Dodaj do ulubionych

Wałówka na drogę

25.10.12, 15:47
Co dobrego można zabrać na drogę? Odpowiedź: słoiki nie jest punktowana.

Czeka mnie dziś w nocy (a w zasadzie i jutro) jakieś 11h jazdy i potem 2-3h marszu z plecakiem i właśnie idę po zakupy. Fajnie by było, gdybyście podrzucili jakiś pomysł inny niż kanapki, warzywa w pudełku i czekoladę.
Obserwuj wątek
    • wez_sie i tak tego nie przeczytasz, bo masz mnie wygaszone 25.10.12, 15:53
      a nie mozesz kupic po drodze? co za polaczkostwo
    • kitek_maly Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 15:55
      Kabanosy.
    • headvig Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 15:58
      wędzone kabanosy z krakusa (pisze na nich: luksusowa przekąska wędzona) - biorę je wszędzie. wytrzymały mi otwarte bez lodówki cały tydzień, lekko się tylko zasuszyły, ale one i tak już są suszone :) do pieczywa czy jako przekąska - jak znalazł.
      • headvig Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 15:58
        - biorę je wszędzie - na podróże i wyprawy, żeby było jasne :)
        • arabeska_a Re: Wałówka na drogę 26.10.12, 01:00
          Krakus to jest Constar, ten od afery z odswiezanymi wedlinami? Ich wedliny nigdy sie nie pusja...
          • headvig Re: Wałówka na drogę 27.10.12, 16:15
            arabeska_a napisała:

            > Krakus to jest Constar, ten od afery z odswiezanymi wedlinami? Ich wedliny nigd
            > y sie nie pusja...

            jak jestem na wycieczce czy wyprawie, to ta cecha wędliny jest akurat mocno pożądana :)
            • arabeska_a Re: Wałówka na drogę 30.10.12, 22:30
              Rowniez gdy wczesniej byla ona calkiem zielona?
      • wez_sie najlepsze kabanosy 25.10.12, 15:59
        najlepsze kabanosy sa tarczynskiego
        • headvig Re: najlepsze kabanosy 25.10.12, 16:03
          wez_sie napisał:

          > najlepsze kabanosy sa tarczynskiego

          a, nie próbowałam
          • wez_sie odwoluje to co napisalem wczoraj 26.10.12, 08:12
            najlepsze kabanosy sa od lecha z bialegostoku. wieprzowe. 120 zl za kg. troche drogie, ale warto. (dobrze ze babcia ma wysoka emeryture)
    • mr.man Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:00
      termos z herbą to podstawa. Mój ulubiony zestaw na taką okazję, to serek farmerski plus grahamka, albo humus i chleb wasa. Ogórek, albo pomidor i git. Alternatywnie/dodatkowo możesz kupić w jakimś sklepie dla pakerów posiłek w proszku, butelkę i zrobić sobie jedzonko na biegu. Baton energetyczny też ma swoje zalety.
    • vandikia Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:06
      ja mam standardowo na taką okazję usmażonego schabowego włożonego w 2 kromki pszennego, białego chleba, osobno w pudełku pomidor i ogorek kiszony.. no kocham, kojarzy mi się z wyjazdami, jest dobry i po 8 godzinach (zawinięty w srebrną folię), jest pożywny

      można sobie upiec muffiny na drogę - ale zakładam, że nie zdążysz lub Ci się nie chce

      • vandikia Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:07
        i ze 3 banany.
        • headvig Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:16
          z doświadczenia - banany lubią się zgnieść :)
          • vandikia Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 21:32
            no fakt, niesłusznie załozyłam, że podróż będzie samochodowa :)
            • headvig Re: Wałówka na drogę 27.10.12, 16:17
              vandikia napisała:

              > no fakt, niesłusznie załozyłam, że podróż będzie samochodowa :)

              nie ma nic gorszego, jak wydłubywanie "dżemiku bananowego" z plecaka, ubrań czy innych przedmiotów, z jakimi się zetknie :)
              bananom na wycieczkach mówimy, by spadały na drzewo :)
    • facettt Obcym Wilkom... 25.10.12, 16:13
      nie bedziemy Cie wystawiac na pozarcie...
      wiec siedz, kuswa, w chalupie.
    • ciastko_z_kota Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:14
      ciastka owsiane - konkretnie zapychające (najfajniejsze w wersji wytrawnej - są np. w działach spożywczych M&S)
      paluszki, albo warkocze serowe
      orzechy laskowe, suszone owoce, mieszanki studenckie itp.
    • akle2 Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:21
      Wykreśliłaś oczywiste rzeczy więc co tu doradzać? Może wszamać coś przed wyjazdem, plus jakaś zupka w termosie zagryziona piętką od chleba?
      • swiete.jeze Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:42
        akle2 napisała:

        > Wykreśliłaś oczywiste rzeczy więc co tu doradzać? Może wszamać coś przed wyjazd
        > em, plus jakaś zupka w termosie zagryziona piętką od chleba?

        Nie wykreśliłam z listy zakupów, tylko podałam jako oczywiste oczywistości;] Wzięłam jeszcze te kabanosy i jakieś chińskie świństwa spod Radomia do zjedzenia w schronisku.

        Termos mam jeden, na herbatę;]
        • akle2 Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 17:16
          To może takie batony dla sportowców białkowo-energetyczne. Drogie jak jasna ch.., ale zapychają na długo.


    • margie Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:21
      ale to chyba dobry pomysl pt kanapki, czekolada?
      Mozesz upiec quiche- da sie jest na zimno.

      Mozna wziac ser zolty- pokroic w paseczki i podgryzac, kabanosy.. jakies owoce....
      • olewka100procent Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:26
        kukurydza, tuńczyk w kawałkach w sosie własnym i majonez . Mieszasz wszystko i jest pyszne , no i oczywiście przygotowanie zajmuje 5 min
        • grassant Re: Wałówka na drogę 26.10.12, 10:25
          zapomniałaś o cebuli :)
    • jeriomina Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 16:29
      W moim przypadku wszelkie mięsne lub mięsopodobne odpadają.
      Najczęściej biorę suchy prowiant, bez ryzyka, że będę musiała się ratować laremidem.
      Banany, batony zbozowe, chlebki ryżowe, wysoki błonnik - to się sprawdza.
    • wersja_robocza Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 17:32
      Służę
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,137851450,137851450,Jedzenie_w_podrozy.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,93706554,93706554,co_na_piknik_rowerowy_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,71669500,0,Dluga_podroz_a_jedzenie.html
      :cool:
    • berta-death Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 17:46
      Z opowieści rodzinnych z czasów głębokiego PRL, kiedy to żadnych McDriveów nie było ani stacji benzynowych co 500m ani niczego a w weekendy to już w ogóle wszystko było nieczynne, to na pikniki i wyjazdy zabierali kurczaka pieczonego na rożnie, jajka na twardo, jabłka, pomidory, pieczywo. Chyba takie w postaci kanapek z masłem. Chyba taki schab pieczony jak to ktoś wcześniej napisał, też się nada. Ja znam wersję kurczakową, bo chyba te kurczaki były łatwiej dostępne a schaby to tylko od święta nie jako wałówkę.
      • akle2 Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 17:53
        Jak widzę (a raczej czuję) obierane jajka w pociągu w ciasnym przedziale, to mam ochotę owego konsumenta razem z tymi jajkami wypchnąć przez okno. Zresztą, nie doczytałam, jakim środkiem transportu Święty Jeż (uwielbiam ten nick) jedzie.
        • berta-death Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 17:59
          Kurczak też śmierdzi, śmierdzą kiełbasy a nawet sery. Sery najmniej, najkulturalniejsza wydaje się kanapka z serem albo schabem. Śmierdzą ogórki, zwłaszcza jakieś kiszone a pomidory potrafią wszystko upaćkać. Zostają jabłka.
          Do pociągu to ja bym nic nie brała. Co najwyżej gotówkę, żeby w warsie coś sobie zamówić. A 3h marszu to jakoś się wytrzyma, bez jedzenia jak człowiek zje jakiś porządny obiad w pociągu. A a potem już jest się na miejscu.
        • swiete.jeze Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 18:12
          > Zresztą, ni
          > e doczytałam, jakim środkiem transportu Święty Jeż (uwielbiam ten nick) jedzie.

          Busem, potem drugim busem i potem per pedes. Nad ranem na dworcu, na którym się przesiadam będą pewnie tylko menele i kebaby, ale kebaby na trzeźwo wykluczam;]
      • berta-death Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 17:54
        W wersji dla bezmięsnych to jeszcze sery mogą być, żółte i topione. Ogórki, papryka. Dla mięsnych to kiełbasy wszelakie, można wcześniej obsmażyć takową pokrojoną na plasterki.
        Zawsze jeszcze możesz się zaopatrzyć w kartonikowe napoje białkowo odżywcze, takie dla odchudzających się, sportowców czy rekonwalescentów. Są też w wersji batonikowej. To dla tych, którzy sobie maksymalnie lubią życie ułatwiać i nie chcą się przedźwigać.
      • swiete.jeze Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 18:19
        > jajka na twardo, jabłka, pomidory, pieczywo.

        Jajka w sreberku to jest chyba legendarne danie w podróży, do tego kiełbasa i wódka. I panowie krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie z reklamówkami. Tak mi się jakoś kojarzy;]
        • berta-death Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 18:49
          A co innego można było w tamtych czasach brać? Nawet budek z kebabami nie było. Żarcie warsowe też jakieś mocno podejrzane i tylko dla odważnych. A taka kiełbasa zagryzana bułą, to mi się z robotnikami na fajrancie kojarzy.
          • good_morning no patrzajta! 25.10.12, 19:07
            a mi sie z wedrowkami po gorach kielbasa i bula kojarzy. nie na szlaku jednakze, a z wieczora po powrocie.
            co do zywienia sie w warsie/knajpach przed wedrowka odradzam. nie szokowac wlasnych bakterii ;)
            jogurt probiotyczny pitny, o ile jez przyzwyczajony, bym wziela.
      • vandikia Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 21:36
        ja się przekonałam, że wolę 100razy własnego schabowego niż Maca. Przejechaliśmy się w tym roku, byliśmy w trasie, tereny obce więc niewiadomo gdzie karmią dobrze, a gdzie się można struć tak, że się zaliczy do końca podróży wszystkie toalety jeśli się zdąży do nich dojechać, no więc postanowiliśmy na mcdrive - brzuch po nim wzdęty ale chemii tyle, że się zatruć raczej nie da.
        Okazało się, że nie wpadliśmy jako jedyni na ten pomysł i w drivie w Ostródzie spędziliśmy ze 40 minut. Ostatni raz. Najgorsze było to że po kwadransie czekania myślelismy, że jednak ruszy, no i tak ruszało, że mi się odechciało jeść przez ten czas.
        • swiete.jeze Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 21:41
          Może ja mam jakiś stalowy żołądek, ale o ile po Macu brzuch faktycznie boli, to wszelkich przygód wymienianych w tym wątku nie miałam nawet w krajach, gdzie podobno to jest norma u turystów.
      • grassant Re: Wałówka na drogę 26.10.12, 10:27
        no i flaszkę, ma sie rozumieć.
    • kochanic.a.francuza Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 17:56
      Sztandarowy przepis polskich podroznikow autobusowych: jajca na twardo.
      Sol w papierku.
      • alessia27 Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 18:08
        ja bym sobie zapakowala salatke jakas do pojemniczka...
    • samiec_alfa Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 21:20
      mysle, ze 0,75 wystarczy. Na wszelki wypadek wzialbym jeszcze piersiowke.
      • swiete.jeze Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 21:39
        Mam 0,5l, liczę na to, że szybko zasnę.
        • samiec_alfa Re: Wałówka na drogę 25.10.12, 21:41
          to wez jeszcze 4 browary na rano. 0,5 moze nie wystarczyc, nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi w podrozy.
    • nie.mam.20 duzo picia, zwlaszcza izotoniki 25.10.12, 23:33
      najlepiej w pojemnikach, ktorych latwo sie pozbyc.
      wspomniane kabanosy (uwaga - duzo soli). ja zwykle biore owoce krojone w sosie wlasnym, bez cukru. I do pojedzenia i do picia.
    • przeciez.wiem Re: Wałówka na drogę 26.10.12, 10:02
      Ty już w podróży, ale może ktoś inny skorzysta, albo na następną wyprawę Ci sie przyda. Ja biorę najczęściej:
      - suche buły lub z samym masłem (wersja lux - plus ser żółty)
      - kabanosy (Tarczyński, jak słusznie troll podpowiedział)
      - najmniejsze opakowania pasztetu lub innej konserwy - te w aluminiowych opakowaniach, metalowe za duże i za ciężkie
      - małe pasty kanapkowe, np. takie Lisnera - bułką wybierasz z opakowania jak sztućców nie masz
      - świeżego ogórka pokrojonego w słupki, paprykę - do małego zamykanego pojemnika to i można pogryzać do buły i kabanosa
      - gorące kubki (w schronisku jak znalazł)
      - gorzkie czekolady
      - kilka jabłek
      - plastikowe sztućce
      - kubek termiczny
      - termos
      • wez_sie Re: Wałówka na drogę 26.10.12, 10:51
        i to wszystko pakujesz w reklamowke z napisem "tesko", zeby rodzina wiedziala, ze wygrywasz zycie.
    • grassant Re: Wałówka na drogę 26.10.12, 10:24
      jednego dnia nie potrafisz wytrzymać bez żarcia?
      • wez_sie oesu 26.10.12, 10:50
        nic nie rozumiesz...
        studentka sie chciala pochwalic, ze wyjezdza (pewnie z chlopakiem) na wakacje do schroniska.
        • grassant Re: oesu 26.10.12, 11:04
          studentka to, taka dentka...
          • wez_sie Re: oesu 26.10.12, 11:23
            ona nawet bardziej dentka
    • maggpie Re: Wałówka na drogę 27.10.12, 16:11
      Robię sałatkę: gotowane mięso z indyka, pomidory koktajlowe, żółta i czerwona papryka, dużo rukoli, jedna starta marchew, ananas (troche) + orzechy włoskie i oliwa + przyprawy i sok z cytryny. Jest naprawde super;)
      Można zabrać wszystko, co twarde: rzodkiewki, grejpfruty, jabłka, paprykę, gorzką czekolade czy suchary lub mace.
    • berta-death Wróciłaś już z wycieczki? 30.10.12, 22:40
      Co w końcu wzięłaś do podróży i czy nie umarłaś z głodu? Potem pojawi się w fakcie artykuł, że kobieta zmarła z głodu po tym jak forumowicze doradzili jej w sprawie prowiantu na drogę.
      • swiete.jeze Re: Wróciłaś już z wycieczki? 30.10.12, 23:09
        Wzięłam i większość zjedliśmy zbiorowo w schronisku wieczorem. A z powrotem przesiadaliśmy się w jakichś przyzwoitych godzinach, więc dało się o jakąś knajpę z żarciem zahaczyć.
    • sasza81 Re: Wałówka na drogę 15.11.12, 17:43
      ja nie wyobrażam sobie wycieczki bez kabanosów i czekolady:) Dodatkowo zawsze zabieram ze sobą jakąś lekką konserwę w opakowaniu aluminiowym, pasztet, warzywa, ser żółty w plasterkach, z reguły z serenady bo opakowanie się spox zamyka, i do tego buły. Wolę przygotować kanapki w przerwie w podróży niż jeść takie wymiętolone w plecaku;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka