redlinkatoja
18.03.15, 16:01
Pracuje w tej firmie od ok.3ech lat,od samego poczatku.Po ok 1,5 roku mojej pracy zatrudniono pracownika o wyzszym stanowisku niz ja(ja jestem jego podwladną,musze go sluchac),on z rodziny szefa,mlody ,lat 29.I po jakims czasie,wyrobil sobie tu juz stanowisko zaczelismy sie klocic.A to dlatego,ze on odzywa sie do mnie okropnie(bez wulgaryzmow)typu "przynies to,szybciutko","zrob to",zrobilam cos ale on byl niezawodolony to znowu do mnie z tekstem"jestes klamczucha,juz nic nie mow,klamiesz mi w zywe oczy,powiem szefom,ze mnei oszukujesz",bronie swojego zdania,to on do mnie"tak to mozesz odzywac sie do swoich braci nie do mnie",żada abym to ja po nim spzratala-myla kubeczki po kawie,talerzyki po sniadaniu,wylaczala komputer jak wychodzi z pracy.Fakt,pracujemy duzo i dlugo ale tylko do mnie sie tak odzywa,do innych juz nie(do innej kolezanki mowi"Aniu,w tej pracy jestes niezastapiona","cudownie spzratasz i o to chodzilo").
Czy jest jakies rozwiazanie,czy tylko zmiana pracy?