kopov
10.08.04, 12:28
Kiedyś jednego dziadka naszła w nocy ochota na golonkę, ponieważ miał jedną
swinię to odrąbał jej te golonkę i zeżarł. Na drugi dzień, żal mu sie zrobiło
prosiaka więc aby ulzyc jego cierpieniom wystrugał drewnianą protezę
świńskiej nogi.
Swinia przyzwyczaiła się do nowej nogi i zyli sobie wspólnie na zbitej
dechami wsi. Pewnego dnia na ową wieś zawitała delegacja Towarzystwa Opieki
nad Zwierzętami, trafili oczywiście na świnie z protezą i tak ich wzruszył
widok tej swini z drewnianą nogą, że przyznali dziadkowi medal za "wyjatkowe
serce dla zwierząt" No i jak tu nie wierzyć w ludzką miłość do zwierząt?:)