Dodaj do ulubionych

partner ginekolog-czy to ma sens?

22.06.12, 21:30
Witam. Mam pewien problem i trudno mi podjąć decyzje. Podrywa mnie sąsiad, który jest miły, kulturalny, szarmancki ale ma jedną wadę, którą nie wiem czy kiedykolwiek zaakceptuje. Jest ginekologiem. Przyznał mi się do tego po jakimś czasie. Od tamtego momentu zaczęłam patrzeć na niego jakoś inaczej. Już nie wydaje mi się tak atrakcyjny, dlatego postanowiłam ograniczyć nasze spotkania. On jednak nie daje za wygraną. Pisze, dzwoni. Jak mam mu delikatnie przekazać, że nic z tego nie będzie? Nie chciałabym go urazić bo to naprawdę fajny facet i zdaje sobię sprawę z tego, że to ja mam problem. Czuję, że się do niego nie przekonam. Nie mówiąc już o tym, że nie wyobrażam sobię intymnej nocy z nim. Przykro mi bo naprawdę świetnie się z nim dogaduje. Mamy mnóstwo wspólnych tematów, ale przyjaźń byłaby chyba najlepszym rowiązaniem. Z drugiej strony pojawia się też myśl żeby jednak spróbować, ale jak już napisałam wcześniej, rozebranie się przed nim byłoby strasznym stresem. Co o tym myślicie? Jestem ciekawa jak na taką sytuację zapatrują się inne kobiety. Spróbować? Dać sobie spokój i postawić na fajną znajomość?
Obserwuj wątek
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:33
      Korzystaj z darmowej porady lekarskiej i żyj pełnią życia.
    • georgia241 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:35
      A jakie to ma znaczenie? Boisz się porównań czy czego?
      • kobieta.kierowca.bombowca Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:37
        A na czym polega porównanie?
      • asuska30 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:40
        Owszem porównań też się obawiam. Jestem kobietą bardzo zakompleksioną.
        • annajustyna Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 22:14
          Ale ze co? Przeciez wlasnie on - widzac wiele kobiet w pelnej krasie - musi wiedziec, ze normalne kobiety nie wygladaja jak po fotoszopie...
          • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:40
            niestety. kiepsko ogolone łona, z kującą szczeciną i pryszczami.
            • annajustyna Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 22:51
              Ale, ze co?
              • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 23:08
                pstro
    • alpepe Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:36
      witam, troll jak nic :)
      • georgia241 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:42
        Skoro tak mówisz, to musi być troll!
    • six_a Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:45
      >Spróbować? Dać sobie spokój

      poczekać na proktologa. a jeśli jesteś skłonna czekać dłużej, to na geriatrę możesz poczekać.
      • marguy Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:49
        sixa,
        jak zejde przez ciebie to pojdziesz siedziec jak w banku :D

        Swoja droga, kiedys trolle byly zabawniejsze.
    • lady-z-gaga Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 21:59
      >Nie mówiąc już o tym, że nie wyobrażam sobię intymnej nocy z nim.

      Słusznie. Na pewno zabrałby ze sobą do łóżka wziernik.
      • good_morning Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 22:35
        jesli bardziej kinky, to mzoe i glowice usg
    • lonely.stoner Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 22:21
      ja bym sie chyba nie mogla na powaznie umawiac z ginekologiem, co innego dla jaj :)
    • ciastko_z_kota Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 22:30

      Umówcie się na bierki, napijcie fanty i rozejdźcie do domów. Szkoda mi pana.
    • lidka449 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 22:44
      odrzuć to co siedzi w Twojej głowie,zawód jak każdy inny
      a co lepiej gdyby pracował w prosektorium ?
      daj spokój to tylko praca.
      • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:32
        pracujący w prosektorium lubią jeść przeterminowaną żywność. co nie podśmiarduje lisem jest dla nich niejadalne.
        • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:33
          dlatego często stołują się w polskich lokalach gastronomicznych.
    • headvig Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 22:59
      ale jesteś śmieszna, ja bym takiego zaraz brała. facet jak każdy inny, wiele się naoglądał, przecież nie każda która do niego chodzi to piękna modelka z brazylijska fryzurą.
      • asuska30 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 23:33
        Chyba jednak nie będe pakować się w związek. Już teraz mam opory a co by było potem? Przyjaźń to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie. Niestety nie jestem ze stali.
        • headvig Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 07:53
          Jeśli tak to faktycznie daj sobie spokój, jeśli przeszkadza chi zawód faceta, i to całkiem porządny zawód, to znaczy że do tego nie dojrzałaś, tzn nie dojrzałaś do związków
    • vandikia Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 22.06.12, 23:45
      dobra, wiem że to głupie ale nie chciałabym za męża ginekologa
      ja wiem, że on na codzień zajmowałby się raczej nadżerkami, grzybicami, cytologią, no całą toą rutyną
      ale i tak bym nie chciała
      proktologiem jak ktoś wyżej napisał, też nie chciałabym, żeby był - z innych co prawda względów
      jakoś nie wyobrażam sobie, że wraca z dyżuru i po iluś godzinach wsadzania palca w rózne pupy przygotowuje mi śniadanie

      ale to wszystko przez to, że mam bujną wyobraźnię :P
      bo pracę tych lekarzy bardzo doceniam
      • jeriomina Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 19:48
        Lekarze używają rękawiczek. Równie dobrze mężczyzna mógłby nie chcieć, żebyś Ty dotykała go rękami, które miałaś wcześniej w płynie typu Cilit Bang itd.
        Ludzie, przestańcie się zgrywać. Każdy w życiu robi jakieś "obrzydliwe" rzeczy rękami, a potem je myje. Napisałam "obrzydliwe" w cudzysłowiu, moim zdaniem nic co ludzkie nie jest mi obce.
        A od faceta oglądającego damskie narządy płciowe w sporych ilościach gorsi są IMHO notoryczni dziwkarze. Tacy na pewno porównują.
        Jeszcze trochę takich postów i dojdziemy do paranoi - nie będę się całować ze stomatologiem, nie rozbiorę się przed dermatologiem, nie spojrzę na okulistę. O matko...
    • berta-death Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:14
      Ginekolog to intratna partia. Póki co, to jeszcze całkiem nieźle zarabiają. A i bezrobocie im nie grozi. Rzadko się zdarza, żeby przedstawiciel intratnego zawodu był singlem, bo baby ładują mu się do łoża i przed ołtarz drzwiami i oknami. A potem kurczowo trzymają. W związku z tym albo jest żonaty i szuka okazji do skoku w bok, albo nie jest ginekologiem, albo ma jakiś paskudny feler, który powala swą mocą wszelkie korzyści wynikające z dobrego fachu, albo jesteś trollem.
      • asuska30 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:21
        Ten mój sąsiad jest singlem bo często bywam u niego w domu i mieszka sam.
        • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:29
          ręce waniają jak sklep rybny-ryzyko zawodowe.
          • martishia7 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 17:19
            No hello, raczej jak opony! To jest zawód uprawiany w białych rękawiczkach.
            • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 23:09
              kompromis-jak opony taczki w porcie rybackim.
              • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 23:09
                każda guma ma mikropory.
    • 83kimi Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:15
      Dla mnie to też byłby problem. Zawód jak zawód, ale wolę, żeby mój partner w pracy zajmował się czymś innym.
    • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:27
      z początku kuśka staje, ale z kolejnymi miesiącami i litrami upławów cały czar pryska.
      • wiarusik Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 00:44
        później zaczyna się impotencja lub homoseksualizm.
    • lusseiana Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 14:24
      WTF???

      Że co proszę? Bo chyba właściwe styki w mózgu mi nie zwarły... Czyli co, mam rozumieć, że przed internistą też się nie rozbierzesz, przed dentystą paszczy nie rozglamdziawisz, a już od chirurgów broń Panie! bo jeszcze będzie chciał bliżej Twoje wnętrze poznać? Ty poważnie masz taki problem, czy też masz ubaw, licząc ile baranów na forum w konia uda Ci się zrobić?
    • kbjsht Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 14:30
      zawód jak każdy inny, problemu w tym zdecydowanie nie widzę
    • chcesztomasz Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 15:38
      masz jakieś cudaczne wyobrażenie - coś w stylu 2 latka, który boi się wstać w nocy z łózka pod ktoś mu zasugerował że pod łóżkiem czai się "Łuuuuuuu". Potem dorasta i okazuje się że łuuuu nie istnieje..he he. Zawód jak zawód, abstrahując od tego, że można mieć z tego korzyści jako kobieta ( kto cie lepiej zrozumie niż ginekolog?)to nie widzę w tym nic wstrętnego, odrzucającego tym bardziej, ze się świetnie dogadujecie.Ale masz racje olej to i wmawiaj sobie łuuuu, może jak dorośniesz zrozumiesz ale czy okazja się powtórzy?
      • asuska30 Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 16:50
        Dochodzę do wniosku, że kobieta ginekologa powinna być ze stali. Ja bym pewnie ciągle snuła jakieś podejrzenia. Martwiłabym się, że po całym dniu pracy na mnie już nie spojrzy. Niestety bardzo łatwo mnie zranić. Zaastanawiam się jak taktownie wybrnąć z tych romantycznych spotkań. Przcież nie zniknę raz na zawsze bo mieszkamy bardzo blisko siebie i natknięcie się na niego jest nieuniknione.
        • gocha033 mylny blond :))) 23.06.12, 16:57
          asuska30 napisał(a):
          Martwiłabym się, że po całym dniu pracy na mnie już nie spojrzy.

          Mylny blond:

          Co mysli ginekolog po wyjsciu z pracy ?
          - NARESZCIE TWARZE :)
        • kseniainc Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 16:58
          racja -usuń się na bok.Najpierw wylecz, a potem układaj z drugim człowiekiem.
          Łatwo Cię zranić nawet wykonując swoją pracę, co innego gdyby był tancerzem w lokalu gogo;-p
        • tanebo Re: partner ginekolog-czy to ma sens? 23.06.12, 16:58
          A co by było gdyby był chirurgiem plastycznym? Wiesz ile oni widzą nagich kobiet? A seksuolog? Te kobiety odkrywające swe dusze...
    • maly.jasio Moja Slubna zawsze mi muvi 23.06.12, 16:54
      ze chcialaby miec lekarza za meza.
      To dawaj mi namiary na tego faceta i wpadaj do mnie.
      • simply_z Re: Moja Slubna zawsze mi muvi 23.06.12, 23:12
        facet ktory zawodowo zajmuje się ogladaniem cudzych pochew jest dla mnie odpychający jako partner.
        bleh.
        • maly.jasio no dla mnie jest ciekawy. 23.06.12, 23:16
          simply_z napisała:
          > facet ktory zawodowo zajmuje się ogladaniem cudzych pochew jest dla mnie odpychający

          no a dla mnie jest ciekawy.
          jest go o co podpytac.
        • six_a Re: Moja Slubna zawsze mi muvi 23.06.12, 23:24
          a jeśli amatorsko ogląda albo w ramach hobby.
          niektórzy mają takie hobby.
          sekretne na ogół.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka