swiete.jeze 21.05.12, 23:27 wyborcza.pl/1,76842,11748071,Polak_na_WF_ie.html Czy po pracy to tylko FK? :] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kora3 Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:30 ja z ruszania się lubię tylko taniec i kregle. Prace skończyłam tak całkiem o 20 z minutami (pobiegałam sobie po terenie ładnym choć niełatwym mniej wiecej od 17 do tej 20). POtem poszłam spóżniona na imprezę urodzinową kolegi, wyszłam o 22.30 i pisze na FK - moze być?:) Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:37 Może być:] Ja jestem taką rasową ofiarą nieruszających się rodziców, jak w tym artykule. Jak sama zaczęłam coś ze sobą robić, to było stanowczo za późno na jakiś wyczynowy sport w którym się odnosi sukcesy, do tego żaden lekarz mi już nie podpisze, że nie widzi przeciwwskazań do czegoś innego niż wyczynowa gra w bierki (poszłam w marcu po taki kwitek). Tak więc moi drodzy parafianie, wyganiajcie dzieci na boiska:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:50 nie mam dzieci, to i nie wysle cudzych przecie.:) W dzieciństwie i młodosci chodziłam najpierw na balet, potem na tańce latynoamerykańskie. Grywałam też od podstwówki w reczną. moja ewnetualna kariera tancerki skończyła się po złamaniu obu nóg jak miałam 19 lat. Na co dzień mi to nie dokucza, ale o czymkolwiekm wyczynowo mogłam zapomnieć:) W reczną nie mam teraz z kim grać, potańczyć lubię, mniej wiecej dwa razy w tyg. gram w moją nową miłosc - kregle (kolega mnie zaraził). latanie "za pasazera" trudno nazwać sportem. Lubie w czasie urlopu chodzić po górach. Nie kreci mnie coś takiego jak fitness, czy rower stacjonarny -nigdzie sie nie dochodzi, ani nie dojeżdza, to nie dla mnie) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:03 >takiego jak fitness, czy rower stacjonarny -nigdzie sie nie dochodzi, ani nie dojeżdza, to nie dla mnie) ależ dojeżdża się. do kondycji. szkoda, że tak mało ludzi to rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:09 nie no to rozumiem, tylko niepomiernie mnie to nudzi. Po prostu wole coś co jest grą jakąs, wedrówką. Nie deprecjonuje takich ćwiczeń ogolnie, tylko nie odczuwam ich jako ok dla mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:17 nie przejmuj się, są ciekawsze rzeczy. poczekalnie u lekarzy, fajne podpaski dla pań z nietrzymaniem. będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:20 no ja do lekarza chodze b. sporadycznie, bo nie mam po co, a ze wspomnianym kłopotem nie mam mam na szczescie problemow, ale jak mówisz , ze ciekawe , to pewnie tak jest. Ja jednak zostanę przy swoim , ok?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:24 wzajemnie i mówię Ci kregle lepsze niż poczekalnia:) Sixo, czemuś Ty taka zgryżliwa? Przecież fajna z ciebie dziewczyna - czuję to :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:26 kręgle super, w połączeniu z piwem i czipsami najlepiej. przesz napisałam POWODZENIA. no doprawdy gdzie zgryźliwość? :P Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:38 chipsy to totalna obrzydliwośc błe , jadłam raz w zyciu jeden ... piwko ok, ale jak sie gra to sie nie pije - w mojej wersji, reszta robi, jak chce :) Co do powodzenia to9 daj spokój ... takie powodzenia?:) a ta uwaga o nietrzymaniu moczu i poczekalni? A owszem, spedziłam troche czasu w poczelani u lekarzy pare lat temu, boi miałam b. powazną chorobe ucha. I wiesz co? Najgorszemu wrogowi bym takiej poiczekalkni i takiej choroby nie zyczyła, a nietrzymania moczu, choć nie mam doświadczenia (ale znam taka osobę, starszą już) szczególnie. Dziwna taka bezinteresowna nienawisc i takie "zyczenia", ale cóż kazdy ma swój charakter . Szczere ode mnie życzenia powodzenia i spełnienia marzeń Sixo. Dobrej nocy, a jutro miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 09:11 >a ta uwaga o nietrzymaniu moczu i poczekalni? kooorciu, Twoja umiejętność plątania jednego z drugim jest dla mnie kosmosem. więc nie będę się wgłębiać, tylko odtworzę tok rozmowy, skoro po drzewku tego nie widzisz: poczekalnia i nietrzymanie były reakcją na "nie lubię" oraz sport "donikąd nie prowadzi", a życzenie powodzenia było odpowiedzią na to, że pozostaniesz przy swoim. co się zaś tyczy nienawiści, myślę, że znacznie łatwiej będzie Ci ją studiować na Twoim własnym przykładzie udziału w wątku suellen, w którym popisowo spacerujesz po leżącym. dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ty udajesz prawda? 22.05.12, 09:31 Bo nie wierze, że ktoś myslący mógłby zinterpretować to co napisałam o SWOICH odczuciach na temat fitness i rowerka stacjonarnego jako "sport donikąd nie prowadzi" ( o "nie chce mi się" nie wspomnę). Kazdy, kto w miare umie poskłądać litery po polsku, może sobie przecież przeczytać co napisałam :): że nie kreci mnie taki rodzaj ruchu, bo takim rowerem nigdzie się nie dojeżdza, a "fintessując" nigdzie nie dobiega. I tylko tyle:) Nie,ze to głupie, durne, niepotrzebne, idiotyczne tylko mnie nie kreci taki rodzaj ruchu. Ponadto napisałam, ze kreci mnie własnie gra ruchowa w coś, wedrówka, jazda dokądś konkretnie itd. Napisałam, ze nie deprecjonuję takiego rodzaju sportu jak wspomniane fitness i podobne, tylko to nie dla mnie. A co do wspomnianego wątku - w odróznieniu od innych nie uzywałąm epitetów pod adresem autorki i starałam się dłuższy czas rozmawiac z nią na serio i merytorycznie. W pewnym momencie przestałam, ale i tak wykazałam wiecej cierpliwosci niż inni:) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: tak, udaję. 22.05.12, 09:46 otak, bo jest baaardzo wiele możliwości interpretacji Twoich wypowiedzi i wyciągnięcia z nich wniosków. no ja się nie dziwię, że przekułaś akurat tę interpretację na moją nienawiść do świata. tak już się robi z uwierającymi poglądami. "ja z ruszania się lubię tylko taniec i kregle" "Nie kreci mnie coś takiego jak fitness, czy rower stacjonarny -nigdzie sie nie dochodzi, ani nie dojeżdza, to nie dla mnie" > W pewnym momencie przestałam, ale i tak wykazałam wiecej cierpliwosci niż inni:) gdyby nie było czarno na białym, to tak by można twierdzić. aaaaaaaaaale niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Sixo daj sobie spokój :) 22.05.12, 09:53 To forum, wiec nic nie da wyrwanie tylko tego, co się "przyda" do włąsnej argumentacji z wypowiedzi innych :) Udawaj, albo nie udawaj - zmieczyłaś mnie. Mimo Twej jawnej niecheci uwazałam, ze da sie z Tobą pogadać, boś niegłupia, ale niestety ta niechec nie pozwala Ci chyba na obiektywizm. Powodzenia i to koniec naszej wszelkiej konwersacji Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 10:27 se bez sensu pogadalyscie...a taki fajny temat....niby sie grzecznie rozstaly ale w powietrzu unosi sie won prochu...nie lepiej bylo sobie do gardel sie rzucic i zagryźdź do krwi a potem rozejsc sie w pokoju? ....kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 13:24 Ja Ci powiem o co biega, Sixa nie ma faceta i choc nigdy sie do tego nie przyzna nawet przed soba, strasznie ja to boli. "Mnie taka dumna i silna Sixe ma cos bolec?" Nie wiem czy seksualnie czy emocjonalnie, czy jak. Kora to natomiast zadowolona z siebie i z zycia prostoduszna istota. Takiego stylu Sixa nienawidzi, zadowolenia z zycia tez nie. Znajdzie wiec w wypowiedzi Kory cokolwiek do znokautowania. To moze nawet nie kwestia faceta tylko taka ukryta depresja, na ktora sobie nie moze pozwolic (no wez sama idz na zwolnienie a interes i dzieci kto zadba?) Albo moze ma taka praca, ze bez przerwy musi byc mila usmiechnieta i juz tym zyga? W kazdym razie Sixa jest zmeczona. Tak se hobbystycznie poanalizowalam, bo mnie ludzka zgryzliwosc intryguje. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 13:36 E no Kochanica.... to nie fair.... tak sie nie robi... nie podoba mi się to .... sixa jest bardzo wporzo.... kora zreszta tez.... a Ty jesteś be...nie lubie Cie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 13:59 Zycie nie jest fair. Lepiej kurz wysprzatac a nie pod dywan zamiatac. Siksa bedzie wdzieczna, zobaczysz. Ajak nie to sie posmieje chociaz. Ja tez lubie roznego rodzaju "analizy" forumowe na moj temat. Czlowiek sie duzo uczy, a zadna kolezanka tak szczerze nie powie co widzi, jak forumowy nick. A Ty znowu jak mimoza, a nie facet. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 14:10 hahahaha....no widzisz dla Cie mimoza a dla innej "suczy cxuj"... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 14:12 Tak samo Sixa-dla jednych uosobienie zlosliwosci, dla innych "w porzo". A komu tak za skore zalazles i za co, bo mi sie tylko z relaksacyjnymi watkami kojarzsz. Daj linka, to ocenie:) Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 14:15 hahaha....nie moge.... bo się gorąco jeszcze bardziej zrobi :))))...pomijając, że suki nie mają cxuji (jów)...a ja jestem piesio....i mam qtxs...czyli Psikuta (bez s na końcu) :D Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 14:36 Ide szukac tego watku, zaintrygowales mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 14:46 nie chodz... to poszło poza forum...pogadaj ze mna... opowiedz coś o sobie :D wiesz...mamy sporo wspólnego.... ja też kocham francuza :D Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 15:19 A cos poza tym Francuzem. Bo ja zadnego nie kocham, ba nawet nie znam:) Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 15:22 chetnie Ci wszystko wytłumacze,pokaże a nawet zademonstruję :DDD żebyś go poznała w końcu...:* Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 15:25 Polak z obcymi organami? Jakis cyborg chyba:) Drogie takie czesci zamienne? I jak sie popsulo? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 15:31 Moge byc i Twoim cyborgiem...jakie lubisz programy? Szybkie i krotkie czy wolne i dlugie? odpowiednio zaprogramuję....Co do organów...szukam dawcy watroby....narodowosci, religia i kolor skory nie ma znaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 15:49 Programy lubie rozwijajace. Co do watroby: cienko to widze. Sledz rozwoj badan nad komorkami macierzystymi, skore juz potrafia wyprodukowac, osierdzie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 15:53 Cyborgi działaja w sposób zaprogramowany...to może zrobimy tak ja zaprogramuje cyborga na sledzenie programu badan nad komorkami macierzystymi watroby a sam zajme sie francurzeniem z Tobą? Może tak byc? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 16:37 Nie, za malo romantycznie, brak kwiatow, smerania za uchem i gadania. Sie zakochije najpierw potem francurze. Brak zakochania. To teraz sie zmarketinguj, zebym miala jakis zaczyn do zakochania. Wierze we wszystko co napiszesz, takze wal smialo. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 16:47 hahahahah....zatem smeram Cie za uchem wirtualnie kwiatkiem i niemiłosiernie okląmuję w sposób następujący: Kochanico...nawet nie masz pojęciaz jaką zazdrosicia czytalem Twoje flirty z innymi Panami na forum...nigdy nie osmielilem sie napisac do CIebie poprzednio....niegdy nie mialem smialosci do pieknych i inteligentnych kobiet....az nadejszla kwila, ze mnie dostrzeglas w tym tlumie... nie wiem czym sobie zasluzylem na twoje wzgledy....ale jest mi strasznie milo ze az mnie paraliuje i nie wiem co Ci mam jeszcze wiecej napisac.... jezeli nadal uwazasz ze sie nie zblaznilem przed Toba prosze napisz poza forum...choc daj mi cien szansy....bylbym najszczesliwszym z ludzi gotowym ozlocic Cie i uczynic moja Boginia...(nota bene gdzies widzialem nik Twoja Bogini)... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 16:52 mariuszg2, Jeszcze nikt nigdy tak pieknie mi nie klamal jak Ty. Nie wazne, ze to klamstwo, jestem 50% zaangazowana, co mozna wyslac do hamerykanskich anukowcow jako podparcie tezy, ze kobiety sluchowcami sa. Zaraz, z kim ja to flirtowalam? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 17:38 :DDDDDD klamstwo cd... wiem, że nie chcialaś mnie zranić ale jednak.... te 50 %......dotad myslalem , ze wszystko co robie to robie na 100 %.... wiem ...bawisz sie mna....igrasz z moim uczuciem....oczywisćie stać Cie na to.... masz tylu adoratorów.... ale chcialbym Ci udowidnić iż jesteś dla mnie w 100 % jedyną i wyjątkową...nie spotkalem drugiej takiej jak Ty i wiedz ze tylko tego pragne abys byla moja i tylko moja w 100 %.... myslalem o nas dlugo ale wierze ze jak mi zaufasz na 100 % bedziemi razem szczesliwi .... a ja jestem gotow na jednoznaczne deklaracje wzajemnego pozycia i zwiazku az do smierci.... PS jakie sa Twoje ulubione klejnoty? kruszec rozumiem że złoto..podaj odcień i probe... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 18:20 :D:D:D Jakie zloto? Platyna!!! A tak pieknie gadales, Boze jak to dziala, kto Cie uczyl? Ach serce rosnie. Dobra, gra wstepna zdana, terz opowiedz jak zaczynasz francurzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: było skończyć 22.05.12, 18:32 Droga Kochanico....jestem profesjonalistą w swoim fachu.... nie wiem czy jesteś moją niszową klientka (samotna, nieprzyzwoicie bogata, chętna i nie za stara).... owszem moge Ci opowiedzić i nie tylko ale sama rozumiesz... dobre kłamstwo w dzisiejszych czasach jest w cenie ;)))) Prawda jest gooowno warta.... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: było skończyć 22.05.12, 18:42 Cos poziom straciles: slowa stara i goowno i juz mi amory przeszly. Popracuj nad ciagloscia. Ale milo bylo: "inteligentna i piekna" itd. Ide spac ze wspomnieniem tych cudnych slow. Dobre klamstwo nie jest zle:) Jak mi slodko, la, la, la, la. Do nastepnego razu, dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:10 Zamierzam być hardkorem i po mieście poruszać się na rowerze przez cały rok, ale zakaz prowadzenia po alkoholu mi okrutnie przeszkadza. Jak znam życie, to mój zapał skończy się najpóźniej z pierwszym śniegiem:/ Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:14 no po śniegu to besz przeszady. ja dziś natłukłam 27 km i aż na agrykoli mnie można było zobaczyć;) Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:16 > ja dziś natłukłam 27 km i aż na agrykoli mnie można było zobaczyć;) W dół to ja tez mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:18 :) w dół to było w nagrodę, a przedtem trzeba się było wspiąć na górę do łazienek kuuuuurdę. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 09:57 a możesz następnym razem napisać sobie na czole dużymi literami SIX_A? bo ja tam mieszkam blisko Odpowiedz Link Zgłoś
e-no-kolego Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:19 a ja właśnie kończę pracę i mam 10 km do domu... niestety pod górkę ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:24 Ja mam do domu z górki, z domu pod górkę. Odpowiedz Link Zgłoś
e-no-kolego Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:29 na szczęście nie mamy tutaj zbyt dużych górek w trójmieście... chyba bym pojechał samochodem , bo już nie mam siły Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 polecam 22.05.12, 00:22 na poczatek małą petlę bieszczadzką na rowerze, potem moze być duza :) raz pod górę, raz w dół :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:38 Napisałabym coś od siebie, ale boję się, że znowu dostanę kopa za niewinność. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:43 W swojej łaskawości w tym wątku nie biję:D Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:42 absolutna załamka ten tekst. zwolnienia na cały rok, jaaaapier. się ruszamy:) Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:46 Nooooo. A jak miałam w pierwszej liceum w-f na basenie, to musiałam chodzić z samymi chłopakami, bo wszystkie dziewczęta przyniosły zwolnienia. Wszyscy musieli coś przynieść od lekarza (że mogą albo nie mogą) i jak powiedziałam interniście, że mam w-f na basenie, to od razu spytał "to co, zwolnienie wypisać?". Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:02 ja tam miałam caląszkołe srednią wf z chłopakami i basen też i fajnie było:) Byłąm jednqa w klasie, a wf "zbiorczy" dziewczyn ze szkoły mi nie lezał, bo mi godziny kolidowały z innymi zajeciam. Zwalniałam sie tylko, jak basen wypadał w najobfitszym dniu okresu, bo i tampon nie pomagał:( Teraz na basen nie moge wcale chodzić (jestem po operacji ucha powaznej) i bardzo mi tego zal :( Odpowiedz Link Zgłoś
marguy Re: Ruszacie się trochę? 21.05.12, 23:48 Kiedys gralam w siatkowke i to na niezlym poziomie. Potem nie mialam czasu na nic innego oprocz pracy i domu, pozniej sporo jezdzilam na roklach, a teraz chodze (codziennie co najmniej 8 km) i jezdze na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 00:37 Góry i fitness ,ale powinnam bardziej regularnie..dobrym bodźcem jest widok zapasionego spoleczenstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 08:54 Fitness w miłym towarzystwie 2 razy w tyg, ćwiczenia ok 30 min w domu codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 08:59 nie ruszam sie tylko w wyjatkowe dni, np bedac chora. A tak to kazdego dnia - rozciaganie, intensywne interwaly, nieco zabaw z pilka do pilatesa, czasem przebiezka na poczte, zawsze rowerem do pracy. Dzis rano nie bylo czasu na interwaly wiec basen po poludniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 09:05 a ja dzis zostawilem auto w garazu i do pracy na nozkach:) Odpowiedz Link Zgłoś
anten_ka Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 09:26 Codziennie 20 min na Orbitreku i 3 razy w tygodniu Aqua aerobic. Codziennie spacer-ale to nie sport tylko zwykły ruch. Codziennie-bieganie za dzieckiem-to już sport-wyczynowy! :-))) Na figurę i zdrowie nie narzekam, ale jak to kobieta, zawsze 4-5 kg w dół by się przydało :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 09:16 głównie w łóżku ale coś tam robię od czasu do czasu, skakankę se kupiłam, na regularność nie mam narazie zbyt wielkiej motywacji Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie a kto gra w tenisa? 22.05.12, 09:22 czy to sport zarezerwowany dla elity? nie pytam o to, kto gral na koloniach 3 razy w zyciu, tylko uprawia ten sport. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: a kto gra w tenisa? 22.05.12, 13:08 Tenis jest dla plebsu. Elita gra w golfa. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie ojojoj kompleksy 22.05.12, 14:05 ojojoj kompleksy, tylko po co? przeciez ty i tak sie nie ruszasz, bo jestes TAK ucywilizowana :) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: ojojoj kompleksy 22.05.12, 14:23 To golfa nie trzeba się ruszać, bo ma się niewolnika, który po piłki biega i meleksa, którym się po polu jeździ. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: ojojoj kompleksy 22.05.12, 14:30 Hemoroidy ma się od siedzenia, nie leżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 10:20 Nie po to ludzkość wywalczyła sobie cywilizację i technologię uwalniającą od konieczności wysiłku fizycznego i pocenia się, żeby zapieprzać na jakieś fitnessach. Nie mówiąc o tym, ze szkolny wf, to sobie można wsadzić. Jakim cudem te 30min 2x w tyg (bo żadna lekcja nie trwa dłużej, rzeczy administracyjno urzędowe pożerają resztę czasu a na wf to jeszcze trzeba się przebrać, itp) może kogoś usprawnić. Zwłaszcza, że mało kto aż tak się w to angażuje, żeby się chociaż spocić na tych zajęciach, albo zwiększyć sobie tętno o kilka uderzeń, o jakiejś zadyszce, czy zakwasach nawet nie wspominając. Dawniej dzieciaki były sprawniejsze, bo większość dnia spędzały na bieganiu po podwórku, jeździe na rowerze (i to nie rekreacyjnej tylko wyczynowej, w stylu wyścigi akrobacje czy jakieś dalsze wypady na sąsiednie tereny), skakaniu w gumę, akrobacjach na trzepaku i paru innych rzeczach, na które nawet jakby współcześni rodzice się zgodzili, to prawo nie pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 10:33 acha czyli najlepiej siedziec w domu i tyc ,tak? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 11:05 Co kto lubi. Jestem daleka od uszczęśliwiania innych na siłę. Oraz od tego, żeby o wszystko obwiniać szkołę i nauczycieli. Za moich czasów, czyli za PRL lat 80, na który tak chętnie powoływali się rozmówcy z artykułu, że niby młodzież była tak nieziemsko sprawna, WF był klasycznym michałkiem. Każdy, nawet największa oferma, która tylko stała na sali gimnastycznej albo boisku i gapiła się na innych, albo siedziała sobie na ławce, miała piątkę. Żeby tej piątki nie mieć, to trzeba było totalnie olewać przedmiot, czyli albo sobie w ogóle nie przychodzić i nie przynosić zwolnień, albo permanentnie stroju zapominać. O takich cudach, jakie teraz się dzieją, to nikomu nawet się nie śniło. Kto to widział, żeby mieć ocenę ze stania na rękach czy biegania i jeszcze nie dostać z tego piątki, bo uzyskało się wynik poniżej tego co tabele przewidują. I jeszcze był 2x w tygodniu a nie 3-4, jak teraz. Identycznymi michałkami była muzyka, plastyka i prace ręczne. Żeby nie wiem jakim beztalenciem i olewactwem uczeń się wykazał i tak miał piątkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie no niebałdzo 22.05.12, 11:09 no niebałdzo, bo beztalencia, to najwyzej mialy 4ki Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 11:13 lepszy wf niz kolejna lekcja religii ,natomiast wiadomo jak bylo za prlu i jak czesto jeszcze jest. W LO na lekcjach gralismyw kosza albo walilismy w siatke ,zadnego aerobiku czy biegow ,nic dziwnego ,ze tyle osob wf-u nie lubilo ze mna na czele. Problem w tym ,ze aktywnosc fizyczna jest bardzo wazna ,a dzieciaki nie robia teraz nic i coraz czesciej widze male potworki ala grycanki na ulicach. Sportem tez trzeba umiec zainteresowac. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 11:51 Szkoła statutowo to ma mózg usprawniać i wiedzę ogólną do głów wkładać, a nie robić za klub sportowy. W związku z tym przedmioty typu wf, plastyka, muzyka czy prace ręczne powinny zniknąć z planu zajęć. Podobnie rzecz ma się z religią. Tymi rzeczami powinny zająć się zupełnie inne instytucje na zupełnie innych zasadach. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 11:57 a zlikwidowac wszystkonajlepiej ,zrownac z ziemia:) co tam sztuka ,co tam muzyka ,niech rosnie nam kolejne pokolenie idiotow. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 12:13 Czym innym jest muzyka czy plastyka a czym innym historia muzyki czy historia sztuki. Jak jeszcze można by uznać, że technika malowania czy rzeźbienia może podchodzić pod wiedzę ogólną i można by tego uczyć w szkołach, podobnie jak techniki gry na poszczególnych instrumentach, zapisu nutowego, czy wydobywania dźwięków, tak stanie na rękach czy bieganie na czas zdecydowanie nie podchodzi pod powyższe. Można ewentualnie zapoznać uczniów z zasadami poszczególnych dyscyplin sportu, techniką kopania piłki itp, ale ocena ogólnej sprawności fizycznej jest absurdalna. Podobnie jak absurdalna by była ocena sprawności malowania fresków czy śpiewu koloraturowego. Podobnie jest z religią. Czym innym jest religioznawstwo, które niewątpliwie podchodzi pod wiedzę ogólną, a co innego religijność, uduchowienie czy jakakolwiek indoktrynacja ideologiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 12:19 > Szkoła statutowo to ma mózg usprawniać i wiedzę ogólną do głów wkładać, a nie r > obić za klub sportowy. pokaż no ten statut. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 12:23 To nie wiesz w jakim celu szkolnictwo zostało wymyślone? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 13:07 Jak napiszę, że nie w celu szerzenia fizkultury to i tak nie uwierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 13:39 no nie uwierzę, sprawność fizyczna to soorry, ale w starożytnej grecji już była jednym z elementów wychowania. a co do szkół współczesnych, to proponuję przejrzenie podstaw programowych. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 15:32 berta-death napisała: > W związku z tym przedmioty typu wf, plastyka, muzyka czy > prace ręczne powinny zniknąć z planu zajęć. Dzięki temu, że wuefu jest mało większość małolatów ma krzywe kręgosłupy, a dzięki temu, że plastyki jest mało projektanci przy termomodernizacji robią koszmary w majtkowych kolorach. Ale oczywiście wiem, że ty przecież znasz się najlepiej i pewnie zaraz wymyślisz coś o obozach koncentracyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 16:03 Polskiego jest dużo, a nawet osoby pracujące w charakterze redaktorów nie potrafią poprawnie sklecić dwóch zdań. O innych przedmiotach nie wspomnę. Poza tym rolą szkoły nie jest dbanie o prosty kręgosłup. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 13:27 O ja bym w gume pograla. Czy dzieci w Polscce jeszcze sie w to bawia? Czy w innych krajach tez? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 13:40 Nie widziałam, ale widziałam w sklepie gumę do skakania. Za moich czasów to się skakało na takiej majtkowej, nierzadko sztukowanej z kilku kawałków, z całą masą różnych supełków. A teraz to takie ładne, jednolite, kolorowe i fluorescencyjne niczym żarówa. Jakby za PRL któraś dziewczyna taką przyniosła do szkoły, to by została przyjaciółką wszystkich. Zdaje się, że w klasy też już nikt nie gra, ale to za mojego dzieciństwa też juz się nie grało. I na trzepaku nikt nie szaleje, być może dlatego, że odkąd pojawiły się na rynku ssące z siłą wodospadu odkurzacze, to trzepaki przestały być potrzebne. Bo kogoś trzepiącego dywan to też od dawna już nie widziałam. Współczesne dzieciaki pewnie nawet nie wiedzą, że dywan można trzepać. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 14:04 No ja tez takie z majtorow mialam ito cichaczem mamie kradzione, bo to nie takie proste bylo gume do majcior dostac. Wow, fluorescencyjan guma, kupie sobie! W sportowych to daja? A w klasy to uczylam syna. Bardzo mu sie podobalo, do czasu. A jeszcze w cztery ognie lubilam grac, albo taka gra gdzie sie rzucalo nozykiem w ziemie i zagarnialo tyle pola ile wlezie. Raz kolezanka nozykiem w stopy kolezanki dzgnela, ale nie zagarnela ich;) Odpowiedz Link Zgłoś
heet_joe Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 14:52 Czy to ta gra "Wywoluje wojne naprzeciwko, gorace piwko, marmolada czekolada, przy jedzeniu sie nie gada....Francja!" I sie uciekalo? :-) Kochalam to :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 15:19 Ha! Pamiętam. :D Ale o co tam dokładnie chodziło, bo nie mogę sobie przypomnieć. Kij chyba się gdzieś rzucało i ktoś tam miał złapać i rzucić gdzieś? :D Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 15:23 Kij to chyba jak zadna z Was pilki nie miala. Tak, uciekalo sie i... cholera nie pamietam, a... mowilo sie "Francja" i kto nazwal swoje terytorium Francja musial szybko zlapac pilke, zeby reszta za daleko nie uciekla. A potem chyba sie kogos wybieralo i walilo ta pilka w delikwenta. Potem mi sie film urywa...yyyyna koniec staje sie w rozkroku i kijem rysuje na ziemi okrag na polu "Francuzki" ile tylko wlezie, zeby jej to zabrac. Grabierz terytorialna. Mile wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
heet_joe Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 15:43 Zasady byly przynajmniej na Podkarpaciu takie: Rysowalo sie kolo, dzielilo na 4 rowne czesci, kazda czescia bylo jedno panstwo. Potem kazdy stawal na swoim panstwie, jedna osoba miala patyk, mowila regulke, wybierala nazwe panstwa, rzucala patyk na to panstwo i wszyscy uciekali. Osoba wybrana, czyli np. Francja musiala szybko podniesc patyk, krzyknac stop i trafic patykiem w osobe, w ktora wg niej bedzie jej najlatwiej trafic. Jezeli trafila, to mogla stojac na swoim terytorium, zabrac czesc panstwa osoby trafionej, np. Rosji. Jezeli nie, to osoba nietrafiona zabierala terytorium osoby trafiajacej. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 15:27 U mnie bylo: "Wybijam pilke naprzeciwko panstwu ktore nazywa sie...i chodu...! A jeszcze "sekrety" milo wspominam: takie smiecie pod szkielkiem, zakopane w ziemi:) Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 10:39 Prawie codziennie cos robie. A spadek sprawnosci wsrod mlodych widac na ulicach. Zastanawiam sie jak ci ludzie beda sie czuc w swoim niesprawnym ciele za 10, 20, 30 lat... Jak stare dziadki normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 11:03 czasy W-F były epickie... my biegaliśmy na 100 m w kolcach po tartanie, i skok wzwyż mieliśmy nawet! w tym roku jakoś NIC NIE ROBIĘ czuję się tak, jakbym miała 99 lat i właśnie leżała sobie w trumnie. pomóżcie - zmotywujcie! :~O Odpowiedz Link Zgłoś
octavia27 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 12:33 Ja ostatnio trochę rowerem jeżdżę i basen od czasu do czasu :] Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 13:10 a ja jakbym nagle przestała rozumieć ten język. ktoś mówi "bieganie", "pływanie", a ja słyszę "gleblemle"... cała energia wypłynęła gdzieś ze mnie, została szmaciana lalka która człapie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 13:29 Ja ide na basen od czwartku. Rower mnie znudzil. A zrana gram w golfa, w pokoju, tez sie mozna zmachac, wbre pozorom. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 13:52 jak tak sobie pomyślę to w sumie nie jest ze mną tragicznie. Byłam dobra z WFu, z biegania, dopóki nie pękła mi kość. Biegałam dalej ale już nie w czołówce. W zasadzie jako nastka cały czas byłam aktywna, jak nie rower to bieganie (nawet kilkakrotnie z koleżankami biegałyśmy przed lekcjami po polach po kilka miesięcy), to wykopki, to żniwa, plewienie ogródka :D:D. Mieszkałam na wsi, tam nie można siedzieć, a w tamtych czasach młodzież była więcej zmuszana do obowiązków. Po przeprowadzce do miasta jeździłam na rowerze. Po urodzeniu dzieci, one służyły mi za wszelkie hantle, sztangi, po 10kg na rękę :D:D. Po drugiej ciąży to ciągle coś ćwiczę, ale jak mi wiara w siebie podupada to robię kilka miesięcy przerwy i znów coś ćwikam.. teraz chodze na siłownię. A moi rodzice? Tylko orka w gospodarstwie właściwie. Mama trochę próbowała ćwiczeń, no i rowerem do pracy 3km zawsze dojeżdżała (liczy się??) :D, ojciec właściwie też (7km). Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 14:07 a dziadkowie? opowiec o dziadkach Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 21:27 oj tam oj, napisałam o rodzicach ponieważ artykuł się do nich również odnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_frig Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 14:40 U mnie dzień zaczyna od ćwiczków, a kończy się na codziennym wioślarzu, wiosną i latem rower tak do 30 km ( ostatnio szybkim tempem ), zimą jak się zmobilizuje staram wykonywać jakieś łyżwy, kiedyś też były i narty, a najbardziej to lubię pływanie. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt tak, ale w kosciach nam coraz bardziej strzyka... 22.05.12, 14:50 w675.wrzuta.pl/obraz/1X8qyRQ1qiD/rower_tandem... Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 14:56 Ruszam się, ale za mało. Rower, siatkówka, boule, badminton, ping-pong i gdzie się tylko da: na piechotę. To wszystko zrywami i raczej w weekendy (poza rowerem i łażeniem). Ostatnio za rzadko pływanie, ale niech tylko woda się nieco ogrzeje w jeziorze! Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 15:09 Nie mam, ale mam od kogo pożyczyć, żeby zobaczyć, czy jeszcze to lubię ;) Mam skakankę. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 nawet bardzo 22.05.12, 15:00 chociaż na WF-ie to nie byłam już ze 20 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: nawet bardzo 22.05.12, 15:29 Czesto sie ruszam z mezem. -- Das Leben ist ein Ponyhof... Odpowiedz Link Zgłoś
zetka50 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 15:33 w tej chwili to nie, siedzę na duupsku przed kompem, ale zara... paluszki sie ruszają -liczy się? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
headvig kiedyś tak :) 22.05.12, 17:41 robiłam na pimpku 120km w jeden dzień, a jak nie to przynajmniej 30km + jakieś 6 szybkiego marszu do drugiej wioski i z powrotem :) ale wtedy studiowałam i miałam czas na wszystko. teraz biegam za autobusami, a pimpkiem jeżdżę do sklepu :) Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 18:11 Tyle na ile smycz pozwala, czyli Biedronki pół kilometra dalej i kościoła... No może czasem do lekarza :). Odpowiedz Link Zgłoś
przeciez.wiem Re: Ruszacie się trochę? 22.05.12, 20:27 Trochę tak, ale nie za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś