Gość: Sas IP: *.w.club-internet.fr 03.04.02, 21:22 Mam pytanie do dziewczyn: czy bylyscie w zwiazku z muzulmaninem? Jak sie czulyscie? Jak Was traktowal? Napiszcie, prosze. Poznalam chlopaka, jest inteligentny, przystojny i jest Marokanczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lena8 Polak 03.04.02, 21:49 ej dziewczyny mam pytanie, czy byłyście w związku z Polakiem. Jak się czułyście. Jak was traktował. Poznałam chłopaka, jest inteligentny, przystojny i jest Polakiem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polka Re: Arab IP: 192.168.10.* 04.04.02, 07:25 Uciekaj gdzie pieprz rośnie lub dalej!!! Ja byłam w związku z Arabem (on pochodzi z Libii). OSTRZEGAM CIĘ!!! Oni mają taki bajer, że każdą kobietę zaplączą we własne sieci. Otrząsnij się i spójrz na Wasz związek na trzeźwo! Ja na szczęście w porę przejrzałam na oczy...i teraz ...uff...nie wiem co by to było. Oni to zupełnie inna mentalność, zupełnie inne podejście do życia. Są mili dla kobiet tylko przed malżeństwem, a potem...UCIEKAJ!!! Pozdrówka! PS. Nie ma jak nasi rodowi Polacy, teraz gustuję tylko w Polakach czystej krwi. Panowie-Polacy pozdraiwam i całuję:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: za Re: Arab IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 10:43 W calej rozciągłości popieram Polkę. Nie zawracaj sobie głowy Arabem. Chyba że w przyszłości chcesz się czuć całkowicie ubezwłasnowolniona. Prędzej czy później mentalność pana i władcy wylezie na światło dzienne. Wycofaj się póki czas. Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: Arab 04.04.02, 11:06 ja nie miałam doświadczeń z arabem ale moja przyjaciółka wyszła za mąż za kuwejtczyka.. obecnie mieszka w dubaju, ma trójkę dzieci i jest zamknięta w domu. nawet na wilkanoc nie przyjechałą - jej mąż owszem... pił, tańczył z dziwkami i świetnie się bawił. ona jest rzeczą... uciekaj - to są inni ludzie niż my. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: Arab IP: *.man.axelspringer.com.pl 05.04.02, 11:31 Rozumiem, ze mnie nie pozdrawiasz, bo ja nie jestem czystej krwi:(( Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: Arab 04.04.02, 11:18 To zależy od wielu rzeczy. Stereotypowe (i najczęściej słuszne) podejście jest jakie jest, zdarzają się jednak wyjątki. Mam koleżankę, która wyszła za muzułmanina. Żyją w Polsce, mają dwójkę dzieci. Jest to jedno ze zgodniejszych i szczęśliwszych małżeństw, które znam. Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: Arab 04.04.02, 11:43 kwik napisał(a): > To zależy od wielu rzeczy. Stereotypowe (i najczęściej słuszne) podejście jest > jakie jest, zdarzają się jednak wyjątki. Mam koleżankę, która wyszła za > muzułmanina. Żyją w Polsce, mają dwójkę dzieci. Jest to jedno ze zgodniejszych > i szczęśliwszych małżeństw, które znam. Kwik - oni dopóki mieszkali w Polsce też byli super małżeństwem... wszystko się zmieniło w dubaju....kolosalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: Arab 04.04.02, 13:35 "moi" nie zamierzają stąd wyjeżdżać. a on został "przeflancowany" na nasze :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja27 Re: Arab 04.04.02, 11:23 Nie lubię uogólnień ale szczerze mówiąc nie polecam CI takiego związku. Nie chodzi mi tutaj o to ze Ci mężczyźni są gorsi, tylko zostali wychowani w zupełnie innej kulturze i prędzej czy później to wyjdzie. Mam kolegę, który jest „arabem” pracującym w Polsce. Lubię go i akceptuję aczkolwiek nie wyobrażam sobie związku z nim. W czasie naszych rozmów wychodzi z niego zupełnie inny obraz związku ..inny od tego w którym zazwyczaj my wyrastamy. No i nie licz na wierność ..... podobno wycieczki do burdeli są „typowo meskim zajęciem” – jak to mój kolega określił : ))) Wiem ze pisze to tylko na podstawie jednej znajomości i kilku dalszych znajomych ... i ludzie są przecież różni – ale w przypadku związku z Marokoańczykiem ryzyko niepowodzenia, unieszczęsliwienia Ciebie troszeczke wzrasta : ) Zycze mądrych decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Arab 04.04.02, 11:38 Niestety musze potwierdzic ten sterotyp. Znam co prawda osobiscie tylko jedno dziewczyne, ktora zdecydowala sie na taki zwiazek. Ma meza araba, 3 dzieci i zycie takie, ze... szkoda gadac. Szczescie w nieszczesciu, ze mieszka w Polsce i ma jakies tam oparcie w rodzinie i znajomych, ale nie wyobrazam sobie co musi czuc kobieta zyjaca w takim zwiazku poza kregiem swojej kultury. Znam kilka takich przypadkow z opowiadan i wlos jezyl mi sie na glowie. Kiedys widzialam w telewizji wywiad z jedna z tych kobiet. Ona miala udane, wspaniale malzenstwo i rodzine z arabem przez bodajze 5 lat dopoki mieszkali w Europie, a kiedy tylko przekroczyla granice jego kraju zaczelo sie pieklo, ktore jest prawdopodobnie pieklem tylko dla niej, bo dla jej meza i jego rodziny, to po prostu normalka. To kompletnie inna mentalnosc i chociaz zdarzaja sie wyjatki, to jednak balabym sie ryzykowac. Pozdrowka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magiczna Re: Arab IP: *.bmj.net.pl 04.04.02, 13:34 Nie pozostaje mi nic innego jak potwierdzic, to co napisaly kolezanki...Moge od siebie jeszcze poradzic Ci, zebys przeczytala ksiazke Anny Brahimi "W niewoli algierskiego prawa" - dam glowe, ze odechce Ci sie zwiazkow z Arabami. POzdrawiam i zycze szczescia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc np. dokumenty podrozy -A.Saudyjska IP: 134.65.105.* 04.04.02, 14:31 ... a w paszporcie wkleja ci jego zdjecie. To Twoj Pan, abys wiedziala i pamietala .... poza tym twoja buzia jest tylko do ogladania przez niego. Arabia Saudyjska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 04.04.02, 16:21 Dzieki dziewczyny za Wasze odpowiedzi i podpowiedzi. Znam podobne opowiadania, ale chcialam wiedziec jak to jest z "pierwszej reki" tzn od dziewczyn, ktore mialy do czynienia z ta kwestia. Nie mam zamiaru wpuszczac sie w maliny i robic z siebie niewolnice. Szkoda, ze ja i on pochodzimy z innych swiatow, no ale coz, trudno. Mysle, ze roznice mentalnosci sa miedzy nami zbyt duze, zeby cos z tego bylo. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Arab IP: *.citicorp.com 04.04.02, 17:00 Dziewczyny "z pierwszej ręki" Ci nie odpowiedzą, bo siedzą zamknięte w swoich domach w Libii czy Iraku, bez dostępu do Internetu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Arab IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 04.04.02, 17:10 Ja również muszę dołączyć się do zdania koleżanek.Skończ z tym póki jeszcze całkiem się nie zaangażowałaś.To są ludzie o zupełnie innej mentalności i zupełnie innym stosunku do kobiet.W ich kulturze kobieta jest traktowana jak najgorsze zero.Owszem przed ślubem są bardzo mili i szarmanccy, a po ślubie zaczyna się piekło.A nie daj Boże,gdy zdecydujesz się na wyjazd do niego do kraju.Mam w rodzinie daleką kuzynkę ,która poznała na studiach Algierczyka i wyjechała z nim .Siedzi zamknięta w domu,odcięta od świata i rodzi kolejne dzieci przy czym jest stale pilnowana przez teściową.Koszmar,po prostu koszmar.Uciekaj od niego jak najszybciej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: Arab IP: *.chello.pl 04.04.02, 18:40 Denerwuje mnie takie stereotypowe (żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie) podejście do ludzi arabskiego pochodzenia. To wszystko zależy od człowieka. Tak jak nie ma 2 takich samych Polaków tak nie ma 2 takich samych Arabów. Przez dłuższy czas mieszkałam w Tunezji i mój chłopak był Arabem i muzułmaninem, to był jego kraj a jednak nie traktował mnie jak niewolnicy czy coś w tym stylu. Był naprawdę cudownym człowiekiem. Bardzo często bywałam w jego domu i jego matki też nie nazwałabym niewolnicą, wręcz przeciwnie to bardzo szczęśliwa kobieta. Powiem tylko tyle, że się nie dowiesz jeśli nie spróbujesz, bo szufladkowanie ludzi na Arabów, Żydów itd. nigdy nie przyniosło niczego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Arab IP: *.echostar.pl 04.04.02, 18:53 Gość portalu: Zuzka napisał(a): > Powiem tylko tyle, że się nie dowiesz jeśli nie spróbujesz, bo Ale jeśli spróbujesz, to może być za późno. I bądź tu mądry......... Odpowiedz Link Zgłoś
freud Re: Arab 04.04.02, 19:03 Moja znajoma wyszla za Irakijczyka. Robi z nim co chce (bo to herod-baba), Misiek niemalze kapcie jej w zebach przynosi, sniadanko do lozka itp. Jak ich poznalem blizej to szczeka opadla mi totalnie. Ale w sumie sa calkiem mili. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha_72 Re: Arab... do Zuzki.. 04.04.02, 19:23 Zuzka ma racje... Nie mozna za bardzo generalizowac. Wszystko zalezy od srodowiska, wychowania i samego czlowieka. Ja znam jedno b. szczesliwe malzenstwo "amerykansko - arabskie" (kolega jest z Egiptu). Poznali sie robiac MBA w USA, oboje maja super prace i w zasadzie trudno o bardziej szczesliwe malzenstwo. Z drugiej strony mam b. bliskich sasiadkow - ona Polka, kardiolog (II stopien specjalizacji); maz - Syryjczyk (wlasna firma). Maja jedna corke (7 lat). Sasiad jest b. sympatyczny, wyksztalcony, niewatpliwie kocha swoja rodzine i naprawde nie mozna mu nic zarzucic ale np. zona nie moze pracowac zawodowo. Bo niby po co skoro maja pieniadze? A w sprawie roznic kulturowych... W prawdzie Turcja to nie jest kraj arabski ale niezlym przykladem na to, ze nie mozna "generalizowac" jest b. kancelerz Niemiec Kohl. Otoz w jednym tygodniu powiedzial on, ze nie wyobraza sobie Turcji w Unii z powodu roznic kulturowych a w drugim tygodniu ogloszono zareczyny jego syna z Turczynka (poznali sie studiujac w USA). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Arab IP: *.w.club-internet.fr 04.04.02, 20:00 Turcja nie wejdzie do Unii, nie ze wzgledu na wyznanie, ale dlatego, ze nie respektuje praw czlowieka. Ogladalas "Midnight Express"? takie rzeczy, jak w filmie nadal sie zdarzaja. moga Cie zamknac na pare ladnych lat, bo Cie nie zrozumieli. Co do rodziny Kohla, to inna sytuacja. Nie mieszaj spraw prywatnych i polityki Unii. Wracajac do watku, to musze powiedziec, ze generalnie jestem juz sceptycznie nastawiona i nie chce sobie robic nadzieji, ze ON jest inny, bo to mi nie pomoze. Mysle o nim, ale przejdzie mi to za pare dni (mam nadzieje!)Lepiej nie nastawiac sie na zbyt duzo, by pozniej byc mile rozczarowana, a nie na odwrot... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysza Re: Arab IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 22:22 nie mozna porownywac malzenst mieszkajacych w europie czy stanach z malzenstwami zyjacymi w krajach arabskich moja kolezanka zwiazala sie z jordanczykiem wszystko bylo w porzadku dopoki mieszkali w paryzu,pierwszy wspolny wyjazd do jego kraju zakonczyl sie katastrofa on zmienil sie absolutnie traktujac ja jak rzecz tlumaczac jej ze to tylko "na pokaz" bo tak tam traktuja kobiety.zerwala z nim natychmiast po powrocie i to jedyna pozytywna strona tej historii,ktos napisal o tunezjii to chyba jedyny kraj gdzie nie zauwazylam dyskryminacji bywam tam czesto u znajomych,ale to tylko moja prywatna opinia oj rozpisalam sie zycze powodzenia decyzja nalezy tylko do ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha_72 Re: Arab_ do Sas 05.04.02, 08:55 Nie chodzilo mi o Unie (ani o mieszanie spraw politycznych i prywatnych) tylko o pokazanie, ze rozni sa ludzi, rozne sytuacje i nie mozna generalizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Arab_ do Sas 05.04.02, 10:19 Blad Agnieszko, bo mentalnosci nie zmienisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magiczna Re: Arab IP: *.bmj.net.pl 05.04.02, 09:47 Gość portalu: Zuzka napisał(a): > Denerwuje mnie takie stereotypowe (żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie) > podejście do ludzi arabskiego pochodzenia. To wszystko zależy od człowieka. Tak > > jak nie ma 2 takich samych Polaków tak nie ma 2 takich samych Arabów. Przez > dłuższy czas mieszkałam w Tunezji i mój chłopak był Arabem i muzułmaninem, to > był jego kraj a jednak nie traktował mnie jak niewolnicy czy coś w tym stylu. > Był naprawdę cudownym człowiekiem. Bardzo często bywałam w jego domu i jego > matki też nie nazwałabym niewolnicą, wręcz przeciwnie to bardzo szczęśliwa > kobieta. Powiem tylko tyle, że się nie dowiesz jeśli nie spróbujesz, bo > szufladkowanie ludzi na Arabów, Żydów itd. nigdy nie przyniosło niczego dobrego Tunezja generalnie jest najmniej arabska z arabskich krajow - nastawiona na turystyke i otwarta na europejskosc. To pewnie dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: Arab 05.04.02, 09:50 ale tylko północna część, właśnie turystyczna; w głąb kraju: tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: Arab IP: *.chello.pl 07.04.02, 14:26 Tak Ci się może wydawać jeśli byłaś w Tunezji tylko z biurem podróży. Przyznam, że irytuje mnie kiedy na temat tego kraju wypowiadają się ludzie, którzy spędzili tam 2 tygodnie na wycieczce, a uważają się za znawców tamtejszej kultury. Wystarczy wyjść z dzielnicy hotelowej, żeby poznać ten kraj z 2 strony. Zobaczyć jak straszna bieda przeplata się z turystycznym luksusem. Moim zdaniem nie narodowość decyduje o tym, jakim się jest człowiekiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucwa Re: Arab dla zuzki IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.04.02, 22:27 to wracaj i dalej mu zasysaj pałe, na co czekasz????? Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: Arab 06.04.02, 08:37 Zuziu ! Nie masz racji, twierdząc, że nie ma dwóch takich samych Polaków - jest pełno takich samych Polaków, pijaków, nierobów, bijących swe żony, gwałcących je - zaręczam Ci że takich Polaków jest pełno w każdym mieście, każdej wiosce, To samo z Arabami - ich religia mówi, że kobieta jest rzeczą, więc nie dziw sie, że oni żyją w takim przekonaniu - mają to wpojone od setek lat, każde pokolenie po prostu żyje z tym tak, jak inne narody wiedzą od zawsze, że łyzka służy do jedzenia zupy - i nikogo to nie oburza, ani nie dziwi. Dlatego wolno uogólniać w tej sprawie - jeśli można uniknąć związku białej dziewczyny z Arabem - należy go uniknąc. Inaczej zostanie sie jego niewolnicą, bo taka jest rola kobiety arabskiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek. Re: Tunezja. IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 14:47 Zuzka Ty dobrze Wiesz jakie prawa mają kobiety w Tunezji. Polska przy nich wysiada. Twój Miły też dobrze o tym wie i na pewno będzie wolał mieszkać w Polsce. Zawsze ma gdzie uciec gdy My pokażesz swój charakterek. Zyczę Ci wszystkiego najlepszego. Tunezja to wspaniały kraj, taka europejska Jugosławia przed podziałem. Zazdroszczę Ci. Jak będziesz chciała to odpowiedz. Na prv jaceks2@poczta.gazeta.pl też Ci coś opowiem o sobie i o Azji. Pozdrów Kartaginę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Arab IP: *.toya.net.pl / 10.0.201.* 05.04.02, 10:16 Tak, a moze by tak sie wybrac do biblioteki lub na stronke www.islam.pl? Ja tu widze, ze czesc osob wypowiada sie na temat anty-generalizacji Muzulman. Bardzo piekne i szlachetne. Tylko nie mozna zapominac o paru sprawach "tam" kultura wynika z religii. A dla muzulmanina chrzescijanin jest mu podlegly (po prostu niewierny), a poniewaz niewierny nie moze miec wladzy nad muzulmaninem dlatego Arabowie dopuszczaja zwiazki mezczyzn arabskich z chrzescijankami, natomiast jesli ktorys z panow chcialby ozenic sie z muzulmanka to nie sie szykuje na zmiane wyznania. Dalej, mezczyzna stoi nad kobieta "bo Bog dal jednym wladze na drugimi" (Koran) i to on rzadzi, to samo przeklada sie na prawo w sadzie 1 swiadek meski=4 swiadkow zenskich. Niestety. Ponadto kobieta nawet jesli otaczana szacunkiem to zawsze istota nieczysta (szczegolnie w czasie menstruacji, dlatego raczej nikt nie wita sie w tej kulturze przez uscisk dloni). No i najwazniejsze, Koran daje mezowi PRAWO ukarania (bicia) zony, jesli popelnia ona wykroczenie przeciwko Islamowi, a ze jako zonie Koran nakazuje ci: sluchanie meza, dbanie o meza, noszenie zaslony i wiele wiele innych rzeczy; mozesz oberwac z byla jakiego powodu. A jak juz chcesz sie wiazac i miec choc namiastke szcunku: nie sypiaj z nim przed slubem, wysrubuj maxymalnie wysokosc posagu poczatkowego i koncowego (bo tylko to dostaniesz w przypadku rozwodu), juz w czasie slubu wyraz sprzeciw przeciwko zawieraniu przez niego kolejnych malzenstw ( i wtedy moze sie okazac, ze slubu jednak nie bedzie). Mam kilku znajomych wsrod Arabow, z czego czesc to dziewczyny i naprawde najczestsza przyczyna nieszczesc jest nieznajomosc tematu i religii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Arab 05.04.02, 11:04 Pytanie dotyczyło czy warto utrzymywać związek polskiej dzierwczyny z arabem. Nikt nie neguje i nie zaprzecza istnieniu ich kultury i odmienności ich kultury ale niestety muszę się tu przychylić do przedmówczyń i stwierdzić, że w większości związki arabów z polkami są nie udane. Owszem oni potrafią płomiennie wyrażać swoje uczucia na początku Kontynuowanie takiego związku prowadzi zawsze do jednego - poniżania kobiety. Oni mają to zapisane w genach Widziałam na studiach parę takich związków. Zawsze kończyły się tak samo. Zaczynały też - od płomiennych zapewnień z ich strony. Na szczęście moje koleżanki "arabeski" nie wyjechały z mężami do ich ojczyzn, ale wszystkie się rozpadły z tytułu braku poszanowania, bicia i nieróbstwa mężów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 05.04.02, 15:51 Kurcze, tragedia. Chlopak jest inteligentny, wyksztalcony, ma kilka fakultetow z ekonomii i teraz studiujemy razem nauki polityczne we Francji... jest sympatyczny, przystojny.. ale to wszystko, co wiem o islamie i o zyciu kobiet z muzulmaninami napawa mnie strachem.. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Do Sas na poważnie 05.04.02, 16:36 Gość portalu: Sas napisał(a): > Kurcze, tragedia. Chlopak jest inteligentny, wyksztalcony, ma kilka fakultetow > z ekonomii i teraz studiujemy razem nauki polityczne we Francji... jest > sympatyczny, przystojny.. ale to wszystko, co wiem o islamie i o zyciu kobiet z > > muzulmaninami napawa mnie strachem.. Droga Sas Nie wiem ile masz lat i na ile chcesz się zaangażować w ten związek. Wszystko od tego zależy. Moja paczka przez 6 lat studiów przyjaźniła się z Palestyńczykiem. Też doktorat, też języki w ogóle wspaniały kumpel do tańca i różańca. Mówiłabym o nim tak do dziś gdyby nie postanowił ożenić się z moją koleżanką. Z resztą jako kumplowi nadal nie mam nic do zarzucenia. Natomiast jeżeli chodzi o jego małżeństwo - mam kontakt z siostrą koleżanki i to choć ona pierwsza zaakceptowała to małżeństwo dziś mówi o nim zupełnie inaczej. Oni - Arabowie są naprawdę pełni czaru, szarmanccy i przystojni, często bogaci. Nie myśl jednak że po jakimś czasie Waszego wspólnego bycia on nie zechce zalegalizować związku i mieć Ciebie na własność. Powtarzam ( cytuję siostrę koleżanki) leniuchy - nie myśl, że pomoże Ci przy dziecku czy w kuchni, że znajdzie Sobie lepszą pracę by zapewnić Tobie lub dzieciom lepszy byt, lekkoduchy - zaraz po legalizacji Waszego związku zacznie Cię zdradzać bo nie ma tak jak każdy POlak moralnych oporów a jak zapragnie wyjechać do ojczyzny to już zginęłaś - jesteś przecież jego własnością ( prawo kraiów muzumańskich mówi że żona araba staje się automatycznie obywatelką tego kraju z którego mąż pochodzi.) Czy mam dalej pisać??????? Poza tym koniecznie przeczytaj sobie książkę ( nie pamiętam autorki) ale opartej na faktach "Tylko razem z córką" i pomyśl Sobie że Ty za kilka lat będziesz w takiej samej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Do Lyche IP: *.w.club-internet.fr 05.04.02, 17:27 Dzieki za odpowiedz. Mysle, ze wolnosc jest dla mnie zbyt wazna, zeby z niej rezygnowac, albo nawet ryzykowac jej utrate. Mam 25 lat i mysle powazniej, niz przed paroma laty - male romanse sa przyjemne, ale ja potrzebuje juz czegos wiecej. Na razie ten chlopak, Marokanczyk, jest moim kolega, bardzo sie lubimy i cos sie zaczelo dziac miedzy nami, ale zastanawialam sie "co by bylo gdyby.." przed tym, jak sie zaangazuje. Po przemysleniu, mysle, ze jednak tego nie zrobie. Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: Do Sas na poważnie 06.04.02, 08:43 lyche1 napisał(a): > Gość portalu: Sas napisał(a): > > > Kurcze, tragedia. Chlopak jest inteligentny, wyksztalcony, ma kilka fakult > etow > > z ekonomii i teraz studiujemy razem nauki polityczne we Francji... jest > > sympatyczny, przystojny.. ale to wszystko, co wiem o islamie i o zyciu kob > iet z > > > > muzulmaninami napawa mnie strachem.. > > Droga Sas Nie wiem ile masz lat i na ile chcesz się zaangażować w ten związek. > Wszystko od tego zależy. Moja paczka przez 6 lat studiów przyjaźniła się z > Palestyńczykiem. Też doktorat, też języki w ogóle wspaniały kumpel do tańca i > różańca. Mówiłabym o nim tak do dziś gdyby nie postanowił ożenić się z moją > koleżanką. Z resztą jako kumplowi nadal nie mam nic do zarzucenia. > Natomiast jeżeli chodzi o jego małżeństwo - mam kontakt z siostrą koleżanki i t > o > choć ona pierwsza zaakceptowała to małżeństwo dziś mówi o nim zupełnie inaczej. > > Oni - Arabowie są naprawdę pełni czaru, szarmanccy i przystojni, często bogaci. > > Nie myśl jednak że po jakimś czasie Waszego wspólnego bycia on nie zechce > zalegalizować związku i mieć Ciebie na własność. Powtarzam ( cytuję siostrę > koleżanki) leniuchy - nie myśl, że pomoże Ci przy dziecku czy w kuchni, że > znajdzie Sobie lepszą pracę by zapewnić Tobie lub dzieciom lepszy byt, > lekkoduchy - zaraz po legalizacji Waszego związku zacznie Cię zdradzać bo nie m > a > tak jak każdy POlak moralnych oporów a jak zapragnie wyjechać do ojczyzny to ju > ż > zginęłaś - jesteś przecież jego własnością ( prawo kraiów muzumańskich mówi że > żona araba staje się automatycznie obywatelką tego kraju z którego mąż pochodzi > .) > Czy mam dalej pisać??????? > Poza tym koniecznie przeczytaj sobie książkę ( nie pamiętam autorki) ale oparte > j > na faktach "Tylko razem z córką" i pomyśl Sobie że Ty za kilka lat będziesz w > takiej samej sytuacji. > > Książkę "Tylko rzaem z córką" napisała Betty Mahmoody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elve Re: Arab IP: *.netland.gda.pl 05.04.02, 20:12 chyba najprosciej byloby nie omijac z nim tego tematu, tylko szczerze porozmawiac: o religii, roznicach kulturowych i o tym, jakie problemy mogą z tego wyniknac. jestem przeciwna wrzucaniu ludzi do jednego wora tylko dlatego, ze urodzili sie w jakims kraju. to tak, jakby ktos mowil, ze na peweno jestem chuliganem, smierdzielem i zlodziejem samochodow, bo on zna paru Polakow i wlasnie tacy oni sa. przeciez nie musze tlumaczyc, ze to bzdura. Powodzenia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: Arab IP: *.ewave.at 05.04.02, 19:02 Po przeczytaniu wiadomosci z tego tematu zauwazylam,ze nie ma w nich wypowiedzi osob,ktore taki zwiazek przezyly osobiscie.Ja PRZEZYLAM!Dzieki Bogu i dobrym ludziom.Moja historia siega lat 60-tych.Moj byly maz byl mieszkancem jednego z panstewek arabskich i poznalismy sie podczas studiow na UW.Pokochalismy sie,wzielismy slub.Przez trzy lata mieszkalismy w Polsce,bo nie zgadzalam sie na wyjazd do jego kraju.Podstepnie zaprosil mnie na dwa tygodnie do swojej rodziny na wakacje.I sielanka skonczyla sie kiedy chcialam wracac do domu.Opisywanie szczegolow tutaj jest dla mnie zbyt bolesne a poza tym moja sprawa byla w swoim czasie dosc glosna w Polsce wiec pomijam szczegoly.Poza tym,ze przestalam byc traktowana jak czlowiek,kilkakrotnie bylam zmuszona rodzic dzieci,ktorych nie wolno mi bylo wychowywac,bo nie chcialam zostac muzulmanka.Ciagle bita ,glodzona i ponizana jak ostatnie bydle,zostalam w koncu zmuszana do zebrania na ulicy Kairu.Przypadek zrzadzil,ze ktoregos dnia jalmuzne dostalam od pary niemieckich turystow.Nawiazalam z nimi krotka rozmowe.Obiecali mi,ze nastepnego dnia sprobuja mnie zabrac samochodem do niemieckiej ambasady.Dzieki szczesliwemu zbiegowi okolicznosci przedsiewziecie sie powiodlo.Poza tym okazalo sie,ze przez szereg lat poszukiwala mnie policja kilku panstw.Ten dzikus nie mial szans potraktowac mnie tak jak zwykle oni traktuja swoje kobiety w ich kraju.Dzieci nie zobaczylam nigdy.Wiele lat chorowalam,miedzy innymi na ciezka nerwice.Zreszta koszmar tamtych lat powraca do mnie czasem we snie.Dzisiaj jestem stara,schorowana kobieta.Zycie minelo bez sensu przez niedobra milosc.Pomyslcie dziewczyny:czy warto bylo?I to tylko dlatego,ze oni moga sie podobac?!Dzisiaj mieszkam daleko od Polski.Pozbieralam jakos swoje zycie.Jednak gdybym dzis mogla jeszcze raz wybierac pozostalabym z moim polskim chlopcem,choc byl brzydszy i znacznie biedniejszy niz moj arabski ksiaze z basni 1001 nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re:do Mady IP: *.w.club-internet.fr 05.04.02, 19:42 Droga Mado! Gdy czytalam Twoja wypowiedz co chwila przechodzily mnie dreszcze.. Tak mi przykro, ze Twoja historia jest smutna. Dziekuje, ze ja napisalas. Zycze wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magiczna Re: Arab IP: *.bmj.net.pl 05.04.02, 20:33 Gość portalu: mada napisał(a): > Po przeczytaniu wiadomosci z tego tematu zauwazylam,ze nie ma w nich wypowiedzi > osob,ktore taki zwiazek przezyly osobiscie. No ale mimo wszystko orientujemy sie w temacie...To chyba jeden z przypadkow kiedy ludzie ucza sie na cudzych bledach... Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Do Mady 06.04.02, 08:14 Droga Mado! Też głęboko Ci współczuję. Przykre jest to, że mimo "rozgłosu" Twoich przeżyć tak wiele dziewczyn popełnia ten sam błąd. Myślę, że trzeba o tym jak najwięcej pisać, może kilka z nich zastanowi się nad skutkami takiego związku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan3 Re: Arab IP: *.abo.wanadoo.fr 05.04.02, 19:42 Mamy znajoma pare polsko - arabska(fenicjanin za takiego sie podaje!!) , utrzymanie rodziny spoczywa na barkach polskiej kobiety! Zwiazki polsko arabskie nie sa zbyt udane , chyba ze kobieta jest masochistka lub muzulmanka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dafne Re: Arab IP: *.dami-rz.pl 05.04.02, 20:09 Dobrze to ująłeś, gdy jest masochistką lub jak to mawia moja mama cierpiętnicą.Moja przyjaciółka wyszła za Syryjczyka.Mieszkają w Polsce.Dziewczyna jest stłamszona przez niego.Jak twierdzą rodzice mojej przyjaciółki na przemoc nie pozwala sobie mąż, gdyż teściowie zbyt blisko, ale- to znów ich słowa-strach pomyśleć co stałoby się, gdyby wyjechała z nim do rodzinnego kraju.Ja daleka jestem od uogólnień,ale świat arabski to inna mentalność i kultura.To dla nas Europejczyków inny świat.Warto o tym pomyśleć angażując się w związek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucwa Re: Arab i łysa Polka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.04.02, 22:29 ja to ujmę inaczej, może brutalnie, ale to są po prostu brudne s..... i tyle, i każda Polka puszczająca się z takim powinna mieć czachę na glacę ogoloną !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek. Re: Jeszcze o TUNEZJI. IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 15:27 Kilka lat temu Pan Prezydent Tunezji pojechał do południowej części kraju, która była całkowicie przeciwna uwolnienia kobiet z jarzma arabskiego niewolnictwa i wprowadzeniu cywilizacyjnych reform i na mapie kraju grubą kreską oddzielił część płn.- tę za wprowadzeniem państwa do cywilizacyjnego świata od cząści płd. tych co się tym zmianom i reformom kategorycznie sprzeciwiali. Północ opisał jako TUNEZJĘ, południe podpisał ALGERIA. Wsiadł do samochodu i odechał. Panie Prazydencie Kwaśniewski co Pan na to? Faktem jest, że tak radykalne postawienie sprawy zaskoczyło wszystkich, a najbardziej same kobiety, szczególnie te z południa, które do dzisiaj nie wiedzą co z tą wolnością zrobić.Zuzia (powyżej) masz dużo szczęścia. Pozdrawiam. PS. Zuzia (powyżej) masz dużo szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 07.04.02, 15:52 Wiele odpowiedzi dotyczylo narodowosci, a to nie o to chodzi. Wszystko mi jedno, czy moj chlopak jest Polakiem, Francuzem czy Marokanczykiem, jezeli tylko jest mi z nim dobrze! Chodzi o kulture danego kraju i o roznice kulturowe miedzy mna i Marokanczykiem, o ktorym pisalam. Chcialam wiedziec, czy jest to problem do "przeskoczenia" czy nie. Wiem, ze nie latwo odpowiedziec na to pytanie, bo wiele znacza tez indywidualne cechy czlowieka, ale przeciez mamy jakis wzorzec w kulturze w jakiej sie wychowalismy, w otoczeniu, rodzinie, itd. to wszystko znaczaco wplywa na charakter czlowieka i jego podejscie do zycia. Ludzie sie zmieniaja, w czasie randek i spotkan jest inaczej, niz po kilku latach zycia razem - ale ryzyko niepowodzenia wzrasta w przypadku odmiennej kultury. Tego sie wlasnie boje. Nie wiem, kim on sie moze okazac, nigdy nie poznamy czlowieka do konca.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janosik Re: Arab IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.02, 23:49 opowiem wam pewna historie(fakt). jestem Polakiem ktory mieszka za granica juz sporo lat,mam tutaj znajomych i przyjaciol z wielu narodowosci-opisze zdazenie jednego z nich: Aleksander (pochodzeniowiec z Rosji) przyjechal do niemiec jako dziecko, chodzil tu do szkoly,kolegowal sie i przyjaznil przedewszystkim z jego podobnymi (wolgadeutsche)ale dziwnym trafem najlepszym przyjacielem zostal turek(tutaj urodzony).razem chodzili na imprezy ,razem bajerzyli panienki,wspolne urlopy itd.....pewnego czasu gdy siostra Aleksandra dorosla i byla bardzo atrakcyjna dziewczyna utworzyl sie zwiazek z wyzej wymienionym turkiem.dziwnym trafem okolo roku pozniej Aleksander zapoznal dziewczyne w ktorej sie zakochal i jak sie okazalo byla to Turczynka -kuzynka(7 woda po kisielu)od jego przyjaciela. owy przyjaciel(od 9 lat)jak sie dowiedzial ze Aleksander ma dziewczyne muzulmanke odrazu im "zabronil" jakiegokolwiek kontaktu!!!!!??? Aleksander myslal ze mu odbilo i niechcial o niczym slyszec.zostaly zerwane wszelkie kontakty a dziewczyna (Turczynka) zostala wywieziona do turcji. i co o tym sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Arab IP: *.tkb.net.pl 07.04.02, 23:55 Niestety problem różnic kulturowych jest nie do "przeskoczenia". Oni są tak wychowani, ten sposób traktowania kobiet jest wpajany od urodzenia. Nawet jeżeli są mili i sympatyczni w Europie, to w swoim kraju już nie jest tak miło. Poniżanie, bicie żony jest normalne bo tak wszyscy postępują i nie można się wyróżniać. Czy warto poświęcić swoją wolność dla zwiąku z taką osobą? Pozdrowienia N Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Arab IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 03:18 Osobiscie mysle ze Polki ogolnie sa "zle wychowane" by byc dobra zona dla Araba. Arab lubi "sluzaca" zone. Wazna role gra gdzie takie mieszane malzenstwo mieszka. Nie trzeba daleko szukac. Dla przykladu nawet mezczyzni z bylej Jugoslawii (ogolnie z Balkanow) czuja sie ponizeni gdy ugotuja obiad, a juz zupelnie glupio gdy maja cos podac na stol przy gosciach (to musi juz zrobic kobieta -zona zazwyczaj). A co maja powiedziec kobiety z Afganistanu? Wydaje mi sie ze ta cala ich sytuacja im zbytnio nie przeszkadza (przeszkadza raczej bardziej amerykanskim feministkom, ktore krzycza za nich wiecej anizeli one tego chca). Prosze mi nie pisac ze afganskim kobietom krzyczec nie daja. One sa tak nauczone zeby cicho siedziec. Czasami mysle, ze dobrze byloby byc ARABEM- basza, tylko (znowu) musialbym byc tak wychowany by byc tym basza i nim sie czuc. A do dziewczyny ktora zaczela ten watek powiem tylko to, ze jezeli nie czujesz sie i nie jestes pewna co do roli bycia zona Araba, sprobuj to z kims bardziej pewnym. Rozumiem..........ta milosc zawsze przeszkadza............ czasami jest nawet bolesna, ze lzami..........i chusteczki nikt nie poda na otarcie lez. Musisz sie tez liczyc z tym ze z czasem mozesz sie okazac drugorzedna zona gdyz kolejna nowa milosc Twoj malzonek poslubi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mada Re: Arab IP: *.ewave.at 08.04.02, 18:22 Gość portalu: Sas napisał(a): > Wiele odpowiedzi dotyczylo narodowosci, a to nie o to chodzi. Wszystko mi > jedno, czy moj chlopak jest Polakiem, Francuzem czy Marokanczykiem, jezeli > tylko jest mi z nim dobrze! Chodzi o kulture danego kraju i o roznice kulturowe > > miedzy mna i Marokanczykiem, o ktorym pisalam. Chcialam wiedziec, czy jest to > problem do "przeskoczenia" czy nie. Wiem, ze nie latwo odpowiedziec na to > pytanie, bo wiele znacza tez indywidualne cechy czlowieka, ale przeciez mamy > jakis wzorzec w kulturze w jakiej sie wychowalismy, w otoczeniu, rodzinie, itd. Droga Sas!Moja historie juz Ci opisalam.Mnie tez bylo wszystko jedno jakiej narodowosci jest moj chlopak.Na moja milosc do niego nikt nie mogl miec najmniejszego wplywu.Jak sie to skonczylo juz wiesz.Z Twoich pytan wynika jedno:jestes juz slepo i solidnie zakochana.Pomysl:on NIE JEST FRANCUZEM,POLAKIEM,NIEMCEM czy ROSJANINEM.On jest po pierwsze MUZULMANINEM,po drugie Marokanczykiem,po trzecie tworem kultury swojej religii i narodu a dopiero na koncu czlowiekiem,ktory zdobyl wyksztalcenie w europejskiej czesci swiata.Zapytaj go wprost:czy z milosci do Ciebie wyrzeknie sie swojej religii,tradycji,mentalnosci;Czy przyjmie twoja religie i obyczajowosc bez wahan i strachu przed swoimi pobratymcami;czy bedzie potrafil przez byc moze cale zycie trwac w obyczajowosci europejskiej bez zalu do Ciebie,ze wyrzekl sie dla Ciebie wlasnie tego wszystkiego co wyssal z mlekiem matki?Kazda milosc jest piekna.I kazdy czlowiek gdy kocha chce by milosc trwala wiecznie.Zwlaszcza gdy jest to pierwszy okres zakochania,gdy swoja ukochana osobe ubieramy w nasze idealne marzenia i oczekiwania.Dlatego wlasnie podczas pierwszych wyznan zadna ze stron nie klamie.Dopiero zycie i jego proza powoduje,ze odkrywamy jacy bylismy bezmyslnie obludni.Poprostu w pierwszej chwili zauroczenia jestesmy gotowi oddac ukochanej osobie wszystko.Tymczasem okazuje sie zwykle,ze to przekracza nasze sily.Stad rodzinne dramaty i rozwody.Ty jestes w jeszcze gorszej sytuacji.Jestes zakochana w kims komu ze wzgledow kulturowych z gory jest wszystko jedno ilu kobietom zawieruszy w glowach.I on nie bedzie nigdy mial poczucia winy bo to ile ma zon swiadczy o jego statusie spolecznym w mentalnosci jego religii i narodu.Im ma wiecej kobiet tym jest bardziej wartosciowym czlowiekiem.I coz,czyzbys naiwnie myslala,ze zmienisz jego mentalnosc?A czy on zmieni fakt,ze Ty jako kobieta o europejskiej mentalnosci chcesz byc dla swojego mezczyzny ta jedyna i najwazniejsza?A moze zaakceptujesz role jednej z wielu-zrobisz to dla niego? Zmienisz dla niego religie,bedziesz chodzic zaklefiona,moze okaleczona,zeby sie nie podobac innym,bedziesz nikim,patrzac jak on uwodzi i kocha inna,i jeszcze inna,i jeszcze...Pytasz czy to sa bariery do przeskoczenia.A czy zaawansowanego alkoholika mozna wyleczyc?Nie!Alkoholik pozostanie alkoholikiem,moze jedynie przestac pic.Jesli ma silna wole wytrwa w abstynencji,jesli nie...Jesli sie zakochalas trudno bedzie przemowic Ci do rozsadku tym bardziej,ze z wlasnego doswiadczenia wiem jakkich sposobow uzywaja muzulmanscy mezczyzni aby usidlic upatrzona kobiete.Tak-USIDLIC!Az do czasu gdy znajda nowa.Pozniej ta poprzednia jest juz tylko maszynka do rodzenia(o ile on nabierze na seks ochoty akurat z nia),jest niewolnica do roboty,gorzej traktowana niz jego pies,wielblad,czy krowa.Twoje miejce bedzie jeszcze dalsze niz tych zwierzat.Maroko,czy Emiraty Arabskie-to pod tym wzgledem jedno i to samo.I nie ludz sie ,ze w mentalnosci tych panow zmieniaja cos nawet najwyzsze fakultety.To nie prawda.Muzulmanin pozostanie wierny swoim zasadom,bo od dziecka ma wpajana niezlomna wiare w Allacha.A tradycja i wzorce rodzinne jeszcze taka mentalnosc wzmacniaja.Jesli chcesz koniecznie sie o tym przekonac na wlasnej skorze,nikt Ci tego z glowy nie wybije.NiemniejDroga Sas,przejrzyj jeszcze raz uwaznie wszystkie odpowiedzi do Ciebie kierowane i chciej nam wszystkim na tym forum odpowiedziec na pytanie:czy znalazl sie ktos kto Ci zwiazku z Twoim Marokanczykiem nie odradza?Dziewczyno!Ci wszyscy ludzie ktorzy tu pisza do Ciebie sa przerazeni i Ci bardzo zyczliwi.Pomysl o tym.Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Arab 08.04.02, 20:07 Nisetety tez bym sie zgodzila z tym co tutaj pisza. Nie ma zreguly uprzedzen, sama jestem w zwiazku zcudzoziemcem (ale nie muzulmaninem :) i mieszkam za granica. Arabowie nawet jak sa urodzeni Europie to i tak pielgnuja swoja kulture. Kolega opowiadal mi ze wszkole podstawowej mieli przedmiot o nazwie religioznawstwo. I rodzicie dzieci muzulmanskich protestowali i nie poslali ich na to, mimo iz powtarzam nie byla to religia tylko religioznawstwo. Zdarza sie sie ze niektorzy wchodza w konflikt z prawem bo nie chca zakonczyc edukacje swoich corek na szkole powszechnej- po co im wiedza, a w liceum dziewczeta nabieraja "zlych nawykow" i czesto konczy sie to odeslaniem dziewczyny do rodzimego kraju. Sas, pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc. Znam znajomych ktorzy byli na wakacjach w Maroku. Tak sie zlozylo ze kobieta znala francuski a mezczyzna nie, wiec mieli problemy z komunikacja, bo z nia jako konieta nikt nie chcial rozmawiac w takich miesjcach jak hotel czy restauracja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 08.04.02, 21:52 Na pytanie, czy moglby zmienic religie odpowiedzial "jesli Bog tego zechce".. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mada Re: Arab IP: *.ewave.at 08.04.02, 22:04 Gość portalu: Sas napisał(a): > Na pytanie, czy moglby zmienic religie odpowiedzial "jesli Bog tego zechce"..Twoj czy jego?????Filozof od siedmiu bolesci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pola Re: Arab IP: *.extern.kun.nl 08.04.02, 23:31 Musze przyznac, ze przeraziliscie mnie swoimi postami. Moja przyjaciolka mieszka we Francji, jest w zwiazku z facetem, ktory pochodzi z Tunezji. Z tego co wiem, on do Tunezji sie nie wybiera, jego cala rodzina jest we Francji, ale i tak sie o Nia boje i balam od poczatku, jak zaczela zadawac sie z tym facetem. Teraz mieszkaja razem, Ona jest szczesliwa, mowi, ze on jest bardzo dobrym, spokojnym czlowiekiem, ale sama nie wiem... Ale u Niego w domu ojciec jest bossem, bije matke i wyzywa sie na dzieciach. W sumie delikatna sprawa, samej sobie latwiej by bylo chyba przetlumaczyc niz zabrac sie do tego tematu w rozmowie z najlepsza przyjaciolka...cholera...:( Odpowiedz Link Zgłoś
toja10 Re: Arab_ moje doswiadczenie 09.04.02, 00:04 Sas... Chyba bede jedna z nielicznych tutaj osob, ktore podjely decyzje wyjscia za maz za muzulmanina i Araba i sa SZCZESLIWE. Maz pochodzi z Egiptu, malzenstwem jestesmy od 7 lat, mamy jedna corke i naprawde nie zaluje swojej decyzji. Ba! Powiem wiecej... jestem naprawde szczesliwa i nie wyobrazam sobie zycia u boku kogo innego. Meza poznalam na studiach MBA w USA - bylismy w tej samej "cohorcie". W czasie 2-letnich studiow, nieprzespanych nocy spedzonych nad grupowymi projektami czy tez nauka do egzaminow, chodzenia na te same przedmioty, dlugasnych rozmow a potem wizyt u jego rodziny w Aleksandrii i NY wiedzialam jedno - jest to nie tylko szalenie inteligentny, interesujacy, z olbrzymimi zasadami i niesamowitym poczuciu humoru facet co tez wspanialy przyjaciel, brat, syn, "finansista". I nie mialam zadnych watpliwosci, ze to co nas laczy jest duzo wieksze niz to co nas dzieli. Podobnie tez jak patrzac na jego pracujaca siostre (tlumaczka) i mame (lekarz pediatra) nie mialam zadnych watpliwosci, ze po ewentualnym slubie moj MBa nie pojdzie do lamusa. Ba! To wlasnie Magdi zachecal mnie to zdawania kolejnych egzaminow CFA i dopingowal mnie w staraniu sie o super prace (pod koniec studiow - zanim jeszcze byslismy malzenstwem) wiedzac, ze dla mnie szalenie wazne (podobnie zreszta jak i dla niego). I tak jest do dzisiaj. Wspanialy maz, ojciec... - dopingujacy mi w kolejnych "szczebelkach kariery", pomagajacy w domu jak malo kto, czuly, kochany.... Tak wiec - nie zaluje.... Trzymaj sie i zastanow sie co naprawde jest wazne w zyciu.... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Arab_ moje doswiadczenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 01:25 toja10 napisał(a): > Sas... > Chyba bede jedna z nielicznych tutaj osob, ktore podjely decyzje wyjscia za maz > > za muzulmanina i Araba Zareczam Cię, że nielicznych, oj! nielicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
toja10 Re: Arab_ moje doswiadczenie 09.04.02, 02:56 A! I oczywiscie jesli chodzi o moj stroj to nic sie nie zmienilo - nadal dominuja dzinsy (na sportowo) i "kostiumiki" (praca). Bynajmniej nie chodze w czadorze, abai czy tez w chuscie... Miejsce zamieszkania tez nie ma zadnego wplywu na zachowanie meza - mieszkalismy w Polsce (rok), Egipcie (2 lata) i w USA (reszta). I zapewniam Was, ze po przekroczeniu "granicy" nie zamienia sie "w potwora" - tak samo mocno mnie szanuje, kocha i podziwia ...i bynajmniej nie zmienia swoich pogladow czy tez nawykow (oboje pracujemy, oboje dbamy o dom, maz gotuje czesciej niz ja itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Za Re: Arab_ moje doswiadczenie IP: *.acn.waw.pl 09.04.02, 10:46 Szczerze Ci gratuluję, co nie zmienia faktu, że jesteś ABSOLUTNYM wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
toja10 Re: Arab_ moje doswiadczenie 09.04.02, 16:22 Gość portalu: Za napisał(a): > Szczerze Ci gratuluję, co nie zmienia faktu, że jesteś ABSOLUTNYM wyjątkiem. Dziekuje... ala zapewniam Cie, ze nie takim absolutnym. Mase naszych znajomych to malzenstwa "mieszane" i naprawde u nich jest podobnie. :) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Arab 09.04.02, 09:19 Postanowiłam powtórnie włączyć się do Waszych wypowiedzi bo coś sobie przypomiałam. Jakieś 0,5roku temu był ten temat poruszany w "Rozmowach w toku". Zapraszam wszystkich zainteresowanych na Onet do archiwum. Mnie osobiście wtedy najbardziej wstrząsneła wypowiedź młodego Araba, przewodniczącego jakiegoś tam związku np Arabów w Polsce. Oficjalnie powierdzał wszystkie nasze spostrzeżenia tzn.: 1. O obywatelstwie żony Araba, 2. O charakterze jaki jest oczekiwany od przyszłej żony Araba ( tzn jak ktoś tu wcześniej napisał masochistycznym), 3. O tym że dzieci stają się automatycznie obywatelami ojczyzny męża. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
borbo Re: Arab 09.04.02, 18:53 Spedzilem 6 lat w roznych krajach arabskich. Poznalem i widzialem wiele malzenstw Arabow z Europejkami w tym Polkami. Same nieszczescia i zlamane zycia tych dziewczyn. Lepiej znajdz sobie Latynosa, ktory bedzie codziennie pil, bil i zdradzal Cie. To postokroc lepsze niz zwiazek z Arabem. Uciekaj od niego jak najdalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 09.04.02, 19:27 Niezla perspektywa.. Szczerze mowiac odechciewa mi sie jakichkolwiek kontaktow z Marokanczykiem, caly czas mysle o historiach, ktore opowiadacie, zreszta czuje cos nie tak.. nie wiem sama, jak to okreslic, moze mam juz obsesje. Dwa lata temu bylam na wakacjach w Egipcie, rozmawialam z kilkoma Egipcjaninami o zyciu kobiet w ich kraju. Kazdy zarzekal sie, ze sa one wolne, moga ubierac sie, jak chca i w ogole, nikt im niczego nie zabrania. Tymczasem widzialam kobiety tylko w towarzystwie swoich mezow, ubrane w dlugie suknie przy 35°C, mlode dziewczyny kapaly sie w morzu w szetokich dzinsach.. a gdy zdarzylo mi sie isc w szortach, czulam na sobie spojrzenia wszystkich Egipcjan wokolo.. Tak sie sklada, ze owy Marokanczyk mowi o wolnosci kobiet tak, jak ci Egipcjanie, co wzbudza moja podejrzliwosc. Nie bylam w Maroku, nie wiem, czy jest inaczej czy nie, ale dzis rozmawialam z kolega, ktory tam byl i.. odechcialo mi sie zupelnie jakichkolwiek romansow z Marokanczykiem. Jestem swiadoma, ze nie znam go dobrze i moze akurat jest w porzadku, ale chyba nie chce sie przekonac na wlasnej skorze.. Porozmawiam z nim wkrotce i zaproponuje, zebysmy zostali kolegami. To nie ma sensu, ja mam opory, boje sie, nie ma sensu tego przedluzac. Dzieki za wszystkie wypowiedzi, powiadomie Was o skutku rozmowy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 517 Re: Arab IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 02:19 SAS i Inni: ...mój temet, hehe.... Od razu napisze: jestem dosc tolerancyjny, zaden rasizm, jestem za integracja europejska, swiatowa...Ale...nie nawidze Arabow. Wiem, nie powinienem, nic zlego nie zrobili itd. Ale ich kultura, niejednokrotnie wielka i wspaniala (geografowie, stratedzy, kupcy) jest jednak kultura zla, przemocy i podporzadkowania kobiety mezczyznie. Nie nawidze arabow, a wiaze sie to jeszcze z kilkoma innymi kwestiami: 1. Nie wiem ile osob piszacych w tym temacie bylo na Wschodzie. Ja bylem w Syrii, Libanie, Jordanii i Egipcie. Byl to tramping wiec nie wyjazd z biurem podrozy. Kilku znajomych ze szkoly, rowniez dziewczyny... Wiem swoje, powiem wam jedno: to straszne, tam na ulicach w ogole- nic a nic nie widac kobiet...Jesli juz to sie przemykaja w szmatach z czarnego wora welnianego (40 st.C!!!)5 krokow za facetem, pierdolonym (przepraszam Panie), smierdzacym cwaniakiem... Byly z nami dziewczyny, nigdy nie puszczalismy ich same, zawszde chodzily z ktoryms z nas....To nienormalne kraj, chora kultura... 2. Poza tym moja dziewczyna kiedys miala w Stanach blizsze kontakty z Arabusem, podobno byl przystojny i szarmancki, kupowal kwiatki i w ogole. Szczerze mowiac zajebalbym, na prawde dostalby w jaja dragiem :) Na szczescie M. sie opanowala w pore, nic do niego i tak nie miala - po prostu syndrom: "taki fajny, egzotyczny, co mi szkodzi..." Znacie to? Same tak myslicie? Jesli tak, to przeczytajcie temat jeszcze raz (szczegolnie wypowiedz Mady, pozdrawiam i trzymaj sie cieplo!), uwiezcie w to co sam widzialem, pomyslcie....Uwazajcie. 3. poza tym nie nawidze Arabow za to co zrobili 11.09 i sadze ze mamy prawo uogolniac - tak jak Europa odpowiada za Hitlera, tak oni za terrorystow. Konczac, chcialbym dodac od siebie spostrzezenie, ze Arab w Stanach/Europie jest takim samym czlowiekiem jak ten w Syrii/Libii/Iranie... tak samo kochanym, ale co bardziej prawdopodobne tak samo zlym... Bedac rok temu w Stanach, w lipcu i sierpniu nie moglem zniesc widoku brudasow na ulicy.... "elegancja" Kena z BB, jak pedalstwo, zloto, te brodki, pewnosc siebie, w kabrioletach... Dziwnie wygladali. Syndrom playboya, bezwyznaniowca, kosmopolity... Lepsi, bardziej cywilizowani, o juz innej kulturze? Nie...poznasz ich, zobaczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota14 Re: Arab 10.04.02, 10:11 Nie wiem dlaczego ale Twój sposób myślenia jest mi bliski. A nie jestem rasistką. Ale Arabowie to jednak specyficzna nacja i nie bardzo widzę za co można ich lubić albo cenić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elve Re: Arab IP: *.netland.gda.pl 13.04.02, 15:22 dorota14 napisał(a): > Nie wiem dlaczego ale Twój sposób myślenia jest mi bliski. A nie jestem > rasistką. Ale Arabowie to jednak specyficzna nacja i nie bardzo widzę za co > można ich lubić albo cenić. Ogarnia mnie pusty smiech, gdy to czytam. "Nie jestem rasista, ale..." Przykro mi, ale wasze wypowiedzi jednoznacznie wskazuja na to, ze jak najbardziej jestescie. Dodam jeszcze, ze bylam duzo na bliskim wschodzie, zadawalam sie z muzulmanami i troche o tej kulturze wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Arab IP: *.cinetic.de / 10.1.1.* 10.04.02, 11:00 Jestem w malazenstwie od dwoch lat z mulzulmaninem, pochodzi z Marokko i jestem bardzo szczesliwa w pelnym tego slowa znaczeniu. Czasami mysle sobie i nie moge uwierzyc, ze poznalam tak wspanialego czlowieka. Zaluje czasami polskich kobiet, ich mezowie przesiaduja w knajpach z koleszkami, robia awantury, nie maja czasu dla rodziny dla rodzicow, przeklinaja, zle odzywaja sie do zon, czesto je bija, to jest smutne, a o zdradach nie mowie...to jest przykre.Dlaczego jest tyle problemow z powodu alkoholu, tyle samotnych, pobitych matek, porzuconych dzieci, rozwodow, cudzolostwa, napewno nie z tego powodu, ze ci polacy chrzescijani dodam sa tak wspanialymi, dobrymi mezczyznami???!!! Dlaczego dzieje sie tak??? Jaki jest powod??? Szczesliwa zona ARABA!!! jezeli tak chcecie!!! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 11:30 Gosia, napisz cos wiecej o Maroku, tzn o zwyczajach i oczekiwaniach Marokanczykow, czy widzisz duze roznice? Na co powinnam zwrocic uwage? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Arab IP: *.cinetic.de / 10.1.1.* 10.04.02, 12:13 W marokko bylam 4 razy, ludzie tam sa bardzo serdeczni, zarowno kobiety jak i mezczyzni. Zwlaszcza rodzina mojego meza, sa bardzo kochani, nie masz pojecia jak sie staraja. Oczywiscie, ze obyczaje sa inne, inna kultura. Poza tym Marokko jest strasznie zroznicownym panstwem, przeciwnosci jest pelno meczet- knajpa-meczet, kobieta w chustce-kobieta z nagim brzuchem, bogactwo-bieda. Czytalam po trochu odpowiedzi na tekst, wiekszosc nie ma pojecia jakimi ludzmi sa marokanczycy, ja znam wiele malezenstw mieszanych i wszystko jest ok. Zalezy jak ty jestes wogole nastawiona, jaki jest twoj styl zycia. Jezeli jestes mila, sympatyczna, wrazliwa, wierna taka jaka powinna byc kobieta to wszystko bedzie dobrze. Jazeli jego rodzina bedzie wiedziec, ze on jest z toba szczesliwy to beda cie traktowac jak wlasna corke, wierz mi to jest ich mentalnosc. Oni nie maja takich dziwnych problemow w Marokko jak ludzie w Europie, ich problemy to pieniadze, zla opieka medyczna, brak pracy itd. Ja nie wiem jaki jest ten chlopak, ale ty to sama wyczujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 12:28 Dzieki Gosiu za odpowiedz, wiem, ze sa duze roznice pomiedzy krajami muzulmanskimi, jestem ciekawa Twojej opinii o ludziach z Maroka. powiedz mi jeszcze jedno, czy ktos z rodziny probowal Cie nawrocic na islam i, jesli masz dzieci, sa one wychowywane we wierze islamu, czy ochrzczone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Arab IP: *.cinetic.de / 10.1.1.* 10.04.02, 13:28 Nikt nie proboje mnie nawracac, i tak powinien zachowac sie dobry mulzulmanin, religia jest sprawa dobrowolna, w religii nie ma musu! Dobry mulzulmanim wie o tym, oczywiscie,ze moj maz mi wiele rzeczy na temat religii wyjasnia i opowiada, ale podkreslam, nie zmusza. Jezeli kiedys zostane mulzulmanka to z calego serca i wiem, ze nikt mnie do tego nie zmusil, zrobie to tylko dla Boga...moj maz i jego rodzina nie jest Bogiem dla nich nawracac sie nie musze.Jezeli chodzi o dzieci, nie mamy narazie, ale beda wychowywane w wierze Islamu, nie beda ochszczone, to wyjasnilismy sobie przed malzenstwem. Gdybym byla prawdziwa chrzescijanka, praktykujaca, wierzaca w kosciol, gdymym byla przekonana ze Jezus jest Bogiem, ze Bog ma matke, wtedy napewno chcialabym, zeby nasze dzieci byly ochszczone. Ja zycze sobie, aby moje dzieci byly tak dobrego jak moj maz, a w tej religii nie widze nic zlego i zadnych sprzecznosci. Jezeli chodzi o ciebie, to porozmawiaj z nim, wtedy dowiesz sie czego on oczekuje i na co ty jetes gotowa. pozdrawiam cie mocno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Re: Arab IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.02, 12:16 Widze droga SAS , ze wcale Ci nie przechodzi..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 12:35 Andzia, czasem czuje, ze przechodzi, czasem nie.. mam watpliwosci, chce poznac opinie ludzi, ktorzy znaja temat i potem podjac decyzje. nielatwo przemowic do serca, rob to, a nie rob tego. Staram sie myslec trzezwo, ale roznie z tym bywa.. Porozmawiam z nim na pewno, musze sie tylko zastanowic, jak to zrobic. Glupio pytac o malzenstwo etc, gdy praktycznie to jest poczatek "czegos miedzy nami".. moze masz jakis pomysl? Moj problem polega na tym, ze nie wiem, czy sie angazowac, czy nie, zeby nie bylo za pozno.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Arab IP: *.cinetic.de / 10.1.1.* 10.04.02, 12:58 Nie,nie... pytac o malzenstwo powinnas, to bardzo dobra mysl z twojej strony!!! I przede wszystkim rozmawiaj z nim to bardzo wazne, nie on ci wytlumaczy jak on wyobraza sobie wspolne zycie to znaczy malzenstwo, jaka jest twoja rola, jezeli chodzi o wychowywanie dzieci tez powinnas spytac. To wazne, w przypadku ludzie innych kultur i religii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 13:06 Trudno mi to sobie wyobrazic - trzymalismy sie za rece, raz sie pocalowalismy i mam sie go pytac o malzenstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Arab IP: *.cinetic.de / 10.1.1.* 10.04.02, 13:30 Ogolnie po prostu, jego zdanie, to nie musisz byc ty. Po prostu jak on sobie to wyobraza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 14:20 Gosiu, jeszcze jedno, mieszkasz w Maroku, czy w Europie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Arab IP: *.cinetic.de / 10.1.1.* 10.04.02, 15:19 Mieszkamy w Niemczech, w Polsce i Marokko zycie jest ciezkie, dlatego zdecydowalismy sie zostac w Niemczech na stale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Re: Arab IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.02, 15:57 Sas , najtrudniejsza w tym ukladzie jest religia. W islamie panuja pewne zasady,ktorych zaden muzulmanin z milosci do Ciebie NIE ZLAMIE! Kiedy chodzilam do szkoly w Londynie, w mojej klasie pojawil sie Medhat z Egiptu,dojezdzalismy ta sama linia metra i duzo mi opowiadal o sobie i o swojej religii. Koran nakazuje ozenki mezszczyznom z chrzescijankami, gdyz dzieci z takich zwiazkow staja sie automatycznie muzulmanami.Zwiazki w kierunku odwrotnym sa zabronione. Medhat pokazywal mi tez rozmowki Arabsko-angielskie, ktore brzmaly tak: "Czy czytasz koran?". Po kilku tygodniach Medhat zaproponowal mi malzenstwo /co bardzo mnie rozbawilo/, i odpowiedzialam , ze nie chce byc jedna z wielu zon, na co on powaznie odparl :alez nie jestem na tyle bogaty, aby miec ich wiecej. Ale i tak ozenil sie z pewna starsza Angielka..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 16:10 Andzia, tak, masz racje, mezczyzni moga zenic sie z kobietami innej wiary (z kazda, ktora wierzy w Boga, oczywiscie oprocz Zydowek) natomiast kobiety muzulmanskie nie, jako, ze maja slabsza nature i moga ulec woli meza i zmienic religie. Nie bylam pewna, co do religii dzieci. Rozbawilas mnie rozmowkami ang.-arab. Wyobrazam to sobie: hello! how are you? do you read Coran? ;-) No, ale powaznie, porozmawiam z nim w piatek, albo w sobote, zobacze jak przebiegnie ta rozmowa.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
toja10 Re: Arab - do Gosi 10.04.02, 21:54 Pozdrawiam! Szczesliwa zona Araba od lat 7. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: Arab - do Gosi IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.02, 22:44 toja10 napisał(a): > Pozdrawiam! > > Szczesliwa zona Araba od lat 7. :) Allach jest wielki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toja10 Re: Arab - do Gosi 11.04.02, 02:53 Gość portalu: jacek2 napisał(a): > Allach jest wielki!!! Sorki.. ale nie rozumiem Twojego sarkazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaa138 Re: Arab - do Gosi 26.04.15, 18:29 Ja wyszlam za maz za Syryjczyka i zaluje tego najbardziej na swiecie. Na poczatku zwiazku bylo wszystko pieknie, zyje jak z bajki, obiecywal bog wie co. Mowil,ze mnie kocha, chce dla mnie jak najlepiej i nigdy mnie nie zrani. Po slubie wszystko sie zmienilo. Wyjechalismy do Syrii na jego prosbe, zaczal mnie traktowac jak sluzaca, musualam sie w pelni dostosowac do jego kultury, pomiatal mna i wykorzystywal. Urodzil nam sie synek i jego etez zle traktowal. Bil go jak za czesto plakal, nie chcial sie nim zajmowac i wszystko bylo na mojej glowie. Nie mial do nas szacunku, wychodzil gdzies na cale dnie, nie tlumaczyl sie. Wracal i robil awantury, Nie uczestniczyl w wychowaniu syna, nie chcial go nawet ogladac a mnie traktowal gorzej niz psa. Straszne.. nie dajcie sie omotac.... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobra Re: Arab IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 04:09 Na studiach poznałam nieprawdopodobnie przystojnego i i inteligentnego mumuzułumanina z Syrii, który mi się podobał i byłam w nim zakochana. To nie był ten typowy Arab - znał wiele języków, prócz Koranu czytał wiele książek. Ja w domu miałam polskie tłumaczenie Koranu, więc starałam się go zrozumieć. Rozmawiawialiśmy ze sobą i czytałam mu piękne psalmy Dawidowe, kochaliśmy się. Potem okazało się, że jego ojciec (weterynarz) umarł. Jego matka, babka i wujowie ułożyli mu odowiednie małżeństwo. Zaręczyli go z pobożną dziewczyną, której twarzy nigdy nie widział. Wyjechał nie żeganjąc się ze mną. I to by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _jan Re: Arab IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.02, 11:09 Gość portalu: Sas napisał(a): > Mam pytanie do dziewczyn: czy bylyscie w zwiazku z muzulmaninem? Jak sie > czulyscie? Jak Was traktowal? Napiszcie, prosze. Poznalam chlopaka, jest > inteligentny, przystojny i jest Marokanczykiem. do poki mu sie nie znudzisz, wszystko jest ok, jesli przetrwasz te chwile milych uniesien i wyjdziesz za niego, w co watpie, pamietaj o jednym, co dowiedzialem sie tu na miejscu od muzulmanina :" ja kocham moja zone, ale sex chce miec z inna", poza tym jak sobie wyobrazasz zycie towarzyskie z nim razem do "ich" kawiarni lub do salonu gier? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 11.04.02, 19:05 Gość portalu: _jan napisał(a): " ja kocham moja zone, ale sex > chce miec z inna" - Jan, takie podejscie do kobiet maja nie tylko musulmani.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goska Arab+Polka IP: *.abo.wanadoo.fr 11.04.02, 19:21 Sas, Widze, ze masz wiele dylematow co do tego mieszanego zwiazku. To twoje zycie, Ty decydujesz! Ale, jedno mnie zastanawia, nie masz nigdy wewnetrznych rozterek dotyczacych....wygladu! Fakt, moze i przystojny, intelientny, ale to nie europejczyk! Postaw sobie to pytanie, czy latami bedziesz mogla zaakceptowac te 'innosc', przez znajomymi, rodzina, otoczeniem? Osobiscie, mieszkajac od lat we Francji nie widzialabym siebie u boku Araba, nie mowiac juz o Noir (murzynie)! Na razie to tylko 'flirt', ale w przyszlosci musisz byc tez odporna srodowiskowo, zeby zaakceptowac spojrzenie ludzi, wreszcie wsrod nich zyjesz! Wydaje mi sie, ze ten aspekt 'wizualny'jest rowniez istotny dla wlasnego samopoczucia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab+Polka IP: *.w.club-internet.fr 11.04.02, 19:42 Ja tez mieszkam we Francji.. w Paryzu. Masz troche racji, ale nie zawsze trzeba zwracac uwage na reakcje otoczenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab+Polka IP: *.w.club-internet.fr 11.04.02, 19:47 Widzisz, Francuzi sa ignorantami, jesli chodzi o Europe centralna i wschodnia, do Polakow nie zawsze maja cieply stosunek (zreszta nie ma sie czemu dziwic, gdy sie przejdzie obok polskiego kosciola prze Concordzie - wiekszosc brudna i pijana), nie chcialabym, zeby ktos mnie skreslal tylko dlatego, ze jestem Polka. Dlatego staram sie nie okreslac i szufladkowac ludzi ze wzgledu na ich pochodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goska Re: Arab+Polka IP: *.abo.wanadoo.fr 11.04.02, 20:49 Kiedy czytalam Twa notke, troszke wygladala mi ona na 'SOS rasizme':) Fakt, dalas dosc skrajny przyklad, polskich pijaczkow, ktorych egzystencje, mozna zreasumowac, sloganem/ 'vivre au jour le jour' ( zyc z dnia na dzien) Teraz nie starasz sie myslec o aspekcje roznic rasowych, jednak gdzies wsrodku Ciebie jest juz ta 'mysl', ze jednak odbiega on od standardu europejczyka! Fakt, na poczatku, moze nie bedzie Ci to przeszkadzalo. Jednak kiedy przyjda dzieci, wywiadowki, zebrania z rodzicami, uroczystosci rodzinne, we Fr. czy Polsce, kiedy zaczniesz doglebnie myslec o zyciu swoim i tymze Twoich dziecmi, musisz byc przygotowana na te ewentualnosc, ze ludzie nie zawsze maja dyplomacje i takt w wyrazaniu swoich opinii! Jesli jestes wrazliwa osoba, z latami moze to sie stac dla Ciebie moralnym obciazeniem! Trzeba bedzie duzo wyrazumialosci, zeby zyc bez tych dodatkowych obciazen! Widzisz, z latami zmieniamy podejscie do zycia i musisz byc przygotowana na brak tolerancji innych! Zycze 'owocnych przemyslen'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Arab IP: 2.4.STABLE* 11.04.02, 19:30 Droga Sas, chetnie podziele sie z Toba doswiadczeniami z pierwszej reki Sa dosc bolesne, dlatego wolalabym napisac na priva, daj znac jesli jestes zainteresowana podrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab DO R IP: *.w.club-internet.fr 11.04.02, 19:38 bardzo chetnie, napisz magda1512@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 12.04.02, 16:59 I oto mam rewelacje dnia! Gawedzilysmy sobie dzis z dziewczynami z roku i jak sie okazalo Marokanczyk, o ktorym mowa, podrywal i inne dziewczyny z roku! Chlopak ma przechlapane! Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa Re: Arab 12.04.02, 18:54 Gość portalu: Sas napisał(a): > I oto mam rewelacje dnia! Gawedzilysmy sobie dzis z dziewczynami z roku i jak > sie okazalo Marokanczyk, o ktorym mowa, podrywal i inne dziewczyny z roku! Moze chcial zbadac "rynek"? Albo stosowal sie do znanej zasady inwestycyjnej, ze "nie pakuje sie wszystkich jajek do jednego koszyka" i, ze zawsze nalezy pamietac o dywersyfikacji portfela? Och ci faceci i ich rynkowe podejscie do uczuc.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 12.04.02, 19:16 Raczej szykowal sobie harem.. Mnie i kolezance powiedzial, ze nas kocha, do reszty standard - komplementy, zagladanie w oczy i dotykanie. On ma na prawde wielkie serce, znajdzie sie tam milosc dla kazdej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: __jan Re: Arab IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.02, 21:27 Gość portalu: Sas napisał(a): > I oto mam rewelacje dnia! Gawedzilysmy sobie dzis z dziewczynami z roku i jak > sie okazalo Marokanczyk, o ktorym mowa, podrywal i inne dziewczyny z roku! > Chlopak ma przechlapane! = kocham moja zone, ale sex chce miec z inna = nie zrozumialas o czym napisalem, twoj wybrany na pewno sie juz toba troche znudzil, inaczej by nie zaczynal z inna, albo nu za dobrze nie robisz, zreszta dla nich sex, to tylko worek wyproznic:::))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 13.04.02, 14:38 > > = kocham moja zone, ale sex chce miec z inna = nie zrozumialas o czym napisalem > , > twoj wybrany na pewno sie juz toba troche znudzil, inaczej by nie zaczynal z in > na, > albo nu za dobrze nie robisz, zreszta dla nich sex, to tylko worek wyproznic::: > ))) > zrozumialam dobrze, co napisales. nie oceniaj sytuacji, jak jej nie znasz. skad wiesz, ze z nim spalam? czy cos takiego napisalam? daruj sobie takie uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: __jan Re: Arab IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.02, 15:47 Gość portalu: Sas napisał(a): > > > > = kocham moja zone, ale sex chce miec z inna = nie zrozumialas o czym napi > salem > > , > > twoj wybrany na pewno sie juz toba troche znudzil, inaczej by nie zaczynal > z in > > na, > > albo nu za dobrze nie robisz, zreszta dla nich sex, to tylko worek wyprozn > ic::: > > ))) > > > zrozumialam dobrze, co napisales. nie oceniaj sytuacji, jak jej nie znasz. skad > > wiesz, ze z nim spalam? czy cos takiego napisalam? daruj sobie takie uwagi > > czy z nim spalas, czy to problem twej duszy i sumienia; jak on do tego podchodzilby napisalem powyzej, dziwi mnie, ze od razu jestes taka agresywna, dokladnie jak prawie - wszyscy poludniowcy, sa mili dopoki slycha to co chce slyszec, jesli ktos powie akurat to co im nie pasuje, od razu smieniaja skore, widze, ze posunelas sie juz w tym temacie daleko, na zdrowie powiem tylko, skoro nie chcesz uslyszec wiecej obiektywnych uwag, w sumie ewentualnie ty bedziesz z nim spac nie ja:::::::))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 15.04.02, 16:01 Jan, dziekuje za obiektywizm, co do mojej agresywnosci.. wybacz, ale nie lubie takich uwag. Nawiasem mowiac, jestem 100% Polka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ricki Re: Arab IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.02, 22:22 Une amie (de la Pologne) m'a expliquè ton problem.je me suis demander si tu veux te mariè avec lui. Mais mon amie m'a dit que tu n'a meme pas une relation avec lui....Quesque tu veux ??? je crois, que tu vis encore le temp de la pubertè... si tu veux savoir quelque chose ou apprendre..surtout quand- il s'agit d'une relation... ne demande a quelqu' un de te dire comment etait ca relation avec un autre..parce que les etre humains sont tres differants... peut etre que quelqu' un avait une mauvaise experiance....ca ne veut dire pas que tous les gens vont aussi avoir une mauvaise experiance.... avec le temp, quand tu deviendrais adulte, tu changerais et tu ne raconterais pas des mauvaise chose sur des gens, que tu ne connais pas... a dios Ricki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sas Re: Arab IP: *.w.club-internet.fr 13.04.02, 01:04 Gość portalu: ricki napisał(a): > Une amie (de la Pologne) m'a expliquè ton problem.je me suis demander si > tu > veux te mariè avec lui. Mais mon amie m'a dit que tu n'a meme pas une r > elation > avec lui....Quesque tu veux ??? je crois, que tu vis encore le temp de la > pubertè... > si tu veux savoir quelque chose ou apprendre..surtout quand- il s'agit d'une > relation... ne demande a quelqu' un de te dire comment etait ca relation avec > un autre..parce que les etre humains sont tres differants... peut etre que > quelqu' un avait une mauvaise experiance....ca ne veut dire pas que tous les > gens vont aussi avoir une mauvaise experiance.... > avec le temp, quand tu deviendrais adulte, tu changerais et tu ne raconterais > pas des mauvaise chose sur des gens, que tu ne connais pas... > a dios > > Ricki Ce n'est pas le cas de marriage ou non, ce n'etait pas ca, la question. Je n'a pas envie de demander les gens si je dois marier qqn, ou pas. J'ai demandé des filles de partager ses opinions et ses experiences concernantes les mecs arabes. C'est normale qu'elles ont des bonnes et mauvaises experiences avec des gars arabes. Je ne les judge pas, je veux juste savoir plus, les histoires vraies, si tu veux. Maintenant, les choses mauvaises? Oui, une chose mauvaise m'est arrivée. Je suis decue, parce que j'etais vraie avec lui et il m'a traité comme une chose. Odpowiedz Link Zgłoś