cat4
06.03.13, 14:44
Hej, przedstawie wam taka sytuacje – moze doradzicie mi, jakie rozwiazanie jest wedlug was najbardziej sprawiedliwe:
Planujemy wynajac ze znajomymi mieszkanie.
Chodzi o podzial kosztow tego mieszkania miedzy nas, czyli o to, ile kto bedzie placil czynszu. Nas jest 4 osoby – ja, kolega Y i para (kolega X i kolezanka Z).
Jest to mieszkanie z 3 sypialniami, 3 lazienkami, salonem i kuchnia. Calosc kosztuje 1250 euro (mieszkamy w Irlandii). Sypialnie sa nastepujace:
a). 1 double ensuite – czyli z lazienka przybudowana do pokoju (troszke, ale minimalnie wiekszy)
b). 1 double ensuite – troszke, ale minimalnie mniejszy
c). 1 double + lazienka osobno, czyli trzeba wyjsc z pokoju, zeby do niej wejsc, jest naprzeciwko drzwi do pokoju.
Kolega X uwaza, ze powinnismy podzielic koszt rowno na pokoje (z tym, ze ten z osobna lazienka powinien byc troszke tanszy) bez wzgledu na to, ile w pokoju mieszka osob.
Ja uwazam, ze powinnismy podzielic koszty na osoby, i sadzilam, ze podzielimy to na przyklad tak:
a). Double ensuite wiekszy – para razem – 530 calosc, 265 od osoby
b). Double ensuite mniejszy – ja - 370
c). Double z lazienka osobno – kolega Y – 350
Razem 1250. Koszt stopniuje sie w zaleznosci od stopnia komfortu, jaki dana osoba ma.
Kolega X, z ktorym sie spieram, uwaza, ze powinnismy placic tak, ze on i jego dziewczyna po 250 = 500, kolega Y 350, ja 400.
Ja obecnie place 400 za pokoj blizej centrum, ale o troche nizszym standardzie. Mieszkam razem z kolezanka Z, ktora rowniez placi 400 za swoj pokoj. Kolega Y placi 300 za pokoj o duzo nizszym standardzie w duzo gorszej lokalizacji. Kolega X obecnie mieszka u znajomych katem i szuka sobie mieszkania.
Jak sadzicie, jaki podzial kosztow jest najbardziej sprawiedliwy i sprawia, ze wszyscy zaangazowani cos zyskuja na przeprowadzce?
Dzieki za podpowiedzi.