samuela_vimes
17.10.12, 19:42
W pewnej firmie zrobiono kiedyś konkurs najlepszego pracownika. Nagrodą była pewna sumka między innymi. Wybory były anonimowe, głosowali wszyscy, pracownicy oceniali się od 1 do 10.
Efekt wyborów był dość ciekawy, najlepiej ocenieni byli pracownicy mało asertywni, wiecznie zostający na nadgodzinach, chętnie biorący na siebie dodatkowe zajęcia zupełnie za darmo. Najwyższe oceny miały tzw szare myszki biurowe, które nigdy nie odpyskują i nie sprzeciwią się woli przełożonego oraz innych pracowników.
Kadra kierownicza także wypadła w wyborach korzystnie. Najgorzej wypadły osoby myślące samodzielnie, asertywne, niedające sobie wejść na głowę.
Także przy zatrudnianiu nowych pracowników w firmie brana była pod uwagę pokora, stonowanie oraz zbadanie pracownika pod względem zaangażowania bez pieniężnej motywacji. Mowa rzecz jasna o pracownikach szeregowych.
Domyślam się, że taki model będzie królował w małych firmach, w dużych i większych to by się ogóle nie sprawdziło lub wyniki byłyby zupełnie inne.
Czy zatem mniejsze firmy stawiają na posłuszeństwo i podporządkowanie oraz poprawne wykonywanie poleceń?
Choć akurat opisana firma nie jest mi znana z autopsji to jeśli chodzi o moje obserwacje to by się właśnie sprawdzało, w dużych stabilnych firmach brane pod uwagę są zupełnie inne cechy oraz umiejętność samodzielnego myślenia.