Dodaj do ulubionych

Trudna znajomość internetowa

24.11.13, 16:25
Mam dosyć złożoną i trudną historię. Mam 30 lat, rok temu poprzez FB poznałam chłopaka, Anglika, który sam mnie zaczepił, za pośrednictwem mojej koleżanki. Historia trudna, bo on miał emocjonalne rozterki, których nie byłam świadoma. Mieliśmy się spotkać po 5 dniach i do dziś się nie widzieliśmy a minął rok. On miał przykre zdarzenie, że został uderzony w głowę, ma tętniaka, którego musiał leczyć, to go unieruchomiło na kilka miesięcy. Przez cały czas byliśmy w kontakcie i się w nim zakochałam. Dziwnie, nie wierzyłam w takie cuda, ale się stało. On też niby się zakochał, ale miał duże niedoleczenie emocjonalne po odrzuceniu przez moją wspomnianą wcześniej koleżankę. Ja długo nie wiedziałam o całej sprawie i że to było coś poważniejszego niż kawa mimo, że trwało bardzo krótko. Wynikiem tego dla mnie za późno było na wycofanie się, bo już się emocjonalnie zaangażowałam. Dużo rzeczy się po drodze wydarzyło. Niby miał przyjechać i ciągle coś stało mu na przeszkodzie, potem doszłam do wniosku , że pisanie mu wystarczało. W między czasie pojawiła się jakaś koleżanka, z która miał epizod i tyle, ale mimo wszystko gdzieś się jej imię przewijało. Uspokajał mnie, że nie mam być o co zazdrosna itp. Między nami naprawdę było fajnie, on się uczył polskiego, bardzo dobrze mu szło, był mi bardzo bliski, rozmawialiśmy o wszystkim. Na 30 urodziny w lipcu przysłał mi kwiaty i życzenia. Naprawdę byłam zaangażowana w tą znajomość i wierzyłam w jej powodzenie. Z końcem sierpnia miał przyjechać, ale.. coś się wydarzyło. Okazało się , że ta koleżanka częściej się pojawiała i że jest w ciąży..Dostałam policzek życia, bo mnie potwornie okłamał. Tłumaczył się, że to był nic nie znaczący seks, że nie ma do niej uczuć, ona nie ma tego czegoś, że seks im się trafił kilka razy po pijaku.. Przeżyłam coś okropnego. Poza tym, że dałam się wciągać w znajomość tego typu, zostałam bardzo oszukana. Złożoność tej historii polega na tym, że Anglik miał przyjaciela, który się rozwiódł w marcu b.r..Ma dwójkę małych dzieci 6 i 4 lata. Żona chciała się z nim rozwieść, bo za mało było go w domu, no i przytrafiła mu się jednorazowa zdrada, która była kropką nad "i". W grudniu mu oświadczyła, że chce rozwodu, w lutym zaszła w ciążę z nowym facetem a w marcu się rozwiedli. Dużo o nim słyszałam, ponieważ byli przyjaciółmi z moim Anglikiem. Cały szkopuł polegał na tym,że jego kumplowi podobała się wspomniana wcześniej koleżanka, którą podobno Anglik nie był zainteresowany. Historia znalazła taki finał, że najpierw ja się dowiedziałam o koleżance i niechcianej ciąży. (Gdzie on o mnie wszystkim mówił, że jestem jego dziewczyną, chwalił się mną itp) , następnie o niej dowiedział się były już przyjaciel. Ponieważ Panowie mieli bójkę przy wymianie tych informacji wylądowali w szpitalu i mój wtedy Anglik poprosił kolegę by z jego konta na FB do mnie napisał, żebym się nie martwiła, że się nie odzywa, bo jest w szpitalu. Tym oto sposobem poznałam się z jego przyjacielem, o którym bardzo dużo wiedziałam i w druga stronę to samo. Rozmawialiśmy ze doba 5 godzin..No i rozmawiamy do dziś. On mi bardzo pomógł dzięki tym rozmowom przejść jakoś przez całą traumę związaną z oszustwem i fikcją tego wszystkiego. Przyjaciel natomiast dość szybko dał mi do zrozumienia , że jest mną zainteresowany. Z czasem dowiedziałam się, że się mną interesował już bardzo dawno. Chyba obserwował zachowanie kolegi i mu po cichu zazdrościł, nie wiem, takie moje myślenie. Ja byłam bardzo oporna na coś więcej z tej znajomości, bo bardzo cierpiałam po rozczarowaniu miłosnym. Chciałam dać mu mimo wszystko szansę, ale jak w kluczowym momencie znowu nie przyjechał bo coś tam, zacięłam się.Przestałam odzywać i miesiąc tej ciszy wystarczył mi , by dojść do wniosku, że pomimo co on zrobił, to nawet jakbym na to przymknęła oko, bo się na żywo nie znamy i to był jedyny powód, dla którego chciałam dać mu szansę, to tu po prostu miałam obraz, że to nie jest facet dla mnie na życie :(. W między czasie okazało się, że wspomniana koleżanka ( ona była w Anglii na rocznym kontrakcie, jest z USA) nie jest tym za kogo się podawała, zamiast 31 lat ma 22 i jest modelką całkiem znaną na zachodzie. Także Anglik dał się zrobić w konia po całości wspomnę tylko, że ma 36 lat..
W końcu jak sobie to uświadomiłam stwierdziłam,że dam szansę jego koledze, żeby się poznać i zobaczyć czy się lubimy. Umówiliśmy się na jego przyjazd, nawet się zaczęłam cieszyć na ten przyjazd.On bardzo był nakręcony. Miał przyjechać w piątek 25.10 w środę 23.10 napisał mi, że jego była żona miała wypadek samochodowy, była w 8 m-cu ciąży. Obrażenie były poważne, straciła to dziecko, ale ją uratowali. Bardzo wolno dochodziła do siebie, miała transfuzję krwi, jakiś niedowład w nogach, miała mieć w pt operację na kręgosłup. Nasze spotkanie miało być przesunięte do czasu tej operacji. We wtorek 19.10 miała wylew krwi do mózgu, dziś zmarła :(.
Ciężko mi jest , bo to bardzo traumatyczna historia. Patrząc z mojego punku widzenia, hostoria zatoczyła krąg, tylko wątki są trochę inne. Nie wiem co teraz i nie wiem co dalej. Bardzo go polubiłam, ale wychodzi na to, że nie będzie nam się dane spotkać nawet na kawę i ciastko , jak to planowaliśmy na zupełnym początku naszej znajomości. Zapewne ta historia wyda się wszystkim dziwna i nielogiczna, że ktoś się angażuję w internetową znajomość nie znając kogoś na żywo. Jak ktoś coś takiego przeżyje, pewnie będzie mu łatwiej to zrozumieć. Ciekawa jestem jakie są wasze opinie. Czy ta znajomość może mieć jeszcze jakaś przyszłość? Nie przestanę teraz do niego pisać, bo się bardziej skomplikowało niż wcześniej. Nie wiem czemu trochę wierzę, że może jest jakaś szansa dla nas.Choć wiem, że dla mnie , osoby bez zobowiązań to jest skok na głęboką wodę. Trochę za dużo na raz dostałam biorąc całą moją historię pod uwagę.
Obserwuj wątek
    • miau.weglowy Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 16:26
      hahaha
      co zdanie to lepsze, na razie jestem po 2
      mysle, ze nareszcie sie posmieje
      • ursyda Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 16:37
        A tymczasem w Wielkiej Brytanii: " Hej, John co dziś robimy? Pijemy czy znów sobie porobimy jaja z tej głupiej Polki?".
      • nie.mam.20 zmoglas to? /nt 24.11.13, 20:48

        • miau.weglowy Re: zmoglas to? /nt 25.11.13, 22:58
          wiadomo, ze lubie surrealizm przeciez
    • light_in_august Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 16:37
      Przyznaję się bez bicia, że nie przeczytałam do końca, bo nie byłam w stanie. Powiem Ci tylko jedno - szkoda życia na wikłanie się w jakieś internetowe bzdety, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością... I szkoda życia na faceta, który kręci lody z innymi i przez rok nie znalazł czasu, żeby się z Tobą spotkać.
      • miau.weglowy never give up 24.11.13, 16:39
        ja jestem ambitna i przeczytalam
        co sie posmialam, to moje ;D

        autorce polecam pisanie scenariuszy na tasiemce. osadzic w innych realiach, sprzedac do poludniowej hameryki i zbijac kase.
        • ursyda Re: never give up 24.11.13, 16:44
          To był świetny fragment: "W między czasie okazało się, że wspomniana koleżanka ( ona była w Anglii na rocznym kontrakcie, jest z USA) nie jest tym za kogo się podawała, zamiast 31 lat ma 22 i jest modelką całkiem znaną na zachodzie. Także Anglik dał się zrobić w konia po całości wspomnę tylko, że ma 36 lat.."

          No tak się dał zrobić w konia, no - ten Anglik jeden;)
          • miau.weglowy Re: never give up 24.11.13, 16:49
            moim zdaniem mamy tu 2 mozliwosci:
            1. ktos sobie robi jaja tu (podejrzewam i dzieki za poprawe humoru ;))
            2. ktos w realu sobie z kogos zrobil, ale az tak?! ;D
            tertium non datur chyba
        • light_in_august Re: never give up 24.11.13, 16:49
          Niestety, nigdy nie byłam zbyt ambitna :/ I nie mam głowy do telenowel, a tu rzut oka wystarczył, żeby załapać, że to połączenie dallas, mody na sukces i niewolnicy isaury...
          • miau.weglowy Re: never give up 24.11.13, 16:52
            ja bym mogla robic selekcje:
            - strasznie duzo sie dzieje, nic nie kumam ale jest smiesznie - do produkcji
            - wszystko rozumiem co kto z kim i jak - kosz
        • maly.jasio vidze, ze na Tobie mozna polegac... 24.11.13, 17:39
          moglybys pisac mi streszczenia ?
          • miau.weglowy Re: vidze, ze na Tobie mozna polegac... 24.11.13, 17:52
            niestety musze cie rozczarowac
            nie mozna, bo czytam tylko wtedy, gdy poczatek mnie wystarczajaco rozsmieszy
        • wielkafuria Re: never give up 24.11.13, 18:43
          w ogole nie bylam w stanie doczytać, bo jak myslalam ze to juz koniec to przewinełam myszką i sie okazało ze jeszcze drugie tyle zostalo :/
    • system.tzw.edukacji Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 16:39
      https://i.imgur.com/emlsx.gif
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:06
      Albo to jest fake albo... nie, nie ma albo.
    • six_a Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:12
      >Czy ta znajomość może mieć jeszcze jakaś przyszłość?

      jak najbardziej. w dalszych odcinkach będziesz finansować leczenie jego tętniaków, niedoleczenia emocjonalnego, innych chorób, wymyślanych w toku gorącej korespondencji w internetach, prawdopodobnie także utrzymywać czyjeś dziecko i spłacać nieswoje kredyty. aha, nigdy się nie spotkacie, ale może to i dobrze.
      mniej kłopotu.
      • system.tzw.edukacji Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:19
        > jak najbardziej. w dalszych odcinkach będziesz finansować leczenie jego tętniaków,
        > niedoleczenia emocjonalnego, innych chorób, wymyślanych w toku gorącej
        > korespondencji w internetach, prawdopodobnie także utrzymywać czyjeś dziecko
        > i spłacać nieswoje kredyty

        Grunt, że nie-Polak. Panie Losie daj…
        • six_a Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:23
          no ale wiesz, król konga to on też nie jest. z fortuną do przekazania na konto w polsce. tak że nie ruszałabym.
          • system.tzw.edukacji Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:29
            > no ale wiesz, król konga to on też nie jest. z fortuną do przekazania na konto
            > w polsce. tak że nie ruszałabym.

            https://i.imgur.com/EGRgnMO.jpg?1
    • berta-death Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:20
      Albo trafiłaś na gimnazjalistów robiących sobie jaja, bądź osoby które zatrzymały się w rozwoju na tym właśnie etapie. Albo na jakiegoś totalnego świra, mnie się to kojarzy ze schizofrenią albo dwubiegunówką. W dzisiejszych czasach, dobie tanich linii lotniczych, które dla mieszkańca uk są naprawdę tanie, nie ma najmniejszego powodu, żeby się nie spotkać face to face. Chyba, że się nie chce. Albo jaja sobie robisz na forum.
      • six_a Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:28
        nasampierf to ona się powinna spotkać face to palm.
      • light_in_august Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:34
        Na gimnazjalistów trafiła gimnazjalistka. Bo co powiedzieć o kobiecie, która od roku żyje jakimiś z palca wyssanymi historiami z cudzego życia (bo jej życie to to nie jest), problemami, które nie istnieją (a jeśli istnieją, to nie są jej problemami, tylko ludzi gdzieś heeen daleko, z innego świata, nie jej świata)? O kobiecie w wieku lat 30, która zakochała się w jakimś fikcyjnym bycie, internetowym niedorozwoju? Brak słów, naprawdę...
    • sl.13 Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 17:55
      Streszczenie, anyone?
      • alpepe Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:21
        W skrócie to była żona faceta, który pisał na facebooku w zastępstwie prawie fagasa wątkodawczyni do watkodawczyni i który praktycznie rozkochał w sobie wątkodawczynię i już mieli się spotkać i połączyć ciało i duszę, wykitowała na tętniaka po poronieniu dziecka, które miała z kochankiem. Wątek poboczny, czyli prawie fagasa, który miał być fagasem, ale był pucharem przechodnim u innych koleżanek wątkodawczyni i zrobił dziecko lasce, która jest znaną dwudziestoletnią modelką wyglądającą na 32 lata, pominę.
        • sl.13 Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:23
          Albo za długie, albo za trudne.:(
      • zwariuje.od.tych.glupot Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 12:57
        Tym oto sposobem poznałam się z jego przyjacielem, o którym bardzo dużo wiedziałam i w druga stronę to samo. Rozmawialiśmy ze doba 5 godzin..No i rozmawiamy do dziś. Przyjaciel natomiast dość szybko dał mi do zrozumienia , że jest mną zainteresowany.

        Ja byłam bardzo oporna na coś więcej z tej znajomości, bo bardzo cierpiałam po rozczarowaniu miłosnym.

        Umówiliśmy się na jego przyjazd, nawet się zaczęłam cieszyć na ten przyjazd.On bardzo był nakręcony. Miał przyjechać w piątek 25.10 w środę 23.10 napisał mi, że jego była żona miała wypadek samochodowy, była w 8 m-cu ciąży. Obrażenie były poważne, straciła to dziecko, ale ją uratowali. Bardzo wolno dochodziła do siebie, miała transfuzję krwi, jakiś niedowład w nogach, miała mieć w pt operację na kręgosłup. Nasze spotkanie miało być przesunięte do czasu tej operacji. We wtorek 19.10 miała wylew krwi do mózgu, dziś zmarła :(.

        Ciężko mi jest , bo to bardzo traumatyczna historia.

        Nie wiem co teraz i nie wiem co dalej. Bardzo go polubiłam, ale wychodzi na to, że nie będzie nam się dane spotkać nawet na kawę i ciastko , jak to planowaliśmy na zupełnym początku naszej znajomości. Zapewne ta historia wyda się wszystkim dziwna i nielogiczna, że ktoś się angażuję w internetową znajomość nie znając kogoś na żywo. Jak ktoś coś takiego przeżyje, pewnie będzie mu łatwiej to zrozumieć.

        Ciekawa jestem jakie są wasze opinie. Czy ta znajomość może mieć jeszcze jakaś przyszłość? Nie przestanę teraz do niego pisać, bo się bardziej skomplikowało niż wcześniej. Nie wiem czemu trochę wierzę, że może jest jakaś szansa dla nas.Choć wiem, że dla mnie , osoby bez zobowiązań to jest skok na głęboką wodę.
    • gyubal_wahazar Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:20
      Niezłe, ale chcę tam jeszcze gdzieś kowboi, indian i kaczufke
      • stephanie.plum Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:46
        :~D !!!
    • nie_alicja Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:28
      ale jesteście podli :-)

      laska tu flaki przed Wami wypruwa, na bezdechu, przez łzy pisze, a Wy kompletnie bez serca.
      aby Was miłością beznadziejną, internetową pokarało :-D
      • stephanie.plum Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:47
        no.
        niech się nie dziwią potem, paskudnicy, że ich nikt nie lubi...
        :~D
      • wielkafuria Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:55
        no to moze niech nie pisze na bezdechu tylko robi akapity albo punkty....
    • marguy Re: Trudna znajomość internetowa 24.11.13, 18:48
      agnesitaa,
      zmien nick na Isaura a tych dwoch Leonciow pogon.

      Naturalnie jeski cala ta historia, ktora z wielkim heroizmem przeczytalam do konca, nie jest wyssana z palca.
    • znana.jako.ggigus to jest harlequin! bestseller 24.11.13, 19:41
      siadaj i pisz
    • nie.mam.20 moj program AV sugeruje, ze facet jest z Nigerii 24.11.13, 23:40

    • kseniainc Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 11:33
      Zachowujesz się jak desperatka jakaś,a może już za zimno by poznać kogoś omijając łącza-nie lubisz chłodu(?)
      Widać,że jesteś tak naiwnie łatwowierna,że można wcisnać Ci każdy kit i łykasz jak rekinek.
      Albo trollujesz
    • nosorozecwlochaty Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 12:48
      Najpierw skasuj konto na tym całym Fejsbuka. Albo poproś ojca by ci zrobił filtr rodzicielski na komputerze, bo sama pewnie nie wytrzymasz bez pisania tych głupot. A potem zajmij się własnym realnym życiem.
    • elton_dzwon Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 13:04
      to chyba jakiś nowy typ oszustwa nigeryjskiego, tylko zamiast kasy traci się czas, w którym mogło by się kasę zarabiać

      *to Lem powiedział że dopóki nie zobaczył internetu nie wiedział że na świecie jest tylu idiotów?
    • magnusg Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 14:28
      Mieliśmy się spotkać po 5 dniach i do dziś się nie widzieliśmy a minął rok.--po 5 dniach mial przyleciec do
      Polski?? On miał przykre zdarzenie, że został uderzony w głowę--on czy ty.bo tekst sugeruje to drugie.
    • kasianarozdrozach Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 21:49
      A te zony, kochanki i kolezanki to pewnie przez fb w ciaze zaszly? Nie zdziwilabym sie, gdyby Tobie tez sie to udalo.
      • light_in_august Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 22:13
        Każdy gimnazjalista wie, że przed przystąpieniem do "rozmowy" należy gumę naciągnąć na mysz...
        • miau.weglowy Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 22:59
          :D
          brawo!
        • kasianarozdrozach Re: Trudna znajomość internetowa 26.11.13, 11:01
          No tak, jak ktos nie byl w gimnazjum to ma przerabane :/
    • rach.ell Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 22:22
      napisz krocej i czego wlasciwie bys chciala ale szczerze:)
      • miau.weglowy Re: Trudna znajomość internetowa 25.11.13, 22:59
        oj co ty! chcesz zeby nudno bylo znowu?
        • ponis1990 Re: Trudna znajomość internetowa 26.11.13, 14:22
          Nie chcę cię martwić kobieto (jeśli ta cała historia prawdziwa jest) , ale mój kumpel, desperat taki straszny , od jednej z lasek usłyszał że... no pięknie było i cudownie na pierwszym spotkaniu, ale drugiego nie będzie, bo ona zachorowała na białaczkę (tyle że wyczaił, pisząc do niej z innego konta, że na nic chora nie jest). Tak że teges.
    • gina_rossi Na powaznie?? 28.11.13, 09:28
      Zejdz na ziemie! Przestan czytac "Harlekiny"!
      Prosze naucz sie na pamiec Twojej przyszlej biblii: "Niezalezy mu na Tobie." Grega Behrendta i Liz Tuccillo. Moze wtedy zmadrzejesz.
    • makinetka82 Re: Trudna znajomość internetowa 08.12.13, 08:44
      No to ja streszczę, skoro już się pofatygowałam. Autorka miała kumpelę , której znajomy z Anglii zaczep[ił Autorkę na Facebooku, ale miał tętniaka i nie mógł przyjechać. W między czasie tętniak nie przeszkodził mu flirtować z ww kumpelą Autorki. Nic to ...Flirtował też z inną, 22 letnią modelką która podstępnie oszukała go twierdząc, ze inaczej się nazywa i ze ma 36 lat. tak zawzięcie z nią flirtował, ze zaszła w ciążę. Na to spienił się jego przyjaciel, któremu owa modelka się podobała, i dał mu po buzi tak solidnie, że nasz Anglik wylądował w szpitalu..Stamtąd, złożon niemocą wielką, wysyła innego Przyjaciela , by napisał do Autorki ze swojego konta... i tak zaczyna się znajomość Przyjaciela z Autorką... są rozmowy, plany przyjazdu.. aż tu nagle była żona Przyjaciela, w 8 miesiącu ciąży (sic!) zalicza wypadek i poronienie... odzyskuje siły w szpitalu , ale też nie do konca, bo ma wylew i umiera : ))) Niby nic zabawnego, ale wspomniana wyżej żona umiera 19. 10, Przyjaciel zaś w dniu 23.10 kontaktuje się z Autorką, że nie będzie mógł przyjechać w dniu 25.10, tylko przyjedzie po operacji..W sumie nie byłam w Anglii już ze dwa lata, ale zadziwiająco daleko zaszła brytyjska medycyna, czyż nie? Poza tym, dni tygodnia też chyba poprzestawiali ostatnio..

      Nie, agnesiito, tak historia nie wydaje nam się dziwna i nielogiczna dlatego, ze ktoś w niej zaangażował się w znajomość przez internet. Takie rzeczy się zdarzają,wiem z własnego doświadczenia. Tyle ze to jest jakaś grafomania.Ta historia to są bzdury wyssane z palca, co w sumie mnie średnio zaskakuje, wiedząc co ludzie potrafią wstawiać do internetu. Co mnie osobiście dziwi to fakt, że chciało ci się poświęcić tyle czasu na taką bzdurę... serio, powinnaś sobie znaleźć hobby jakieś...
      • kalllka Re: Trudna znajomość internetowa 08.12.13, 14:04
        Przecież to właśnie "hobby" agniesity.
        Skąd inad wiadomo,ze w sieci najlepiej opłacane
        Im głupiej i dłużej tym lepiej... Bo Każdy użeracz czuje w obowiązku dobra rada dobic!podbić wątek, wpis...taka prawidłowość zidentyfikowana dla polskiej sieci juz lata temu
        Tak w polskiej sieci zaczynali blogerzy- best sellerzy; udowadniajac światu, ze niemożliwe gdzie indziej "tu"jest jak najbardziej- possible ://

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka