Dodaj do ulubionych

Pracowa rewia mody

15.02.12, 19:15
Miejsce: korporacja, stolica.
Czas: zima ergo śnieg, mróz, błoto pośniegowe.
Styl ubierania się: elegancki i wyglądający, a więc pewnie i będący drogim.
Kobiety w eleganckich sukienkach biurowych, cienkich rajstopkach, szpilkach z nienagannymi, bez jednego zahaczenia obcasami. A to klasyczne, a to z wężowej skórki, wszystko zgodne z najnowszymi trendami. Żadnych czubów, to przecież od stu lat niemodne.
Do tego kożuszki, futerka, torebki - widać, że drogo. Ekskluzywnie.

Pewnie, ja też dojeżdżam samochodem, ja też zmieniam kozaki na lżejsze obuwie.
Ja też mam w szafie więcej niż 2 spódnice. Ale jednak czuje się jakąś taką presję. Coś niewypowiedzianego wisi w powietrzu. Takie - równaj do nas. Dyskretne wzajemne obserwowanie, co też to koleżanka dziś na siebie założyła.
Do tego wieczne imprezy - kolacje służbowe, bale. A więc i sukienki wieczorowe, bo jak tu się pokazać dwa razy w tej samej. Do tego torebki wieczorowe, buty.
No, ciężko trzymać poziom.
A to dopiero początek. Wieczne gadki o urlopach. Jak narty to tylko Austria, wyjazdy letnie - wiadomo, na inne kontynenty.
Można się nie przejmować, zostać abnegatem ubraniowym i urlopowym, albo zarzynać się, aby równać.

Znacie to z waszej pracy?
Ps. O przerzucaniu się markami samochodów nawet nie wspomnę.
Obserwuj wątek
    • i.am.girl Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:18
      Dziewczyno nie daj się! Chcesz być kolejnym szczuro - klonem?
    • stephanie.plum Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:21
      KOSZMAR


      a praca chociaż ciekawa? daje poczucie jakiegoś sensu i spełnienia? albo ciężką kasę?
      bo jeśli tak, to może moje współczucie jest nietrafione.
      • bez_obcasow Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:26
        Stabilna, bywająca interesującą i za przyzwoitą kasę. Jednakże nie na tyle przyzwoitą, by kupować futra z misich psitek, czy co tam teraz modne w tym sezonie;).
        • stephanie.plum Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:30
          nie wiem, co jest modne, bo ja często pracuję w piżamie.

          ale zarabiam beznadziejnie, więc trudno mi się tym chwalić.
          • grassant Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:03
            moze bez piżamy zarabiałabyś wiecej? btw. jakie sa teraz modne piżamy?
            • stephanie.plum Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:37
              przemyślę to!

              najmodniejsze są szare, luźne, z grubego, miękkiego materiału.
              • varia1 Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 11:52
                nie mam żadnej piżamy ani innego ustrojstwa do sypiania w tymże
                jestem passe

                chyba się potnę ;)
                • princess_yo_yo Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 13:41
                  to nie tak, jak sie pracuje w domu to pizame sie ubiera zeby ci nie bylo zimno i golo w pracy. j
    • kitek_maly Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:22
      > Pewnie, ja też dojeżdżam samochodem, ja też zmieniam kozaki na lżejsze obuwie.
      > Ja też mam w szafie więcej niż 2 spódnice. Ale jednak czuje się jakąś taką pre
      > sję. Coś niewypowiedzianego wisi w powietrzu. Takie - równaj do nas. Dyskretne
      > wzajemne obserwowanie, co też to koleżanka dziś na siebie założyła.

      Myślę, że wystarczy mieć w nosie 'co ludzie gadają' i wtedy się takich dziwnych klimatów nie doszukuje.

      > Znacie to z waszej pracy?

      Nie. U mnie jest normalnie.
      Niektóre kobiety lubią się stroić i zawsze być na tip top, inne po prostu wyglądają schludnie. Nikt nikogo nie lustruje.
    • cala_w_kwiatkach Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:26
      > Znacie to z waszej pracy?

      Nie.
      Chetnie wyskoczyłabym w garsonke, obcasik w pracy.
      • simply_z Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:36
        zależy co robią i ile zarabiają,Znam osoby ,ktore zarabiają po kilka tysięcy ,więc faktycznie je stać ,mnie nie więc się nie stroję:)
        • bez_obcasow Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:42
          Simply, wierz mi, za te kilka tysi też wiele nie zwojujesz.
      • princess_yo_yo Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 14:02
        ja tam bym wiele dala zeby sobie w jeansach codziennie chodzic do pracy
    • wicehrabia.julian Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:38
      bez_obcasow napisała:

      > Znacie to z waszej pracy?
      > Ps. O przerzucaniu się markami samochodów nawet nie wspomnę

      ależ ty masz kompleksy dziewucho - stąd ten idiotyczny post - to primo

      secundo: podobno zarabiasz dobrze, więc powinno być cię stać na porządne ubrania i samochód, może jak je nabędziesz przestaniesz zawistnie wypatrywać je u innych

      pocieszę cię: zawsze możesz zmienić pracę, kasjerki w supermarketach marzą żeby mieć twoje "problemy"

      ps. nie ma nic gorszego niż schizofrenia, jeśli to nie twoja bajka i się dusisz, to zacznij wyplatać koszyki
      • kitek_maly Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:50
        Można Pana prosić na słówko?
        • wicehrabia.julian Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:52
          kitek_maly napisała:

          > Można Pana prosić na słówko?

          ależ proszę, dla pięknych pań jestem zawsze dostępny
      • marguy Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 20:10
        julek,
        co do kompleksow, to tylko zakompleksieni frustraci zwracaja sie do rozmowczyni per "dziewucho".
        Gdzies ty sie chowal?
        W oborze za kupa gnoju czy co?
        Przemawia przez ciebie zero obycia i 100 ton chamstwa i zadufania.
        • wicehrabia.julian Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 20:12
          marguy napisała:

          > W oborze za kupa gnoju czy co?
          > Przemawia przez ciebie zero obycia i 100 ton chamstwa i zadufania.

          buhaha pisząc o kupie gnoju masz czelność pouczać mnie czym jest chamstwo? apage...
    • khadroma Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:41
      > Można się nie przejmować, zostać abnegatem ubraniowym i urlopowym, albo zarzyna
      > ć się, aby równać.

      Chcesz brac udzial w tym wyscigu? Od razu widac, że tego nie lubisz. Poza tym zmęczysz sie...
      Mozesz jednak odegrac w tym przedstawieniu swoją znaczącą rolę.
      Teatr potrzebuje widowni i aplauzu. Doceń te puszące sie pawice, pochwal ich stylowe kreacje, gust, nadążanie za modą.
      Bedą zachwycone i zaczną Cie uwielbiać. Zapewniam. :)
    • georgia241 Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:43
      Przeżywałam to jak byłam nauczycielką. Babki swoje wypłaty i jeszcze odmężowskie pieniądze przeznaczały na szmaty. Ja tam do nich nie równałam, nosiłam dżinsy + koszula i sweter rozpinany lub bluzka. Czółenka miałam w pracy, takie bez żadnego zadrapania (kilka par). Nie czułam się gorsza. Zawsze zadbane włosy i paznokcie, ładne perfumy, delikatna biżuteria - tylko 1 rzecz na raz. Wydawałam może 250 zł na ubrania.
      A na twoim miejscu w miejsce moich dżinsów zakładałabym czarne spodnie z kantem, dodatkowo na zebrania marynarkę. To nie jest szczególnie drogie.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 23:36
        A ja jestem nauczycielką i nie odczułam, żeby babki się mega stroiły. Znaczy niektóre wyglądają zajebiście, inne ubierają się wygodnie. Ja się ubieram wygodnie;) No podziwiam koleżanki elegantki, ale sama wolę moją wieśniacką wygodę;> Wiszące portale i bluzy z kapturem, albo getry służą mi najlepiej. Do tego modny wzór z kredy i zawsze futro (kocie;>)
        • georgia241 Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 10:56
          Z opisu jesteś obrzydliwa a nie luzacka (jeśli o ubiór chodzi). Po prostu brudna.
          • szarrak Re: Pracowa rewia mody 20.02.12, 11:12
            To luźnych spodni i bluz się nie pierze?
    • m-kow Korpo 15.02.12, 19:54
      Tak właśnie jak Ciebie w tej chwili korpo jedną stroną pożera psychikę człowieka, a drugą stroną potem...

      PS. Najbardziej urzekły mnie te "bale" korporacyjne, gdzieś w sieci są jeszcze zdjęcia z takiego "balu" Citi, poszukaj sobie i popatrz jak ten onieśmielający Cię wielki świat-kuchenny blat wygląda po porcji darmowego alkoholu...
      • martishia7 Re: Korpo 16.02.12, 11:04
        > PS. Najbardziej urzekły mnie te "bale" korporacyjne, gdzieś w sieci są jeszcze
        > zdjęcia z takiego "balu" Citi, poszukaj sobie i popatrz jak ten onieśmielający
        > Cię wielki świat-kuchenny blat wygląda po porcji darmowego alkoholu...

        A główna bohaterka tego incydentu, to przypadkiem samobójstwa nie popełniła? Może mi się z jakimś innym zajściem miesza.
        • m-kow Re: Korpo 16.02.12, 13:45
          Tego nie wiem, natknąłem się kiedyś na owe zdjęcia ale losu bohaterów nie śledziłem z wypiekami. Gdyby to była prawda, to byłby to bardzo smutny finał.
    • princessjobaggy Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:57
      Nie, to dotyczy tylko pewnych srodowisk.

      U mnie ludzie trzepia niezla kase, a w ogole sie z tym nie obnosza.
      Widocznie nie czuja takiej potrzeby.


      > Ps. O przerzucaniu się markami samochodów nawet nie wspomnę.

      Buractwo pierwszej wody.
      Wiesz czym jezdzil moj glowny szef? Staaara Bmka, choc spokojnie moglby Astonem. :)

      Wspolczuje tym, ktorzy czuja nieodparta potrzebe udowadniania czegos swiatu.
      Strasznie wyczerpujace!
      • mumia_ramzesa Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 10:27
        > Wiesz czym jezdzil moj glowny szef? Staaara Bmka, choc spokojnie moglby Astonem

        Szef mojego kolegi (Niemiec) jezdzil do pracy hulajnoga a moj niegdysiejszy szef na odleglosc (tez Niemiec z Niemiec) - rowerem.
        • princessjobaggy Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 11:02
          > Szef mojego kolegi (Niemiec) jezdzil do pracy hulajnoga a moj niegdysiejszy sze
          > f na odleglosc (tez Niemiec z Niemiec) - rowerem.

          haha
          Jeden z dyrektorow (Niemiec) jezdzi Polo. Inny - rowerem.

          Zeby nie bylo, nie mam nic przeciwko rozbijaniu sie drogimi brykami jak kogos stac i lubi.
          Za to dziwi mnie jak latwo ludzie ulegaja roznym presjom.
          • grassant Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 11:07
            > Jeden z dyrektorow (Niemiec) jezdzi Polo. Inny - rowerem.

            a jakie bryki trzymają w stajni?
    • charles_chaplin Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:57
      Pracuję w międzynarodowej korporacji i nie zauważam tego, co opisujesz.
    • funny_game Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 19:59
      bez_obcasow napisała:

      > Żadnych czubów, to przecież od stu lat niemodne.

      Ostre czubki wracają i to od dłuższego czasu. Na buty Moss czy Kerr radze zwrócić uwagę.

      A poza tym, to mój pasiasty szalik mole nadgryzły albo może to kot?
      • mojemieszkanie24 Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 20:09
        ja chodzę do pracy jak chcę. Ludzie mówią, że ładnie. Nieraz ubiorę sukienkę, nieraz legginsy i bluzkę - byle żeby było wygodnie. Nie czuję presji... może dlatego, ze u mnie w pracy ludzie się średnio starają żeby wyglądać i pracować ( wydajnie).

        ps. pracę zmieniam eh
      • ongoing Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 22:21
        funny_game napisała:

        > bez_obcasow napisała:
        >
        > > Żadnych czubów, to przecież od stu lat niemodne.
        >
        > Ostre czubki wracają i to od dłuższego czasu. Na buty Moss czy Kerr radze zwróc
        > ić uwagę.

        racja - wystarczy popatrzeć na zdjęcia z rożnych gal/imprez, sporo czubów
    • headvig Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 20:07
      na całe szczęście my tego nie znamy, ale my nie z stolycy... my z wiochy!
    • thelma.333 Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 20:50
      jak pracujesz dla Prady to rownaj
      jak nie, to olej
      i nie, nie znam czegos takiego, w zadnej pracy sie z czyms takim nie spotkalam , no ale ja pracuje w IT a nie w tv, modzie itp itd
      • simply_z Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:00
        oj zdziwilabys się jak chodzą panny z IT....
        • thelma.333 Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:05
          :-)
          no ja moge mowic tylko o wlasnym doswiadczeniu z IT
          raczej stroj byl zawsze w normie, jedna tylko kobiete znalam, co sie ubierala w a'la wieczorowe sukienki do pracy, ale moze to dlatego, ze jej maz tez tam pracowal, nie wiem;
          tak, to raczej normalnie chodzily
          • simply_z Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:13
            no ale mamy na mysl programowanie?
            bo ja wiem jak pośledniejsze IT ,help desk I i II linia ,no i jest rewia...
            • thelma.333 Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:18
              no wlasnie ta od wieczorowej to 'nietechniczna' byla;
              wiec mysle, ze cos w tym jest;
            • headvig Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:19
              panie z IT chyba odstawiają rewię, bo mię raz mąż (IT-owiec) skomplementował, że jak szara myszka przy tych jego pannach wyglądam :/
              • maugorzata2008 Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 12:22
                Myslę, że mówiąc o "jego pannach" nie miał wcale na myśli koleżanek z pracy ;)
                Moje doświadczenia z IT też potwierdzają, że nie ma żadnej presji na nikogo w kwestii ubioru i preferowany jest raczej strój swobodny, chociaż nie powiem, dziewczyny dbają o swój wygląd zdecydowanie więcej niż faceci.
    • rannie.kirsted Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:19
      bylo pomyslec przed wybraniem zawodu. albo studiow
      • bez_obcasow Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:22
        lol
        ta pani właśnie wygrała konkurs na najbardziej bzdurny komentarz tygodnia
      • simply_z Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:24
        jasneeeeeeeee ,bo każdy w dzisiejszych czasach dokladnie wie w jakim miejscu wyląduje i gdzie będzie pracować.
      • sundry Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:43
        No tak, głównym kryterium przy wyborze studiów powinie być możliwy lans w miejscu pracy:)
        • rannie.kirsted Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 17:49
          taaaak, tylko jakos tak sie dziwnie sklada ze wiekszosc studentek prawa UW, wiekszosc studentek SGH paraduje na uczelni w garsonkach. a kolesie w garniakach.... pamietam jaka straszliwa z tego polewke mialam w czasie studiow. przyszli bankierzy i prawnicy to naprawde byl jakis inny gatunek czlowieka.
          • simply_z Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 21:51
            to fajnie ,że mialas polewkę:")
            jedziesz stereotypami ,aż żal
            • rannie.kirsted Re: Pracowa rewia mody 20.02.12, 11:42
              ale ten stereotyp naprawde ma oparcie w rzeczywistosci, a przynajmniej mial jakies 10 lat temu kiedy studiowalam.P mialam prawnikow w akademiku i widzialam ze na zajecia potrafili ubierac sie w garniaki, moj wydzial byl tuz kolo nowego wydzialu prawa- rowniez widzialam jak wiekszosc tych ludzi ubiera sie na codzien. typowe korpo klony. moze teraz wyglada to inaczej(ale jakos watpie), 10lat temu wygladalo tak jak napisalam.
    • szklanka.mleka Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:45
      aaa a tu obok jest watek pt zarabiam 7 tys i mi nie starcza :)
    • vandikia Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 21:49
      umęczysz się tak czy inaczej
      jeśli nie będziesz równać, dalej będziesz się czuła gorsza i codziennie będzie Cię to męczyło, a jak coś codziennie męczy i długoterminowo, to zaczyna wpływać na całe Twoje życie
      a jeśli jednak postanowisz równać, to będzie to sztuczne, bo tego nie czujesz widocznie
      trochę patowa sytuacja, bo z drugiej strony w każdej firmie jest coś nie tak, dziwni ludzie, dziwne układy itd..
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Pracowa rewia mody 15.02.12, 23:39
        A może się tak bardzo nie przejmować? Nie wierzę, że absolutnie wszyscy są tacy sami. Zawsze znajdzie się jakiś swój.
      • rannie.kirsted Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 19:51
        ooo bardzo trafna uwaga. w kazdej zamknietej grupie tworzy sie hierarchia, rytutaly i zbior zachowan i zasad ktorych przekraczanie jest ryzykowne. cos jakbysmy ciagle byli w szkolnej klasie:)
    • izabellaz1 Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 10:31
      Zostać abnegatem.
      Zresztą spokojnie. W każdej pracy albo wredne, albo zazdrosne, albo ubrane, albo nieubrane i tak w kółko. Zawsze coś nie będzie Ci się podobało ;)
    • yoko0202 Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 11:47
      bez_obcasow napisała:

      > Znacie to z waszej pracy?

      znamy, dlatego w korporacji już nie pracujemy
      nie wytrzymałam po prostu
      wręcz gardzę takimi klimatami, ja jestem normalna polska dziewczyna, jak jest śnieg to popylam w śniegowcach i w parce z wielkim kapturem, na wakacje jeżdżę na działkę, a w weekendy na imprezach piję browar i polską wódkę a nie drinki z parasolką.
      uciekłam więc z korporacji w obawie o totalne odmóżdżenie.
      • simply_z Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 14:46
        uff to chyba nie ejstem Polka.Nie znosze wodki ,nie nosze sniegowcow ,a na dzialke nie jezdze ,bo to dobre dla emerytow.
      • rannie.kirsted Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 19:50
        ladnie napisane. korpy (ale te prawdziwe korpy, wielkie zagraniczne monstra) to ZUO naszych czasow. brrr
      • mahadeva Re: Pracowa rewia mody 17.02.12, 11:37
        polska wodka nigdy Cie nie odmozdzy!
    • sid.sid Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 19:58
      Na szczęście nie znamy. U mnie jest przekrój od fashion victims po "założyłam na siebie worek po kartoflach".
    • kora3 Przyznam się, uśmiałam się 16.02.12, 21:04
      z tym ubarniem "pracowym" to nie - nie wiem jakie wymagania ma co do Was pracodawca. Zajecie jak się domyslam wymaga dress code, wiec nie dziwie się specjalnie, ze nikt nie zasuwa w traperkach i legginsach.

      No na bal wypada w sukni wieczorowej, a jakze, takichż butach i z taką torebką - w tym nic złego nie widzę. U mnie takie branzowe bale sa raz, góra dwa razy do roku , no i raczej też nie pojawiam sie w kreacjach z poprzedniego razu, co nie znaczy, ze zawsze w "nowkach", takze a takich, w których już gdzieś byłam, tyle, ze w innym gronie. Ale to raczej takie "moje" :) po półó roku u nas już i tak nikt nie pamieta, kto w czym był :)
      W tym samym, to tylko nikt nie pojawiłby sie dwa razy z rzedu na balu przebierańców (jest taki branzowy), bo to obciach hehe, a przebranie im bardziej hecne, tym lepsze:)

      Mówiwsz, ze czujesz presję ? No mozliwe, ale to presja w Twej głowie. Ubierak się zgodnie z wymogami zajecia i firmy, skoro tak obowiazuje, ale wcale nie masz obow2iazku równać do tego co robią kolezanki (czy koledzy). Pamietak, ze najwazniejszy jest włąsny styl i osobowosc i ktoś w czymś co mu nie pasuje, w czym sie źle czuje, nawet od najlepszego projektanta, bedzie wyglądał jak przebrany, a nie ubrany, bo nie bedzie sobą.

      Te szpany urlopami mnie śmiesz, serio:) To jacyś nowobogaccy i strasznie passe prawde mówiac:) Takie coś to mogło zrobić wrazenie, ale z 15 lat temu:) Teraz kobito to wrazenie robi szkoła przetrwania w Bieszczadach np:) Powaznie. A jesli już po zagranicznemu, to zadna tam Dominikana, czy Trynidad, tylko ewentualnie tułaczka po Mongolii, albo Azerbejdzanie. Jeszcze ktoś słucha, jak tam było, bo w Austrii na nartach i na Dominikanie, już kazdy był, albo moze być:) Podobnie na nikim nie robi wrazenia, ze ktoś skakał z instruktorem ze spadochronu:) Jakby był tym isntruktorem, to predzej :)
      Olewaj to i na serio jedż na szkołe przetrwanai w Bieszczady (Mongolię odpusc, to po zaprawie) i tym się pichwal, efekt - murowany:)
    • samuela_vimes Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 21:36
      > Znacie to z waszej pracy?

      na szczęście nie.
    • ongoing Re: Pracowa rewia mody 16.02.12, 22:17
      > Można się nie przejmować, zostać abnegatem ubraniowym i urlopowym, albo zarzyna
      > ć się, aby równać.

      czy Ty przypadkiem nie masz kompleksów? bo to zdanie o tym świadczy

      ja też pracuję w korporacji w wa-wie, w branży, w której jest mnóstwo pozerów, lanserów, super lasek i na dodatek można sporo zarobić. I jakoś jest normalnie, nie czuję presji wydawania całej pensji na ciuchy i urlop na końcu świata, bo mam inne priorytety i mało mnie interesuje, gdzie moi współpracownicy spędzają urlopy

    • paco_lopez Re: Pracowa rewia mody 17.02.12, 11:02
      u idzięki bogu i diabłu mam to z bani. widzę to u siebie w wieżowcu, ale to wszystko takie do szóstego piętra. od dziesiątego w górę wszyscy chodzą jak chcą.
    • mahadeva Re: Pracowa rewia mody 17.02.12, 11:27
      nie wiem, co powiedziec - zwykle jest tak: powazna praca - trzeba wygladac, takie zycie
      sa miejsca, gdzie sie przychodzi w jeansach, ale i wtedy robota gorsza...
      na cos trzebawydawac zarobione w korporacji pieniadze :)
      co do urlopow- tu akurat nie widzialam zadnej presji, kazdy jedzie, gdzie mu pasuje i git
      skoro ma sie kase, to mozna jechac w dobre miejsce i chyba jest ok? austria zreszta to zaden maxwypas...
      i nie kumam, kto kaze Ci sie zarzynac, zeby rownac??? nie pasuje Ci praca, to zmien na luzniejsza
      ja np. sie juz mnie przemeczam, bo nie widze sensu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka