Gość: dori
IP: *.pl / *.enterpol.pl
23.07.04, 01:26
post dla wszystkich porzuconych i cierpiacych:)
wygrlam siebie. 2 miesiace temu zostawil mnie facet po kilku latach wspolnego
zycia mieszkania planow itd. plakalam cierpialam.
a dzis mi przeszlo. dalej go kocham ale juz nie boli. widze juz prawie same
plusy naszego rozstania. znow mam siebie nie musze sie dostosowywac prosic
patrzec jak codziennie sie ode mnie oddala. znow zyje dla siebie i sprawia mi
to niesamowita satysfakcje i radosc.
dzis 1 raz nie pomyslalam zeby do niego zadzwonic. po raz pierwszy umowilam
sie z facetem i sprawialo mi to przyjemnosc. przestalam porownywac.
zegnaj kochanie!:)