Dodaj do ulubionych

Kobiety czy stosunek w teatrze?

21.11.15, 09:53
tzn jak na scenie ma miejsce stosunek to jest dla Was Kobiet
w jakiś sposób poniżające?
Obserwuj wątek
    • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 09:54
      chodzi o ten głośny spektakl Smierć i dziewczyna
      • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 10:30
        Z pewnością.
        Seks jest w ogóle bardzo poniżający dla kobiet. Sama myśl o tym, że teraz, ktoś, gdzieś mógłby TO robić... I pewnie jeszcze przy użyciu antykoncepcji i tylko po to, żeby sobie potem aborcję zrobić.
        To mnie znieważa. Trudno mi się pogodzić z tym, że ludzie są do takich rzeczy zdolni, ale dużo się modlę i z Bożą pomocą jakoś prę do przodu, ku chwale Pana i Ojczyzny.
        • dziala_nawalony Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 10:56
          mendiga napisał(a):

          > Z pewnością.
          > Seks jest w ogóle bardzo poniżający dla kobiet. Sama myśl o tym, że teraz, ktoś
          > , gdzieś mógłby TO robić... I pewnie jeszcze przy użyciu antykoncepcji i tylko
          > po to, żeby sobie potem aborcję zrobić.
          > To mnie znieważa. Trudno mi się pogodzić z tym, że ludzie są do takich rzeczy z
          > dolni, ale dużo się modlę i z Bożą pomocą jakoś prę do przodu, ku chwale Pana i
          > Ojczyzny.

          no to pomodlmy sie razem, zwlaszcza za 9~ cio letniego tapera, ktory podobno ma wesolo przygrywac tym sodomitom podczas kopulacji. Czy wybor dzieciaka do tej roli nie jest kompletnym przegieciem paly /upss, niezamierzone/ ze strony pani rezyser?
          • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:03
            Kolejny świetnie zorientowany jeszcze przed premierą. Rozumiem, że się wybierasz? Bilety kupione?
            • dziala_nawalony Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:21
              nie rozumiesz, byc moze bedziesz zawiedziona,ale z pornosow wyroslem juz jakis czas temu.
              • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:28
                To ty nie rozumiesz, ale też zrozumienia nie oczekiwałam. Pozwól więc, że pozostawię cię pogrążonego w zadumie nad smutnym losem małoletniego aktora, bo widzę, że zbierasz punkty do zbawienia.
                • dziala_nawalony Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:41
                  niech bedzie,nie komentuje dalej..a to, ze oboje jestesmy krancowo rozni swiatopogladowo to rzecz wiadoma ,..tylko kurde dlaczego tak Cie lubie??
                  • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:46
                    Zapewne Bóg tak chciał.
                    • dziala_nawalony Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:53
                      ,..musze podziekowac Opatrznosci,ze trafiam na dobrych ludzi..8) i to nie jest zaden sarkazm.Amen.
                      • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 23.11.15, 13:49
                        dziala_nawalony napisał:

                        > ,..musze podziekowac Opatrznosci,ze trafiam na dobrych ludzi..8)

                        Możesz dziękować Opatrzności. Równie dobrze możesz podziękować Swarożycowi. Zarówno ta pierwsza jak i ten drugi mają dokładnie tyle samo wspólnego z tym, że trafiasz na dobrych ludzi. Jeśli więc jesteś konsekwentnym człowiekiem, to dziękuj też Wielkiemu Manitu, Ra, Mitrze, Zeusowi, Wisznu, Allahowi i tysiącom innych wymyślonych istot.
        • sid.le.niwiec Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 26.11.15, 17:31
          > Seks jest w ogóle bardzo poniżający dla kobiet.

          Heh, chciałam napisać coś w ten deseń. Ale w sumie to nie jest śmieszne, bo wiele osób naprawdę tak myśli. No chyba, że jest to seks z tym jedynym-wymarzonym, najwcześniej po 3/5/10 randkach, czyli: prosił, prosił, aż wyprosił (albo lever hard - dopiero po ślubie).
          • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 26.11.15, 17:42
            coraz bardziej mi się wydaje że sex z kobietą to jednak hołd złożony kobiecości
            i jest to jakby męska deklaracja że bez kobiety jednak się nie da albo bez kobiety jest dużo gorzej:)
      • taki-sobie-nick A może chodzić o inny spektakl? 21.11.15, 20:21
        Bo na tym nie byłam i się nie wybieram.
    • 7dosia Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:31
      Nie jest. Natomiast jest odrażające jak na patrzę na to jako widz. Już wolę patrzeć jak pie... się suka z psem.
      • dziala_nawalony Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:44
        7dosia napisał(a):

        > Nie jest. Natomiast jest odrażające jak na patrzę na to jako widz. Już wolę pat
        > rzeć jak pie... się suka z psem.

        ktos zlosliwy moglby z takiego wyboru wyciagnac niebezpieczne,..ale zapewne bledne wnioski?
        • 7dosia Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 11:55
          Niby jakie?
        • taki-sobie-nick Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:11
          dziala_nawalony napisał:

          > 7dosia napisał(a):
          >
          > > Nie jest. Natomiast jest odrażające jak na patrzę na to jako widz. Już wo
          > lę pat
          > > rzeć jak pie... się suka z psem.
          >
          > ktos zlosliwy moglby z takiego wyboru wyciagnac niebezpieczne,..ale zapewne bl
          > edne wnioski?

          Zapewne błędne. Koleżance chodziło zapewne o to, że stosunek na scenie jest zjawiskiem zaplanowanym, odbywającym się w pewnej sytuacji społecznej.


          Że normalnie stosunków na scenie nie odbywa się (i proszę mi nie wypisywać o romansach aktorów po godzinach - chodziło mi o stosunek jako zamierzony element spektaklu).

          Zaś pies z suką, jako zwierzątka, zwyczajnie chcą się rozmnożyć i w odróżnieniu od producentów omawianych "sztuk"* teatralnych nie dorabiają do współżycia ideologii.


          *Cudzysłów użyty celowo.
      • leptosom Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 14:25
        Doświadczyłaś wielokrotnie tej odrazy?
    • eat.clitoristwood Czy w tym przypadku 21.11.15, 11:42
      stosunek do sztuki nie staje się dosłownym Ciałem? Mieszkającym między nami?
      • leptosom Re: Czy w tym przypadku 21.11.15, 14:21
        Niczym niepohamowany, np. przez ciało obce stosunek staje się Ciałem. Ciałem z ciał.
    • czoklitka Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 16:06
      A co w tym jest poniżającego? Jest to fragment "sztuki" i tyle.
      • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 16:25
        no np że kobieta publicznie pokazuje siebie w roli biernej
        • czoklitka Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 16:33
          A widziałeś ten spektakl? Wiesz, ze pokazuje siebie w roli biernej? To po pierwsze.
          Po drugie. Seks ma różne formy, raz ktoś jest bierny, a innym razem już nie, w zależności własnie od formy.
          Spektakl czy w ogóle sztuka ma odzwierciedlać jakąś tam rzeczywistość, czy to realnie istniejącą, czy mająca miejsce tylko w wyobraźni artysty, więc, nie wiem, dlaczego miałabym się czuć poniżona tym, że autor akurat jakąś tam postać (jedną z wielu) pokazuje w takim a nie innym świetle.
          • czoklitka Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 16:34
            aha, to nie kobieta pokazuje siebie w jakiejś tam roli, tylko autor/artysta ją tak pokazuje.
        • miau.weglowy tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:00
          bo w nich to roznie sie mezczyzn przedstawia
          • tirol1 Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:11
            Tak miau ogladam roznego rodzaju filmy tego rodzaju:) malo tego powiem Ci ze jestem tez praktykiem tego typu gierek;)
            • miau.weglowy Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:15
              no to przestan marudzic, hipokryto ;P
              • tirol1 Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:18
                Miau ja nie marudze:) ja tylko zadalem pytanie sondazowe:)
              • tirol1 Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:21
                Bo wiesz miau ja sobie robie prywatne spektakle prywatnie w 4 scianach ,ale zeby tak publicznie:)?
                • taki-sobie-nick Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:22
                  tirol1 napisał:

                  > Bo wiesz miau ja sobie robie prywatne spektakle prywatnie w 4 scianach

                  a kto jest widownią?
                  • tirol1 Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:27
                    przy tego typu spektaklach lepiej żeby widowni nie było:))))!!!!
                    ps.wzięłabyś rolę pielęgniarki czy policjantki:)?
                    • taki-sobie-nick Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:30
                      tirol1 napisał:

                      > przy tego typu spektaklach lepiej żeby widowni nie było:)

                      ergo nie jest to spektakl, spektaklu bez widowni nie ma, to wynika z samego słowa "spektakl"




                      > ps.wzięłabyś rolę pielęgniarki czy policjantki

                      a weź pocałuj się w dupę
                      • tirol1 Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:31
                        hmmm:)?
                        • taki-sobie-nick Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:35
                          tirol1 napisał:

                          > hmmm:)?

                          To znaczy, że interesuje mnie rola osoby piszącej na forum - jeśli o ciebie chodzi.
                          • tirol1 Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:36
                            jaka rola:)?
                            • taki-sobie-nick Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:37
                              tirol1 napisał:

                              > jaka rola:)?

                              forum.gazeta.pl/forum/w,16,159354434,159358653,Re_tirolu_a_filmy_to_ty_ogladasz_czy_nie_.html
                              i teraz możemy zapętlić podwątek
                          • tirol1 Re: tirolu a filmy to ty ogladasz czy nie? 21.11.15, 20:38
                            aha rola w tym spektaklu:)?
                            no cóż oddaję się władzy kobiet/kobiety:)
                            niech odreagują całotygodniowy stres i wysiłek
                            przecież sprawiedliwość musi być:))))!!!!!!
    • taki-sobie-nick Pytanie sugeruje, że wahasz się między kobietami 21.11.15, 19:06
      a odbyciem stosunku w teatrze (rozumiem, że nie z kobietą).

      W połowie pytania nie stawiamy znaku zapytania. :-PPP\

      Jeśli na scenie jest stosunek, to jest to sztuka, której oglądać nie zamierzamy.

      Jeśli sztuki oglądać nie zamierzamy, stwierdzamy to zazwyczaj jeszcze PRZED pójściem do teatru, na podstawie streszczeń/recenzji tej sztuki.

      W związku z powyższym, jeśli na scenie odbywa się stosunek, to nie ma nas w teatrze.

      • tirol1 Re: Pytanie sugeruje, że wahasz się między kobiet 21.11.15, 20:03
        Tak racja kazdy stosunek jest swego rodzaju spektaklem:)
    • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:16
      A wiec wg mnie taki spektakl powinien zostac dopuszczony z adnotacja dozwolone od lat 18 uwaga pornografia(zeby ktos zawalu nie dostal) ostateczna decyzja nalezy do wlasciciela teatru:)
      • taki-sobie-nick Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:20
        tirol1 napisał:

        > A wiec

        Nie zaczyna się zdania od "a więc", a poza tym to "więc" i tak nie ma sensu, bo zdanie nijak nie odnosi się do żadnych wypowiedzi w wątku.


        wg mnie taki spektakl powinien zostac dopuszczony z adnotacja dozwolone
        > od lat 18 uwaga pornografia(zeby ktos zawalu nie dostal) ostateczna decyzja nal
        > ezy do wlasciciela teatru:)

        A jaki to ma związek z tematem? Wiem, wiem, u trolli mieć nie musi. Nudy w wątku, to chcesz wprowadzić nowy aspekt.

        • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:25
          zawsze lubiłem surowe Panie Polonistki:)
          • taki-sobie-nick Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:32
            tirol1 napisał:

            > zawsze lubiłem surowe Panie Polonistki:)

            ale ja nie jestem polonistką, co za szkoda, nie mam nawet takiego wykształcenia

            za to nigdy nie lubiłam netowych ekshibicjonistów opisujących swoje gusta łóżkowe
            • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:35
              w sobotę wieczór można trochę wrzucić na luz:)trochę wesoło musi być:)
              • taki-sobie-nick Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:36
                tirol1 napisał:

                > w sobotę wieczór można trochę wrzucić na luz:)trochę wesoło musi być:)

                o kurczę, to ty w ten sposób wyrażasz wesołość? szczęka mi opadła
                • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:40
                  jak się szybko pisze to nie zwraca się uwagi na styl interpunkcję bo forum to przecież coś trochę nieformalnego:)
                  • taki-sobie-nick Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:43
                    tirol1 napisał:

                    > jak się szybko pisze to nie zwraca się uwagi na styl interpunkcję

                    ani na treść - chciałeś powiedzieć?
                    • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 21.11.15, 20:46
                      to już tylko Twoja opinia masz do niej prawo:)
                      miłego wieczoru bo moja Afrodyta wyszła właśnie z wanny
                      i zaczyna się spektakl:)
                      • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 23.11.15, 13:50
                        Nie zapomnij zapytać swoją Afrodytę przed każdym stosunkiem, czy nie jest dla niej poniżający.
                        • obrotowy stosunek - a EGO 23.11.15, 13:57
                          stokrotka_a napisała:
                          > Nie zapomnij zapytać swoją Afrodytę przed każdym stosunkiem, czy nie jest dla n
                          > iej poniżający.

                          A jesli sie okaze, ze jest - to chcesz, by chlop przez ciebie mial dola ?
                          • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 23.11.15, 14:00
                            obrotowy napisał:

                            > A jesli sie okaze, ze jest - to chcesz, by chlop przez ciebie mial dola ?

                            Tego właśnie chcę, i jeszcze chcę, żeby czuł się poniżony poniżaniem swojej Afrodyty.
                            • leptosom Re: stosunek - a EGO 23.11.15, 17:03
                              Można przyjąć, że rozkładanie nóg, czy wypinanie tyłka przez samicę ludzką w kierunku tokującego samca, jego ruchy frykcyjne, niezależnie od pobudek, są poniżające dla obojga.:))
                              • obrotowy To tak... Dobrze wychowany i przyzwoity czlowiek.. 24.11.15, 15:44
                                leptosom napisał:
                                > Można przyjąć, że rozkładanie nóg, czy wypinanie tyłka przez samicę ludzką w ki
                                > erunku tokującego samca, jego ruchy frykcyjne, niezależnie od pobudek, są poniż
                                > ające dla obojga.:))


                                Zgadza sie. Dobrze wychowany i przyzwoity czlowiek takich rzeczy nie robi.
                                - Tylko z przekonaniem i glebokim spojrzeniem oswiadcza:
                                -Aniele, zakochalem sie w Tobie od pierwszego spojrzenia
                                - pojdz w me ramiona...

                                A po fakcie deklaruje: - wiesz chcialem Dobrze, ale to jednak nie bylo to...
                            • tirol1 Re: stosunek - a EGO 23.11.15, 17:25
                              to najpierw Ona mnie poniża ( daje się celowo poniżać by Ona też miała satysfakcję i żeby się też wyżyła odstresowała -sprawiedliwośc musi byc:)
                              • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 10:11
                                Zajwij się więc swoją i jej satysfakcją i nie zaglądaj obcym ludziom w majtki. Domyślam się, że nikt nie każe ci chodzić do Teatru Polskiego i oglądać przedstawienia wbrew twojej woli.
                                • tirol1 Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 17:22
                                  masz dużo racji :)
                                  ale to już kwestia że np limit 18 lat od którego się wpuszcza na spektakl nie gwarantuje że taka osoba jest w pełni już dojrzała i odporna na szkodliwe podświadome impulsy?( np wpadnięcie w nawyk przedmiotowego traktowania kobiet)
                                  i druga kwestia : prawa Opozycji do dotowania z budzetu jej wizji kultury i Społeczeństwa itp
                                  • mendiga Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 18:32
                                    "Prawa Opozycji do dotowania z budzetu jej wizji kultury i Społeczeństwa".

                                    Pisowska ortografia, pisowska umysłowość, pisowskie niezrozumienie demokracji i współczesności. Trzy w jednym. Wiem, że ty tu występujesz jako przygłupi troll, ale jeśli masz choć trochę sympatii dla Prezesa, to nie rób mu tego. No nie rób, chłopaczku.
                                    • tirol1 Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 20:06
                                      Dziwie sie ze uzywasz kpin obrazania i wysmiewania rodem z totalitaryzmu tj np z volkischer beobachter i wysmiewczych mow hitlera w reichstagu i sowieckich gazetek wysmiewajacych kapitalistow z usa. Zagwarantowanie ludziom bedacych tzw opozycja srodkow na ich wizje kultury itp to szczyt pluralizmu i wolnosci ktory nawet na tzw zachodzie nie jest oczywisty i czy finansowanie awangardy w to wchodzi? choc jezeli wlascicielem teatru jest samorzad to na tym terenie kwestia ta winna byc rozstrzygnieta tzn czy srodki publiczne powinny isc na az tak awanagardowe spektakle ktore moga u niektorych jednostek uruchomic szkodliwy tok myslenia , tak czy siak ewentualne watpliwosci sa podyktowane troska o spoleczenstwo dobro kobiet mlodziezy i porzadku publicznego ,reasumujac to trudny spor trudne zagadnienie ... Ps a nasze jakies tam zacofanie do tzw zachodu ma tez plusy :mozemy uniknac ich bledow:)
                                      • mendiga Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 20:58
                                        Widzisz, żeby robić sztuczki z odwracaniem kota ogonem, to trzeba być jednak trochę bystrzejszym niż ty. Twoja gadka nie działa, bo nie odrobiłeś lekcji. Pitu-pitu o poniżaniu kobiet przez pornografię w tym przypadku jest całkowicie chybione, ale żeby to rozumieć, musiałbyś wiedzieć, dlaczego mówi się o poniżaniu kobiet w kontekście pornografii. Tego już nie wiesz, tak głęboko nigdy nie sięgnąłeś w swoich rozmyślaniach.
                                        Podobnie z gadką o wyśmiewaniu "rodem z totalitaryzmu", opowieściach o liberalnych obyczajowo chłopcach z PiS-u i "dotowaniu wizji opozycji" w kontekście cenzury sztuki.

                                        Wiem, że trolling zawsze musi trochę polegać na robieniu z siebie imbecyla, ale ty naprawdę idziesz na całość. Albo to tzw. naturalny talent, w końcu gdyby tak nie było, choć raz byś czymś błysnął.

                                        Tak czy siak, EOT.


                                        PS.1 Przeczytałeś już dramaty będące kanwą tego spektaklu? Na przedstawienie się wybrałeś? (I nie pytam o to, czy krzyczałeś przed teatrem, tylko czy wszedłeś do środka i widziałeś sztukę - precyzuję, bo wiem, że za pierwszym razem rzadko łapiesz).

                                        PS.2 Kup se jakąś książkę do WOS-u i poszukaj w indeksie hasła "demokracja" czy coś... No nie wiem, jak ci pomóc.
                                        • tirol1 Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 21:07
                                          Rowiesniczko:)? Nie badz taka sfrustrowana wyluzuj:) wsio budiet horoszo:)
                                        • tirol1 Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 21:16
                                          Uwazam ze zeby zrozumiec ten spektakl trzeba miec odpowiedni poziom intelektualny ( Ty i ja byc moze go mamy) choc bede nieskromny takim jak my on nic nie da nowego, ale wiekszosc narodu dopiero sie uczy:),ps doskonale wiem kto to jest Elfriede JElinek ,byc moze Polske i Austrie laczy wiecej niz myslimy:)?
                                          • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 07:50
                                            tirol1 napisał:

                                            > Uwazam ze zeby zrozumiec ten spektakl trzeba miec odpowiedni poziom intelektual
                                            > ny ( Ty i ja byc moze go mamy) choc bede nieskromny takim jak my on nic nie da
                                            > nowego, ale wiekszosc narodu dopiero sie uczy:)

                                            Widziałeś ten spektakl, czytałeś sztukę? Moim zdaniem lepiej byłoby, gdybyś był skromny, bo takimi tekstami dajesz świadectwo swojego poziomu intelektualnego.
                                            • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 18:29
                                              daję Ci głowę że dla większości odbiorców taki spektakl to zwykłe "ru...ko" okazja żeby zobaczyć cos nowego i się poekscytować
                                              nieliczni potraktują to jako pretekst to rozważań filozoficznych
                                              • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 20:44
                                                tirol1 napisał:

                                                > daję Ci głowę że dla większości odbiorców taki spektakl to zwykłe "ru...ko" o
                                                > kazja żeby zobaczyć cos nowego i się poekscytować

                                                Większość odbiorców ma zwykłe ru...ko na co dzień i od święta we własnym domu, w domu sąsiada, w internecie albo w pobliskim burdelu, do którego chodzą katoliccy ojcowie rodzin i bogobojni politycy dbający o morale narodu.
                                                • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:40
                                                  poszliby z ciekawości zobaczyc jak to robią inni:)?
                                                  a to że rzekomo "katole" chodzą do burdelu to rzeczywiscie jest jeżeli jest trudna sprawa
                                                  bo niby chcą "uszanować" własne żony a z drugiej strony Kościół zniechęca do masturbacji
                                                  inna sprawa że dziś Zona może odmówić sexu to prosty chłop który nie chce sie masturbować idzie do burdelu
                                                  można powiedzieć że jeżeli chodzi katolik do burdelu to łamie chrześcijanską zasadę miłości bliznego i wyklucza siebie z Koscioła
                                                  inna sprawa że przy tak rygorystycznej interpretacji prawdziwych Chrześcijan mielibyśmy(mamy?) bardzo mało
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 26.11.15, 07:53
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > poszliby z ciekawości zobaczyc jak to robią inni:)?

                                                    Pytam ponownie - o czym ty piszesz? Przestań fantazjować na temat seksu w teatrze. Nic takiego nie miało miejsca i nie miało mieć miejsca.

                                                    > inna sprawa że dziś Zona może odmówić sexu to prosty chłop który nie chce sie m
                                                    > asturbować idzie do burdelu

                                                    No nareszcie, wszystkiemu winna jest żona, która prostemu chłopu nie daje, jak bóg przykazał.

                                                    PS. Ty na pewno jesteś Polakiem? Bo ortografia w twoich tekstach wzbudza we mnie wątpliwości.

                                                    > można powiedzieć że jeżeli chodzi katolik do burdelu to łamie chrześcijanską z
                                                    > asadę miłości bliznego i wyklucza siebie z Koscioła
                                                    > inna sprawa że przy tak rygorystycznej interpretacji prawdziwych Chrześcijan mi
                                                    > elibyśmy(mamy?) bardzo mało

                                                    Prawdziwych chrześcijan nie ma w Polsce w ogóle, a jawna działalność burdeli, których właściciele czerpią zyski z prostytucji (co w RP jest zakazane prawem i podlega ściganiu) dowodzi kondycji moralnej katolickich polityków. Ci politycy żądają zdjęcia sztuki tetralnej na podstawie medialnych plotek albo zapowiadają wypowiedzenie konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, a istnienie wyzysku i przemocy wobec kobiet w burdelach pomijają milczeniem. Co za zakłamanie!
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 26.11.15, 17:33
                                                    tak sądzę że większość widzów na taki spektakl poszłaby z ciekawości a nie w celach refleksyjnych,
                                                    jeżeli Kobieta godzi się na małżeństwo a małżeństwa są dobrowolne to musi się liczyć z tym
                                                    że od czasu do czasu powinna jednak odbyc stosunek z Mężem:)
                                                    tak masz rację trzeba by się zastanowić na legalnoscią agencji towarzyskich
                                                    ale np już tzw panienki-domówki na samorozrachunku są raczej całkowicie legalne? i pożyteczne?
                                                    ale naprawdę wierzący Chrzescijanin nie bedzie z nich korzystał:)
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 27.11.15, 07:41
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > tak sądzę że większość widzów na taki spektakl poszłaby z ciekawości a nie w c
                                                    > elach refleksyjnych,

                                                    A na jakiej podstawie tak sądzisz? Wyczytałeś to z fusów po kawie?

                                                    > jeżeli Kobieta godzi się na małżeństwo a małżeństwa są dobrowolne to musi się l
                                                    > iczyć z tym
                                                    > że od czasu do czasu powinna jednak odbyc stosunek z Mężem:)

                                                    Powinności to mają niewolnice. Kobieta może "odbyć stosunek z Mężem" (sic!), jeśli ma na to ochotę.

                                                    > tak masz rację trzeba by się zastanowić na legalnoscią agencji towarzyskich

                                                    Może zasugerowałbyś to ministrowi cenzury, propagandy i dziewictwa narodowego?

                                                    > ale np już tzw panienki-domówki na samorozrachunku są raczej całkowicie legalne
                                                    > ? i pożyteczne?
                                                    > ale naprawdę wierzący Chrzescijanin nie bedzie z nich korzystał:)

                                                    Wierzący chreścijanin korzysta i będzie z nich korzystał. Żyjesz w swiecie ułudy.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 27.11.15, 18:03
                                                    intuicja mi podpowiada że na taki spektakl przyjdą ciekawscy bo ludzie to "ciekawskie typy"
                                                    młode małżenstwo bez sexu ma raczej małe szanse przetrwać
                                                    chyba że to jest tzw papierowe małżenstwo np geja z lesbijką dla celów prestiżowo kamuflażowych:)
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 30.11.15, 08:22
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > intuicja mi podpowiada że na taki spektakl przyjdą ciekawscy bo ludzie to "cie
                                                    > kawskie typy"

                                                    Powiedziałabym, co powinieneś zrobić ze swoją intuicją, ale nie będę się wyrażać. A poza tym nadal poruszasz się w świecie swoich fantazji - żadnegych stosunków seksualnych na scenie na żywo nie było w polskich teatrach. Nikt też nie zamierzał prezentować stosunku nażywo w czasie spektaklu w Teatrze Polskim. Nie podniecaj się więc bez potrzeby, bo jak mogłeś zauważyć, minister cenzury podniecił się i wyszła z tego wielka kompromitacja.

                                                    > młode małżenstwo bez sexu ma raczej małe szanse przetrwać

                                                    A kto w ogóle mówi o małżeństwie bez seksu?
                                                    PS. Polecam ci kurs z polskiej pisowni, bo widzę, że masz z tym problemy.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 30.11.15, 17:20
                                                    no cóz ,nobody is perfect:)
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 30.11.15, 20:46
                                                    Imitacja stosunku tez jest stosunkiem :) no ale jak napisalem jezeli aktorzy i widzowie beda pelnoletni i bylaby uwaga ze spektakl zawiera erotyke to poniewaz ten spektakl juz w zgodzie z wizja kultury wlasciciela teatru i ok. 40 % obywateli taki spektakl wg mnie powinien miec prawo bytu:). Ad. 2 .piszesz kto tu mowi o malzenstwie bez sexu no bo jesli ma miec prawo odmowy sexu mezowi to wtedy moze to malzenstwo stac sie zwiazkiem bez sexu a facet pojdzue do kochanki ,kochanki lub do prostytutki,prostytutka. Jezeli kobieta decyduje sie by zona a bycie zona jest dobrowolne to powinna dosc czesto wspolzyc z mezem:) ,zrozumiano kolezanko:)?
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 07:50
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > Imitacja stosunku tez jest stosunkiem :)

                                                    Doprawdy? A imitacja samochodu jest samochodem? Pomyśl, zanim coś napiszesz.

                                                    > no ale jak napisalem jezeli aktorzy i
                                                    > widzowie beda pelnoletni i bylaby uwaga ze spektakl zawiera erotyke to poniewaz
                                                    > ten spektakl juz w zgodzie z wizja kultury wlasciciela teatru i ok. 40 % obywa
                                                    > teli taki spektakl wg mnie powinien miec prawo bytu:).

                                                    Już pisałam, żebyś przestał się niezdrowo podniecać.

                                                    > Ad. 2 .piszesz kto tu mo
                                                    > wi o malzenstwie bez sexu no bo jesli ma miec prawo odmowy sexu mezowi to wtedy
                                                    > moze to malzenstwo stac sie zwiazkiem bez sexu a facet pojdzue do kochanki ,ko
                                                    > chanki lub do prostytutki,prostytutka.

                                                    Żona nie ma mieć prawa odmowy seksu mężowi - żona ma prawo odmowy. Zapamiętaj sobie to, dzieciaku. To prawo wymaga, żeby mąż się postarał, żeby żona chciała. Jeśli żona ma tylko obowiązek wymusozny przez mężą a nie ma ochoty, to w praktyce mamy do czynienia z gwałtem małżeńskim.

                                                    > Jezeli kobieta decyduje sie by zona a by
                                                    > cie zona jest dobrowolne to powinna dosc czesto wspolzyc z mezem:) ,zrozumiano
                                                    > kolezanko:)?

                                                    Chłopcze, nie rozśmieszaj mnie.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 17:57
                                                    1. imitacja stosunku to szczególny rodzaj imitacji
                                                    taki wyjątek od reguły:)
                                                    2. małżeństwa zwłaszcza młode w którym stosunki sexualne byłyby niezbyt częste w dużej ilosci przypadków nie przetrwałyby zbyt długo no chyba że :
                                                    - małżonkowie bardzo się kochają
                                                    - facet będzie robić skoki w bok lub się sam zaspokajał
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 18:41
                                                    1. To ty jesteś szczególnym przypadkiem, ale nie udowodnisz, że imitacja to to samo co oryginał.
                                                    2. A dlaczego miałyby być niezbyt częste? Jeśli oboje mają ochotę, starają się i nie ma przymusu, to mogą być częste. Ty tu przemycasz po prostu ideę zniewolenia seksualnego żon.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 20:14
                                                    Nie jestemn szczegolnym przypadkiem ale jestem cos jakby nieformalnym rzecznikiem milczacej wiekszosci ktora dla Naszej Ojczyzny pracuje jeszcze ciezej niz ja i nie maja sily polemizowac na forum:), ad.2 akurat ja czuje sie prawie feminista ale niestety takie sa realia kobieta ma prawo odmawiac sexu w malzenstwie ale musi liczyc sie z tym ze wtedy zwieksza sie ryzyko ze maz od niej odejdzie chyba ze przymknie oko na jego skoki w bok i ewent. Masturbacje, ale tak samo zona ma prawo oczekiwac ,zainteresowania i czulosci ze strony meza. Ps uwazam ze Wy kobiety macie gorzej niz my, osobiscie nie skrzywdzilbym kobiety nie czynilbym nic bez Jej zgody
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 20:54
                                                    Jedno słowo z twojej wypowiedzi można uznać za znaczące - "niereformowalny".
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 21:03
                                                    Niereformowalny ?chyba nie formalny napisalem no coz chyba wypilas wiecej niz ja:)
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 21:36
                                                    To prawda, napisałeś, ale nie pij więcej i nie mierz innych swoim kieliszkiem.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 21:43
                                                    nie uzywam kieliszka
                                                    jako prawdziwy europejczyk piję najwyżej 1 piwo:)
                                                    Prost na zdrowie:)
                                        • tirol1 Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 21:23
                                          A propos demokracja znaczy wladza wiekszosci dziekuj Bogu ze w Polsce mamy demokracje przedstawicielska a nie bezposrednia:)
                                          • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 24.11.15, 21:54
                                            Nie rozumiesz pojęcia demokracji. Współczesna demokracja to rządy prawa sprawowane przez niezależne i wzajemnie kontrolujące się instytucje w pluralistycznym społeczeństwie. Demokracja to ustrój, w którym prawa większości szanowane są na równi z prawami mniejszości, a ci przedstawiciele społeczeństwa, których wybiera się w większościowych wyborach, stanowią tylko jeden z elementów władzy.
                                      • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 07:47
                                        tirol1 napisał:

                                        > (...) choc jezeli wlascicielem teatru jest samorzad to na tym terenie kwestia t
                                        > a winna byc rozstrzygnieta tzn czy srodki publiczne powinny isc na az tak awan
                                        > agardowe spektakle ktore moga u niektorych jednostek uruchomic szkodliwy tok my
                                        > slenia ,

                                        Awangardowe spektakle, które mogą uruchomić szkodliwy tok myślenia? Jaki szkodliwy tok??? To według ciebie awangardowa sztuka jest problemem? A czy rasizm, nienawiść do ludzi innych wyznań czy publiczne palenie kukły żyda problemem nie jest? Widziałeś protesty rządu w odniesieniu do tego, co robią bojówki ONR?

                                        > tak czy siak ewentualne watpliwosci sa podyktowane troska o spoleczens
                                        > two dobro kobiet mlodziezy i porzadku publicznego

                                        Oczywiście, naziści i komuniści mówili to samo, cenzurując dziłalność artystyczną. Jesteś niebezpiecznym człowiekiem.
                                        • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 18:21
                                          władza powinna uwzględniać postulaty opozycji także w dziedzinie kultury ale jest kwestią poziomu danego społeczenstwa i konsensusu społecznego jak daleko kompromis i ukłon w stronę wizji opozycji iść powinien
                                          każda władza powinna mieć swiadomość że i ona może stac się opozycją.
                                          nienawiść powinna być tępiona ale jednocześnie musi byc zachowane prawo do izolacji jednostek i grup społecznych od niepożądanych narzucanych wizji
                                          • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 20:46
                                            tirol1 napisał:

                                            > władza powinna uwzględniać postulaty opozycji także w dziedzinie kultury ale
                                            > jest kwestią poziomu danego społeczenstwa i konsensusu społecznego jak daleko
                                            > kompromis i ukłon w stronę wizji opozycji iść powinien
                                            > każda władza powinna mieć swiadomość że i ona może stac się opozycją.
                                            > nienawiść powinna być tępiona ale jednocześnie musi byc zachowane prawo do i
                                            > zolacji jednostek i grup społecznych od niepożądanych narzucanych wizji

                                            Nadawałbyś się do urzędu propagandy Rzeszy. Masz zadatki na ideologa.
                                        • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 18:33
                                          porządek publiczny jest rzeczą ważną bez tego nie ładu społecznego
                                          czyli swobodnego korzystania z wolności przez jednostki słabsze o mniejszej sile przebicia
                                          jednak idea nadrzędności porządku publicznego nie może ograniczać wolności
                                          powinno być raczej mądre rozsądne korzystanie z wolności:)
                                          • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 20:47
                                            A cenzura obyczajowa to twoim zdaniem mądre korzystanie z wolności?
                                            • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:11
                                              Tzn moim zdaniem na taki spektakl na pewno nalezy wpuszczac osoby wylacznie pelnoletnie i powinna byc informacja ze spektakl zawiera tresci ktore moga byc uwazane pornograficzne i w takim spektaklu powinny grac wylacznie osoby pelnoletnie , a BTW kluczowym pytaniem jest czy akt sexualnym z udzialem kobiety jest ( m.in. Dla kobiety )podporzadkowaniem Jej facetowi czy przeciwnie jest aktem uwznioslenia uwielbienia kobiety ,a moze i to i to:)?
                                              • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:32
                                                Ale na jaki spektakl? O czym ty mówisz? Przecież ten, który wywołał taką pianę u ministra cenzury nie zawierał żadnej pornografii. Poza tym zapoznaj się najpierw z definicją pornografii a potem dyskutuj.
                                                • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:47
                                                  nie ma definicji pornografii nie ma definicji erotyki
                                                  dlatego trudno stwierdzić co jest ewentualnie erotyką a co już pornografią
                                                  ?
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 26.11.15, 07:59
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > nie ma definicji pornografii nie ma definicji erotyki
                                                    > dlatego trudno stwierdzić co jest ewentualnie erotyką a co już pornografią
                                                    > ?

                                                    To na jakiej podstawie minister cenzury uznał, że w spektaklu będzie pornografia??? A na czym w takim razie opiera się prawo karne, które penalizuje np. udostępnianie pornografii małoletnim?
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 26.11.15, 17:39
                                                    www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjphfnLwq7JAhWrvXIKHRVvA5cQFggjMAA&url=https%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FPornografia&usg=AFQjCNE_f_NgNOXEUe7Bsd0MjH10DRFjNw :
                                                    Inna, burzliwa kontrowersja dotyczy wyznaczenia warunków granicznych dla definicji pornografii[9][8][10] – tutaj wyraźnie zaznaczają się dwa przeciwstawne stanowiska:

                                                    granicy pornografii wyznaczyć się nie da, a gdyby nawet, to będzie ona zawsze zmienna, tak jak zmienne są obyczaje
                                                    możliwe jest wyznaczenie granicy pornografii i to wcale nie zmiennej – z punktu widzenia np. prawa karnego zmienność obyczajów nie przesądza o zmienności granicy pornografii, ponieważ pornografia zależy nie tylko od obyczajności.

                                                    -----------
                                                    czyli reasumując:
                                                    wyrok czy coś jest czy nie jest pornografią nigdy nie będzie obiektywny
                                                    ale subiektywną opinią oceniających
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 27.11.15, 07:45
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > czyli reasumując:
                                                    > wyrok czy coś jest czy nie jest pornografią nigdy nie będzie obiektywny
                                                    > ale subiektywną opinią oceniających

                                                    No popatrz, a sądy wydają subiektywne wyroki w sprawie pornografii. To ci dopiero przypadłość!
                                                    Skoro tak to podsumowałeś, to przekonaj ministra cenzury, że skoro on subiektywnie uważa jakiś spektakl za pornografię, to niech po prostu go nie ogląda, ale niech pozwoli innym dorosłym ludziom samodzielnie ocenić, co dla nich jest pornografią a co nie jest. To w czasach komunistycznych władza dyktowała obywatelom, jak ma wyglądać ich obyczajowość i komunistyczna moralność. Panu Profesorowi coś się w makówce poprzestawiało i wyobraża sobie, że wróciliśmy do czasów jego młodości. Może powinien zacząć się leczyć.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 27.11.15, 18:07
                                                    jako pornografię na pewno można zakwalifikować tzw bdsm
                                                    ponadto należy unikać publicznego exponowania nagości
                                                    i chronić przed takimi obrazami i spektaklami osoby niepełnoletnie i takie które sobie tego nie życzą
                                                    ps. widzisz nie różnicy się tak bardzo
                                                    jest płaszczyzna do kompromisu:)
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 30.11.15, 08:16
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > jako pornografię na pewno można zakwalifikować tzw bdsm

                                                    ???

                                                    > ponadto należy unikać publicznego exponowania nagości
                                                    > i chronić przed takimi obrazami i spektaklami osoby niepełnoletnie

                                                    Osób niepełnoletnich nie da się uchronić przed nagością. Należy zatem sprawić, by nagość była tym czym jest, czyli naturalnym stanem a nie złem wcielonym.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 30.11.15, 20:36
                                                    1. Bo bdsm moze uczyc braku szacunku dla kobiet. 2. Na tyle ile mozemy powinnismy usunac nagosc z przestrzeni publicznej i stosowac blokady na podstawie nowoczesnej techniki np w internecie
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 07:45
                                                    tirol1 napisał:

                                                    > 1. Bo bdsm moze uczyc braku szacunku dla kobiet.

                                                    I z tego powodu jest pornografią??? Ksiądz też może uczyć braku szacunku dla kobiet w swoich kazaniach, ale czy to znaczy, że uprawia pornografię z ambony???

                                                    > 2. Na
                                                    > tyle ile mozemy powinnismy usunac nagosc z przestrzeni publicznej i stosowac bl
                                                    > okady na podstawie nowoczesnej techniki np w internecie

                                                    Niezłe masz zapędy! Marzy ci się szariat katolicki w Polsce i totalna kontrola obyczajowości? Żyjesz w swiecie fantazji, i to niebezpiecznych społecznie fantazji. W dzisiejszym świecie nie jest możliwa totalna kontrola dostępu do nagości. Co więcej, jak pokazuje przykład społeczeńśtw muzułmańskich, kontrola nagości to narzędzie zniewolenia kobiet. W praktyce oznacza ona kontrolę ubioru kobiet i karanie ich za nagość lub odstępstwa od ścisłych reguł ubierania się.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 17:51
                                                    1.bdsm to imitacja przemocy w praktyce dlatego powinno się przed tym chronić niepełnoletnich
                                                    2. tzn w przestrzeni publicznej powinno się starać wyłącznie unikać exponowania tzw. absolutnej nagości rozumianej jako np narządy intymne np na billbordach w reklamach
                                                    konkretną interpretację powinna podjąć demokratycznie wybrana Rada Kobiet
                                                    lub Panie Posłanki i Senatorki
                                                    takie działania należałoby podjąć ewentualnie wyłącznie żeby uchronić dzieci
                                                    bo np mnie jako facetowi kobieca nagość w miejscach publicznych absolutnie nie przeszkadza
                                                    ( i tym się róznimy np od Arabów ,Muzułmanów:)!)
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 18:46
                                                    1. Było o bdsm w kategoriach pornograficznych, a nie w związku z przemocą. Nieźle kluczysz, ale twoje tanie triki są oczywiste.
                                                    2. Nie podniecają się nagością bez potrzeby, a będziesz zdrowszy. Trapią cię jakieś obsesje, chłopcze.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 20:23
                                                    Tak jak mowie nagosc calkowita z uwagi na dzieci powinna byc raczej ze sfery publicznej usuwana,po drugie kazego faceta w kazdym wieku zainteresuje kobieca nagosc szczegolnie w postaci jako tako mlodej i jako tako atrakcyjnej kobiety,jezeli mowi ze jest inaczej to klamie,po trzecie kulturalna dyskusja nie polega na obrazaniu, wykpiwaniu rozmowcy:)
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 20:57
                                                    No już nie podniecają się tą nagością! Masz jakieś braki w tym względzie czy może przeżyłeś jakąś nagą traumę?

                                                    Kulturalna dyskusja nie polega na trolowaniu.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 21:09
                                                    Gdy koncza sie argumenty zaczynaja sie obelgi.
                                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 21:41
                                                    Tobie już dawno skończyły się argumenty - pozostała tylko obsesja. Nurzając się w świecie swoich erotycznych fantazji, pozostawiłeś sedno tematu na manowcach.
                                                  • tirol1 Re: stosunek - a EGO 01.12.15, 21:50
                                                    1.każdy z nas/lub duza częśc z nas /szczególnie Ci młodsi) ma fantazje erotyczne - kto tego nie potwierdzi kłamie
                                                    2. przecież napisałem że wg mnie taki spektakl powinien być jednak mimo wszystko wystawiany
                                                    sam bym na niego poszedł jakby był w moim miescie bo nie chce mi się jechać do Wrocławia
                                                    i napisałem że stosunek z kobietą to hołd oddany Kobiecości i tej pojedynczej kochanej kobiecie
                                                    wystarczy?
                                                    3. jak Ktoś powiedział: tragedia polega na tym że każdy ma rację , a racja/prawda leży po środku
                                                    sorry za trochę agresji jednak nie wypada być agresywny w stosunku do Kobiety:)
                                                    Dobranoc słodkich snów ( byc może erotycznych:))
                                  • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 07:40
                                    tirol1 napisał:

                                    > ale to już kwestia że np limit 18 lat od którego się wpuszcza na spektakl nie g
                                    > warantuje że taka osoba jest w pełni już dojrzała i odporna na szkodliwe podśw
                                    > iadome impulsy?( np wpadnięcie w nawyk przedmiotowego traktowania kobiet)

                                    Ty tak na poważnie, udajesz czy jaja sobie robisz? Obejrzenie spektaklu spowoduje nawyk przedmiotowego traktowania kobiet??? Przemyślałeś to, co napisałeś? Zauważyłeś może jak kobiety traktowane są w opartych na erotyce reklamach? Widziałeś może protesty PiS, w tym ministra cenzury i propagandy, przeciwko takim reklamowm?
                                    To spektakl jest problemem? A przedmiotowe traktowanie kobiet w życiu rodzinnym nie jest? Przemoc wobec kobiet nie jest problemem? Problemem jest konwencja dotycząca zapobiegania przemocy?

                                    > i druga kwestia : prawa Opozycji do dotowania z budzetu jej wizji kultury i Spo
                                    > łeczeństwa itp

                                    Wyjaśnij, co miałeś na myśli.
                                    • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 18:17
                                      Masz rację reklamy poniżające negatywnie zarekomendowane przez Radę Kobiet powinny zakazane , a pornografia dostępne tylko w pasmach kodowanych dostępnych dla dorosłych.
                                      Jak to by było płatne ze środków prywatnych i zabezpieczone kodowaniem to nie widzę problemu:)
                                      • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 20:40
                                        tirol1 napisał:

                                        > Masz rację reklamy poniżające negatywnie zarekomendowane przez Radę Kobiet po
                                        > winny zakazane , a pornografia dostępne tylko w pasmach kodowanych dostępnych d
                                        > la dorosłych.
                                        > Jak to by było płatne ze środków prywatnych i zabezpieczone kodowaniem to nie w
                                        > idzę problemu:)

                                        A ludzie powinni być uczciwi i prawdomówni. Może idealny komunizm ci się marzy?
                                        • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:15
                                          Komunizm nie bo jestem indywidualista podobno:) i lubie odrobine luxusu:)!
                                          • stokrotka_a Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:34
                                            Stalin też był indywidualistą i "luxus" nawet lubił.
                                            • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:41
                                              masz poczucie humoru:)
                                            • tirol1 Re: stosunek - a EGO 25.11.15, 21:42
                                              ale wolę być zwykłym członkiem klasy średniej
                                              władza podobno stresuje :)
    • obrotowy bylem kiedys w live body theatre w Hamburgu 21.11.15, 21:16
      (potocznie zwanym burdelem na zywo...)

      jakies Cwierc Wieku i wtedy to robilo wrazenie
      ale teraz ?

      PS. Kobiety na sali tez tam byly...
      wiec to ich chyba nie obrazalo ?
    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 23.11.15, 12:31
      tirol1 napisał:

      > tzn jak na scenie ma miejsce stosunek to jest dla Was Kobiet
      > w jakiś sposób poniżające?

      Nie, stosunek obcych mi ludzi w jakimkolwiek miejscu nie jest dla mnie poniżający. Może być poniżający dla osób odbywających ten stosunek, ale to już zależy od okoliczności i ich stosunku do tego stosunku. Taki stosunek typu "jak bóg przykazał" w prywatnej sypialni może być poniżający.
    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 10:07
      "Gestapo, gestapo!!!", "Sodomici!", "Zboczeńcy!", "Pedały!" - krzyczeli w sobotę wieczorem bojówkarze ONR-u pod Teatrem Polskim przed premierą spektaklu "Śmierć i dziewczyna" w reżyserii Eweliny Marciniak.

      To się zaczęło zaraz po publikacji naszego plakatu najnowszego spektaklu na Facebooku i na stronie internetowej - mówi Weronika Czyżewska, rzeczniczka Polskiego. - Agresji doświadczają wszyscy ci, do których można w jakiś sposób dotrzeć - pracownicy działu marketingu, kasjerki, portierzy. W najlepszym razie słyszymy, że jesteśmy zepsuci, zboczeni i wyuzdani, ale najczęściej są to bluzgi. Co drugi telefon w sekretariacie i w kasie jest wykonywany po to, żeby nam naubliżać. Do sekretariatu w ciągu kilku dni dotarło 10 tys. maili tej samej treści, z żądaniem zdjęcia spektaklu z afisza.


      Cały tekst: wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19235491,smierc-i-dziewczyna-grozby-i-wyzwiska-wobec-pracownikow-teatru.html#ixzz3sOhgIG2p

      Czy te scenki rodzajowe coś wam przypominają? Bo ja jestem po lekturze książki poświęconej NSDAP i jako żywo widzę, że ONR posługuje się tymi samymi metodami co bojówki nazistowskie. Różnica polega na stosowaniu nowych technologii, które w tamtych czasach nie były dostępne. Zauważyliście może, żeby KRK, sejm, prezydent czy rząd RP wystosowali apele broniące pracowników Teatru Polskiego i potępiające działania bojówkarzy? Ja nie zauważyłam. Przeczytałam o czymś przeciwnym - minister kultury w rządzie RP zaatakował teatr zanim zobaczył przedstawienie, publicznie zaatakował dziennikarkę zadającą mu niewygodne pytania i wygłosił groźby w stosunku do TVP Info i mediów w ogóle. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego staje się urzędem cenzorskim i zapowiada nową ustawę, która zrobi porządek z niewygodnymi mediami. Brawo Wy!
      • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 10:17
        To wszystko dla kraju.
        Serio, stokrota, wejdź na jakikolwiek portal tych prawdziwych Polaków, a szybko zorientujesz się, że akcja "IV RP" wcale nie została zarzucona, ale po prostu przestano posługiwać się tym skompromitowanym hasełkiem. Zorientujesz się, że nie mówi się o tym, gdzie stało ZOMO, ale Polacy zostali podzieleni na prawdziwych (popierających zmiany) i na tych nieprawdziwych, którzy zasługują na to, żeby im odmówić praw, wyrzucić z pracy, upokorzyć publicznie, pobić itd. To już się stało, warstwa symboliczna jest już od dawna załatwiona, teraz tylko trzeba przejść do czynów. I przechodzą.
        • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 10:29
          mendiga napisał(a):

          > To już si
          > ę stało, warstwa symboliczna jest już od dawna załatwiona, teraz tylko trzeba p
          > rzejść do czynów. I przechodzą.

          Masz rację, kula śniegu już się toczy, zwiększa swoją objętość i nabiera rozpędu, a ludzie stoją z boku i na ogół biernie obserwują rozwój wypadków. Problem polega na tym, że gdy kula znacznie zwiększy swoje rozmiary nie będzie już bezpiecznego miejsca na trybunach.
      • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 10:39
        Jeszcze taka ciekawa rzecz się stała - minister i wicepremier w jednej osobie stwierdził, że działania cenzorskie (oczywiście nie użył słowa "cenzorskie", bo propaganda PiS mistrzowsko posługuje się słowem w manipulowaniu opinią publiczną) są usprawiedliwione i pożądane, ponieważ - cytuję - "za nami stoi system wartości". Ortodoksyjni komuniści ani naziści nie powstydziliby się takiej argumentacji.
        • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 10:54
          To robi na tobie wrażenie? Zatem zaprawdę zalecam ci, udaj się na portale prawicowe, a zanurzysz się cała w tej argumentacji, a ściany twojego domu zadrżą pod naporem gromkiego śmiechu, o który cię przyprawi.
          Choć przy pierwszym kontakcie to pewnie po prostu cię zatka, że można tak na serio. Ale tak, można - ci ludzie w ten sposób właśnie myślą. To zaiste jest krucjata, bo z rozumem to naprawdę nie ma nic wspólnego.
          • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 11:04
            Wrażenie robi na mnie to, że takie słowa padają publicznie z ust wicepremiera rządu RP i prawie nikt na nie nie reaguje. Jeśli chodzi o treść, to doskonale zdaję sobie sprawę, że są rzesze internautów wypisujących znacznie gorsze rzeczy.
            • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 11:13
              Nie, ja mówię o treściach tzw. oficjalnych. O artykułach, wypowiedziach polityków, felietonach. Pierdzenie forumowiczów to oczywiście jeszcze inna bajka.
              O, masz, cytat specjalnie dla ciebie, bo wiem, że takie lubisz:

              Z prywatną wizytą na Jasną Górę przybyli dziś marszałkowie Sejmu i Senatu. Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski modlili się przed Cudownym Obrazem Matki Bożej, zawierzając Królowej Polski nade wszystko sprawy Ojczyzny.

              -To dla nas naturalne, że tutaj przybywamy. Zostaliśmy wybrani marszałkami władzy ustawodawczej i pierwsze kroki, tak uważamy, trzeba skierować na Jasną Górę

              —powiedział marszałek Kuchciński.


              I idę, nie mam całego dnia na satyrę.
              • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 11:34
                No dobra, masz coś jeszcze, bo trudno się powstrzymać, gdy ma się takie skarby w ręku:



                Będziemy bronili wartości i sztuki

                —mówił minister kultury prof. Piotr Gliński na zakończenie 8 Międzynarodowego Kongresu „Katolicy i sztuka” odbywającego się w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

                Na zakończenie kongresu wicepremier Gliński przekazał pozdrowienia od premier Beaty Szydło. Zaznaczył także, że jego obowiązkiem jest być w takich miejscach. Minister kultury jest sługą społeczeństwa, zwłaszcza tych, którzy są zaangażowani w tworzenie kultury. Kongres przygotowany przez toruńską uczelnię jest wyrazem troski o dobro wspólne.

                Sztuka sakralna jest medium, które zbliża nas do Boga

                —mówił minister Gliński.

                Sztuka sakralna tworzy także więzi, buduje wspólnotę, umożliwia nam kontakt z wartościami i uszlachetnia. Dzięki tej sztuce możemy lepiej, umiejętniej wybierać. Jako ludzie wierzący jesteśmy otwarci na nowe wyzwania i poszukiwania, ale wiemy, gdzie leży granica między sacrum a profanum. Granica ta jest dziś często zamazywana

                —podkreślał prof. Gliński.

                Będziemy bronili wartości i sztuki. Bez tradycji katolickiej nie ma w Polsce kultury

                —dodał minister Gliński.


                Tak więc widzisz, stokrota, jakaś sztuka się ostanie. Ta prawdziwa, katolicka, polska. A niepolską, niekatolicką i nieprawdziwą się przywoła do porządku. Polska dla Polaków!
                • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 12:06
                  mendiga napisał(a):

                  > Tak więc widzisz, stokrota, jakaś sztuka się ostanie. Ta prawdziwa, katolicka,
                  > polska. A niepolską, niekatolicką i nieprawdziwą się przywoła do porządku. Pols
                  > ka dla Polaków!

                  A najśmieszniejsze i zarazem najsmutniejsze jest to, że obecny "rozkwit" ideologii katolickiej stał się możliwy dzięki ludziom inteligentnym i postępowym, którzy dali się nabrać na kłamliwe twierdzenia o zasługach KRK w PRL-u i nie dostrzegli, że w demokratycznej Polsce KRK będzie hamulcem rozwoju i propagatorem obskurantyzmu, kseno- i innych fobii. Dali więc oni organizacji kościelnej wymarzone narzędzie służące do masowego urabiania umysłów ludzi już od wieku przedszkolnego za pieniądze podatników, ale bez kontroli i nadzoru ze strony państwa. KRK nie zmarnował tego prezentu. I właśnie w ogromnej mierze dzięki temu hipokryci i cynicy w sutannach oraz ci w cywilnych ubraniach zindoktrynowani przez KRK mogą teraz robić z RP, co im się podoba.
                  • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 12:17
                    Żeby się dobrze żyło, trzeba wiedzieć, gdzie stało ZOMO. Trzeba należeć do silnej wspólnoty, bronić wyrazistych wartości, bić wroga - szczególnie w Polsce. Ciepła woda w kranie to jest żadna motywacja. Bóg, Honor, Ojczyzna, obrona życia, obrona przed obcym i obcą agenturą! O, tu się Polacy spełniają. I druga strona zresztą też się spełnia w obronie demokracji, walce z faszyzmem, przymierzu z Europą.
                    Tak, tu nie może być po prostu normalnie, musi być dramat i walka z wrogiem, bez tego jakoś nudno. A że się przy okazji rozpie... wszystko, co się zdążyło zbudować? Przecież zawsze tak jest, jakoś to będzie, "to się odbuduje" itd.

                    Niektórzy po prostu sobie nie radzą z wolnością.
                    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 12:33
                      Niestety masz rację. Korzenie obecnej sytuacji znajdują się w bardziej odległej historii. Romantyczny etos walki, mit przedmurza chrześcijaństwa, Chrystusa narodów, mit tolerancji religijnej i niesienia "kultury" na kolonizowanych Kresach Wschodnich, szlachecki etos antypaństwowej anarchii, życia z ziemi i wykorzystywania innych dla prywatnych interesów oraz nienawiść do wszystkiego co obce to czynniki, które stworzyły fundamenty obecnego społeczeństwa. Właściwie to trzeba się dziwić, że przez ćwierć wieku RP była krajem demokratycznym. To co się dzieje teraz jest powrotem do polskiej "normalności".
                      • gocha033 [...] 24.11.15, 14:32
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • mendiga Musisz, gosiu, pisać jako obrotowy, 24.11.15, 14:41
                          bo ci nie puszczą.
                          • stokrotka_a Re: Musisz, gosiu, pisać jako obrotowy, 24.11.15, 15:55
                            mendiga napisał(a):

                            > bo ci nie puszczą.

                            To dlatego wykasowali gośkę?
                            • mendiga Re: Musisz, gosiu, pisać jako obrotowy, 24.11.15, 15:58
                              No raczej. Przecież nie za niewłaściwy zapis liczebników, choć dla mnie na przykład to wystarczający powód.
                              • stokrotka_a Re: Musisz, gosiu, pisać jako obrotowy, 24.11.15, 16:06
                                Ja też wycinałabym za liczebniki. Z tą gośką to mogłabym porozmawiać, ale w tej sytuacji jestem w kropce - obrotowy to nudziarz.
                                • mendiga Re: Musisz, gosiu, pisać jako obrotowy, 24.11.15, 16:08
                                  To gadaj z małym jasiem, jest weselszy.
                                  • stokrotka_a Re: Musisz, gosiu, pisać jako obrotowy, 24.11.15, 16:15
                                    Mały jasio jest za mały i za mało poważny.
                        • stokrotka_a ... 24.11.15, 14:44
                          > A o hasle: - Polska papuga narodow" - nie slyszalas ?

                          A w czym ta Polska była papugą narodów? W utrzymywaniu feudalnej pańszczyzny aż do zniesienia jej przez zaborców??? To hasło to właśnie kwintesencja ksenofobii.

                          > I o bezkrytcznym podziwie wzystkiego co francuskie od 18.go do polowy 20.go wieku - tez > nie ?

                          Doprawdy wszystkiego? Masz może na myśli podziw dla zniesienia we Francji pod koniec XVIII wieku wszelkich praw ograniczających wolność osobistą i własność chłopską? A może podziw dla poddania organizacji kościelnych silnej kontroli pańśtwa świeckiego?
                        • obrotowy gocha, napuszczaja Cie na mnie 24.11.15, 15:20
                          mendiga napisala:
                          Musisz, gosiu, pisać jako obrotowy,
                          bo ci nie puszczą.

                          gocha, napuszczaja Cie na mnie
                          - napisz do mnie na priva - to cos wymyslimy.
                          • mendiga Tylko nie pisz z konta gosi, 24.11.15, 15:24
                            bo się zupełnie pogubicie.
                            • obrotowy z niejedna juz kobieta 24.11.15, 15:39
                              mendiga napisał(a):
                              bo się zupełnie pogubicie.


                              z niejedna juz kobieta zupelnie sie pogubilem, wiec i tym razem dam sobie chyba rade...

                              PS. ale one nie byly takie bojazliwe jak Ty...
                              • mendiga Re: z niejedna juz kobieta 24.11.15, 15:44
                                Cóż, jeśli bojaźliwość cię zniechęca... To co mnie miałoby zachęcić?
    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 14:34
      A propos ministra cenzury - pomyliłam się w jego ocenie. Myślałam, że to taki nieszkodliwy błazen na usługach Jarosława Kaczyńskiego. Okazało się, że to bardzo szkodliwe indywiduum, wróg pluralizmu przekonań i wolności mediów. JK nie bez powodu uczynił go wicepremierem. Ministerstwo cenzury i propagandy to podstawa rządów autorytarnych.
      • magnusg Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 14:41
        To napewno dlatego pod rzadami PO obsadzono wszedzie w mediach publicznych swoich zaufanaych dziennikarzy,ktorzy na widok Tuska padali na kolana,a ABW wpadla do Wprost oczywiscie tylko z kurtuazyjna wizyta,jak napisali cos krytycznego o PO?Nie wspom,ne juz o wykupieniu Uwazam Rze przez kolesia wysokich Po-wcow,.zeby ta gazete ktorko pozniej praktycznie usmiercic.
        Ale jak widzisz wszelka inoktrynacja mediow i cenzura pod rzadami PO im nie pomogla.
      • magnusg Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 16:30
        To napewno dlatego pod rzadami PO obsadzono wszedzie w mediach publicznych swoich zaufanaych dziennikarzy,ktorzy na widok Tuska padali na kolana,a ABW wpadla do Wprost oczywiscie tylko z kurtuazyjna wizyta,jak napisali cos krytycznego o PO?Nie wspom,ne juz o wykupieniu Uwazam Rze przez kolesia wysokich Po-wcow,.zeby ta gazete ktorko pozniej praktycznie usmiercic.
        Ale jak widzisz wszelka inoktrynacja mediow i cenzura pod rzadami PO im nie pomogla.
    • r.emik Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 18:34
      Dziwne pytanie, ale najdziwniejsze jest to, że w ponad 80 procentach filmów jest seks i nikogo to nie razi, ba jest nawet w lekturach szkolnych, ale ludzie pozabijaliby się o teatr.
      • taki-sobie-nick Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 24.11.15, 18:50
        r.emik napisał:

        > Dziwne pytanie, ale najdziwniejsze jest to, że w ponad 80 procentach filmów jes
        > t seks i nikogo to nie razi, ba jest nawet w lekturach szkolnych, ale ludzie po
        > zabijaliby się o teatr.

        No właśnie, zastanów się, o co im może chodzić?

        Gdzie masz w lekturach szkolnych jakieś naturalistyczne opisy, hę?



        Osoba powyżej słusznie zauważyła, że jest różnica między SUGESTIĄ, ALUZJĄ, DOMYSŁEM a naturalistycznym stosunkiem. Dodałabym do tego naturalistyczny opis.
        • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 25.11.15, 08:01
          taki-sobie-nick napisała:

          > Gdzie masz w lekturach szkolnych jakieś naturalistyczne opisy, hę?

          A ten spektakl w Teatrze Polskim to lektura dla młodzieży szkolnej? Myślisz, że młodzież szkolna nie ma dostępu do "naturalistycznych" filmów i zadałaby sobie trud, żeby pójść pod przebraniem dorosłej osoby na sztukę, której przesłaniem jest zupełnie co innego niż pornografia?

          > Osoba powyżej słusznie zauważyła, że jest różnica między SUGESTIĄ, ALUZJĄ, DOMY
          > SŁEM a naturalistycznym stosunkiem. Dodałabym do tego naturalistyczny opis.

          No i co z tego, że jest różnica? Naturalistyczny stosunek to rzecz powszechna w przyrodzie. Powiem więcej, tylko dzięki naturalistycznym stosunkom istnieje ludzkość. Chodzi jednak o to, że ludzie wychowani na propagandzie KRK przez ludzi mających obsesję na punkcie zakazanego dla nich seksu traktują seks jako wielkie zło, jeśli nie jest poświęcony przez człowieka w czarnej crossgenderowej sukience.
      • sid.le.niwiec Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 26.11.15, 17:41
        > Dziwne pytanie, ale najdziwniejsze jest to, że w ponad 80 procentach filmów
        > jest seks i nikogo to nie razi, ba jest nawet w lekturach szkolnych, ale ludzie
        > pozabijaliby się o teatr.

        Dla mnie najdziwniejsze jest to, ze seks jest taki zły, niewłaściwy, upokarzający (szczególnie kobiety), brudny, tabu i w ogóle "chrońmy dzieci", natomiast np. mordobicia są ok i nie ma problemu. Co również zabawne, w temacie mordobić w filmach, obrywa się takiemu Tarantino, który pokazuje je w przerysowany, umowny i komiksowy sposób. A w którymś filmie Sashy Barona Cohena jego postać walczyła na ringu (MMA?) i wszyscy byli zachwyceni, ale kiedy urządził prowokację i zaczął całować się ze swoim przeciwnikiem, publiczność prawie ich rozszarpała. Z resztą to jest swoista paranoja, bo z jednej strony nie dla porno, z drugiej nie dla rzetelnej edukacji seksualnej, nieprowadzonej przez zakonnice, które mówią, że tylko w celach prokreacyjnych. Smutne, że ludzie tak boja się jednej z przyjemniejszych sfer życia.
        • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 27.11.15, 08:06
          sid.le.niwiec napisał(a):

          > Dla mnie najdziwniejsze jest to, ze seks jest taki zły, niewłaściwy, upokarzają
          > cy (szczególnie kobiety), brudny, tabu i w ogóle "chrońmy dzieci", natomiast np
          > . mordobicia są ok i nie ma problemu. Co również zabawne, w temacie mordobić w
          > filmach, obrywa się takiemu Tarantino, który pokazuje je w przerysowany, umowny
          > i komiksowy sposób. A w którymś filmie Sashy Barona Cohena jego postać walczył
          > a na ringu (MMA?) i wszyscy byli zachwyceni, ale kiedy urządził prowokację i za
          > czął całować się ze swoim przeciwnikiem, publiczność prawie ich rozszarpała. Z
          > resztą to jest swoista paranoja, bo z jednej strony nie dla porno, z drugiej ni
          > e dla rzetelnej edukacji seksualnej, nieprowadzonej przez zakonnice, które mówi
          > ą, że tylko w celach prokreacyjnych. Smutne, że ludzie tak boja się jednej z pr
          > zyjemniejszych sfer życia.

          Bardzo rozsądna wypowiedź. Podpisuję się pod nią.
    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 25.11.15, 10:53
      Nadgorliwy cenzor i piewca szczególnej wartości sztuki katolickiej a jednocześnie minister kultury podjął swoją cenzorską interwencję, ponieważ Teatr Polski zapowiedział, że podczas spektaklu "Śmierć i dziewczyna" na podstawie prozy Elfriede Jelinek będą sceny seksu odegrane przez profesjonalnych aktorów porno. Słowo "odegrane" jest kluczowe, ale w głowie fanatyka z obsesją na punkcie seksu z pewnością pojawił się obraz dzieci oglądających stosunek seksualny na scenie ze wszelkimi detalami. I na takiej oto podstawie minister rozpętał burzę, nagonkę na pracowników teatru i zapowiedział rozprawienie się z nieprawomyślnymi dziennikarzami i mediami. Do tego pan profesor stwierdził: "za nami stoi system wartości". Nie sprecyzował jakie to wartości, ale przecież w języku propagandy ideologów będących depozytariuszami jedynej prawdy precyzować niczego nie trzeba, bo właściwi ludzie, prawdziwi Polacy i katolicy wiedzą.
      Brawo Wy i powodzenia w budowaniu nowej świetlanej przyszłości pod przewodnictwem Prezesa (czyt. Pierwszego Sekretarza) Partii.
      • obrotowy adminka tego forum tez dzielnie walczy 27.11.15, 04:10
        o prymat z prof. Glinskim - to co tu sie dziwisz ?
    • ina_nova Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 26.11.15, 17:35
      niby dlaczego miałoby być??
    • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 02.12.15, 16:08
      Czyli resume jest takie ze skoro stosunek z kobieta jest holdem kobiecosci ,holdem zlozonym kobiecie ,aktem uwielbienia kobiety i kobiecosci to nie jest to akt ponizajacy Kobiete,kobiety nawet jak ma miejsce publicznie , ba jest nawet wrecz przeciwnie tzn taki publiczny stosunek czy quasi stosunek wrecz poteguje zwielokratnia ten hold i uwielbienie zlozone Kobiecie:) i to by bylo ,chyba, na tyle
      • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 02.12.15, 16:18
        To kiepska próba prowokacji. Postaraj się, żeby to miało ręce i nogi.
        • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 18:04
          co miałaś na myśli ?
          czy jako Kobieta nie zgadzasz się z moim resume:)?
          • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 04.12.15, 07:49
            Miłam na myśli dokładnie to, co napisałam. Przeczytaj jeszcze raz i pomyśl trochę.
    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 10:24
      Jak można było się spodziewać, sprawa Teatru Polskiego to był dopiero początek. Teraz ministerstwo cenzury i dziewictwa narodowego zabiera się za Stary Teatr w Krakowie. Urzędnik ma przeprowadzić "audyt artystyczny" repertuaru teatru. Ci ludzie są sprytniejsi od komunistycznych cenzorów, ponieważ nie używają drażliwego słowa "cenzura", a robią dokładnie to samo. Kolejnym zabiegiem planowanym przez obecny rząd jest "repolonizacja mediów" i wprowadzenie obowiązkowego podatku na "repolonizowane" media, który wszyscy będą musieli płacić. Wszystko to oczywiście dla dobra Narodu. Historia zatoczyła koło.
      • stokrotka_a link: 03.12.15, 10:26
        krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19284159,doradca-oceni-poziom-artystyczny-spektakli-w-starym-teatrze.html
      • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 10:42
        PiS prezentował mentalność pezetpeerelowskiej władzuchny i stosował język propagandy komunistycznej już za swoich poprzednich rządów. Ci, którzy tego nie zauważyli albo o tym zapomnieli, to zwyczajni debile. A reszta to ludzie, którym ani te metody, ani ta mentalność nie przeszkadza - pod jednym wszakże warunkiem: że to oni i ich kolesie rządzą. Tylko o to chodzi.
        Sama czytałaś tutaj wielokrotnie wypowiedzi ludzi, którzy w ogóle nie rozumieją w czym problem. Demokracja? A po ch...? MY mamy rządzić i to MY mamy mówić innym, co im wolno. A że Jarek zdołał wmówić hołocie, którą gardzi, że to on będzie ją reprezentował, to PiS awansowało na MY i to PiS teraz sobie "rządzi z woli ludu, reprezentując wolę Narodu". A ciemny lud wierzy.

        Czekam, kiedy rozpieprzą budżet i zaczną sięgać do kieszeni tych, których rzekomo reprezentują. Bo o ile Polaka jakieś tam abstrakcje w stylu praw mniejszości czy reguł demokracji nie obchodzą, bo przyzwyczajony jest do działania w szarej strefie gdzie się da i omijania prawa jak się da, to gdy władza mu sięga do kieszeni i to tak, że nie jest w stanie od tego uciec - o, wtedy zaczyna drzeć mordę. Trzeba czekać. A wszystko niestety wskazuje na to, że dobrobytu za rządów PiS tu nie będzie.
        • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 11:03
          Masz rację.

          Dobrobytu nie będzie. Otwartym pozostaje jedynie pytanie, jak duże będą szkody.
          • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 11:39
            Nie, pytanie dotyczy tego, jak mocno będą odczuwalne dla wyznawców PiS. Choć im chyba wystarczy oświadczyć, że to postkomunistyczny układ się mści rękami żydowskich biznesmenów i że PiS potrzebuje więcej władzy i więcej czasu na ratowanie Polski przed obcymi i zagładą cywilizacyjną...

            A tam wyżej miało być "pezetperowskiej", ale właściwie wyszło nawet lepiej, jak się tak zastanowić.
            • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 11:56
              Sądzę, że prawdziwi wyznawcy PiS zakaceptują wszystko pod warunkiem, że to PiS będzie rządził dla dobra Narodu i walczył z wrogami Polski. Historia uczy, że odpowiednia propaganda połączona z systemem indoktrynacji dzieci i młodzieży, z ciągłym kreowaniem stanu zagrożenia zewnętrznego i wewnętrznego oraz z zastosowaniem siły i represji wobec nieposłusznych może zapewnić władzę na długie lata. Jeśli uda im się zawładnąć prokuraturą, sądownictwem i mediami (a przecież widać jak skutecznie usuwają wszelkie przeszkody), to tylko doprowadzenie do całkowitego krachu państwa może wysadzić ich z siodła. Niestety, to może potrwać bardzo długo i może spowodować ogromne szkody.
          • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 16:13
            Akurat dobrobyt kraju nie zalezy glownie od czynnikow wewnetrznych szczegolnie w dzisiejszej dynamicznej sytuacji miedzynarodowej choc Polacy napewno docenia wprowadzenie mechanizmow sprzyjajacych wyrownaniu roztwarstwienia spolecznego i wyrownywania szans oraz rownego traktowania wszystkich obywateli z naleznym im szacunkiem:)
            • mendiga Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 16:19
              Nadajesz się do kabaretu. Zresztą nie ty jeden z tej gromady.
            • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 16:26
              Dobrobyt kraju w obecnej sytuacji ekonomicznej w Unii Europejskiej, której członkiem jest RP, zależy w głównej mierze od czynników wewnętrznych, bo nawet te czynniki mogą zmarnować lub właściwie wykorzystać bezprecedensową pomoc finasową płynącą do Polski. Poza tym czynniki wewnętrze mogą zdusić gospodarkę socjalistycznymi reformami i ograniczyć wolność ekonomiczną. Ograniczanie wolności politycznej przez zwycięską partię, która jest depozytariuszem Dobra Narodu już się rozpoczęło i pędzi jak rozpędzony pociąg pancerny.

              A jeśli chodzi o wyrównywanie rozwarstwienia, to największe osiągnięcia w tej mierze miał komunizm zwany socjalizmem (albo odwrotnie), bo prawie wszyscy (z wyjątkiem partyjnych bonzów) byli jednakowo biedni. PiS jest partią nacjonalistyczno-socjalistyczną, czyli nazistowską i jeszcze nie raz zobaczysz, jak potrafi traktować sowich obywateli.
              • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 17:39
                Pożyjemy zobaczymy:)
                Naród wybrał jak wybrał
                wielu nie poszło na wybory bo nie widziało partii której by mogli zaufać
                od już rządzących partii wielu się rozczarowało
                ale rządy partii zbyt otwartej lewackiej też nie są dobrej
                trochę egoizmu czy raczej narodowego instynktu samozachowawczego musi być
                • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 04.12.15, 07:56
                  tirol1 napisał:

                  > Pożyjemy zobaczymy:)

                  Już widzimy. Chyba, że ty ślepy jesteś i nie widzisz. Ale w takim przypadku wątpię, że szybko albo w ogóle odzyskasz wzrok.

                  > Naród wybrał jak wybrał

                  Naród wybrał prezydenta i parlament. Naród nie wybrał łamania konstytucji i kpin z prawa.

                  > wielu nie poszło na wybory bo nie widziało partii której by mogli zaufać
                  > od już rządzących partii wielu się rozczarowało
                  > ale rządy partii zbyt otwartej lewackiej też nie są dobrej
                  > trochę egoizmu czy raczej narodowego instynktu samozachowawczego musi być

                  Instynkt samozachowawczy? A wiesz może, że naród niemiecki wybrał Hitlera i jego partię w demokratycznych wyborach? Wiesz, że doprowadziło to do śmierci milionów ludzi, którzy go wybrali i do krachu państwa niemieckiego? "Naród" dał się tak samo nabrać jak naród niemiecki. I jest jeda jeszcze rzecz bardzo ważna - nie używaj słowa naród w kontekście wyniku ostatnich wyborów, bo powtarzasz po prostu propagandowe kłamstwa PiS. PiS został wybrany przez ok 19% ludzi uprawnionych do głosowania. 19% to naród? Domyślam się, że w matematycei to ty orłem nie jesteś.
                  • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 04.12.15, 18:19
                    Żadna Konstytucja nie jest łamana zresztą
                    poprzednicy też manipulowali Trybunałem
                    a wyroki Trybunału nie były bezstronnie polityczne.
                    Porównywanie obecnej sytuacji do 3 Rzeczy to grube nieporozumienie!
                    CI którzy nie glosowali w wyborach zdając sobie sprawy kto może je wygrać tez pośrednio swoją absencją poparli PIS.
                    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 07:47
                      tirol1 napisał:

                      > Żadna Konstytucja nie jest łamana zresztą

                      Konstytucja RP jest, ślepy człowieku. Niestety, za tę ślepotę tobie i milionom innych Polek i Polaków przyjdzie słono zapłacić.

                      > poprzednicy też manipulowali Trybunałem
                      > a wyroki Trybunału nie były bezstronnie polityczne.

                      Czyżbyś próbował sugerować, że jeśli kotoś przed tobą okradł dom, to ty zamiast dzwonić na policję masz prawo wejść przez otwarte drzwi i ukraść to, co w tym domu pozostało?

                      > Porównywanie obecnej sytuacji do 3 Rzeczy to grube nieporozumienie!

                      Nieporównywanie to idiotyzm i ślepota. Lepiej dmuchać na zimne niż obudzić się z ręką w nocniku. A jak zapewne wiesz, Niemcy nie dmuchali, a gdy się obudzili było już za późno na ratowanie ich państwa. Zapłacili ogromną i bardzo gorzką cenę za popieranie niekonstytucyjnych zmian.

                      > CI którzy nie glosowali w wyborach zdając sobie sprawy kto może je wygrać tez p
                      > ośrednio swoją absencją poparli PIS.

                      Ci, którzy nie głosowali, przyczynili się do takiego a nie innego wyniku wyborów, ale nie głosowali ani na PiS ani za łamaniem konstytucji i prawa. Twierdzenie, że naród dał im mandat do antykonstytucyjnych kroków to czysta bolszewicka manipulacja propagandowa.
                      • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 17:49
                        Na szczęście Twoje obawy są przesadzone i bezpodstawne:)
                        Bo nawet zdecydowana większość elektoratu PiS-u chce Polski demokratycznej ( sprawiedliwej, uczciwej, solidarnej) będącej pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej i Wspólnoty Międzynarodowej:)!!!
                        Wierzę , że zmienisz swoje nastawienie, gdy poczujesz pozytywne aspekty zmian w Polsce np
                        poprawa funkcjonowania Państwa ( np służby zdrowia ):)
                        • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 18:15
                          Na nieszczęście, większość elektoratu PiS to ludzie, którzy dali się oszukać (z tobą włącznie). Nie są jednak ani jedynymi ani pierwszymi ofiarami polityków łamiących prawo w imię dobra narodu. Za głupotę i bierność niejednokrotnie elektoraty słono płacą. Ci, którzy nie znają historii i nie potrafią uczyć się na błędach poprzednich pokoleń, szkodzą sobie i innym.
                          • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 20:06
                            Zaloze sie ze wiekszosc elektoratu PISu i nie tylko popiera te zmiany ktore zachodza w Polsce i w zaden sposob nie czuje sie oszukana:) obecne dzialania blyszcza na korzysc w porownaniu z ekshibicjonizmem poprzedniej ekipy :)
                            • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 08.12.15, 07:47
                              tirol1 napisał:

                              > Zaloze sie ze wiekszosc elektoratu PISu i nie tylko popiera te zmiany ktore zac
                              > hodza w Polsce i w zaden sposob nie czuje sie oszukana:)

                              Myślę, że to prawda. Gdy Hitler doszedł do władzy w demokratyczny sposób i zaczął działać na szkodę niemieckiego społeczeństwa działaniami wbrew prawu i konstytucji, też większość go popierała a jego popularność rosła. Ci ludzie nie czuli się oszukani aż do czasu, gdy było za późno, by zapobiec katastrofie. Mało tego, niektórzy wierzyli do końca, a nawet po całkowitej klęsce Niemiec i destrukcji kraju. Polscy wyborcy wcale nie są inni niż niemieccy.
                              Nie twierdzę, że Polskę czeka ten sam los co Niemcy, ale modus operandi jest ten sam. Na szczęście JK jest tylko malutką i niedoskonałą kopią Wodza.

                              > obecne dzialania blysz
                              > cza na korzysc w porownaniu z ekshibicjonizmem poprzedniej ekipy :)

                              O tak! Uderzenie pioruna, które niszczy dom też błyszczy na niebie. Ta uwaga o ekshibicjonizmie to przejaw twojego ekshibicjonizmu (anty)intelektualnego?
              • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 03.12.15, 17:46
                w wyrównywaniu szans nie chodzi o urawniłowkę
                zrównanie płac
                tylko o to by pracowitym zdolnym dawać wędkę a nie rybę
                sprawiedliwie nie znaczy po równo i stwarzać sprzyjające warunki do pracy i prowadzenia biznesu
                różnice w płacach muszą być aby była motywacja do pracy i prowadzenia biznesu
                ale różnice mogą być duże ale nie mogą być rażące
                • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 04.12.15, 07:58
                  tirol1 napisał:

                  > w wyrównywaniu szans nie chodzi o urawniłowkę
                  > zrównanie płac
                  > tylko o to by pracowitym zdolnym dawać wędkę a nie rybę

                  Ach rozumiem - ty uważasz, że dawanie po 500 zł na dziecko to wędka. No, mistrz z ciebie! Mistrz iluzji.
                  • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 04.12.15, 18:27
                    pięćset zł na dziecko to akurat jest jednak bardziej ryba
                    ale najpierw trzeba ludziom dać rybę by mieli siłę łowić wędką:)
                    wiem że w obecnej sytuacji tj roznic płacowych miedzy Polską a resztą Zachodu te nowo urodzone dzieci mogą jako dorosną opuscić nasz kraj chyba że róznice płacowe zanikną ale wtedy osoby opuszczające kraj /lub ich kraje docelowe powinny byc obciążone zwrotem kosztów kształcenia ich przez Polskę- nie ma obiadu za darmo.
                    a może za zagranicą ci nasi obywatele bedą nieformalnymi ambasadorami Polski?
                    a może z pochłonietego chaosem ZAchodu Eu firmy chcące spokoju przeniosą się do Polski?
                    all is possible:!!!
                    Najważniejsza jest siła gospodarki kraju , do spraw obyczajowych rząd nie powinien się wtrącać:)
                    • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 08:02
                      tirol1 napisał:

                      > pięćset zł na dziecko to akurat jest jednak bardziej ryba
                      > ale najpierw trzeba ludziom dać rybę by mieli siłę łowić wędką:)

                      Wiesz, co ludzie zrobią z taką "rybą"? Zjedzą ją, strawią i zostanie po niej tylko smród odchodów. Zdajesz osbie sprawę, ile pieniędzy na to pójdzie? Wiesz ilu zdolnych studentów można byłoby posłać na najlepsze zagraniczne uczelnie, żeby wykształcić nowe pokolenie ludzi zdolnych do uczynienia z Polski kraju inowacyjnego i wysoko rozwiniętego gospodarczo? Przecież to są dziesiątki miliardów złotych rocznie! Czytałeś może o tym w jaki sposób Korea Południowa, Tajwan czy Singapur dbały i dbają o podtrzymanie rozwoju gospodarczego? Otóż, od dziesięcioleci inwestują w nowe technologie i w studentów. Rządy wysyłają rocznie tysiące studentów na studia w najlepszych uczelniach świata i opłacają im czesne a nawet koszty utrzymania. W zamian studenci podpisują umowę o zobowiązaniu do pracy na rzecz swojego kraju przez określony czas. To jest wędka. Czy Mały Dyktator o takim rozwiązaniu pomyślał, czy chce je wprowadzić? Nie, nie chce, ponieważ to rozwiązanie długoterminowe, a jemu chodzi tyko o populistyczne zagrania i zdobywanie szybkiego poparcia wyborców w celu realizacji jego chorych ambicji i zaspokojenia rosnącego ego. I właśnie dlatego Polska pozostanie krajem zacofanym i zacznie staczać się w stronę biedy.

                      > a może za zagranicą ci nasi obywatele bedą nieformalnymi ambasadorami Polski?
                      > a może z pochłonietego chaosem ZAchodu Eu firmy chcące spokoju przeniosą się
                      > do Polski?
                      > all is possible:!!!

                      Może babci urosną wąsy?! Bujanie w obłokach wyobraźni nie uczyni Polski krajem sukcesu gospodarczego. Zacofanie światopoglądowe i populizm skutkują zacofaniem gospodarczym i ograniczeniem wolności politycznej i obywatelskiej.

                      > Najważniejsza jest siła gospodarki kraju , do spraw obyczajowych rząd nie powi
                      > nien się wtrącać:)

                      Dla tego rządu sprawy światopoglądowe są najważniejsze. Widać to jasno w uprawianej przez PiS bolszewickiej propagandzie. Od bolszewików różnią się tylko tym, że zamiast czerwonego sztandaru międzynarodówki komunistycznej niosą sztandar międzynarodowej organizacji kościelnej. Metody polityczne mają takie same.
                      • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 17:57
                        co do tych 500,00 zł i stypendiów masz dużo racji ( nie jestem bezkrytycznym fanatykiem obecnego rządu:) - no ale takie są minusy demokracji:),
                        dlatego należałoby wprowadzić kontrolę wydawania tych 500,00 zł w przypadku rodzin patologicznych - tak jak to się dzieje np w Niemczech
                        po drugie : ludzie z Zachodu i ich biznes przeniesie się do Polski nie dlatego że my jesteśmy idealni
                        ale że u nas moze będzie spokojniej niż na obecnym zachodzie EU.
                        po trzecie: Wkrótce się przekonasz że sprawy gospodarcze są dla obecnego rządu duzo ważniejsze niż swiatopoglądowe :)!
                        • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 18:25
                          hehehe Biznesmeni z Zachodu nie są tacy durni jak wyborcy PiS, o czym już można się przekonać, a to dopiero początek. Natomiast PiS codziennie pokazuje, że władza dla władzy jest dla nich najważniejsza. Odpowiednia propaganda, granie na emocjach mas i podsycanie atmosfery walki zapewnią im władzę na długo. Zapłacą za to zwykli ludzie, którzy dali się oszukać, tak jak miało to miejsce w przypadku nazizmu i komunizmu. Popatrz, co dzieje się w Rosji i na Węgrzech. Polska dołączyła do klubu.
                          • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 07.12.15, 20:15
                            Dla biznesu najwazniejszy jest spokoj a to jest atut Polski nawet nasza wada tj sklonnosc do zycia ponad stan dla przyciagania inwestycji staje sie zaleta bo biznes szuka chetnych do wydawania pieniedzy rynkow:)!, przeciez koalicja Po Psl tez w pelni korzystala z wladzy a obecna wladza dostrzega slabych biednych niezaradnych ,po trzecie porownanywanie obecnej sytuacji do rzadow nazistow komunistow to gruba niesprawiedliwosc jezeli nie( przepraszam) glupota lub zlosliwosc ze wyborow nie wygrali Twoi ulubiency:)
                            • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 08.12.15, 08:10
                              tirol1 napisał:

                              > Dla biznesu najwazniejszy jest spokoj a to jest atut Polski

                              Dla biznesu najważniejsza jest stabilość prawa. Jeśli konstytucja i prawo są łamane przez prezydenta, parlament i rząd, a decyzje dotyczące prawa są podejmowane przez autokratę siedzącego na tylnym siedzeniu, to dla biznesu sygnał, że trzeba się wycofywać.

                              > nawet nasza wada tj sklonnosc do zycia ponad stan dla przyciagania inwestycji staje sie
                              > zaleta bo biznes szuka chetnych do wydawania pieniedzy rynkow:)!,

                              Naszą wadą jest warcholstwo, lekceważenie i łamanie prawa oraz sobiepaństwo - to cechy antybiznesowe. Obecny rząd wzmacnia te wady, więc będzie odstraszał biznes, co już zresztą widać na giełdzie.

                              > przeciez koalicja Po Ps
                              > l tez w pelni korzystala z wladzy a obecna wladza dostrzega slabych biednych ni
                              > ezaradnych ,

                              Poprzednia koalicja nie demontowała Trybunału Konstutucyjnego, nie wprowadziła ustawy podporządkującej media publiczne Radzie Mediów Narodowych i nie próbowała cenzurować sztuki i stacji telewizyjnych tak jak robi to ministerstwo cenzury i dziewictwa narodowego.

                              > po trzecie porownanywanie obecnej sytuacji do rzadow nazistow komun
                              > istow to gruba niesprawiedliwosc jezeli nie( przepraszam) glupota lub zlosliwo
                              > sc ze wyborow nie wygrali Twoi ulubiency:)

                              Głupotą szkodzącą całemu państwu jest niedostrzeganie podobieństw pomiędzy działalnością obecnych władz a "dokonaniami" komunistów i nazistów. To jest ślepota polityczna i prawna. Za tę ślepotę przyjdzie ludziom zapłacić i zapłacą za to ci, którzy dzisiaj popierają bezprawie w wykonaniu obecnych władz. Działają na szkodę całego społeczeństwa i to jest smutne. Jeśli chodzi o mnie osobiście, to wybory wygrywać może dowolna partia - najważniejszym kryterium oceny działalności partii jest dla mnie praworządność. PiS jest partią dyktatorską. Tam rządzi jeden człowiek, co przekłada się teraz na rządzenie całym krajem. Musisz być ślepy, żeby nie widzieć, że JK działa jak Putin lub Łukaszenka - w "wyborach" na prezesa partii był tylko jeden kandydat i zapewne wiesz, kto nim był. Jeden z delegatów wybierających JK na prezesa stwierdził, że nie było w tym nic dziwnego, bo pomimo że był tylko jeden kandydat, to każdy miał prawo wyboru, bo mógł na JK głosować albo nie. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że to parodia wolnych wyborów. Jeśli sobie nie zdajesz, to jesteś przypadkiem beznadziejnym.

                              Dla mnie osobiście JK może robić, co chce. Mieszkam tak daleko od tego zamętu, że mogę być spokojna o swoją przyszłość. Teraz dopiero okazuje się, jak słuszna była moja decyzja o wyjeździe z kraju. Destrukcja, którą wyborcy w RP sami sobie gotują to ich sprawa. To jest proces, na który nie mam wpływu. Jestem też w pełni świadoma, że swoimi argumentami nie przekonam ani ciebie ani kilku innych podobnych tobie ludzi i to jest smutne. Natomiast rzeczą pozytywną jest to, że ani ty ani te miliony nie przekonają mnie do poparcia bezprawia i destrukcji. Na szczęście, tutejsze społeczeństwo zbudowało stabilny, demoktratyczny system, o którym obywatele w RP mogą tylko marzyć, bo ich własna ślepota sprowadza ich wciąż na manowce.
                              • stokrotka_a Errata 08.12.15, 08:40
                                Powinno być: "ani kilku milionów innych podobnych tobie ludzi".
                              • leptosom Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 08.12.15, 10:10
                                Mieszkam tak daleko od tego zamętu, że mogę być spokojna o swoją przyszłość. ... .... Na szczęście, tutejsze społeczeństwo zbudowało stabilny, demoktratyczny system, o którym obywatele w RP mogą tylko marzyć, bo ich własna ślepota sprowadza ich wciąż na manowce.
                                Jak z Twoją spokojną przyszłością, w kontekście wyników ostatnich wyborów we Francji? No chyba, że mieszkasz daleko poza Europą, co tylko opóźni Twój niepokój. Owszem może to Ciebie nie dotyczyć, bo dość wcześnie zwiałaś.
                                • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 08.12.15, 10:33
                                  leptosom napisał:

                                  > Jak z Twoją spokojną przyszłością, w kontekście wyników ostatnich wyborów we Fr
                                  > ancji? No chyba, że mieszkasz daleko poza Europą, co tylko opóźni Twój niepokój
                                  > . Owszem może to Ciebie nie dotyczyć, bo dość wcześnie zwiałaś.

                                  Wyniki wyborów we Francji też mnie nie dotkną. Oczywiście, historia może się powtórzyć w postaci katastrofy ogólnoświatowej, ale na to też nie mam wpływu więc bez sensu, żebym martwiła się na zapas. Natomiast wydarzenia w Polsce mają miejsce teraz, a polscy wyborcy poczują wagę swojej ślepoty już niebawem na własnej skórze, nawet jeśli kryzys wolności ograniczy się tylko do RP.
                                  A poza tym ja nie zwiałam, bo gdy wyjeżdżałam nie było powodów do uciekania. Teraz te powody już są, ale ja swoją decyzję opartą na prawie do swobodnego wyboru miejsca zamieszkania nie podjęłam ze strachu. Gdybym jednak teraz mieszkała w RP, to po złamaniu konstytucji przez prezydenta i sejm, po zapowiedziach wprowadzenia zamordyzmu przez ministerstwo cenzury i dziewictwa narodowego oraz po publicznym ogłoszeniu przez sekretarza stanu z tegoż ministerstwa, że RP nie jest państwem neutralnym światopoglądowo, wyjechałabym na pewno. Sekretarz stanu z jaśnie nam panującej partii w końcu powiedział prawdę, choć zapewne nie zdaje sobie sprawy jak bardzo to szkodliwa rzecz dla państwa polskiego. Ludzie o komunistycznej mentalności przebrali się w katolickie szaty i czynią to, co czerwoni czynili wcześniej przez dziesięciolecia. Wspaniałe osiągnięcie!
                              • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 08.12.15, 17:01
                                Giełda spada bo PO nadmiernie zadłużyła kraj i teraz prawda wychodzi na jaw !
                                i spada też bo z powodu spadków akcji sektora energetycznego ( spadek cen surowców na swiecie - brak winy PO) oraz z powodu spadków akcji banków ( powód rozbicie przez PO OFE).

                                Biznes lubi porządek i nie cierpi korupcji a to będą atuty Polski ponieważ aktywizacja CBA oslabi korupcję a surowe prawo odstraszy przestępców i Polska jako kraj bezpieczny spokojny w którym zwalcza sie korupcję będzie jednym z najbardziej ulubionych miejsc do inwestowania przez zagranicznych inwestorów:)
                                • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 09.12.15, 08:08
                                  tirol1 napisał:

                                  > Giełda spada bo PO nadmiernie zadłużyła kraj i teraz prawda wychodzi na jaw !
                                  > i spada też bo z powodu spadków akcji sektora energetycznego ( spadek cen suro
                                  > wców na swiecie - brak winy PO) oraz z powodu spadków akcji banków ( powód roz
                                  > bicie przez PO OFE).

                                  hehehe Ale żeś mnie rozbawił! Jak "wspaniale" zdiagnozowałeś sytuację gospodarczą. Uśmiałam się do łez. :-)

                                  > Biznes lubi porządek i nie cierpi korupcji a to będą atuty Polski ponieważ akty
                                  > wizacja CBA oslabi korupcję a surowe prawo odstraszy przestępców i Polska jako
                                  > kraj bezpieczny spokojny w którym zwalcza sie korupcję będzie jednym z najbard
                                  > ziej ulubionych miejsc do inwestowania przez zagranicznych inwestorów:)

                                  Rozumiem - dowodem na "prawdziwość" twojej wróżby jest usunięcie z urzędu bezstronnego i apolitycznego szefa CBA, P. Wojtunika i pozbawienie go rządowej ochrony. Tak Partia walczy z korupcją! Jesteś naiwny jak dziecko. Ale nie ty jeden - funkcjonariusz Partii na najwyższym stolcu w RP łamie bezceremonialnie konstytucję, kłamie w żywe oczy, a jego wielbiciele rozpływają się pod jego zdjęciami, zachwycając się jego "pięknym" wyglądem. Miliony wyborców głosujacych w czerwcowych wyborach na funkcjonariusza to naiwni idioci, którzy dali się wystrychnąć na dudka (nomen omen ;-).

                                  Teraz to już definitywnie EOT, bo szkoda słów.
                                  • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 09.12.15, 18:04
                                    czas pokaże kto był w błędzie? kto dał się nabrać ?:)
                                    oby z tej burzy zrodziła się Polska naszych marzeń Twoich , moich i milionów innych Polaków:)
                                    by każdy obywatel Polski mógł powiedzieć to jest mój kraj ,czuję się tu u siebie i żyje mi się tu bardzo dobrze :)
                                • r.emik Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 10.12.15, 12:13
                                  E tam, w Polsce giełda jest mała i podatna na manipulację. Od czasu do czasu musi mocno spaść, żeby można było tanio kupić, a później drogo sprzedać. A sytuacja polityczna to tylko pretekst.
                              • tirol1 Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 08.12.15, 17:04
                                Mówię Ci Twoje obawy są mooooocnoo przesadzone!
                                Naród Polski nigdy nie zgodzi się likwidację demokracji , wprowadzenie dyktatury!
                                WYbory w r. 2019 odbędą się planowo i będą demokratyczne wolne uczciwe i przejrzyste :)!!!! Jestem tego absolutnie pewny:)!!!
                            • stokrotka_a Re: Kobiety czy stosunek w teatrze? 08.12.15, 09:10
                              EOT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka