grazkavita
31.05.18, 12:16
Lotnik ratuje swoicxh pasażerów od niechybnej śmierci , ale....był pod wpływem alkoholu i koki.... Okrzyknięty bohaterem ma jednak w czasie przesłuchania , że butelki p[o alkoholu nie należą do niego , tylko do poległej w czasie katastrofy bliskiej mu stewardesy...Sumienie jednak nakazuje mu wyznanie prawdy , Idzie do więzienia i tam odnajduje wiarę w siebie i bliskich...
Daje do myślenia...