Dodaj do ulubionych

Stewardesy

    • Gość: hej Re: Stewardesy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 16:56
      Mam dwa pytania do art.
      Po co stewardesa pcha 120-kilogramowy wózek? Nie można zebrać zamówień i
      roznosić? Nie widziałam, żeby w restauracji kelnerka przychodziła do stolika z
      barkiem na plecach?
      Co do alkoholu. Dlaczego nie wprowadzi się limitu drinków, zamiast skarżyć się
      na rzygi i pijanych, których trzeba wynosić z pokładu. Samolot to nie pub,
      gdzie każdy może do oporu chlać!
      • the_dzidka Co za bzdura! 16.08.04, 17:40
        Gość portalu: hej napisał(a):

        > Mam dwa pytania do art.
        > Po co stewardesa pcha 120-kilogramowy wózek? Nie można zebrać zamówień i
        > roznosić?

        Weź się zastanów!
        Po perwsze samolot to nie knajpa, gdzie masz w karcie 25 róznych dań do wyboru.
        Ogólnie rzecz biorąc, wszyscy dostają to samo (ominawswzy podział "klasowy" ;)
        A jak ma zebrać zamówienia i roznosić, jeśli na pokładzie ma 170 pasażerów i
        wszyscy chcą jeść NARAZ, a ma na to dwie-trzy godziny lotu? Chodzić z każdą,
        identyczną paczką tam i z powrotem, od kuchni przez wszystkie miejsca, aż do
        ogona?
        W restauracji 170 osób to jest nieraz trzy dni, a tu dwie godziny.
        Jakby nosiła to jedzenie na tacy, zaraz jeden z drugim skarciłby ja za
        opieszalość.
      • aleksandrynka Re: Stewardesy 16.08.04, 18:32
        jak sobie wyobrażasz zbieranie zamówień i roznoszenie tac na trasie, gdzie lot
        po osiągnięciu odpowiedniej wysokości do schodzenia do lądowania trwa godzinę?
        Jak to zapamiętać? Jak zbierac tace? Pomyśl chwilkę, to nie restauracja, gdzie
        każdy ma nieograniiczoną ilość czsu na wypicie swojego drinka, czy zjedzenie
        obiadu. A stewardesa to nie kelnerka, to tez kucharka i sprzątaczka (w
        uproszczeniu)...

        kiedy stewardesa widzi, że ktoś przegina, to nie podaje raczej więcej trunków.
        No ale jest strefa bezcłowa,(do niedawna cała europa, w unii już nie) gdzie
        każdy coś może kupić i obalać na miejscu. Można też wnieść. Sama widziałam
        bandę chińczyków uwalających się Balantajsem wyjętym z torby. Krzyków i zabawy
        nie było końca, mimo że reszta pasażerów chciała spać...
        • Gość: hej Re: Stewardesy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 20:03
          ok. czyli rozumiem, że przetoczenie się przez samolot z wózkiem jest
          łatwiejsze? ok, wasz kręgosłup nie mój.
          Zamówienia są na napoje, nie każdy chce, więc nie mów, że 170 pasażerów będzie
          chciało, kto chce, to woła, a ona sobie zapisuje i przynosi.
          Gdzie ja mówiłam coś o tacach. Chodzi o to, żeby bidulki nie męczyły
          kręgosłupów i tyle
      • skygirl Re: Stewardesy 07.12.04, 16:22
        a po co latac w kolko z tym jedzeniem
    • Gość: hrabina Z-ska Re: Stewardesy IP: *.client.comcast.net 17.08.04, 11:44
      Z tych wszystkich wypowiedzi na forum wynika,ze szefowie LoT-u cos powinni
      zrobic w dziale uslugi i obslugi pasazerow na pokladzzie. Moze na kursie dla
      stews powinno byc omawiane ,na rowni z sytuacjami awaryjnymi, czym jest etyka
      zawodu i na czym polega profesjonalizm. Poirytowana twarz nie nalezy do
      profesjonalnych atrybutow stews,
      • Gość: katja Re: Stewardesy IP: *.adsl.xs4all.nl 17.08.04, 15:10
        nie cierpie latania, ale czasami trzeba wsiasc do samolotu i przeleciec jakis
        tam kawaleczek. jak dotad latalam tylko z LOTem i musze powiedziec, ze mam
        ogromne szczescie do stewardes. zawsze mile, opiekuncze, gotowe pomoc w
        jakikolwiek sposob, zeby ulzyc cierpiacemu czyli mnie zamknietej w samolocie.
        zal mi kolesia, ktory wyrzygal sie taka iloscia slow niecenzuralnych
        (stewardessy to chamki z malych wioch). wedlug mnie ma kompleks malego penisa i
        bije zone w domu, a samoloty oglada zza siatki otaczajacej lotnisko hehehe!
        • Gość: J Zaplaci te $800 za bilet i mysli ze jest panem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.08.04, 08:19
          Latalem i LOTem i innymi liniami. LOT - przecietnie uprzejme stewardessy.
          Normalka. W innych liniach tez. Chwale baardzo sobie BA. Za punktualnosc i
          poziom obslugi. W Locie jest nie najgorzej. Obserwuje roznych pasazerow i widze
          takich, ktorzy wyobrazaja sobie, ze za te 800 dolcow (podroz przez Atlantyk)
          nalezy im sie obsluga niemalze na kolanach. A stewardessa powinna ich po rekach
          calowac. Bez przesady! Moje doswiadczenie jest takie, ze jezeli zwracam sie do
          pani w mundurku w uprzejmy sposob, to najczesciej jestem obsluzony wlasciwie.
          Oczywiscie zdarzaly sie wyjatki i super nieprzyjemna obsluga, ale to byly
          zdarzenia sporadyczne. Zapewniam, ze chamskich zachowan pasazerow widzialem
          znacznie wiecej.
          Ale byly tez zdarzenia super mile. Pamietam, lecialem LOTem z Toronto do
          Warszawy z dwuletnim synkiem. SAmolot byl wypelniony w 30%. Chlopak biegal
          miedzy fotelami tam i spowrotem. W pewnym momencie znuzony lotem zasnalem. Po
          jakims czasie budzi mnie bardzo mila stewardessa i mowi
          - Przepraszam, ze budze, ale panski syn zdaje sie zrobil kupe w pieluche, czy
          mam mu ja zmienic?
          Oczywiscie zrobilem to sam, ale pani byla bardzo mila.
          Z wypowiedzi, ktore wyczytalem na tym forum budzi sie we mnie mala refleksja.
          Sa ludzie, ktorzy pamietaja o zlych zachowaniach latami, bardzo je w
          sobie "podkrecaja". W ten sposob nie wiem co chca osiagnac - poprawic mniemanie
          o sobie, ze jest sie tak waznym swiatowcem - biznesmenem i ma sie tak wielkie
          wymagania? Bardzo im wspolczuje, bo strasznie ciezko zyc w przeswiadzceniu, ze
          caly swiat jest chamski wokol, bo nie pada nam do stop.
          Z drugiej strony - bywa, ze stewardessy sa niemile. To przykry zgrzyt. Ja
          staram sie o tym nie pamietac.
          Jeszcze jedna uwaga. Juz zupelnie na marginesie. Nie wiem co sie ostatnio
          stalo, ale w LOT bardzo popsula sie kuchnia. Wiem, ze linie oszczedzaja na czym
          sie da, bo konkurencja. Ale ile kosztuje ten "zaoszczedzony" posilek? O dolara,
          czy trzy taniej? Ja chetnie zaplace dwadziesicia wiecej, by miec na dlugiej
          atlantyckiej trasie dobre i smaczne przekaski. Z dobrej kuchni wlasnie kiedys
          slynal LOT. Teraz to sie bardzo popsulo.
          Zrobcie cos z tym na litosc boska!
          • Gość: XXX FOR ALL Re: Zaplaci te $800 za bilet i mysli ze jest pane IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 18.08.04, 14:12
            w 99% zgadzam się z tym co opisujesz i jak to widzisz.... zmorą naszych czasów
            jest zbyt szybki skok wielu ludzi wczoraj rower i PKS dziś samochód, jeszcze
            rok temu autobus teraz samolot... niestety dość często widać taki sposób
            myślenia jak opisujesz ..wydałem kupę kasy i mi sie należy nie wiadomo co.800
            dolców to już przyzwoity bilet całkiem, zdarzają się po 400 ;-)..nie ma sensu
            tego rozwijać nawet. Chamstwo mozna spotkać na kazdym kroku w samolocie
            najgorsze jest ze skazany jesteś na siedzenie obok takiego chama kilka a nawet
            kilkanaście godzin - nie jesteśmy jednak unikalni, w całej europie tak bywa z
            tym ze u nas własnie mamy ten skok...tysiące ludzi pierwszy raz wsiada do
            samochodu czy samolotu codziennie.... Niestety najczęściej podróżuje w ekonomii
            ale w C klasie też się zdaża i tu również nie można się nadziwić skąd ten
            człowiek sie urwał - jeden plus ze miejsca więcej i mozna się odrobine
            odizolować - nawiasem polecam nowy biznes Lufy naprawde robi wrażenie ;-).

            Zjazd w dół z jakościa posiłków w locie to oszczędności globalne ale przede
            wszytkim to podkreślanie róźnicy między ekonomia a biznesem to działa w innych
            liniach i być może działa locie. Nie wiem czy ostatnio leciałeś BA - to co daja
            na europejskich połączeniach nie powinni nazywać wogóle jedzeniem (sucha kanpka
            z serem?) IMHO lepiej już nic nie dawać.

            Dla mnie najwieksza zaleta linni jeśli chodzi o serwis na pokładzie to
            trzymanie poziomu - jak w MCdonaldzie czy w radomiu czy w zakopanym taki sam
            hamburger - natomiast w locie wyjątkowo często jest tak ze w jedna stronę noszą
            cie na rękach a w drugą nie mozna sie doprosić szkalnki wody. To zwykle jest
            przewagą obcych linii - są bardziej równe.


            • Gość: Eryk A nie powinny ???????????????? IP: *.proxy.aol.com 24.08.04, 01:21
              >ktorzy wyobrazaja sobie, ze za te 800 dolcow (podroz przez Atlantyk)
              >nalezy im sie obsluga niemalze na kolanach.

              W erze zalewu prywatnych, tanszych linii lotniczych jak Virgin czy Jet Blue?
              gdzie nie tylko taniej ale i lepiej??
              Oczywiscie, z caluskami to przesada, ale uprzejmosc nieco powyzej przecietnej
              by nie zaszkodzila, bo obsluga np w Virgin jest lepsza niz w tych wszystkich
              kolosach typu UE, Delta, LOT- ktore zreszta bez wyjatku ocieraja sie o
              bankructwo....
              • Gość: często podróżująca Re: A nie powinny ???????????????? IP: *.chello.pl 24.08.04, 07:32
                Tym, którzy uważają, że stewardessa/steward są kimś pośrednim między służącym,
                niańka, kelnerem, pragnę przypomnieć, że załoga pokładowa odpowiedzialna jest
                PRZEDE WSZYSTKIM za bezpieczeństwo w sytuacjach nadzwyczajnych. Zdarzają sie
                one, na szczęście rzadko, ale jeśli już od ich wiedzy, doświadczenia, refleksu,
                wyczucia zależy życie pasażerów.
                Serwowanie posiłków na pokładzie, przewijanie dzieci to sprawa dodatkowa i mało
                istotna.
                Oczywiście uprzejmości, grzeczności powinniśmy wymagać od wszystkich także od
                ekspedientek, policjantów, urzędników i przedstawicieli praktycznie wszystkich
                profesji, ale jest to temat na zupełnie nowy wątek.
                Wysokich lotów!
                • Gość: kristi Zaplaci te $800 za bilet i mysli ze jest panem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:25
                  bywa tak, że stewardesy są trochę zirytowane... ale z drugiej strony... czy Wy
                  zawsze jesteście uśmiechnięci, pogodni, uprzejmi i mili dla WSZYSTKICH...
                  szczególnie jeśli pasażer 3 krotnie przywołuje do siebie stewardesę po czym za
                  każdym razem oświadcza, że chciał sprawdzić czy guzik działa...
                  chociaż nie jestem może osobą która lata kilka razy w miesiącu... to miałam
                  okazję lecieć już dziesiątki razy... i z moich obserwacji wynika jedno... w 95%
                  to pasażerowie sprawiają że cała sytuacja z stewardesą jest raczej średnio
                  przyjemnym przeżyciem... zwykle to oni patrzą pierwsi na stewardesę krzywo bo
                  ma odstające uszy, pryszcza na czole, albo nieładne buty...
                  a bywają naprawdę upierdliwi klienci... szczególnie że wedle przysłowia "Polak
                  wie najlepiej" ludziom się wydaje że mogą sobie pomiatać i rozstawiać po kątach
                  całą załogę.. a już szczególnie jak zapłacili ileś tam pieniędzy... to mają
                  prawo wymagać i mówić co im sie podoba... wymagać można... ale przede wszystkim
                  wymagać też od siebie... uprzejmości... w stosunku do załogi która ma na głowie
                  często ponad setkę a nawet czasem dwie setki ludzi...
                  poza tym przecież bywają sprawy naprawdę ważne... np. jakieś zasłabnięcia czy
                  duszności w porównaniu do zabawy przycikiem...

                  cieszmy się życiem i dajmy trochę na luz...
                  pamiętaj że kazdy może mieć trochę gorszy dzień...
    • Gość: Naukowiec Komorki nie zaklocaja instrumentow pokladowych !!! IP: *.ph.ph.cox.net 18.08.04, 10:17
      Ta Pani co mysli ze telefon komorkowy mogl spowodowac zgaszenie swiatelek w
      kokpicie niestety si emyli. Przeprowadzono dosyc intensywne testowanie
      wiekszosci produkowanych telefonow komorkowych w Airbusach i Boeningach i nie
      stwierdzon zadnych powtarzam zadnych zaklocen w pracy pokladowych instrumentow.
      Jedynym powodem zakazu uzywania telefonow komrokowych w czase lotu to jest fakt
      ze naziemne stacje przekaznikowe telefonii komorkowej moga nie dac rady w
      przelaczniu rozmow z anteny do anteny. Powtarzam: telefony komworkowe nie
      zaklocaja instrumentow pokladowych.
      Natomiast np. kamera video jest w stanie zaklocic i to znaczaco wskazania
      niektorych instrumentow pokladowych - ale jezeli np. pilot jest poinformawany,
      ze kamera jest wlaczona to moze latwo skompsensowac wskazniki.
    • Gość: RICKY TRICKY Something about... IP: *.syd.iprimus.net.au / *.cust.syd.iprimus.net.au 18.08.04, 14:49
      Aloha!
      Nie mam doswiadczen z LOT-em wiec nie bede sie madrzyl,ale mieszkam teraz w
      Australii wiec niejako sila woli musze korzystac z samolotu.
      Chcialbym powiedziec,ze BA wcale juz nie jest taka super jak byla przed paroma
      laty; rowniez trafialy sie opryskliwe stews,ktore chyba trafily calkiem przez
      przypadek do tej pracy.Byly tez mile stews , ktore przykrywaly pasazerow,kiedy
      lecielismy gdzies tam nad Indiami ,albo oferowaly napoje dla tych ,co ze
      zdenerwowania nie mogli usiedziec lub zasnac.
      Jednak najlepszym servicem dysponowala linia EMIRATES;lecialem economy a czulem
      sie jak w FIRST CLASS.Stews byly bardzo uprzejme ,dyskretnie krazyly po
      pokladzie i z usmiechem na ustach byly na nasze kazde skinienie.
      Bardzo sobie cenie ich service i bede tak czesto jak to mozliwe korzystal z
      uslug.
      Jesli chodzi o QANTAS,to obsluga tez bardzo mila ,uprzejma i przyjazna
      pasazerom.Polecam wszystkim SINGAPURE AIRLINE lub MALASIAN - sam miod.
      A polskim liniom proponuje wziac przyklad z innych i wiecej usmiechu na tych
      pochmurnych twarzach.
      Pozdrawiam

      Ricky SYDNEY
    • Gość: Michcio Re: Stewardesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 15:52
    • Gość: Michcio Stewardessy z LOT-u są najlepsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 15:55
      Uważam, że jest to bardzo dobry i ceniony zawód. W LOT pracuja bardzo miłe
      stewardess które zawsze w czymś pomoga lub tez doradzą!! Njbardziej przeraża
      mnie myśl większości ludzi, że stewardessy to powietrzne kelnerki a to jest
      BZDURA!!! Jest to bardzo ciężka praca a jak ktoś w to nie wierzy to zapraszam
      na ul. 17 Stycznia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka