06.10.12, 15:08
Mój facet jest ogólnie mało towarzyski. Ja raczej tez więc w sumie dobrze nam z tym. Mieszkam dosc daleko od domu rodzinnego i rzadko odwiedzam rodziców, a jak juz to on nigdy nie chce jezdzic ze mną. Troche mi przykro z tego powodu, bo rodzicow mam w porzadku, bardzo go lubią ,dom duzy więc nie ma skrępowania. Nie rozumiem, dlaczego tak sie upiera i nie chce ze mną pojechac na 2 dni. Robic z tego powodu awantury czy to zaakceptowac? Rozmowy z nim nie skutkują.
Obserwuj wątek
    • kobiecina30 Re: dziwne? 06.10.12, 15:45
      a może kiedyś podczas takiej wizyty była jakaś gadka o ślubie albo cos...??
      moja kuzynka tak właśnie skutecznie odstraszyła chłopaka, bo jak z nim raz pojechała, nie pierwszy tylko któryś z kolei, tatuś tak niby na żart wspomniał o zaręczynach, on się przyznał długo później kiedy sie... rozstawali, więc może Twój facet też miał jakąś krępującą gadkę z kimś z twojej rodziny
      • piagizela Re: dziwne? 06.10.12, 15:53
        Absolutnie nie, dość długo byłam sama i moi rodzice są chyba wyczuleni na takie komentarze i na pewno nie powiedzieli nic takiego.
        • aqua48 Re: dziwne? 06.10.12, 16:25
          Może nie lubi nocować w obcym domu? Ja tak mam.
    • koham.mihnika.copyright a maja biale futrzaki i kaza zdejmowac buty? 06.10.12, 16:27

    • maitresse.d.un.francais a pytałaś, dlaczego nie chce? 06.10.12, 18:42
      i odpowiedział BO NIE?
      • piagizela Re: a pytałaś, dlaczego nie chce? 06.10.12, 20:31
        Tak, pytałam - jego argumenty to to, że jest mało towarzyski, ze nie znosi wyjeżdzać i że ma dużo pracy. I dlaczego chcę go zmuszać do czegoś, czego nie chce.
        • tiggyzrygi a ja wiem! 07.10.12, 08:21
          Widocznie Twoi rodzice wg niego wcale nie są tacy fajni i nie ma ochoty przebywać w ich towarzystwie. No nie wiem może ojciec dziwnie na niego patrzy a matka nie pozwala dojść do słowa???no coś niewątpliwie musi być nie tak!albo jest jeszcze inna opcja:facet nie wiąże z Tobą poważniejszych planów i nie chce tworzyć rodzinnych więzi;)
          No ale zawsze mogę się mylić;)
        • piataziuta Re: a pytałaś, dlaczego nie chce? 08.10.12, 15:15
          o bosze
          ma na imię Piotrek?
    • lacido Re: dziwne? 06.10.12, 23:08
      bo może nie lubi i już :)
    • irenka.pucikova Re: dziwne? 07.10.12, 00:16
      Mimo wszystko uwazam, ze to niegrzeczne z jego strony. Rodzice pewnie mysla, ze on cos do nich ma. Poza tym tu nie chodzi o spotkanie towarzyskie, tylko spotkanie z rodzina. On ze swoja tez sie nie spotyka, bo nietowarzyski? No dziwak jakis. Mysle, ze po prostu mecza go rozmowy z Twoimi rodzicami. No wiesz, takie o wszystkim i o niczym, jak to sie rozmawia z kims, kogo sie widzi raz na ruski rok.
      No chyba, ze inny powod to taki, ze on nie ma wobec Ciebie planow malzenskich i nie chce zaciesniac wiezi rodzinnych. To by tez bylo logiczne, ale w zyciu by sie nie przyznal.
      • swiete.jeze Re: dziwne? 07.10.12, 23:22
        > On ze swoja tez sie nie spotyka, bo nietowarzyski? No dziwak ja
        > kis.

        Wolny człowiek.
    • fuks0 Re: dziwne? 07.10.12, 00:24
      > rzadko odwiedzam rodziców, a ja
      > k juz to on nigdy nie chce jezdzic ze mną <...>
      > dlaczego tak sie upiera i nie chce ze mną pojechac na 2 dni

      odpowiedź:

      > Mój facet jest mało towarzyski.
      • piagizela Re: dziwne? 07.10.12, 09:08
        On mowi, ze bardzo lubi moich rodziców, i sama mam takie wrazenie. Rodzice na pewno go nie męczą bo dom jest duzy i jak bylismy 7 miesięcy temu to wieczorem rodzice cos sobie czytali, on siedzial przy laptopie i sie zajmowal swoimi rzeczami a ja tez sobie czytalam gazety. Na pewno nie jest wypytywany i inwiligowany:P. Ja mysle, ze jemu po prostu sie nie chce bo to 8h pociągiem. Plany malzenskie? Byc moze sie tego boi ale mieszkamy razem od 2 lat, rozmawiamy o dzieciach. Na codzien jest nam bardzo dobrze. I zastanawiam sie, czy mam go zmuszac do tych wyjazdów. Mi jest strasznie przykro z tego powodu. On swoją rodzinę odwiedza rzadko ale częśc ma na miejscu.
        • lonely.stoner Re: dziwne? 07.10.12, 19:46
          o rany, no to odwiedzaj swoich rodzicow sama, a ze swoim facetem ustal ze bedziecie odwiedzac ich razem raz w roku np. na urodziny mamy albo na swieta. 8h pociagiem to by mi tez sie nie chcialo jechac. Inna opcja jest taka ze mozesz rodzicow zaprosic do was- oczywiscie ustal wczesniej to ze swoim facetem.
          A poza tym to ja troche nie czaje tego trzymania sie mamusinej spodnicy, ja swoja mame odwiedzam raz na rok i mi wystarczy.
          • piagizela Re: dziwne? 07.10.12, 20:14
            Wiesz, ja mialam dosc trudne relacje z mamą, byl czas ze naprawdę rzadko ją odwiedzalam. Teraz jest to kilka razy w roku. Ostatnio bylam sama, nie jest tak że zawsze razem jezdzimy. Ale ostatnio bylam sama i teraz moglby sie wysilic i ze mną pojechać.
        • tfu.tfu Re: dziwne? 08.10.12, 10:04
          to mu powiedz, że jest ci bardzo przykro. człowiek, który kocha raz na czas nagnie się, by ukochanej osobie zrobić przyjemność. a samolotem? 8h w pociągu to dla mnie też żaden cymes by był. lepiej może zatem rzadziej, a latać, a nie tłuc się pkp? 8h w pociągu, matko, ja bym też protestowała (jak rozumiem, to 8h w jedną stronę? bo w obie to 2*4 jest do przełknięcia).
          • piagizela Re: dziwne? 08.10.12, 10:11
            Wlasnie dokladnie to samo jemu mowię. Ze mi przykro i zeby po prostu zacisnąl zęby i poniewaz dla mnie to wazne pojechal. To slyszę, dlaczego zmuszam go do czegos czego nie chce. Ja mowię,zeby dla mnie to zrobil to odpowiada, zebym ja dla niego nie kazala jemu jechac. Dla mnie to dziecinne.
    • mm969696 Re: dziwne? 07.10.12, 23:20
      Wiem, że trudno w to uwierzyć ale mało towarzyscy ludzie naprawdę tak mają. Ja jestem mało towarzyska, małomówna i przebywanie u teściów, kiedy to muszę prowadzić konwersacje przez 4 godziny to dla mnie udręka.
    • laladel Re: dziwne? 08.10.12, 09:33
      Nie dziwne. Mój miał podobnie, długo musiał się oswajać z rodziną ;). A ile jesteście razem?
      • piagizela Re: dziwne? 08.10.12, 09:57
        Jestesmy razem prawie 2 lata. Kurcze, naprawdę u mnie w domu nie jest tak, ze siedzimy i prowadzimy konwersacje z przyszłymi tesciami:). Kiedys bylismy razem u moich rodziców na grillu to on prawie nic nie mowil i nikomu to nie przeszkadzalo. Moj brat tez jest malo towarzyski i malomowny wiec dla moich rodzicow to zadna nowosc. Wieczorem to on sobie siedzi przy laptopie tak samo jak zawsze, moj tata rozwiazuje krzyzowki, mama czyta, ja czytam i naprawde nie ma sztywnej gadki. Ja bym nawet to zaakceptowala tylko troche mi glupio przed rodzicami bo naprawde są serdeczni wobec niego i pewnie im przykro troche choc tego nie powiedza. Ostatnio byly imieniny mojego taty, bylam sama. Teraz na wszystkich swietych tez pewnie on ze mną nie pojedzie. Nie chodzi mi o to, zeby go ciągac na kazdy spęd rodzinny ale wydaje mi sie, ze jak sie jest razem to czasem tez w takich sytuacjach. Moj facet jest znany z opowiesci ale prawie nikt go nie widzial...
        • laladel Re: dziwne? 09.10.12, 10:46
          Ja jestem w stanie to zrozumieć, bo u mnie jest podobnie. Ale nie ma co na siłę zmuszać, wszystko przyjdzie z czasem, zobaczysz :). Małymi kroczkami. Jak tylko chłopak poczuje się pewniej to wszystko się zmieni. Może ty zaproś rodziców, na swoim terytorium może poczuje się pewniej i nawiąże bliższe relacje.
        • aqua.0 Re: dziwne? 12.10.12, 11:37
          Odpuść sobie, ja jestem ze swoim facetem 20 lat i naprawdę rzadko jeździ do moich rodziców, choć to tylko godzina jazdy pociągiem :)
          Byliśmy razem u rodziców przez te 20 lat tylko kilka razy, wiem, że bardzo się lubią, ale takie wizyty dla wszystkich są krępujące, o ile nie dysponuje się wielkim domem.
          Ja tez nie lubię nocować poza domem i, o ile przeżyje noc czy dwie u rodziców, to u teściowej/brata/przyjaciółki nigdy nie chciałabym nocować. I rozumiem takie podejście u innych.
    • kobieta_z_polnocy Re: dziwne? 08.10.12, 21:09
      Wiesz, rzeczywiście może chodzić o nietowarzyskość. Tym niemniej moim zdaniem co jakiś czas powinien w odwiedziny pojechać. Tego wymaga zwykła przyzwoitość i szacunek, zarówno wobec ciebie jak i twoich rodziców. To w końcu są tylko dwa dni w dużym domu raz na jakiś czas. Znacznie lepszy układ niż coniedzielne obiedne nasiadówki u "teściów" ;)
    • default Re: dziwne? 09.10.12, 11:56
      Ja mu się nie dziwię. Też by mi się nie chciało tłuc się pociągiem 8 h, żeby zmarnować dwa dni na siedzenie z zupełnie obcymi mi ludźmi. Ty się czujesz swobodnie, bo to Twój dom rodzinny i Twoi rodzice, on już niekoniecznie, zwłaszcza że z natury jest nietowarzyski. Ja bym z tego nie robiła kwestii. Nigdzie nie jest napisane, że zięć/synowa ma utrzymywać bliskie kontakty z teściami.
    • lucynka89 Re: dziwne? 09.10.12, 19:18
      Może jakiś kompromis? Jeśli pojedziesz ze mną to ja.... Może to zadziała a później tak się wkręci w atmosfere rodzinna , że sam będzie Ci proponował wyjazdy do Twojej rodziny ?:)
    • maly.jasio czy ja wiem ? 10.10.12, 16:09
      piagizela napisała:
      Robic z tego powodu awantury czy to zaakceptowac? Rozmowy z nim nie skutkują.


      No skoro rozmowy nie skutkija - to rzeczywiscie - robic awantury, albo zaakceptowac.
      Jak sie nie mozesz zdecydowac na ktoras z opcji - to rzuc moneta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka