najszybicej z przedskzola, gotujecie obiad, a wczesniej trzeba zrobic zakupy, przpyrowadzacie do odmu, oporządzacie, jecie sami i poszlo na ta wyprawe z 30 zł...
        Sama ,gdyby nie wpadka i miekszanie u ordzicow, zylabym w biedzie. Szczesliwie jestem jeszcze mloda i dziecko juz szkolne, ale drugi raz-swiadomie bym w to nie wezla.
        Na dorosłe życie planowałam: koty i kaktusy.
        • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:02
          > Na dorosłe życie planowałam: koty i kaktusy.
          :)
          Gdybyś mogła cofnąć czas zrezygnowałabyś z dziecka?
          • departamencik Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:52
            lazy.eye napisał:

            > > Na dorosłe życie planowałam: koty i kaktusy.
            > :)
            > Gdybyś mogła cofnąć czas zrezygnowałabyś z dziecka?

            Bardzo trudne pytanie: chyba tak. Tak.
            Nawet teraz mi jest ciężko, a podobno odchowane.. Najlepsza byla ciąża, porod, jak mialo 3 meisiace.. Potem jest coraz trudniej..
            Nie chciaalbym drugi raz przez to przechodzic.. nigdy..
            przepraszam:(
            • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 23:08
              Musisz być bardzo zmęczona. Mąż i rodzina nie pomagają?
    • samuela_vimes Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:08
      Coś nie wyszło i wnioski z autopsji wyciągasz?
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:04
        Nie zawsze wszystko wychodzi. Powiedziałbym nawet, że częściej nie wychodzi;)
    • charles_chaplin Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:18
      Nie ma to jak włożyć kij w mrowisko?;-)
      Idziesz na łatwiznę. Spróbuj dla odmiany skupić na sobie uwagę otoczenia podejmując mądrą dyskusję.
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:07
        Ta jest niemądra???
        • charles_chaplin Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 23:28
          Teza jest niemądra.
    • soulshunter Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 21:24
      bledny tytul watasa. Powinien brzmiec "z ałutopsji - czyli wynurzenia golodupca"
    • facettt tak. 12.12.11, 21:29
      nikomu tego nie zycze, ale...
      bylem wlasnie Egipcie i bylem tam tez 30 lat temu

      30 lat temu liczyli 50 mln.
      obecnie 80 mln.

      nedza, taka sama - jak i wtedy.
      zapodac wnioski ?
      • kseniainc Re: tak. 12.12.11, 21:37
        tam też żyją same nędzne pary i single bez przyszłości?

        Zaraz usłyszę po kilku moich postach, że facet był mi potrzebny by załatać dziurę w budżecie domowym i że jestem leniem i kwoką bez ambicji.....
        • facettt 80 % - srednio 12.12.11, 22:08
          kseniainc napisała:
          tam też żyją same nędzne pary i single bez przyszłości?

          80 % - srednio z pieciorgiem dzieci

          podeslac cos na priv?
          bo wlasnie mam swieze dane.
          • kseniainc Re: 80 % - srednio 12.12.11, 22:28
            facettt-śmiało
            • facettt please... 13.12.11, 14:38
              kseniainc napisała:
              > facettt-śmiało

              co chcesz wiedziec ? narzekaja, ze nasz (ich) glowny problem, to te dzieci wlasnie.
              - to po co je ludzie robia w takiej ilosci, skoro nie moga ich utrzymac ? - pytam
              (np. 12-to leni chlopak, porzuciwszy szkole targa na plecach 20-to kilowe walizki na statek)

              - dwoje dzieci nie wystarczy ?

              nie, bo u nas taka tradycja...

              to ja juz wole , bycie singlem z biedy, niz posiadanie 5-ciorga glodnych dzieci :)
              ale nie jestem Egipcjaninem.
              • kseniainc Re: please... 13.12.11, 14:48
                facettt.
                Obojetnie gdzie na swiecie się obecnie zawieruszysz 5 dzieci , to ogromny wydatek i wielki nakład w wychowaniu w postaci rodzicielstwa i generalnie dbania o własne dzieci.
                A już w jakimś poprzednim poście wspomniałam singlem raczej z biedy się nie bywa, a z wyboru lub też komuś się tak życie potoczyło(np. 50letnia pani nagle została wdową i wiedzie samotne życie, albo kobieta/mezczyzna ma takie kompleksy , że ledwo siebie znosi.)
                • facettt Re: please... 13.12.11, 15:07
                  kseniainc napisała:
                  A już w jakimś poprzednim poście wspomniałam singlem raczej z biedy się nie bywa,

                  - napisalas "raczej".

                  a ja odpowiem, ze "rowniez i z biedy sie bywa"

                  - do 30-tki poznalem ze 2 - 3 interesujace kobiety, godne zaciesnienia znajomosci...

                  swiadomie tego nie robilem, wiedzac, ze zarabiam malo, szanse na wieksze zarobki,
                  slabe, a o wynajeciu mieszkania moge zapomniec - bo za co ?

                  (w koncu same odeszly - nie mogac sie doczekac jakischs deklaracji..., ale to inny problem.))

                  patrzenie na kolegow z zonami , mieszkajacymi katem u rodzicow nie dodawalo otuchy...
                  w koncu spakowalem walizki i wyjechalem nie tyle "za chlebem" (bo na sam chleb to niby starczalo) ... ale to juz calkiem inna historia...

                  zmierzam tylko do tego, ze rozumiem bycie singlem z biedy...
                  • kseniainc Re: please... 13.12.11, 15:18
                    A ja uważam facettt, że nie trzeba mieć kokosów by móc być szczęsliwym. Znam wiele bogatych rodzin gdzie kazde jest w swoim gó...anym świecie, jak i kilka skromnie żyjących , ale zawsze wspierających się rodzin. To samo zaobserwowałam wsród singli. Natomiast uwazam, że człowiek , to stworzenie stadne i nie powinien być sam. Mama mamą, tata tatą, czy brat......kolega......To nie to.Człowiek inaczej funkcjonuje , gdzy może czuć sie potrzebny. A bycie singlem z biedy definiuję tak: nie z biedy a wygodnictwa, tchórzostwa i niskiego poczucia własnej wartości.
                    • facettt generalizujesz... 13.12.11, 15:30
                      kseniainc napisała:
                      A bycie singlem z biedy definiuję tak: nie z biedy a wygodnictwa, tchórzostwa i niskiego poczucia własnej wartości.

                      napisalem jedynie , ze nie chcialem sie deklarowac na staly zwiazek, bo wyliczylem sobie ,
                      ze nie stac mnie na wynajecie mieszkania ze skromnej pensji nauczycielskiej
                      (nawet zakladajac jakies nadgodziny...), a niechec do mieszkania katem z rodzicami panny
                      nie nazwalbym wygodnictwem - tylko troska o to, a co dalej bez perspektyw na wlasne ?

                      Alez chcialem je (te panny) miec, tylko ze na "dochodzaco", a nie na stale...

                      I Nie narzekam tez na moje poczucie wartosci.
                      To raczej dla kazdej z tych panienek moja wartosc byla za mala,
                      bo nie wygladalem na dobrego kandydata na meza :)

                      I to jest wlasnie byci singlem z biedy... :)
                      • kseniainc Re: generalizujesz... 13.12.11, 15:49
                        Facettt, po prostu nie trafiłes na tę kobitkę. Rozumiem Twoje podejście, aczkolwiek moje jest inne. Wygodnictwem nazywam, to iż ucieka się od brania odpowiedzialności za drugą osobę tłumacząc niedostatkiem.
                        Byłam kiedyś prawie 5 lat z facetem, który tak samo tłumaczył mi , że nie możemy się chajtnąć, bo co on może mi dać, nie stać go na utrzymanie(gdzie utrzymywałam się sama ). Po naszym rozstaniu spotkał kobietę z 2 dzieci(ja miałam jedno) i po roku ożenił sie z nią, zamieszkał a stan fonansów miał ten sam i tę samą pracę. Przewartościowanie, czy miłość?
                        • facettt Re: generalizujesz... 13.12.11, 16:05
                          mowimy troche obok siebie.

                          to nie ja chcialem byc sam.
                          i dlatego nazywam to bycie "singlem z biedy" (a nie np. z wygody - co Ty sugerujesz)
                          gdyz w tej roli te wszystkie 3 panienki mnie ustawily
                          odchodzac kazda (srednio) po rocznej znajomosci.
                          • kseniainc Re: generalizujesz... 13.12.11, 16:31
                            ok facettt-gdybyś nie chciał być sam, to byś nie był.Kazde z nas ma wizję odmienną, aczkolwiek nie uważam że nie masz racji-Twoje zbójeckie prawo sądzic tak jak piszesz. Mam inne zdanie i pozostanę przy swoim jednak;-)
      • lazy.eye Re: tak. 12.12.11, 22:09
        Zapodaj bo nie bardzo rozumiem związku.
        • facettt zapodalem powyzej 13.12.11, 14:44
          lazy.eye napisał:
          > Zapodaj bo nie bardzo rozumiem związku.

          zapodalem powyzej, ale uproszcze: - masz marna prace, zadnych szans na wlasne mieszkanie, to siedz na d... kup sobie psa, lub kota, a nie bierz sie za produkowanie bachorow.

          zapewnaim Cie , ze juz chyba do Egiptu nie pojade, gdyz ogladanie powszechnej biedy
          na ulicach i masowe zebractwo, spowodowane tak wysokim przyrostem jest przygnebiajace.
    • lonely.stoner Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:10
      hehe, a mi sie cos zdaje wnioskujac z wpisow - ze lazy.eye jest wlasnie takim starym kawalerem co aby sie dorobic mieszka z rodzicami, zadna samotna kobieta zyjaca za srednia krajowa ale samodzielnie nie chce takiego faceta jak nasz biedny autor, no i stad ten wylew dziwacznych wnioskow na plec piekna. Jakby ktoras zechciala takiego dorabiajacego sie mieszkaniem u rodzicow lazy.eye to by pewnie inaczej spiewal na forum.
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:24
        Coś mi się wydaje, że masz kota i kaktusy:)
        Jeśli już pytasz mieszkam całkiem ładnie a średnia krajowa to dawno zapomniany horror.
        • ka-mi-la789 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:44
          > Jeśli już pytasz mieszkam całkiem ładnie a średnia krajowa to dawno zapomniany
          > horror.

          I tylko tak dla paddierżki razgawora wygadujesz brednie arcytypowe dla sfrustrowanych, niespełnionych samców.
          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 23:00
            A nie mogłabyś po prostu napisać, że singlem jest się z wyboru a nie z braku pieniędzy i odpowiedniego partnera lub coś w tym rodzaju? W ten sposób moglibyśmy porozmawiać na temat a nie wbijać sobie szpile.
            • ka-mi-la789 Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 23:25
              Trudno rozmawiać na temat (jakikolwiek) z kimś prezentującym niewzruszone przekonania tonem nie znoszącym sprzeciwu. Wszelkie próby wytłumaczenia, że się mylisz, są z góry skazane na porażkę, co najwyżej skończą się awanturą. Poza tym nie zależy mi na prostowaniu twoich błędnych przekonań, skłonności apostolskie wykorzeniłam w sobie już dawno.
              • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 12:34
                Aha:)
                I dlatego wbijasz mi szpile?
                • ka-mi-la789 Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 14:30
                  Tak. Uwielbiam to, a twoje wyobrażenia o świecie czynią cię wymarzonym obiektem.
              • akle2 Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 16:36
                :D :D :D Zaczynam Cię lubić, Ka-mi-la
                Boskie.




                ka-mi-la789 napisała:

                > Trudno rozmawiać na temat (jakikolwiek) z kimś prezentującym niewzruszone przek
                > onania tonem nie znoszącym sprzeciwu. Wszelkie próby wytłumaczenia, że się myl
                > isz, są z góry skazane na porażkę, co najwyżej skończą się awanturą. Poza tym n
                > ie zależy mi na prostowaniu twoich błędnych przekonań, skłonności apostolskie w
                > ykorzeniłam w sobie już dawno.
        • lonely.stoner Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 00:18
          lazy.eye napisał:

          > Coś mi się wydaje, że masz kota i kaktusy:)
          > Jeśli już pytasz mieszkam całkiem ładnie a średnia krajowa to dawno zapomniany
          > horror.

          aha, i wydaje ci sie tak dlatego, ze tak samo jak kobieta singielka ktora dala ci kosza, napisalam pare slow prawdy??? buuuuu.....
          • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 12:41
            Kosz dla faceta to nie to samo co dla kobiety. Znasz takie powiedzenie "baba z wozu koniom lżej"?
    • astrofan Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 22:35
      aby się wyrwać z biedy trzeba mieć motywację, singiel/singielka nie che się przemęczać, przede wszystkim musi pielęgnować swe ego, etacik i forum to jego świat! :)
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 23:03
        Obawiam się, że wyrwanie się z biedy w Polsce nie jest opcją dostępną dla wszystkich.
        Wybór jest raczej między skromnym życiem w pojedynkę lub prawdziwym klepaniem biedy w rodzinie z dzieckiem.
    • maly_zlosliwiec Re: Singiel z biedy? 12.12.11, 23:34
      Mam jak reszta: kota a nawet dwa. I komputer !

      Poproszę o rady, bo widzę słowa prawdziwego fachowca.
      • lazy.eye Re: Singiel z biedy? 13.12.11, 12:47
        Za mało danych. Masz kaktusy? 30tkę? Partnera? Abonament na tym forum?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka