tak mi smutno

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:03
    • pierozek_monika coś więcej ? nt. 27.08.04, 11:05
    • Gość: kika Re: tak mi smutno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:06
      nie wiem dlaczego ale opanowała mnie jakas okropna depresja,że sobie nie mogę
      poradzić ..., chce mi się płakać....moze to przez pogodę ...a może przez ludzi
      wokół....
      • pierozek_monika Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:09
        trudno kogoś na dłużej rozweselić, niż na kilka minut, jeśli ma depresję, czy
        wogóle czuje się zdołowany.
        Dlatego nawet się nie podejmuję, jedyne co, to "będzie lepiej".
        Spotkaj się z kimś, pogadaj, taki bezpośredni kontakt z życzliwą osobą
        najlepiej ci pomoże.
        • listek_a Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:17
          Wybacz Pierożku, ale "bedzie lepiej" to najgorsze, co można usłyszec!!!
          • pierozek_monika Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:18
            hmmm to pocieszyłam. Ale druga rada chyba dobra, no nie?
            • listek_a Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:28
              Druga bardzo dobra!! Może ja tylko tak kiepsko reaguje na "bedzie lepiej", ale
              dla mnie to tak jakby już nic nie można bylo zrobic:)
    • listek_a Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:06
      piątek, weekend za rogiem, słońce nawet nas zaszczyciło!!Dlaczego smutno?
      • Gość: kika Re: tak mi smutno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:08
        Tak, tak znowu piątek sama z dziećmi- bo mąż wyjeżdża z bratem , w niedzielę
        też sama bo mąż wyjeżdża na mecz do innego miasta...

        Przyjaciółki nie ma bo wyjechała na pogrzeb....hlip, hlip... poryczałam się !!!!
        • listek_a Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:14
          Nie płacz!!!! Albo może Ci ulzy jak sie wypłaczesz! Ja czasami lepiej sie potem
          czuje!! A z mężem i jego bratem nie możesz wyjechać! Niech Cie tak samą z
          dziećmi nie zostawia!!
    • limonie Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:08
      Usmiechnij się do nas...no już szybciutko:)) Ja się do Ciebie już
      uśmiecham:)))))) całą gębusią:))))))))))))))))))
      • Gość: kika Re: tak mi smutno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:12
        fajnie że jesteście ... hlip, hlip....
        • limonie Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:17
          Opowiedziałabym Ci jakis kawał,żeby Cię rozśmieszyć ale jak na złość nic mi do
          łebka nie przychodzi...pochliptaj sobie jeszcze troszke, a potem uśmiechnij
          sie :-)
          • Gość: kika do limone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:21
            idę na forum humoru może mi się poprawi....
            • pierozek_monika Re: do limone 27.08.04, 11:22
              spróbuj www.fun.from.hell.pl
              • limonie Re: do limone 27.08.04, 11:25
                spoko, ja wam moge opowiedziec historie ktora mi sie przydarzyła hehe, stało
                sie to dwa lata temu a do tej pory sie smieje jak wariatka jak sobie
                przypomne:)) ma się te "zdolnosci"
                • pierozek_monika gadaj :) 27.08.04, 11:26

                  • limonie Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa 27.08.04, 11:33
                    Pojechałam do kumpla do Poznania, po długiej podrozy, gdy juz do niego dotarlam
                    zechciałam sie co nieco odświezyć. I mówie mu, że chciałabym się wykąpać,
                    kumpel na to nie ma sprawy. Pech chciał, że mieli łazienkę w remoncie,
                    kompletny bałagan i zamieszanie w tej łazience. Napuściłam sobie wannę pełną
                    wody i chcę tam sobie wleżć. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby najpierw usiąść
                    sobie na brzezku tej wanny...do dziś tego nie pojmuje:-). NO i stało
                    się...usłyszałam tylko wielkie buuummm, wanna się wywróciła, woda wylała, ja
                    razem z wanną poleciałam na plecki, naga jak wenus, nogi w górze. Huk
                    niesamowity. Na ten odgłos, zrobiło się wielkie zamieszanie u kumpla w domu,
                    cąła rodzina pod drzwi łazienki, i stukają i wołają co się stało. A ja "nic
                    nic, nic się nie stało". Pozbierałam się jakoś, podniosłam tę nieszczęsną
                    wannę, i zaczęłam zbierać jakąs tę wylaną wodę. Całe szczęście, że to było
                    stare budownictwo i progi wysokie. Pół godziny sprzątałam tą łazienkę i w
                    rezultacie nie umyłam się. Potem czekało mnie jeszcze spotkanie z rodziną
                    kumpla i wyjasnienie co się stało. Aha, byłabym zapomniała...złamałam nóżkę w
                    tej wannie
                    • Gość: kinga Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:36
                      Historia godna zapamiętania:)
                      Już widzę jak Kika uśniecha się.
                      • pierozek_monika Hahaha fajne :) 27.08.04, 11:38
                    • listek_a Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa 27.08.04, 11:44
                      Dobrze, że rodzina dyskretna i nie wpadła do łazienki (a Ty "topless" i nogi w
                      górze:)))I biedna, ze złamaną nogą walczyłaś z wodą. Bohaterka ludowa normalnie!
                    • Gość: jak znam zycie Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 13:49
                      to twoja historia, jest prawdziwa troszku.
                      Odgadywac nie bede, na ile te troszku jest wielkie, bo mnie sie nie chce.
                      W przyszlosci, jak bedziesz chciala sie umyc po podrozy, to zamiast wlazic do
                      kulawej wanny i w ten wieki balagan w lazience - brrry, az mnie rzucilo gdy
                      sobie to wszystko wyobrazilam, to zmocz maly recznik frotte, i umyj nim
                      dokladnie cale cialo. Dla pownosci - powtorz te czynnosc kilkakrotnie.

                      ps. dla wszystkich pozostalych pocieszycielek.
                      JESTESCIE SACHARYNOWO SLODKIE, I przescigacie sie w swoich pocieszeniach jedna
                      przez druga . Tu wrzucam kolejne brrry

                      • limonie Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa 27.08.04, 13:59
                        po pierwsze historia jest jak najbardziej prawdziwa, po drugie wanna kulawa nie
                        była, tylko była "wolno stojąca" a nie przy stała przy ścianie na co po prostu
                        nie zwróciłam uwagi, po trzecie jak mam do wyboru kąpiel po 6 godzinach
                        jechania pociagiem a przetarcie się namoczonym ręcznikiem..wybacz wolę jednak
                        kąpiel, a po czwarte...każdy ma kiedys dołka... i te nasze sacharynowo słodkie
                        pocieszenia uważam, że sa jak najbardziej na miejscu...
                        a tak swoja drogą, nie chcesz..to nie słuchaj (bądź czytaj)..bardzo proste i
                        praktyczne
                        • Gość: jak znam zycie Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 14:13
                          to twoja zyczliwosc do jednej osoby - jest tak samo prawdziwa, jak twoje
                          opowiadanie. Natomiast teraz wybija sie na pierwsze miejsce twoja
                          niezyczliwosc do mnie, ktora osmielila sie miec troche inne zdanie niz ty.
                          Za pomoca recznika, mozna sie dokladnie umyc, mozna sie tez i nim przetrzec.
                          To zalezy od starannosci z jaka to czynisz. W kazdym badz razie, recznik nie
                          zrobi ci niespodzianki - i nie wywali cie do tylu, oraz nie zlamie ci nogi.
                          Nooo, chyba, ze o to bardzo, ale to bardzo - bedziesz sie starala :))))))

                          • limonie Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa 27.08.04, 14:17
                            Kolezanko badz kolego, ja nie złamałam sobie nozki tylko nozke w wannie... na
                            reszte twojego postu nie odpowiadam, bo wlasnie zmywam sie do domu...mniej
                            podejrzliwosci ci zycze i wiecej wiary w innych, pa
                      • limonie Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa 27.08.04, 14:22
                        tak na jednej nodze...uzupełniłam fakty a nie naskoczylam na Ciebie...zeby to
                        było jasne,
                        • Gość: jak znam zycie Re: Moja historia:)) jak najbardziej prawdziwa IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 14:30
                          to glupiutka jestes. Nie zeby cie obrazic, ale zeby ci tez wspolczuc. A teraz
                          zmywaj sie do domu, ale uwazaj .... i nie poslizgnij sie na mydle, bo zle ci
                          nie zycze ... zeby to bylo jasne:))))))
                          • Gość: kika Ty serio jesteś taki , czy to tylko poza ? IP: *.promax.media.pl / *.promax.media.pl 27.08.04, 19:52
                            Fajnie tak komuś dowalić , a potem jeszcze odwrócić kota ogonem i
                            stwierdzić "ja miałem tylko inne zdanie - o co tyle hałasu ???"

                            P.S. Nie było dla mnie takie ważne , czy współczucie dziewczyn jest prawdziwe
                            czy nie, ja po prostu cieszę się ,że ktoś się zainteresował, bo o to tak
                            przecież trudno obecnie !!!

                            Dzięki za posty poczułam się mniej samotna i smutna !

                            "Samotność to taka straszna trwoga" Pzdr. kika
                • Gość: kinga Re: do limone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:29
                  Jeżeli potrafisz to rozwesel, kike. Powodzenia.
          • listek_a Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:27
            zaraz sobie jakis przypomne:)
    • panidanka Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:30
      to chociaż się uśmiechnij do siebie
      o tak :))))))
      • Gość: kinga Re: tak mi smutno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:34
        Kika po co do siebie :)))))))). UŚMIECHNIJ SIE DO NAS!!!!
        • panidanka Re: tak mi smutno 27.08.04, 11:41
          Gość portalu: kinga napisał(a):

          > Kika po co do siebie :)))))))). UŚMIECHNIJ SIE DO NAS!!!!
          >

          i to jest dobre i ładne :)))))))))
          Kingo
          • Gość: kinga KIKO ZGUBO NASZA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:02
            Kika gdzie się podziałaś?
            • Gość: kika ZNALAZŁAM SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 13:16
              dziewczyny ,aż mnie zatkało że tyle jest odpowiedzi na mój post!!!

              No i było mi tak miło i przyjemnie, że ..... znów się poryczałam ale to już co
              innego !!!!!!!!!!!

              Bardzo mało bywałam dotychczas na tym forum ale to się zmieni!!!!!!!!!!!

              Dzięki że jesteście!!!!!!!!!!
              • listek_a Re: ZNALAZŁAM SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.08.04, 14:01
                płacz płaczu(owi) nierówny, jak się okazuje. Fajnie, że już humor lepszy:)
              • Gość: nutka Re: ZNALAZŁAM SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 27.08.04, 14:07
                Jak mi smutno to też tu zaglądam.
                To pomaga. Przynajmniej nie myślisz o głupotach.
    • Gość: Monisia Re: tak mi smutno IP: *.fnet.pl 27.08.04, 19:54
      To się napij, proponuję dobrą wódkę:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja