Dodaj do ulubionych

niemiecki czy francuski

26.01.17, 15:18
Mam znajomą (ale to dopiero połowa problemu). Znajoma jest całkiem inteligentna i szybko się uczy. Przyszło jej do głowy nauczyć się języka obcego. Ma do wyboru niemiecki i francuski. Zna już jeden język z grupy germańskiej i jeden z romańskiej. Znajoma nie wie, na co się zdecydować, a kolejny język nie jest jej potrzebny do niczego poza szpanowaniem przed znajomymi i łechtaniem własnego ego.

To który mam wybrać i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: niemiecki czy francuski 26.01.17, 15:34
      do łechtania to francuski no ale jak wybujałe ego to niemiecki ... zastanawiam się jaki może być język z grupy germańskiej, który nie jest językiem niemieckim...
      a dlaczego nie jakiś dodatkowy język słowiański albo taki węgierski?
      • mendiga Re: niemiecki czy francuski 26.01.17, 15:40
        Mam wybujałe i chcę łechtać. A mogę uczyć się tylko jednego naraz.

        Jak to jaki germański? Ten germański, o którym nikt by nie powiedział, że jest germański, czyli angielski.

        A dlaczego miałby być słowiański albo taki węgierski? To ja tu się pytam. Pytam się! Argumenty mi daj, człowieku, bo jestem w kropce.
        • mariuszg2 Re: niemiecki czy francuski 26.01.17, 15:49
          mendiga napisał(a):

          > A mogę uczyć się tylko jednego naraz.

          a to dlaczego?

          > A dlaczego miałby być słowiański albo taki węgierski? To ja tu się pytam. Pytam
          > się! Argumenty mi daj, człowieku, bo jestem w kropce.

          gdyż w językach słowiańskich albo takim węgierskim jest coś wielokulturowego.... i germańskiego i łacińskiego i cygańskiego i żydowskiego i tatarskiego i celtyckiego i ten no... ugrofińskiego ...oraz tureckiego.... znając jezyk słowiański chłoniesz to wszystko a taki francuski to gdzie Ci się przyda? W Algierii ?
          • mendiga Re: niemiecki czy francuski 26.01.17, 16:00
            A znasz kogoś, kto opanowałby SZYBKO i dobrze dwa języki obce naraz, od zera, pracując i ucząc się jeszcze innych rzeczy? Ja nie znam. Wielu takich, co po 3 lata męczą poziom A - i owszem. Nie mam tyle czasu.
    • eat.clitoristwood Inteligencja nie ma wpływu 26.01.17, 15:39
      na szybkość uczenia się języków. Wiem coś o tym, bo sam uczę się ich dość szybko.
      Znajomość francuskiego, czy niemieckiego to żaden szpan.
      Naucz się jakiegoś mlaskającego dialektu z Afryki. Nie dość, że zrobisz wrażenie, to nikt Cię nie poprawi.
      • mendiga Re: Inteligencja nie ma wpływu 26.01.17, 15:44
        Dobra, poprawię się i postaram się nie robić jaj. Nie chcę szpanować. Chcę, żeby był użyteczny, czyli chcę móc z niego korzystać na co dzień - w przeciwnym razie to nie ma sensu. Korzystam w sposób typowy - czytanie książek (raczej nie beletrystyka), słuchanie radia, oglądanie programów informacyjnych i rozrywkowych, sporadyczne pisanie i gadanie z ludźmi (głownie w celach ćwiczebnych). Czy któryś wydaje się sensowniejszym wyborem, biorąc pod uwagę powyższe?

        Może ktoś tu zna oba te języki?
        • kalllka Re: Inteligencja nie ma wpływu 26.01.17, 15:54
          No to, w takim razie tylko języka programowania.
          Np rosyjski jest powszechnie wykorzystywany przez C#. No i maniu ci pomoże.. i it, a także wahal specjalizował się. Choć on na ten przykład programuje /mówi/ tak, ze -nie-zawsze znaczy -nie-.
          • mendiga Re: Inteligencja nie ma wpływu 26.01.17, 16:26
            Tylko po co? W kwestii watykańskiej wystarczy mi, że opanuję baczność - spocznij - pokłon - klęk. I tak kobiety mają milczeć. Mogę jeszcze ćwiczyć obślinianie pierścienia i łapanie fruwających hostii, ale nie wiem, czym godna.
              • mendiga Re: Inteligencja nie ma wpływu 26.01.17, 16:52
                Tak powiadają, ale mnie się nie podoba (być może za mało słuchałam). Zresztą to nieważne, bo jak siebie znam, spodobałby mi się zaraz po rozpoczęciu nauki, tylko że jakoś mało pożyteczny i użyteczny mi się wydaje. Nie ma żadnej przewagi (poza urodą i legendami o poziomie trudności) nad francuskim i niemieckim. Chyba że ma, a ja nie wiem. Ma jakieś inne zalety?
                • six_a Re: Inteligencja nie ma wpływu 26.01.17, 17:00
                  trudno powiedzieć, u mnie jest użyteczny. używam go do oglądania tenisa na kanale który nadaje tylko tenisa i tylko po włosku. a że tenisa znam, to wydaje mi się, że włoski też znam. oczywiście, jak przełączę na co innego, to przestaję znać. taka sytuacja;)

                  niemiecki jest upierdliwy ze względu na gramatykę, francuski ze względu na wymowę i gramatykę. wymowa jest dla mnie nie do przeskoczenia, a przysięgam, że próbowałam. więc jak już się nauczysz, to na pewno będziesz bohaterką foruma, przynajmniej dla mnie:)
                  • mendiga Re: Inteligencja nie ma wpływu 26.01.17, 17:15
                    Nie no, nie mam takiego kanału. Zresztą sport mnie nudzi. Czyli włoski odpada.

                    Co do francuskiego - brałam pod uwagę ten problem. Myślałam sobie, że jeśli zacznę z francuskim, to najpierw zbadam, czy będę w ogóle w stanie opanować wymowę w stopniu, który mi pozwoli później bez zażenowania tego języka faktycznie używać. A jak nie, to dam spokój. Nęci mnie, bo czytając, sporo rozumiem. Bez porównania z niemieckim w każdym razie.
            • j-k moj komputer jest malym wampirem 27.01.17, 09:58
              mendiga napisał(a):
              > Tego nawet nie pamiętasz.

              - skleroza nie zna biegu wstecznego.

              I znowu z błędem napisałeś. Że niby specjalnie...

              - NIE. moj komputer jest malym wampirem i z tgo dzbanka krwi upil sobie lyczka.

              1. Uswiadomilem sobie niedawno, ze znajomosc tych kilku jezykow - ktore onegdaj w pocie czola przyszlo mi poznac - jest psu na bude.
              Bo w zadnych z nich nie mam nic do powiedzenia.

              2. Podsumowujac: - miast zawracac sobie glowe jakims kolejnym jezykiem, cwicz lwepiej wlasny ( w syytuacjach godnych pozazdroszczenia - ma sie rozumiec)
              - co tez serdecznie polecam.
              • mendiga Re: moj komputer jest malym wampirem 27.01.17, 11:35
                1. A kto ci kazał porywać się na mówienie? Mnie tam wystarczy, że mogę sobie coś ciekawego przeczytać. Ech, obrotowy, życie człowieka bez dostępu do informacji jest życiem smutnym. Choćby nie wiem jak biegle i często obracał jęzorem.
                • j-k ee tam.... 27.01.17, 12:36
                  mendiga napisał(a):
                  Ech, obrotowy, życie człowieka bez dostępu do informacji jest życiem smutnym.

                  ee tam....
                  czym mniej wiesz, tym masz mniej rozterek i watpliwosci.

                  ja tam wiem tylko jak sie obraca tegie lokomotywy i ta wiedza zupelnie mi wystarcza:
    • alpepe Re: niemiecki czy francuski 26.01.17, 17:32
      Aha i francuski jest gupi, przodu wyrazu nie wymawiasz, środek wymawiasz inaczej niż napisane, a końca też nie wymawiasz, do tego musisz cały czas mieć usta złożone w dzióbek, ou lala!
    • bo1 Re: niemiecki czy francuski 27.01.17, 13:12
      Moja subiektywna odpowiedź: francuski jest ładny, niemiecki brzydki. Francuski jest trudny na początku. Jak się przebrnie przez skomplikowaną gramatykę, to robi się łatwiej. Francuski ma sporo głosek, które nie występują w polskim i niektórym trudno je prawidłowo wymawiać. Niemiecki dla Polaka jest prawdopodobnie bardziej przyswajalny, fonetycznie łatwiejszy, gramatycznie logiczniejszy. Przydatność obu języków w życiu porównywalna. Z jednego i z drugiego dość dużo w historii czerpaliśmy. Co do przydatności za granicą - wszystko zależy, dokąd lubimy wyjeżdżać. U mnie przy takim jak Twój wyborze chyba przeważyłyby względy estetyczne, a więc francuski.
      • mendiga Re: niemiecki czy francuski 27.01.17, 13:25
        Nie znam cię, więc pozwolę sobie na małe śledztwo: skąd masz te informacje? To opinie płynące z własnego czy z cudzego doświadczenia? Znasz któryś z tych języków albo jakiś im pokrewny? Na jakim poziomie? I jeszcze w jaki sposób i jak długo się uczyłaś tych języków, które znasz. Zdradź mi te informacje, jeśli możesz.
        • bo1 Re: niemiecki czy francuski 27.01.17, 14:34
          Mendigo, to są informacje zarówno z obserwacji, jak i z własnego doświadczenia. Niemiecki znam słabiej, bo zniechęciła mnie do długotrwałej nauki jego brzydota. Wchodził mi do głowy dość łatwo. Z francuskim na początku szło mi raczej trudno. Po 2 latach mało intensywnej nauki coś zaskoczyło i poszłooo. Wsiąkłam i poszłam na całość. Znam go, śmiem twierdzić, bardzo dobrze (robię profesjonalne tłumaczenia). Za łatwy na początku, a im dalej, tym trudniejszy, uważam angielski (ten też tłumaczę). Generalnie piękny i łatwy dla Polaków jest jak dla mnie rosyjski. To są jednak sprawy indywidualne. Jednemu przychodzi coś łatwiej, drugiemu trudniej. Cudzym stażem nauki nie ma się co kierować, bo to zależy od indywidualnej podatności na dany język, jakości nauczycieli, lektorów, wykładowców, a przede wszystkim od intensywności nauki. Jeśli chodzi o nauczanie amatorskie, nie jestem zwolenniczką całkowicie "samoobsługowego" nauczania. Przynajmniej na początku dobry lektor jest potrzebny choćby do ustawienia fonetyki, o ile sam ma dobrze ustawioną, co nie zawsze jest takie oczywiste ;). Ty masz za sobą i język romański, i germański, więc bazę masz zarówno pod francuski, jak i pod niemiecki. Wiadomo, że każdy kolejny język przychodzi łatwiej niż ten pierwszy. Tak jak pisałam, a potwierdzają to moi wielojęzyczni koledzy, Polakowi łatwiej pójdzie raczej z niemieckim. Ale ten francuski, no ładny jest...
          • mendiga Re: niemiecki czy francuski 27.01.17, 15:08
            Dzięki.
            Tak, to wszystko sprawy indywidualne i dlatego też pytam o podejście, bo zasadniczo ludzie skażeni są postawą "niechaj mnie nauczą" i to trzeba uwzględnić, analizując ich porady i opinie.
            Co do wymowy, z doświadczenia wiem, że na rynku prywatnym trudno o lektorów, którzy uczyliby początkujących wymowy z głową. Ja w każdym razie nigdy na takich nie trafiłam. Z angielskim miałam szczęście do nauczycielki w liceum, która zrobiła nam regularny kurs fonetyki przypominający ten z filologii. Jednak wiem, że część ludzi z CPE na półce nie otarła się nawet o ten problem, co dobrze słychać. A przecież wszyscy oni na jakimś etapie, zapewne na początkowym także, polegali na lektorach. Tak więc wielkich nadziei w typowych kursach nie pokładam, ale oczywiście zupełnie samodzielna nauka języka to też nie moja bajka. Ostatecznie ktoś musi wskazać mi błędy, z kimś muszę rozmawiać, żeby w ogóle mieć motywację do pamięciowej nauki.

            Zakładam, że angielskiego nauczyłaś się najpierw. Czy możesz mi jeszcze powiedzieć, na jakim poziomie opanowania angielskiego zaczęłaś uczyć się francuskiego?
            • bo1 Re: niemiecki czy francuski 27.01.17, 16:23
              mendiga napisał(a):

              > Zakładam, że angielskiego nauczyłaś się najpierw. Czy możesz mi jeszcze powiedz
              > ieć, na jakim poziomie opanowania angielskiego zaczęłaś uczyć się francuskiego?

              A nie. Odwrotnie było. U mnie kolejność była taka, że zaczęłam od rosyjskiego, później zaczęłam francuski, dalej angielski i jeszcze dalej niemiecki. Rocznej nauki angielskiego w wieku 6 lat nie liczę, bo to takie mało świadome było. Co do wymowy, pamiętam jak lektorka francuskiego uprzedzała nas, że jeśli ktoś wcześniej uczył się dość intensywnie angielskiego, to może mieć kłopoty z wymową francuską. To się potwierdzało u kolegów z angielską przeszłością. Odwrotnie chyba też to działa. Zazwyczaj Francuzi mają koszmarny akcent, mówiąc po angielsku, a Anglicy/Amerykanie mają jeszcze koszmarniejszy, mówiąc po francusku. Ja najwięcej zastrzeżeń mam do swojej wymowy w angielskim, chociaż generalnie i tak natura obeszła się ze mną dość łaskawie, bo mam dobry słuch muzyczny, czyli było mi łatwiej. Lektorów, którzy odpuszczają fonetykę jest wielu, a szkoda. Jeszcze więcej jest osób, którym kompletnie nie zależy na dobrym akcencie i wystarczy im, że mogą się swobodnie porozumieć. Ale na cudzoziemskich rozmówcach dobry akcent robi korzystne wrażenie, więc może warto się przyłożyć.

      • alpepe Re: niemiecki czy francuski 27.01.17, 14:45
        a gdzie niby gramatyka we francuskim jest skomplikowana? Walisz zdania jak groch z kapustą, możesz mieć tzw. sraczkę werbalną i się nie przejmujesz, a w niemieckim najpierw musisz się zastanowić, co chcesz powiedzieć.
        • znana.jako.ggigus Re: niemiecki czy francuski 29.01.17, 13:16
          Może uczyłaś się w stopniu podstawowym. Chociażby czasownik w czasie teraźniejszym, wszelakie podgrupy, dalej system czasów. Tryby. Zmiana odmiany czasownika w każdym z tych przypadków.
          Plus osobne końcówki dla obu rodzajów, ale też nie wszęDzie. Przymiotnik kiedy i jakie końcówki i kiedy i dlaczego przed rzeczownikiem, a kiedy po.
          Oczywiście tak samo ścisła konstrukcja zdania jak i w niemieckim.
      • xingxing Re: niemiecki czy francuski 02.06.20, 16:08
        No tu się nie do końca zgodzę. Francuski akurat ze względu na wymowę będzie dla Polaka o wiele bardziej intuicyjny (nosowe głoski i te sprawy) niż w przypadku akcentu niemieckiego przy którym trzeba nieco nienaturalnie ,,ściskać" gardło, a wymowa umlautów jest dla nas zupełną nowością i nie mamy w polskim podobnych dźwięków.
        No i nie wiem jak inni, ale dla mnie francuski jest znacznie bardziej logiczny niż niemiecki.

        We francuskim jednak akcent znacznie łatwiej jest sobie wyrobić.
        Estetyka to kwestia indywidualna, i nie ma co generalizować, bo to droga donikąd.
      • mendiga Re: niemiecki czy francuski 27.01.17, 22:40
        Ja. Ze znajomą to taki żarcik.
        Oczywiście, że wszystko zależy od upodobań. Ale ja nikogo o swoje upodobania nie pytam. Ja pytam o radę w nadziei, że ktoś powie mi coś, czego nie wiem, podsunie myśl, na którą sama nie wpadłam ani której nigdzie nie wyczytałam.
    • znana.jako.ggigus Re: niemiecki czy francuski 29.01.17, 11:52
      A może znajoma najpierw wylosuje jeden język i najpierw spróbuje 6 mies. jeden, a potem drugi?
      Znam obydwa w różnym stopniu i ciężko ich naukę porównać.
      Nie będę pisała, jaki straszny dla ucha jest niemiecki, bo takie rzeczy uważam za bzdurę. Polski dla nieprzyzwyczajonego ucha szeleści, jest płaski i cichy.
      Bardziej się szpanuje francuskim. Le Monde po pachą hulaj dusza.
      • mendiga Re: niemiecki czy francuski 29.01.17, 12:14
        Też jakaś myśl, ale ja mam taką koncepcję, żeby zacząć się przygotowywać mentalnie i rozpocząć osłuchiwanie z językiem jakiś czas przed rozpoczęciem faktycznej nauki, więc lepiej jednak na któryś się zdecydować i odpuścić dopiero, jeśli się okaże, że jest kompletnie nie do przejścia.
        A kiedy zaczęłaś uczyć się tych języków, w jaki sposób i jak ci to szło?
        • znana.jako.ggigus Re: niemiecki czy francuski 29.01.17, 12:23
          Niemiecki ogólniak, a potem studia. W LO miałam łacinę i nasza łacinniczka cały czas powtarzała - uczcie się języka romańskiego.
          I miała rację.
          Potem na studiach wzięłam lektorat z franc. i okazało się, że mam dobrą wymowę (ale wymowa to akurat moja specjalność. Ja b. szybko wyłapuję niuansy wymowy w rozmaitych językach).
          W tej chwili niemiecki jest moim językiem powszednim, bo mieszkam w Niemczech, pracuję i także piszę. Studiowałam tutaj też, tłumaczyłam na niemiecki (i to nie tylko z polskiego) i z niemieckiego.
          Francuski - czytam i rozmawiam z moją kumpelą, Francuzką.
          Szło mi szybko, bo mi nauka języków zawsze szybko szła.
          A tych wszystkich rzekomych różnic, że brzydki, że język handlu itepe, nie uznaję. Wyznaję zasadę, że każdą rzecz da się wyrazić w innym języku. No może poza mową potoczną, slangiem, bo tego np. niemiecki nie ma aż tak rozbudowanego jak polski. Jest oczywiście slang młodzieżowy i mowa potoczna, ale to nie są aż tak dwa oddzielne systemy jak oficjalny polski i używany polski.
          Osłuchać się można jakiś czas. Ja bym np. poleciła film w oryginale i znapisami i w tym języku (franc/niem) - po prau filmach powinna znajoma wiedzieć, co jej bardziej pasuje.
          A tę metodę - film w wersji oryginalnej i napisy polecam kontynuować podczas nauki.
    • xingxing Re: niemiecki czy francuski 02.06.20, 16:23
      Który wybierzesz to indywidualna sprawa.
      Ja stawiam na francuski, ale Ty możesz pomyśleć o jakimś innym języku germańskim, lub po prostu uczyć się obu.
      Nie ucz się tego którego nie lubisz, bo i Ty się będziesz męczyć, i taka nauka będzie bezcelowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka