Dodaj do ulubionych

I co, wcale mam nie biegać?

22.04.13, 20:59
kobieta.interia.pl/uroda/news-ciemna-strona-biegania,nId,4
I drugi link rolewicz.pl/bieganie-nie-odchudza/

i kawałek cytatu z drugiego linku :

"excess postexercise oxygen consumption czyli tzw. EPOC – zwiększona potreningowa kosnumpcja tlenu. Chodzi o to, żeby nas organism spalał kalorię nie tylko podczas wysiłku, a przede wszystkim między treningami. oraz przyrost czystej masy mięśniowej (czyli LBM).

Jaki jest wpływ aerobów na EPOC? Otóż niemal żaden – intensywność tego ćwiczenia jest zbyt niska aby w istotny sposób podnieść konsumpcję tlenu na wiele godzin po zakończeniu ćwiczeń.

Jaki jest wpływ aerobów na LBM? Zdecydowanie negatywny – aeroby mają działanie katabolityczne i z reguły przyczyniają sie do utraty czystej masy mięśniowej".

Lepszy będzie rower? Przecież to też jest obciążenie, a biegając, przecież trzeba przemieścić swoje ciało mięśniami.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:06
      bo biegać trzeba umieć, najlepiej interwałami, szybko, wolno, szybko, wolno :)

      no ale ja wolę rower, przed chwilą wróciłem z rowerku, przyjemnie się jeździło i wreszcie przydały mi się nowe lampki ledowe :)

      • varna771 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:13
        ja uwielbiam biegać. Żeby schudnąć potrzebna jest odpowiednia dieta + sport wówczas są efekty.
    • kbjsht Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:14
      bieganie fajniejsze, jakoś więcej radości daje , może więcej endorfin uwalnia
      • soulshuntr Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:32
        bieganie to pikus w porownaniu z lazeniem po gorach.
        • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 22:22
          Góry bez porównania. Jak żem młodsza była, to całe Tatry prawie złaziłam w tydzień :) Byłam na wagarach w szkole, pociągiem jeździłam, stopem też. Teraz człek mądrzejszy i nie szlaja się stopem.
          No i po górach tez sama, no nikt nie chciał ze mną :(. Teraz jakoś to można zorganizować, są fora tematyczne, no i znajomych się bardziej dobiera do swoich zainteresowań
        • kbjsht Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 15:21
          a no też fajnie :)
    • piataziuta Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:16
      Najlepiej biegać, a po bieganiu wzmacniać mięśnie.
      Bieganie oprócz spalania kcal, poprawi krążenie, dotleni ciało, poprawi wytrzymałość i kondycję.
      Wzmacniając się bezpośrednio po bieganiu, osiąga się lepsze efekty.

      Powiedziała piąta ziuta 15 min po tym, jak zrezygnowała z wieczornego treningu.
    • mila2712 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:18
      Tak rower będzie lepszy

      mnie jest dzięki temu mniej :p
      • jan_hus_na_stosie2 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:25
        stacjonarne pedałowanie to nie to samo co przemykanie bezszelestnie rowerem wśród tych pagórków leśnych, tych łąk zielonych, pól malowanych zbożem rozmaitem, wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem
        • gree.nka Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:30
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > stacjonarne pedałowanie to nie to samo co przemykanie bezszelestnie rowerem wśr
          > ód tych pagórków leśnych, tych łąk zielonych, pól malowanych zbożem rozmaitem,
          > wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem

          się nie chcę wtrącać, ale ludzie co dopiero to zboże zasiali :)
          • mila2712 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:45
            gree.nka napisała:

            > jan_hus_na_stosie2 napisał:
            >
            > > stacjonarne pedałowanie to nie to samo co przemykanie bezszelestnie rower
            > em wśr
            > > ód tych pagórków leśnych, tych łąk zielonych, pól malowanych zbożem rozm
            > aitem,
            > > wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem
            >
            > się nie chcę wtrącać, ale ludzie co dopiero to zboże zasiali :)
            ile masz tam zasiane ?
            obok mojej pracy jest agencja, współpracujemy ( pomóc w dotacjach ? )
            • gree.nka Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:50
              nie:)
              • mila2712 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:53
                gree.nka napisała:

                > nie:)
                czyli nie zasiane ?

                PS jak do nas przychodzą rolnicy to .....elita panie elita :)))
                • gree.nka Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:58
                  rolnicy to przeważnie prości ludzie, nie myl z głupimi :)
                  choć i tacy są
                  ale w większości - ciężko pracujący :)
                  • mila2712 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 22:03
                    gree.nka napisała:

                    > rolnicy to przeważnie prości ludzie, nie myl z głupimi :)
                    > choć i tacy są
                    > ale w większości - ciężko pracujący :)
                    Odpowiem na przykładzie mojego powiatu czarnkowsko - trzcianeckiego - przeważnie młodzi ( rodzice przepisują gospodarstwa ), coraz więcej po studiach rolniczych. Owszem jest wielu ludzi gdzie na pierwszy rzut oko widać, że ciężko pracują / pracowali.
        • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:31
          Moją miłością jest rower, właśnie za to o czym napisałeś. Ale bez diety to schudnąć raczej nie da się samym jeżdżeniem na rowerze ( jeździłam codziennie po 20 km, co 3 dzień po 60 km). Schudnąc nie schudłam, bo nie musiałam. Później przytyło mi sie troche w ciągu dwóch lat. myślałam, że do zrzucenia kilogramów będzie lepsze bieganie.
          • mila2712 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:47
            kolba.kukurydzy napisał(a):

            > Moją miłością jest rower, właśnie za to o czym napisałeś. Ale bez diety to schu
            > dnąć raczej nie da się samym jeżdżeniem na rowerze ( jeździłam codziennie po 20
            > km, co 3 dzień po 60 km). Schudnąc nie schudłam, bo nie musiałam. Później przy
            > tyło mi sie troche w ciągu dwóch lat. myślałam, że do zrzucenia kilogramów będz
            > ie lepsze bieganie.
            u mnie rower i ograniczone jedzenie ( efekt widoczny po 4 miesiącach )
        • mila2712 Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 21:43
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > stacjonarne pedałowanie to nie to samo co przemykanie bezszelestnie rowerem wśr
          > ód tych pagórków leśnych, tych łąk zielonych, pól malowanych zbożem rozmaitem,
          > wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem

          Jasieńku
          już po Tobie ......

          PS nawet sobie nie wyobrażasz jakie mam na tym polu sukcesy . A od czego słuchawki i wyobraźnia ?
    • znana.jako.ggigus biegaj! 22.04.13, 21:35
      biegalam reg. co 2-3 dni i powitalam zime o rozmiar mniejsza.Biegaj jak radza - jeden dzien dlugo i wolno, drugi dzien interwaly. trzeci raz w tyg na luzie.
      polecam po bieganiu, korzystajac z cieplych miesci, po powrocie do odmu robic brzuszki i pompki
    • maitresse.d.un.francais jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:40
      więc mi ten artykuł wisi :-)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:41
        no to koścista lub pączkowata pewnie jesteś ;)

        • kolba.kukurydzy Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:55
          Pączkowata troche, dlatego schudnąć chcę. Tylko nie wiem czy nachrzaniać tylko rowerem, czy biegać też. Wolę rower.
          • maitresse.d.un.francais rób to, co bardziej lubisz 22.04.13, 21:58
          • grassant Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 23.04.13, 13:48
            Biegać możesz tylko poniżej bmi 70.
            • grassant Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 23.04.13, 13:48
              sorki poniżej 23:)))
              • mila2712 dlaczego 23.04.13, 13:54
                no proszę...... dr grassant odpowiada ....
                • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego 23.04.13, 17:44
                  mila2712 napisała:

                  > no proszę...... dr grassant odpowiada ....

                  no i niech odpowiada, ja mu nie odpowiadam i to bynajmniej nie przypadkiem
                  • grassant Re: dlaczego 23.04.13, 18:10
                    nie uważasz, ze robisz duży błąd?
                    • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego 23.04.13, 21:32
                      grassant napisał:

                      > nie uważasz, ze robisz duży błąd?

                      Zrobię wyjątek i odpowiem ci. Wprost przeciwnie.
                      • grassant Re: dlaczego 23.04.13, 21:39
                        a już myślałem, ze chodzi jedynie o drzewko:)))
                • grassant Re: dlaczego 23.04.13, 18:10
                  no oczywiście. przy większych bmi są za duże obciążenia na kończyny, szczególnie kolana i układ krwionośny (serce). Grubasy nie biegają :((
                  • mila2712 Re: dlaczego 23.04.13, 19:32
                    grassant napisał:

                    > no oczywiście. przy większych bmi są za duże obciążenia na kończyny, szczególni
                    > e kolana i układ krwionośny (serce). Grubasy nie biegają :((

                    Tak więc mamy odpowiedź.
                    Czy ta smutna mina oznacza że z "pewnych" względów nie możesz biegać ? :)))
                    Czy też jesteś zasmucony tym, że tylu ludzi ma nadwagę ?
                    • grassant Re: dlaczego 23.04.13, 21:38
                      zasmucony jestem tym, że wielu pozbawionych jest radości biegania, pływania, jazdy rowerem. i że mają cellulit.
                      • mila2712 Re: dlaczego 23.04.13, 21:45
                        grassant napisał:

                        > zasmucony jestem tym, że wielu pozbawionych jest radości biegania, pływania, ja
                        > zdy rowerem.

                        Ależ ja mam ogromną radość z jazdy na moim rowerze. Dzisiaj trwała ona 30 minut

                        i że mają cellulit.

                        a co zaglądasz a on jak pan głód zewsząd wyskakuje ?

                        PS a myśłałam że smutno Ci że jesteś no ....... otyły
                        • grassant Re: dlaczego 23.04.13, 21:51
                          to nie przemęczyłaś się. rozumiem, ze nie masz przygotowania fizycznego. najlepiej zacząć 3x/tydz. po godzinie, po dwie.

                          co wyskakuje?

                          szczerze, to jestem na granicy nadwagi (zimowe obżeranie się), ale to zgubię szybko.
                          • mila2712 Re: dlaczego 23.04.13, 23:23
                            grassant napisał:

                            > to nie przemęczyłaś się. rozumiem, ze nie masz przygotowania fizycznego. najle
                            > piej zacząć 3x/tydz. po godzinie, po dwie.

                            Nie rozumiesz.
                            Jeżdzę codziennie.
                            a Ty masz przygotowanie ?

                            > szczerze, to jestem na granicy nadwagi (zimowe obżeranie się), ale to zgubię sz
                            > ybko.

                            Właśnie chodzi o to by NIE SZYBKO. tak to nie da rady
                            • grassant Re: dlaczego 23.04.13, 23:57
                              Do pracy jeździsz? Od dawna? Jak długo będziesz jeździć?

                              Ja mam niejako wrodzone. zajmowałem się sportem dość intensywnie w pewnym okresie:)

                              To powtarza się co roku, chociaz ostatnio jakby trudniej spadam, bo więcej jem:)))
                              • mila2712 Re: dlaczego 24.04.13, 00:06
                                grassant napisał:

                                > Do pracy jeździsz? Od dawna? Jak długo będziesz jeździć?

                                Nie do pracy chodzę pieszo ( mam 500 m )
                                >
                                > Ja mam niejako wrodzone. zajmowałem się sportem dość intensywnie w pewnym okres
                                > ie:)

                                Pewno na studiach....

                                > To powtarza się co roku, chociaz ostatnio jakby trudniej spadam, bo więcej jem:
                                > )))

                                a ja jem mniej :p
                              • mila2712 Re: dlaczego 24.04.13, 00:09
                                grassant napisał:

                                ....... Od dawna? Jak długo będziesz jeździć?

                                na rowerze ?
                                o już trochę, a będę długo ...
              • kolba.kukurydzy Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 23.04.13, 17:49
                Jak bym tyle miała, to biegać nie musiałabym, tylko ewentualnie jakieś wzmacnianie mięśni.
                • grassant Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 23.04.13, 18:12
                  najpierw należy schudnąć, aby biegać, no niestety taka jest kolejność. załatwisz sobie kolano i żegnaj sporcie.
        • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:57
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > no to koścista lub pączkowata pewnie jesteś ;)


          > tam zaraz pączkowata, mam parę kilo za dużo, ale i tak nie będę biegać, bo nie znoszę, basta

          bym sobie pływała, ale:

          1. koniecznie muszę ogolić nogi, czego nie znoszę - zarówno samej czynności, jak i nóg ogolonych

          2. system basenowy typu "Płacisz za każdą minutę, pływaj i zjeżdżaj" skutecznie mnie zniechęca, dochodzą do tego jeszcze szatnie bez odrobiny prywatności i przestrzeni, z czymś rozmiaru szuflady, w czym mam upchnąć ciuchy

          błe, błe i raz jeszcze błe
        • mila2712 Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:04
          a jak nawiesz stan pośredni ?
          • jan_hus_na_stosie2 Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:06
            stan optymalny :)
            • mila2712 Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:12
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > stan optymalny :)

              witam
              oto ja optymalna :p
              PS z małą pomocą Kaizen ;)
              • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:14

                > PS z małą pomocą Kaizen ;)

                Niekończące się ulepszanie?
                • mila2712 Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:18
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  >
                  > > PS z małą pomocą Kaizen ;)
                  >
                  > Niekończące się ulepszanie?
                  małymi krokami ....dochodzimy do celu
                  • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:27

                    > małymi krokami ....dochodzimy do celu

                    Z tego, co znalazłam w wiki na temat Kaizen, tam nie ma żadnego celu - ulepszamy bez końca. Tak to odebrałam.
                    • mila2712 Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:32
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      >
                      > > małymi krokami ....dochodzimy do celu
                      >
                      > Z tego, co znalazłam w wiki na temat Kaizen, tam nie ma żadnego celu - ulepszam
                      > y bez końca. Tak to odebrałam.

                      Czytam "Filozofia Kaizen" autor Robert Maurer .
                      Polecam
                      Tam jest to inaczej przedstawione
                      • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:35

                        > > y bez końca. Tak to odebrałam.
                        >
                        > Czytam "Filozofia Kaizen" autor Robert Maurer .
                        > Polecam
                        > Tam jest to inaczej przedstawione

                        ale to Europejczyk był, gugiel mówi coś wręcz przeciwnego - "Ulepszanie nie ma końca" to jedna z zasada kaizen.


                        • mila2712 Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:44
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          >
                          > > > y bez końca. Tak to odebrałam.
                          > >
                          > > Czytam "Filozofia Kaizen" autor Robert Maurer .
                          > > Polecam
                          > > Tam jest to inaczej przedstawione
                          >
                          > ale to Europejczyk był, gugiel mówi coś wręcz przeciwnego - "Ulepszanie nie ma
                          > końca" to jedna z zasada kaizen.

                          Guguel zachorzał :p

                          Na okładce czerwona kropa a w niej jak mały krok może zmienić Twoje życie" a poniżej
                          na palcach,bez gwałtownych ruchów , spokojnie i delikatnie zadbaj o to, by żyć w wymarzonym świecie.
                          Swobodna interpretacja autora, jego punkt widzenia ?

                          Ale to dpoiero początek mojej przygody z Kaizen ....
                          • maitresse.d.un.francais Umiem znaleźć książkę bez opisu okładki, dziękuję 22.04.13, 23:00
                            nie musisz mi jej tak zachwalać, i tak nie przeczytam.

                            Owszem, istnieje takie zjawisko, jak swobodna interpretacja autora.
                            • mila2712 Nie chodziło o zachwalanie 22.04.13, 23:02
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > nie musisz mi jej tak zachwalać, i tak nie przeczytam.
                              >
                              > Owszem, istnieje takie zjawisko, jak swobodna interpretacja autora.
                              tylko tyle
      • soulshuntr Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:46
        bo pewnie nie macie komunikacji miejskiej tam bgdzie mieszkasz. Inaczej bys biegala.
        • kolba.kukurydzy Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:53
          Ja nabiegałam się za tramwajami i autobusami w swoim życiu. Ach co to za sprinty były
          • soulshuntr Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:54
            a przed kanarami ile sie czlowiek nabiegal, co nie? Taki Iron Man to pikus.
            • kolba.kukurydzy Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:05
              U nas była szajka kanarów. Jeden z przodu, jeden z tyłu. Nie było jak uciec.
              • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:07
                kolba.kukurydzy napisał(a):

                > U nas była szajka kanarów. Jeden z przodu, jeden z tyłu. Nie było jak uciec.

                To był system Kanar 2.0. U nas też taki wprowadzili.

                Zdaje się, że gapowicze zrobili się agresywni, bo system został ostatnio wzmocniony - na każdy dwuosobowy zespół kanarów przypada dwóch ochroniarzy.
                • soulshuntr Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:08
                  a ochroniarze kasuja, czy na gape jezdza?
                  • soulshuntr Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:12
                    a w ogole, nie dlugo dojdzie do tego, ze czlowiek tez bedzie musial z ochrona jezdzic komunikacja miejska. Co za czasy, co za czasy!
                    • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 22:15
                      soulshuntr napisał(a):

                      > a w ogole, nie dlugo dojdzie do tego, ze czlowiek tez bedzie musial z ochrona j
                      > ezdzic komunikacja miejska.

                      całkiem możliwe

                      zwłaszcza człowiek płci damskiej i co pomniejsze męskie kurduple

                      reszta wróci na mentalne drzewo i stamtąd będzie wydawała terytorialne poryki
        • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:54
          soulshuntr napisał(a):

          > bo pewnie nie macie komunikacji miejskiej tam bgdzie mieszkasz. Inaczej bys bie
          > gala.

          Soul, no w Warszawie??? Nie przesadzaj. :-P

          • soulshuntr Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:55
            to moze mi powiesz, ze ty z tych, ktore nie biegaja za tramwajami?
            • maitresse.d.un.francais Re: jak uważasz, ja nie biegałam i nie biegam :-) 22.04.13, 21:59
              soulshuntr napisał(a):

              > to moze mi powiesz, ze ty z tych, ktore nie biegaja za tramwajami?

              Nie. To tramwaj biegnie za mną. :-PPP

              Na szczęście przeważnie nie muszę się spieszyć.
            • tfu.tfu że zacytuję klasyka: 22.04.13, 22:07
              gentleman will walk but never run ;-)
              damy takoż nie biegajo ino suno z godnościo ;-)
              • maitresse.d.un.francais Re: że zacytuję klasyka: 22.04.13, 22:16
                Ja tam wolę tego klasyka, który pisał:

                "Spokój w bajzlu!"

                Bardzo pouczający klasyk, acz przejmujący i smutny. W razie czego polecam - to Hans Helmut Kirst.
    • grassant Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 22:41
      tak. zajmij się segregowaniem śmieci.
      • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 22:58
        A Ty co wolisz? Papierki, plastyc, czy kolorowe szkiełko? Bo moge Cię nakierować nieco.
        • grassant Re: I co, wcale mam nie biegać? 22.04.13, 23:02
          a Ty jaki masz biust? bo jeśli duży, to nie powinnaś wcale.
          • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 09:50
            ale se taki kupiłam, że cycki dobrze trzymie :)
    • allerune Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 12:48
      bieganie nie jest zdrowe, to po prostu moda :)

      owszem, poprawia kondycję i ogólną wydolność organizmu, ale biegając człowiek obciąża stawy, dużo bardziej narażony jest też na infekcje wszelkiego typu, poza tym tak jak wspomniano, nie ma szans na zbudowanie dodatkowej masy mięśniowej

      do modelowania sylwetki najlepsze są ćwiczenia na siłowni

      do zrzucania tłuszczu siłowina + aeroby (tlenowe)

      a i tak 70% sukcesu to dieta :P
      • blackglass Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 14:05
        Ja biegałam, miała super efekty w krótkim czasie, czas/km..ale co z tego waga do góry mięśnie chyba " puchły" i nie miesiłam się w swoje ciuchy i przestałam.
        A łydy takie ze kozaki trzeba było wyrzucać bo się nie dopinały :P
        • maitresse.d.un.francais Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 17:56
          blackglass napisała:

          > Ja biegałam, miała super efekty w krótkim czasie, czas/km..ale co z tego waga d
          > o góry mięśnie chyba " puchły"

          Nie, mięśnie zwyczajnie rosły.
          • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 18:02
            Ja to miałam problem z bluzeczkami dopasowanymi z długim zwężanym rekawem. Rozmiar bluzki był dobry, tylko przedramion nie mogłam wpakować w rękawki - od jazdy na rowerze hehe
        • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 18:00
          O nie, nie. Nie chce takich łyd :) Tylko szkoda, że niedawno kupiłam sobie buty do biegania, ech. Przydadzą się do spacerów z psem, bo na rower to nie nadają się.

          Jest któs kto schudł od samego biegania, od takiego poradnikowego, by móc swobodnie rozmawiać z osobą towarzyszącą? tj na poziomie tętna maksymalnego 65% do 75 %?





          • maitresse.d.un.francais Dziecko, pływaj 23.04.13, 18:09
            Być może jest ktoś, kto schudł, ale skoro Tobie od biegania rosną mięśnie, to nadal będą Ci rosnąć.
            • kolba.kukurydzy Re: Dziecko, pływaj 23.04.13, 18:15
              Yes, Madame.
          • yoko0202 to może inaczej: 24.04.13, 13:30
            kolba.kukurydzy napisał(a):

            > Jest któs kto schudł od samego biegania, od takiego poradnikowego, by móc swobo
            > dnie rozmawiać z osobą towarzyszącą? tj na poziomie tętna maksymalnego 65% do 7
            > 5 %?

            czy widziałaś gdzieś grubego biegacza?
            bo ja nie.
            jeżeli chodzi o 'swobodną rozmowę' to po pierwsze, jak się biega to się nie gada bo to jest trening a nie spotkanie towarzyskie, a po drugie ktoś, kto zaczyna biegać i ma marną kondycję nie będzie w stanie przebiec nawet 500 m bez zadyszki, o żadnych konwersacjach nie ma tu mowy.
            z czasem po prostu biegniesz, masz siłę, nie sapiesz jak lokomotywa.
            i owszem, chudniesz.
            ręce i nogi mi z cichym szelestem opadają jak czytam wielce mądre wywody wszystkich świętych, że od tego się nie chudnie, od tamtego też się nie chudnie itp itd.
            każdy wysiłek fizyczny, uprawiany regularnie i konsekwentnie, + sensowna dieta, spowoduje, że palisz tłuszcz, pracują mięśnie, wyglądasz lepiej i czujesz się świetnie.
            rób to, co lubisz - rower na zmianę z bieganiem, np. 4 razy w tygodniu; bieganie dla niedoświadczonych potrafi wymęczyć i zniechęcić, proponuję marszobiegi, z porządną rozgrzewką, rozciąganiem na koniec, słuchawki na uszy, jedziesz godzinkę i będziesz mieć efekty. Powodzenia.
    • six_a Re: I co, wcale mam nie biegać? 23.04.13, 21:43
      a co ty masz wagę na czole wypisaną, że tak się przejmujesz?
      w przeciwieństwie do wagi wysportowaną sylwetkę da się zauważyć, i sorry, ale nie wierzę w puchnięcie łydek do biegania, chyba że już teraz nie mieścisz się w żadne kozaki. mięśnie może i więcej ważą, ale kuśwa lepiej wyglądają od ciut mniej ważącego tłuszczu.
      dziękuję za uwagę.
      • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 24.04.13, 09:13
        no właśnie piszą w artykule, że biegając to tkanka mięśniowa się zmniejsza, i kostna, a tłuszczowa nie za bardzo.

        Wiem, że na rowerze można sobie ukształtować sylwetkę, bo schudnąć to bez diety nigdy nie schudłam, a jeździłam bardzo dużo. wtedy za bardzo mi nie zależało na zgubieniu tłuszczyku, bo miałam wagę normalną w kierunku do szczupłej - takie BMI (nie pamiętam jakie dokładnie)

        No a teraz chcę zgubić z 5 kg, tylko że ograniczeniem jedzenia nie bardzo rady daję, bo zleciałam zaledwie w zeszłym roku tylko 3 kg. Przez zimę spowrotem nadrobiłam te 3 kg.

        No więc, chwytam się innego sposobu, by zrzucić te 5 kg minimum. Ale o bieganiu tyle się niedawno naczytałam, że do schudnięcia to niestety bieganie się nie nadaje.
        • six_a Re: I co, wcale mam nie biegać? 24.04.13, 13:33
          >No więc, chwytam się innego sposobu, by zrzucić te 5 kg minimum.

          aha, to powodzenia w tym szukaniu. myślę, że zanim się doszukasz, będziesz już miała do zrzucenia 10.
        • yoko0202 Re: I co, wcale mam nie biegać? 24.04.13, 13:43
          kolba.kukurydzy napisał(a):

          > no właśnie piszą w artykule, że biegając to tkanka mięśniowa się zmniejsza, i k
          > ostna, a tłuszczowa nie za bardzo.

          60-70% - jest to to tętno które najbardziej Ciebie interesuje, podczas którego spala się najwięcej tłuszczu
          70-80% - zakres tętna budujący wytrzymałość organizmu, wpływa na rozbudowywanie pojemności płuc oraz wzmacnianie mięśnia sercowego, też się przydaje
          dlatego najlepszy jest trening interwałowy - marszobiegi + krótki sprint.

          Jeżeli chodzi o spalanie mięśni, przy treningu ciało szybciej pobiera energię z rozpadu białek z mięśni, niż z tłuszczu, bo tak jest łatwiej. I po to trzeba mieć dużo białka w diecie, żeby to uzupełnić, + można stosować suplementy - proponuję poczytać o diecie właśnie i o suplach, co kiedy jeść przed i po treningu, żeby zapobiec paleniu mięśni.
          • yoko0202 aha 24.04.13, 13:49
            nigdy przenigdy nie trenujesz niczego na czczo - wtedy organizm natychmiast sięga po masę mięśniową
            godzinę przed treningiem konkretny posiłek, tuż po treningu uzupełnić węglowodany (niewielka porcja, banan, baton owsiany itp., mała porcja ryżu z warzywami) a godzinę później czyste białko do odbudowy mięśni

          • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 24.04.13, 14:30
            Dzięki Yoko0202. Zatem zabieram się do roboty :)
      • yoko0202 amen n/t 24.04.13, 13:50

        • kolba.kukurydzy Re: amen n/t 24.04.13, 14:35
          Skopiowałam i zapisałam wszystkie Twoje odpowiedzi, by w razie potrzeby szybko do nich zajrzeć.
          To moje początki z bieganiem.
    • paco_lopez Re: I co, wcale mam nie biegać? 24.04.13, 08:23
      i to jest właśnie zajob naszych czasów. co ty w nasa golema tworzysz do lotu na marsa ? pojeździj na rowerze, obserwuj ludzi, zatrzymaj sie na coś do picia . co chcesz osiagnąć ? wygląd superseksi czy medal na olimpiadzie ??
      • kolba.kukurydzy Re: I co, wcale mam nie biegać? 24.04.13, 09:33
        Na rowerze jeżdżę z 1,5 litrową butelką wody. Zatrzymuję się w sklepie by uzupełnić ewentualne braki w wodzie. Na ludzi i otoczenie tak kiedyś patrzyłam, że się zgubiłam i wyjechałam poza obszar dość już obszernej mapki, którą wcześniej sobie wydrukowałam. Przejechałam wtedy 85 km, wyjechałam dosyć późno, więc musiałam się spieszyć, to i trasę przejechałam w niecałe 5 godzin.

        Niestety nie miałam kogo spytać o drogę, i dlatego nadrobiłam 20 km więcej niż miałam w zamiarze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka