Dodaj do ulubionych

Sprawa brudnych majtek

30.12.12, 13:42
Mieszkam w UK, przez cale ubiegle lato i czesc jesieni mieszkala u mnie kuzynka z Polski, pracujac w knajpie. Poniewaz miejsce mielismy to dalismy jej na ten okres wlasny pokoj i przez ten okres do niego wlasciwie nie zagladalismy, uznajac go za jej prywatny teren. W listopadzie wrocila do Polski po czym jeszcze przez kilka dni nie zagladalismy do pokoju bo tez nie bylo po co. Dopiero jak zrobilam przesiew letnich ciuchow i chcialam skorzystac z tamtej szafy to weszlam. Weszlam... i zdebialam bo okazalo sie ze czysciutki pokoik jaki 5 miesiecy wczesniej udostepnilam 22-letniej kobiecie zamienil sie w smietnik. Sprzatalam poltorej godziny, wynioslam niezliczona ilosc pozsychanych ogryzkow, skorek po mandarynkach oraz... 8 par brudnych stringow, jedne z wkladka, tez brudna. W szafie brudne buty, spodnie, pod lozkiem przeterminowany jogurt i kupka paczek po papierosach. Jak wynosilam te stringi to zbieralo mi sie na wymioty, w zyciu nie przyszloby mi na mysl zostawic po sobie taki syf, nawet w hotelu gdzie nikt mnie nie zna nie zostawilabym skremionych majtek a co dopiero u rodziny ktora dawala mi darmowe lokum przez prawie pol roku!

Ale nic, powzdrygalam sie, sprzatnelam, zlozylam na karb mlodosci i byloby po sprawie gdyby nie to ze panna w Wigilie nagrala sie nam na sekretarke z informacja ze w lutym chce przyjechac na stale i czy sprzedal sie juz samochod ktory wystawilam bo jesli nie to zeby nie sprzedawac bo ona chce z niego korzystac. Bylismy te pare dni u rodziny meza, wiadomosc odsluchalam wczoraj i jestem w szoku. Nie ma najmniejszej szansy zebym ja przyjela spowrotem, tylko co jej powiedziec? Lokal zamkniety z powodu brudnych gaci?
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 13:45
      Pogubiłem się gdzieś w drugim paragrafie. :(
      • gr.eenka Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:09
        ale to był dobry post, dziewuszysko brudas i tyle
    • krakoma Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 13:50
      powiedz, ze ten jej syf pozostawil u ciebie traume i nie masz zamiaru jeszcze raz przez to przechodzic, dlatego musi sobie zorganizowac inne lokum czy tez srodek lokomocji, jesli obawiasz sie powtorki z rozrywki rowniez z autem.
      • izak28 Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:00
        Ja bym powiedziała wprost dlaczego nie masz ochoty jej gościć, nie lubię owijać w bawełnę.
        Jednego nie kumam, nie masz sprzedawać samochodu bo ona CHCE z niego korzystać???
      • robalbug Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:02
        Poruszenie kwestii samochodu same w sobie jest tu kwiatkiem - sprzedaje bo kupilam inny, drozszy i przez sprzedaz starszego chce uzupelnic czesc kosztow. Nie zamierzam rezygnowac ze sprzedazy bo komus byloby wygodnie z niego korzystac.
        • horpyna4 Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:11
          Powiedz jej, żeby spadała na drzewo, bo w jej przypadku ewolucja najwyraźniej nie zaszła. Małpa tak samo zostawiłaby po sobie stertę ogryzków.
    • gr.eenka Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:08
      ja bym oddzwoniła że majtki już posprzątałam i nie musi wracać
    • gr.eenka Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:11
      chociaż z tymi majtkami to ja też miałam wpadkę , zostały w bębnie prali i wuyciągneła je współokatorka, no ale one były uprane :D
      może to jendak nie to samo
      • robalbug Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:18
        Z czystymi nie byloby problemu ani nawet jesliby mi brudne wrzucila ostatniego dnia do pralki mowiac ze juz nie zdazyla sobie wyprac, mogla tez przeciez po prostu je pozbierac i wyrzucic. A tak - 3 pary lezaly pod krzeslem, 2 w szufladzie, 2 na lozku a jedna byla pieknie udrapowana na lustrze. Wszystkie ze skremionym kroczem, bleee, jedna z tych z szuflady miala wkladke brudna od jakis uplawow, cofa mi sie jak to pisze.
        • gr.eenka Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:20
          zawsze możesz nie pisać co tam było :)
        • krakoma Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:23
          moze to jakas fetyszystka ciuchowa. albo o was tak myslala, ze sie ucieszycie.
          bo dziwne to jest bardzo.
          • krakoma Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:24
            ale swoja droga tez dziwne, zeby 5 mcy do pokoju nie wejsc.
            • wielkafuria Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:33
              no nie? przeciez nie chodzi o zagladanie podczas kiedy jej tam nie ma tylko skoro to jest pokoj w jednym mieszkaniu to nawet wpasc pogadac od czasu do czasu.

              a tu jeszcze kilka dni po wyjezdzie oni nie weszli. ja bym sprawdzila czy czegos nie zabrała :P
              • robalbug Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 15:10
                To nie bylo tak ze wogole nie wchodzilam, napisalam ze prawie. To stary dom, ten pokoj jest najbardziej oddalony od glownej czesci gdzie spedzamy wiekszosc czasu, to chyba kiedys byla tzw. sluzbowka. Kuzynka pracowala w knajpie a wiec po poludniu i wieczorem do pozna, wracala czesto jak ja juz spalam a rano jak ja sie krecilam to ona z kolei spala. Kilka razy bylam u niej w pokoju bo np. zanosilam jej czysta posciel jak zmienialam nasza ale najczesciej jakos w drzwiach sie to odbywalo, jak gadalysmy przy kawie to w kuchni albo w salonie.
    • wielkafuria Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:20
      ej... jesli nie sciemniasz to dla mnie sprawa niepojętą jest nie posprzatanie po sobie w sytuacji kiedy nie wie czy wroci i KTOS moze do tego pokoju wejsc. Bo jesli lubi zyc w brudzie to niech sobie zyje, ale zostawic po sobie syf na odchodnym? ja bym to spaliła wszystko, albo wyslala łacznie z papierosami i skorkami z mandarynki do niej do domu, z adnotacja, ze chyba czegos zapomniała....

      dziwne ze nie zareagowalas po jej wyjezdzie, ze nie zadzwonilas i nie powiedzialas o tym syfie, ze musialas to sprzatac i tak sie nie robi. ja bym nie wytrzymała.

      powiedz jej ze jesli chce mieszkac to musi płacic (podaj cene zaporową) bo masz duze wydatki i musi sie dołozyc i sprzatac cały dom po rowno z wami.

      masakra jakas totalna.
      • gr.eenka Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:26
        tak, szkoda ze nie odesłała tych majtek
        • wielkafuria Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:32
          ale ja pisałam serio.
          wzielabym popakowala do reklamowek osobno majtki, papierki, ogryzki i skorki mandarynki, reszte ciuchów, jogurt (chociaz nie wiem czy nie uznaliby tego za bron biologiczna:) ) i wyslala do niej, a najlepiej jesli mieszka z rodzicami do jej rodzicow, z prosba zeby przekazali corce, bo skoro tego nie wyrzucila przed wyjazdem to pewnie te rzeczy sa wartosciowe....
      • robalbug Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 14:33
        A wiesz ze maz chcial do niej dzwonic ale
        go powstrzymalam bo nie lubie robic burzy w szklance wody. Posprzatalam i tyle ale fakt ze tak zrobila dal mi do myslenia ze potraktowala nas jak hotel a wrecz gorzej bo mi nie przyszloby do glowy w hotelu tak po sobie zostawic, wiec nie zamierzam sie na to zgadzac w przyszlosci mimo ze byly wczesniej rozmowy dopuszczajace mozliwosc jej powrotu. Dodam ze wyjezdzajac byla mocno niezdecydowana i nie bylo mowy o tym ze zostawia cololwiek, zreszta ja nie ukrywalam tez ze mam ochote ten pokoj przerobic na swoje studio. Narazie wynajmuje lokal w ktorym maluje bo w tamtym pokoju trzeba wstawic wieksze okno a to dopiero na wiosne najwczesniej.
    • kapselodtymbarka Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 15:00
      >tylko co jej powiedziec? Lokal zamkniety z powodu brudnych gaci?

      tak
    • devilyn Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 15:20
      Ja na Twoim miejscu odesłałabym jej te brudy i za żadne skarby bym jej już nie wpuściła do domu nawet na kawę...bleah
    • soulshuntr Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 21:55
      a mowia ze chlopy to swinie, a tu prosz.
    • vandikia Re: Sprawa brudnych majtek 30.12.12, 22:31
      gdyby nie to, że w listopadzie przechodziłam ze swoją kuzynką różne dziwne akcje, to bym chyba nie uwierzyła, że to prawda ale przekonałam się, że ludzi można spławiać, odmawiać, a oni i tak swoje i do przodu

      myślę, że trafiłaś na ten sam typ, zamiast "dziękuję" za pokój jest "chcę więcej", a w przypadku odmowy obraza majestatu, w ogóle się nie przejmuj, Twoje "nie" bez tłumaczenia (masz do tego prawo) załatwi sprawę
      u mnie załatwiło, powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka