piagizela
06.10.12, 15:08
Mój facet jest ogólnie mało towarzyski. Ja raczej tez więc w sumie dobrze nam z tym. Mieszkam dosc daleko od domu rodzinnego i rzadko odwiedzam rodziców, a jak juz to on nigdy nie chce jezdzic ze mną. Troche mi przykro z tego powodu, bo rodzicow mam w porzadku, bardzo go lubią ,dom duzy więc nie ma skrępowania. Nie rozumiem, dlaczego tak sie upiera i nie chce ze mną pojechac na 2 dni. Robic z tego powodu awantury czy to zaakceptowac? Rozmowy z nim nie skutkują.