organza26 Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 05.01.12, 16:21 OMG jak czytam 2 ostatnie wywody niskich facetów to mi staje przed oczami wspomniany Tom Cruise ('bez swojej dupeczki') w Magnolii. Co za frustracja i nienawiść... Jak wrócę do domu to znowu obcałuję Lubego (odrobinę niższego:) za to, że jest inny od tego co prezentują niektórzy mężczyźni(?). Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 05.01.12, 16:55 Ja ma bardzo wąskie preferencje;) Mam 173 cm wzrostu i faceci mniejsi ode mnie są jak powietrze (sorry!). Ale nie lubię też dostawać skurczu szyi zadzierając głowę do góry i nie chcę żeby facet rzucał na mnie cień więc tacy powyżej 190cm też odpadają. I nic z tego, że niski ale cudny , mądry, bogaty, inteligentny , z poczuciem humoru itd. Jest dla mnie aseksualny. Poszukam takiego co ma te wszystkie cechy i dodatkowo odpowiedni wzrost;) Tzn szukać już nie muszę, bo mam takiego od 12 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
barcelonalover Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 05.01.12, 17:20 > cm też odpadają. I nic z tego, że niski ale cudny , mądry, bogaty, inteligent > ny , z poczuciem humoru itd. Jest dla mnie aseksualny. Polki to jednak zakompleksione prostaczki ... .Jednym slowem odrzuciłabys faceta pokroju powiedzmy Toma Cruisa (!) bo jest kilka cm nizszy ? :D Jestes zakompleksiona i dowartosciowujesz sie tylko idiotycznymi stwierdzeniami.Dodam ze Twoj poglad nikogo nie obchodzi tym bardziej ze masz wysokiego faceta, piszac takie rzeczy w internecie utwierdzasz tylko opinie ze kobiety sa przewaznie głupie ze swoja irracjonalną nienawiscia to nizszych mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 07.01.12, 20:03 barcelonalover napisał: > > cm też odpadają. I nic z tego, że niski ale cudny , mądry, bogaty, inteli > gent > > ny , z poczuciem humoru itd. Jest dla mnie aseksualny. > > Polki to jednak zakompleksione prostaczki ... .Jednym slowem odrzuciłabys facet > a pokroju powiedzmy Toma Cruisa (!) bo jest kilka cm nizszy ? :D Jestes zakompl > eksiona i dowartosciowujesz sie tylko idiotycznymi stwierdzeniami.Dodam ze Twoj > poglad nikogo nie obchodzi tym bardziej ze masz wysokiego faceta, piszac takie > rzeczy w internecie utwierdzasz tylko opinie ze kobiety sa przewaznie głupie z > e swoja irracjonalną nienawiscia to nizszych mezczyzn. O! kurdupel:P Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 13:22 Ja bym Toma Cruise nie tknęła nawet pogrzebaczem, jest kompletnie aseksualny, ale chyba nie o wzrost tu chodzi. Nigdy mi się nie podobał, nawet, jak jeszcze nie był scjentologicznym kretynem. Odpowiedz Link Zgłoś
daysleeper Podsumowanie 05.01.12, 19:58 No dobra, przeczytałem jeszcze raz od początku do końca cały wątek. Dzięki wszystkim za odpowiedzi, napewno coś dały. wiem, że niektórzy mogli odnieść wrażenie, że mam obsesje na tym punkcie i ogolnie robię z igły widły, ale nie mam ambicji nikogo tutaj przekonywać, że nie jestem "zakompleksionym kurduplem" bo nie po to stworzyłem ten wątek, aby cokolwiek komukolwiek udowadniać. Ogólnie, zazwyczaj się tym w ogole nie przejmuje i nie przeżywam tego jak mrówka okres ;) chodzi o to, że po moim ostatnim, kolejnym niewypale randkowym, kiedy wszystko wydawało się ok, narobiłem sobie nadziei a wyszło jak zwykle (dziewczyna nieznacznie wyższa ode mnie) zacząłem sie zastanawiać o co tak naprawde chodzi, bo czasami napawde nie rozumiem i teraz też nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć dlaczego nie wyszło, ale chyba faktycznie wzrost nie jest tu jedynym czynnikiem... Tak, czy siak macie oczywiście duzo racji, dzięki za rady. Tak naprawdę, to ja to wszystko już dawno sobie przemyślałem i poukładałem w głowie, ale wczoraj, miałem lekki stan frustracji,który objawił się tym wątkiem :) Mianowice, chodzi o to, że są różne płaszczyzny erotyczne. Najbardziej oczywista jest ta fizyczna, ale jest też coś takiego, jak - nazwijmy sobie to roboczo - erotyzm władzy, erotyzm inteligencji, erotyzm pieniędzy, erotyzm sławy itp. więc to nie jest tak, że tylko fizyczność pociąga kobiety. To również tłumaczy dlaczego - jak podejrzewam - np. niejaki Danny DeVito zapewne nie narzeka na brak kobiet (tudzież wsponiany już, nieszczęsnt Tom Cruise). To również tłumaczy, dlaczego kobiety lecą na muzyków rockowych, zapijaczonych buraków i wielu innych. Bo z każdego z nich bije JAKIŚ erotyzm, który pociaga kobiety. Jak podejrzewam, ideałem byłby facet, posiadający wysokie skillsy na każdej z erotycznych plaszczyzn o któreych pisałem wyżej, tzn. dobrze zbudowany, bogaty, sławny, posiadający władzę i jeszcze inteligenty do tego. Może i nawet tacy istnieją... Kolega barcelonalover może trochę przesadza i jego porady traktuje pół żartem, ale z drugiej strony - dziewczyny, pomyślcie, to bardzo prostolinijne myśle też skądś się bierze. Aha jeszcze jedna rzecz, dziwczyny, zauważcie, że często mówicie coś w stylu "ee tam, wzrost neima znaczenia, chociaż mój facet jest wysoki" "jak bedziesz pewny siebie to nie bedziesz miał problemu, chociaż ja wole wyższych". "nie mam nic przeciwko niskim facetom, jest przecież dużo niskich kobiet, ale ja zawsze chciałam wysokiego". To jest własnie to, podświadomie wybieracie wysokich partnerów. Oczywiście nie robię tutaj, w tej chwili kobietom żadnych wyrzutów,prawdę mówiąc wcale się nie dziwię, zresztą zdążyłęm się już przyzwyczaić do tego stanu zeczy taki już jest ten świat, zdeterminowany w dużej mierze przez zwierzęce instynkty. Jak wspomniał ktoryś kolega, mam po prostu pecha, taka karama... organza26 ---> dzięki za sensowną wypowiedź ;) A tak w ogóle to, po tej "Magnolii" poznałem, że też jesteś z Wrocławia :D Pozdro! fiigo-fago ---> wbrew pozorom, również bardzo sensowna wypowiedź :) Jako czarno - humorystyczną pointę może zacytuję autora pola.koala: Znam kilku niziutkich mężcyzn twojego wzrostu. Jeden jest bardzo zamożny, przedsiębiorczy, ma piękną żonę i zawsze kręciły się wokół niego fajne kobiety. Jeden po latach posuchy wyrwał w końcu jakąś raszplę. Jeden kochał się we mnie do szaleństwa przez lata, teraz zadowala się starymi pannami z nadwagą. ...czyli jak jesteś niski i nie masz wokra kasy to co najwyżej możesz liczyć na stare raszple z drutu :D hehe (spoko, nie biore tego do siebie) PS. co do erotyzmu władzy, coś jest w tych kurduplach... Sarkozy, Berlusconi, Putin, Miedviedev, G.W. Bush, o Kaczyskim nie wspominając... :D PPS. sorry za literówki, nie miałem już siły poprawiać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:14 PS. co do erotyzmu władzy, coś jest w tych kurduplach... Sarkozy, Berlusconi, Putin, Miedviedev, G.W. Bush, o Kaczyskim nie wspominając... :D Jeszcze Hitler i Napoleon. Też byli mali. I pasują do wyżej wymienionego Muppet Show. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:23 I Stalin, nie zapominajcie o Stalinie. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:26 i Cezar i August i nie szukając daleko - nasz Łokietek:P i to nie chodzi o to że mają władzę tylko o charakter i potrzebę dominacji to są właśnie przykłady samców alfa Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:35 ciesz się że możesz się śmiać z tego gdyby Jarek był rocznik powiedzmy 1899 a Ty 1928 zamiast śmiać się obierałabyś teraz pyrki w kolonii karnej:P dla całej reszty głodnego FK Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:36 Jarosław jako samiec alfa. ;)) Berlusconi może ? Łukaszenka ? Sarkozy ? Wszyscy oni alfa kurka wodna. Umrzeć ze śmiechu można :D Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:32 to są właśnie przykłady samców alfa To ja zdecydowanie wolę omega. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:47 > tylko o charakter i potrzebę dominacji raczej kompensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Podsumowanie 05.01.12, 20:52 nie, gdyby tak było to Jarek od dawna miał zone, bo przecież kandydatek z pewną Jolą na czele nie brakło:) ale u niego potrzeba dominacji jest tak silna, że na inne już w ogóle nie ma miejsca u Stalina (który żon miał nawet 2) też to samo było Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:13 Witam w klubie. Sam mam 168 cm ale w DO wpsiany jest wzrost średni więc nie jest źle :-) Z powodu wzrostu miałem kompleksy jedynie w końcówce podstawówki kiedy wydawało mi się (nie wiem czemu), że w szkole średniej będą same wyrwidęby. Okazało się, że nie jest tak źle... Na studiach długo nie miałem dziewczyny a później poznałem kobietę troszkę wyższą ode mnie. Później, już za granicą to już wogóle nie był problem.Włączając w to moją obecną dziewczynę wszystkie były ode mnie wyższe :-))) Generalnie w Polsce rzadkow widuję oryginalne pary - większość to kobieta plus jej obcasy równe albo trochę niższe od faceta. Rzeczywiście, niższe kobiety nigdy się mną nie interesowały, co mi nie przeszkadzało. Zauważyłem też, że na zachodzie nikogo nie dziwią pary, które w PL wytyka się palcami. Zwróć kiedyś uwagę na wycieczki np. z Włoch czy Hiszpanii. Doradzam więcej pozytywnego myślenia, usmiechu i nie przejmowania sie pustakami dla których facet nie może być odbiegający od normy nadwiślańskiej. Jesteś z Wrocka, rozejrzyj się za stypendystkami z innych krajów. I nie wiem czemu smiejecie się z Kaczora. Kwasula ma nie całe 168 cm. Pozdr. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Podsumowanie 23.04.12, 13:25 > Witam w klubie. Sam mam 168 cm ale w DO wpsiany jest wzrost średni Zmień dowód, w nowym napiszą cyferki zamiast określać na oko, czy średni. Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:01 fajnajozia napisała: > PS. co do erotyzmu władzy, coś jest w tych kurduplach... Sarkozy, Berlusconi, P > utin, Miedviedev, G.W. Bush, o Kaczyskim nie wspominając... :D > > Jeszcze Hitler i Napoleon. Też byli mali. I pasują do wyżej wymienionego Muppet > Show. Józiu, Napoleon akurat miał dokładnie 168 jak autor, na owe czasy to chyba nie było mało? To znacznie później jego osoba obrosła legendami. :) Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:04 i ważył z 45 kilo:P było mało, po pierwszy raz za pieniądze dłuuuuugo bez szans na żaden związek (bo i pech gigant i brak pracy i kasy) pierwsza zona też tylko na papierze, bo była z innym z dniu ślubu i po ale przykład bardzo dobry bo jak widać byle do przodu i te 168 cm nie stanowi żadnego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:23 A, znaczy chuchro był, między innymi, w sensie fizycznymi? No dobra. Nie upieram się że wszystko wiem i rozumiem. To weźmy inny przykład, taki sobie Małysz. Ja ani za chudy ani za gruby, mistrz 2 cm ode mnie niższy, 15 kilo lżejszy. Ciągle nie mogę pojąć gdzie tam są poupychane te mięśnie skuteczne na miarę wielokrotnego zdobywcy Pucharu Świata? Wiem, że przesadzam z takim porównywaniem, ale... Właśnie. Jak już porównywać, to chyba obiekty muszą być z podobnej kategorii, co? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:29 . To weźmy inny przykład, taki sobie Małysz. Ja ani za chudy ani za gruby, mistrz 2 cm ode mnie niższy, 15 kilo lżejszy. Ciągle nie mogę pojąć gdzie tam są poupychane te mięśnie skuteczne na miarę wielokrotnego zdobywcy Pucharu Świata? No może dlatego, że takie chuchro to daleko skakał/latał. Cięższy mógłby w skocznię szpicami się wbić zaraz po starcie. Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:42 Raczej mimo, że chuchro, to duch w nim wielki :) Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:51 Raczej mimo, że chuchro, to duch w nim wielki :) Znaczy się dybuk ? Już raz było i zarżnęłam wątek. Milczę zatem. Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Podsumowanie 05.01.12, 22:03 fajnajozia napisała: > Raczej mimo, że chuchro, to duch w nim wielki :) > > Znaczy się dybuk ? Już raz było i zarżnęłam wątek. Milczę zatem. Może nie aż tak. Raczej miałem na myśli żebyśmy porównywali porównywalne. Na skoczni bym się nie odważył skoczyć. Małysz z mojej posady wyleciałby po pierwszym dniu. Tak? To dalej już pomilczymy razem. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 22:09 Małysz z mojej posady wyleciałby po pierwszy > m dniu. Tak? To dalej już pomilczymy razem. Gdzie Ty pracujesz ??? Zaraz zapadam w sen nocny, ale męczy mnie niepewność czy może jesteś szambonurkiem ??? Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Podsumowanie 05.01.12, 22:14 Bessensu zdecydowanie te Twoje obawy. Pracuję w miejscu, gdzie warunki fizyczne nie mają znaczenia. Dobranoc. :) Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 22:20 Bessensu zdecydowanie te Twoje obawy. Pracuję w miejscu, gdzie warunki fizyczne nie mają znaczenia. Dobranoc. :) Jakie obawy ? Nadzieje, mój drogi, nadzieje. Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:07 Józiu, Napoleon akurat miał dokładnie 168 jak autor, na owe czasy to chyba nie było mało? To znacznie później jego osoba obrosła legendami. :) Taaak ? 168 ? W tym swoim słynnym kapeluszu chyba i podbitych buciorach :) Mały był. I basta :) Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:25 ...rzekła Józia z góry i nic tylko się zgodzić. :P Odpowiedz Link Zgłoś
vijet Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:09 Mam podobną sytuację, co Ty, jestem o 3 cm wyższy i rok młodszy. Wbrew pozorom, z niskim wzrostem jednak można do pewnego stopnia zawalczyć. Kilka lat temu zacząłem nosić wkładki do butów. Trzeba jednak dużo z nimi kombinować, dobierać odpowiednie buty i relatywnie szerokie w kroju spodnie (jestem skazany na Lee/Wranglery). Efekt? Już kilka dziewczyn się mnie zapytało, czy mam... 180 cm wzrostu :P A jestem 9 cm niższy w rzeczywistości. Na dłuższą metę jednak jest to rozwiązanie kontrowersyjne. Zbyt przyzwyczajasz się do wyższego wzrostu i pojawia się problem np. podczas wizyt u znajomych. Chociaż i tak to jeszcze przejdzie: zawsze można wyciągnąć wówczas z kieszeni ochraniacze na buty jak ze szpitala, w moim przypadku to przechodzi, jako że jestem uważany za lekkiego świra ;) Gorzej z psychiką... nawet i po domu chodzę w wyższych butach, po prostu nie jestem w stanie siebie zaakceptować ze swoim naturalnym wzrostem. I to jest spostrzeżenie każdej osoby, która zaczęła nosić wkładki. Dlatego też zdecydowałem się na operację wydłużenia kończyn i cierpliwie odkładam pieniądze. U większości osób zmiana do 10 cm nie odbije się szczególnie negatywnie na proporcjach. Wiem, za moment ruszy na mnie stado oburzonych osób, wytykając kompleksy, bycie pustym i potencjalne ryzyko. Mogę i się nawet zgodzić, ale jak kolejna dziewczyna ma mnie gdzieś, a wiele z nich przyznaje, że facet mojego wzrostu jest dla nich tylko powietrzem, to naprawdę można się poczuć bardzo źle w swojej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:12 to naprawdę można się poczuć bardzo źle w swojej skórze od tego jest dobry psycholog duzo tańczy niż operacje Odpowiedz Link Zgłoś
vijet Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:16 Wolę zainwestować w operację, będę miał zarówno samopoczucie, jak i większe szanse u dziewczyn oraz w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:23 iluzje wydasz kasę nic nie zyskasz poza rozczarowaniem na koniec i tak wylądujesz u psychologa Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Podsumowanie 05.01.12, 21:44 vijet napisał: > Wolę zainwestować w operację, będę miał zarówno samopoczucie, jak i większe sza > nse u dziewczyn oraz w pracy. Zrobisz jak zechcesz. Ja bym nigdy na to nie poszedł, takie podejście kojarzy mi się z zaczesywaniem włosów na pożyczkę. No nie, nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
vijet Re: Podsumowanie 05.01.12, 22:19 Powiedziałbym z przeszczepem włosów. Odpowiednikiem zaczesywania są wkładki do butów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
daysleeper Re: Podsumowanie 06.01.12, 01:30 Haha :) Dobra próba, rozbawiłeś mnie, brawo! :) Odpowiedz Link Zgłoś
zamiastki Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 05.01.12, 21:27 Dziewczyna może być wyższa. Oby miała poczucie humoru. Może też pisać limeryki. empiro.blox.pl/2011/11/Limeryki-wielki-powrot.html Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 06.01.12, 22:47 troche to dziwne co mowisz owszem, dziewczyny wola wyzszych, ale nie wiecej niz o 10-15 cm - przynajmniej ja jest duzo dziewczyn, ktore sa niskie i takie sa dla Ciebie, takie drobne i wtedy wszystko bedzie ok poza tym bywaja zwiazki, gdy kobieta jest wyzsza lub rowna Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 06.01.12, 23:21 Mam dwóch bardzo niskich kolegów i każdy z nich ma żonę. Fakt, żony są od nich niższe, ale normalne dziewczyny, nie jakieś pasztety. Może problem tkwi w tym, że masz kompleks? Bo wiesz, są dziewczyny, które patrzą tylko na wysokich, ale są też takie, dla których to nie ma znaczenia lub wolą niższych. Natomiast może być tak, że Twój kompleks wyłazi z Ciebie na kilometr i odstrasza wszystkie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
herkson Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 11:34 He? Nie kumam. Raczej niższa. W portalach randkowych typu sympatie.eu/ można m.in. szukać lasek niższych od nas. Nie chciałbym, aby moja laska była wyższa ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 12:25 A ja nie rozumiem. Jakby laska napisała "dlaczego facetom podobają się piękne, młode i szczupłe, to niesprawiedliwe, buuu" toby ją wszyscy zabili śmiechem, że takie życie i niech się lepiej z tym pogodzi. Ale jak kobieta napisze "wolę wyższych od siebie, sorry" to zaraz ją atakują, że "nienawidzi niższych mężczyzn". Przykro mi, panowie. Macie pecha, tak samo jak grube laski, pryszczate laski, płaskie laski, laski z krzywymi nogami itd. Użalacie się nad ich losem? Walczycie o ich prawo do zaliczania wyrzeźbionych Adonisów? Nie? No też właśnie. Ja mam 180 cm wzrostu i nigdy nie leciałam na niższego od siebie. Tu nawet nie chodzi o mój stosunek do nich, bo nic osobiście do niskich ludzi nie mam, ale o ich podejście. Jeśli facet przed pierwszą randką pisze "180 cm? Tylko nie zakładaj obcasów", to on ma problem, nie ja i takiemu z góry dziękuję, niech sobie leczy kompleksy gdzie indziej. Niscy omijali mnie też skutecznie na imprezach, bo to obciach tańczyć z wyższą. Jeśli facet na mój widok spindala gdzie pieprz rośnie, to jak mam niby się w zadurzyć w jego błyskotliwej osobowości i nie zwracać uwagi na wzrost, skoro on robi z tego taki wielki problem już na wejściu? Zakompleksieni mnie nie interesują. Jeśli dodać do tego najczęściej nieatrakcyjność fizyczną, ogólne zanieidbanie i pretensję do świata, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Sorry, panowie - musicie przyjąć strategię grubych brzydkich lasek, czyli nadrabiać urokiem, zadbanym wyglądem, stylem, osobowością. Macie trudniej, ale masa innych ludzi też ma trudniej. Wysokie laski, takie jak ja, też mają trudniej, bo poza dryblasami po 190-200 cm mało kto ma odwagę do nich zagadać. Jakoś trzeba sobie radzić. Taki lajf. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 21:12 A ja nie rozumiem. Jakby laska napisała "dlaczego facetom podobają się piękne, młode i szczupłe, to niesprawiedliwe, buuu" toby ją wszyscy zabili śmiechem, że takie życie i niech się lepiej z tym pogodzi. Ale jak kobieta napisze "wolę wyższych od siebie, sorry" to zaraz ją atakują, że "nienawidzi niższych mężczyzn". Przykro mi, panowie. Macie pecha, tak samo jak grube laski, pryszczate laski, płaskie laski, laski z krzywymi nogami itd. Użalacie się nad ich losem? Walczycie o ich prawo do zaliczania wyrzeźbionych Adonisów? Nie? No też właśnie. Brawo, bis! ta pani. Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 14:11 gdyby był ważny, nie miałabym męża Odpowiedz Link Zgłoś
powracajac-a Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 14:31 wg mnie to mija z wiekiem :) im dojrzalsi ludzie tym wazniejsze rzeczy sie licza w zwiazku :) moze za mlode dziewczyny adorujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
kbjsht Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 16:51 przy moim wzroście a mam 181 myśle, że fajnie by było mieć PRZYNAJMNIEJ chłopa o 5 cm wyższego Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 21:01 Mam 173 cm i wole wyzszych facetow, tacy mnie kreca. Natura wie co robi. Ale jest mnostwo kobiet nizszych od Ciebie, wiec nie powinienes miec, az takich problemow? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais a możesz wkleić foto jakiejś damy 23.04.12, 21:11 którą uważasz za "brzydką i zaniedbaną"? (nie ma słowa " niezadbana") z dowolnego portalu i co to jest dla ciebie "zaniedbanie"? brak higieny osobistej czy brak makijażu i pazurów? Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: a możesz wkleić foto jakiejś damy 23.04.12, 21:14 Moze nie ma bialych kozaczkow, mini bialej, tipsow, solarki i przepalonych na blond wlosow do pasa:-) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a możesz wkleić foto jakiejś damy 23.04.12, 21:19 moonogamistka napisała: > Moze nie ma bialych kozaczkow, mini bialej, tipsow, solarki i przepalonych na b > lond wlosow do pasa:-) Ćśśśśś, niech się autor wypowie. Odpowiedz Link Zgłoś
daysleeper Re: a możesz wkleić foto jakiejś damy 24.04.12, 17:10 Witam! Dziękuję za zainteresowanie, ale temat uważam za wyczerpany i zakończony. Nie będę się już wypowiadał w tym wątku, bo wszystkie istotne kwestie poruszyłem w moich poprzednich postach. Nie mam zamiaru się powtarzać - zachęcam do zapoznania się z nimi. Dalszy udział w dyskusji uważam za bezproduktywny. PS. Jest słowo "zadbany" więc istnieje też słowo "niezadbany", tak samo jak "niepalący", "niewesoły" czy - nomen omen - "niewysoki". Dziękuję, pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego. maitresse.d.un.francais napisała: > którą uważasz za "brzydką i zaniedbaną"? (nie ma słowa " niezadbana") > > z dowolnego portalu > > > i co to jest dla ciebie "zaniedbanie"? brak higieny osobistej czy brak makijażu > i pazurów? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a możesz wkleić foto jakiejś damy 24.04.12, 17:19 > Dziękuję za zainteresowanie (...) O, czyżbyś nie chciał wkleić damy? Ciekawe dlaczego. > > PS. Jest słowo "zadbany" więc istnieje też słowo "niezadbany",\ Uhm, jasne. A ponieważ jest słowo "nieboszczyk", to zapewne istnieje również słowo "boszczyk", prawda, mędrcze językowy? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: a możesz wkleić foto jakiejś damy 25.04.12, 13:43 Tez mnie to słówko raziło. Nawet pomyślałam, że może się rąbnął, ale kilka razy użył. Skąd takie nowotwory językowe? Jest słowo "zaniedbana", a ten się uparł przekręcać. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a możesz wkleić foto jakiejś damy 25.04.12, 17:23 jowita771 napisał: > Tez mnie to słówko raziło. Nawet pomyślałam, że może się rąbnął, ale kilka razy > użył. Skąd takie nowotwory językowe? Nie powiem, bo na mnie forum wsiądzie :-P ale mnóstwo osób tego używa. Damy nie wkleił. Stąd dwie tezy: albo typ, co to wiecznie grymasi i aktualna miss Polski mu za brzydka, albo wielbiciel pań białokozaczkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 23.04.12, 21:31 wiesz co, no kurde trochę racji masz. Aż mi głupio, że należę do tej grupy kobiet. Dla mnie mężczyzna też musiał być co najmniej ze mną (w butach) równy. Nie miałam tak wcześniej. Ba, nawet miałam jako nastolatka jednego z pierwszych chłopaków własnie niższego i chudszego ode mnie. A potem dostałam od niego broszkę a na niej wysoka Smerfetka i niski Smerf i moja mama jak ją zobaczyła parsknęła takim śmiechem... pojechała po mnie równo. Nawet nie wiesz jak się czułam. Przyprawiłam chłopaka o traumę choć mu nie powiedziałam dlaczego zrywam :/, starałam się być delikatna, jakoś się sam dowiedział potem... I teraz już tak jakoś mam, że choć może podobać mi się jakiś niższy ode mnie mężczyzna, ale się nim nie zainteresuję jako partnerem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaw123 Re: Czy dziewczyna musi być wyższa? 25.04.12, 13:36 W związku raczej zawsze partner jest wyższy, ale przecież znam mnóstwo par, u których ona jest wyższa (i to dużo) i nie sprawia im to żadnego problemu. Nie przejmuj się! Odpowiedz Link Zgłoś