asuska30
22.06.12, 21:30
Witam. Mam pewien problem i trudno mi podjąć decyzje. Podrywa mnie sąsiad, który jest miły, kulturalny, szarmancki ale ma jedną wadę, którą nie wiem czy kiedykolwiek zaakceptuje. Jest ginekologiem. Przyznał mi się do tego po jakimś czasie. Od tamtego momentu zaczęłam patrzeć na niego jakoś inaczej. Już nie wydaje mi się tak atrakcyjny, dlatego postanowiłam ograniczyć nasze spotkania. On jednak nie daje za wygraną. Pisze, dzwoni. Jak mam mu delikatnie przekazać, że nic z tego nie będzie? Nie chciałabym go urazić bo to naprawdę fajny facet i zdaje sobię sprawę z tego, że to ja mam problem. Czuję, że się do niego nie przekonam. Nie mówiąc już o tym, że nie wyobrażam sobię intymnej nocy z nim. Przykro mi bo naprawdę świetnie się z nim dogaduje. Mamy mnóstwo wspólnych tematów, ale przyjaźń byłaby chyba najlepszym rowiązaniem. Z drugiej strony pojawia się też myśl żeby jednak spróbować, ale jak już napisałam wcześniej, rozebranie się przed nim byłoby strasznym stresem. Co o tym myślicie? Jestem ciekawa jak na taką sytuację zapatrują się inne kobiety. Spróbować? Dać sobie spokój i postawić na fajną znajomość?