Dodaj do ulubionych

z Archiwum X

03.05.12, 10:46
mieliscie jakies dziwne przygody ktorych nie udało sie racjonalnie wytłumaczyc?
wczoraj prawie dostałam zawału i poki co wszystko zwaliłam na swojego kota ;) ale jak było naprawde to nie wiem :D

otóż:
godzina 22, sama w domu, alarm już włączony, czytam książkę i nagle (mam dwa telefony, jeden ktory jest prywatny a jeden firmowy - firmowy na dole, prywatny przy łózku) dzwoni telefon, patrze na wyswietlacz a tam sie wyswietla numer firmowy. wstaje z łózka z tym dzwoniacym telefonem i ide na doł (juz pomyslalam ze u kogos zostawilam tamten i ktos dzwoni z niego zeby poinformowac gdzie jest), ale patrze na stół a tam sie swieci wyswietlacz firmowego i .... dzwoni do mnie na prywatny...
troche slabo mi sie zrobiło, bo nikogo nie ma, telefon ma autoblokade po minucie wiec zeby zadzwonic ktos musiałby go odblokowac, ponadto nie mam tam wbitego numeru do siebie bo po co. Rozłączyłam sie, rozejrzałam, nikogo niet, kot sie lasi wiec został uznany za winnego.
jedyne wytłumaczenie to takie, ze kiedys jak szukalam prywatnego to wybralam numer z firmowego. Ale od tamtego czasu juz zdazylam zadzonic w wiele miejsc wiec to tez nie był ostatni wybierany....
no ale jakby co to "kot sie nim bawił, cos tam mu sie nacisneło i stad "ten numer zawałowy"."
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright pewnie zalegasz z abonamentem tv nt 03.05.12, 10:51

    • emikko Re: z Archiwum X 03.05.12, 11:09
      Pewnie kot sie bawil telefonem i wcisnal odpowiednie klawisze. Nie widzie w tym nic nadzwyczajenego :)
      • tesame Re: z Archiwum X 03.05.12, 11:44
        Abo się przegrzał w tym skwarze ;-)
        • simply_z Re: z Archiwum X 03.05.12, 11:50
          kiedys siedzialam i ogladalam tv.
          nagle muszla lezaca na telewizorze wystrzelila i upadla jakis metr przed ekranem na dywan.
          stwierdzilismy ,ze moze sie napromieniowala..czy cos.
          ale hmm dziwne:)
          • tesame Re: z Archiwum X 03.05.12, 11:53
            Może to efekt przegrzania, któz to dziś wie..;-)
            • simply_z Re: z Archiwum X 03.05.12, 11:56
              mozliwe ,tyle ,ze nigdy wczesniej ani pozniej to sie nie zdarzylo:)
              • tesame Re: z Archiwum X 03.05.12, 12:41
                simply_z napisała:

                > mozliwe ,tyle ,ze nigdy wczesniej ani pozniej to sie nie zdarzylo:)

                Może i lepiej ;-) zaoszczędziłaś na wizycie i pokropku :)
                • uleczka_k Re: z Archiwum X 03.05.12, 13:18
                  Tesame, na jakim, kurna, pokropku? Pokropek to jest taki quasi-pogrzeb niemowlęcia.
                  • simply_z Re: z Archiwum X 03.05.12, 14:47
                    co to jest pokropek? O.o
                    • tesame Re: z Archiwum X 03.05.12, 15:08
                      W mojej wsi tak nazywa się, kiedy ksiądz coś święci, kropi..
                      nie wiem, może to jakiś regionalizm?
                      aj dont noł ;)
          • rozczochrany_jelonek Re: z Archiwum X 03.05.12, 12:13
            to też pewnie kot łapką tryknął :)
    • sabrilla Re: z Archiwum X 03.05.12, 13:23
      Mnie kiedyś w nocy spadła butelka z wodą ze stolika nocnego. Niby nic, ale stała pośrodku stolika i nagle, bum na podłodze. Nie spałam jeszcze, więc też jej przypadkowo nie strąciłam. Myślałam, że padnę
    • xolaptop Re: z Archiwum X 03.05.12, 13:27
      koty są inteligentne
    • 0riana Re: z Archiwum X 03.05.12, 13:34
      Mozesz podac model tego telefonu ktory samoistnie zaczal dzwonic?
      • male_pytanie Re: z Archiwum X 03.05.12, 14:12
        0riana napisała:

        > Mozesz podac model tego telefonu ktory samoistnie zaczal dzwonic?

        nokia lumia
    • i.am.girl Re: z Archiwum X 03.05.12, 13:53
      Miałam, obudziłam się w nocy koło 3 w pewnym domu i stał mi nad łóżkiem stary dziadek, taki wku.wiony strasznie. Obróciłam się wmawiając sobie że to taki sen na jawie, potem już nic nie było. :) Na drugi dzień dowiedziałam się że około 15 lat temu powiesił się w tym domu dziadek (psychiczny był). Ciary przeszły :)
    • skrytapiromanka Re: z Archiwum X 03.05.12, 15:55
      ja się teraz czuję dziwnie, bo wczoraj wieczorem chciałam założyć taki temat właśnie, tzn. nie, nie, telefony mi do siebie wzajemnie nie dzwoniły;p ale o właśnie takich dziwnych historyjkach...

      bo mimo że jestem antyantyantyzaświatowa, paranormalna itp. (chyba taki wentyl bezpieczeństwa), to doświadczyłam kilku takich dziwnych przeżyć i słyszałam też o tym od bliskich osób, które nie miałyby żadnego interesu, żeby kłamać.

      ale najgłupsza (i najszybsza do opowiedzenia) była chyba historia z okapem:D miałam 12/13 lat, byłam sama w domu, weszłam po coś do kuchni i nagle okap sam się włączył i zaczął buczeć. nie od razu się wystraszyłam;) wyciągnęłam wtyczkę z kontaktu i myślałam, że będzie spokój... nic z tych rzeczy. okap włączał się jeszcze kilka razy, jak tylko się zbliżałam, mimo braku zasilania. brrrrr. i jak to wytłumaczyć?!
    • arma.gedon Re: z Archiwum X 03.05.12, 17:24
      Kilka lat temu doświadczyłam podobnego zdarzenia i winię za to operatora sieci komórkowej (plus albo era, nie pamiętam). Pewnego dnia dostałam kilkanaście pustych sms-ów od mojego ówczesnego chłopaka. Pomyślałam, że niechcący coś wcisnął, chociaż zarzekał się, że to niemożliwe. Następnego dnia znowu zaczęły przychodzić puste sms-y, jeden po drugim, a w tym czasie jego telefon leżał cały czas nietknięty na stole, w zasięgu naszego wzroku. Dodam, że chłopak nie posiadał innego aparatu, nie miał też żadnych skłonności do żartów w tym stylu,a za każdego sms-a słono kosili. Wystarczył telefon do operatora i dziwne zjawiska ustały, chociaż oczywiście konsultant upierał się, że jest to CAŁKOWICIE niemożliwe, żeby to była ich sprawka. Pewnie są w stanie jakoś podpiąć się pod numer i robić takie dowcipy dla zabawy lub oskubania klienta. Na marginesie - nie neguję istnienia zjawisk nadprzyrodzonych i na Twoim miejscu wpadłabym w panikę pomimo tych doświadczeń z sms-ami.
      • male_pytanie Re: z Archiwum X 03.05.12, 18:47
        arma.gedon napisała:
        >na Twoim miejscu wpadłabym w panikę pomimo
        > tych doświadczeń z sms-ami.

        hehe, ja musialam miec oczy jak 5 zlotówki :)
        ale zamiast odebrac to sie wpatrywałam w wyswietlacz jak sroka w kosc.
        wiedzialam ze lezy na dole w kuchni, ale racjonalnie przyjelam ze moze go u kogos zostawiłam. jak zobaczylam ze on rzeczywiscie lezy i wybiera do mnie numer to sie spociłam :D kot stał na ziemi i tez sie patrzył wiec zwaliłam na niego, ale miedzy Bogiem a prawdą nie wierze ze kot swoją kocią łapą odblokował telefon i jakims cudem wybrał moj numer ktory nawet nie jest zapisany :D
    • kbjsht Re: z Archiwum X 03.05.12, 18:57

      > otóż:
      > godzina 22, sama w domu, alarm już włączony, czytam książkę i nagle (mam dwa te
      > lefony, jeden ktory jest prywatny a jeden firmowy - firmowy na dole, prywatny p
      > rzy łózku) dzwoni telefon, patrze na wyswietlacz a tam sie wyswietla numer firm
      > owy. wstaje z łózka z tym dzwoniacym telefonem i ide na doł (juz pomyslalam ze
      > u kogos zostawilam tamten i ktos dzwoni z niego zeby poinformowac gdzie jest),
      > ale patrze na stół a tam sie swieci wyswietlacz firmowego i .... dzwoni do mni
      > e na prywatny...
      > troche slabo mi sie zrobiło, bo nikogo nie ma, telefon ma autoblokade po minuci
      > e wiec zeby zadzwonic ktos musiałby go odblokowac, ponadto nie mam tam wbitego
      > numeru do siebie bo po co. Rozłączyłam sie, rozejrzałam, nikogo niet, kot sie l
      > asi wiec został uznany za winnego.
      > jedyne wytłumaczenie to takie, ze kiedys jak szukalam prywatnego to wybralam nu
      > mer z firmowego. Ale od tamtego czasu juz zdazylam zadzonic w wiele miejsc wiec
      > to tez nie był ostatni wybierany....
      > no ale jakby co to "kot sie nim bawił, cos tam mu sie nacisneło i stad "ten num
      > er zawałowy"."

      ej,ale to duchy były
      • male_pytanie Re: z Archiwum X 03.05.12, 19:04
        kbjsht napisała:

        >
        > ej,ale to duchy były

        no mam nadzieje ze jednak nie :P
        • kbjsht Re: z Archiwum X 03.05.12, 19:18
          przeklęta chata, uciekaaaaaaaaaaj
          • male_pytanie Re: z Archiwum X 03.05.12, 19:26

            kbjsht napisała:

            > przeklęta chata, uciekaaaaaaaaaaj

            hahaha, predzej juz bym obstawiała ze moj było-obecny sie chce mnie pozbyc i sie ucieka do takich "przekletych" sposobów :)
            • kbjsht Re: z Archiwum X 03.05.12, 19:34
              bylo-obecny? to były, czy obecny?
              • male_pytanie Re: z Archiwum X 03.05.12, 20:14
                kbjsht napisała:

                > bylo-obecny? to były, czy obecny?


                to skomplikowane. jakes ciekawa poczytaj ktorys z moich ostatnich watkow ;P np ten w stylu "w końcu TO się stało" czy cuś...

                • kbjsht Re: z Archiwum X 03.05.12, 20:40
                  pewnie już czytałam, tylko nie pamiętam :D w każdym razie tak jak wyrazu było-obecny nie ma, tak i takiej funkcji w życiu też nie i zawsze lepiej być zdecydowanym, żeby potem wielkiego zawodu nie było;)
                  • male_pytanie Re: z Archiwum X 03.05.12, 20:59
                    kbjsht napisała:

                    > pewnie już czytałam, tylko nie pamiętam :D w każdym razie tak jak wyrazu było-o
                    > becny nie ma, tak i takiej funkcji w życiu też nie i zawsze lepiej być zdecydow
                    > anym, żeby potem wielkiego zawodu nie było;)

                    a myslisz ze nie wiem? wlasnie dlatego tak sie wypisywałam w tamtym watku, tylko u mnie TO naprawde jest skomplikowane :(
                    • kbjsht Re: z Archiwum X 03.05.12, 21:01
                      nic chyba nie jest aż tak, żeby nie wiedzieć czy ktoś jest z Toba,czy nie;)
    • best.yjka Re: z Archiwum X 03.05.12, 20:27
      niewiarygodne.pl/kat,1031985,title,Przerazajace-Rodzina-dostaje-e-maile-od-zmarlego-krewnego,wid,14339388,wiadomosc.html
      Jeden telefon, to nie powód do paniki ;)
    • zetka50 Re: z Archiwum X 03.05.12, 21:01
      raz miałam telefon w nocy i jeszcze w dzień kobiet. Dziwne bo do mnie w nocy nigdy nie było telefonów zwłaszcza o trzeciej; nie odebrałam.
    • male_pytanie Re: z Archiwum X 03.05.12, 21:53
      i jeszcze z cyklu mieszkania w domu jednorodzinym, kiedy sie całe zycie mieszkało w blokach...
      dopiero na swoim dowiedzialam sie co znaczy powiedzenie ze "dom pracuje".
      jak spałam sama zaraz po przewrowadzce to spałam z nozem przy łózku i latarką, bo non stop wszedzie slyszałam jakies stukania i trzaski. caly czas miala wrazenie ze ktos chodził po schodach bo skrzypiały i wstawałam nocą zeby sprawdzic czy nikt sie nie wlamał :)
      najpierw kupilam jakies ziołowe nasenne ale nie podzialały, bałam sie dalej, wiec kupiłam sobie stopery wychodzac z załozenia ze jak ma mnie ktos zabic to i tak mnie zabije to po co mam sie jeszcze stresowac :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka