Dodaj do ulubionych

awantury/ temperament obojga

14.08.18, 19:28
Hej!

piszę tu pierwszy raz. Mój partner jest bardzo temperamentny - awantury z bzdurnych powodów, ostre słowa, a po dwóch godzinach jakby nigdy nic.
I tak, mnie również zdarza się wybuchnąć, ale głupio mi jak powiem za dużo, za ostro.

Jak jest u Was? Przesadzacie? czy wtedy się przepraszacie? jakie najgorsze rzeczy sobie mówicie w kłótniach, które nie są prawdą tak naprawdę, a mówicie je po to, żeby "dowalić" drugiej osobie?

Ja ostatnio powiedziałam w kłótni, że przykro mi, że się poznaliśmy i że zmarnowałam przez niego 2 lata. Kolejnego dnia wróciliśmy do tematu, z uśmiechem powiedział, że powinnam go przeprosić za to i to zrobiłam. Zamierzalam już wcześniej przeprosić..
Obserwuj wątek
    • adria231 Re: awantury/ temperament obojga 14.08.18, 20:39
      Dziwię się ,że tkwicie w takim związku . Nic was nie wiąże oprócz tych zmarnowanych dwóch lat. Chcecie sobie całe życie zmarnować? Jeżeli nie potraficie opanować swoich temperamentów- to jak chcecie spędzić dalsze lata?
      Jeżeli będziecie mieć dzieci, to jak je wychowacie w takiej temperamentnej atmosferze?
      Powyższy opis waszego związku ,awantury z bzdurnych powodów - bardzo to źle wróży na przyszłość. Uciekać jak najszybciej i jak najdalej. Można by jeszcze spróbować porady u psychologa.... Ale czy to coś da?
      • ikks123 Re: awantury/ temperament obojga 14.08.18, 21:02
        Ale związek jest ok. Chyba w każdym zdarzają się kłótnie. Nasze po prostu są jak burze z piorunami - intensywne, ale po nich jest ok.
        Tylko czasem zastanawiam się czy jak sobie mówimy różne rzeczy czy może w nich jest coś prawdziwego. Z mojej strony nie, bo nie żałuję tych dwóch lat, tak powiedziałam w złości..
        • adria231 Re: awantury/ temperament obojga 15.08.18, 07:22
          Może w wielu związkach zdarzają się kłótnie. Pamiętaj jednak, że kłócić się też trzeba umieć. Nie można używać słów, które ranią. Czasem na zawsze. Z biegiem czasu tych ran jest tak wiele,że nie da się przebaczyć. Jedna ze stron ma dość.
          Wtedy związek rozpadnie się.
    • engarde Re: awantury/ temperament obojga 16.08.18, 17:08
      A czy on również przeprasza? Bo jeśli nie, to mi wygląda na Syndrom Sztokholmski...
      • ikks123 Re: awantury/ temperament obojga 16.08.18, 22:06
        na swój sposób tak.
    • dziala_nawalony Re: awantury/ temperament obojga 17.08.18, 00:44
      tradycyjnie nie przepraszamy,wiem troche to dziwne,ale zwyczajnie nie ma za co.
    • mariuszg2 Re: awantury/ temperament obojga 17.08.18, 07:53
      Przypuszczam, że Twój partner się masturbował nałogowo...prawdopodobnie nadal to robi... jego agresja wynika z tego, że weszłaś pomiędzy jego a jego a wiesz jak się żyje w trójkącie... im wcześniej sobie uświadomisz, że jesteś jego kochanką tym lepiej... ten związek nie ma szans... toksyny aż ulewają się a przejawem tego są wybuchy jego agresji...

      on imponuje sam sobie... choć masz szansę...musisz być bardziej agresywna niż on... najlepiej zapisz się na jakieś wschodnie sztuki walki lub boks... jak nie podziała zawsze możesz zasunąć mu szpilką w krocze... powinno podziałać... faceci uwielbiają zołzy a Ty dzięki temu odzyskasz go dla siebie a on - w sensie on nie on - będzie musiał odejść z podkulonym ogonem.
    • baba67 Re: awantury/ temperament obojga 17.08.18, 15:13
      Oboje jesteście zaburzeni. To nie jest normalne.Narcystyczne zaburzenie osobowości plus wspólzaleznośc -polecam na YT. Chociaz to na nic, do odejścia trzeba dojrzeć a dojrzewa się kiedy jest już bardzo żle a niekiedy niestety dzieci.Współczuje-czeka cie hardcorowe pare lat.
      • lotosowa425609 Re: awantury/ temperament obojga 17.08.18, 15:39
        może warto wybrać się do jakiegoś psychologa albo ze znajomymi o tym pogadać? Ja akurat nie mogłabym być z kimś kto jest za bardzo wybuchowy, bo za bardzo biorę przykre tematy do siebie…
    • ulepianka Re: awantury/ temperament obojga 18.08.18, 11:49
      Tak to jest jak do związku dobierają się niedojrzali dorośli. Rozmowa jest kluczem w związku, kłótnia jest dobra w piaskownicy!
    • firlefanz Re: to jest toksyczna relacja... 22.08.18, 22:47
      jeśli to jeden przykład z wielu to ja bym tego nie nazwała kwestią temperamentu - bo temperament to może się sprowadzać do podniesienia głosu.

      Ja ostatnio powiedziałam w kłótni, że przykro mi, że się poznaliśmy i że zmarno
      > wałam przez niego 2 lata.

      to są niezwykle raniące słowa. i należą się za nie przeprosiny.
      ale jeśli coś takiego mówisz - nawet w kłótni - to chyba ten związek nie ma sensu.
      • staurois Re: to jest toksyczna relacja... 23.08.18, 19:45
        Hmm....czyżby opcja :pan i uległa?
    • agnieszka_kak Re: awantury/ temperament obojga 24.08.18, 09:35
      Nie mówię żadnych rzeczy, które nie są prawdą, i nie próbuję mężowi dowalic.
    • atenette Re: awantury/ temperament obojga 24.08.18, 12:21
      Nigdy nie używamy w stosunku do siebie obraźliwych słów. Nigdy nie ranimy się w czasie kłótni. Nasze sprzeczki polegają raczej na próbie przekonania drugiej strony do swojej racji rzeczowymi argumentami. Ponieważ oboje jesteśmy bardzo emocjonalni to staramy się hamować nasze emocje, staramy się nie podnosić głosu i nie przerywać sobie, choć często emocje nami targają. Staramy się też jak najszybciej dojść do porozumienia, albo od razu, albo po chwili kiedy emocje opadną, wiec nie ma u nas obrażania się i fochów po sprzeczce.
      Oboje jesteśmy zdania, że każda sprzeczka, każde złe słowo to rysa na związku. Bardzo się kochamy, szanujemy i dbamy o nasz związek, żeby tych rys było jak najmniej, bo wiemy, że w prostej linii prowadzą one do tego, że związek się rozpada.
      • vitreous Re: awantury/ temperament obojga 27.08.18, 01:33
        Bardzo fajnie brzmi opis Twojego związku. Wygląda na to, że dwie dojrzałe i samoświadome osoby się związały.
        Też chcę budować taki związek, póki co bliżej mi do autorki wątku.
    • sevrena Re: awantury/ temperament obojga 28.08.18, 16:14
      Hej, ja też mam temperament, ale wiele z waszych komentarzy wydaje mi się nieco naciąganych. Jasne, że po ślubie, kiedy mamy już dzieci, a partner jest osobą "wypróbowaną" kłócimy się coraz mniej, ale związek nie zawsze opiera się na czymś, co już zaistniało, najpierw trzeba go , w oparciu o zgodne - lub nie - charaktery - zbudować. Nigdy nie widzieliście, jak wasz partner reaguje w złości? To tak, jakbyście powiedzieli, że nigdy się nie cieszy, nawet pies coś spsoci, ale w gruncie rzeczy nie po to żeby komuś "dowalić", jeśli jesteście w sekcie, to wasz partner, na ogół toksyczny czy nie, to będzie pierwsza osoba która wam o tym powie, albo zwróci uwagę swoim zachowaniem.
      Gorzej, jeśli przez pół życia trafiasz na osoby zainteresowane współżyciem, ale interesowne. Mnie się trafiły i takie i takie, nie jestem ani wycofana społecznie , ani ułomkiem. Na ogół jednak schodzę po prostu ludziom nieszczerym z drogi. Gdybym miała jednak zrezygnować ze swojego charakteru, który raz jest wybuchowy , raz nie (jestem w 50% cholerykiem wg. typów psychologicznych, jak zresztą mój ojciec choleryk )to po prostu nie byłabym sobą.
      Inna sprawa, kiedy ktoś zaczyna "wkurzać cię " dla zabawy. Tego nie uznaję, nie jestem zabawką. Lubię różne medytacje, i aktywność fizyczną, bez tego tez nie czułabym się sobą. a "eteryczny" "estetyczny" idealny świat po prostu dla mnie nie istnieje, ale w tym życiowym rodeo mój sukces, czyli podporządkowanie otoczenia to zarazem babska klęska. Jestem więc po 40 sama jak palec, bo... wygrałam w życiu wszystkie boje. Kłopot polega na tym, że ... jak w znanym filmie, przetrwać może..tylko jeden :( . A chciałeś, żeby było romantycznie!
    • eriu Re: awantury/ temperament obojga 30.08.18, 09:34
      Macie okropne kłótnie. Nie ma się co oszukiwać, takie rzeczy zostają w człowieku jak "powiedziałam w kłótni, że przykro mi, że się poznaliśmy i że zmarnowałam przez niego 2 lata.". Po co takie rzeczy mówić? Takich rzeczy się nie zapomina nawet po przeprosinach :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka