Dodaj do ulubionych

Kobiecie więcej wybaczam

    • katasza Re: Kobiecie więcej wybaczam 13.07.04, 11:00
      Po przeczytaniu tego artykułu miesza się we mnie radość, wzruszenie i smutek.
      Radość, że ktoś o tym pisze ze wzruszeniem, że są ludzie, których dusi
      hipokryzja i społeczny lęk wyrażający się w nietolerancjia mimo to strają się
      zyć normalnie, i ze smutkiem na reakcje na forum i podane przykłady w artukule
      chamskiej - często - nietolerancji. Jestem "hetero" chociaz nigdy mi nie
      przyszło do głowy ani siebie ani nikogo określać przez jego seksulane wybory.
      Wśród moich przyjaciół, najblizszym był gej, najpierw oboje o tym nie
      wiedzieliśmy potem dopiero, kiedy mi to wyznał a co [przyjęłam z ulgą po
      porastu. Bo to właśnie sprawiło, że tak świetnie się razem czuliśmy bez tej
      przyciężkawej otoczki zachowań jaką często charakteryzują się związki damsko -
      męskie. Bez podrywania i stwierdzeń "nie ma przyjazni między kobietą a
      mężczyzną". Tyle nas łaczyło, choć oboje często byliśmy zakochani na zabój
      (ach, czasy liceum! ;-)). Wiadomo było też, że mój brat przyrodni od wielu lat
      mieszkającey w Niemczech jest gejem, między innymi dlatego z Polski wyjechał
      (ta informacja na pewno ucieszy niektórych komentatorów tego artykułu) i nigdy
      jego i mój tato tego nie potępiał, nie krytykował. W moim domu był szacunek dla
      człowieka. I jego postępowanie i decyzje mogły tylko za nim świadczyć nie
      nalepki przyczepiane typu gej, lesba itp.
      Bardzo bym chciała, bardzo żeby Ci którzy czują się zastraszani,
      gorsi, "zahukani", którzy spotyjkają się z nietolerancją i agresją walczyli o
      swoje prawa. O prawa człowieka. Bardzo bym chciała, żyć w kraju tolerancyjnym i
      mądrym. To, że nie jestem lesbijką to przypadek. I to nie ważne.
      Hej.
      Kaśka
      • Gość: Felka Brawo, Kaska! Tak trzymac. IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.07.04, 11:23
        Jestesmy w mniejszosci, ale poczekaj - nadejdzie taki dzien, ze publiczne
        okazywanie koltunstwa i ciasnoty umyslowej bedzie uwazane za haniebne i
        wykluczalo z towarzystwa ludzi dobrze wychowanych.
        • katasza Re: Brawo, Kaska! Tak trzymac. 13.07.04, 12:00
          Też mam nadzieję, ze tak będzie. To ty się trzymaj :-) i powodzenia!
        • Gość: cis niezawodna Felka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 14:36
          brawo Felka, jestes niezawodna. Jak ju? sie odezwiesz w obronie tolerancji, to zawsze ze
          zrozumieniem i miłościa do bliźnich. Ale tylko do tych, którzy mają poglądy takie jak Twoje...
          • Gość: Felka (niezawodna) Re: niezawodna Felka do cisa IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.07.04, 18:51

            I tu mnie przylapales! Faktycznie nie jestem w stanie zdobyc sie na
            zrozumienie, a zwlaszczca milosc do koltunow, ludzi ziejacych nienawiscia do
            blizniego, wypowiadajacych sie na temat, o ktorym nie maja zielonego, zamiast
            argumentow uzywajacych pomowien, dajacych publiczny wyraz uprzedzeniom i
            fobiom. Nie moge sie zdobyc, choc wiem, ze sa to ludzie z gruntu nieszczesliwi,
            smutni,zagubieni w swiecie, choc usiluja wmowic w siebie, ze to swiat stanal na
            glowie, a oni sa normalni. Oni tak naprawde zazdroszcza gejom i lesbijkom, bo
            podejrzewaja (slusznie na ogol) ze zycie tamtych jest ciekawsze, ich seks jest
            lepszy i bardziej wyzwolony, i ze generalnie sa oni lepszymi ludzmi od
            zakompleksionych nienawistnikow. I choc to wswzystko wiem, dalej nie moge sie
            zdobyc na zrozumienie i milosc do nich.
    • Gość: straight & proud cos mi tu nie pasuje-2 mln ciot w 38 mln kraju? IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.07.04, 13:02
      38 minus dzieci, starcy, ludzie toz to bujda na resorach. GW kupuje
      homo-klientow takimi artykulami, bo niby taka tolerancyjna.
      A ilu tych homo jest po prostu zyciowymi kalekami, ktore nie potrafia znalezc
      partnera po wlasciwej stronie? I wmawiaja, ze tak jest normalnie i nowoczesnie.
      Czy jest tolerancyjna lesbijka, nie tolerujaca meskich skarpetek w kacie?
      Skarbie, posprzataj, nastepnie porozmawiaj ze swoim lubym zeby kladl rzeczy na
      miejscu, albo zaakceptuj jego wady.
      • blinski Re: cos mi tu nie pasuje-2 mln ciot w 38 mln kraj 13.07.04, 13:06
        no tak oszukują cię, ale ty się nie dasz. niemożliwe, żeby w polsce, takim
        porządnym i katolickim kraju żyło 2 mln pedałów i lesb, przecież z miejsca sami
        by się wytrzebili ze wstydu że istnieją. ale za to np. w holandii to pewnie
        jest ich z 50% wg. ciebie, nie?
        • Gość: straight & proud mysle, ze manipuluja statystykami IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.07.04, 13:21
          nie staraj sie byc sarkastyczny, bo to zupelnie nie wychodzi. Do tego tez trzeba
          miec talent.
          Polska jest katolicka z pozoru, i zupelnie nieporzadna.
          Najwiekszym problemem homo-ludzi jest niepohamowana chec udowodnienia, ze sa
          tacy jak my. W ten sposob z gory stawiaja sie na straconej pozycji.
          • Gość: ona dlaczego IP: 5.5R4D* / 62.134.32.* 13.07.04, 13:31
            A dlaczego nie mają być tacy jak my? Dawniej (i do dzisiaj przecież) uważano,
            że osoby o czarnej skórze są mniej wartościowe. No i nie sądzę, że gejem albo
            lesbijką zostaje się na złość innym. Wolę porządnego geja niż zboczonego
            biskupa albo księdza. Tych uważam za ludzi mniej wartościowych, szczególnie
            kiedy zaprzeczają swoim czynom. I nie chcę żeby grzebali w niczyim sumieniu.
          • Gość: misiek Re: mysle, ze manipuluja statystykami IP: 195.20.110.* 13.07.04, 13:55
            "Najwiekszym problemem homo-ludzi jest niepohamowana chec udowodnienia, ze sa
            tacy jak my"

            - a nie są?
            • Gość: s&p Re: mysle, ze manipuluja statystykami IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.07.04, 15:39
              skoro sie staraja, to pewnie nie sa tego pewni. mnie to nie rusza. to jest
              homo-ludzi problem, nie moj.
          • blinski Re: mysle, ze manipuluja statystykami 13.07.04, 14:28
            no wiesz, oprócz tego że czują pociąg i kochają tą samą płeć są tacy sami. tak
            samo jak murzyni czy azjaci - oprócz koloru skóry są tacy sami jak my. tak samo
            jak np. żydzi - oprócz pochodzenia są tacy sami jak my. chodzi o to, by takie
            różnice nie robiły ci znaczenia - bo to są osobiste sprawy, które w życiu
            społecznym nie powinny grać roli.
            do tego, że polska jest katolicka z pozoru nie mam wątpliwości. a skąd pewność
            że statystyki są zaniżone? np. jeśli chodzi o liczbę katolików w polsce, to jej
            nieprawdziwość i zawyżenie można łatwo wytłumaczyć - po prostu do statystyk
            wchodzą wszyscy mający chrzest katolicki - a przecież ludzie mają swój własny
            rozum i katolicyzm, który został im wciśnięty bez ich zdania często jest
            odrzucany. a w przypadku gejów? znasz jakieś badania na ten temat?
            co do sarkazmu i innych podobnych spraw - jeśli się z kimś nie zgadzasz, jesteś
            utwardzony w swoich poglądach niczym beton to nie oczekuję innej reakcji.
            sarkazm i ironia implikujące głąbowatość takiego odbiorcy, nie mogą być
            odbierane obiektywnie, więc twoja ocena mało dla mne znaczy;).
    • Gość: ZA A ja tam lubię lesbijki IP: 10.202.9.* 13.07.04, 15:09
      A gejów nie lubię, bo mi się paskudnie kojarzy ten ich sex. Ogólnie jestem
      tolerancyjny, żadna fryzura, ubiór, ani dziwna kultura mnie nie rusza, nawet
      cieszę się że świat jest rożnorodny.
      Mimo to, nie chcę patrzeć jak dwóch facetów mizdrzy się do siebie publicznie,
      bo czuję (nie myślę, tylko czuję), że to jest obrzydliwe.
      Taki się już urodziłem i proszę to zaakceptować. Kobiety mnie podniecają, geje
      mnie brzydzą.
      Na koniec zła wiadomość dla gejów - tak ja ja reaguje bardzo wielu ludzi.
      • blinski Re: A ja tam lubię lesbijki 13.07.04, 15:15

        wiesz mi np. na myśl o seksie dwóch kolesi też robi się niedobrze, ale nie
        przeszkadza mi to we wspieraniu ich w walce o swoje prawa.
        • Gość: ZA Re: A ja tam lubię lesbijki IP: 10.202.9.* 14.07.04, 09:12
          Jasne, niech mają te same prawa. W autobusach jest zakaz wnoszenia rzeczy
          budzacych odrazę, na plażę nie wolno wchodzić osobom z rażącymi chorobami
          skóry, cenzuruje się filmy ze względu na odrażające treści.
          Z dokładnie tego samego powodu nie chcę, aby homoseksualizm był publiczny.
          Homoseksualiści tak, ale ich zachowania seksualne nie. Z tym niech się schowają
          do swoich klubów i mieszkań.
          • blinski Re: A ja tam lubię lesbijki 14.07.04, 11:29
            jeśli tak, ro równouprawnienie - jak zakaz, to i dla hetero.
    • Gość: Pravda I po co to wszystko? IP: *.130.2.113.Dial1.Chicago1.Level3.net 13.07.04, 17:32
      Nigdy nie udalo mi sie w pelni zrozumiec dlaczego ludzie maja tendencje do
      wnikania w czyjes zycie - analizowania czynnikow i podczynikow, wyglaszania
      opini, gardzenia innym czlowiekiem. Bo przeciez ja tez moglabym zaczac pisac o
      tym ze, np statystyki mowia o tym jak to 95% malzenstw przynajmniej raz
      przeszlo przez zdrade z jednej lub drugiej strony, lub jak 25% zdradza sie
      notorycznie. Moglabym pisac o tym jak wielu mezczyzn po wyjsciu z kosciola bije
      swoja zone i dzieci. Zapewne wspomnialabym problem alkocholizmu ktory w Polsce
      jest juz codziennoscia - lub tez wskazalabym na pekajace w szwach sierocince.
      Powodem dla ktorego w zyciu codziennym nie wyglaszam takich opini jest to ze,
      jestem szczesliwa - kocham swoja kobiete, szanuje ja i jestem w porzadku z sama
      soba. A homofobia hmmm - mysle ze, jest metoda "oczyszczenia" samego siebie dla
      ludzi ktorzy maja sobie sami bardzo wiele do zarzucenia. Wiec bracia i siostry -
      "najpierw belka z wlasnego oka - pozniej drzazga z cudzego"
      Pozdrawiam
    • Gość: slonzok Amen IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.07.04, 19:52
      OBYCZAJE I NIEOBYCZAJE
      Lesbijki na wysokich obcasach

      Środek wakacji, wielu czytelników już na urlopie, czas, by gazety porzuciły
      trudne tematy i dostarczyły rozrywki. Szczególnie magazyny dla kobiet.
      Tymczasem dodatek "GW", "Wysokie Obcasy" od kilku tygodni toczy wojnę z polską
      homofobią.

      Kobiecie więcej wybaczam - mówi do czytelników spoglądająca z okładki
      ostatniego numeru Suzi. Gra w lesbijskiej drużynie piłki nożnej Chrząszczyki i
      jak przystało na lesbijkę w stereotypowym wydaniu, nosi krótkie włosy. W
      bieżącym wydaniu oprócz reportażu o sytuacji polskich gejów i lesbijek, znane
      postacie manifestują swoją akceptację dla inności, także seksualnej.
      Fotoreportaż koronuje wizerunek Weroniki Kostyrko (na zdj.), naczelnej magazynu
      w koszulce z napisem "Jestem lesbijką" i nawołującej: - Homofobia to głupota.
      Odbierzmy władzę głupcom.

      W poprzednim numerze też nie zapomniano o mniejszościach. Choć jeszcze na
      okładce czytaliśmy, że pseudonim młodej japońskiej pisarki bardziej pasowałby
      do brazylijskiego transwestyty, to w środku wszystko jest po staremu. List
      tygodnia nagrodzony wodą toaletową zaczyna się od słów: "Od najmłodszych lat
      fascynowały mnie dziewczyny". Dwie strony dalej Dorota Masłowska dzieli się z
      czytelnikami zachwytem, jaki wzbudziła w niej lektura książki pt. "Mój świat
      jest kobietą. Dziennik lesbijki". Choć jak zaznacza, mówienie o lekturze tylko
      w kategoriach podtytułu byłoby krzywdzącym uproszczeniem. Numer z 19 czerwca. -
      Muzułmanka, lesbijka, feministka - na pierwszej stronie przedstawiona zostaje
      bohaterka wydania, Irshad Mansji. Zapewne z racji tej wybuchowej mieszanki
      autor tekstu przyznaje, że "Irshad jest idealnym tematem".

      Trzeba mieć nadzieję, że na tym się nie skończy. Aż strach pomyśleć, co by
      było, gdyby autorki oraz autorzy "Wysokich Obcasów" zrezygnowali z walki z
      polską kołtunerią. I.R.
      • blinski Re: Amen 13.07.04, 19:58
        sarkazm wyrafinowany;) ale nie zważając na to, że nie było to pisane w zbyt
        poważnym tonie, to i tak z konkluzją się zgadzam (całkiem poważnie;)
    • Gość: Al Kiedy sodomicci dostana swoje prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:24
      brzeg.own.pl/grozapieklaTJ.htm
      • blinski Re: Kiedy sodomicci dostana swoje prawa? 13.07.04, 21:52
        'Jeśli nie będziesz pokutował i nie nawrócisz się do Pana Jezusa Chrystusa,
        Który jest jedyną twoją Nadzieją, będziesz przez wieki przeklinał Boga, i
        będziesz na wieki torturowany przez Niego w Jego obecności przy straszliwej
        pełni Jego doskonałego gniewu, i nigdy nie stracisz świadomości. Wieczność jest
        na zawsze!'

        w mordę, cieszę się że polacy na ogół nie traktują takich fantycznych wynurzeń
        serio (mało który miał nawet biblię w ręku), bo inaczej mielibyśmy do czynienia
        z nie jednym polsko-katolickim bin ladenem..
      • apetyt_na_zycie Re: Kiedy sodomicci dostana swoje prawa? 14.07.04, 08:01
        Bardzo jednostronne potraktowanie przesłania Biblii...
        Gdzieś się zgubiło Boże miłosierdzie...
        Poza tym "nawrócenia przez strach" są zazwyczaj krótkotrwałe...
    • aqwert Zakaz pedałowania 14.07.04, 09:56
      """Dlaczego pary osób tej samej płci miałyby osiągać pełnię szczęścia tylko w
      formach współżycia wypracowanych przez pary ludzi płci odmiennej? Dlaczego nie
      miałyby wypracować własnych form, specyficznych dla ich odrębności, co zresztą
      wiele państw im proponuje? Jedni lubią słodycze, inni wolą bigos - i bardzo
      dobrze. Niech każdy pozostanie przy swoich gustach i nie stara się mieszać
      ciastek z bigosem, bo może mu się przytrafić niestrawność."""""
      www.wprost.pl/ar/?O=61968
      • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 11:36
        wszystko bardzo mądrze, tylko ani jednego argumentu za tym, by ślubów
        homoseksualistom nie udzielać. argumenty o pedofilach i zoofilach zostawiam bez
        komentarza, po raz kolejny te same bezmyślne argumenty konserwatystów.
        • aqwert Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 11:48
          blinski napisał:

          > wszystko bardzo mądrze, tylko ani jednego argumentu za tym, by ślubów
          > homoseksualistom nie udzielać. argumenty o pedofilach i zoofilach zostawiam
          bez
          >
          > komentarza, po raz kolejny te same bezmyślne argumenty konserwatystów.
          To niejest bezmyślny argument to naturalny etap rewolucji "postępowej" na
          zachodzie juz mimo słusznej nagonki na pedofi próbują sie oni organiować i
          dązyc do zalegalizowania tych praktyk np. poprzez dazenie do ograniczenia wieku
          osób z którymi można bezkarnie współżyć. I dlaczego z uporem maniaka próbujecie
          nazwać relacje istniejącą miedzy osobami tej samej płci małżeństwem i zrównać
          ją prawami z małżenstwem heteroseksualnym.
          Bóg i tak was kocha.
          • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 12:06
            po pierwsze, to że pedofile nieśmiało się starają (jak to już gdzieś napisał
            wcześniej) o swoje 'prawa', to nie znaczy że ktoś miałby ich poważnie
            traktować - z ich strony to jest po prostu bezczelność. po raz 100 - między
            homo występuje młość - taka sama jak wśród hetero, z ofiarnością, zazdrośćią,
            oddaniem. między pedofilem a dzieckiem które wykorzystuje nie - dziecko jest
            stroną krzywdzoną! tak trudno zobaczyć różnicę? prawdziwa miłość to dla ciebie
            żaden argument?
            po drugie - dlatego nazwać to małżeństwem, by homo mieli takie same prawa
            podatkowe i socjalne jak hetero, poza tym nawet właśnie dla samego jedynie
            faktu - 'nie muszę się czuć jak ktoś gorszy'. dlaczego homo mają sobie wymyślać
            własne zwyczaje, ceremoniały itp. i mają się tym samym sami metkować
            jako 'inni'? chodzi właśnie o to, by nie UDAWAĆ że są tacy sami, ale by to
            UZNAĆ.
            to, że ślub był przeznaczony i wymyślony dla hetero? no i co z tego? to było
            kiedyś, kiedy o homoseksualiźmie się nie mówiło, bo można było iść na szafot.
            wielka krzywda ci się stanie jak geje wezmą ślub cywilny? (bo kościelny to inna
            sprawa, niech o to się martwią hierarchowie danych wyznań)
            • aqwert Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 12:23
              blinski napisał:

              > po pierwsze, to że pedofile nieśmiało się starają (jak to już gdzieś napisał
              > wcześniej) o swoje 'prawa', to nie znaczy że ktoś miałby ich poważnie
              > traktować - z ich strony to jest po prostu bezczelność. po raz 100 - między
              > homo występuje młość - taka sama jak wśród hetero, z ofiarnością, zazdrośćią,
              > oddaniem. między pedofilem a dzieckiem które wykorzystuje nie - dziecko jest
              > stroną krzywdzoną! tak trudno zobaczyć różnicę? prawdziwa miłość to dla
              ciebie
              > żaden argument?
              > po drugie - dlatego nazwać to małżeństwem, by homo mieli takie same prawa
              > podatkowe i socjalne jak hetero, poza tym nawet właśnie dla samego jedynie
              > faktu - 'nie muszę się czuć jak ktoś gorszy'. dlaczego homo mają sobie
              wymyślać
              >
              > własne zwyczaje, ceremoniały itp. i mają się tym samym sami metkować
              > jako 'inni'? chodzi właśnie o to, by nie UDAWAĆ że są tacy sami, ale by to
              > UZNAĆ.
              > to, że ślub był przeznaczony i wymyślony dla hetero? no i co z tego? to było
              > kiedyś, kiedy o homoseksualiźmie się nie mówiło, bo można było iść na szafot.
              > wielka krzywda ci się stanie jak geje wezmą ślub cywilny? (bo kościelny to
              inna
              >
              > sprawa, niech o to się martwią hierarchowie danych wyznań)
              Po pierwsze Historia lubi sie powtarzać.
              Po drugie Dalego że słowo to ma już swoją jasną definicje to że owy model
              malucha nazwiemy Mercdes wcale go tym nie uczyni. A maluch to też samochód a
              właściwie jego imitacja. Tak jak układ między osobami tej samej płci jest
              imitacją małżeństwa.
              Co do ślubu cywilnego to niesie on pewne konsekwencje prawne wspierające
              małżeństwa które wnoszą wkład w rozwój społeczny. Stanie sie moim podatkom a na
              uregulowanie kwesti pranych związanych z dziedziczeniem, mieszkaniami itp itd
              istnieją przepisy prawne, które to zabezpieczają.
              I jeszcze jedno zdanie apropo demokracji według słownika PWN demokracja
              to "forma ustroju państwa, w którym uznaje się wolę większości obywateli jako
              źródło władzy i przyznaje się wszystkim obywatelom swobody i prawa polityczne
              zapewniające im udział w sprawowaniu władzy"
              Jak narazie większość nieżyczy sobie nadania homoseksualistom prawa do
              zawierania ślubów cywilnych i niech tak zostanie ;)
              • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 12:49

                >Po pierwsze Historia lubi sie powtarzać.

                lubi, i bardzo dobrze, ale nikt nie jest takim debilem żeby nie wiedzieć na
                czym polega pedofilia, i na szczęście prawodawstwo w cywilizowanych krajach nie
                jest na tyle głupie, by nie widziało różnicy między homo a pedofilami.

                > Po drugie Dalego że słowo to ma już swoją jasną definicje to że owy model
                > malucha nazwiemy Mercdes wcale go tym nie uczyni. A maluch to też samochód a
                > właściwie jego imitacja. Tak jak układ między osobami tej samej płci jest
                > imitacją małżeństwa.

                definicje się zmieniają - jak widzisz w wielu krajach europejskich pod
                definicję małżeństwa podchodzą też związki między homoseksualistami, i jak
                widać nie są traktowane jak imitacja. i nie widzę powodu, by traktować model
                polski jako lepszy czy mądrzejszy - w sumie tak naprawdę nic się nie zmienia, a
                homoseksualistom żyje się lepiej i godniej.

                > Co do ślubu cywilnego to niesie on pewne konsekwencje prawne wspierające
                > małżeństwa które wnoszą wkład w rozwój społeczny. Stanie sie moim podatkom a
                na
                >
                > uregulowanie kwesti pranych związanych z dziedziczeniem, mieszkaniami itp itd
                > istnieją przepisy prawne, które to zabezpieczają.

                nie jestem pewien, o co dokładnie ci tu chodziło, chyba zjadłeś parę słów.. w
                każdym razie małżeństwo homoseksualne wnosi olbrzymi wkład w rozwój społeczny -
                tolerancję. im szybciej ludzie się do tego przyzwyczajają i oswajają, tym
                prędzej przestają mieć wąty.


                I jeszcze jedno zdanie apropo demokracji według słownika PWN demokracja
                > to "forma ustroju państwa, w którym uznaje się wolę większości obywateli jako
                > źródło władzy i przyznaje się wszystkim obywatelom swobody i prawa polityczne
                > zapewniające im udział w sprawowaniu władzy"
                > Jak narazie większość nieżyczy sobie nadania homoseksualistom prawa do
                > zawierania ślubów cywilnych i niech tak zostanie ;)


                definicja demokracji, którą podałeś, odnosi się do ustroju bezpośredniego,
                którego w dzisiejszym świecie nie uświadczysz - co najwyżej w starożytnej
                grecji. podam ci definicję demokracji, jaka obowiązuje dzisiaj, czyli
                pośredniej (wg. kopalińskiego): 'forma rządów, w której władzę najwyższą,
                nadaną ogółowi obywateli, sprawują oni przez swoich przedstawicieli
                (deputowanych, posłów, senatorów) powoływanych w drodze wolnych wyborów'.
                oczywiście do demokracji bezpośredniej można się zbliżać bardziej lub mniej -
                zbliżaniem się takim jest organizowanie referendów czy plebiscytów (np. w
                szwajcarii, najbliższej modelowi bezpośredniemu, referenda są organizowane
                bardzo często i dotyczą spraw zarówno lokalnych jak i ogólnokrajowych). w
                polsce model bardzo zbliżony do bezpośredniego nie ma sensu, bo ludzi nie
                obchodzą nawet najważniejsze sprawy, i frekwencja byłaby na ogół zapewne
                mniejsza niż 10%, a więc na pewno nie realizowałaby woli większośći.
                na razie jedyne co mogą zrobić ludzie tak jak ty sprzeciwiający się takim
                związkom to zagłosować na pis lub lpr, i liczyć że zrealizują swój program.
                • aqwert Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 13:07
                  Nie będzie to super błyskotliwe i mądre co powiem ale jak u sąsiada na środku
                  podwórka jest nasrane i wszyscy udają że białe jest czarne, to nieznczy że i
                  umnie ma tak być. A tych co to wytykają ten stan rzeczy nazywa się
                  nietolerancjnymi.
                  Po drugie czemu te 2 miliony homo nie chodzą na wybory i niewywalczą w ich
                  mniemaniu naleznych im praw.
                  Ja ze swojej strony podjmę rękawice i zrobię wszystko by w demokratyczny
                  sposób nie dopuścić do poszerzenia praw par homoseksualnych w swerze życia
                  publicznego prawnego i społecznego ;)
                  • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 13:11
                    ok, nie ma sensu dyskutować:)
                    jeśli czyimś argumentem jest 'nie bo nie', to do widzenia i pozdrawiam:).
                    • aqwert Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 13:20
                      Argumentów jest wiele ale pracuje i musze zarobić na utrzymanie swojej
                      Hereroseksualnej rodziny, podstawowej komórki społecznej. A jak sie w polsce
                      niepodoba to są dwa wyjścia albo zapraszam do urn wyborczych albo jest wiele
                      pięknych krajów w których możecie sie cieszyć "pełnią praw".
                      • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 13:27
                        jestem hetro, to po pierwsze;)
                        argumenty są, ale strasznie wątłe, operające się głównie na strachu i
                        przepowiedniach, jak to będzie strasznie po zrównaniu praw. a wszystkim homo
                        życzyłbym woli zostania w kraju i walki o swoje prawa:)
                        po to by następne pokolenie, w tym i twoje dziecko w przyszłości śmiało się z
                        twoich skostniałych poglądów jako mentalnego reliktu przeszłości;)
                        • aqwert Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 13:37
                          blinski napisał:

                          > jestem hetro, to po pierwsze;)
                          > argumenty są, ale strasznie wątłe, operające się głównie na strachu i
                          > przepowiedniach, jak to będzie strasznie po zrównaniu praw. a wszystkim homo
                          > życzyłbym woli zostania w kraju i walki o swoje prawa:)
                          > po to by następne pokolenie, w tym i twoje dziecko w przyszłości śmiało się z
                          > twoich skostniałych poglądów jako mentalnego reliktu przeszłości;)
                          >
                          Po pierwsze nic mnie nie obchodzi czy jesteś homo czy hetero. Więc niewiem po
                          co ta deklaracja na poczatek wzmacnia to siłe twoich argumentów??;) Po drugie
                          strach nigdy niebył motorem moiego działania choć powiadają że tylko głupcy sie
                          nieboją. Ja natomiast przyswoiłem sobie tą maksyme która mówi że bochater
                          umiera tylko raz a tchórz 1000 razy. A co do pogladów mojego dziecka, mam
                          nadzieje ze niejedynego to pozwolisz że przyszłość pokaże jakie będą. I jakoś
                          nieobawiam sie, że będą takie jak myślisz, z dobrego drzew zbieramy dobre
                          owoce, ze złego złe i niech tak zostanie.
                          • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 13:44
                            deklaracja dlatego, że w poprzednim poście napisałeś coś m/w: 'WY staracie się
                            o własne prawa', więc od razu kogoś, komu przeszkadza nietolerancja dla homo
                            zakwalifikowałeś jako homo (co rozumiem, bo rzadko kiedy hetero faceta obchodzą
                            cokolwiek geje), więc chciałem zdementować;)


                            Po drugie
                            > strach nigdy niebył motorem moiego działania choć powiadają że tylko głupcy
                            sie
                            >
                            > nieboją. Ja natomiast przyswoiłem sobie tą maksyme która mówi że bochater
                            > umiera tylko raz a tchórz 1000 razy.

                            do ortografii sie nie czepiam, za niski cos:), ale nie rozumiem intencji
                            zamieszczenia tego, mimo że się starłem:)

                            Po drugie
                            > strach nigdy niebył motorem moiego działania choć powiadają że tylko głupcy
                            sie
                            >
                            > nieboją. Ja natomiast przyswoiłem sobie tą maksyme która mówi że bochater
                            > umiera tylko raz a tchórz 1000 razy.

                            tu nie chodzi nawet o to, na kogo wyrośnie twoje dziecko. chodziło mi o zmianę
                            czasów i panujących powszechnie poglądów - wyrażałem nadzieję, że czasy zmienią
                            się tak że nawet dziecko kogoś o tak wstecznych poglądach będzie się od nich
                            odcinać mimo starań rodzica.
                            :)
                            • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 13:47
                              sory, w ostaniej częsci postu miał być ten cytat:

                              >A co do pogladów mojego dziecka, mam
                              >nadzieje ze niejedynego to pozwolisz że przyszłość pokaże jakie będą. I jakoś
                              >nieobawiam sie, że będą takie jak myślisz, z dobrego drzew zbieramy dobre
                              >owoce, ze złego złe i niech tak zostanie.
                            • aqwert Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 14:10
                              blinski napisał:

                              > deklaracja dlatego, że w poprzednim poście napisałeś coś m/w: 'WY staracie
                              się
                              > o własne prawa', więc od razu kogoś, komu przeszkadza nietolerancja dla homo
                              > zakwalifikowałeś jako homo (co rozumiem, bo rzadko kiedy hetero faceta
                              obchodzą
                              >
                              > cokolwiek geje), więc chciałem zdementować;)
                              >
                              >
                              > Po drugie
                              > > strach nigdy niebył motorem moiego działania choć powiadają że tylko głup
                              > cy
                              > sie
                              > >
                              > > nieboją. Ja natomiast przyswoiłem sobie tą maksyme która mówi że bochater
                              >
                              > > umiera tylko raz a tchórz 1000 razy.
                              >
                              > do ortografii sie nie czepiam, za niski cos:), ale nie rozumiem intencji
                              > zamieszczenia tego, mimo że się starłem:)
                              >
                              > Po drugie
                              > > strach nigdy niebył motorem moiego działania choć powiadają że tylko głup
                              > cy
                              > sie
                              > >
                              > > nieboją. Ja natomiast przyswoiłem sobie tą maksyme która mówi że bochater
                              >
                              > > umiera tylko raz a tchórz 1000 razy.
                              >
                              > tu nie chodzi nawet o to, na kogo wyrośnie twoje dziecko. chodziło mi o
                              zmianę
                              > czasów i panujących powszechnie poglądów - wyrażałem nadzieję, że czasy
                              zmienią
                              >
                              > się tak że nawet dziecko kogoś o tak wstecznych poglądach będzie się od nich
                              > odcinać mimo starań rodzica.
                              > :)
                              Moze sie zabardzo rozpisalem. Sa wartosci ktore nie ulegaja zmianom. Strach
                              nigdz nie bzl motorem mojego dzialania. I jak mowilem pozyjemy zobaczmy.
                              • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 14:31
                                no nie, strachu raczej ci nie wieszczę poczuć, co najwyżej jakbyś swoje poglądy
                                postanowił wprowadzać w życie, np. rzucając w gejów kamieniami:)
                                co do tych niezmiennych wartości - mam nadzieję że twoje wartości, czyli
                                nietolerancja i brak empatii nie przeniesie się jednak na następne pokolenie.:)
                                • Gość: aqwert Re: Zakaz pedałowania IP: *.uhc.lublin.pl 14.07.04, 14:58
                                  Tolerancja jak wsyzstko ma swoje granice.
                                  • blinski Re: Zakaz pedałowania 14.07.04, 15:07
                                    no pewnie. jak dla mnie powinna ona przebiegać tam, gdzie tolerowane zjawisko
                                    zaczyna robić wyraźną i bezsprzeczną szkodę innym. homoseksualizm jest przed tą
                                    granicą, pedofilia np. - za. i to myślę jest ideał, do którego teraz się dąży.
                                  • Gość: Otymista Re: Zakaz pedałowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 21:42
                                    Tolerancja to choroba zaraźliwa i tylko siłą uleczalna. W końcu nie tak dawno
                                    kobiety uzyskały prawa wyborcze, Murzyni z południa Stanów wolność itd.
                                    Apartheid w RPA upadł prawie "wczoraj". Jeszcze dziś dla wielu młżeństwo "biało-
                                    czarne" to profanacja instytucji małżeństwa. Tolerancja jest groźna i dlatego
                                    Hitler próbował ją leczyć.
      • Gość: Felka Do aqwerta IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.07.04, 11:41
        W jaki sposob doszedles do tak genialnych wnioskow? Albo ktos ci pomagal, albo
        sam dokonales tego tytanicznego wysilku umyslowego, po ktorym musi cie bardzo
        bolec glowa.... "Nie mieszac ciastek z bigosem"! A najwazniejsze to o tym, ze
        heteroseksualisci wymysllili seks, a homoseksualisci go podstepnie ukradli
        zamiast wymyslec wlasny bigos.A wszystko poparte rolegla wiedza o swiecie
        (wiele panstw proponuje homoseksualistom aby wymyslili wlasne formy wspolzycia
        plciowego) Aqwercie dalej mysl, mysl i koniecznie dziel sie z nami wsyzstkimi
        ciastkami swych poszukiwan intelektualnych. Mniam, mniam.
        • aqwert Re: Do aqwerta 14.07.04, 11:52
          Gość portalu: Felka napisał(a):

          > W jaki sposob doszedles do tak genialnych wnioskow? Albo ktos ci pomagal,
          albo
          > sam dokonales tego tytanicznego wysilku umyslowego, po ktorym musi cie bardzo
          > bolec glowa.... "Nie mieszac ciastek z bigosem"! A najwazniejsze to o tym, ze
          > heteroseksualisci wymysllili seks, a homoseksualisci go podstepnie ukradli
          > zamiast wymyslec wlasny bigos.A wszystko poparte rolegla wiedza o swiecie
          > (wiele panstw proponuje homoseksualistom aby wymyslili wlasne formy
          wspolzycia
          > plciowego) Aqwercie dalej mysl, mysl i koniecznie dziel sie z nami
          wsyzstkimi
          > ciastkami swych poszukiwan intelektualnych. Mniam, mniam.
          Dziękuje że ciastko ci smakowało a to nie moja myśl tylko cytat sam mam troche
          ostrzejsze zdanie na ten temat ;).
          • Gość: Felka Jesscze ostrzejsze? IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.07.04, 12:25
            Uwazaj na siebie Aqwert - to grozi przegrzaniem mozgu. Nie warto az tak sie
            poswiecac dla ludzkosci. Bigos moze sie przypalic i nie bedzie zdolny do
            myslenia.
    • Gość: obserwator Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 13:50
      HOMOSEKSUALISTOM GRATULUJEMY HETEROSEKSUALNYCH RODZICÓW
    • Gość: moni Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 23:35
      czytajac, nie moglam uwierzyc w trafnosc artykulu!gratuluje i dziekue!boje sie
      tylko, ze czytelnik mimo wszytko czyta i nie rozumie!
    • Gość: Andy Samsoon Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 15:25
      Sparafrazuję nieco "Carrie" Stephena Kinga:
      Bratki są niebieskie, fiołki są fioletowe, a wszystkie lesby mają nasrane w
      głowie...
      I tak mają za dużo praw w Naszym kraju
      Jeśli to jest nowa Europa, to ja się wypisuje i wysiadam...
      I tak zazdroszczę troch ę starszym ludziom - oni być może nie dożyją tego
      wstydu, gdy w Polsce zalegalizują małżeństwa i adopcje dla pedałów i lesbijek...
      Ja, niestety, prawdopodobnie...tak:(
      • blinski Re: Kobiecie więcej wybaczam 16.07.04, 19:04
        najwyżej się wyprowadzisz. albo zabijesz. a najprawdopodobniej się z tym
        pogodzisz i sam nie zauważysz kiedy;)
    • nika69 dokładnie tak! 16.07.04, 15:36
      nie wiedzieć czemu faceci nie znoszą gejów
      ale dwie laski to całkiem co innego...
      a co to kurna za róznica?
      • Gość: pandora_ Re: dokładnie tak! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 17.07.04, 17:19
        dokładnie :P CO facetowi w tym przeszkadza jak se pomyśli o dwóch gejach,
        przecież sęk w tym że przecież mu nikt od tylca niczego nie wpakuje. LUdzie
        ludzie, patzcie na swoje problemy, swoje życie.. jesteśmy wszyscy tak
        nieidealni.. najprościej komuś wytknąć?.. zmieniajmy świat od siebie.
        Pozdrawiam
        • Gość: kawuha opinia lesbijki IP: *.icpnet.pl 19.07.04, 00:31
          chodzi mi przede wszystkim o to, by móc normalnie żyć. by nie być wytykaną
          palcami, tylko dlatego, że życie dzielę z kobietą, a nie mężczyzną. denerwuje
          mnie całe zamieszanie, wydumanie w sprawie homoseksualistów - czy my jesteśmy
          jakimiś marionetkami, tandetami z najniższych półek sklepowych? MY TEŻ JESTEŚMY
          LUDŹMI, TAKIMI SAMYMI JAK INNI!!!
          chciałabym, by niektórzy to zauważyli. mam już dość nagłej ignorancji, braku
          szacunku, olania, tylko dlatego, że na jaw wychodzi ten jeden szczegół mojego
          życia - kocham inaczej.

          artykuł mi się podoba - dobrze napisany. co do opinii w nim zawartych - dużo by
          sie nad nimi rozwodzić... no, ale to może później
          pozdrawiam wszystkich czytelników
    • Gość: Pravda Podstawa akceptacji IP: *.142.0.22.Dial1.Chicago1.Level3.net 21.07.04, 18:48
      Drogi homofobie...
      Jestem w zwiazku z kobieta - mieszkam w stanach Zjednoczonych Ameryki
      Polnocnej. W walce z rownouprawnieniem nie chodzi mi o twoja akceptacje, nie
      probuje nic tutaj udawadniac, do nikogo sie porownywac bo to nie o to chodzi.
      Pytasz wiec po co to wszystko... A ja mowie Ci ze, chcialabym np. wspolnie
      rozliczac sie z podatkow z kobieta z ktora jestem od dwoch lat ze, chcialabym
      dzielic z nia wszystko co posiadam - ze, przede wszystkim chce zeby nadano mi
      prawo decydowania o swojej seksualnosci i nie ograniczano przy tym moich
      podstawowych praw. List ten, drogi homofobie koncze goracymi pozdrowniami dla
      podtrzymania dyplomatycznych stosunkow.
      • Gość: nutka Re: Podstawa akceptacji IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 15.10.04, 21:29
        I tego Wam (i nam wszystkim) życzę.
        Krzywdy nikomu nie robicie.
        Jeśli chodzi o miłość - jestem na TAK.
        Pozdrawiam.
    • Gość: tekla22 jestem bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 12:48
      Jestem bi. I obrze mi z tym.
      I strasznie mi żal tych wszystkich biednych, malutkich, wystrasznych ludzików,
      którzy ze strachu potęiają, szkalują i krzyczą jacy to oni są dobrzy, a inni
      źli. To w Polsce popularny sposób podniesienia we własnym mniemianiu swojego
      statusu: oni sa gorsi, czyli ja jestem lepszy. Ale tak naprawdę powiedzcie mi
      potępiacze- czy wy się nie boicie, że gdzieś tam w was istnieją pragnienia-
      niekoniecznie hompseksualne- których nigdy nie będziecie mieli odwagi
      zrealizować- i dlatego wygodniej wam potępiać wszystkich, ktorzy mówią o tym,
      jacy są?
    • lokman Bo lesbijki, jak slyszałem, nie gwałcą brutalnie, 25.07.04, 14:39
      rzadko bawią się w pedofilię, i, z kobiecym pragmatyzmem, nie pchają się przed
      kamery
    • Gość: kota Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:15
      dziękuję,kobiecie na prawdę można wiecej wybaczyć...
    • Gość: asiam Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.241.115.137.adsl.inetia.pl 01.08.04, 03:49
      Uważam, że masz rację a poza tym każdy ma prawo być sobą.
    • Gość: Mad Max Re:Lesbijki IP: *.man.poznan.pl 04.08.04, 09:25
      Wszystkie lesbijki i wszystkich gejów należy UTOPIĆ
    • Gość: Mrowka Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.ipt.aol.com 22.08.04, 13:00
      NIe jestem lesbijka,mieszkam w Santa Fe,wiekszosc moich znajomych to geje i
      lesbijki,moze dlatego ze wiekszosc ludzi tutaj stanowia homoseksualisci.Oni juz
      nie musza toczyc wojny,wygrali wszystko co mieli do wygrania,a teraz przeginaja
      pale-mam znajoma pare lesbijek,ktora adoptowala trojke dzieci z Afryki,niestety
      ich zwiazek nie przetrwal-sa w separacji,dzieci cierpia,sa rozrywane pomiedzy
      nimi.Ktos moglby powiedzic ze przeciez heteroseksualne rodziny tez sie
      rozpadaja-ale tu chodzi o to ze tutaj procedura adopcyjna jest bardzo
      uproszczona-one byly ze soba niecale cztery lata,a ktos pozwolil na adopcje
      trojki dzieci,moim zdaniem troche za wczesnie.oczywiscie geje tutaj uwazaja sie
      za lepszych od hetero-to sa strasznie dumni ludzie,dla nich jak jestes hetero-
      nie mozesz byc prawdziwym artysta,bo nie masz odpowiedniej wrazliwosci.Faceci
      geje faktycznie mysla o seksie bez przerwy,jeden z nich probowal poderwac
      mojego chlopaka,bo oni podobnie jak faceci o lesbijkach,twierdza ze facet ktory
      nie zaznal porzadnego rzniecia w dupe,nie wie co to prawdziwy seks.I jeszcze
      jedno-czesto nie uzywaja prezerwatyw,strach przed Aids jakby troche
      minal,niedawno zmarl moj kolega chory na Aids,zadko uzywal prezerwatyw wiedzac
      o Aids-bo nie lubil.Mrowka
    • kasiaxs Re: Kobiecie więcej wybaczam 10.09.04, 13:24
      Popieram te argumenty, chociaż nie jestem les. Myślę , że rozumiem po tym
      artykule więcej, a przecież nie byłam przeciwna związkom les. Tak wiele
      niezrozumienia, zwyrodnienia, agresji, poniżeń i niesmaku jest w
      tzw "normalnych związkach". Nie zmienia to mojej orientacji seksualnej, ale tej
      bliskości i zrozumienia można pozazdrościć.
    • Gość: lena Kobiecie więcej wybaczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 06:18
      Po przeczytaniu znacznej większości komentarzy (wszystkich nie zdołałam ze
      względu na porę) najbardziej razi mnie jedna sprawa - nie publiczne
      homofobiczne ataki słowne, latające płyty chodnikowe czy inne równie
      niedopuszczalne fakty, których istnienie niestety trzeba przyjąć do wiadomości,
      ale sposób prowadzenia ogólnej dyskusji. Spora część komentarzy wydaje mi się
      być podszyta złośliwością w czystej postaci skierowaną nawet nie przeciwko
      jakiejkolwiek grupie społecznej, ale przeciwko jednostkom i to nie w celu
      przekonania kogokolwiek do swego zdania, czy choć wyrażenia owegoż, ale z chęci
      (za przeproszeniem) "dosrania" komuś, co jawi mi się, coraz częściej niestety,
      jako ogólnonarodowa cecha (co jest, zdaję sobie z tego sprawę, znacznym
      uśrednieniem, do którego może zbyt ochoczo roszczę sobie prawo, zważywszy na
      mój niezaawansowany wiek, ale co z każdym dniem irytuje mnie coraz bardziej i
      coraz bardziej przeszkadza). Do tego wszystkiego należy dodać niesamowite wręcz
      zacietrzewienie w swych opiniach i niechęć rozważenia argumentów drugiej
      strony. Nie chcę zostać źle zrozumiana: nie bronię tu żadnej strony dyskusji
      (znam kilku homofobów zatwardziale głoszących swoje poglądy, jak też kilka
      lesbijek, w których ustach słowo "heteryk" brzmi jak soczysta obelga; jedno i
      drugie mierzi jednakowo), chcę tylko zwrócić uwagę na to, że niektórzy z
      uczestników takich dyskusji chyba nie czują się jeszcze do nich gotowi.
      Zaznaczam przy tym, że z ich zdaniem nie mam zamiaru liczyć się, o ile nie
      przedstawią mi logicznych i racjonalnych argumentów na poparcie swego
      stanowiska (jakiekolwiek by ono nie było).
      Aha, zapomniałabym: spotykam się z kobietą. Fakt ten jest nieistotny dla treści
      mojego posta, bo niby czemu miałby być? Poczułam się jednak w pewnym obowiązku
      zaznaczyć to.
    • Gość: ala Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.chello.pl 02.10.04, 23:38
      kobietom jest może łatwiej się ukrywać, ale to przecież nie rozwiązuje
      problemu, który stwarzają posłowie LPR i im podobni
    • Gość: Alexandra Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.117.149.* 04.10.04, 16:53
      Bardzo ciepły i mądrze napisany tekst.O homofobii w Polsce powinno sie pisać
      wiecej;walczyć z tym.Ja popieram tą walkę w pelni.
    • Gość: AGNIESZKA Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 20:20
      KOCHAM KOBIETY I BARDZO DZIEKUJE ZA TEN ARTYKUL.BARDZO DUZO MI DAL LECZ NADAL
      SZUKAM MILOSCI I TEJ JEDYNEJ!!!
    • Gość: wru Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 16:07
      moje misie:):) alicceq
      jeje siwetny artykuł :)
    • Gość: natalia wales Re: Kobiecie więcej wybaczam IP: *.surfport24.v21.co.uk 20.12.04, 01:48
      wedlug mnie nie tylko niedomyte lyzeczki, ale caly shit about mezczyzna czy
      chlopak to chlopak, nie musi myslec , bo jest plci meskiej.i w ten sposob
      wyproduklowalismy spoleczenstwo mlodych czy starych mezczyzn , ktorzy nie
      czuja odpowiedzialnosci,za codzienne rzeczy jak zakupy ,gotowanie,opieka nad
      dziecmi i cala rodzina. To zawsze kobieta ,ktora ` powinna sie zajac sprawami`
      a facet sie wylacza(bo mial ciezki dzien w pracy)?hello? czy ktokolwiek moze
      byc szczesliwy w takim zwiazku?!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka